Opinie o Gruzja, Azerbejdżan, Armenia - Czas na Kaukaz
Oceny szczegółowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kaukaz objazd
Paweł Warszawa 23.12.2025 | Termin pobytu: wrzesień 2025 | Tagi: 46-55 lat, samemuWycieczka w miarę zbalansowana - może trochę powinna być krótsza w Azerbejdżanie ( wulkany błotne nie były żadną atrakcją) a dłużej w Erewaniu Armenia. Pilot Itaki z dziwnymi poglądami osobistymi, którymi chętnie się dzielił z grupą a dodatkowo stronniczy w stosunku do odwiedzanych krajów i własnego kraju. W BAKU polecam samodzielnie dodatkowo zobaczyć Park Zwycięstwa i samo miasto nocą. Trochę za dużo tych kościołów mało różniących się od siebie - wyjątek Mitra -ok. Hotele na dobrym poziomie, jedzenie dobre - wyjątek hotel w górach Azerbejdżanu, gdzie kolacja bardzo uboga i po której wszyscy poszli zjeść poza hotelem. Przewodnicy lokalni profesjonalni i uprzejmi. Na minus Itaki w podobnej cenie wcześniej w programie było zwiedzanie Iranu, a teraz bez Iranu wycieczka tej samym czasie jest za długa i czasami nudna.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
CZAS NA KAUKAZ. Od Batumi do Baku
ANNA, TOMASZOW MAZ 19.07.2019 | Tagi: 46-55 lat, w parzeZaskakujące rozwiązanie, bo w wycieczce, która ma w nazwie"Czas na Kaukaz" ów Kaukaz nie jest w ogóle uwzględniony w programie podstawowym! By zobaczyć Kaukaz i nacieszyć oko jego urodą, trzeba zapisać się na wycieczkę fakultatywną i zapłacić za nią ekstra!bagatela(?!) 45€ Odwiedzone kraje ciekawe.Szkoda,że mimo nieczynnej katedry w Eczmiadzynie,(o czym Biuro nie informuje,a remont nie jest nagłą sytuacją) nie zaproponowano nam nic w zamian,a można było za 1500 manatów( ok.12zł,niecałe 3€- pakiet obowiązkowy wypłacany pilotowi to aż 175€) wejść do muzeum i skarbca,który jest jego częścią i kryje najcenniejsze zabytki Kościoła ormiańskiego.Szkoda,zwłaszcza że każdy był w tym miejscu po raz pierwszy i raczej nie wróci... Poza tym wyprawą ciekawa, kraje sąsiedzkie,a jednak tak różne. Swojskie Tbilisi, postkuminstyczny Jerewań i bogate,czyste Baku. Zabrakło w Gruzji możliwości usłyszenia słynnego śpiewu polifonicznego.Dodatkowo płatny wieczór gruziński(30€/os. ,za które na starówce w restauracji można wyśmienicie zjeść w dwie osoby z winem do posiłku!) to dobra kuchnia,ale wystep krótki i nie do obejrzenia przez grupę, bo brak w restauracji podwyższenia,a wskazane naszej grupie miejsca uniemożliwiały oglądanie tańców- zasłaniają siedzący bliżej i na przeciw sceny).Śpiewow polifonicznych i tak nie było ,a to przecież niematerialne dziedzictwo ludzkości z listu UNESCO. Może Rainbow powinien poszukać lepszego lokalu na ten wieczór?0
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
piękne kraje, gorsza organizacja
TADEUSZ 15.07.2014 | Tagi: 36-45 lat, samemuGdyby nie niżej opisane mankamenty, to impreza byłąby świetna.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Nie wystarczy zagadać, trzeba coś ciekawego powidzieć
BEATA DAGMARA, Zabrze 21.08.2014 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąOgólnie wycieczka ( lipiec 2014 ) ciekawa i udana. Zawszw mogłoby być lepiej, i nie zapominajmy też, że zawsze mogłoby być gorzej. Program ciiekawie skonstruowany; pilotka Kornelia - beznadziejna
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
piękny Kaukaz
Danuta, ŁÓDŹ 08.07.2019 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiWycieczka ciekawa lecz z uwagi na czas trwania trochę męcząca. Pozwala zobaczyć przez dwa tygodnie przekrój Kaukazu od Batumi do Baku, poznać historię i kulturę trzech państw,zobaczyć najciekawsze miejsca. Warto poświęcić się żeby to zobaczyć i przekonać się jak żyją tutejsi mieszkańcy .
