Nurkowanie w Egipcie – odkryj podwodny świat
Jeśli marzysz o niesamowitej wyprawie nurkowej, pełnej przygód i podwodnych emocji, Egipt jest miejscem, do którego zdecydowanie warto się udać. Morze Czerwone bierze swoją nazwę od okresowo kwitnących alg, które występują sezonowo, zabarwiając morskie wody czerwonawym odcieniem. To raj dla nurków, nie tylko z powodu niesamowitego podwodnego świata, ale także z powodu krystalicznie czystej wody i doskonałej widoczności.
W tym artykule przeczytasz o:
Odkryj niesamowity podwodny świat – nurkowanie w Egipcie
Morze Czerwone, znane z niezrównanych miejsc do nurkowania, zostało nawet wpisane na listę podwodnych cudów świata obok takich miejsc, jak Jezioro Bajkał, Wyspy Galapagos czy Rafa Koralowa Belize. Żyje tu ponad 1 000 gatunków bezkręgowców i ponad 220 gatunków koralowców miękkich i twardych, co zapewnia nurkującym niesamowite wrażenia. Z tutejszych podwodnych atrakcji mogą korzystać zarówno nurkowie schodzący na znaczne głębokości, jak i amatorzy snorkelingu. Ponad 20 % spośród 1 100 występujących tu gatunków ryb to gatunki endemiczne, charakterystyczne dla basenu Morza Czerwonego, więc jeśli nigdy wcześniej tam nie byłeś, przygotuj się na ekscytujące nowe doświadczenia. Znajdziesz tam niesamowite rafy, które rozciągają się na dużych powierzchniach, tworząc labirynt lagun, jaskiń, podwodnych ogrodów i płaskowyżów. Odkryjesz tajemniczy podwodny świat, pełen dziwnych stworzeń, ale również zatopionych przed wiekami wraków statków. Podczas nurkowania w Morzu Czerwonym nie ma szans na nudę, w jednej minucie przepłyniesz nad koralowym ogrodem, by znaleźć się nad szczytem podwodnej skały, która nagle znika w otchłani. Ogromna różnorodność podwodnej fauny i flory i niebywałe piękno tego morskiego świata jest dla wielu nurków atrakcją, której nic nie przebije.
Powodów, dla których nurkowanie w Egipcie nie ma sobie równych, jest wiele, ale spróbujemy Ci je przybliżyć, by zachęcić Cię do przeżycia najwspanialszej przygody życia:
1. Warunki do nurkowania w Morzu Czerwonym są wprost idealne, temperatura wody rzadko spada poniżej 22 °C, nawet podczas egipskiej zimy, czyli w okresie między grudniem, a lutym. Latem temperatura wody w południowej części Morza Czerwonego wynosi zazwyczaj 30 °C, co umożliwia wielokrotne schodzenie pod wodę bez obawy wychłodzenia organizmu. Warunki atmosferyczne na zewnątrz są równie przyjemne, przy temperaturach rzędu 20-40 °C w zależności od pory roku.
Widoczność jest zazwyczaj doskonała i czasami może osiągnąć oszałamiające 40 metrów. Taka niesamowita klarowność wody przekształca tętniące życiem rafy w naturalne akwarium, stwarzając idealne warunki dla podwodnych fotografów, którzy polują na najpiękniejsze ujęcia. Ciepłe i czyste wody sprawiają, że nawet niedoświadczeni nurkowie czują się komfortowo, dzięki czemu Morze Czerwone jest doskonałym wyborem także dla tych, którzy chcą zapisać się na kurs nurkowania na poziomie podstawowym.
