Opinie o Holiday Beach Club
Kategoria lokalna: 2
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pobyt w Gambii
Grażyna, Warszawa 14.02.2015 | Tagi: 56-65 lat, w parzeMiło ,sympatycznie, bez problemów, można podróżować po całej Gambii.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel skromny, położony wśród pięknej zieleni. Warto pojechać gdy cena jest promocyjna (first/last minute).
Julia, Ewa 24.01.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: powyżej 65 lat, ze znajomymiDość długie oczekiwanie na odprawę paszportową i na bagaż na lotnisku w Bandżul. Dobra organizacja rozwożenia do hoteli: na lotnisku ludzie z tabliczkami "Rainbow" kierują do właściwego wyjścia i stanowiska biura, gdzie dostaje się informację o numerze autokaru przewożącego do konkretnego hotelu. Hotel Holiday Beach Club zgodny z opisem. Budynki wśród zadbanej zieleni, na sporym ogrodzonym terenie, pilnowanym przez ochronę. Bezpośrednie wyjście na plażę. Bezpłatne parasole i leżanki z materacami przy basenie i przy plaży. Personel hotelowy sympatyczny. Mieszkałyśmy w budynku B na piętrze. Pościel i ręczniki czyste. Gorąca woda. Moskitiery w oknach. Niepotrzebnie wykupiłyśmy obiadokolacje. W hotelowej restauracji czekało się na posiłek 1,5 do 2 godzin. Nie wszystkie dania wyszczególnione w menu były dostępne. Hotel doskonale położony w pobliżu głównej ulicy Senegambia, gdzie jest sporo knajpek (często menu po polsku), sklepiki, miejscowe biura podróży i spory bazar z rękodziełem i pamiątkami. Polecamy wyjazd zwłaszcza przy promocyjnej cenie.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pobyt w hotelu Holiday Beach Club 7- 13 stycznia 2018r,
Anna Maria, Warszawa 22.01.2018 | Termin pobytu: grudzień 2017 | Tagi: 56-65 lat, z rodzinąHotel nie jest komfortowy, szczegółnie że - pomimo bardzo wczesnej rezerwacji - znaleźlismy się w pokoju w pietrowym pawilonie, w nie remontowanej części hotelu. Pokoje w odnowionych pawilonach w ogrodzie, prezentowały się znacznie lepiej. Wyposażenie naszego pokoju to bardzo stare, dość prymitywne i wyeksploatowane meble i sprzęt sanitarny. Wypaczone drzwi na zewnątrz i na taras domykały się z wielkim trudem. Pokój był jednak dość przestronny i miał obszerny balkon z widokiem na ogród. Nie mamy zastrzeżeń do czystości - było czysto, pokój był codziennie sprzątany, a urzadzenia sanitarne też dezynfekowane, codziennie wymieniano ręczniki. Obsługa pokojowa miła, szybka i sprawna.Wiele spraw w tym hotelu zorganizowanych jest jednak na zasadzie prowizorki - nie mają dostatecznej ilości kubków, sztućców i talerzy - często trzeba było czekać na coś, aż umyją po gościach, którzy akurat skończyli jeść. Nie było wystarczająco ręczników na wymianę, więc po zabraniu brudnych, trzeba było czekać 1-2 godz. aż przyniosą świeże z pralni. Stołówka (altana) nie była przewidziana na obsługę tylu gości, więc ze śniadaniem trzeba było się czasem przenosić na teren kawiarni. Recepcja też pozostawiała wiele do życzenia - na poczatku nie wydali nam kopert z informacjami od rezydenta (dopiero po interwencji), przed wyjazdem uzgodniłam przedłużenie pobytu ostatniego dnia, a jak wróciłam zapłacić, to zmieniała się obsługa i sprawa stała się już nieakutalna. Jedzenie (korzystaliśmy tylko ze śniadań) było nieco monotonne, ale zupełnie wystarczająca, natomiast obsługa przy posiłku - wręcz ospała. Zdawali się sami nie zauważać, że zabrakło kubków, czy kawy w termosie, o ugotowanie czy usmażenie jajka też trzeba było się dopraszać. Plaża w okresie naszego pobytu była nie do korzystania, bo w pobliżu pracował głośno ciężki sprzęt budowlany, umacniający nadbrzeże przed falami. Atutem hotelu jest świetne położenie w pobliżu głównej ulicy kurortu - Senegambii - gdzie w licznych restauracyjkach można dobrze, smacznie i tanio zjeść i bawić się do późnej nocy przy muzyce na żywo oraz profesjonalny wręcz show, wieczorami przy basenie hotelowym, z udziałem