Zastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Objazd zaczął sie od czterogodzinnego opóźnienia wylotu (Enterair), a wspominam o tym dlatego, że przełożyło się to na przyjazd do hotelu w Mombasie około godziny 1 już, 6.02. br. Wyjazd na safari z hotelu 3.30 nastapił w terminie, ale widok Kilimandzaro- bez chmur i mgły- niezapomniany. Potem Tanzania i parki zwłaszcza Ngorongoro, ale tez Lake Manyara i Serengetii. Wszystki "obiecane" zwierzeta widzielismy. Sam objazd, mogę powiedziec tradycyjnie, ponieważ to już nawet nie pamiętam, który wyjazd z Rainbow, bez zastrzeżeń. Moim zdaniem organizacja wycieczki była bdb, także gdy chodzi o kontrahentów miejscowych - dobre samochody terenowe (toyoty), dobre noclegi, także te w sawannie np. Serengeti (czysto, wygodnie z miła obsługą i b dobryym jedzeniem). Ogólnie jestem b. zadowolony i nie tracę nadziei , że jeszcze tam wrocę, bo naprawdę warto. Objazd Kenii to tylko Masaimara, trochę za krótka wizyta w Nairobii i znowu opóźniony wylot do Mombasy, ale wszystko to zwłaszcza z perspektywy juz jednak trzech tygodni od powrotu, blednie, wobec piekna natury i po prostu Afryki, zupełnie innej niż ta którą znałem (Maroko, Tunezja czy Egipt). Piękny i niezapomniany wyjazd. Na koniec jeszcze jedno - komarów nie widziałem, poza noclegiem nad Jeziorem Wiktorii, ale i te raczej nas oszcędziły..
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo ciekawa podróż, pełna wrażeń i pozytywnych emocji. Fenomenalna przyroda, krajobrazy, mnóstwo zwierząt we wszystkich odwiedzanych parkach. Zasadniczo wycieczka jest dobrze zaplanowana. Duży pozytyw w kierunku pilota Jakuba. Jeśli chodzi o noclegi to genialnym pomysłem było zakwaterowanie grupy w loggach na terenie Serengeti National Park, Niezwykłe okoliczności otaczającej natury, bardzo klimatyczne i komfortowe miejsce. Pozostałe noclegi spełniały moim zdaniem oczekiwania i wymogi przyjęte na wyjazdach objazdowych. Wyżywienie na ogół dobre. Zastrzeżenia grupy budziły lunch box-y w zakresie zarówno jakości składników jak i ich ilości. Wyjątkiem był lunch box, który każdy komponował sobie sam według swoich upodobań. W Tanzanii grupa poruszała się w pojazdach terenowych Toyota Land Cruiser, po 6 osób na jeden samochód. Każdy miał swoje miejsce przy oknie, a podczas safari otwierany był również dach. W Kenii samochody zostały podmienione na mniej wygodne busy, ale w dalszym ciągu było to 6 osób na pojazd, również był podnoszony dach w trakcie safari. Podsumowując, polecam ten program wycieczki.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wyjazd mogę zaliczyć do jednych z chwil których na pewno nie zapomnę. Tydzień w świecie który wydaje się nie istnieć - zwierzęta, cisza, spokój. Dla niektórych dość wycieńczajace może być wstawanie rano - 5 czy 6, ale ma to także swój urok w postaci budzącej się natury, leniwie spacerujących zwierząt. Dużym minusem zdecydowanie są lunch boxy - za małe jak na tak intensywny dzień. Warto zabrać folię spożywczą i samemu dopakować jedzenie. Dla mnie osobiście dużym przeżyciem były latajace owady, są wielkie i wszędzie. Repelent za komary jest konieczny. Moskitiery w pokojach/lodgach są zawsze. Jak to poza Europą, nie radzę pić wody z kranu. Mimo, że na objeździe woda jest w miarę normalna, tak w hotelach na wybrzeżu woda z kranu jest po prostu z oceanu - słona. Jeżeli ktoś jest nastawiony na oglądanie Kilimandżaro może być rozczarowany - rzadko zdarza się zobaczyć, ale nam sie udało. To samo tyczy się zwierząt - nie każda grupa zobaczy nosorożca czy geparda. Lodge - nie warto się zniechęcać, że jest to gdzieś w dziczy. Standard prawie tak wysoki jak w hotelach, a zdarzył się nawet basen. Na hasło "lodge namiotowe" warto uruchomić wyobraźnię w dobrą stronę, bo będzie zaskoczenie. :) Dla osób z chorymi stawami lub kręgosłupem jazda jeepem będzie cieżka - drogi przez większość wycieczki są nie utwardzone, bardzo mocno trzęsie przez cały dzień.