2. Jak już wspomnieliśmy Morze Czerwone jest znane przede wszystkim ze swoich raf, które pozostają w dobrej kondycji, mimo że inne główne systemy rafowe na świecie niszczeją z powodu skutków zmiany klimatu i zanieczyszczenia mórz. Łącznie rafy Morza Czerwonego obejmują ponad 220 różnych gatunków twardych i miękkich koralowców. Wspólnie te koralowce stanowią podstawę ekosystemu, który dostarcza zarówno pokarmu, jak i schronienia ponad 1 100 gatunkom ryb, w tym wielu gatunkom endemicznym, które nie występują nigdzie indziej na Ziemi.
Prawdopodobnie najsłynniejsze z dziewiczych raf tego regionu znajdują się w Parku Narodowym Ras Mohammed. Założony w 1983 r. rezerwat morski położony jest na południowym krańcu Półwyspu Synaj, w pobliżu kurortu Sharm el Sheikh. Jest to najstarszy park narodowy w Egipcie, obszar o powierzchni 480 km2 umożliwia swobodne rozrastanie się koralowców i zapewnia schronienie licznym podmorskim gatunkom zwierząt. Inne, równie wspaniałe rafy znajdują się w okolicach wyspy Giftun i Cieśniny Tirańskiej. Najlepsze miejsca do nurkowania znajdują się w pobliżu głównych kurortów, takich jak Sharm el Sheikh, Hurghada i Marsa Alam.
3. Morze Czerwone jest także świetnym miejscem do nurkowania wrakowego, ponieważ na jego dnie spoczywa mnóstwo słynnych na całym świecie wraków zatopionych statków, w tym kilka z okresu II wojny światowej. Niewątpliwie najbardziej znanym z nich jest SS Thistlegorm, wrak brytyjskiego statku handlowego wcielonego do marynarki wojennej w 1940 roku. W październiku 1941 r. jednostka została zaatakowana przez dwa niemieckie bombowce. Obecnie wrak spoczywa na głębokości 30 metrów, a rozszczepiony kadłub statku odsłania skarby wojenne, w tym motocykle, broń i samochody pancerne. Warunki i głębokość zanurzenia jakie jest potrzebne czynią ten wrak dostępnym jedynie dla nurków z doświadczeniem.
Na północ od popularnego kurortu Hurghada leży rafa Sha’b Abu Nuhas, której zdradzieckie ławice na przestrzeni wieków pochłonęły wiele statków. Najsłynniejsze znajdujące się tu wraki to statek towarowy Giannis D zatopiony w 1983 r., statek handlowy Carnatic zatopiony w 1869 r. i frachtowiec Chrisoula K zatopiony w 1981 r. Każdy z wraków Morza Czerwonego ma wyjątkową historię, a zwiedzanie ich miejsc ostatniego spoczynku to niesamowity sposób na jej poznanie.
4. Dla nurków zejście pod wodę w Morzu Czerwonym jest niepowtarzalną okazją do zobaczenia niektórych spośród najbardziej wyjątkowych gatunków zamieszkujących podwodny świat. W ciepłe miesiące letnie (od maja do lipca), w północnej części Morza Czerwonego występuje bardzo dużo planktonu, który stanowi pożywienie dla różnych, ciekawych gatunków, w tym rekinów wielorybich i olbrzymich mant. Lato to także dobry czas na obserwowanie zagrożonych wyginięciem młotowatych.
Jeśli marzysz o pływaniu w towarzystwie rekinów, to najlepszym miejscem, gdzie możesz spotkać trudno uchwytnego żarłacza białopłetwego są rafy położone na południu, takie jak Daedalus i Elphinstone oraz okolice Wysp Braci. Te wspaniałe zwierzęta mają reputację nieprzewidywalnych, ale przy pomocy doświadczonego operatora wyprawy nurkowej możesz być pewien, że spotkanie z nimi przebiegnie bezpiecznie i spokojnie. Można tu także spotkać przedstawicieli innych niesamowitych gatunków, na przykład diugonie przybrzeżne w lagunie Abu Dabbab w pobliżu kurortu Marsa Alam oraz przyjazne delfinki długoszczękie na rafie Samadai.
Data Publikacji: 17.12.2018