miejscowych muzyków i tancerzy, jak też i butik Marii przy wejściu do hotelu (która sama szyje) i gdzie mozna kupić ciekawe rzeczy, nawet taniej niż na bazarze. Ogólnie, ponieważ nie spodziewaliśmy się po tym hotelu specjalnych luksusów i poznaliśmy już nieco wcześniej realia pobytu w Afryce, uważam że jakość hotelu i oferowanych tam usług, była odpowiednio proporcjonalna do jego ceny. Mieliśmy też bardzo dobra rezydentkę Martę Iskander, która zachęciła nas do wycieczki "Spacer z lwami" (wspaniała przygoda - polecam!) i opowiedziała o różnych miejscowych atrakcjach. Była też bardzo pomocna przy odprawie do Polski. Poza wycieczką, gdzie ma się rzeczywiście bardzo bliski kontakt z lwami - i gdzie juz sama przeprawa przez rzekę Gambię, w kolorowym tłumie ludzi, kóz, pakunków i samochodów, jest przygodą - ciekawie jest trochę samemu pozwiedzać okolicę. W niedzielę na godz. 10.30 wybralismy się taksówką na mszę do kościoła katolickiego Bakau - było to niesamowite przeżycie. Miejscowe kobiety ubrane były często w tradycyjne stroje, a pieśni śpewane trochę w stylu gospel, z towarzyszeniem bębnów. Blisko kościoła jest park Katchali, gdzie rezydują krokodyle (a którymi też mieliśmy dość bliski kontakt). Kościelny, za drobną opłatą zgodził się być naszym przewodnikiem i przeprowadził nas przez dzielnicę slamsów (jest tam bezpiecznie) do tego parku i oprowadził nas po parku i małym muzeum historycznym też się tam mieszczącym. W Gambii jest bezpiecznie, równiez wieczorami i nocą można bez obaw spacerować. Kurort w dzielnicy hoteli tętni życiem przez całą noc.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel na 7-dniowym povycie
Mateusz, Wrocław 06.02.2019 | Tagi: 26-35 lat, w parzeHotel czysty i schludny. Codziennie wymieniane ręczniki i sprzątane pokoje. Obsługa miła i przyjaźnie nastawiona. Główna atrakcją są małpy przychodzące z pobliskiego parku:)
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Super wypoczynek w dobrej cenie
Julia 17.03.2025 | Termin pobytu: luty 2025 | Tagi: 26-35 lat, w parzeHotel jest skromny, ale zadbany. Za wszystkie udogodnienia typu klimatyzacja, lodówka trzeba płacić. W pokojach nie ma mydła a ręczniki też nie zawsze są. Mimo tego pokoje są czyste, teren hotelu jest ładnie zadbany. Teren przy basenie jest naprawdę bardzo przyjemny, obsługa dba codziennie o czystość basenu. Śniadania również są skromne, polecam iść wcześniej bo później już wielu rzeczy brakuje. Mimo wszystko jedzenie jest smaczne. Pobyt oceniamy bardzo dobrze mimo wielu „braków”, największym plusem tego hotelu jest świetna lokalizacja, blisko są różne restauracje i kantory. Również obsługa jest dużym plusem, każdy jest bardzo pomocny. Polecam ten hotel na budżetowe wakacje w Gambii.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
WYPOCZYNEK GAMBIA
IRENA, BIELSKO-BIAŁA 21.12.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeHotel położony w centrum, co gwarantuje bezpośrednią dostępność do wszystkiego, co potrzebne /restauracje, sklepy, taxi/. Usytuowanie w bliskiej odległości od plaży to najważniejszy atut hotelu. Także położenie wśród egzotycznej przyrody jest bezcenne. Poranne koncerty ptaków, współistnienie z żyjącymi tu zwierzętami /głównie małpy/ odpowiednio nastraja. A przede wszystkim nieprawdopodobna życzliwość i przyjazność lokalnej ludności /nie tylko w hotelu/ sprawia,żę każdy czuje się tu w innym wymiarze, mimo świadomości o ich realiach życia.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
10 z plusem
Elżbieta, Sieniawka 17.03.2025 | Termin pobytu: marzec 2025 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymiBardzo miło zaskoczona postawą lokalsów....mili, pomocni, uśmiechnięci. Małpy, krokodyle i różnorodne ptaki. Ale największe wrażenie, bo smakowe, zrobilyna mnie potrawy, zwłaszcza owoce morza. Nigdzie nie jadłam tak pysznych krewetek❤️
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wszystko ok.
