Opinie o Złoty Trójkąt i plaże Goa

4.7/6
(34 opinie)
Intensywność programu
4.9
Pilot
5.0
Program wycieczki
4.9
Transport
4.8
Wyżywienie
4.1
Zakwaterowanie
4.1
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    14

    Wyprawa do Indii

    EWA ZUZANNA, BUKOWSKO 16.04.2025 | Termin pobytu: marzec 2025 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Nasz przygoda z Indiami zaczęła się już na lotnisku w Katowicach, gdzie prawie wszyscy pasażerowie musieli stać w kolejce do okienka rainbow żeby odebrać wizy i inne dokumenty. W momencie otworzenia check-in na lot nikt nie mógł tam pójść ponieważ, nie odebrał dokumentów, a odebrać ich nie mógł bo okienko było zamknięte... Totalna dezorganizacja na dzień dobry. Lot który trwał 11 h linią Enter Air to jakieś nieporozumienie... Bardzo niewygodny samolot na tak daleką podróż. W trakcie lotu powrotnego zabrakło jedzenia, a o kubku czystej wody do picia nie było mowy, woda jedynie na sprzedaż. Po przylocie na Goa udaliśmy się od razu na zwiedzanie. Na początku, po tak długiej podróży bardzo ciężko przystosować się do temperatury i wilgotności powietrza na miejscu, więc zwiedzanie w pierwszy dzień to trochę męka no ale w końcu to wycieczka objazdowa. Na drugi dzień pobudka około 4 rano, przejazd na lotnisko i lot do stolicy. Hotele na objeździe ogólnie ok, jedzenie w hotelach też z tym, że trzeba przygotować się na to, że to są Indie więc to jedzenie jest wszędzie bardzo ostre i jeśli ktoś nie lubi lub nie może jeść to czeka go tygodniowy post, do jedzenia zostaje mu tylko ryż, chlebek i banany. Nie trzeba przejściówek do kontaktów bo w każdym hotelu urządzenia działy bez problemu. Sam obraz Indii pozostawił nam bardzo niemiłe wspomnienia. Wszędzie, oprócz miejsc turystycznych, bardzo brudno, tony śmieci, zapach niekiedy nie do wytrzymania, klaksony aż czerwone od trąbienia co na dłuższą metę jest bardzo uciążliwe. Codziennie mieliśmy nadzieje że może jutro będzie lepiej, ale nie będzie :D Tubylcy jak widzą "białych" ludzi to jakby dostali amoku, ceny 300% wyższe, oszukują na każdym kroku żeby wyciągnąć ile się da. Traktują turystów jak chodzące bankomaty. Nie dajcie się, targujcie ceny i jak czegoś nie chcecie kupić to stanowczo odmawiajcie bo naprawdę czasem nie można się było opędzić od sprzedających. Sam Taj Mahal przepiękny i ratuje ten wyjazd. Zadbane ogrody i sama budowla faktycznie robią wrażenie. Aczkolwiek to miejsce turystyczne i jest tam masa ludzi zwiedzających. W innych świątyniach już takich tłumów nie było, więc można było spokojnie zwiedzać. Po części objazdowej udawaliśmy się znowu na Goa i liczyliśmy że odpoczniemy, ale mieliśmy hotel blisko gwarnej ulicy na której do 5 rano codziennie były imprezy a ściany nie zawsze wygłuszały hałas na zewnątrz. Do plaży Baga mieliśmy z naszego hotelu jakieś 200 m ale jeździliśmy codziennie na inną, ponieważ Baga jest bardzo brudna, trzeba z każdym krokiem omijać śmieci w piasku i odchody krów które tam sobie cały czas spacerują. Leżaków na każdej plaży nie brakuje, ale trzeba coś zamówić żeby móc z nich skorzystać. Śmieszną i niezrozumiałą rzeczą było to, że był absoluty zakaz posiadania na terenie prawie każdej świątyni zapałek i zapalniczki, co najmniej jakby to była bomba. Bardzo nieprzyjemna sytuacja spotkała nas też na lotnisku na Goa gdy chcieliśmy wymienić pieniądze na dolary. Pan który nas obsługiwał na mój paszport wymieniał pieniądze też innym ludziom, a w momencie w którym zaczęłam się go pytać dlaczego ja muszę podawać dane paszportowe a inny biorą pieniądze i odchodzą to powiedział mi, że wykonał jedną transakcję na wszystkich i to żaden problem. Nawet ludzie którzy tam stali i kupili dolary na mój paszport zaczęli się z nim kłócić że to jakaś kpina, ale Pan nie widział żadnego problemu. Nie polecam tam wymiany pieniędzy. Jak dla nas Indie są do zobaczenia tylko raz, pozostawiły po sobie duży niesmak i spore rozczarowanie, więcej tam na pewno nie wrócimy. Taka jest nasza opina. Rozmawialiśmy natomiast z innymi którzy byli bardzo zadowoleni z wyjazdu choć nie mamy pojęcia co im się tam podobało.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    30

