Opinie o Polinezja Atlantyku

5.3/6
(312 opinii)
Intensywność programu
4.1
Pilot
5.4
Program wycieczki
5.3
Transport
4.9
Wyżywienie
5.1
Zakwaterowanie
5.0
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    4

    Afryka na spokojnie

    Para 45 20.02.2024 | Termin pobytu: styczeń 2024 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Objazd mało męczący , dwa dni to praktycznie do spędzenia na plaży. Hotele jak na objazd super Z WYŁĄCZENIEM JEDNEGO NOCLEGU W FOOTBALL HOTEL PORAŻKA - TRAGEDIA I WALKA O JEDZENIE NA ŚNIADANIU. Przewodniczka w skali 0-6 ledwie 2. Wszystko co opowiada czyta z książki nic nie doda od siebie.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Trochę mało wycieczek na objeździe

    Małgorzata, Rzeszow 01.12.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymi

    Kraje, które odwiedziliśmy były bardzo ciekawe i zobaczenie tego, jak żyją tam ludzie, jak bardzo inaczej niż my, jest bezcenne. Natomiast uważam, że podczas objazdówki mogła być zorganizowana chociaż jedna dodatkowa wycieczka, bo jak na tak daleką i drogą podróż trzy dni z wycieczkami to trochę za mało. Bardzo chcę pochwalić nasza przewodniczkę, Panią Olę - miała dużą wiedzę, była bardzo pomocna, przekazywała dużo ciekawych informacji "z zycia", których pewnie nie znaleźlibyśmy w oficjalnych przewodnikach.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    18

    Gambia, Senegal i Gwinea Bissau ciekawie położone z urokliwymi krajobrazami

    Elżbieta, --- 04.12.2023 | Termin pobytu: listopad 2023 | Tagi: powyżej 65 lat, samemu

    Szkoda, że dwa dni to męcząca podróż. W dniu powrotu po śniadaniu o godz. 7.00 powrót z wyspy na ląd to ok. 2,5 godzin. Następnie droga wyboista i tylko postój na WC bez żadnego posiłku. Upał wiadomo bo to takie rejony i pora roku. Przejścia graniczne też koszmarne. W końcu ok. godz. 17.30 jesteśmy na lotnisku, gdzie czekają długie kolejki, aby się odprawić. Człowiek wprawdzie na urlopie ale zmęczenie jakby ciężko pracował całą dobę. Do tego lot tanimi liniami ponad 7 godzin. Na Okęciu ląduje się ok. godz. 6.00 rano zmęczony a tu jeszcze droga do domu do bliskich koszmar. Najgorsze, że w opinii i planach brak takiej wiedzy. Wycieczka prawie 9 dniowa z tego 4 dni koszmaru... A szkoda bo można było wszystko inaczej zaplanować.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    13

    Objazd Gambia,Gwinea Bissau, Senegal

    Uczestnik wycieczki 11.03.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Bardzo ciekawy, klimatyczny pobyt na wyspie Rubane u Bena i Sabiny. Miejsce godne polecenia :) Rejsy łodzią motorową do pobliskich wysepek dodatkowo spinają w całość 3 dniowy pobyt w tym miejscu. To co nas jeszcze zachwyciło to dziedzictwo kulturowe, wierzenia i rytuały , a także możliwość bycia z ludzmi bezpośrednio obok ich domostw. Do minusów zaliczamy jazdę busem po wyboistych drogach Afryki z prawie nie działającą klimatyzacją przy temperaturze na zewnątrz 37 stopni. Tlumaczono , że klimatyzacja jest włączona , tyle , że nie chłodzi tak jak powinna. Jak przy negatywnych aspektach jesteśmy to należy także klientów uprzedzić , że 240 km w tym miejscu świata przemierza się w 13 godzin. To jednocześnie skraca tydzień objazdu o kolejny dzień spędzony w dusznym busie bez klimatyzacji. Właśnie ten aspekt wpłnął na obniżenie ogólnej oceny wyjazdu.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    95

    Piękny wyjazd

    Monika 02.03.2018 | Termin pobytu: grudzień 2018 | Tagi: 36-45 lat, z rodziną

    To był naprawdę piękny i spokojny wyjazd. W ogóle nie był męczący, ani wymagający.Podróżowaliśmy wygodnym, małym busem, nocowaliśmy w ślicznych i czystych bungalowach. W przeciwieństwie do większości objazdów Rainbow rzadko się przemieszczaliśmy (2 x po 3 noce w tym samym miejscu + pierwsza noc w Banjul po przylocie).Całość ładnie i sprawnie zorganizowana, tylko...nieco nudno. Dwa całkowicie wolne i, moim zdaniem, zmarnowane dni. Żal ich.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    3

