Opinie o Szwajcaria – Sabaudia – Zamożna Helwecja Comfort
Oceny szczegółowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Zawiedziona
Marzena 29.07.2017 | Termin pobytu: sierpień 2017 | Tagi: 46-55 lat, w parzePo raz pierwszy korzystałam z usług biura Rainbow i była to moja pierwsza wycieczka objazdowa. Z dużą nadzieją wyruszaliśmy z Państwem na wakacje, prześledziwszy najpierw pozytywne komentarze. Jestem zaskoczona rozbieżnością komentarzy i naszych spostrzeżeń. O ile plan wycieczki zachwycił nas -doskonale- naszym zdaniem -dobrany program, nie będę opisywać szczegółów, bo wszystkie punkty wycieczki zasługują na najwyższe noty, to obsługa - w szczególności, pani pilot, budziła nasze zdumienie. Spodziewaliśmy się osoby doświadczonej z bogatą wiedzą, zorganizowaną i przede wszystkim solidnie przygotowaną do swojej pracy, w zamian za to….. wielkie rozczarowanie. Nie satysfakcjonuje nas oświadczenie, że jest to jej pierwszy raz. Poziom imprezy obniżył również brak przewodników lokalnych, wiele biur podróży gwarantuje to swoim klientom, inni uczestnicy naszej wycieczki i wieloletni Państwa klienci zapewniali, że Państwo gwarantujecie to również na innych swoich imprezach. Skąd więc takie podejście? Wiedzę pilota należy chyba zweryfikować, aby wycieczka objazdowa nie stała się jedynie mało ciekawym spacerem po mieście, z garstką informacji (czasem błędnych), pochodzących głównie w wyszukiwarki internetowej.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Comfort nie comfort i pięta Achillesa w Woszczycach!
Dariusz, MAKÓW MAZOWIECKI 15.08.2019 | Tagi: 46-55 lat, w parzePowtarzam po raz kolejny dla uczestnikow wycieczki z pólnocnej Polski ten program nie moze nazywac się Comfort ponieważ poczatek wycieczki o 2.30 na dworcu zachodnim w wawie i koniec o podobnej godzinie powoduje że 2 noce sa i tak nie przespane! Prosze tak ulozyc program wycieczki zeby start na noą odbywal sie w gdzinach porannych w Warszawie i innych miastch na tej lub wyzszejszerokosci geograficznej. Ponadto sysytem przesiadek w Woszcycach powoduje ze z gory mozna zalozyć min. 2 godziny straty w jedna i druga strone w czasie podrózy. Dodam ze wiele wycieczek w strone Alp wcale nie pokonuje najkrotszej drogi jesli trasa prowadzi przez Katowice, Mikulow i polnocna obwodnice Wiednia . Trasa przez wróclaw , Drezno i itd bylaby o wiele krotsza! Ponadto wystarczylo by zorganizowac nocelegi tranzytowe w nadgranicznych rejonach Polski , na terenie Czech lub Saksonii i juz daloby sie comfortowo ulozyc tarsy takich wycieczek aby ludzie z pólnocnej Polskimieli komfort podrozy na takich wycieczkach! Poza tym wycieczka byla ciekawa i godna polecenia . Duzo wygodniejsze byloby dla klienta zorganizowanie mozliwosci wykupienia obiadokolacji ,najlepiej na kazdy dzien programu . Oczywiscie domyslam sie dlaczego propozycja pomija te aspekty .cena wycieczki musialaby oscylowac w okolicy 3000zl a nie 2000zl/osobe ale wtedy bylaaby to rzeczywista oferta COMFORT, a nie tylko jej namiastka!Warto jednak pamietac ,ze oczekuje takich propozycji ze strony Rainbow i doczekac się nie mogę! podkreslam pietą achillesowa jest jednak syatem presiadkowy w Woszcycach i tzreba cos z tym zrobic abym kolejny raz zechcial skorzystac z uslug tej firmy!
