Opinie o Polinezja Atlantyku
Oceny szczegółowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Polinezja Atlantyku - light
Wojciech, Poznań 05.04.2019 | Tagi: powyżej 65 lat, samemuWycieczka do Afryki Zachodniej (Gambia, Senegal, Gwinea Bissau) mogła by być bardziej udana, gdyby nie strata czasu na plażowania ! Męczący, niepotrzebny całodniowy przejazd z Banjulu do Bissau mógłby być podzielany na dwa etapy i np. w Gambii można by coś ciekawego zobaczyć zamiast późniejszego prawie calego dnia wypoczynku. W ten rejon, póki co wyjeżdżają turyści a nie plażowicze! Natomiast ciekawy był turystyczny program na Bijagos i w Senegalu (Cap Skiring), który sami sobie rozbudowaliśmy o pieszą wycieczkę po plaży na targowisko rybne połączoną z zorganizowanym tam lunchem z dopiero co złowionych przez rybaków ryb. Co prawda doznania węchowe i wzrokowe były mocne, ale jedzenie i widoki dopływających z połowu senegalskich, kolorowych łodzi zdecydowanie przeważył ! A w tej formule, to wycieczka powinna zostać oznaczona jako "light". Podsumowując - dla mnie były to ciekawe miejsca w podróżach po świecie, a po niewielkich uzupełnieniach programowych może być bardzo atrakcyjna propozycja - jako zupełnie odmienna od Kenii czy Tanzanii .
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
W czarnej ...
MAREK, RAWA MAZOWIECKA 26.12.2017 | Termin pobytu: grudzień 2017 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiPierwsze wrażenie: "syf, kiła i mogiła", ale jak przyjmiemy do wiadomości, że jesteśmy w Afryce, gdzie nie ma żadnej logiki i zaakceptujemy to, to da się przeżyć. Wszechobecny brud we wszystkich krajach, nikomu się nigdzie nie spieszy. Hotele: Pierwszy nocleg w Gambii w pokojach bez klimatyzacji - porażka, choć sam pokój poza łazienką nie był taki najgorszy. Jedzenie bardzo takie sobie. Dostępna woda z butli. Położenie hotelu nie takie złe, bo prawie na brzegu ocanu, ale nie było kiedy tego faktu wykorzystać. Drugi nocleg (x3) w Gwinei Bissau na wyspie bardzo dobry. Warunki bardzo dobre, dostępność napojów i całkiem dobrego piwa w przyzwoitych cenach. Wspaniała plaża i spokojna woda, z której można nie wychodzić. Czysto i miła obsługa, bardzo dobre jedzenie. Trzeci hotel w Senegalu (3 noce) o nieco już gorszym standardzie, również gorsze pokoje. W jakimś sensie basen rekompensował te niedogodności. W hotelowym barze kasowano nas jak za zboże ... Jedzenie przecietne, ale nie ma co wybrzydzać, głodni nie chodzilismy. Przejazdy: nasza 20-osobowa grupa podróżowała małym nowym busem marki Toyota. Tropchę ciasno z uwagi na podręczne bagaże i konieczność częstego wychodzenia z busa. Główne drogi asfaltowe, niby nowe, ale dziurawe jak sito. Kierowca nie żałował gazu, ale chyba nie miał wyjścia, bo przejazdy były dalekie. Bardzo upierdliwe kontrole co kawałek, zarówno na granicach, jak i na przydrożnych posterunkach. Z 9-dniowej wycieczki 2 dni zajął nam przelot i następne 2 dni jazdy autobusem. Owady i inne zagrożenia: oczywiście przed wyjazdem się zaszczepiliśmy, ale nie widzieliśmy ani jednego komara, a kupione moskitiery nie były ani razu w użytku. Trochę upierdliwe były małe muszki, ale dało sie przeżyć. Oczywiści wody z kranu nie piliśmy, ale póki co mycie nią zębów nam nie zaszkodziło. Nie było problemu z zakupem wody butelkowanej. Tabletki przeciw malarii braliśmy profilaktycznie. Organizacja i opieka przewodnika: