Opinie o Dzikie i Zmysłowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Prawdziwie Dzikie i prawdziwie Zmysłowe
J.K 25.12.2024 | Termin pobytu: grudzień 2024 | Tagi: 46-55 lat, w parzeJechaliśmy z mężem na ten wyjazd z mieszanymi uczuciami. Trochę przerażeni, trochę podekscytowani. Nie żałujemy decyzji! Indie to kraj o niezwykle bogatej kulturze, pełnej kolorów, smaków i dźwięków. Dźwięków, które są niewyobrażalne dla europejskiego turysty . Spotkania z lokalnymi mieszkańcami były niezwykle inspirujące. Ludzie są gościnni, chętni do rozmów i dzielenia się swoimi tradycjami. Wiele osób chce się z nami fotografować. To sprawiło, że każdy dzień był pełen nowych doświadczeń. Od tętniących życiem miast, przez zielone pola ryżowe, aż po majestatyczne Himalaje – krajobrazy Indii są zachwycające. Mieliśmy okazję odwiedzić zarówno tętniące życiem miasta jak Delhi, jak i spokojniejsze miejsca, takie jak małe i biedne wioski. Każde miejsce miało swój unikalny urok. Indyjska kuchnia to prawdziwa uczta dla zmysłów! Przyprawy, aromaty, kolory – wszystko to tworzy niezapomniane smaki. Od curry po słodkie desery, każde danie było eksplozją smaków i emocji. Warto spróbować lokalnych specjałów oraz potraw ulicznych, które są integralną częścią indyjskiej kultury. W hotelach jedzenie bywało na różnych poziomach. Czasami brakowało podstawowych składników ale byliśmy przygotowani. Zabraliśmy z Polski awaryjny zestaw przysmaków 😂 Transport publiczny a w naszym przypadku przejazd nocnym pociągiem był fascynującym doświadczeniem. Podróż pociągiem przez Indie to przygoda sama w sobie! Trzeba jednak pamiętać o dużych odległościach i być przygotowanym na opóźnienia. Wbrew opiniom, które wcześniej czytałam w pociągu było czysto. Niezapomnianym przeżyciem była wizyta w Taj Mahal – urok tej budowli jest nie do opisania. Nigdy nic tak pięknego nie widzieliśmy. Oprócz tego, odkryliśmy wiele mniej znanych, ale równie pięknych miejsc, takich jak świątynie w Khajuraho czy urokliwe miasteczko JaiPure. Natomiast ilość odwiedzanych fortów przerosła moje oczekiwania i było to dla mnie już męczące. Nasza podróż do Indii była iście dzika i zmysłowa – pełna kontrastów, które zrobiły na nas ogromne wrażenie. Zdecydowanie polecamy każdemu, kto pragnie przeżyć coś wyjątkowego i odkryć piękno tego niezwykłego kraju. Każdy dzień przynosił nowe przygody i niezapomniane chwile. Indie są zupełnie inne niż wcześniej odwiedzane przez nas kraje Azji. Ekipa na wycieczce okazała się świetna i zgrana. Bawiliśmy się doskonale 🙂
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
dzikie i zmysłowe Indie luty 2025
Cezary, Kalwy 23.02.2025 | Termin pobytu: luty 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzepolecam że względu na program ... wycieczka intensywna ... pilot wspaniały ... jedzenie .. jednostajne w każdym hotelu takie same...
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka - Indie dzikie i zmysłowe
Halina Piekarek 27.03.2017 | Termin pobytu: październik 2017 | Tagi: powyżej 65 lat, samemuNa tej wycieczce byłam w dniach 02-16 marca 2017 r. Pilotem wycieczki była p. Halina Waniołka. Jestem bardzo zadowolona z jej usług. Pełen profesjonalizm. Duża wiedza i ciekawie przekazywane wiadomości. Czułam się indywidualnie "zaopiekowana". Mam problemy z chodzeniem po schodach. Pani Halina zawsze o tym pamiętała i znajdywała łagodne dojścia lub prosiła panów o pomoc w pokonywaniu schodów przeze mnie, a nawet często sama mi pomagała pokonywać schody. Kiedy chciałam zrezygnować z oglądania obiektów położonych wysoko - dopingowała mnie do pokonania trudnych podejść i dzięki temu zobaczyłam prawie wszystko, co było do zobaczenia. Wielkie dzięki za to, że tak wiele zobaczyłam. Zakwaterowanie było na odpowiednim poziomie. Wyjątek stanowił hotel w Varanasi - New Temples Town. Powietrze w tym pokoju nie było wymieniane chyba od początku jego istnienia. Okna nie można było otworzyć, bo było atrapą (za oknem mur). W łazience wentylator również nie mógł pracować, bo też za nim był mur.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dzikie i zmysłowe