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Szwajcaria-komfort
Marzena 13.06.2015 | Tagi: 46-55 lat, samemuHotele mnie bardzo rozczarowały. Obsługa przy śniadaniu czasem też. Miała to być wymarzona wycieczka...Marzę dalej...
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
To na pewno nie był komfort
Barbara 10.08.2017 | Termin pobytu: wrzesień 2017 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiWykupując wycieczkę „Szwajcaria, Sabaudia…” otrzymaliśmy informację:: „Wycieczka w wersji Comfort – to oprócz niezapomnianych doznań związanych ze zwiedzaniem i podróżowaniem szereg udogodnień … Jak zawsze gwarantujemy profesjonalną kadrę w postaci starannie dobranych pilotów oraz kierowców”. Zapewnienia te okazały się nieprawdziwe w odniesieniu do zwiedzania, podróżowania, doboru pilota i kierowców. Rainbow Tours reprezentowała pani Małgorzata. Trudno zrozumieć powody, dla których powierzono opiekę nad grupą osobie tak niekompetentnej i niezaangażowanej w swoją pracę. Pani pilot w czasie przejazdu przekazywała wiadomości typu „Jesteśmy w Alpach” lub „Szwajcaria słynie z zegarków, leków i banków”. Z zazdrością spoglądaliśmy na grupy turystów oprowadzane przez przewodników. Na nas - uczestników komfortowej imprezy firmowanej przez Rainbow przewodnik nie czekał w żadnym mieście, a pilotka podawała mało informacji(niekiedy błędnych) albo wręcz milczała, usprawiedliwiając swoją postawę (ignorancję?) stwierdzeniem „Jestem pilotem, nie przewodnikiem”. . Z pewnością nie mieliśmy do czynienia z profesjonalną kadrą – starannie dobranym pilotem. Nie tylko nie mogliśmy poszerzyć wiedzy krajoznawczej, ale i mocno zmęczyliśmy się w czasie przejazdów. Autokar był głośny, niezbyt wygodny, źle działałą klimatyzacja. Jak wyglądały długie przejazdy? Pilotka milczała, więc prosiliśmy o muzykę. Kierowca wciskał guzik i z głośników rozbrzmiewały... wiadomości w obcych językach. Jakże brakowało muzyki tyrolskiej, francuskich melodii, piosenek zespołu Quinn, gdy dojeżdżaliśmy do Montreux… To pilot zagospodarowuje czas podróży, a więc dlaczego pani pilotka nie tylko nie przygotowała oprawy muzycznej, ale też nie zaproponowała nam obejrzenia żadnego filmu, na przykład o historii alpinizmu, zwiedzanych regionach czy filmu fabularnego? Niedociągnięć było dużo więcej . Nigdy nie uzyskaliśmy żadnych wyjaśnień ani nie usłyszeliśmy słowa przepraszam. Dopisała nam pogoda, oglądaliśmy bajkowe krajobrazy ośnieżonych Alp, krystalicznie czystych jezior i kolorowych miast w pełnym słońcu, ale pozostał wielki niedosyt, rozczarowanie i smutna refleksja – nie tak powinna wyglądać przygotowana przez renomowane biuro impreza turystyczna w wersji komfort. Dodam – nie tylko w takiej wersji.
