Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Intensywna wycieczka. Pomimo że trasa wycieczki była niezgodna z oryginałem to wszystkie wymienione w programie miasta i atrakcje były odwiedzone. Zakwaterowanie zróżnicowane od zupełnie dobrych do bardzo kiepskich.W ostatni dzień musieliśmy wynająć prywatny apartament na wlasny koszt ponieważ zaoferowany pokój nie mógł pomieścić dwuch walizek.Opłacaliśmy również najlepsze miejsca w autobusie których jednak nie otrzymaliśmy .Autobus też nie należał do najlepszych ale kierowca był bardzo dobry.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Tak na tej wycieczce się czuliśmy, przepiękne krajobrazy, cudowni ludzie, pilotka pani Martyna ogromną wiedza i kierowcy na medal. To było wspaniałe, ale hotel w Sarajewie nie do przyjęcia, warunki bardzo złe ,zepsute jedzenie, mąż się zatruł, ja nie , bo nie jadłam śniadania, inne hotele mogą być, dużo z wami jeździmy. Organizacja zła ,2 razy te same trasy, ciągłe powroty bez sensu, proszę to dopracować .
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Zazwyczaj wolimy podróżować na własną rękę, wiedząc jednak że z komunikacją międzymiastową i miejską bywa w regionie naprawdę różnie, objazdówka wydawała się najbardziej rozsądną opcją. Nasze warunki były dwa: - zwiedzanie Sarajewa. - brak zwiedzania Medjugorie Region nie zawiódł, niezwykle piękne okolice oraz widoki. Góry i morze niemal w zasięgu ręki! Uwagi przydatne dla osób wybierających się po raz pierwszy: - w Bośni po polsku łatwiej się dogadać niż po angielsku, albo my mieliśmy takie szczęście. - jak to na Bałkanach, w pokojach nie ma czajników niezależnie czy mowa o Chorwacji, Bośni czy Czarnogórze - w przypadku podróży poza sezonem warto zabrać mały koc - hotele nad morzem nie są ogrzewane, a w trakcie pierwszej nocy trafił nam się pokój bez kołdry - warto wbrew sugestii pilota wymienić nieco euro na lokalną walutę Bośni, O ile w miastach turystycznych sklepy chętnie akceptują EURO, o tyle w Sarajewie w marketach i w niektórych kawiarenkach czy cukierniach przyjmują wyłącznie marki konwertybilne. Można też się spotkać z brakiem możliwości dokononania płatności kartą bankową (ponownie, Sarajewo). - polecam zabrać powerbanki - w autokarze nie było opcji podłączenia ładowarek - IMO, subiektywnie: nie warto wykupywać fakultatywnego obiadu w Albanii, jedzenie bez rewelacji
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
przepiękne widoki 9no ale to nie państwa zasługa), super opiekun i przyjemni kierowcy. Zakwaterowanie po całym ciężkim dniu w autokarze... masakra nie do zaakceptowania, brudne obskurne pokoje RL-owskie wnętrza, jedzenie tzw. szwedzkie stoły- kpina, w żadnym z hoteli nie mogę pochwalić wyżywienia. Chyba czas trochę zainteresować się co dzieje się w tych hotelach i przestać drastycznie oszczędzać.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Program wycieczki „Między niebem, ziemią a morzem” był w porządku – myślę, że pokazano nam najbardziej atrakcyjne miejsca w Czarnogórze, Bośni i Hercegowinie, Chorwacji oraz Albanii. Wbrew opiniom przewodników lokalnych, którzy wciąż podkreślali, że są to najpiękniejsze miejsca na świecie, wyjątkowe – to nieprawda, warto je na pewno zobaczyć, ale nie są aż tak interesujące jak wiele innych przepięknych zakątków w Europie i poza nią, które udało mi się już zobaczyć. Większość przewodników lokalnych była bardzo dobrze przygotowana i zaangażowana w swoją pracę, z wyjątkiem pana w Budvie, spędziliśmy z nim około 0,5 godziny, niewiele nam opowiedział, może nie było o czym, jeśli tak to po co tam jechaliśmy? To było takie jedno z wielu miejsc, które może były niepotrzebne na tej wycieczce, następne to wioska Njeguši w Czarnogórze, w której zatrzymaliśmy się żeby zjeść kanapkę i kupić lokalne produkty. Na pewno niepotrzebny był dwukrotny długi postój na zakupy w sklepach z biżuterią, pamiątkami oraz artykułami spożywczymi zaraz przy albańskiej granicy, z płatnymi, ale brudnymi toaletami, chociaż w Kruji było mnóstwo miejsc ze znacznie atrakcyjniejszym asortymentem, biżuteria była ładniejsza i tańsza oraz była możliwość negocjacji cen w miłej atmosferze. Wioska Njeguši i kompleks handlowy przy granicy albańskiej to także stałe punkty wycieczek fakultatywnych oferowanych uczestnikom wczasów w Czarnogórze, bo w poprzednim roku też mnie do tych miejsc zabrano – ktoś z Rainbow ma chyba z tego profity. Poważne zastrzeżenia mam do standardu miejsc noclegowych w Czarnogórze, w Dobrej Wodzie, które Rainbow zaoferował mi na tej wycieczce. To była moja 21 wycieczka objazdowa, 10 z Rainbow, ta zdecydowanie