Przejdź do treści

Opinie o Gruzja, Armenia - Ormiański Świat

5.2/6
(338 opublikowanych opinii)
Powyższa ocena stanowi średnią arytmetyczną ocen z opublikowanych opinii.
Zobacz szczegóły
Oceny szczegółowe
Intensywność programu
5.0
Pilot
5.4
Program wycieczki
5.3
Transport
5.1
Wyżywienie
4.7
Zakwaterowanie
5.0
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    fajna objazdówka która nie męczy.

    Grzegorz 26.06.2024 | Termin pobytu: czerwiec 2024 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Program objazdówki nie męczący . Tylko pierwszy dzień dość ciężki przez późny lot z Warszawy. Hotele bardzo fajne. Program zawiera może trochę za dużo miejsc świętych co później już nudzi a można by coś z widoków dorzucić. Fajne są jaskinie które robią wrażenie. Kierowca, autobus i obsługa lokalnych przewodników bez zarzutu. Polska przewodniczka przeciętna. Lepiej wiedze jej sprawdzać w google. Przykład kazała się obrócić o 360 stopni by coś zobaczyć. Mówi jak jechałam tą kolejką...nie chyba nie jechałam. Z tygodnia zebrał by więcej przykładów. Podsumowując polecam zobaczenie tych państw póki są w takiej a nie innej postaci. Grupa byłą mega zgrana i ludzie którzy naprawdę chcieli zobaczyć ten Ormiański Świat.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    5

