Opinie o U podnóża Himalajów
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Nepal u podnóża, nie w górach
Mieczyslaw Janusz, Warszawa 10.06.2024 | Termin pobytu: maj 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWycieczka ciekawa, w spokojnym tempie. Nie należy się nastawiać, że Himalaje będą na wyciągnięcie ręki. Nie będzie wtedy zawodu. Polecamy lot widokowy i spojrzenie na ogromne góry ponad chmurami. Nepal wart jest odwiedzenia. Mankamentem była słaba organizacja i fatalny sprzęt nagłaśniający. W autokarze nie było słychać pilota. Zestawy słuchawkowe, które rozdaje Rainbow są praktycznie bezużyteczne. To kolejna wycieczka z tym biurem, po której zgłaszamy "skandaliczną" jakość nagłośnienia. Jadać na taką wyprawę chcemy dowidzieć się o kraju, o odwiedzanych miejscach. Z takim sprzętem - bez szans. Organizacja - było dużo wolnego czasu. Bardzo lubimy w wolnym czasie zwiedzać poza tzw. szlakiem, samodzielnie. Szkoda tylko, że pilot nie wykazywał inicjatywy podpowiadania ciekawostek do samodzielnego zobaczenia. Nie przekazał żadnych informacji dlaczego w terminie naszej wycieczki nie mogły być zrealizowane proponowane w opisie wyjazdu fakultety.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Nepal zimą
Zbig 28.02.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: 36-45 lat, samemuWycieczka ogólnie udana, ale jest sporo rzeczy do poprawy. Po pierwsze sprzydałby się porządny treking w górach w okolicy Pokhary, choćby jednodniowy i opcjonalny. Zamiast tego był całodzienny (11 godzin) supernudny przejazd autobusem z Katmandu do Pokhary, podczas którego przewodniczka nie zająknęła się choćby jednym zdaniem na temat Nepalu. Jeden dzień kompletnie stracony, jakby nie można przelecieć samolotem w godzinę tego 200km dystansu. Można by też rozważyć przejazd do Lumbini - miejsca urodzin Buddy. Autobus bardzo słabo wyposażony. Żadnego barku, toalety czy ekranu do wyświetlania filmów. Niektóre okna nieszczelne. Przewodniczka na ogół uprzejma ale niestety bardzo zdawkowa jeśli chodzi o dzielenie się wiedzą o tym fascynującym kraju. Gdybym nie dokształcał się internetowo, wyjechałbym z żadną albo w najlepszym razie szczątkową wiedzą o tym kraju. Fatalna lokalizacja dwóch pierwszych noclegów w Katmandu. Jeżeli ktoś lubi chodzić po zmroku, musi wziąć taksówkę albo przejść się 5km do centrum. Pierwszego dnia nie było gorącej wody w nocy. Poza tym nie mam zastrzeżeń. Kraj zdecydowanie wart poznania zarówno pod względem kulturowym jak i krajobrazowym.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Piękny kraj najwyższych gó, szczęśliwych psów i życzliwych ludzi
Honorata Cecylia, Puszczykowo 19.03.2019 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeWspaniałe zabytki buddyjskie, sprawnie restaurowane i odbudowywane po niedawnym trzęsieniu ziemi. Ludzie kulturalni, życzliwi, uśmiechnięci. Przyjazne psy, chętne do głaskania i zabawy, zadbane, widać dobrze traktowane. Ceny stosunkowo niskie, szczególnie wartościowy sprzęt wysokogórski. Niestety, są też mankamenty: powolny ruch drogowy, szczególnie na trasie Kathmandu - Pokhara oraz składanie ofiar ze zwierząt, co czynią hinduiści (oczywiście nie buddyści). Pilotka mogłaby się bardziej starać.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Nepal: słodko - gorzki
