Co warto wiedzieć o Maroko? Ciekawostki

Maroko jest fascynującym, wielokulturowym krajem, w którym od wieków przeplatają się wpływy afrykańskie, arabskie i europejskie. Jest to kraj niezwykle różnorodny, z bogatą i skomplikowaną historią, ciekawą kulturą i sztuką, a także z oszałamiającymi krajobrazami, na które składa się tajemnicza Sahara, ośnieżone góry Atlas i bajkowe wybrzeże Atlantyku. Podczas wakacji czeka na Ciebie niezliczona ilość atrakcji, możesz godzinami wędrować po gwarnych sukach, wybrać się na przejażdżkę wielbłądem po pustyni, opalać się na dzikiej plaży i delektować się pyszną, tradycyjną kuchnią. W tej magicznej krainie, spełnienie Twoich podróżniczych marzeń jest łatwiejsze niż myślisz.
Królestwo Marokańskie zamieszkuje blisko 35 milionów ludzi, jego oficjalnymi językami są arabski i berberyjski, ale popularne są także francuski i hiszpański. Maroko to wyjątkowy kraj, o którego ciekawej historii i kulturze warto się dużo dowiedzieć, zwłaszcza jeśli planujesz wakacyjny wyjazd. Przedstawiamy 12 ciekawostek na temat Maroka, które choć trochę przybliżą Ci ten niesamowity kraj.

Co warto wiedzieć o Maroko? Ciekawostki z kraju zachodzącego słońca


1. Nazwa Maroko po arabsku brzmi al-Magrib al-Aqsa, co oznacza „skrajny zachód” i odzwierciedla położenie Maroka jako najbardziej wysuniętego na zachód kraju w całym świecie arabskim. I rzeczywiście Maroko jest najbardziej zachodnim z państw Maghrebu, do którego to regionu zalicza się także Algierię, Tunezję, Libię, Mauretanię i Saharę Zachodnią. Jest to jedyny afrykański kraj, który leży zarówno na wybrzeżu Morza Śródziemnego, jak i Oceanu Atlantyckiego.

2. Maroko od Europy dzieli odległość zaledwie 13 km, czyli szerokość Cieśniny Gibraltarskiej. Taka bliskość Maroka sprawiła, że na każdym kroku widoczne są tu silne wpływy europejskie, które w wyjątkowy sposób mieszają się z wpływami arabskimi i afrykańskimi. W rzeczywistości Maroko od dłuższego czasu zabiega o przyjęcie do Unii Europejskiej. Wniosek Maroka został odrzucony, między innymi z powodu nierozwiązanego konfliktu terytorialnego z Saharą Zachodnią. Obecnie Maroko jest państwem stowarzyszonym UE, co znacznie ułatwia choćby współpracę gospodarczą. Maroko jest zdecydowanie najlepszym miejscem, aby cieszyć się zarówno afrykańskimi, jak i europejskimi klimatami, które tworzą tu niepowtarzalną atmosferę.



3. Oukaimeden w wysokich partiach gór Atlas jest najwyżej położonym ośrodkiem narciarskim w Afryce. Atlas to łańcuch górski rozpościerający się na przestrzeni 2 000 km, od wybrzeży Oceanu Atlantyckiego po Zatokę Kabiską. Góry przecinają centralne części Maroka, biegnąc przez północną Algierię aż do północnej Tunezji. Oukaimeden jest jedynym prawdziwym ośrodkiem narciarskim w całym regionie Maghrebu i jednym z zaledwie trzech w całej Afryce. Znajduje się niecałe 80 km od Marrakeszu. Teren narciarski znajduje się na wysokości od 2 600 metrów do 3 200 metrów i ma sześć wyciągów. W pobliżu znajduje się kilka hoteli i wypożyczalnia nart. Jest to jedyne miejsce w Afryce, gdzie możesz szusować po ośnieżonych stokach w pustynnym otoczeniu.

4. W Maroku za niegrzeczne uważa się używanie do przygotowywania i spożywania jedzenia lewej ręki, a także odmawianie spożycia mięsa, jeśli jest ono oferowane podczas posiłku. Najbardziej popularną i ulubioną marokańską potrawą jest kuskus. Kuskus gotuje się najczęściej na parze, nad gotującym się mięsem i warzywami lub zalewa wrzącym bulionem i odstawia do napęcznienia. Gotową potrawę podaje się w jednym wspólnym naczyniu, na dnie którego kładzie się mięso, najczęściej baraninę, przykryte dymiącym kuskusem. Po bokach układa się przeróżne warzywa. Kuskus często podawany jest także ze słodkimi rodzynkami. Pamiętaj, żeby nie dotykać jedzenia lewą ręką, ponieważ w kulturach arabskich jest ona uważana się „nieczystą”. Z tego samego powodu nie należy również podawać lewej ręki na powitanie. Jeśli nie jesz mięsa, to wspomnij o tym przed posiłkiem, ponieważ odmowa zjedzenia już podanego mięsa będzie odebrana jako nieuprzejmość wobec gospodarza. Dotyczy to oczywiście przypadku, gdy będziesz miał zaszczyt zostać zaproszonym na posiłek do prawdziwego, marokańskiego domu, a nie zamawiania potraw w restauracjach. Podczas Ramadanu unikaj jedzenia w miejscach publicznych lub na świeżym powietrzu, ponieważ uważa się to za brak szacunku dla świętego miesiąca.