Nasza przewodniczka Marta dała sobie doskonale radę z dobrą organizacją całej wycieczki, zadawalająco dla nas podpowiadała nam miejsca, gdzie robić zakupy, jak również na co zracać uwagę. Również lokalny opiekun dobrze odnadywał sie w swojej roli i był nam bardzo pomocny. Wycieczki: Kilka wycieczek do okolicznych wiosek uświadomiło nam, gdzie jesteśmy i jak wygląda tutejsze życie, czyli wegetacja. Zainteresowani mogli skorzystać z łowienia ryb. Odpoczynek, szczególnie na wyspie, wspaniały. Miasteczko na wyspie, które odwiedziliśmy, uświadomiło nam różnice między europejskim i afrykańskim rozumieniem tego słowa. Safari, którego doświadczylismy, z safarii niewiele miało wspólnego, przejazd autami terenowymi brzegiem morza i wyprawa do wioski niekoniecznie winno się nazwać safari. Ogólne wrażenie: Bieda, ale i sporo kontrastów. Z pewnoscią bardzo ciekawy wyjazd w nieznane. Jeśli od razu założymy sobie, że jestesmy w Afryce i nic nas nie powinno dziwić, to było to bardzo interesujace doswiadczenie, z którego warto było skorzystać mimo pewnych nidogodnosci. Ogólnie wyjazd oceniam pozytywnie, również w kontekści polskiej opiekunki i towarzystwa tworzącego naszą grupę.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Polinezja Atlantyku 26. 12 2025 - 3. 01. 2026 wylot z Katowic
MALGORZATA BARBARA, Krakow 16.01.2026 | Termin pobytu: grudzień 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeNiestety program wycieczki uległ odwróceniu. Jest o tym mowa w programie imprezy. A jednak, w tym przypadku miało to ogromne znaczenie, ponieważ impreza sylwestrowa miała się odbyć na wyspach Bijagos (Gwinea Bissau). Niestety odbyła się w Hotelu Cisko w Cap Skirring (Senegal). Plaża około 1 km od hotelu. Hotel nie posiadał wszystkich zamówionych dla nas pokoi. Z całej 20 osobowej grupy tylko dla 6 osób, z których cztery zgodziły się mieszkać w jednym apartamencie. Biuro tłumaczy, że wycieczka uległa odwróceniu, ponieważ nie zdążylibyśmy na samolot powrotny. Ale to wiadomo było od początku. Nie jest to wina naszego przewodnika, którego oceniam bardzo pozytywnie (stanął na głowie aby opanować sytuację). PS: Grupa lecąca z Warszawy miała program zgodny z opisem.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Opinia objazdu Pokinezja atlantyku
Lidia 24.01.2026 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeCały objazd uważam za udany za wyjątkiem waruków sanitarnych w hotelach szczególnie pierwszy hotel gdzie od robactwa było czarno uwazam że hotel powinien zostać zmieniony!!!!!Następną sprawą na którą Rainbow powinien zwrócić uwagę jest zapewnienie uczestnikom pewnej i bezpiecznej wody pitnej tak jak jest to prakrykowane na innych objazdach. W zwiazku z choroba jaką przeszlismy przez cały objazd jest to karygodne bo kupujac wodę nie mielismy pewnosci co do jej jakości i okazało się że cały objazd mielismy problemy żoładkowe pomimo szczepień i priobityków nie uchroniło nas przed konsekwencjami. Jeszcze uwaga do przewodnika mógłby okazywać więcej empati ludziom mu powierzonych
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Afryka na spokojnie
Artur, Biszcza 20.02.2024 | Termin pobytu: styczeń 2024 | Tagi: 46-55 lat, w parzeObjazd mało męczący , dwa dni to praktycznie do spędzenia na plaży. Hotele jak na objazd super Z WYŁĄCZENIEM JEDNEGO NOCLEGU W FOOTBALL HOTEL PORAŻKA - TRAGEDIA I WALKA O JEDZENIE NA ŚNIADANIU. Przewodniczka w skali 0-6 ledwie 2. Wszystko co opowiada czyta z książki nic nie doda od siebie.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Trochę mało wycieczek na objeździe