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Mimo wszystko lekkie rozczarowanie
Zdzisław, 02.10.2015 | Tagi: 56-65 lat, w parzePo tak obszernym opisie wycieczki przez pana Roberta w sierpniu można w zasadzie skupić się na różnicach wynikających z innego terminu i innego pilota. Moje rozczarowanie dotyczy programu dotyczącego Gruzji. Program pomija to co w Gruzji jest najpiękniejsze tzn Wysoki Kaukaz oraz takie hity jak Swanetia ,Kazbek , Cminda Sameba ,Kacheti ,Ananuri a oglądaliśmy dość kiepskie Gori i Borjomi. Można by to tłumaczyć ograniczeniem czasowym , ale trzeba zauważyć , że w czasie wycieczki był nadmiar czasu wolnego niezorganizowanego , gdzie poinformowano nas tylko tu jest metro tam jest taxi i róbta co chceta. Takim skrajnym przypadkiem był dzień zwiedzania Mcchety 3 godziny i koniec.W Baku zabrakło " płonących kamieni" i nocnego zwiedzania Baku które miało miejsce w przypadku innych grup u nas nie dało się , a znaczna odległość hotelu od centrum i późna kolacja zniechęcały do indywidualnego wypadu . Kolejna uwaga dotyczy podziału grupy na warszawską i resztę. Ci pierwsi dostali dodatkowe bonusy gratis tzn krótszy przelot samolotem oraz pierwszego i ostatniego dnia po kilkanaście godzin dodatkowego pobytu w Batumi. Mieszkając koło Katowic logiczne było wybranie wylotu z Pyrzowic , tu niespodzianka. Okazało się , że przelot będzie z międzylądowaniem w Poznaniu. To spowodowało , że czas podróży z domu do W-wy i Batumi i dom Pyrzowice , Poznań Batumi był porównywalny . Różnica polegała na dłuższym pobycie w samolocie i te bonusy. Grupa była dość liczna 37 osób . powodowało to trochę niedogodności. Rozdawanie kluczy odbywało się dość sprawnie , ale dostarczanie bagaży do pokoi już nie. W Batumi trwało to prawie 2 godziny gdyż nastąpiła dodatkowo kumulacja kilku grup. Pogoda to na Kaukazie to co należy w pierwszej kolejności brać pod uwagę. W sezonie bywają upały ponad 40 stopniowe , więc początek września wydaje się pod tym kątem lepszy .Temperatury oscylowały w granicach 28-35 stopni a nie było jeszcze opadów , które bywają w późniejszych terminach. Jedyną wadą było to , że część basenów w hotelach była nieczynna. Przed wyjazdem sporo naczytałem się na temat leków. Spowodowało to niepotrzebne samoograniczeni z mojej strony i konieczność dokupienia ich na miejscu. Celnicy pytali o leki , przeglądali je , ale nie robili kłopotów. Ineresowały ich psychotropy i leki zawierające kodeinę lub pseudoefidrynę. Wymiana walut nie nastręczała kłopotów jednak pierwszy kantor pod którym zatrzymaliśmy się w Gruzji na stacji benzynowej był najmniej korzystnym w całej trasie . Najkorzystniejsze kursy były w Batumi czy Tbilisi a różnica dochodziła do 8%
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Warto zobaczyć, ale szalu nie ma
Janusz 07.10.2024 | Termin pobytu: sierpień 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parzeUdało się pojechać na wycieczkę objazdową w pakiecie do Gruzji, Armenii i Azerbejdżanu. Piszę, udało się, bo wyjazd był problematyczny ze względu na małą liczbę chętnych. Dopiero w czerwcu termin został potwierdzony. Najpierw wykupiłem wycieczkę Gruzja i Armenia z opcją rezygnacji i przeskoczenia na wariant z trzema krajami. Najbardziej zależało mi na Azerbejdżanie i na nim nie zawiodłem się. Kraj warty zobaczenia. "Miękki islam" Baku piękne. Jest klimat islamskiej egzotyki pochodzenia radzieckiego :)). Oczywiście to nie jest Dubaj, ale warto zobaczyć. Prowincja kraju jak to prowincja, ale ma swój fajny klimat. Gorzej z Gruzją i Armenią. ... WG MNIE PANI KATARZYNA i PAN MARCIN TAK REKLAMUJĄ GRUZJĘ, ŻE JĄ PRZEREKLAMOWALI. ale zaznaczam, że to są moje odczucia. Tbilisi jako miasto, stolica OK, posiada klimat, ocena na plus. Batumi chciałem zawsze zobaczyć i zobaczyłem, ale gdybym go nie zobaczył to żadna strata. Budują wieżowce jeden obok drugiego, plaży zero, a wjazd do miasta to jedna droga w stronę Turcji zakorkowana. Sam wjazd do miasta pod hotel to godzina, choć trzeba przyznać, że hotel był po drugiej stronie miasta, praktycznie na końcu promenady Lecha Kaczyńskiego. Jak zamówiłem Ubera spod hotelu do centrum to zamiast planowanych 10-15 minut jechałem 40 minut, nawet Uber zweryfikował mi w górę cenę za przejazd. Prowincja Gruzji to jak u nas było w komunie. Za to piękny wysoki Kaukaz. Tam warto pojechać, choć austriacki Tyrol w Alpach wg mnie piękniejszy. :)) Może ten urok Tyrolu wynika z zamożności Austrii? Może.... Jeszcze biedniejsza Armenia, Erywań nie powala na kolana. Fajny turystyczny klimacik nad jeziorem Sewan. W obu krajach drogi masakra. 