Przejdź do treści

Podziemna Rzeka w Puerto Princesa – cud natury z listy UNESCO na filipińskim Palawanie

Niewielka łódź wpływa wprost z tropikalnej laguny do ciemnego otworu w wapiennej skale. Po chwili znikają odgłosy lasu i szum morza, a światło latarki wydobywa z mroku potężne komory, skalne sklepienia oraz formacje rzeźbione przez wodę od milionów lat. Tak zaczyna się rejs po Podziemnej Rzece w Puerto Princesa – jednej z najbardziej niezwykłych atrakcji Palawanu i całych Filipin.

To miejsce fascynuje jeszcze zanim znajdziesz się pod ziemią. Droga do wejścia prowadzi przez krajobraz porośniętych lasem gór, plaż i namorzynów, które tworzą chroniony ekosystem rozciągający się od wnętrza wyspy aż po morze. Sama rzeka ma około 8,2 kilometra długości, przepływa przez rozległy system jaskiń i uchodzi bezpośrednio do Morza Południowochińskiego, przez co jej dolny odcinek podlega działaniu pływów. To osobny i zamknięty miniświat natury, który najlepiej poznasz krok po kroku – od nadmorskiej wioski Sabang aż po ciszę panującą głęboko pod wapiennymi górami.

Puerto Princesa czy Puerto Princessa? A może jeszcze inaczej?

Planując podróż na filipińską wyspę Palawan i szukając informacji w sieci, niemal na pewno natkniesz się na różne warianty pisowni nazwy tego słynnego miejsca. Czy poprawna forma to Puerto Princesa, czy może Puerto Princessa z podwójnym „s”?

Oficjalna, jedyna poprawna nazwa miasta oraz przyległego doń parku narodowego to Puerto Princesa (pisana przez jedno „s”). Nazwa ta ma korzenie historyczne i sięga czasów hiszpańskiego panowania kolonialnego na Filipinach. Miasto zostało założone w 1872 roku i nazwane na cześć księżniczki Marii Eulalii Hiszpańskiej – córki królowej Izabeli II. Stąd słowo Princesa, które w języku hiszpańskim oznacza „księżniczkę”.

Forma „Puerto Princessa” to błąd wynikający z nałożenia angielskiej pisowni słowa princess (księżniczka) na hiszpańską nazwę własną. W języku filipińskim oraz w lokalnych dialektach miasto bywa nazywane Lungsod ng Puerto Princesa. Wśród podróżników i mieszkańców często usłyszysz też po prostu potoczne, skrócone Puerto.

Choć nawet po wpisaniu w wyszukiwarkę błędnej nazwy z podwójnym „s” bez problemu trafisz na właściwe przewodniki, warto zapamiętać oficjalną wersję – Puerto Princesa. To właśnie ta nazwa widnieje na oficjalnych mapach, biletach wstępu oraz na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

Podziemna Rzeka w Puerto Princesa – czym jest najsłynniejszy cud Filipin?

Podziemna Rzeka w Puerto Princesa to jeden z najbardziej niezwykłych systemów jaskiniowych na świecie i bez wątpienia największa duma tego wyspiarskiego kraju. 

Stanowi część rozległego systemu jaskiń ukrytego pod wapiennym masywem Saint Paul na zachodnim wybrzeżu Palawanu. Płynąca po powierzchni rzeka Cabayugan znika pod skałami, pokonuje około 8,2 kilometra w ciemności, a następnie uchodzi bezpośrednio do morza. Cały system jaskiniowy liczy ponad 24 kilometry długości, a żeglowny pozostaje odcinek o długości około 4,3 kilometra – co czyni tę rzekę jedną z najdłuższych podziemnych rzek na świecie, po których można bezpiecznie pływać łodzią. 

Rzeka nie przepływa przez jeden wąski tunel. Po drodze otwierają się nad nią ogromne komory, miejscami osiągające nawet 120 metrów szerokości i 60 metrów wysokości. Ich ściany oraz sklepienia pokrywają nacieki mineralne, a panujące wewnątrz warunki sprzyjają między innymi koloniom nietoperzy i niewielkich ptaków salangan. 