    Spotkanie z Afryką

    Basia i Wojtek 18.03.2025 | Termin pobytu: luty 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Wycieczkę rozpoczęliśmy od pobytu (1 noc) w hotelu w Gambii. Wiedzieliśmy, że warunki słabe z opisów poprzedników i faktycznie takie były. Rano wyruszyliśmy do Gwinei Bissau, ponieważ kolejność zwiedzania uległa zmianie. Aby dotrzeć do portu w Bissau przejechaliśmy około 230 km w 10 godzin. Drogi praktycznie nie ma, dlatego to tak długo trwa. Następnie z portu łodzią motorową popłynęliśmy na wyspę IIha de Rubane (archipelag Bijagos) do hotelu Bob Fishing Club. Warto wiedzieć, że na łódź można zabrać tylko małą walizkę lub tak jak w naszym wypadku jedną na dwoje. Podróż trwała 2 godziny. Hotel, a raczej bungalowy położone są nad samym oceanem z pięknym widokiem i odgłosami dżungli. Śniadanie serwowane (nam wystarczało). Lunch dodatkowo płatny i kolacja składająca się z ryb w każdej postaci (również nam smakowały). Niedaleko, przy "drugiej" plaży jest rozległy hotel, w którym można wykupić lunch i troszkę sobie odmienić:-) polecamy:-). Podczas trzy-dniowego pobytu na wyspie zorganizowane zostały dwie wycieczki: na wyspę Bubaque, gdzie spacerowaliśmy i dla chętnych zorganizowana została dodatkowa atrakcja - lot awionetką nad archipelagiem za opłatą 140 euro od osoby oraz na wyspę Canhabaque, gdzie przez dżunglę doszliśmy do wioski. Było to ciekawe doświadczenie, chociaż nie każdy lubi tłum dzieci biegnący obok i zaczepiający turystów. Kąpiel w oceanie bardzo przyjemna, ale nie warto brać maski, bo nic nie widać z powodu mułu i słabej przejrzystości wody. Po trzech dniach ruszyliśmy w dalszą drogę: trzy godziny łodzią na bardzo wzburzonym oceanie dały się we znaki wszystkim (to wolelibyśmy wymazać z pamięci) Z Bissau wyruszyliśmy do miejscowości Cap Skirring (droga około 6 godzin z granicami) i zakwaterowani zostaliśmy w hotelu Les Bougainvilliers. Niestety ten hotel nie przypadł nam do gustu. To były raczej bardzo skromne pokoje, trochę czuliśmy dyskomfort:-( Plaża nieco oddalona, przejście przez stary hotel. Podczas trzy-dniowego pobytu zorganizowana została wycieczka do pobliskiego miasteczka, przejażdżka jeepami po plaży (nie podobało nam się), wieczorne wyjście do lokalu z lokalną muzyką., rejs pirogą na wyspę Ehidje i po lesie namorzynowym. Będąc w miasteczku warto zajrzeć do sklepu skórzanego na rondzie (jest jedno małe) i zamówić skórzane klapeczki na wymiar (są piękne wzory) i wyhaczyć ciekawą torebkę ( męskie obuwie też wykonywane jest na wymiar) oraz spróbować kawy serwowanej na ulicy z charakterystycznego wózka pomalowanego na czarno w białe kropeczki (mała, mocna, słodka z pieprzem). Podczas pobytu był czas na plażowanie, ale należy nastawić się raczej na spacery niż kąpiel. Plaża pełna zdechłych ryb, których nikt nie sprząta, ale można znaleźć leżaczki przy hotelach, gdzie po zamówieniu drinka można pobyć na leżaczku pod palmami. Kolejnym punktem tygodniowej objazdówki był już tylko powrót do Gwinei i lotnisko. Zanim to jednak nastąpiło, pani przewodnik Marta (jesteśmy zadowoleni), zaproponowała nam krótką wizytę w Banjul: wyjście na łuk triumfalny (cztery piętra) i lunch w pizzerii na plaży. Podczas wycieczki poznaliśmy wspaniałych ludzi i jazda w dwadzieścia osób busem jest zdecydowanie jednocząca i zbliżająca uczestników.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    26

    Polinezja Atlantyku, super wycieczka

    Andrzej 07.01.2018 | Termin pobytu: styczeń 2018 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Witam, polecam wszystkim tą wycieczke i pilota Michała Sztompke odpowiednia osoba na tym stanowisku, żadnych uwag do jego pracy, pobyt na Bijagos super wyżywienie extra, widoki również, Senegal pobyt 3 dniowy w hotelu u Madame Rozalii bardzo pięknie położony obiekt tuż przy plaży, natomiast wyżywienie 3 x śniadanie dokladnie takie samo mini serek topionyi i tak samo mały dżemik, wydzielony kawałek bagietki wielkości bułki i kawałek omletu na osobe TRAGEDIA!!!!!! obiadokolacje wielkość porcji określam na dzicięcą. Jak chodzi o typowy pobyt poza objazdem trafiłem do Palma Rima hotel wybrałem ten hotel miało tam być najwięcej osób z Polski tak powiedziła mi Pani kiedy kupowałem wycieczke, byłem tylko z żoną hotel do przyjęcia plus za duży basen do plaży ok 300-400m wyżywienie niestety codziennie to samo w bardzo ograniczonym wyborze, nie polecam tego hotelu jak również hotelu Senegambia mini plaża bardzo wąska, poecam bardzo dobry hotel Kombo Beach. Pozdrawiam Andrzej

