Opinie o Polinezja Atlantyku
Oceny szczegółowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Auto do wymiany
Julia 24.11.2025 | Termin pobytu: październik 2025 | Tagi: 26-35 lat, w parzeNiestety moja wycieczka objazdowa okazała się bardzo problematyczna pod względem organizacyjnym i technicznym. Choć program i pilotka były bez zarzutu, warunki zakwaterowania oraz stan pojazdu znacząco obniżyły komfort podróży. 1. Hotel po przylocie Już pierwszy hotel nie spełniał absolutnie podstawowych standardów: • brak ciepłej wody, • zimna woda ledwie kapiąca z prysznica i kranu, co uniemożliwiało umycie się, • brud i brak czystej pościeli, • niesprawna lub bardzo głośna klimatyzacja (agregaty uniemożliwiały wypoczynek po podróży). 2. Bus – liczne usterki techniczne Pojazd, którym się przemieszczaliśmy, był zdecydowanie nieprzystosowany do takiej trasy i stanowił realne zagrożenie. W trakcie podróży doszło do wielu usterek: • Usterka 1 (przed Ziginchor): samochód kilka razy gasł, były problemy z uruchomieniem silnika, pęknięty przewód, jazda „na pych”, uszkodzony akumulator – łącznie ok. 1,5 h opóźnienia. • Usterka 2 (w Ziginchor): wymiana akumulatora (ok. 0,5 h), a następnie kolejna godzina straty z powodu przerwy na granicy. • Usterka 3: przegrzane hamulce i tarcza z prawej strony, dym wydobywający się z nadkola i spod maski; konieczność chłodzenia wodą przez miejscowych – strata ok. 0,5 h. • Usterka 4: w drodze powrotnej do Cap Skirring pękła opona; kierowca nie miał nawet latarki (noc), nie potrafił obsłużyć lewarka; naprawa udała się tylko dzięki przypadkowym miejscowym – ok. 1 h opóźnienia. • Dodatkowo: przez całą trasę niesprawna klimatyzacja (temperatura odczuwalna powyżej 40°C). • Bus miał fatalną amortyzację – przy każdej nierówności tylna część pojazdu dobijała do „zera”, co powodowało ogromny dyskomfort. Bus zdecydowanie nie nadawał się do tak wymagającej wyprawy. 3. Hotel w Cap Skirring Po przyjeździe do Cap Skirring czekały nas kolejne problemy: • pokoje były nieprzygotowane, • niesprawne instalacje (woda, klimatyzacja), • obecność karaluchów. Dopiero dzięki interwencji pilotki udało się zmienić hotel, choć obsługa pierwszego obiektu stawiała opór i próbowała nas zatrzymać. Na plus — w ramach częściowej rekompensaty pilotka zapewniła dla całej grupy jeden wspólny lunch. Podsumowując: pilotka była dużym atutem wycieczki, natomiast warunki zakwaterowania i transport znacznie odbiegały od standardów, jakie powinno gwarantować biuro podróży.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ni to, ni sio ale ciekawie
Marek Andrzej 12.02.2020 | Tagi: powyżej 65 lat, samemuWydaje się, że ni to objazd , ni wypoczynek. Nie do końca chyba przemyślana formuła wycieczki. Być może moja była źle poprowadzona, a może ją oferować jako wyjazd dziesięciodniowy. W każdym razie dwóch głównych i ciekawych miast jakie były w planie, czyli Bissau i Banjul nie było szans zwiedzić. W zasadzie tylko przejechaliśmy przez nie busem. Wydaje się też, że nie najlepszym pomysłem jest wiezienie jednym busem na lotnisko dwóch różnych grup, lecących różnymi samolotami i o różnym czasie do Katowic i Warszawy. Grupa warszawska musiała czekać 4 godziny na lotnisku, a przecież mogła część tego czasu wykorzystać np. na zwiedzenie Banjulu. Nie mniej nawet w tej formule wyjazd jest ciekawy.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardziej wypoczynek niż objazd.