Ewa 20.03.2025 | Tagi: 56-65 lat, w parzePobyt w hotelu bardzo przyjemny, obsługa hotelowa również. Bliskość plaży to duży atut. Śniadania wystarczające plus banany i arbuzy. Obiadokolacje bardzo smaczne i tańsze niż w restauracjach poza hotelem. Bardzo dużo zieleni, ptaków i wszędobylskich małpek. Lokalizacja również świetna, przy głównej ulicy z restauracjami, sklepami i bazarkiem. Ogólnie polecam.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Polinezja Atlantyku
pieknie spedzony czas 29.03.2018 | Tagi: 46-55 lat, samemuHolel ladny blisko parku z malpkami, blisko do miasteczka, restauracji, sklepow. jedzenie ok.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Afryka, jaką kocham...
DAMARIS, MIKOŁÓW 30.03.2016 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąZdecydowałyśmy sie z córką na ten hotel, bo mały, niska zabudowa, tuż przy plaży... I nie żałowałyśmy ani na chwilę. Hotel raczej skromny, bez szaleństw, ale czysty i przytulny. Co prawda nie dostałyśmy pokoju w bungalowach, tylko w jednopiętrowym bloku/ są takie dwa/, ale za to z dużym balkonem. Zresztą wszystkie pokoje mają balkon. Czysty, każdego dnia zmiana ręczników. " Podziwiałam" system pracy pokojówek - każda pani ma inne zadanie- jedna zbiera brudne ręczniki, druga przynosi czyste, trzecia myje podłogi, czwarta polewa płynem dezynfekującym... Ale co najważniejsze cisza i spokój. Goście to głównie Anglicy i Holendrzy. Ja i moja córka dość mocno zaniżałaśmy średnią wieku. Jedyną niedogodnością były śniadania. Bardzo, bardzo skromne i wciąż to samo- ser, dżem i wędlina, której nie miałam odwagi skosztować. Kolacji nie wykupiłam, bo lubimy same kosztować lokalnych potraw w miejscowych restauracjach. Każdego wieczoru jadłyśmy w innej restauracji. Na lewo od hotelu dochodzi się do ulicy Senegambia. Głośna, bardzo głośna ulica pełna przeróżnych kawiarni i restauracji. Proponuję iść na prawo, jest cicho, bez tłumów i zdecydowanie taniej. Tam tez znajduje sie malutki sklepik z konkurencyjnymi cenami. Hotel godny polecenia dla wszystkich, którzy spragnieni sa ciszy, wypoczynku i wspaniałych widoków. Plaże chyba najpiękniejsze jakie widzialam. Można iść samotnie kilometrami / po zejściu na plażę, jeżeli chcemy samotnosci, kierować się na lewo/. Oczywiście co jakiś czas pojawi się " przyjaciel", który chce się dołączyć, trzeba sie do tego przyzwyczaić, taki koloryt lokalny. Basen też bez zarzutów, nie trzeba walczyć o miejsce ani na hotelowej plaży, ani na basenie. Anglicy i Holendrzy spędzają raczej czas na swoich tarasach i balkonach. i jeszcze ważna rzecz - panie od owoców i chłopcy od soków. Mają swoje stanowiska na plaży, przyrządzają soki i owoce, wszystko pyszne i mozna jeść i pić bez obaw. Jeżeli ktoś zdecyduje się na pobyt w tym hotelu, to proszę serdecznie pozdrowić i ucałować naszą kochaną Aiszę, która każdego dnia przygotowywała dla nas tace owoców. Aisza ma stanowisko na lewo , jakieś 500 metrów od hotelu. Planujemy z córką przyszłoroczne wakacje. Może znów Gambia? A jeżeli Gambia to z pewnością hotel Holiday, bo poczułyśmy tam prawdziwą Afrykę, w jakiej zakochałyśmy sie dawno temu. I były to cudowne wakacje ....