Opinie o Dzikie i Zmysłowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dzikie i warte zobaczenia
Joanna Marianna, Gorzów Wielkopolski 11.05.2026 | Termin pobytu: kwiecień 2026 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąWspaniały program i pilot Radek- profesjonalny na maxa, kontaktowy i bardzo doświadczony . Grupa przecudowna, wrażenia ogólne niesamowite. Jedyny minus to kilka hoteli bardzo słabych , mimo wszystko polecam gorąco tą przygodę wszystkim .
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Indie dzikie i zmysłowe
Aleksandra, Poznań 23.12.2016 | Termin pobytu: listopad 2016 | Tagi: 56-65 lat, w parzeProgram warty polecenia
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dzikie i zmysłowe – 27.02-13.03.2025
Paweł i Ewa 28.03.2025 | Termin pobytu: luty 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parzeWycieczka na pewno warta polecenia, chociaż trzeba być świadomym na co się decydujemy. Indie to kraj specyficzny, pełen kontrastów. Z jednej strony piękne zabytki, ciekawi ludzie, bogata historia i kultura, a z drugiej strony – wszechobecny hałas, tłumy na ulicach i walające się śmieci. Program wycieczki jest bardzo bogaty ale nie wyczerpujący. W czasie objazdu mogliśmy podziwiać najważniejsze zabytki północnych Indii: Delhi, Fort Amber w Jaipurze, Taj Mahal i Czerwony Fort w Agrze, Fort w Gwaliorze, Swiątynie w Kajuraho aż po mistyczne Waranasi. Mimo bogatego programu, nie brakowało również czasu wolnego na samodzielne wyprawy do pobliskich sklepów czy bazarów. Przejazdy realizowane były czystym, sprawnym autokarem. Kierowca i pomocnik przyjaźni i pomocni. Codziennie każdy otrzymywał butelkę wody mineralnej. Była również możliwość zakupu „innych” napojów ;) Do Waranasi przejazd realizowany pociągiem z miejscami do leżenia, co stanowiło dodatkową okazję do obcowania z lokalnym kolorytem. Zakwaterowanie i wyżywienie Trzeba brać pod uwagę, że nie jest to europejski standard hoteli i czystość często nie jest ich dużym atutem. Niejednokrotnie musieliśmy prosić o zmianę pościeli po poprzednich gościach. Dużo zależało od szczęścia. W tym samym hotelu można było trafić na pokoje lepsze lub gorsze. Jedzenie w hotelach było w miarę smaczne, ale wszędzie takie same i po kilku dniach stało się to monotonne. Ale nigdzie nie chodziliśmy głodni. Na straganach można było zaopatrzyć się w bardzo smaczne owoce – mango, papaja….. mniam. Naszym pilotem był Pan Andrzej. Bardzo miły i sympatyczny ale nie zawsze do końca zorientowany w programie i przekazujący mało wiedzy o zwiedzanym kraju. Najczęściej opierał się na wiedzy hinduskiego przewodnika a i tu nie wszystko do końca przekazywał. Wprowadzane zmiany w kolejności realizacji programu nie zawsze wychodziły z korzyścią dla nas. I na koniec uwaga do opisu wycieczki na stronie Rainbow. Mowa jest tam o dwóch wycieczkach fakultatywnych a na miejscu okazuje się , że jest ich pięć, każda w cenie kilkudziesięciu dolarów. W programie 10- ego dnia mowa jest o wycieczce dla chętnych do Raneh Falls, która nie jest wymieniona jako wycieczka fakultatywna, dodatkowo płatna. A okazuje się, że za tę wycieczkę również trzeba zapłacić – 45 dolarów. Mimo pewnych niedogodności i nieścisłości, wycieczkę „Dzikie i zmysłowe” szczerze polecamy.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka objazdowa Dzikie i Zmysłowe
Andrzej Jerzy, Kraków 14.03.2018 | Termin pobytu: luty 2018 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeBardzo fajna wycieczka, a dzięki objazdu autobusem można dużo oserwować, przyrodę, zabudowę i mieszkańców
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka objazdowa Indie Dzikie i zmysłowe.