Joanna, ------ 13.02.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: 46-55 lat, w parzeIndie to stan umysłu, tego nie da się opowiedzieć , to trzeba zobaczyć i przeżyć. Ta wycieczka oferuje tę możliwość. Na pochwałę zasługuje bez wątpienia pilot wycieczki p. Marta - młoda, energiczna, ogarniającą cały ten chaos, umiejąca doprowadzić do pionu Hindusów. Dziękujemy p.Marto! Byliśmy na przełomie stycznia i lutego, wieczorami chłodno, przydały się bluzy, pokoje czasem dogrzewane. Hotele-znosne, jak to na objazdowce. Najsłabszy hotel to ostatni nocleg na powrocie w Delhi-czasowy brak wody,jak już była to ciepła pojawiała się chwilami, tak że przed wylotem trudno było o kąpiel. W pokojach brudno, brudne pościele. Hotel na obrzeżach miasta, dookoła slumsy. Jedzenie ogólnie dobre, choć ostre i głównie wegeteriańskie, mało warzyw świeżych, a z owoców papaja, arbuz i banan. Zwiedzane miejsca są ciekawe, ale ich stan już mniej. Do świątyń wchodzi się boso lub w skarpetkach. Hindusi traktują turystów jak skarbonki, zawsze trzeba mieć pod ręką pieniążek.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Indie dzikie i zmysłowe
Aleksandra, Poznań 23.12.2016 | Termin pobytu: listopad 2016 | Tagi: 56-65 lat, w parzeProgram warty polecenia
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dzikie i zmysłowe – 27.02-13.03.2025
Paweł i Ewa 28.03.2025 | Termin pobytu: luty 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parzeWycieczka na pewno warta polecenia, chociaż trzeba być świadomym na co się decydujemy. Indie to kraj specyficzny, pełen kontrastów. Z jednej strony piękne zabytki, ciekawi ludzie, bogata historia i kultura, a z drugiej strony – wszechobecny hałas, tłumy na ulicach i walające się śmieci. Program wycieczki jest bardzo bogaty ale nie wyczerpujący. W czasie objazdu mogliśmy podziwiać najważniejsze zabytki północnych Indii: Delhi, Fort Amber w Jaipurze, Taj Mahal i Czerwony Fort w Agrze, Fort w Gwaliorze, Swiątynie w Kajuraho aż po mistyczne Waranasi. Mimo bogatego programu, nie brakowało również czasu wolnego na samodzielne wyprawy do pobliskich sklepów czy bazarów. Przejazdy realizowane były czystym, sprawnym autokarem. Kierowca i pomocnik przyjaźni i pomocni. Codziennie każdy otrzymywał butelkę wody mineralnej. Była również możliwość zakupu „innych” napojów ;) Do Waranasi przejazd realizowany pociągiem z miejscami do leżenia, co stanowiło dodatkową okazję do obcowania z lokalnym kolorytem. Zakwaterowanie i wyżywienie Trzeba brać pod uwagę, że nie jest to europejski standard hoteli i czystość często nie jest ich dużym atutem. Niejednokrotnie musieliśmy prosić o zmianę pościeli po poprzednich gościach. Dużo zależało od szczęścia. W tym samym hotelu można było trafić na pokoje lepsze lub gorsze. Jedzenie w hotelach było w miarę smaczne, ale wszędzie takie same i po kilku dniach stało się to monotonne. Ale nigdzie nie chodziliśmy głodni. Na straganach można było zaopatrzyć się w bardzo smaczne owoce – mango, papaja….. mniam. Naszym pilotem był Pan Andrzej. Bardzo miły i sympatyczny ale nie zawsze do końca zorientowany w programie i przekazujący mało wiedzy o zwiedzanym kraju. Najczęściej opierał się na wiedzy hinduskiego przewodnika a i tu nie wszystko do końca przekazywał. Wprowadzane zmiany w kolejności realizacji programu nie zawsze wychodziły z korzyścią dla nas. I na koniec uwaga do opisu wycieczki na stronie Rainbow. Mowa jest tam o dwóch wycieczkach fakultatywnych a na miejscu okazuje się , że jest ich pięć, każda w cenie kilkudziesięciu dolarów. W programie 10- ego dnia mowa jest o wycieczce dla chętnych do Raneh Falls, która nie jest wymieniona jako wycieczka fakultatywna, dodatkowo płatna. A okazuje się, że za tę wycieczkę również trzeba zapłacić – 45 dolarów. Mimo pewnych niedogodności i nieścisłości, wycieczkę „Dzikie i zmysłowe” szczerze polecamy.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka objazdowa Dzikie i Zmysłowe
Andrzej Jerzy, Kraków 14.03.2018 | Termin pobytu: luty 2018 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeBardzo fajna wycieczka, a dzięki objazdu autobusem można dużo oserwować, przyrodę, zabudowę i mieszkańców
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka objazdowa Indie Dzikie i zmysłowe.