najgorsza! Zawsze na tego typu wycieczkach noclegi miałam w hotelach, czasami bardzo dobrych. Na tej wycieczce 3 noclegi miałam w hotelach, 3 w koszmarnych kwaterach (w Czarnogórze w Dobrej Wodzie), o których jeszcze napiszę i jeden w domu pielgrzyma – najlepszy (czysty pokój, wygodne łóżko i ciepła obiadokolacja oraz smaczne śniadanie). We wspomnianych kwaterach, z fantazją nazwanych apartamentami Mujanovic, otrzymałam pokoik z mrówkami i komarami (chociaż w okienku z widokiem na mur były moskitiery, chyba dziurawe), z wąziutkim tapczanikiem, z brudnymi ścianami. Dodatkowym wyposażeniem pokoiku była lodówka, jedyne miejsce na którym można było, poza łóżkiem, coś postawić. Standard tego pokoiku całkowicie odbiegał od tego co zazwyczaj można zastać w pokojach hotelowych, czyli poza łóżkiem dla dorosłej osoby, jest także biurko, albo stolik, krzesło, albo fotel, dodatkowe lampy, telewizor. Doba hotelowa w hotelu kończy się o godz. 10 czasem 12, w „apartamencie Mujanovic” o godz. 9. W pokoju brakowało światła i wody, nie wiem czy wynikało to z oszczędności właściciela czy jak wszystko w tym pomieszczaniu działało na „słowo honoru”. Może jeszcze kilka słów o jadalni w głównym budynku – hotelu S (Mujanovic), na stołach były bardzo brudne i pomięte obrusy, założone chyba na początku sezonu i pewnie będą na nich do jego końca, bo sam właściciel tego przybytku po posiłkach odkurzał je samochodowym odkurzaczem, takie to były warunki higieniczne. W tym hotelu S mieszkała część osób z naszej wycieczki, a pozostali w innych budynkach A, B i F. Ja byłam w budynku B, w pokoju 17 albo 217 (na szczęście powoli wymazuję go z pamięci), ciekawa jestem czy prezes Rainbow ma świadomość co oferuje swoim klientom? Obiadokolacje we wspomnianym hotelu S były zimne i niesmaczne. Mimo zapewnień naszej pilotki, że ostatnia obiadokolacja będzie ciepła, podano nam zimny makaron. Na śniadaniu do posiłków były serwowane w dzbankach tylko okropnie niedobre: kawa i herbata, żadnych soków, czy nawet wody. W hotelach na innych wycieczkach objazdowych, także tych z Rainbow, podczas obiadokolacji serwowanych jest zawsze wiele dań do wyboru, kelnerzy za dopłatą proponują coś do picia, a podczas śniadań zawsze jest duży wybór napojów zimnych i gorących w cenie. Dlaczego na tej wycieczce tak nie było? Niektórzy uczestnicy wycieczki mieli ładne pokoje, więc może należało na wycieczkę zabrać tylko tyle osób ilu można było zapewnić godziwe warunki, a nie 46 osób, aby jak najwięcej zyskać po jak najmniejszych kosztach. Na tej wycieczce ewidentnie nie liczyła się jakość, tylko zysk – bardzo nieładnie! Nie wiem dlaczego tak bardzo jakość usług oferowanych przez Rainbow różni się od siebie w zależności od kierunku, dlaczego tak koszmarne były warunki na Bałkanach i tak odmienne w Peru, Meksyku, USA, Kubie, ZEA z Omanem. Uważam, że wszyscy uczestnicy tej samej wycieczki powinni mieć zapewniony taki sam standard pokojów, bez względu na to z jakiego portu lotniczego przylecieli, kiedy kupili wycieczkę, czy ile za nią zapłacili, a tutaj niestety tak nie było. Ta wycieczka nie była moim pierwszym wyborem tylko trzecim, bo niestety Rainbow 2 wcześniejsze mi odwołał, kupiłam ją bo miała bardzo dobre opinie i bardzo się zawiodłam. Moje rozczarowanie jest tym większe, że zapłaciłam za nią więcej niż inni uczestnicy, z którymi na ten temat rozmawiałam, a dostałam takie coś... Jeśli „profesjonaliści” z Rainbow akceptują tak niski standard noclegów to koniecznie swoich potencjalnych klientów, przed podjęciem decyzji o zakupie wycieczki, powinni uczciwie o nich informować i pokazywać zdjęcia z takich „hoteli”.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
wlasnie wrocilam z wycieczki objazdowej miedzy morzem niebem a ziemia i szczerze pierwszy raz mam mieszanie uczucia pp takiej wycieczce
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jestem bardzo rozczarowana wyjazdem . Dopłaciłam za najlepsze miejsca w autokarze by mieć możliwość podziwiania przecudownych Bałkanów a w zamian za dopłatę dostałam od Rainbow widok na fotel w poprzednim rzędzie . Chyba Pani Rezydent uważała ,że Jej się należy wygodne lokum na biuro turyści już kasę zapłacili to ich olać. Jeżdzimy na wycieczki objazdowe aby jak najwięcej zobaczyć , a tymczasem jednego dnia po zwiedzeniu Dubrownika zafundowano nam 11 godz !!! pobyt w autokarze . To że są korki doskonale organizatorzy wiedzą czas więc zacząć poprawną logistykę tego wyjazdy. Baza hotelowa w 21 wieku zobowiązuje do zachowania podstaw higieny , nie muszą to być łazienki w marmurach , ale grzyb na ścianach i brud pod prysznicami to skandal !