    Gruzja i Armenia naszymi oczami – relacja z objazdu i pobytu w Batumi

    Karolina i Maciej 28.07.2026 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Pierwszy dzień to głównie transfer. W Kutaisi nocujemy w hotelu położonym na wzgórzu, nieopodal rzeki. Lokalizacja jest bardzo fajna. Można zwiedzić okolicę, zjeść coś dobrego i napić się gruzińskiego wina — lub wybrać coś innego, w zależności od upodobań. Polecam wjazd kolejką linową na wzgórze, gdzie oprócz ładnego widoku znajduje się również wesołe miasteczko. Za około 3–5 lari można skorzystać z atrakcji i przypomnieć sobie czasy dzieciństwa. Drugiego dnia po śniadaniu zwiedzamy Kutaisi. Miasto jest bardzo urocze i klimatyczne. Zwiedzanie rozpoczynamy od katedry Bagrati, usytuowanej na wzgórzu, z którego rozpościera się piękny widok na miasto. Przespacerujemy się również Białym Mostem, będącym jednym z symboli Kutaisi. Po zwiedzaniu miasta udaliśmy się do uzdrowiska Bordżomi, położonego w górzystym terenie i otoczonego pięknymi kaukaskimi lasami. W uzdrowisku możemy skosztować leczniczych wód, słynnych nie tylko w samej Gruzji. Na koniec dnia czeka nas zwiedzanie twierdzy w Achalciche. Została ona bardzo ładnie odrestaurowana. Następnie udaliśmy się na nocleg w pobliżu wspomnianej wcześniej twierdzy. Wieczorem można usiąść przy napoju i podziwiać jej majestatyczny widok. Twierdza jest bardzo efektownie oświetlona, a cała okolica robi duże wrażenie. Trzeciego dnia ruszamy w dalszą, malowniczą trasę. Kolejnym punktem zwiedzania jest miasto wykute w skale — Wardzia. Miejsce robi niesamowite wrażenie, ponieważ pełniło funkcję twierdzy obronnej, w której mogło przebywać, a nawet ukrywać się, ponad 20 tysięcy żołnierzy. System jaskiń połączonych tunelami pozwalał na skuteczną obronę przed nieprzyjacielem oraz umożliwiał codzienne funkcjonowanie również w czasach pokoju. Następnie rozpoczęła się nasza podróż do Armenii. Tutaj ważna uwaga: ponieważ do wjazdu na teren Armenii niezbędny jest paszport, najlepiej również do Gruzji wjeżdżać na podstawie paszportu, a nie dowodu osobistego. Kilka osób, które wjechały do Gruzji na dowodzie, miało z tego powodu wydłużoną odprawę, przez co cała grupa musiała czekać. Po przekroczeniu granicy, w drodze do Erywania, przejeżdżamy przez drugie co do wielkości miasto Armenii — Giumri, gdzie mamy czas na drobne zakupy. W Erywaniu nocowaliśmy w hotelu położonym blisko centrum. Warto udać się na Plac Republiki na wieczorny pokaz fontann, który jest bardzo kolorowy i zsynchronizowany z muzyką. Osobom, które mają jeszcze siłę, polecam spacer po uliczkach miasta, aby poczuć wieczorny klimat ormiańskiego życia. Kolejnego dnia zwiedzamy Erywań i jego najważniejsze punkty, takie jak Kaskada oraz Pomnik Ludobójstwa, przypominający o trudnej historii narodu ormiańskiego. Odwiedziliśmy również fabrykę lokalnej brandy. Poza Erywaniem zobaczymy także pięknie położony klasztor Geghard oraz hellenistyczną świątynię w Garni, skąd rozpościera się przepiękny widok na dolinę rzeki Azat. Dodatkowo można udać się jeepami na dno kanionu, aby zobaczyć tak zwaną Bazaltową Symfonię Organów. W międzyczasie czeka nas tradycyjny ormiański poczęstunek oraz pokaz wypieku chleba lawasz. Tego dnia nocowaliśmy w niewielkiej miejscowości w górach, w ośrodku sportowym. Jest to idealne miejsce dla miłośników spacerów oraz świeżego powietrza. Piątego dnia odwiedziliśmy jezioro Sewan. Organizowane są tam fakultatywne rejsy, jednak musi zebrać się odpowiednia grupa chętnych. W naszym przypadku niestety się to nie udało. Nad jeziorem zwiedzimy również klasztor Sewanawank. Z terenu klasztoru można podziwiać piękną panoramę jeziora. Tego dnia zobaczymy jeszcze jeden klasztor — Haghpat, będący przykładem średniowiecznej architektury. Następnie udamy się w malowniczą drogę powrotną do Gruzji. Po drodze można spotkać swobodnie poruszające się krowy, a nawet konie. Nocleg tego dnia mieliśmy w Tbilisi. Z hotelu do centrum było około czterech kilometrów, dlatego chętnym polecam spacer, a osobom zmęczonym — przejazd Boltem. Warto odkrywać miasto również wieczorem. Polecam wjazd kolejką na punkt widokowy. Co prawda znajduje się on także w programie wycieczki, jednak w ciągu dnia. Widok nocą jest zdecydowanie bardziej spektakularny i potrafi zaprzeć dech w piersiach. Kolejnego