Sam Park Narodowy Podziemnej Rzeki zajmuje ponad 22 tysiące hektarów i chroni znacznie więcej niż tylko jaskinię. Obejmuje cały układ przyrodniczy rozciągający się od wapiennych gór przez stare lasy tropikalne i namorzyny aż po wybrzeże. Żyją w nim liczne gatunki charakterystyczne wyłącznie dla Palawanu, dlatego rejs podziemną rzeką to zaledwie fragment spotkania z tutejszą naturą. 

Jak powstała podziemna rzeka? Wapienne góry Saint Paul i miliony lat pracy wody

Niesamowity krajobraz, który zobaczysz na miejscu, nie powstał z dnia na dzień. Historia Podziemnej Rzeki zaczęła się około 20 milionów lat temu, gdy na dnie dawnego morza gromadziły się wapienne osady powstające między innymi ze szczątków organizmów morskich. Z czasem zostały one sprasowane i przekształcone w skałę, a ruchy skorupy ziemskiej wyniosły je ponad poziom wody, tworząc masyw Saint Paul. Do dziś o morskim pochodzeniu tych skał przypominają odnajdywane w jaskini skamieniałości.

Wapień jest odporny, ale jednocześnie podatny na powolne rozpuszczanie. Woda, przenikając przez naturalne szczeliny, stopniowo drąży skałę i poszerza jej pęknięcia. Proces trwa niezwykle wolno, lecz powtarzany przez miliony lat potrafi utworzyć rozległe korytarze, studnie oraz komory. Taki krajobraz nazywa się krasowym, a charakterystyczne strome ściany i nieregularne wierzchołki gór Saint Paul są jego widocznym na powierzchni śladem.

Z czasem rzeka Cabayugan wykorzystała powstałe wewnątrz masywu przejścia i skierowała swój nurt pod ziemię. Korzystne warunki geograficzne sprawiają, że płynąca woda nadal pogłębia oraz przekształca koryto, natomiast krople przesączające się przez strop budują jego „dekoracje”. Gdy zawarte w nich minerały osadzają się na suficie, powstają zwisające stalaktyty; kiedy krople spadają na podłoże, rosną ku górze stalagmity. Niektóre z nich z czasem łączą się w kolumny albo przybierają formę kamiennych zasłon. Jaskinia nie jest więc ukończonym dziełem – woda wciąż ją rzeźbi, choć zmiany zachodzą zbyt wolno, aby można je było dostrzec podczas jednego rejsu.

Z listy światowego dziedzictwa UNESCO do nowych siedmiu cudów natury

Niezwykłość Podziemnej Rzeki w Puerto Princesa od dawna przyciągała uwagę badaczy i ekologów z całego świata, co zaowocowało przyznaniem jej najważniejszych międzynarodowych wyróżnień. W 1999 roku cały obszar parku narodowego został oficjalnie wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Eksperci docenili nie tylko fenomen geologiczny samej jaskini, ale także niepowtarzalne połączenie ekosystemów – od gęstego, tropikalnego lasu deszczowego porastającego góry Saint Paul, przez wyjątkowy podziemny odcinek rzeki podlegający pływom morskim, aż po bogatą roślinność namorzynową przy jej ujściu. 

Prawdziwy przełom w globalnej rozpoznawalności miejsca nastąpił jednak kilkanaście lat później. W 2011 roku, po wielomiesięcznym, ogólnoświatowym głosowaniu, w którym wzięły udział miliony ludzi, Podziemna Rzeka została ogłoszona jednym z Nowych 7 Cudów Natury (New 7 Wonders of Nature). Znalezienie się w tym prestiżowym zestawieniu postawiło filipińską rzekę w jednym rzędzie z takimi potęgami przyrodniczymi jak Amazonia, wodospady Iguaçu czy podzwrotnikowa wyspa Czedżu.