Łukasz, 17.01.2023 | Tagi: 26-35 lat, samemuWycieczka reklamuje się jako objazdowa, a tak naprawdę to wypoczynek z którego relizacja program zawartego w umowie trwa łącznie z 6 godzin (nie licząc dojazdów do Bijagos i Cap Skirring). Dobrze że udało mi się ją kupić w promocyjnej cenie 6.5 tyś na singla, w innym przypadku to przepłacona wyprawa. Pilotka średnia (RODO, nie podam jej imienia) - mam mieszane uczucia co do niej, natomiast świetny anglojęzyczny pilot Sehiu (Staszek). Bardzo ale to bardzo mili ludzie w Afryce zachodniej! Skradli moje serce! Właśnie dla nich warto przyjechać. Bezpiecznie, miło i przyjemnie (nikt tu mnie nie zaczepiał jak np: w egipcie). Brak egzotycznych zwierzątek, jak np: zebry, żyrafy itp. Kuchnia w hotelach nastawiona na bardzo smaczne rybki.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
opinia
KRZYSZTOF ANDRZEJ KUŹNICKI, Wolsztyn 29.01.2016 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiWycieczka była interesująca
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Polinezja Atlantyku
Turystka 18.01.2018 | Termin pobytu: styczeń 2018 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiProgram wycieczki ciekawy. Egzotyka. Jechalam na ta wycieczke troche z dusza na ramieniu, ale ludzie mili i uprzejmi. Pobyt na wyspach bardzo dobrze zorganizowany, dobry hotel i jedzenie, natomiast w Gambi (pobyt). Pokoj brudny, smierdzacy z widokiem na wysypisko scieci. Po interwencji dostalismy nowy. Jedzenie kiepskie i mimo extra oplaty za "Sylwestra" jedzenie bylo okropne.. Mysle, ze Rezydet powinien sie troche zainteresowac ta sprawa. Dodatkowo zaplacilismy 145 EU /na 1 osobe i 50 US/na osobe . Moze dobrze by bylo gdyby pilot lub Biuro Renbow poinformowaly jak zostaly te pieniadze wydane ?
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Z wizytą w byłych koloniach...
Monika, Chotomów 04.12.2023 | Termin pobytu: listopad 2023 | Tagi: 46-55 lat, w parzeJeśli już trochę czytałeś,słyszałeś o Afryce to jedź...Przekonasz się na własne oczy,że kolonializm dalej ma się całkiem nieźle..,ale i miejscowi jakoś sobie w tym wszystkim radzą...
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
objazdówka 3 państwa w 7 dni.
Jolanta Halina, Szczecin 12.01.2020 | Tagi: 56-65 lat, w parzePodczas przejazdu przez te trzy kraje były tylko zorganizowane 2 razy po trzy noce w tych samych hotelach co w znacznej mierze zawęża nawet średnie pojęcie o każdym z tych państw. O ile noclegi i pobyt w Gwineii Bisau był na dobrym poziomie to 3 noce w Cap Skiiring to poniżej jakości dwu gwiazdkowej. Posiłki wszędzie serwowane ale wystarczające by nie czuć niedosytu.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Nic specjalnego
opossum 30.12.2023 | Termin pobytu: grudzień 2023 | Tagi: 26-35 lat, w parzeNa wyjazd zdecydowaliśmy się mając wcześniejsze pozytywne doświadczenia z Rainbow. Spodziewaliśmy się zobaczyć w świetnie zorganizowany sposób znane nam tylko z historii, programów informacyjnych i przyrodniczych miejsca. Kierunek na wyjazd ciekawy, jednak według mnie nie dla wszystkich i wyjazd w te okolice nie powinien być w ogóle nazywany wycieczką. Można pojechać, zobaczyć ale nie jest to ani wycieczka ani wakacje, a bardziej spotkanie z częścią tutejszej rzeczywistości - biedą, problemami politycznymi i gospodarczymi oraz historią. W programie dużo jeżdżenia, 3 dni w ciasnym busie i po dziurawych, piaszczystych drogach, bo innych po prostu nie ma. Na plus przewodnicy, w szczególności lokalny. Wizyta na wyspach Bijagos, gwóźdź programu, bo stąd przecież "Polinezja Atlantyku" to ciekawe doświadczenie, chociaż raczej nie warte aż takiej fatygi. Myśleliśmy, że spotkamy się dzięki temu wyjazdowi z kulturą afrykańską, ale tego raczej zabrakło (na plus fakultatywny wyjazd do baru w Senegalu na wieczorny koncert lokalnego zespołu reggae). Uderzył mnie trochę brak kultury niektórych współtowarzyszy - komentarze typu "chcę zdjęcie z tymi smolastymi", "chcę