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Subiektywna ocena
Marek, 06.06.2018 | Termin pobytu: kwiecień 2018 | Tagi: 56-65 lat, w parzeTa wycieczka nie powinna być oznaczona jako komfortowa. 60 osobowa grupa w jednym autokarze , to niewiarygodne kolejki do toalet , to niekomfotowe korzystanie z systemu Tour Guide ,to chaos , który tylko dzięki doskonełej pilotce udało się ogarnać .Program zrealizowany w całości.Transport uczestników z płn.Polski i przesiadki w Woszczycach to organizacyjna porażka.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Sporo do poprawy
Zamrażana 12.05.2018 | Termin pobytu: maj 2018 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymiMiejsca bardzo piękne i z pewnością warte obejrzenia. Pani pilot - Małgosia Grzelka dobrze opanowała bardzo dużą 60 osobową grupę i ogólnie starała się odpowiadać na potrzeby wszystkich uczestników, co jednak z powodów opisanych poniżej nie zawsze było skuteczne..... Transport nie był dostosowany do tak dalekiej trasy. Kierowcy ignorowali uwagi pasażerów nt źle funkcjonujące klimatyzacji, co podowało, iż osoby siedzącec na przodzie i tyle autobusy miały upał, a w środkowej części wręcz zamarzały!!! - 3 polary i kurki z kaputarmi na głowie. Można dyskutować o tym, że każdy ma indywidualne odczucie temeperatury, ale nie w sytuacji, gdy dotyczy to aż 6 osób siedzących obok siebie!!! Kierowcy, a szczególnie pan Krzysztof odnosili się do uczestników niegrzecznie i wręcz chamsko, sugerując że to oni przyczynili się do źle działającej klimatyzacji. Rozczarowanie i niesmak - jak za dawnych czasów: "Klient przeszkadzający obsłudze". Ani razu kierowcy nie powitali uczestników zwykłym "Dzień dobry". Ponadto, w hotelu na terenie Austrii, o ile można jeszcze było przeżyć bardzo skromne śniadanie ("Tylko 1 jajko dla 1 osoby"), to już trudno zaakceptować myszy biegające po korytarzu.....
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Szwajcaria niby Konfort
wieloletni uczestnik 21.07.2017 | Tagi: 56-65 lat, w parzeOd wielu lat jestem uczestnikiem wycieczek organizowanych przez Rainbow Tours i posiadaczem karty stałego klienta. Do tej pory byłam zadowolona z jakości usług i wykazywałam pełne zrozumienie dla pewnych niedogodności związanych z wycieczkami objazdowymi, To jednak co spotkało mnie i męża podczas tegorocznego wyjazdu postawiło pod znakiem zapytania korzystanie przez nas z usług tego biura podróży. Szczegóły przedstawiłam w poszczególnych komentarzach. Dodatkowo chciałabym poruszyć jeszcze jeden problem, za wycieczkę zapłaciliśmy w dniu jej ukazania się tj. 05.10.17r., ponieważ bardzo zależało nam na pierwszych przeznaczonych dla uczestników miejscach. Fakt dokonania pierwszej rezerwacji na tę wycieczkę potwierdził telefonicznie pracownik biura pan Kamil Kiwatyniec. Ku naszemu wielkiemu zaskoczeniu okazało się, że pierwsze miejsca zajmują osoby, które wycieczkę opłaciły na kilka dni przed jej rozpoczęciem.
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Szwajcaria
Krzysztof 03.08.2017 | Termin pobytu: lipiec 2017 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymiMało prawdopodbne bym w przyszłości korzystał z oferty Biura Rainbow!!!