5. Biały jest w Maroku kolorem żałoby. Marokańska wdowa przez 40 dni po śmierci męża nosi wyłącznie białe ubrania. W odróżnieniu od zachodniej kultury, w której kolor czarny jest kolorem żałoby, w Maroku i większości krajów arabskich, noszenie czarnych ubrań jest powszechne wśród kobiet. Kobiecie ubranej na biało należy okazać szacunek należny dla okresu opłakiwania najbliższych.

6. Casablanca, film zawdzięczający swój tytuł pięknemu marokańskiemu miastu, zdobył Oscara za najlepszy film w 1942 roku i jest uważany za jeden z najlepszych filmów wszechczasów. Fabuła filmu opiera się na wciągającej historii miłosnej z wojną i szpiegowskimi intrygami w tle. Film pełen jest słodko-gorzkich emocji i wpadających w ucho, sentymentalnych piosenek. Jednym z głównych bohaterów filmu zostało nadmorskie miasto Casablanca, wybrane na miejsce akcji ze względu na swoją dość istotną rolę podczas II wojny światowej. Co ciekawe większość plenerów wcale nie została nagrana w prawdziwej Casablance, lecz w hollywoodzkim studio. Jednakże film i tak znacząco wpłynął na popularność Casablanki, przyciągając tu tłumy turystów, którzy chcą z bliska przyjrzeć się temu tajemniczemu i pięknemu miastu.



7. Rzadkie i piękne drewno marokańskiej tui było obiektem pożądania już w czasach starożytnego Rzymu. Marokańska tuja jest drzewem wiecznie zielonym blisko spokrewnionym z cedrami. Drewno tui ma wyjątkowy, czerwonawy kolor z brązowymi plamkami, a niekiedy także złotawymi żyłkami. Niestety tuja rośnie niezwykle wolno i osiąga wysokość zaledwie 15-20 metrów. Ten endemiczny gatunek występuje jedynie w północno-zachodnim rejonie Morza Śródziemnego, w tym na zachodnich zboczach gór Atlas. Wyroby z drewna tui pochodzą głównie z regionu Essaouira. Obróbka tego aromatycznego drewna ma długą i świętą tradycję i jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. Mężczyźni zajmujący się obróbką drewna doszli do prawdziwej perfekcji, a ich dzieła uważane są za produkty ekskluzywne. Nic więc dziwnego, że firma Rolls Royce wybrała drewno tui na materiał wykończeniowy desek rozdzielczych w swych luksusowych autach. Wyroby z drewna tui mają ciekawą i niepowtarzalną fakturę, a ich sława wykracza daleko poza granica Maroka.
Data Publikacji: 11.12.2018
autor artykulu zdjecie

Artykuł autorstwa: Redakcja Rainbow

Eksperci z branży turystycznej – piloci wycieczek, animatorzy, rezydenci i przewodnicy i wielu innych specjalistów, którzy dzielą się swoimi doświadczeniami i wiedzą zdobytą podczas niezliczonych podróży. W tekstach łączą praktyczne wskazówki z fascynującymi historiami i ciekawostkami z różnych zakątków świata. Ich opowieści to nie tylko przewodniki po popularnych kierunkach, ale przede wszystkim autentyczne relacje osób, które na co dzień pracują z turystami i poznają opisywane miejsca od podszewki.

Zobacz inne o:

