Opinie o Polinezja Atlantyku

5.3/6
(312 opinii)
Intensywność programu
4.1
Pilot
5.4
Program wycieczki
5.3
Transport
4.9
Wyżywienie
5.1
Zakwaterowanie
5.0
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    15

    Po prostu warto.

    janknopek@wp.pl 30.05.2016 | Termin pobytu: grudzień 2016 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Impreza na piątkę z plusem.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Grzegorz

    GRZEGORZ, POTOCKIEGO 36 18.11.2019 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Gorąco polecam !!!

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    9

    Fajny wyjazd.

    Marcin 20.01.2016 | Termin pobytu: marzec 2016 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymi

    Polecam wszystkim, którzy byli już w Afryce. Ten wyjazd jest inny niż kenijskie safari, czy spotkania z plemionami w Etiopii. Tereny jeszcze "nieskażone" turystyką, trochę chillout'u i mniej pośpiechu w zwiedzaniu. Dla osób wymagających wysokich standardów hotelowych i nielubiących diety rybnej niewskazane - dla mnie to właśnie były wielkie zalety tego wyjazdu. Polecam przewodnika - pani Dominika dobrze radzi sobie zarówno z nieokrzesanymi turystami jak i lokalnymi "kombinatorami" ; )

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    51

    Kolorowa Afryka

    Malgorzata, BRZEG 11.12.2017 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Gwinea Bissau ,gdzie to jest? czy na pewno warto tam jechać A jeszcze dodatkowo 2 kraje -czy to nie za dużo Okazało się jak na poprzednich objazdówkach ,że naprawdę warto było. W tych malutkich krajach Afryki Zachodniej zakochałam się i chciałabym tam jeszcze wrócić. Tam zobaczyłam prawdziwą Afrykę - biedną ,troche bałaganiarską ale za to kolorową i uśmiechniętą. Malorane przeleżało w plecaku, doleglowości żołądkowe do wytrzymania. Naprawdę nie ma się czego bać. Ostrzeżenia MSZ trochę przesadzone bo ani na moment nie czuliśmy się tam zagrożeni. Wręcz przeciwnie ludzie są sympatyczni. Jeśli powiedziało sie ,że jesteśmy z Polski od razu uśmiech i jedno słowo:" Lewandowski". Podczas pobytu na Wyspie Rubane gorąco polecam pływanie kajakiem ,wspaniała przygoda ,ja płynęłam drugi raz w życiu i dałam radę a przeżycie naprawdę niezapomniane. Będąc w Gwinei będziecie w szkole , koniecznie weżcie przybory dla dzieciaków. Przekraczanie granic to też przygoda, tam można ogądać codzienne życie mieszkańców. Będąc na wypoczynku w miescowości Kotu polecam wybrać sie taksówką do wioski rybackiej Tanji, to jest miejsce ,które trzeba koniecznie zobaczyć. Po południu przypływają łodzie pełne ryb, rytuał rozładunku ,biegające dzieciaki i piękny zachód słońca. To jest prawdziwy spektakl afrykański i dlatego gdy będziecie w Gambii koniecznie się tam wybierzcie, Dla nas było to prawdziwe pożegnanie z Afryką. Dziękuję Pani Karolinie,która była z nami na wycieczce "Spacer z lwami". To właśnie ona zachęciła nas do pojechania do Tanji. Nasza rezydentka na wypoczynku Pani Marta nie powiedziała nam nic o tej miejscowości a szkoda.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    88

    Są takie miejsca na tej ziemi....

    Sylwia,Kraków 30.11.2015 | Tagi: 46-55 lat, samemu

    Są takie miejsca na tej ziemi gdzie nie ma jeszcze turystów! Wyspy Bijagos - 40 większych i mniejszych perełek natury, 23 zamieszkałe przez przyjazne plemiona nie skażone cywilizacją, co ma oczywiste plusy i... wiele minusów. Sami to oceńcie, warto spróbować

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    6

    Polinezja Atlantyku listopad 2024

    Arkadiusz, Warszawa 27.02.2025 | Termin pobytu: listopad 2024 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymi

    Prawdziwa Afryka niesamowity pilot Kamil wspaniała przyroda fajna grupa mega jedzenie szczególnie ryby na Bijagos ( to taki mały raj na ziemi )

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    7

    Warto

    jj 05.04.2018 | Termin pobytu: listopad 2018 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Krótka relacja filmowa z wyjazdu: https://youtu.be/IQeAAQ0kD-0

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Dobrze zorganizowany wyjazd

    Piotr, Warszawa 17.11.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Wycieczka "Polinezja Atlantyku" została zrealizowana zgodnie z zaplanowanym programem. Impreza nie jest wyczerpująca fizycznie, uwzględnia dwa pobyty po 3 noce (w Senegalu oraz na Wyspach Bijagos w Gwinei Bissau) co pozwala połączyć zwiedzanie z wypoczynkiem.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    18

    to byly piekne wakacje....