dnia po śniadaniu udajemy się do Mcchety. Miasto to było pierwszą stolicą Gruzji. Będziemy mieli okazję podziwiać okolicę z punktu widokowego na wzgórzu, na którym znajduje się klasztor Dżwari. Następnie udaliśmy się do katedry Sweti Cchoweli, gdzie akurat odbywał się gruziński ślub. Później wróciliśmy do Tbilisi. Zwiedzaliśmy miasto, które również za dnia robi duże wrażenie. Wjechaliśmy kolejką w pobliże pomnika Matki Gruzji, przeszliśmy Mostem Pokoju, podziwialiśmy architekturę starego miasta, a także odwiedziliśmy fabrykę lokalnej brandy. Wieczorem dla chętnych odbyła się kolacja gruzińska z pokazem artystycznym. Nocleg mieliśmy w tym samym hotelu co poprzedniego dnia, dzięki czemu nie trzeba było ponownie się pakować i rozpakowywać. Siódmego dnia czekała nas długa droga z Tbilisi do Batumi. Był to najdłuższy przejazd podczas całej wycieczki. Po południu dotarliśmy do Batumi, które przywitało nas dość wysoką temperaturą. Udaliśmy się na promenadę pod pomnik „Ali i Nino”, a następnie wybraliśmy się na spacer po centrum miasta. Mogliśmy podziwiać nowoczesne drapacze chmur wkomponowane w starszą zabudowę. Trzeba przyznać, że miasto rozwija się bardzo dynamicznie. Jeszcze większe wrażenie robi nocą, gdy budynki i ulice są efektownie oświetlone. W ten sposób część objazdowa dobiegła końca. Osoby wracające do Polski czekał transfer na lotnisko, natomiast my wybraliśmy pobyt w hotelu Aqua Batumi. Jeśli chodzi o sam pobyt, Batumi ma wiele do zaoferowania osobom poszukującym rozrywki. Znajduje się tam mnóstwo lokali z muzyką na żywo, można skorzystać z rejsów, spacerować długą promenadą, a w naszym przypadku nawet słuchać szumu morza z pokoju hotelowego. Promenada pozwala na spacery oraz jazdę rowerami czy hulajnogami — każdy może znaleźć coś dla siebie. Hotel oceniam pozytywnie. Z balkonu rozciągał się piękny widok, śniadania były całkiem dobre, a położenie przy promenadzie stanowiło dużą zaletę. Bardzo blisko znajdowało się lotnisko, ale starty i lądowania samolotów nam nie przeszkadzały. Ruch lotniczy odbywał się głównie w ciągu dnia. Minusem było podejście obsługi. Na naszym balkonie nie było krzeseł ani stolika. Zgłosiliśmy ten problem zarówno na recepcji, jak i rezydentce. Niestety przez siedem dni meble balkonowe do nas nie dotarły. W samym hotelu można było zauważyć również kilka niedoróbek, takich jak dziury czy nieusunięte z okien taśmy. Takie drobne niedociągnięcia niestety czasem zdarzają się w Gruzji. Ponieważ z natury jesteśmy żądni zwiedzania, wybraliśmy się jeszcze na dwudniową wycieczkę fakultatywną „Tajemnicza Swanetia”. Jest to wyprawa w rejon tak zwanego Kaukazu Wysokiego. Okolica jest bardzo dziewicza i można tam spotkać różne swobodnie poruszające się zwierzęta, nawet świnki. Podczas podróży zatrzymujemy się kilkukrotnie w punktach widokowych. Późnym popołudniem dotarliśmy do Mestii — stolicy Swanetii, gdzie mieliśmy nocleg. Jest to pięknie położone miasteczko u stóp cztero- i pięciotysięczników. Czas płynie tutaj zdecydowanie wolniej. Można poczuć autentyczny gruziński klimat, bardzo różniący się od atmosfery zatłoczonego Batumi. Drugiego dnia tej wycieczki czekała nas trasa samochodami terenowymi 4 × 4 do wioski Uszguli. Jest to jedna z najwyżej położonych stale zamieszkanych osad w Europie. Cała okolica słynie z charakterystycznych wież obronnych, budowanych w czasach, gdy na tych terenach prowadzono walki klanowe. Podczas wycieczki odwiedziliśmy również Zugdidi, gdzie można podziwiać pałac oraz ogrody należące niegdyś do miejscowej dynastii książęcej. Ogólnie bardzo polecamy tę wycieczkę. Jest to region zupełnie odmienny od Tbilisi czy Batumi — dziki, spokojny i w dużej mierze nieskażony nowoczesnością. Ma wyjątkowy klimat, a dodatkowo pokazuje mniej turystyczne i tańsze oblicze Gruzji. Na koniec szczególne podziękowania należą się pani Patrycji, naszej pilotce podczas części objazdowej. Organizacja była bardzo dobra, a pani Patrycja opowiadała wiele ciekawych historii i legend związanych z tym pięknym krajem. Warto również wspomnieć, że Gruzini są bardzo przyjaźni, a podczas podróży można czuć się bezpiecznie. Jedzenie jest pyszne, wino dobre i niedrogie, dlatego zdecydowanie warto odwiedzić ten kraj.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Bardzo, bardzo dziękuję! Było wspaniale!