Maria, STAROGARD GDAŃSKI 20.03.2025 | Termin pobytu: grudzień 2024 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzePierwszy raz byliśmy zadowoleni ,że wycieczka się kończy i wracamy do kraju i domu . Na pewno na naszą ocenę wpłynęła pogoda ,było zimno , w niektórych hotelach wręcz lodowato ,mimo włączonych farelek . Prawie wszyscy uczestnicy się pochorowali ,a mój mąż to potrzebował pomocy lekarskiej . Na szczęście byli z nami lekarze i go poratowali antybiotykiem . Wyjeżdżając w grudniu ,zdawaliśmy sobie sprawę ,ze w Indiach północnych też jest zima ,ale nie spodziewaliśmy się 4 st .C w nocy i rano . Hotele 3 gwiazdkowe ,czyli zawsze coś nie działało ,było raczej brudno ,a w jednym hotelu nie zmienili nawet pościeli po poprzednikach . Jedzenie monotonne , to samo na śniadanie i na obiad , ale znośne ,można było podratować się pierożkami na ulicznych straganach. Program ciekawy ,zabytki przepiękne ,warto poczuć tą różnorodność kulturową ,zobaczyć na własne oczy Ganges i wszystko to co z nim związane , podróż pociągiem była też fajnym doświadczeniem . Indie zawsze będą mi się kojarzyć z olbrzymimi różnicami , z jednej strony przepiękne pałace z drugiej góry śmieci ,bród , i cuchnące rynsztoki , bogactwo i skrajna bieda .
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
egzotyka przez duże E
Artur i Ewa 09.04.2023 | Termin pobytu: luty 2023 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWycieczka luty 2023. jedna z pierwszych po zarazie. na wstępie chcę podkreślić że najjaśniejszą gwiazdą wycieczki (a w zasadzie Słońcem) była pilotka. pani Karolina. dzięki niej ogólna ocena zyskuje co najmniej 2 gwiazdy. Indie bardzo różne od tego do czego jesteśmy przyzwyczajeni. halas brud wszechobecne. ale też mnóstwo kolorów i tętniące życiem. co do programu to zdecydowanie zbędne dwa noclegi w Kajuraho. lepiej było zrobić 2 w Orchha. hotele 2/3 świetność minioną. najgorsze łazienki. jedzenie dość monotonne. mało świeżych warzyw i owoców. lunche za późno. za 3 godziny było to samo w hotelowej restauracji. silne wrażenie że lokale na lunche są bliskie sercu indyjskiego touroperatora. ogólnie chwilami miało się wrażenie że zadania lokalnego organizatora są ważniejsze niż cele wycieczki. największe wrażenie robi Veranasi potem Taj Mahall i Jajpur.. przejazd pociągiem dość ekstremalny głównie przez karaluchy. podsumowójąc niech nam żyje pani Karolina
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Barwne i szokujące
Tomasz, Bielsko-Biała 10.02.2024 | Termin pobytu: styczeń 2024 | Tagi: 26-35 lat, ze znajomymiPiękne stroje , niezwykle huczne wesela, ale i szokujące widoki, których nie sposób opisać, gdy się ich nie zobaczy na własne oczy.. Widać rozwarstwienie w społeczeństwie Indii. Zdecydowana większość obywateli żyje na skraju ubóstwa i nędzy. Zaskakujący widok krów chodzących po autostradach, nagich mnichów i towarzyszących im osób. Varansi po prostu trzeba zobaczyć. Naszym zdaniem ta wycieczka pokazuje troszkę życie codzienne. Widzieliśmy wesele, zostaliśmy nawet na nie zaproszeni przez miejscowych, widzieliśmy pochówek i kremację zwłok nad Gangesem. Byliśmy nad ranem nad świętą rzeką dla Hindusów i widzieliśmy jak kąpali się w niej i pili z niej wodę, a 200 m dalej prochy ludzkie do tej samej wody były wrzucane. Mieliśmy okazję zobaczyć jak wygląda kuchnia i mieszkanie zwykłego obywatela Indii. Na mnie osobiście Taj Mahal również zrobił wrażenie, podobnie jak i niektóre forty i świątynie. Nieco rozczarowujący pobyt w rezerwacie tygrysa. Ceny są niższe niż w Polsce. Butelkę coca coli 0.75 można kupić w zależności od miejsca już za około 40-50 rupii (ok. 2.5 zł). Ceny obiadów i lunchów średnio około 600 rupii, a więc 30 zł. Absolutnie nie polecam zamieniać pieniędzy na lotnisku, bardzo zły kurs, mój kolega zamienił i był stratny. W pierwszym dniu do hotelu w których byliśmy zakwaterowani przyjedzie Pan i u niego będzie można zamienić pieniądze po korzystnym kursie. Konieczne jakieś środki dezynfekujące. Niestety mimo wszystko Indie nadal są często bardzo brudne. Raczej nie można spodziewać się supermarketów i większych sklepów. Adaptery do gniazdek nie są potrzebne.