wejść im do domu" pozostawiam bez komentarza. Wzdłuż dróg można spotkać krzyczące dzieci, jeden z poznanych na miejscu taksówkarzy powiedział nam, że dzieci krzyczą o słodycze, a wszystko działo się wzdłuż akurat na tym odcinku dobrej szosy, bo tak robią niektórzy turyści - rzucają z jeepów cukierki... Ocean, przyroda na wyspach, rozległe rzeki i lasy namorzynowe piękne, warte zobaczenia, miejscowi ludzie dość przyjaźni, w Gambii niemal wszyscy świetnie mówią po angielsku, więc można ciekawie porozmawiać, dowiedzieć się czegoś na temat życia lokalnych ludzi, o ile akurat ktoś nie próbuje cię wykorzystać lub naciągnąć. Miasta, wsie, domostwa biedne, raczej nie można nastawiać się na zwiedzanie. Co do organizacji to niestety ma się wrażenie, że biuro podróży chciało trochę za dużo zarobić na tym wyjeździe. Pierwszy hotel straszny, na szczęście byliśmy zmęczeni po podróży i było późno, ale budynek, w którym nas ulokowano miał wygląd akademika sprzed 30 lat, wliczając brudne ściany, lepiącą podłogę, pościel z frotty i toaletę u babci - zimna woda, zagrzybiony dywanik, robactwo. Jedzenie na kolację i śniadanie wydzielane chochelką. Ponoć w bungalowach był wyższy standard ale go nie widzieliśmy. Drugi hotel w Senegalu , 3 noclegi -rozmieszczono nas w dwóch równolegle położonych budynkach, ponoć 4 gwiazdki, ale pokoje niesprzątane, brak szyb w oknach, jedynie siatki, co nieco odzierało z prywatności. Jeden kontakt na pokój, polecam zabrać ze sobą przedłużacz, bo albo ładujesz telefon albo masz światło. Brak basenu, a przejście na plażę przez opuszczone w trakcie rewolucji w latach 70 zabudowania - pełne graffiti, śmieci, nieoświetlone. Ogólnie wydaje się, że jest bezpiecznie, ale poczucia bezpieczeństwa podczas wieczornego spaceru raczej nie odnalazłam. Na plus w programie rejs rzeką i oglądanie lasów namorzynowych, przejazd jeepami po plaży. Wyżywienie też wydzielane, podawane na talerzach, na śniadanie pół bagietki, coś z jajka, dwa plasterki pomidora, jeden trójkątny serek i trochę dżemu. Na obiad przystawka, danie główne i deser - znikało do zera, smaczne, a jak komuś nie smakowało to miał pecha. Na plus nie ma zagrożenia przytyciem, jak to czasem bywa na wakacjach. Na wyspach Bijagos najwyższy standard w bungalowach, prąd tylko od wieczora do poranka, śniadanie o 8, kolacja o 20 (przepyszne ryby). Możliwość dokupienia lunchu, ale polecam restaurację w hotelu położonym przy długiej piaszczystej plaży, oddalony o 1 km. Tańszy i podany w pięknej restauracji, na palach wbitych w brzeg i osadzonych na drzewach. Na przedłużeniu byliśmy w hotelu Senegambia, miałam do niego największe obawy, bo tylko 3,5 gwiazdki, ale okazał się najlepszy z całego wyjazdu - ten hotel mogę polecić, pięknie położony, dwa baseny i ładna plaża, codziennie sprzątany pokój. Okazuje się więc, że przyzwoite hotele w tym rejonie są. Samego objazdu raczej nie polecam i uważam, że jest niewarty swojej ceny.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Polinezja Atlantyku
Grzegorz 05.12.2023 | Termin pobytu: listopad 2023 | Tagi: 26-35 lat, ze znajomymiWycieczka bardzo ciekawa i super przewodniczka. Wspaniałe widoki i tereny jeszcze mało znane turystycznie. Zakwaterowanie pierwszego dnia bardzo słabe, generalnie hotele kiepskie i pełno w nich różnego rodzaju gadów i robactwa - momentami ciężkie do zniesienia - sam program super.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Chyba za dużo oczekiwań...
Marzanna, Kroczewo 10.02.2019 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymiJa niestety jestem zawiedziona . Po tylu pozytywnych opiniach miałam większe oczekiwania. W programie Gambia to jakis żart.. spędzenie nocy w marnym hotelu Football z okropnym śniadaniem...Colosc zwiedzania to właściwie tylko 2 dni. Mogłabym wymieniać wiele niedociągnięć, ale nie chcę nawet już o tym pisac. Plusem jest Gwinea Bissau, gdzie możemy zobaczyć życie tubylców i podziwiać piękno natury