Elzbieta, Poznań 11.02.2019 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymiNa trasie wycieczki ważna jest pogoda. To od niej zależy wiele atrakcji. Nam pogoda dopisała. Widzieliśmy Himalaje, zapalanie szczytów, obrzędy pogrzebowe, spotkaliśmy żywą boginię Kumari. To co mniej pozytywne to opisywany we wcześniejszych opiniach smog ( a właściwie unoszący się kurz z ziemi), bałagan i wszechobecne sterty śmieci z plastikiem w roli głównej, zwoje kabli elektrycznych na ulicach. Zabytki i odmienne rytuały z pewnością warte zobaczenia, ludzie są ubodzy i mają naprawdę ciężkie warunki życia. Nie żałuję wyboru tego kierunku, ale nie jest on dla każdego. To nie są wakacje, które relaksują. One są źródłem refleksji.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Udało się dolecieć do Katmandu
LIDIA MARIA 22.12.2022 | Termin pobytu: grudzień 2022 | Tagi: powyżej 65 lat, samemuNepal kojarzy się z Himalajami można je dokładniej podziwiać w ramach wycieczek fakultatywnych, zwłaszcza polecam lot helikopterem do bazy na Annapurnie. Wspaniałym przeżyciem był lot paralotnią, to dwa niezapomniane wydarzenia. Oczywiście obowiązkowe punkty programu również bardzo ciekawe, chociaż program nie jest przeładowany. Minusem wyjazdu była pani Marta, pilotka wycieczki, o której można powiedzieć delikatnie, że jest pilotem bez powołania. Osobiście to odczułam gdy nie zauważyła na lotnisku w Dubaju braku 2 osób podczas wsiadania do samolotu. Najgorsze, że nie mieliśmy żadnego kontaktu ani numeru telefonu do pilotki. Sami musieliśmy organizować sobie podróż z Dubaju do Katmandu, nie było to proste ponieważ nie mieliśmy biletów (bilet był zbiorowy dla całej grupy), mieliśmy tylko boarding passy. Szczęśliwie po kilku godzinach biegania po lotnisku, licznych rozmowach i mailach oraz dodatkowej opłacie udało się szczęśliwie dolecieć do Katmandu. Niedostatki pani pilotki szczęśliwie równoważył bardzo profesjonalny i udzielający odpowiedzi na wszystkie pytania Mitra - przedstawiciel lokalnego biura. Życzliwość, pogoda ducha i uśmiechy na twarzach to cecha wszystkich Nepalczyków.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
noworoczny Nepal
Ewa, WARSZAWA 18.01.2017 | Termin pobytu: grudzień 2016 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiGorąco polecam wycieczkę do Nepalu, zwłaszcza osobom ceniącym piękne widoki i egzotykę. Himalaje porażają pięknem, nawet ze znacznej odległości, a kontakt z Nepalczykami, ich fantastycznie barwnymi strojami i obyczajami, jest niezapomniany. W zimie nie jest to oferta dla osób szczególnie ceniących komfort zakwaterowania i przemieszczania, lecz dla amatorów wrażeń, gotowych dzielić trudy życia Neplaczyków. Program wycieczki jest bogaty i urozmaicony, stwarza szansę oglądania najwyższych szczytów, zwiedzania urozmaiconych świątyń i obserwacji interesujących obrzędów, a także kontaktu z przyrodą nepalską, w tym spływu rzeką wśród krokodyli i przejazdżki w dżungli na słoniach. Dodatkowym atutem są piękne pamiątki, zwłaszcza rękodzieło tybetańskie. Wyśmietnita pilotka, Pani Karolina, pomogła nam poznać i polubić Nepal, który - wbrew doniesieniom - nie jest doszczętnie zniszczony przez trzęsienie ziemi, tylko rekonstruuje pracowicie zniszczone obiekty, których wcale nie jest tak wiele.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Polecam
EWA, Warszawa 24.06.2019 | Tagi: 46-55 lat, samemuWiele ciekawych miejsc i raczej nie męczący program. Do ewentualnej zmiany kilka punktów programu w celu racjonalizacji pobytu. Śmiało można zrezygnować z wizytu w jaskini Gupteśwor Mahadev, miejscu mało ciekawym (źle oświetlone, błotniste, parne). Do rozważania odwrócenie kolejności programu w Parku Narodowym Ćitwan, gdyż znacznie więcej zwierząt można zobaczyć rano, niż popoludniu. Na ostatni dzień wizyty można zostawić wizytę w dzielnicy Themal w Katmandu, jako dzielnicy typowo zakupowej, a przeznaczyć wiecej czasu na zwiedzanie zabytków w Katmandu.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Nepal jest piękny