350 km jechało się 7-8 godzin.!!!! Ale za drogi odpowiada państwo a nie prywatny biznes, więc komentarz zbyteczny. Impreza z dniami lotu trwała równe 2 tygodnie, w tym 4 dni w Azerbejdżanie. Spotkaliśmy tam grupy, które były 2 tygodnie na objeździe Gruzja-Armenia. Co one tam jeszcze oglądały to nie wiem, ale mi się już wydawało, że to co miałem oglądać w Gruzji i Armenii to obejrzałem. 2 tygodnie w tych 2 krajach byłoby turystyczną męką.. 9 dni w sam raz. Chwała w tym wszystkim Baku i Azerbejdżanowi..:)) Oczywiście bez zastrzeżeń kuchnia, ale nie mówię o tej hotelowej, szczególnie w Armenii :)). Jak ktoś nie był to warto, ale wg mnie 2 razy. Pierwszy i ostatni, bo jeszcze tyle świata do obejrzenia, choćby inne byłe republiki radzieckie, nie wspominając o innych kontynentach czy Europie. Nadmienię tylko, że pilot był OK, widać było, że lubi a może kocha ten rejon świata. Ale mnie do Gruzji i Armenii nie przekonał. Reasumując oceny Azerbejdżan 5 Gruzja 4 i Armenia 3,5. Całość ocena 4.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Odkrywanie Kaukazu
Agnieszka 31.07.2014 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymiNo cóż - mogło być tak pięknie... NIGDY WIĘCEJ TAK DUŻEJ GRUPY !!!!!!!!!!!!Ogólnie pogoda dopisała (parę razy deszcz próbował brać górę, ale nie dał rady), było co zwiedzać - trzy piękne kraje z b. bogatą historią. Mam wrażenie że to nie są jeszcze tereny, osoby, hotele do końca przygotowane na przyjęcie turystów. Niestety to najsłabsza wycieczka z Rainbowa na której byłam (a było ich już chyba 7)
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
KAUKAZ
RYSZARD 06.10.2014 | Tagi: 56-65 lat, samemuCIEKAWY PROGRAM I KRAJE POLECAM ALE NIE WSZYSTKO BYŁO TAK JAK POWINNO BYĆ .......
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Czas podsumowań Czasu na Kaukaz
Aleksandra, Raszyn 18.07.2014 | Tagi: 26-35 lat, w parzeNaszą uwagę zwrócił bogaty program imprezy z przejazdem 3 krajów, szkoda jedynie, że skoncentrowano się niemal wyłącznie na zabytkach, kosztem pięknej przyrody. Grupa była zbyt liczna, czego nie ogarniał pilot oraz powodowało to problemy w wielu miejscach (największe na przejściach granicznych). Nie podobały nam się zapewnione przez biuro środki transportu (autokary), które były dosyć wysłużone, nie do końca sprawne, zbyt ciasne i mało komfortowe. Na szczęście ich obsługa była świetna. Bardzo różnie jest z hotelami, zetknęliśmy się z pełnym przekrojem: od bardzo dobrej jakości do brudnych, z farbą odpadającą całymi płatami - tutaj biuro powinno poświęcić nieco więcej uwagi. Bardzo wysoko należy ocenić pracę lokalnego kontrahenta polskiego biura podróży - Nodara, który na każdym kroku reagował na wszelkie prośby i oferował pomoc, w przeciwieństwie do pilotki (słowem przewodnim szybko stało się "powiem potem"). Bardzo mili są ludzie w Gruzji i Armenii, niestety dużo mniej w Azerbejdżanie, gdzie obsługa turystów pozostawiała bardzo wiele do życzenia. Niestety także z Azerbejdżanu najgorzej wspominamy obsługę ze strony lokalnego przewodnika, którym był Polak - p. Marek... Przy całym szacunku dla jego wiedzy historycznej nie nadaje się on do pracy przewodnika, jest arogancki, narcystyczny, mija się z prawdą, a jego działania (zakulisowe) wprowadzają rozdźwięk w grupie. Publicznie obraził osoby, które domagały się zrealizowania programu; dodam, że na drodze do realizacji programu nie stały względy obiektywne, lecz jego "widzi mi się", co zresztą sam przyznał w trakcie sprzeczki... To był zdecydowany zgrzyt i najsłabszy punkt programu, a szkoda.