Opinie o Pocztówka z końca Świata

5.0/6
(40 opinii)
Intensywność programu
5.5
Pilot
5.3
Program wycieczki
5.3
Transport
5.0
Wyżywienie
4.1
Zakwaterowanie
4.5
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    26

    Program obiecujący, realizacja - pozostawia sporo do życzenia

    Izabela, Bolesławiec 01.05.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymi

    Miejsca piękne, widoki piękne, program ciekawy. Niestety organizacja nie spełniła naszych oczekiwań. Brak informacji przed wylotem o istotnej zmianie programu. Do 9 długich przelotów dodano nam 2 dodatkowe długie i męczące loty. Tym sposobem powróciliśmy do Australii. Tym razem do Brisbane na nocleg. Po to, żeby wrócić na lotnisko do Melbourne i dopiero stamtąd bezpośrednio do Singapuru. W zamian skrócono odpoczynek na Fidżi o jeden dzień. Zamiast wylotów zgodnie z programem po śniadaniu, kilka wylotów odbyło niemal w środku nocy - chyba w ramach oszczędności, Takie zmiany spowodowały, że na jednym z lotnisk po przylocie, zapewne wcześniejszym niż planowano, parę godzin spędziliśmy na lotnisku w oczekiwaniu na autokar. Niewielkie rekompensaty za te niedogodności zostały zaproponowane przez Rainbow , tak naprawdę w wyniku interwencji uczestników wyprawy. Pilotka - same jej dobre chęci nie wystarczą, by pozytywnie ocenić jej pracę.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Pocztówka z końca Świata

    Iwona, Złotów 18.11.2025 | Termin pobytu: październik 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Wspaniała przygoda , dużo wrażeń , super organizacja i wspaniały pilot Piotr. Najbardziej ujęła mnie przyroda , krajobrazy Nowej Zelandii , coś pięknego , polecam. Hotele przyzwoite oprócz jednego w Twizel , który psuje całą wycieczkę ,klaustrofobiczny , stary , z dziurami w drzwiach , brudne ściany i pościel , nikomu nie życzę spać w takim łóżku. Śniadania prawie w każdym hotelu takie same ( jajka , boczek , fasolka ,coś w rodzaju tartego ziemniaka i płatki , czasami wedlina fuj , pomidor czy ogórek to wyjątkowy rarytas i oczywiście kwaśny niedojrzały). Przeloty dobrze zorganizowane , autokary dobrej jakości. Polecam wycieczkę.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    16

    Mogło być lepiej

    Joanna 13.03.2024 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Dzień dobry , Gdyby nie wspaniała pilotka PAgnieszka mielibyśmy duży niedosyt .Hotele jak to hotele na objazdach .Kiepski hotel w Singapurze ,nawet bardzo , nie wspomnę o hotelu na Fiji ,któryt to pobyt miał być zwieńczeniem trudów zwiedzania i błogim wypoczynkiem .Decyzja o jego zmianie w ramach prywatnego transferu była najlepszym posunięciem inaczej miałabym traumę z pobytu na tej Rajskiej wyspie na zawsze .Powinna być opcja drugiego hotelu o większym standardzie za dopłata ,jak jest w przypadku innych wycieczek .Z naszej grupy 13 osób zmieniło hotel ,to chyba o czymś świadczy . Tak jak wspomniałam super pilotka Agnieszka ratowała i pomagała jak tylko mogła .Duza wiedza ,fajne podpowiedzi gdzie zjeść coś dobrego i szybko bo na celebrowanie nie było czasu . Obiecałam sobie ,że napisze o tym hotelu na Fiji aby organizator uwzględnił alternatywę innego . Joanna

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    76

    Połowę wyjazdu robi pilot ale DRUGA POŁOWA BYŁA SUPER!!!