Maria, STAROGARD GDAŃSKI 20.03.2025 | Termin pobytu: grudzień 2024 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzePierwszy raz byliśmy zadowoleni ,że wycieczka się kończy i wracamy do kraju i domu . Na pewno na naszą ocenę wpłynęła pogoda ,było zimno , w niektórych hotelach wręcz lodowato ,mimo włączonych farelek . Prawie wszyscy uczestnicy się pochorowali ,a mój mąż to potrzebował pomocy lekarskiej . Na szczęście byli z nami lekarze i go poratowali antybiotykiem . Wyjeżdżając w grudniu ,zdawaliśmy sobie sprawę ,ze w Indiach północnych też jest zima ,ale nie spodziewaliśmy się 4 st .C w nocy i rano . Hotele 3 gwiazdkowe ,czyli zawsze coś nie działało ,było raczej brudno ,a w jednym hotelu nie zmienili nawet pościeli po poprzednikach . Jedzenie monotonne , to samo na śniadanie i na obiad , ale znośne ,można było podratować się pierożkami na ulicznych straganach. Program ciekawy ,zabytki przepiękne ,warto poczuć tą różnorodność kulturową ,zobaczyć na własne oczy Ganges i wszystko to co z nim związane , podróż pociągiem była też fajnym doświadczeniem . Indie zawsze będą mi się kojarzyć z olbrzymimi różnicami , z jednej strony przepiękne pałace z drugiej góry śmieci ,bród , i cuchnące rynsztoki , bogactwo i skrajna bieda .
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
egzotyka przez duże E
Artur 09.04.2023 | Termin pobytu: luty 2023 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWycieczka luty 2023. jedna z pierwszych po zarazie. na wstępie chcę podkreślić że najjaśniejszą gwiazdą wycieczki (a w zasadzie Słońcem) była pilotka. pani Karolina. dzięki niej ogólna ocena zyskuje co najmniej 2 gwiazdy. Indie bardzo różne od tego do czego jesteśmy przyzwyczajeni. halas brud wszechobecne. ale też mnóstwo kolorów i tętniące życiem. co do programu to zdecydowanie zbędne dwa noclegi w Kajuraho. lepiej było zrobić 2 w Orchha. hotele 2/3 świetność minioną. najgorsze łazienki. jedzenie dość monotonne. mało świeżych warzyw i owoców. lunche za późno. za 3 godziny było to samo w hotelowej restauracji. silne wrażenie że lokale na lunche są bliskie sercu indyjskiego touroperatora. ogólnie chwilami miało się wrażenie że zadania lokalnego organizatora są ważniejsze niż cele wycieczki. największe wrażenie robi Veranasi potem Taj Mahall i Jajpur.. przejazd pociągiem dość ekstremalny głównie przez karaluchy. podsumowójąc niech nam żyje pani Karolina
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Barwne i szokujące
Tomasz, Bielsko-Biała 10.02.2024 | Termin pobytu: styczeń 2024 | Tagi: 26-35 lat, ze znajomymiPiękne stroje , niezwykle huczne wesela, ale i szokujące widoki, których nie sposób opisać, gdy się ich nie zobaczy na własne oczy.. Widać rozwarstwienie w społeczeństwie Indii. Zdecydowana większość obywateli żyje na skraju ubóstwa i nędzy. Zaskakujący widok krów chodzących po autostradach, nagich mnichów i towarzyszących im osób. Varansi po prostu trzeba zobaczyć. Naszym zdaniem ta wycieczka pokazuje troszkę życie codzienne. Widzieliśmy wesele, zostaliśmy nawet na nie zaproszeni przez miejscowych, widzieliśmy pochówek i kremację zwłok nad Gangesem. Byliśmy nad ranem nad świętą rzeką dla Hindusów i widzieliśmy jak kąpali się w niej i pili z niej wodę, a 200 m dalej prochy ludzkie do tej samej wody były wrzucane. Mieliśmy okazję zobaczyć jak wygląda kuchnia i mieszkanie zwykłego obywatela Indii. Na mnie osobiście Taj Mahal również zrobił wrażenie, podobnie jak i niektóre forty i świątynie. Nieco rozczarowujący pobyt w