    Złoty Trójkąt i Goa

    Jarosław, Warszawa 03.02.2020 | Tagi: 36-45 lat, samemu

    Wycieczka ze względu na kraj ma specyficzny charakter. Ja drugi raz już bym nie pojechał na część objazdową bo jest po prostu nudna. Pani przewodnik Ola nie umiała przybliżyć kultury i przekazać informacji o kraju. Trzeba na pewno uważać na ceny i targować się oraz być odpornym na skrajne natręctwo tamtejszej społeczności, która próbuje sprzedać byle jakie produkty. Nie polecam kupna produktów z marmuru i kamieni szlachetnych oraz złota. Sklepów z biżuterią jest szczególnie dużo na Goa. Na Goa jest przyjemnie, jednak trzeba brak pod uwagę lokalizację hotelu ponieważ są miejscowości gdzie jest bardzo daleko do jakiegokolwiek sklepu. Plaża piaszczysta, duża, jednak nie ma co porównywać wody z tą na Karaibach. Jedzenie niedobre, pikantne i właściwie brak jedzenia kontynentalnego.

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    3

    W takiej formie - zdecydowanie nie polecam

    Zawiedziony 04.12.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Logistyczny dramat! Począwszy od lotu EnterAir gdzie lecąc na drugi koniec świata nie dostaniesz nawet kubka wody po zaplanowanie wszystkiego na miejscu. Lecisz do Goa tylko po to, by zobaczyć dwa rozpadające się kościoły i znów w samotot do Dehli, by po 4 dniach znów wrócić do Goa... nocowaliśmy już w różnych warunkach choćby na Sri Lance ale hotele w jakich byliśmy to nieporozumienie. Syf i smród na korytarzach, brak normalnej herbaty czy nawet czesto zwykłego wrzątku na śniadanie o kawie nie wspominając. Jedzenie: nie ważne czy śniadanie czy kolacja - ten sam kurczak z tym samym ryżem. Podczas objazdówki 1/3 czasu siedzisz w autobusie zazwyczaj ze "znajomym" lokalnym sprzedawcą wciskającym kolejne gówna, 1/3 zwiedzasz, a pozostałą 1/3 przewodnik zabiera Cię np do jubilera z pierścionkami za 15.000 pln albo sklepu z dywanami za 20.000. Pojechałem zwiedzać Indie czy znajome sklepy ludzi z Rainbow? Tak samo z wymianą walut po przylocie - zapieprzaliśmy przez pół miasta do tego "konkretnego" kantoru, w którym lokalny przewodnim ma najlepszy układ. Czy kurs też był najlepszy? Oczywiście, że nie! Podczas objazdówki przewodnik - Andrzej wielokrotnie powtarzał te same rzeczy, gubił wątki. Brak większej ilości informacji o życiu "codziennym" w Indiach, za to w ciągu dwóch dni zdążył z 30 razy powtórzyć jak to fakultatywna wycieczka na Jeepy jest zajebista i jak warto tam iść. Potem słychać było w autobusie opinie ludzi, którzy tam byli... chyba mieli nieco inne zdanie. Trasa na lotnisko w Dehli to był po prostu jakiś żart. Cały dzień w drodze i na lotnisko wszyscy spadli na ostatnią chwilę bo sobie przewodnik i kierowca nie uwzględnili korków. Starsi ludzie zdezorientowani co mają robić, przy wysiadaniu z autokaru jeslden z uczestników pyta się naszej lokalnej przewodniczki co teraz na co ona się drze, że ma wysiadać. Ja rozumiem - nie starczyło czasu na zebranie "napiwku" ale są jakieś granice... Po powrocie na Goa zostaliśmy zawiezieni do hotelu (prawie 4h rozpadającym się busem) i znowu przygody z pokojem - a to nie działa klima, a to jednak nie ma dla nas pakietu z jedzeniem itd. Po wylądowaniu w Warazawie znów chaos, przy wylocie dostaliśmy info że busy bedą nas odbierać z miejsca, w którym nas zostawiły i zabiorą na parking Rainbow. Busów nie ma... dzwonimy... pan mówi że jednak przy McDonaldzie bo będzie duży autobus. Idziemy na parking przy McD, autobusu nie ma, wszyscy wracają, znów dzwonimy, okazuje się że tak - przy McD ale nie na parkingu tylko w środku, i nie autobus tylko człowiek z tabliczką Rainbow. Ok... jest. Okazuje się że czekamy na resztę. Mija 5, 10, 15 min, w końcu prowadzi nas do autobusu i oświadcza żw czekamy na innych... Wylądowaliśmy 16:20. Jest 18:20 a my k.... mać nadal siedzimy w tym autobusie! Dramat! Ludzie zmęczeni, muszą jeszcze czesto dojechać kilkaset km do domu a kierowca rozkłada ręcę... Nie polecam!! Organizacja na poziomie zerowym. Nigdy więcej Rainbow...

    0.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    39

    wycieczka niedopracowana

    Aneta, Borowa 02.02.2020 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Plan wycieczki ok , przewodniczka beznadziejna traktowała uczestników jak dzieci w szkole ....moze czasami gorzej . Zmieniany plan wyjazdu . dwa dni stracone na loty wewnatrz kraju

telefon

Pobierz aplikację mobilną Rainbow

i ciesz się łatwym dostępem do ofert i rezerwacji wymarzonych wakacji!

pani-z-meteracem