Podobne artykuły

krajobraz kierunku
Gdzie na wakacje w czerwcu? Najlepsze kierunki na czerwcowy urlopW czerwcu wakacyjny wypoczynek warunkuje kilka istotnych kwestii. Dzieci kończą rok szkolny, więc rodziny mogą wreszcie planować wyjazd bez koordynacji z planem lekcji. W kalendarzu mamy też Boże Ciało z długim weekendem, co oznacza, że nawet bez dłuższego urlopu da się gdzieś polecieć. Okolice basenu Morza Śródziemnego rozpoczynają wysoki sezon: plaże wypełniają się ludźmi, woda zachęca do kąpieli, hotele otwierają podwoje z pełną ofertą atrakcji. W maju było jeszcze za chłodno. W sierpniu będzie już za tłoczno. W czerwcu może być idealnie (i taniej!), o ile nie będziesz czekać z decyzją do ostatniej chwili. Gdzie jednak lecieć na te idealne czerwcowe wakacje? Mam sporo propozycji – od europejskich klasyków po kierunki, które wybiera się raz na kilka lat, a zapamiętuje na zawsze.
krajobraz kierunku
Gdzie kręcono „Gladiatora”? Filmowe lokalizacje arcydzieła Ridleya ScottaMaximus idzie polem zboża. Lewą ręką muska kłosy. W tle maluje się wzgórze obsadzone cyprysami, dalej dolina, jeszcze dalej linia horyzontu. To być może najczęściej odtwarzany w pamięci kadr „Gladiatora” – i jednocześnie jeden z najbardziej mylących geograficznie. Bo ten krajobraz, który widz Scotta utożsamia z hispańskim domem rzymskiego generała, leży w istocie tysiąc kilometrów od Hispanii: w toskańskiej dolinie Val d'Orcia, niespełna kilometr od miasteczka Pienza, na drodze gruntowej, którą fani filmu nazywają dziś Drogą Gladiatora. Filmowa geografia „Gladiatora” zaczyna się więc od pierwszego nieporozumienia. Droga Gladiatora pod Pienzą, Dom Gladiatora koło San Quirico d'Orcia, Fort Ricasoli na Malcie, Aït Benhaddou w Maroku, Bourne Wood w Surrey – każde z tych miejsc gra w filmie zupełnie inną przestrzeń. Toskania udaje Hiszpanię, Malta – starożytny Rzym, Surrey – Germanię. I to właśnie ta filmowa fikcja przyciąga dziś do nich turystów, nie historyczna prawda – co skądinąd stanowi jedną z ciekawszych zagwozdek współczesnej turystyki filmowej. Filmowe lokalizacje „Gladiatora” rozsiane są wszakże po pięciu krajach na dwóch kontynentach, a ich rozmach nie wziął się bynajmniej z produkcyjnej fanaberii. Scott dobierał plany zdjęciowe z dramaturgiczną precyzją, rzecz jasna, a sam ruch między nimi opowiada historię równolegle do scenariusza. Toskania to dom utracony, Maroko – upadek, Malta – konfrontacja z władzą, Anglia – wojna jako zaplecze tej historii, Kalifornia – pęd ku śmierci. Niniejszy artykuł prowadzi przez nie w tej właśnie kolejności – nie geograficznej, lecz emocjonalnej, zgodnej z tym, jak film prowadzi samego Maximusa.
krajobraz kierunku
„Nie czas umierać” – gdzie kręcono ostatniego Bonda z Danielem Craigiem?Dwudziesty piąty film o Jamesie Bondzie – zarazem ostatni z Danielem Craigiem w roli agenta 007 – trafił na ekrany kin w 2021 roku, po wielokrotnie przekładanej premierze. Za kamerą stanął Cary Joji Fukunaga, twórca znany wcześniej m.in. z pierwszego sezonu serialu „Detektyw”, a więc reżyser o wyrobionym zmyśle wizualnym, przyzwyczajony do operowania krajobrazem jako narzędziem narracyjnym. I rzeczywiście, pod względem doboru lokalizacji „Nie czas umierać” wyróżnia się na tle całej serii – nie tylko skalą geograficznego rozmachu (od Karaibów po nordyckie klify), ale przede wszystkim kilkoma precedensowymi wyborami. Norwegia powróciła na bondowską mapę po 55 latach nieobecności (ostatni raz pojawiła się w „Na tajnej służbie Jej Królewskiej Mości” z 1969 roku), a Wyspy Owcze zadebiutowały w historii franczyzy jako zupełnie nowy kierunek. To właśnie owe mniej oczywiste lokacje nadają filmowi Fukunagi charakter odmienny od większości bondowskich produkcji, w których egzotyka pełniła przede wszystkim funkcję dekoracyjną.
krajobraz kierunku
Gdzie na majówkę w 2026 roku? Weekend majowy za granicąKiedy w Polsce rozkładamy grille, zerkając nerwowo w niebo, w wielu miejscach na świecie temperatury pozwalają już w pełni cieszyć się wiosną i pierwszymi promieniami słońca. Po co czekać na polskie lato, które bywa kapryśne? Wszak majówka to nie tylko czas kiełbasy skwierczącej nad rozżarzonym węglem, ale także idealna okazja do ciepłych wypadów za granicę. Długi weekend majowy to doskonały moment, by wyrwać się z codzienności i odetchnąć świeżym powietrzem w jakimś urokliwym miejscu z fantastyczną pogodą. W przeciwieństwie do wakacji w najbardziej wyczekiwanych okresach, w maju turystyka nie osiąga jeszcze szczytowego natężenia, a to oznacza zarówno doskonałą okazję cenową, jak i możliwość zwiedzania bez przeciskania się przez tłumy w wielkim mieście. Przygotowaliśmy przegląd miejsc, które w czasie weekendu majowego pokazują swoje najlepsze oblicze. Od śródziemnomorskich wybrzeży z pięknymi plażami, gdzie już można zażyć pierwszej kąpieli, przez europejskie perełki o idealnej temperaturze, aż po najlepsze oferty egzotycznych zakątków, w których właśnie wtedy panują najlepsze warunki.