Małgorzata, Rzeszow 01.12.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymiKraje, które odwiedziliśmy były bardzo ciekawe i zobaczenie tego, jak żyją tam ludzie, jak bardzo inaczej niż my, jest bezcenne. Natomiast uważam, że podczas objazdówki mogła być zorganizowana chociaż jedna dodatkowa wycieczka, bo jak na tak daleką i drogą podróż trzy dni z wycieczkami to trochę za mało. Bardzo chcę pochwalić nasza przewodniczkę, Panią Olę - miała dużą wiedzę, była bardzo pomocna, przekazywała dużo ciekawych informacji "z zycia", których pewnie nie znaleźlibyśmy w oficjalnych przewodnikach.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Gambia, Senegal i Gwinea Bissau ciekawie położone z urokliwymi krajobrazami
Elżbieta, --- 04.12.2023 | Termin pobytu: listopad 2023 | Tagi: powyżej 65 lat, samemuSzkoda, że dwa dni to męcząca podróż. W dniu powrotu po śniadaniu o godz. 7.00 powrót z wyspy na ląd to ok. 2,5 godzin. Następnie droga wyboista i tylko postój na WC bez żadnego posiłku. Upał wiadomo bo to takie rejony i pora roku. Przejścia graniczne też koszmarne. W końcu ok. godz. 17.30 jesteśmy na lotnisku, gdzie czekają długie kolejki, aby się odprawić. Człowiek wprawdzie na urlopie ale zmęczenie jakby ciężko pracował całą dobę. Do tego lot tanimi liniami ponad 7 godzin. Na Okęciu ląduje się ok. godz. 6.00 rano zmęczony a tu jeszcze droga do domu do bliskich koszmar. Najgorsze, że w opinii i planach brak takiej wiedzy. Wycieczka prawie 9 dniowa z tego 4 dni koszmaru... A szkoda bo można było wszystko inaczej zaplanować.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Objazd Gambia,Gwinea Bissau, Senegal
Uczestnik wycieczki 11.03.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parzeBardzo ciekawy, klimatyczny pobyt na wyspie Rubane u Bena i Sabiny. Miejsce godne polecenia :) Rejsy łodzią motorową do pobliskich wysepek dodatkowo spinają w całość 3 dniowy pobyt w tym miejscu. To co nas jeszcze zachwyciło to dziedzictwo kulturowe, wierzenia i rytuały , a także możliwość bycia z ludzmi bezpośrednio obok ich domostw. Do minusów zaliczamy jazdę busem po wyboistych drogach Afryki z prawie nie działającą klimatyzacją przy temperaturze na zewnątrz 37 stopni. Tlumaczono , że klimatyzacja jest włączona , tyle , że nie chłodzi tak jak powinna. Jak przy negatywnych aspektach jesteśmy to należy także klientów uprzedzić , że 240 km w tym miejscu świata przemierza się w 13 godzin. To jednocześnie skraca tydzień objazdu o kolejny dzień spędzony w dusznym busie bez klimatyzacji. Właśnie ten aspekt wpłnął na obniżenie ogólnej oceny wyjazdu.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Piękny wyjazd
Monika 02.03.2018 | Termin pobytu: grudzień 2018 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąTo był naprawdę piękny i spokojny wyjazd. W ogóle nie był męczący, ani wymagający.Podróżowaliśmy wygodnym, małym busem, nocowaliśmy w ślicznych i czystych bungalowach. W przeciwieństwie do większości objazdów Rainbow rzadko się przemieszczaliśmy (2 x po 3 noce w tym samym miejscu + pierwsza noc w Banjul po przylocie).Całość ładnie i sprawnie zorganizowana, tylko...nieco nudno. Dwa całkowicie wolne i, moim zdaniem, zmarnowane dni. Żal ich.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Spotkanie z Afryką