    Zbyszek...Warszawa 21.01.2017 | Termin pobytu: styczeń 2017 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    kto lubi podrozowac,poznawac swiat,ciekawy jest nowych miejsc...goraco polecam ta trase

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    39

    AFRYKAŃSKA POLINEZJA

    Andrzej, Weglowice 12.12.2022 | Termin pobytu: listopad 2022 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    No i wylądowaliśmy, po locie super liniami ENTER, lotnisko w Banjul, totalny młyn -przyleciały wszak nowe bankomaty i zaczyna sie typowe skubanie , opłata za "ochronę" lotniska 25 dolców lub tyleż samo euro,,, można też w dalasi jak ktoś posiada 1000...jeszcze tylko kontrole, bo każdy w mundurku musi mieć Twój paszport w łapkach, teraz poszukiwanie właściwego pojazdu, sprytne ominięcie wyciągnietych rączek afrykańskich bębniarzy zagłuszających jakąkolwiek komunikację -nawet własnych myśli ,jeszcze mała awanturka z bagażowymi żądającymi horrendalnych sum za zapakowanie bagaży na dach busika i jesteśmy w środku. Mamy to,! nasza grupa , podobnych pasjonatów , teraz do hotelu, niech się zdziwi każdy kto myśli ze przejazd 20 km zajmie chwilkę . Droga podobna do poligonowych rubieży , z lejami jak po pociskach, że przez chwilę sądzisz że musiała tu być jakaś totalna awanturka...Dojechaliśmy do hotelu na jedną noc , po piętnastu godzinach od momentu opuszczenia domostwa i totalnym utłuczeniu własnego siedzenia jest Ci wszystko jedno jak i gdzie śpisz, robaczki? ani te latające ani biegające nie są w stanie przeszkadzać. Ranek rekompensuje wszystkie niedogodności dnia poprzedniego, a my poznajemy GRUPĘ, i naszego guru KAMILA - bo jednego naszego towarzysza podróży zapoznaliśmy na Okęciu , gdzie chciał mnie wkręcić w śpiew pieśni patriotycznych ,jak że był to 11 listopada-WUJCIO bo o nim mowa okazał się człowiekiem duszą miłośnikiem podróży, znawcą browarnictwa i co sie póżniej okazało koneserem lokalnego baru na pobycie zwanym SZYJNIĄ. Ruszamy po wspomnianych kurzących, dziurawych autostradach w stronę Senegalu . Przejścia graniczne i typowe przeglądanie paszportów, dookoła afrykańskie krajobrazy , dzieciaki, kobiety sprzedające owoce i bądź co bądź, krowy luźno biegające , inny świat, Cap Skirring , hotel wydawało by się super klimatyczny, ale to Afryka nie dajcie się zwieść pozorom, po wymianie czterech pokoi -no różne mankamenty -a to zalana łazienka, a to szafa w pozycji wieży Eiffla,, a w ostatnim leżący telewizor , który prawdopodobnie został zrzucony przez nerwowego lokatora, Pani recepcjonistka ok godzinny 24 poszła sobie, bo skończyła pracę i zostawiła nas bez pokoju,,, no cóż to Afryka , Polak potrafi. Znalezienie wolnego pokoju z kluczem w drzwiach okazało się banalnie proste - niestety bez wody i prądu, ale główka pracuje! Po znalezieniu tablicy rozdzielczej pozbawiłem kilku lokatorów prądu , ale po co im w nocy prąd? Za to my z koleżanką małżonką mogliśmy znależć w bagażach potrzebne akcesoria senne .Doświadczenia z zakresu elektryczności przydały się w póżniejszym okresie pobytu w hotelu Rano śniadanko ,grupa wiedziona wcześniejszymi doświadczeniami śniadaniowymi , karnie stawiła się skoro świt ,.... niestety wygląd śniadanka odbiegał od typowych śniadań kontynentalnych wszystkim, w ostatnim dniu były bułki i.. limonki. Ciekawy zestaw śniadaniowy aczkolwiek trudny do przełknięcia, ale to Afryka , humory dopisują grupa jak Rodzina zintegrowana , radosna i zadowolona . trzydniowy pobyt na Cap Skirring to ciekawe doświadczenia, lokalna społeczność , wspaniałe plaże przejechane autami terenowymi , las kapokowy.... słowem WARTO , Później Gwinea Bissau droga jak droga nic nowego wręcz rzecz można typówka .. dziury kurz , i policja która pobiera opłaty za ... utrzymanie dróg , płyniemy na Wyspy Bijagos , półtoragodzinny rejs do cudownego spokojnego miejsca , i GRUPA jak Rodzina pobyt BAJKA swietna atmosfera mniamciuśne posiłki serwowane przez parę francuskich właścicieli hotelu, pływanie w spokojnej zatoce, wyprawa na ryby z poznanym Tomaszem-pozdrawiamy serdecznie , szkoda było wracać ... później powrót szalony i szybki bo granica Senegalu czynna do 19! i można spać , bo policja zamyka granice i też idzie spać , ale wszystko się udało, zapominamy o niedogodnościach bo z takimi sie liczyliśmy ale ta GRUPA tak cudowna jak cały pobyt w trzech afrykańskich krajach, pozdrawiamy serdecznie , dziekujemy wszystkim w szczególności Kamilowi ,WUJCIOWI , Doris , Andżeli , Tomaszowi , Jadzi , Asi i pozostałym naszym poznanym przyjaciołom, polecamy taką ekipę i piękną wyprawę

telefon

Pobierz aplikację mobilną Rainbow

i ciesz się łatwym dostępem do ofert i rezerwacji wymarzonych wakacji!

pani-z-meteracem