Wyróżnienia te nie tylko przyciągnęły uwagę podróżników z całego świata, ale przede wszystkim wymusiły na władzach Filipin wprowadzenie surowych zasad ochrony środowiska. Dziś obszar parku objęty jest rygorystycznymi limitami odwiedzin, a wstęp do jaskini wymaga wcześniejszego uzyskania imiennego pozwolenia. Dzięki temu masz pewność, że odwiedzając to miejsce, wkraczasz do cudu natury chronionego z najwyższą dbałością, aby zachował swój dziewiczy charakter dla przyszłych pokoleń.

Rejs łodzią przez jaskinię – jak wygląda zwiedzanie podziemnej rzeki?

Zwiedzanie Podziemnej Rzeki to jedno z najbardziej niezwykłych doświadczeń, jakie oferują Filipiny – podróż łodzią przez ciemne, wilgotne korytarze jaskini, gdzie jedynym źródłem światła są latarki przewodników i reflektory zamontowane na łodziach. Cała wyprawa zaczyna się z samego rana, trwa około 45 minut w obie strony i prowadzi przez 1,5 kilometra podziemnego korytarza – to bezpieczna, regulowana trasa, która pozwala podziwiać najważniejsze formacje skalne bez ryzyka dla kruchego ekosystemu jaskini. Spokojnie zmieścisz ją w programie na jeden dzień, także z dziećmi – tempo rejsu jest wolne, a łodzie zabierają niewielkie grupy

Rejsy odbywają się wyłącznie pod opieką licencjonowanych przewodników, którzy opowiadają o geologii, biologii i legendach związanych z jaskinią – często w kilku językach. Warto pamiętać, że w jaskini panuje szczególny rygor: nie wolno dotykać ścian ani formacji skalnych, hałasować, używać własnych latarek ani robić zdjęć z fleszem. Zasady te służą zarówno ochronie przyrody, jak i bezpieczeństwu turystów. W wilgotnym, ciemnym środowisku jaskini nawet niewielkie zmiany mogą mieć długofalowy wpływ na ekosystem.

Sabang – wioska, z której wypływają łódki na podziemną rzekę

Twoja baza wypadowa to Sabang – dawniej cicha, rybacka wioska położona około 80 kilometrów na północny zachód od centrum Puerto Princesa, która dziś stanowi główne zaplecze turystyczne parku. Z tutejszej przystani ruszają kolorowe, motorowe łodzie typu bangka. Rejs po otwartym turkusowym morzu trwa około 15–20 minut i prowadzi wprost na rajską plażę u podnóża gór, gdzie zaczyna się teren parku narodowego.

Gdy zejdziesz na ląd, trafisz na krótki, urokliwy szlak wiodący przez gęsty las deszczowy. Już tutaj warto mieć oczy szeroko otwarte – na ścieżce i w koronach drzew często można spotkać dzikie makaki oraz imponujące rozmiarem warany. Szlak doprowadzi Cię nad cichą, szmaragdową lagunę, u stóp potężnej wapiennej ściany. To właśnie tu przesiądziesz się do wiosłowej łódeczki, którą lokalny przewodnik powoli wprowadzi Cię w głąb mrocznego królestwa.

Dla wielu osób Sabang jest jedynie punktem tranzytowym, ale warto zatrzymać się tu nieco dłużej. Wioska ma szeroką plażę otoczoną palmami, niewielkie restauracje serwujące ryby i owoce morza oraz spokojniejszą atmosferę niż w okolicach stolicy wyspy – miasta Puerto Princesa. Po powrocie z jaskini przyjemnie spędzisz tu resztę popołudnia – na spacerze brzegiem morza albo przy stoliku z widokiem na zatokę. Możesz także wybrać się na wycieczkę przez las albo na rejs po namorzynach, poznając przyrodę, która tworzy otoczenie podziemnego systemu. 