Piotr 17.10.2024 | Termin pobytu: wrzesień 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parzeTak jak w tytule. Wspaniałe zabytki, wspaniałe krajobrazy ale żeby zobaczyć wysokie Himalaje konieczne jest wykupienie wycieczek fakultatywnych. Pobyt zbiegł się w czasie z tak zwaną cofką monsunu co zaowocowało trzema dniami ulew i powodzią. Popsuło to pierwsze wrażenie z Katmandu ale potem było lepiej. Przynajmniej jeśli chodzi o pogodę. Bowiem potem organizatorzy zafundowali nam 16 godzinną wycieczkę do Pokhary . Tak, nie pomyliłem się, 16 godzin w ciasnych niewygodnych busikach po serpentynach górskich. Można by to tłumaczyć trudnymi warunkami po ulewnych deszczach ale o tym było wiadomo przed podjęciem decyzji o narażaniu zdrowia a może i życia turystów. Kierowca prowadził autobus przez 16 godzin po dziurawych drogach, na koniec we mgle i ciemnościach nepalskich. Można to tłumaczyć tak jak pisałem warunkami pogodowymi, ale od Rainbow spodziewałem się dynamicznej reakcji - zmianę trasy, dodatkowy nocleg na trasie czy co byłoby sensowne zmianę środka transportu. Była możliwość godzinnego przelotu Katmandu-Pokhara w cenie 97 dolarów. Co do reklamowanego Parku Narodowego Chitwan - kawał wspaniałego przyrodniczo terenu ale tak zwane safari było beznadziejne - jeździliśmy dżipami po kilka samochodów w rządku. Pierwszy płoszył zwierzynę i reszta już nic nie widziała, Skutkiem poza czaplami , sarnami i nosorożcem nic więcej nie zobaczyliśmy. Katmandu, Pokhara cudowne ale po ta drogiej wycieczce organizowanej przez Rainbow spodziewałem się czegoś więcej.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Nepal, warty odwiedzenia, pomimo nieciekawej prezentacji
Barbara, Zbrosławice 18.05.2019 | Tagi: 36-45 lat, samemuNepal, to miejsce które warto zobaczyć. Niestety, program wycieczki, nie pozwala w pełni docenić walorów tej destynacji. Treking zawarty w programie, to raczej spacer piaszczystą drogą, po wiosce. Przejazd Kathmandu- Pokhara, to strata czasu, 9 godzin w autokarze, można zamienić na przelot samolotem. Zakwaterowanie (poza hotelem w PN Chitwan) oraz wyżywienie jak na egzotyczną destynacje dobre. Hotel w Chitwan to nieporozumienie, brudna, podarta pościel oraz ręczniki, pokoje skromne, co nie jest ujmą, natomiast higiena oraz porządek to podstawa której można wymagać. Po przyjeździe do PN Chitwan w godzinach popołudniowych zamiast spaceru nad rzeką, można zorganizować dodatkowy wyjazd na jeep safari, przynajmniej jako opcje fakultatywną. Atrakcje w Pokharze znajdujące się w programie są nieciekawe, polecam wybrać się do stupy pokoju (przeprawa łódką w obie strony, wejście i zejście ze wzgórza to ok 2 godz dla wprawnego piechura), można również polecieć helikopterem do bazy na Annapurnie. Ostatniego wieczoru kolacja w newarskiej restauracji rozczarowująca, zarówno jedzenie jak i lokal kiepskiej jakości.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Na Dachu Świata
Aretta 22.02.2020 | Tagi: 46-55 lat, w parzeCzy warto lecieć przez pół świata, żeby to zobaczyć? WARTO! Życie, a obok niego śmierć - robi wrażenie i pokazuje jak bardzo się różnimy kulturowo. Nowe doświadczenia, nowi ludzie, nowe sytuacje - to trzeba przeżyć- polecam.