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bez Ogródek, cała prawda i odczucia - Szwajcaria-Sabaudia-Zamożna Helwecja Comfort
Marek Eugeniusz, Żory 08.08.2025 | Tagi: 56-65 lat, w parzeRainbow oszczędza prawie w każdym miejscu na zakwaterowaniu. Oferuje bardzo słabej jakości hotele, niektóre przypominały mi jakieś tanie schroniska (poza jednym lub dwoma B&B). Porażką Rainbow jest brak możliwości dokupienia obiadokolacji. Śniadania bardzo podstawowe raczej "smutne". Pilot sporo wiedział, ale sięgał też po książkę o Szwajcarii i czytał ją przez mikrofon. Na początku podróży niestety pilot nie akceptował dopłaty za "najlepsze miejsca w autokarze" wyznaczając siedzenia w drugim rzędzie, mimo iż na przednich siedzeniach było zaledwie parę jego rzeczy, także 6 miejsc z przodu były dla pilota, co wydaje się po prostu kuriozalne i niepoważne. Na złożoną reklamację po zakończonej wycieczce Rainbow odmówił wypłaty zwrotu dopłaty za najlepsze miejsca argumentując, że wyjątkowość takich miejsc to "lepsza słyszalność" pilota :-) i "szybkie opuszczanie oraz zajmowanie miejsc w autokarze" przez pasażerów którzy dopłacają za najlepsze miejsca w autokarze - BEZ KOMENTARZA. Szkoda pieniędzy. W mojej ocenie Rainbow swoją decyzją się tylko ośmieszył. Ocena programu: W mieście Stein am Rhein poza starym rynkiem z ciekawymi freskami na ścianach kamienic - nic ciekawego. Zurych - beznadziejny, kompletnie nic do zwiedzania. Jungfraujoch - topniejący lodowiec fajnie zobaczyć przy dobrej pogodzie. W Chamonix był wyjazd kolejką na Aiguille du Midi - pod Mont Blanc, ale w lipcu padał tam śnieg więc szczytu nie zobaczyliśmy. Annecy to fajne miasteczko z czystą wodą w jeziorze. W Genewie marsz pod górę do katedry protestanckiej - naprawdę nie robi wrażenia, i zobaczyliśmy jeszcze najwyższą pojedynczą fontannę (bez szału). W Montreux zwiedziliśmy malutkie (ok 100 m2) muzeum Freddie Mercury z Queen i fajny widok przez jezioro na Alpy. Gruyeres to mała mieścina z oryginalnymi średniowiecznymi budynkami, na kolacje był topiony ser ziemniaki ogórki chleb i lampka wina. Berno niczym nie zaskoczyło ani nas nie zachwyciło. Lucerna to zdecydowanie najładniejsze miasto Szwajcarii. Wszystkie dodatkowe koszty tej kilkudniowej wycieczki dla 2 osób to 4 224 zł.
0.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Gdy przepraszam to za dużo dla biura podróży.
Justyna 06.08.2025 | Termin pobytu: lipiec 2025 | Tagi: 36-45 lat, samemuGdy przepraszam to za dużo dla biura podróży. To nie była moja pierwsza wycieczka z Rainbow. Na każdym objeździe wszystko chodziło jak w szwajcarskim zegarku. Więc tym bardziej wyjazd do Szwajcarii nie powinien być źle zorganizowany. Niestety nic bardziej mylnego… Schody zaczęły się już przy rezerwacji. Oferta Last minute, rezerwacja internetowa, opłata wniesiona natychmiast. No to jedziemy? Jednak niekoniecznie. Pierwszego dnia roboczego nie ma potwierdzenia wyjazdu. Klient zaczyna wydzwaniać i pisać e-maile. Proszę czekać na pewno zaraz będzie potwierdzenie. Drugi dzień roboczy i dalej brak potwierdzenia. Kolejny telefon i wesoła informacja na infolinii iż to, że zapłaciłam nie oznacza, że jest dla mnie miejsce. Przecież zwrócimy pieniądze więc proszę się nie przejmować. Plany klienta nieistotne. No co może w tym momencie klient skoro biuro uważa, że jego czas jest nieistotny? Niestety dla biura podróży klient jednak uważa, że jego plany mają znaczenie i zaczyna atak o swoją rezerwację na wszystkich frontach: e-mail, czat. Oczywiście