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
To było nasze drugie Safari po wcześniejszym w Kenii . Przerosło nasze oczekiwania . Ngorongoro , Masai Mara , Serengeti tysiące zwierząt , Niesamowite spotkania z lwami dosłownie na wyciągnięcie ręki . Lot balonem wyjazd 3:30 i wschód słońca 200 metrów nad Serengeti . Niesamowite ! Szampan , śniadanie , spacer po sawannie czy można coś dodać ? Ale to nie wszystko , Pani Małgosia M , nasza opiekunka na Safari uczyniła z tej podróży prawdziwą przygodę życia . Byliśmy zaopiekowani przez 24 godziny , nasyceni wiedzą i niesamowitą energią życiową . Nawet kiedy nocleg po safari w Masai Mara był oględnie mówiąc beznadziejny Pani Małgosia potrafiła obrócić to w wyzwanie i kolejną przygodę . Pani Małgosi za wszystko dziękujemy . Jedna uwaga do Reinbow -zmieniono nam wylot z Warszawy na Katowice i to była porażka . Trzy samoloty o zbliżonej godzinie wylotu i obsługa lotniska nie sprostała . Na koniec , polecam ten wyjazd , było cudownie❤️
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Doskonała organizacja dzięki doświadczonemu Pilotowi Panu Kamilowi, bardzo intensywny program, ale warto, jeżeli ktoś lubi obserwację zwierząt, zobaczyliśmy dużo zwierząt, zwłaszcza żyraf i lwów...Jedna uwaga warto wrócić do dobrych standardów organizacji porannego safari przed śniadaniem i wieczornego, będąc do zachodu słońca na sawannie
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka obejmuje safari w 4 rejonach, w kolejności zwiedzania: Lake Manyara, Ngorongoro, Serengeti i Masai Mara. Pierwsze jest Manyara, które jest jakby przystawką do dania głównego. Po pierwsze są tam prawie wyłącznie małpy i słonie, a po drugie jest to najcięższy dzień do przetrwania. Dotarcie do hotelu po dolocie jest około północy, a wyjazd jest już o 3:30, więc praktycznie mega zmęczenie i prawie brak snu, a potem cały dzień jazdy. Na szczęście potem jest tylko lepiej. Największe wrażenie robi Ngorongoro, bo na stosunkowo niewielkiej powierzchni jest mnóstwo zwierząt i ptaków. Przepiękne miejsce. Następnego dnia koniecznie trzeba skorzystać z fakultatywnej wizyty w wiosce masajskiej. Po pierwsze to ciekawe, a po drugie, jak ktoś nie skorzysta to i tak musiałby czekać na grupę w środku sawanny, nie mając nic do roboty. Kolejne parki Serengeti i Masai Mara, są bardzo rozległe i zwierzyna jest bardziej rozproszona. Zwłaszcza w Serengeti, gdzie jedzie się w środku dnia, większość zwierząt chowa się przed słońcem. Ostatniego dnia ranek w Masai Mara jest magiczny. Krótko po wschodzie słońca można zobaczyć mnóstwo pięknych stad. Jeśli chodzi o noclegi to najpiękniejszy jest nad jeziorem Wiktorii. Niezapomniane wrażenia są też z bush campu w Serengeti. Tylko ostatni nocleg na safari przy granicy Masai Mara to jakaś porażka. Na koniec wycieczki jest jeszcze krótka wizyta w Nairobii w domu Karen Blixen (Pożegnanie z Afryką). W sumie wycieczka bardzo interesująca!