Wietnam Light 18.03.2025 | Termin pobytu: luty 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWycieczkę rozpoczęliśmy od pobytu (1 noc) w hotelu w Gambii. Wiedzieliśmy, że warunki słabe z opisów poprzedników i faktycznie takie były. Rano wyruszyliśmy do Gwinei Bissau, ponieważ kolejność zwiedzania uległa zmianie. Aby dotrzeć do portu w Bissau przejechaliśmy około 230 km w 10 godzin. Drogi praktycznie nie ma, dlatego to tak długo trwa. Następnie z portu łodzią motorową popłynęliśmy na wyspę IIha de Rubane (archipelag Bijagos) do hotelu Bob Fishing Club. Warto wiedzieć, że na łódź można zabrać tylko małą walizkę lub tak jak w naszym wypadku jedną na dwoje. Podróż trwała 2 godziny. Hotel, a raczej bungalowy położone są nad samym oceanem z pięknym widokiem i odgłosami dżungli. Śniadanie serwowane (nam wystarczało). Lunch dodatkowo płatny i kolacja składająca się z ryb w każdej postaci (również nam smakowały). Niedaleko, przy "drugiej" plaży jest rozległy hotel, w którym można wykupić lunch i troszkę sobie odmienić:-) polecamy:-). Podczas trzy-dniowego pobytu na wyspie zorganizowane zostały dwie wycieczki: na wyspę Bubaque, gdzie spacerowaliśmy i dla chętnych zorganizowana została dodatkowa atrakcja - lot awionetką nad archipelagiem za opłatą 140 euro od osoby oraz na wyspę Canhabaque, gdzie przez dżunglę doszliśmy do wioski. Było to ciekawe doświadczenie, chociaż nie każdy lubi tłum dzieci biegnący obok i zaczepiający turystów. Kąpiel w oceanie bardzo przyjemna, ale nie warto brać maski, bo nic nie widać z powodu mułu i słabej przejrzystości wody. Po trzech dniach ruszyliśmy w dalszą drogę: trzy godziny łodzią na bardzo wzburzonym oceanie dały się we znaki wszystkim (to wolelibyśmy wymazać z pamięci) Z Bissau wyruszyliśmy do miejscowości Cap Skirring (droga około 6 godzin z granicami) i zakwaterowani zostaliśmy w hotelu Les Bougainvilliers. Niestety ten hotel nie przypadł nam do gustu. To były raczej bardzo skromne pokoje, trochę czuliśmy dyskomfort:-( Plaża nieco oddalona, przejście przez stary hotel. Podczas trzy-dniowego pobytu zorganizowana została wycieczka do pobliskiego miasteczka, przejażdżka jeepami po plaży (nie podobało nam się), wieczorne wyjście do lokalu z lokalną muzyką., rejs pirogą na wyspę Ehidje i po lesie namorzynowym. Będąc w miasteczku warto zajrzeć do sklepu skórzanego na rondzie (jest jedno małe) i zamówić skórzane klapeczki na wymiar (są piękne wzory) i wyhaczyć ciekawą torebkę ( męskie obuwie też wykonywane jest na wymiar) oraz spróbować kawy serwowanej na ulicy z charakterystycznego wózka pomalowanego na czarno w białe kropeczki (mała, mocna, słodka z pieprzem). Podczas pobytu był czas na plażowanie, ale należy nastawić się raczej na spacery niż kąpiel. Plaża pełna zdechłych ryb, których nikt nie sprząta, ale można znaleźć leżaczki przy hotelach, gdzie po zamówieniu drinka można pobyć na leżaczku pod palmami. Kolejnym punktem tygodniowej objazdówki był już tylko powrót do Gwinei i lotnisko. Zanim to jednak nastąpiło, pani przewodnik Marta (jesteśmy zadowoleni), zaproponowała nam krótką wizytę w Banjul: wyjście na łuk triumfalny (cztery piętra) i lunch w pizzerii na plaży. Podczas wycieczki poznaliśmy wspaniałych ludzi i jazda w dwadzieścia osób busem jest zdecydowanie jednocząca i zbliżająca uczestników.