już teraz tylko pisemnie i z jasnym pytaniem czy biuro podróży sprzedaje wycieczki na które nie ma miejsc? Kolejne próby zbywania i kolejne coraz bardziej wkurzone wiadomości od klienta. I wreszcie rzutem na taśmę tuż przed 16, jest wywalczona rezerwacja. Sukces klienta udało mu się potwierdzić rezerwację! No to teraz już z górki. Będzie świetnie. Piękny kraj, a właściwie kraje, wspaniali ludzie w grupie. Ale nie może być za pięknie. W drodze powrotnej nikt nie poinformował kierowców, że jest przystanek w Opolu… Noc, ciemny autokar mknie przez autostradę. W autokarze brak informacji, który to przystanek i jaki jest kolejny. Brak pilotów w autokarach rozwożących turystów. Kierowcy nie dostali od biura podróży listy pasażerów z miejscami do wysadzenia. Jedyne co jest to kilka karteluszek spisanych przez pilotów. W Pawłowicach zjechało 5 autokarów i turyści przesiadali się do 4. Jedynie piloci mieli zadbać o to, aby kierowcy wiedzieli, gdzie mają stanąć. Co może pójść nie tak? No przecież nic to taka świetna organizacja. Godzina 11:30 w nocy. Turysta patrzy na nawigację ile czasu mu zostało do wysiadki i nagle zdziwienie bo nawigacja pokazuje, że się oddala. Podchodzi do kierowców z informacją, że chyba nie wysadzili go w Opolu. Kierowcy zdziwieni. Nie mieli stawać w Opolu. Żarcik to pojedzie pani z nami do Poznania i z powrotem. Jednak okazało się, że to nie był żart w momencie, gdy nie zjechali i nie zawrócili na następnym zjeździe. Kolejna rozmowa jeszcze spokojna z kierowcami. Przecież oni nie mogą zawrócić, bo wszyscy w autokarze się spóźnią plus oni też jadą po turystów na kolejną wycieczkę. To co ja mam zrobić? Nie wiedzą. Telefonu do koordynatora wycieczki dalej nikt nie wykonał a jesteśmy już prawie we Wrocławiu. Bo po co? Koniec miłego turysty, trzeba wejść w tryb wiedźmy bo nic nie działa. Środek nocy. Może pilot wycieczki do Szwajcarii odbierze. Na szczęście odebrał mój telefon i miał numery do swojego szefostwa z Rainbow. Pani pilot zaczyna telefony do Rainbow. A my już praktycznie w kolejnym punkcie. Orientuję się czy któryś z pasażerów będzie wysiadał we Wrocławiu i kierował się na dworzec. Oczywiście punkt przesiadkowy na jakiejś stacji na obrzeżach. Informacja, że jeden współpasażer będzie szedł na stację, 20 minut z torbami szybkim marszem. Pociągi sprawdzone. Powinnam zdążyć. Wypad z autokaru, bagaż wyciągnięty i pilnowanie, żeby mi się towarzysz nie zgubił. W tym momencie podchodzą kierowcy i zaczynają się pytać co załatwił pilot. Mówię, że jeszcze nic nie wiem. Mówią, że oni jednak będą czekać na informację i nie odjadą. W końcu telefon, że przyjedzie po mnie taksówka i zawiezie do domu do Opola. Znowu czekanie na taksówkę. Autokar odjechał. 1 w nocy przyjeżdża taksówka. Biuro podróży zorganizowało ją ale za nią nie zapłaciło. Rzekomo nie mieli możliwości zrobić tego zdalnie. Proszę zapłacić a my zwrócimy pieniądze. Po 2 w nocy w domu. Poniedziałek. Zero telefonów z przeprosinami i zapytaniem jak zwrócić pieniądze. W końcu e-mail ode mnie z rachunkiem. Odpowiedź proszę napisać reklamację abyśmy zwrócili pieniądze. Że co ja mam pisać reklamację to może zwrócą pieniądze? Kolejne wkurzone e-maile do biura, że nie tak to powinno się odbyć. Sms do pilota, że nie dostałam przeprosin i mam pisać reklamację. Zero odzewu biura. Tak więc na zakończenie trzeba napisać reklamację, bo nawet pieniędzy nie odzyskam, za ich błąd. Tylko procedury się liczą, klient nie ma znaczenia. Nawet słowo przepraszam jest za trudne…