Co zobaczysz w środku? Stalaktyty, „katedra” i skały o niezwykłych kształtach

Wewnątrz jaskini jedynym źródłem światła pozostaje zwykle reflektor łodzi, dlatego kolejne fragmenty podziemnego krajobrazu wyłaniają się z ciemności dopiero wtedy, gdy podpłyniesz bliżej. Nad głową zobaczysz stalaktyty, a z dna i skalnych półek wyrastają stalagmity. Miejscami oba rodzaje nacieków łączą się w potężne kolumny. Inne formacje przypominają zasłony, stopiony wosk, warzywa, zwierzęta, a nawet ludzi ukrytych w skałach. 

Największe wrażenie robią rozległe komory, w których niknie wąskie światło latarki. Jedną z nich nazwano „katedrą”, ponieważ wysokie sklepienie i monumentalne kolumny przywodzą na myśl wnętrze świątyni. Skala jaskini staje się szczególnie wyraźna, gdy niewielka łódź przesuwa się pod formacjami powstającymi przez tysiące lat. Nad wodą przelatują salangany, pod stropem odpoczywają nietoperze, a ze skał spadają pojedyncze krople. Nie oczekuj jaskrawo oświetlonej atrakcji – największą siłą tego rejsu jest właśnie półmrok, cisza i poczucie, że oglądasz jedynie niewielki fragment ogromnego świata ukrytego pod górami Saint Paul. 

Podziemną Rzekę w Puerto Princesa odkryjesz podczas wycieczki na Filipiny z Rainbow!

Wyspa Palawan to jedno z ostatnich miejsc, gdzie egzotyczna przyroda dyktuje warunki, a człowiek musi się do nich dostosować. Wypoczywamy na bezludnych plażach, oddychamy pełną piersią w lasach deszczowych, podziwiamy rafy koralowe, nurkując w zatokach i, przede wszystkim, podziwiamy monumentalną podziemną rzekę. Jeden z nowych siedmiu cudów natury możesz zobaczyć na własne oczy – zajrzyj na stronę Rainbow i zarezerwuj swój wyjazd na Filipiny.

Jak najprościej zobaczyć podziemną rzekę? Po pierwsze – połącz relaks ze zwiedzaniem, decydując się na wypoczynek w hotelu na Palawanie. Sam wybierasz obiekt, pokój i rodzaj wyżywienia, a do Puerto Princesa wybierasz się w dowolnej chwili. Jeśli jednak rzeka to tylko jeden z wielu punktów, które chcesz odkryć, sprawdź wycieczki objazdowe po Filipinach i znajdź program idealnie dopasowany do Twoich planów.

Nie czekaj więc, aż łódka wpłynie w mrok jaskini bez Ciebie – zajrzyj do oferty wyjazdów Last Minute na Filipiny i zarezerwuj swój wyjazd.

Data Publikacji: 25.09.2026
autor artykulu zdjecie

Artykuł autorstwa: Michał Ostiak

Poznańska Pyra, z wykształcenia administratywista (nie mylić z administratorem). Przez lata opisywał świat filmu, gier i nowych technologii, ale coraz częściej zamiast tego, co na ekranie, woli odkrywać to, co skrywa się za horyzontem. Marzy mu się samochodowy Grand Tour po Europie i Stanach oraz wyprawa do Nowej Zelandii śladami Drużyny Pierścienia. Kocha miasta z duszą, lokalne smaki i trasy, które prowadzą dalej, niż pokazuje mapa. Uwielbia literaturę faktu – szczególnie gdy można ją czytać w drodze.