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Auto do wymiany

    Julia 24.11.2025 | Termin pobytu: październik 2025 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Niestety moja wycieczka objazdowa okazała się bardzo problematyczna pod względem organizacyjnym i technicznym. Choć program i pilotka były bez zarzutu, warunki zakwaterowania oraz stan pojazdu znacząco obniżyły komfort podróży. 1. Hotel po przylocie Już pierwszy hotel nie spełniał absolutnie podstawowych standardów: • brak ciepłej wody, • zimna woda ledwie kapiąca z prysznica i kranu, co uniemożliwiało umycie się, • brud i brak czystej pościeli, • niesprawna lub bardzo głośna klimatyzacja (agregaty uniemożliwiały wypoczynek po podróży). 2. Bus – liczne usterki techniczne Pojazd, którym się przemieszczaliśmy, był zdecydowanie nieprzystosowany do takiej trasy i stanowił realne zagrożenie. W trakcie podróży doszło do wielu usterek: • Usterka 1 (przed Ziginchor): samochód kilka razy gasł, były problemy z uruchomieniem silnika, pęknięty przewód, jazda „na pych”, uszkodzony akumulator – łącznie ok. 1,5 h opóźnienia. • Usterka 2 (w Ziginchor): wymiana akumulatora (ok. 0,5 h), a następnie kolejna godzina straty z powodu przerwy na granicy. • Usterka 3: przegrzane hamulce i tarcza z prawej strony, dym wydobywający się z nadkola i spod maski; konieczność chłodzenia wodą przez miejscowych – strata ok. 0,5 h. • Usterka 4: w drodze powrotnej do Cap Skirring pękła opona; kierowca nie miał nawet latarki (noc), nie potrafił obsłużyć lewarka; naprawa udała się tylko dzięki przypadkowym miejscowym – ok. 1 h opóźnienia. • Dodatkowo: przez całą trasę niesprawna klimatyzacja (temperatura odczuwalna powyżej 40°C). • Bus miał fatalną amortyzację – przy każdej nierówności tylna część pojazdu dobijała do „zera”, co powodowało ogromny dyskomfort. Bus zdecydowanie nie nadawał się do tak wymagającej wyprawy. 3. Hotel w Cap Skirring Po przyjeździe do Cap Skirring czekały nas kolejne problemy: • pokoje były nieprzygotowane, • niesprawne instalacje (woda, klimatyzacja), • obecność karaluchów. Dopiero dzięki interwencji pilotki udało się zmienić hotel, choć obsługa pierwszego obiektu stawiała opór i próbowała nas zatrzymać. Na plus — w ramach częściowej rekompensaty pilotka zapewniła dla całej grupy jeden wspólny lunch. Podsumowując: pilotka była dużym atutem wycieczki, natomiast warunki zakwaterowania i transport znacznie odbiegały od standardów, jakie powinno gwarantować biuro podróży.

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    20

    Ni to, ni sio ale ciekawie

    Marek Andrzej 12.02.2020 | Tagi: powyżej 65 lat, samemu

    Wydaje się, że ni to objazd , ni wypoczynek. Nie do końca chyba przemyślana formuła wycieczki. Być może moja była źle poprowadzona, a może ją oferować jako wyjazd dziesięciodniowy. W każdym razie dwóch głównych i ciekawych miast jakie były w planie, czyli Bissau i Banjul nie było szans zwiedzić. W zasadzie tylko przejechaliśmy przez nie busem. Wydaje się też, że nie najlepszym pomysłem jest wiezienie jednym busem na lotnisko dwóch różnych grup, lecących różnymi samolotami i o różnym czasie do Katowic i Warszawy. Grupa warszawska musiała czekać 4 godziny na lotnisku, a przecież mogła część tego czasu wykorzystać np. na zwiedzenie Banjulu. Nie mniej nawet w tej formule wyjazd jest ciekawy.

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    21

    Bardziej wypoczynek niż objazd.

    Rybnik 17.01.2023 | Tagi: 26-35 lat, samemu

    Wycieczka reklamuje się jako objazdowa, a tak naprawdę to wypoczynek z którego relizacja program zawartego w umowie trwa łącznie z 6 godzin (nie licząc dojazdów do Bijagos i Cap Skirring). Dobrze że udało mi się ją kupić w promocyjnej cenie 6.5 tyś na singla, w innym przypadku to przepłacona wyprawa. Pilotka średnia (RODO, nie podam jej imienia) - mam mieszane uczucia co do niej, natomiast świetny anglojęzyczny pilot Sehiu (Staszek). Bardzo ale to bardzo mili ludzie w Afryce zachodniej! Skradli moje serce! Właśnie dla nich warto przyjechać. Bezpiecznie, miło i przyjemnie (nikt tu mnie nie zaczepiał jak np: w egipcie). Brak egzotycznych zwierzątek, jak np: zebry, żyrafy itp. Kuchnia w hotelach nastawiona na bardzo smaczne rybki.

telefon

Pobierz aplikację mobilną Rainbow

i ciesz się łatwym dostępem do ofert i rezerwacji wymarzonych wakacji!

pani-z-meteracem