    TOMASZ, Warszawa 19.09.2024 | Termin pobytu: wrzesień 2024 | Tagi: 56-65 lat, samemu

    Chciałbym wyrazić najwyższe uznanie dla pani Marty, pilotki wycieczki "Gruzja, Armenia - Ormiański Świat", która odbyła się w dniach 3-10 września 2024. Pani Marta wykazała się ogromną wiedzą popartą wielkim doświadczeniem w pilotowaniu wycieczek. Wyjazd przebiegł bardzo sprawnie, nie było żadnych problemów, dodatkowo dzięki pani Marcie poznałem bardzo wiele interesujących informacji o odwiedzanym regionie. Taka wycieczka to ogromna przyjemność. Podróżuję po świecie od blisko 40 lat ale na tak wspaniałego pilota nigdy wcześniej się nie natknąłem.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Ormiański Świat

    Ewelina, 22.07.2026 | Termin pobytu: lipiec 2026 | Tagi: 36-45 lat, z rodziną

    Wycieczka bardzo dobrze zorganizowana , odpowiednio dobrane miejsca podróży . Odwiedziliśmy zarówno dwie stolice jak i mniejsze miasteczka . Dużo pięknej natury i niesamowitych zabytków . Pilot pan Łukasz - chodząca encyklopedia wiedzy , przy tym niesamowicie miły , pomocny i świetnie zorganizowany . polecam !

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Gruzja, Armenia - piękne kontrasty

    MICHAŁ, GLIWICE 16.06.2025 | Termin pobytu: czerwiec 2025 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Z jednej strony - wielkie miasta, tj. Erewań, Tbilisi, Batumi, a z drugiej strony - prowincja. I wspaniałe trasy między tymi miejscami, a wszystko to okraszone wyczerpującym komentarzem przewodniczki i jej asystentek, która nie tylko opowiadała zgodnie z programem wycieczki, ale jednocześnie odpowiadała na pytania ludzi z autokaru.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    151