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
MINUSY Hotele na części objazdowej okropne. Lokalne 3 gwiazdki to ekwiwalent 1.5 gwiazdki w Polsce. 1. Hotel w Czarnogórze (Dobra Voda, Mujanović) gdzie mieliśmy najwięcej noclegów serwował okropne jedzenie. Pierwszą noc spaliśmy w jakimś budynku obok, wiec nachodziliśmy się tam i z powrotem z bagażami i ten budynek było okropny (śmierdziało w nim). Zmęczeni po całym dniu i głodni zasiadaliśmy do kolacji, która nie smakowała w ogóle (zimne/chłodne dania, frytki niedopieczone i zimne, brak napojów). Śniadania były z ohydną kawą i zaserwowane w kiepski sposób. Można się konkretnie zdenerwować takim czymś po ciężkim zwiedzaniu i jeździe autokarem. Rozumiem ze lokalna społeczność nie pije herbaty ale my Polacy nawet w upały ją pijemy a w szczególności po wycieczce autokarowej na której każdy ogranicza wiadomo wszelkie płyny. Biuro powinno uzgadniać menu z hotelem i domówić taka opcję skoro znają polskie przyzwyczajenia. 2.Hotel w Sarajewie śmierdział cały papierosami, drugi hotel w B&H rodem z PRL. Nigdzie nie było herbaty a jedzenie było zimne. 3. Był tylko jeden hotel w Chorwacji, który był w miarę godziwy. Generalnie wolałabym dopłacić po 50-100/noc żeby zjeść godziwie niż oszczędzać na noclegach i jedzeniu. Nie mam na myśli hotelu z 5 gwiazdkami bo takich na 1 noc nie da się zabukować pewnie w sezonie. Mam na myśli poziom 3 polskich gwiazdek (nie lokalnych), z czystym i godziwym hotelem wraz z wyżywieniem. Problem z rzetelną opinią jest tez taki ze średni wiek turysty był dość wysoki. Starsi ludzie pewnie interpretowali zastany standard jako rzecz 'im daną, bez innej opcji' i tyle. Po tym jak moja grupa zaczęła się skarżyć, oni również się odezwali. Czasu wolnego w najważniejszych miastach mogłoby być trochę więcej, np. w Dubrowniku, Splicie, Kotorze. -------------------------------------------------------------------------------- Hotel Iberostar (cześć wypoczynkowa wycieczki), niby 4 gwiazdki ale raczej lokalne - ekwiwalent 3-3.5 gwiazdek w Polsce.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
autobus bez toalety, hotele pamiętające czasy Tito. Ale co wymagać za taką cenę. Pani pilot chyba pomyliła zawód. Zamiast służyć pomocą to agresja na każdą prośbę. Po moim telefonie do biura nastąpiła obraza majestatu. Na plus program i ciekawe miejsca. Lokalni przewodnicy super.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Większość objazdu spędza się w autokarze lub na stacji benzynowej. Wszystko szybko, ponieważ nie ma czasu. Przez chaos organizacyjny leżący po stronie Rainbowa zwiedzanie w biegu i po to tylko żeby był punkt programu (żeby później klient się nie czepiał). Hotele to bardzo tanie i kiepskie obiekty. Na śniadanie podstawowe produkty ser, szynka, dżem, jajko, coś co przypomina kawę... Atrakcją wyjazdu była obserwacja walki o miejsce w kolejce na śniadanie, a następnie o produkty śniadaniowe, ale co tam mała awantura i coś donieśli. Na obiadokolacje polecam wyjść poza obiekt hotelowy, chyba że się śpi w hotelu przy drodze to pozostaje Lidl. I kwestia kto ile zapłaci za ten kiepskiej jakości objazd jeżeli ok. 2500,- zł to można jeszcze zaakceptować, jeżeli ok. 4000,- zł to porażka i lepiej sobie podarować bo szkoda pieniędzy za tak niską jakość.