Artykuł autorstwa: Redakcja Rainbow
Eksperci z branży turystycznej – piloci wycieczek, animatorzy, rezydenci i przewodnicy i wielu innych specjalistów, którzy dzielą się swoimi doświadczeniami i wiedzą zdobytą podczas niezliczonych podróży. W tekstach łączą praktyczne wskazówki z fascynującymi historiami i ciekawostkami z różnych zakątków świata. Ich opowieści to nie tylko przewodniki po popularnych kierunkach, ale przede wszystkim autentyczne relacje osób, które na co dzień pracują z turystami i poznają opisywane miejsca od podszewki.Zobacz inne o:
Podobne artykuły

Zorza polarna. Czy wszędzie jest taka sama? Gdzie i kiedy ją zobaczyć?Nazwę aurora borealis nadał zjawisku sam Galileusz. W 1619 roku astronom połączył imię rzymskiej bogini świtu z greckim słowem oznaczającym północny wiatr, wierząc, że patrzy na promienie słoneczne odbite od najwyższych warstw powietrza. Poetyckie sformułowanie zachwyciło świat i przetrwało próbę czasu, choć na wyjaśnienie prawdziwej natury zorzy trzeba było czekać kolejne trzy stulecia – do czasu, gdy norweski naukowiec Kristian Birkeland zamknął namagnesowaną kulę w szklanej próżniowej komorze i pchnął fizykę na nowe tory.
Prawda okazała się bowiem niezwykła: zorza nie rodzi się na niebie, lecz na Słońcu. Jej bieg zaczyna się aż 150 milionów km od Ziemi, a kończy rozbłyskiem sto km nad naszymi głowami. To od tej drogi wiatru słonecznego zależy, w jakich miejscach i o jakiej porze roku pojawią się światła, dlaczego mienią się różnymi barwami oraz czemu spektakl obserwowany z fińskiej Laponii różni się od tego widzianego z norweskiego Tromsø czy z Islandii.
O tej kosmicznej mechanice, lokalnych sekretach obserwacji, a także o dawnych wierzeniach Saamów i Wikingów, którzy oswajali niebo na długo przed fizykami – przeczytacie poniżej.

7 cudów świata natury – lista i jej geneza. Jak wybrano naturalne cuda świata?Listy cudów świata powstają od ponad dwóch tysięcy lat i niemal zawsze dotyczyły tego, co zbudował człowiek. Filon z Bizancjum spisał swoją siódemkę w III wieku p.n.e., a kolejne pokolenia jego zestawienie poprawiały, uzupełniały i przestawiały w nim kolejność. Z siedmiu cudów Filona stoi dziś jeden, piramida Cheopsa. Właśnie ta nietrwałość tłumaczy, dlaczego takie listy pisano od nowa – spis miejsc wartych zobaczenia traci sens, kiedy nie ma już czego zobaczyć. Przyroda długo do takich spisów nie trafiała, a powód tkwił w samym rozumieniu słowa „cud”. Chodziło o dowód kunsztu człowieka, o rzecz, którą ktoś zaprojektował i wykonał. Wodospadowi trudno przypisać autora, a górze projektanta.
Zmieniło się to pod koniec XX wieku. W 1997 roku CNN ogłosiła własną siódemkę naturalnych cudów świata; dziesięć lat później ruszyło otwarte, ogólnoświatowe głosowanie; a 11 listopada 2011 roku w Zurychu podano jego wyniki. Od tego dnia funkcjonuje zestawienie znane jako siedem cudów świata natury i od tego samego dnia towarzyszą mu pytania o to, kto właściwie miał prawo je ustalić.

Najpiękniejsze plaże na świecie – niezwykłe kolory i kształty. Skąd się biorą?Wystarczy powiedzieć „plaża”, by w głowie pojawił się ten sam obraz – złoty piasek, błękitna woda, palma dla cienia. Natura dysponuje jednak paletą znacznie szerszą. Piasek jest bowiem niczym innym jak drobno zmielonym otoczeniem. Jego barwa zdradza zatem, co dokładnie fala rozdrobniła na danym brzegu – skorupki morskich stworzeń, wulkaniczny bazalt, marmur z pobliskich kamieniołomów, a niekiedy wręcz odłamki szkła albo lodu. Ruszam po najpiękniejsze plaże świata – przeczytajcie.

Filmy o Toskanii. Historie wielkiego ekranu z cyprysami i winnicami w tleAleja cyprysów, żwir, kamienny dom o wyblakłym tynku – wystarczy taki kadr, żeby wiedzieć, gdzie się jest, jeszcze zanim ktokolwiek na ekranie się odezwie. Kino korzysta z tego skrótu od czterech dekad, a lista tytułów rośnie z każdym rokiem. Filmy w Toskanii pokazują jednak regiony zupełnie do siebie niepodobne – renesansową Florencję, winnice Chianti w sierpniowym skwarze, miasteczko na grzbiecie wzgórza, uzdrowisko z Belle Époque, pusty dom gospodarski czekający na remont.
Niejedna podróż do Toskanii zaczęła się właśnie przed ekranem – od historii, w której można się zakochać na tyle, żeby zapragnąć zobaczyć jej scenerię na własne oczy. Działa to też w drugą stronę – kto już planuje wyjazd, może dzięki tym samym tytułom wejść w klimat regionu na długo przed spakowaniem walizki.
Dla tych, którzy o Toskanii marzą i dla tych, którzy chcieliby zrozumieć te marzenia, zebrałem najlepsze filmy o Toskanii, od klasyki lat osiemdziesiątych po premiery z ostatnich miesięcy – z fabułami i lokacjami, które da się potem odnaleźć na miejscu. Zapraszam do wspólnej podróży.