    OD BATUMI PO JEZIORO SEWAN

    KRZYSZTOF 13.10.2016 | Tagi: 46-55 lat, samemu

    Przemierzając ok. 1600 km odwiedziliśmy dwa kraje na Kaukazie . Gruzję i Armenię . Są to najstarsze kraje chrześcijańskie. Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy od Batumi , gdzie widzieliśmy nowoczesny budynek Uniwersytetu Technologicznego , plac Europy , na którym znajduje się pomnik Madei córki króla Kolchidy , kawę popijaliśmy na placu Piazza z wieżą zegarową stylizowaną na wieżę na placu Św. Marka w Wenecji a dalej udaliśmy sięw kierunku nabrzeża , na którym znajduje się Wieża Zegarowa z nieczynną fontanną czaczy / gruziński mocny trunek / , budynek Ministerstwa Floty , pomnik Miłości Ali i Nino oraz znana Wieża Alfabetu Gruzińskiego. Kolejnym etapem był Rezerwat Przyrody Sataplia ,który porośnięty jest lasami kolchidzkimi, na jego terenie znajduje się fantazyjnie oświetlona Jaskinia Sataplia ," Jurassic Parc" czyli poustawiane makiety dinozaurów oraz platforma widokowa ze szklaną podłogą z której podziwia się fantastyczne widoki. Dalej droga wiedzie do Gori , miasta rodzinnego Józefa Stalina / Ioseb Besarionis Dze Dżugaszwili /. W tutejszym muzeum mozna zobaczyć wiele pamiątek,rzeczy osobistych , obrazów z Wodzem oraz dom w którym urodził się Stalin i zielony wagon , którym podróżował między innymi na konferencję w Teheranie i Jałcie. Dalsza podróż wiedzie do Monastyru Dżwari / Monastyr Krzyża / z VI w. , ktory znajduje się na wzgórzu skąd rozciąga się widok na rozwidlenie rzek Aragwi i Kury oraz na miasto Maccheta. Maccheta jest centrum religijnym Gruzji. Katedra Sweti Cchoweli była miejscem koronacji władców Gruzji oraz siedzibą władz Gruzińskiego Prawosławnego Kościoła Apostolskiego oraz arcybiskupa Macchety i Tbilisi. Po duchowej uczcie udaliśmy się do stolicy Gruzji Tbilisi, w której mozna zobaczyć na wzgórzu Eliasza wybudowany w 1995-2004 Sobór Świętej Trójcy , Katedrę Sioni , urokliwe uliczki Starówki , Most Pokoju oraz Rike Park z licznymi fontannami i rzeźbami , z którego kolejką linową można wjechać na wzgórze Sololaki, na którym znajduje się kościół Św. Mikołaja, twierdza Narikala oraz monumentalny pomnik Matki Gruzji. Ze wzgórza roztaczają się piękne widoki na miasto i rzekę Kura. Schodząc ze wzgórza mija się meczet oraz łaźnie. Oprócz zwiedzania uczestniczyliśmy również w " wieczorze gruzińskim" podczas którego ogłądaliśmy występy tancerzy i wokalistów , a później sami dołączylismy do tej zabawy. Dalsza trasa wiedzie do Monastyru Haghpat w Armenii zwanego " Pięknym Klasztorem ", który położony jest nad kanionem rzeki Debed . Zespół klasztor składa się z czterech kościołów , dwóch nerteksów , biblioteki , grobowca , wieży dzwonniczej oraz kaczkarów / płaskorzeźbionych płyt kamiennych /. Kolejnym punktem na kaukazkiej trasie jest ormiański Monastyr Sanahin z X w., który został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO Oba te monastyry charakteryzują się surowością brakiem fresków i ozdób, zaś zamieszczane są w nich kaczkary płaskorzeźbione plyty kamienne upamiętniace wydarzenia. Jadąc przez urokliwe tereny Armenii dociera się do największego jeziora Kaukazu Jeziora Sewan , nad którym położony jest Monastyr Sewanawank zwany również Czarnym Klasztorem. Zwiedzając go podziwiać można również fantastyczne widoki na jezioro, zaś widok monastyru na tle jeziora jest najbardziej znanym widokiem Armenii nawet z pocztówek . Kolejną świątynią jaką zwiedzaliśmy była Świątynia pogańskiego boga słońca Mitry w Garni . Jest to jedyna taka świątynia na całej trasie wyglądem przypominająca świątynie greckie. W drodze do Monastyru Geghard można było zobaczyć Górę Ararat z białą czapą. Monastyr Geghard zwany Klasztorem Włóczni założony przez Grzegorza Oświeciciela w IV w. położony jest wsród gór. Podczas pobytu mogliśmy posłuchać koncertu. Po tych duchowych doznaniach dotarliśmy do stolicy Armenii Erewania. Jedną z wielu atrakcji miasta są Kaskady które tworzą ogromne schody,zdobione są licznymi rzeżbami, fontannami oraz kwietnikami. Wędrując po Erewaniu mijamy budynek Opery , Plac Republiki , na którym mieśczą się tańczące fontanny oraz budynki rządowe . Prócz zwiedzania monastyrów ,muzeów odwiedza się również wyjątkowe miejsce które znajduje się na wzgórzu Cicernakaberd. Tym miejscem jest kompleks pomnikowy poświęcony pamięci ofiar ludobójstwa Ormian 1915 r. Kompleks tworzą Drzewa Pokoju posadzone przez znane osobowości i polityków , którzy odwiedzili to miejsce / m.in. papież Jan Paweł II , Lech Wałęsa , Bronisław Komorowski / , idąc dalej docieta się do Iglicy rozdwojonej symbolizujące Ormian w ojczyźnie i rozproszonych po świecie.Centralnym punktem jest płonący znicz otoczony 12 bazaltowymi płytami symbolizującymi utracone przez Armenię prowincje. Muzeum Araratu było kolejnym punktem wędrówki po stolicy. To tu dowiedzieć można się o procesie wytwarzania słynnego brandy ormiańskiego, zobaczyć beczki z nazwiskami głów państw i znanych osobistości m.in. Lecha Wałęsy ,Wladymira Putina, Bronislawa Komorowskiego , Aleksandra Kwaśniewskiego. Dalsza droga prowadzi do Eczmiadzynu ważnego ośrodka religijnego Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego, w którym warto zobaczyć Zespół Katedralny. Kolejną atrakcją jaka na nas czekała to było miasto wykute w skale w Wardzi . Zwiedzanie tego miasta zaczyna się od dzwonnicy, następnie dochodzi się do perełki tutejszej - Cerkwi Wniebowzięcia Matki Boskiej z doskonale zachowanymi freskami, a następnie przemieszczamy się licznymi półkami skalnymi i tunelami. Będąc tam podziwia się przepiękne widoki jakie roztaczają sięna okolicę. Zejscie to nie lada wyczyn kilkaset schodów skalnych trzeba pokonać. Dalsza droga prowadzi do Bordżomi znanego gruzińskiego uzdrowiska głównie z wody mineralnej, której mozna skosztować będąc w Parku Wód Mineralnych. Po tej krótkiej regeneracji udaliśmy się do Monastyru Gelati ufundowanego przez Dawida IV Budowniczego, gdzie został pochowany. Naszą trasę zwiedzania kończymy się w Kutaisi ,którym obecnie swą siedzibę ma Parlament Gruzji. Przemierzając tę trasę można przeżyć ucztę nie tylko dla podniebiebia ale także i duchową .