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Piękny wyjazd do Afryki na safari, połączony ze zwiedzaniem częściowym Nairobi oraz Mombasy. Program dosyć napięty, trzeba to uwzględnić przy znacznych odległościach przejazdów po sawannie i parkach narodowych. Komfort jazdy w samochodach terenowych w Tanzanii większy, niż w busikach w Kenii. Różnorodność parków narodowych znaczna, warto być w każdym z nich. Obserwacje zwierząt doskonałe, czasem nawet z bardzo bliska. Kierowcy zorientowani na obfitość obserwacji oraz na pokazanie jak największej ilości zwierząt oraz krajobrazów. Pilot naszej wycieczki Pan Darek, elastyczny, pomocny w każdej sytuacji, chętnie zgodził się na włączenie do programu dodatkowych atrakcji w wolnym czasie, jak np. dom Karen Blixen w Nairobi. Warto ten punkt dodać do programu. Afryka to też masa drobiazgowych kontroli na granicach, kolejki na lotnisku w Mombasie do kontroli granicznej. Jest to uciążliwe, biorąc pod uwagę temperatury i wilgotność panującą w mieście. Trzeba na pewno zaopatrzyć się w repelenty przeciwko owadom, jest ich sporo, zwłaszcza w Serengeti (muchy tse-tse). Hotel w Mombasie nie pierwszej młodości, dosyć zaniedbane pokoje w środku, ale dwie noce są do przeżycia. Pozostałe lodge na sawannach komfortowe i wygodne. Odgłosy spoza namiotów doskonałe, śpi się jak nowonarodzony. Wi-fi przeważnie dostępne wieczorem, choć jakość mogłaby być lepsza. Obsługa miejsc noclegowych pomocna, ale warto mieć na uwadze konieczność dodatkowych wydatków jak napiwki, czy pamiątki, które są w Afryce niestety dosyć drogie. Wyjazd uważam za bardzo udany i polecam każdemu, kto chce dotknąć środka Afryki i poczuć klimat prawdziwej przyrody!!!
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
wycieczka intensywna, męcząca - dużo rannych pobudek , ale warta tych niedogodności , niesamowita natura, niezliczone ilości zwierzyny, program zdecywanie najbardziej atrakcyjny ze wszystkich safari , polecam. Koniecznie zabezpieczyć się na maxa przeciw komarom- smarowidła i wszelakie odstraszacze. Spore zagrozenie malaryczne
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Sam program fajny. Brakowało tylko Klimandżaro
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wspaniała wyprawa w niesamowite miejsca. Codziennie nowe miejsce i doznania. Sporo zwierząt chociaż trzeba sobie zdawać sprawę, że nie wszystkie można spotkać na swojej drodze. My niestety nie zobaczyliśmy: nosorożca, geparda i lamparta. Natomiast sporo: lwów, słoni, bawołów, gazel, antylop, hipopotamów, żyraf, zebr itd. Niesamowita była noc spędzona na sawannie w Serengeti, gdzie spaliśmy w namiocie. Teren był otwarty i zwierzęta mogły swobodnie się poruszać. W nocy koło naszego namiotu w pewnym momencie kręciło się kilka lwów które ryczały nie dając nam spać. Świadomość, że za zwykłą plandeką znajdują się lwy wywoływało gęsią skórkę. Cała wyprawa w mojej opinii była sprawnie zorganizowana. Żądnym przygód i zdającym sobie sprawę, że safari to nie pobyt w hotelu 5-cio gwiazdkowym gorąco polecam.