rezerwacie tygrysa. Ceny są niższe niż w Polsce. Butelkę coca coli 0.75 można kupić w zależności od miejsca już za około 40-50 rupii (ok. 2.5 zł). Ceny obiadów i lunchów średnio około 600 rupii, a więc 30 zł. Absolutnie nie polecam zamieniać pieniędzy na lotnisku, bardzo zły kurs, mój kolega zamienił i był stratny. W pierwszym dniu do hotelu w których byliśmy zakwaterowani przyjedzie Pan i u niego będzie można zamienić pieniądze po korzystnym kursie. Konieczne jakieś środki dezynfekujące. Niestety mimo wszystko Indie nadal są często bardzo brudne. Raczej nie można spodziewać się supermarketów i większych sklepów. Adaptery do gniazdek nie są potrzebne.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Cudowna przygoda
Karina Barbara, BĘDZIN 25.02.2024 | Termin pobytu: styczeń 2024 | Tagi: 36-45 lat, w parzeBardzo długo zastanawiałam się nad wyborem tego kierunku. Po przeczytaniu wszystkich opinii na stronie biura podróży i wysłuchaniu relacji znajomych, którzy doświadczyli Indii byłam bardzo sceptycznie nastawiona do wyjazdu . Okazało się jednak,że bariery mamy tylko w naszych głowach i było cudownie. Mój pobyt przypadał na przełom stycznia i lutego (najzimniejsze miesiące w Indiach) i dało się to odczuć w hotelach i autokarze, w których nie było ogrzewania. W hotelach do pokoju dostaliśmy ,,farelkę'' i zanim się nagrzało trzeba było pójść spać, ale to był jedyny minus tej wyprawy. Za to za dnia było przyjemnie od 17 stopni w Delhi do 26 stopni w Khajuraho. Hotele przyzwoite jak na objazdówkę no i na Indie. Jedzenie niestety monotonne i dla Nas zbyt ostre. Zabytki niesamowite, trudno opisać słowami po prostu trzeba to zobaczyć na własne oczy. Varanasi robi przytłaczające wrażenie, skłania do refleksji. Podróż pociągiem to ciekawa przygoda, czysto i bezpiecznie. Indie to niesamowity kraj pełen kontrastów i jadąc tam należy na to się przygotować. Będą rzeczy, które szokują Europejczyków, ale czyż nie po to odwiedzamy dalekie kraje, aby doświadczyć czegoś nowego i zaskakującego? Autokar wygodny i sprawny, kierowca wesoły, uprzejmy i świetny fachowiec. Przewodnik Pani Marta niesamowita osoba z ogromną wiedzą o kraju. Bardzo dużo opowiadała i odpowiadała na wszystkie pytania turystów. Kompetentna i fachowa. Wycieczka ciekawa, bardzo dobrze zorganizowana, wszystkie punkty programu zrealizowano, wszystko włącznie z pogodą udało się. Podsumowując cudowna podróż, polecam wszystkim !!!
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dzikie i Zmysłowe z wieloma problemami
KAROL, WARSZAWA 06.04.2025 | Termin pobytu: luty 2025 | Tagi: 36-45 lat, w parzeTermin wyjazdu przełom lutego i marca. Pogoda idealna, rano nie było już tak zimno, a w ciągu dnia bez ekstremalnych upałów. Tak w skrócie wycieczka na pewno do polecenia ale niestety z wieloma problemami. Większość punktów wycieczki warta zobaczenia. Hotele bardzo skromne, w miarę czyste, gdzieniegdzie brak ciepłej wody. Wyżywienie monotonne, w przewadze wegetariańskie i ostre ale da się bez problemu najeść. Trzeba się przyzwyczaić do ciągłego hałasu, brudu, korków na drogach, krów na autostradach i czerpać przyjemność z pięknych zabytków. Zdecydowany niedosyt przyrody. Przewodnik Andrzej to najgorszy punkt wycieczki. Polecam zabrać skarpetki do założenia na zmianę i do wyrzucenia po zwiedzaniu.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dzikie i zmysłowe
Waldemar, Łęczyca 27.03.2018 | Termin pobytu: luty 2018 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąFajna oferta