Zobacz inne o:

Podobne artykuły

krajobraz kierunku
Dominikana – atrakcje. Co warto zobaczyć w kraju rumu, cygar i tańca? Gdy w grudniu 1492 roku Kolumb w oddali ujrzał wyrastające z lazurowej wody góry, nowy ląd nazwał La Isla Española. Masywne drewniane okręty powoli podpływały coraz bliżej. Wyspa pokryta była gęstym tropikalnym lasem, nad którym górowały wysokie szczyty. Żyzne łąki sąsiadowały z szerokimi plażami o białym piasku i przejrzystej wodzie. W raporcie dla pary królewskiej Kolumb napisał o niej krótko – że to istny cud, gdzie wszystko jest wspaniałe, łańcuchy górskie, szczyty i doliny. Dziś wyspa nosi nazwę Hispaniola, choć w polskiej tradycji funkcjonuje też jako Haiti. Jej wschodnią część zajmuje Dominikana, czyli Republika Dominikańska. To kraj białym piaskiem i rumem płynący, z wysokimi palmami i turkusową wodą przy długim brzegu. To również miejsce z pokaźnym bagażem kolonialnym, po którym zostały najstarsze miasta w całym Nowym Świecie. Jeśli planujecie egzotyczną podróż w kierunku Karaibów, zajrzyjcie do mojego tekstu i poznajcie różne twarze Dominikany – tę od strony plażowych wakacji, tę od strony trekkingu w tropikalnej dżungli i tę od strony historii hiszpańskich konkwistadorów.
krajobraz kierunku
Lwia Skała na Sri Lance – Sigiriya, twierdza króla KassapyTo jeden z najważniejszych zabytków na Sri Lance. Ogromny ruch turystyczny wokół skały można zrozumieć już wtedy, gdy zobaczy się ją choćby z daleka. Sigiriya wznosi się na około 180 metrów nad okoliczną równiną, a jej szczyt leży 349 metrów nad poziomem morza. Nie bez kozery bywa określana mianem ósmego cudu świata. Przed wiekami pełniła funkcję stolicy, rezydencji i fortecy zarazem. Powstała w V wieku z woli króla, który obawiał się odwetu brata, i do dziś dobrze widać w niej elementy planu starożytnych architektów. Nazwa Lwia Skała pochodzi od rzeźby lwa przy wejściu – ten symbol siły zapowiadał, jakim majątkiem i władzą dysponował monarcha. To jedno z ulubionych miejsc naszych podróżników, dlatego przygotowaliśmy syntetyczny przewodnik po historii i zabytkach Sigiriyi. Poznaj jedną z najsłynniejszych atrakcji Sri Lanki, zanim staniesz u podnóża skały.
krajobraz kierunku
Caracas – atrakcje. Co warto zobaczyć w stolicy Wenezueli?Caracas leży w dolinie na wysokości około 900 m n.p.m., wciśniętej między Morze Karaibskie a zielony wał góry El Ávila. To właśnie tej wysokości miasto zawdzięcza wieczną wiosnę i niemal tę samą temperaturę przez cały rok, a górze – widok, w którym jednym spojrzeniem ogarnia się i morze, i las. To tutaj urodził się El Libertador, tutaj naftowe lata XX wieku zostawiły architekturę najwyższej próby, tutaj rozkwitła sztuka kinetyczna, którą Wenezuela dała reszcie świata. Santiago de León de Caracas, bo tak brzmi pełna nazwa, kryje naprawdę wiele historii. Poznajmy je razem.
krajobraz kierunku
Laponia – atrakcje. Co zobaczyć za kołem podbiegunowym?Polarny lis biegnie przez tundrę tak szybko, że spod jego ogona sypią się iskry – wysoko, aż pod niebo. Tak Finowie tłumaczyli sobie zorzę, zanim zabrali się do tego fizycy, i tak nazywają ją do dziś – revontulet, dosłownie „lisie ognie” (przyznaję, że wolę tę wersję od tej z wiatrem słonecznym). Osobną nazwę ma tu również czas bez słońca – kaamos – który w Utsjoki, najdalej na północ wysuniętej gminie Finlandii, trwa blisko dwa miesiące. Laponia to kraina z własnym językiem, kalendarzem i niebem, na którym zorza pojawia się przez około 200 nocy w roku. Poza tym mieszka tu Mikołaj, chociaż to akurat informacja raczej powszechna. Tych mniej oczywistych faktów dowiecie się z poniższego tekstu.