    Krzysztof, Wadowice 17.05.2024 | Tagi: 46-55 lat, samemu

    Mówi się, że połowę wyjazdu robi pilot... Na szczęście druga połowa była zgodna z oczekiwaniami. Pingwiny i kangury w Australii; wspaniałe, niezapomniane widoki w Nowej Zelandii; wymarzone Fidżi (choć ze zmienną pogodą); wreszcie małe (18 osób) ale uzupełniająca się grono wspaniałych uczestników. Nawet wielogodzinne, nocne przeloty po całodziennym zwiedzaniu Dubaju i Singapuru nie były straszne, gdy okazało się, że niewiele osób podróżuje i można było mieć dla siebie miejsce leżące, cały rząd siedzeń. Myślę, że mało kto wybiera się na pierwszy wyjazd do Australii i Nowej Zelandii. Może za dużo razy już wyjeżdżałem, może za dużo już przeżyłem i widziałem, może z tego wynika surowa ocena całości. Gdyby jednak dograć, poprawić kilka szczegółów ocena byłaby z pewnością wyższa.

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    4

    Wrażeń moc,

    sgwozdz@gazeta.pl 19.03.2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    wyjazd skomponowany dobrze i maksymalistyczny, lecz męczący. zrobiłbym go w dwóch wariantach , Tak jak ten oryginalny, z informacją że trzeba lubić tempo i mieć kondycję. i wersję slow bo po co wchodzić do 3 ogrodów w jednym dniu jak wszędzie jest parę minut. a wiek uczestników ma znaczenie.

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    168

    Pocztówka z końca świata

    Michał 25.02.2018 | Termin pobytu: marzec 2018 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Biorąc pod uwagę 25H lot ( dzielony na etapy) i to co na miejscu można zobaczyć za takie pieniadze moim zdaniem warto polecieć ale w inne miejsce. Fajna przyroda to prawda ale jest tam jakiś smutek coś co powoduje,że nigdy już tam nie polecę. Można narzekać na hotele, brak obiadokolacji ale nie to jest najważniejsze tam jest po prostu nudno (oczywiście poza skokami na byngy). Generalnie nie polecam, wydajcie pieniądze na coś bardziej ekscytującego.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    5

    Wycieczka OK, ale szału nie ma.

    Mirosław, Wrocław 19.03.2025 | Termin pobytu: styczeń 2025 | Tagi: 36-45 lat, samemu

    Mimo ze wycieczka pozwalała na zdwiedzanie wielu miejsc to była zbyt napięta. Nie było kiedy odpocząć. Hotele kiepskie. U nas to raczej dwie gwiazdki. I w tej cenie jednak mogli by zrobić cos lepiej. Przewodnik chociaż był kompetentny i tyle dobrego :-)

    2.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    149

    dotyczy całego wyjazdu

    Wiesława Sawa 12.02.2018 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Pobyt w Australii to nieporozumienie- zbyt krótki jak na taką podróż, 2 miasta...to b. mało , niewiele i myślę , że też nie najciekawszych miejsc zobaczyliśmy. Zdecydowanie brakowało pobytu na Wielkiej Rafie..Pobyt w Austalii można było przedłużyć kosztem Nowej Zelandii !. Podróż po Nowej Zelandii zbyt długa i okresowo zbyt monotonna, Pokazywane nam ogrody kwiatowe niewiele różniły sie od tych, które możemy zobaczyć w Polsce. Zwiedziliśmy dużo ale tej wycieczki w tej formie napewno nie będziemy polecali.

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    40

    mogło być lepiej

    Iwona, Sosnowiec 26.02.2024 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    zacznę od rezydentki która lecąc z Warszawy nie zebrała grupy a na wouczerach brakowało nr tel rezydenta Australia -brak zobaczenia plaży Nowa Zelandia zbyt długo i monotonna można było dodać - kilka dni w Australii Fiji - tragedia !!! to na co czekaliśmy czyli rajska plaża okazało się dziurą zabitą dechami świetność resortu dawno przeminol oglądając resort na filmikach nie adekwatny brud .jedzenie okropne.obsluga brudna przysiadała się do stolikow na dodatek deszcz na to akurat nikt nie miał wpływu Trzeba dopracować ta wycieczke ponieważ wycieczka dluga ale warunki beznadziejne