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    22

    Niezapomniana wycieczka!

    Inkeh 31.07.2017 | Termin pobytu: sierpień 2017 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Uważam, że absolutną niemożliwością jest zobaczenie tak wielu pięknych miejsc i dowiedzenie się tylu ciekawych rzeczy podczas samodzielnie zorganizowanej wyprawy (chyba, że ktoś ma miesiąc wolnego:). Obydwa kraje przepiękne, niezwykle przyjazne i bezpieczne a przy tym niezalane jeszcze przez turystów. Jestem zupełnie zauroczona tym zakątkiem świata (a kilka miejsc już odwiedziłam;)

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    zieleń gór i błękit morza :-)

    Marta, --- 01.06.2018 | Termin pobytu: maj 2018 | Tagi: 36-45 lat, samemu

    Wycieczka dobrze zorganizowana, warunki w hotelach na wysokim poziomie , pilot Pani Dominika myslała o wszystkim.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    33

    Gruzja, Armenia

    Ewa, Wrocław 13.08.2018 | Termin pobytu: sierpień 2018 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymi

    Polecam. Mimo krótkiego pobytu możemy zobaczyć tyle, że pomoże nam to podjąć decyzję - czy chcemy tu wrócić, a większość chce.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Ormiański Świat

    Sławek 03.10.2025 | Termin pobytu: wrzesień 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Wyjazd wspaniały mimo trochę deszczowej pogody. Poznane kraje pokazały inny świat,. Wycieczka bardzo udana, zadbał o to nasz super pilot, Pan Piotr,, którego wiedz na temat regionu jest 100%. Grupa bardzo zgrana, autobus wygodny, hotele na dość wysokim poziomie, Program wycieczki spokojny, nie wymagający wczesnego wstawania, dosyć czasu wolnego na samodzielne zwiedzanie odwiedzanych miejsc. Autobus wygodny, kierowca profesjonalny, piloci lokalni także sprawdzili się. Trochę zawiodła wychwalana gruzińska kuchnia. Do poprawy w programie jedna małą rzecz, zamiast dwóch wytwórni koniaków powinna być jedna winnica.