    1.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    85

    Ciekawa wycieczka, organizacja beznadziejna, poszukajcie innej firmy

    BS 10.05.2024 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Wycieczka jest zaplanowana po bardzo różnorodnych rejonach. Jednodniowa wycieczka po Dubaju pozwala zobaczyć najciekawsze miejsca tego miasta. W Australii urzeka możliwość obejrzenia lokalnych zwierząt i kultowej opery w Sydney. Nowa Zelandia zachwyca widokami i naturą. Fidżi kusi odpoczynkiem. Singapur robi wrażenie przemyślanym planowaniem przestrzeni. Jednak organizacja tej wycieczki była tak fatalna, że równie dobrze można było pojechać samemu. Firma nie zapewniła zestawów słuchawkowych dla grupy (18 osób), przez co tylko kilka najbliżej stających osób słyszało co przewodnik (p. Jarosław) mówi poza autokarem. Gdy spytałam dlaczego tak jest powiedział że…. nie zamówiliśmy sobie tego. W autokarze przewodnik również najczęściej rozmawiał z osobami z przedniego rzędu, więc reszta wycieczkowiczów nic nie słyszała. Na moją prośbę czy mógłby opowiadać coś wszystkim w trakcie przejazdu obruszył się że przecież wszyscy śpią. Jeśli w trakcie przejazdu poprosiłam o opowiedzenie np o kulturze Maorysów usłyszałam że będzie to kolejnego dnia… 3 dni z rzędu. Ostatecznie od niego nie dowiedziałam się prawie nic. Pomoc w trakcie lotów też pozostawiała dużo do życzenia, przewodnik powiedział że będzie chodził i pomagał wypełniać deklarację przewozowe na spokojnie w trakcie lotu, natomiast gdy podeszło się do niego na 30 minut przed lądowaniem z konkretnymi pytaniami odpowiadał że nie wie jak to zrobić, bo jeszcze nie wypełnił swojej deklaracji. Czas wolny regularnie się przedłużał na parkingach i lotniskach z powodu braku podania konkretnych informacji. Uczestnicy często nie znali konkretnych miejsc i godzin zbiórki przez co zdarzały się sytuacje że część osób siedziała w restauracji i jadła posiłek, podczas gdy kilka osób stało na zewnątrz czekając pod pustym autokarem. Dużym minusem było również zabranie wycieczki do sklepu z miodami w Nowej Zelandii, po czym na Fidżi okazało się nie nie można wwozić miodów, można je ewentualnie oddać w depozyt - przewodnik nie powiedział o tym ani słowa przy zakupach. Plusem byli zewnętrzni kierowcy na trasie - w Australii p. Roman dużo i ciekawie opowiadał o tym państwie, zwyczajach, historii (głównie dzięki niemu dowiedziałam się cokolwiek więcej poza Wikipedię - niesamowity człowiek z dużą kulturą i wiedzą), w Nowej Zelandii kierowcy anglojęzyczni przynajmniej próbowali zebrać grupę do autokaru przy przedłużających się przerwach na mało interesujących parkingach. Jeśli chodzi o jedzenie śniadania są codziennie w cenie, do wycieczki należy doliczyć cenę lunchu i kolacji (około 30-50 dolarów na posiłek na osobę z napojem). Temperatury w kwietniu były bardzo różne (od 2 stopni w górach NZ do ponad 30 na wypoczynku), więc na pewno warto spakować ciepłe ubrania i buty do trekkingu. Osoby nieanglojęzyczne miały trochę trudności, ponieważ przewodnik nie pomagał przy zamawianiu posiłków i rozliczaniu rachunków na wspólnej kolacji, grupa radziła sobie sama. Prawie wszędzie (poza Fidżi) można było płacić kartą, więc nie trzeba zabierać ze sobą dużej ilości gotówki. Podsumowując wycieczka jest ciekawa, jednak jeśli chcecie z niej coś wynieść warto zaopatrzyć się w internet działający w poszczególnych krajach (np esim) i dużo poczytać przed wyjazdem oraz nastawić się na brak konkretów i organizacji. Drugi raz rozważyłabym wycieczkę z innym biurem podróży - ten wyjazd mógłby być piękną przygodą, ale na pewno z innym przewodnikiem.

telefon

Pobierz aplikację mobilną Rainbow

i ciesz się łatwym dostępem do ofert i rezerwacji wymarzonych wakacji!

pani-z-meteracem