5.1/6 (320 opinii)
3.0/6
Na wstępie jestem zmuszony stwierdzić, że nazwa „Uroki morza śródziemnego” użyta jest na wyrost. Nie warto liczyć na to, że hotele będą na Costa Brava lub Maresme w okolicy morza. Hotele w Hiszpani zlokalizowane są w odległości 15-25 km od morza – niektóre zupełnie na pustkowiu lub w sąsiedztwie jedynie autostrady. Powoduje to, że możliwość cieszenia się wieczorami tymi wspaniałymi miejscami jest drastycznie ograniczona. Gdyby nie własne zdeterminowanie i prywatne wynajmowanie taksówek nie byłoby możliwości dotknąć nogą wody. Należy to wziąć pod uwagę przy wyborze tejże oferty. Ponadto w naszym wypadku lekceważąca była postawa pilota Grzegorza względem uczestników wycieczki, ich pytań i potrzeb. Arogancki ton w rozmowie z uczestnikami. Jeżeli chodzi o program to był tylko jeden punkt fatalnie zorganizowany tj. bardzo długi pobyt w perfumerii kosztem reszty programu dnia. Oprowadzanie po perfumerii to raptem parę minut, reszta czasu została zmarnowana na chodzenie bez ograniczeń czasowych po sklepie perfumeryjnym. Ucierpiała na tym realizacja dalszych punktów programu na ten dzień, które były kluczowe tj. Monako czy Eze. Uczestnicy mieliby więcej czasu na podziwianie miejsc wartych ich uwagi. Tymczasem musieli robić to pobieżnie ze względu na złe gospodarowanie czasem przez pilota. Bardzo odległy nocleg pierwszego dnia odbił się na uczestnikach dnia kolejnego. Pierwszy hotel położony był w taki sposób, że drugiego dnia trzeba było nadrabiać 120 km drogi. Powodem tego było położenie hotelu w przeciwnym kierunku niż trasa wycieczki. Finalnie zrobiliśmy tego dnia 470 km zamiast około 300, o których była mowa w programie wycieczki. Trasy przejazdów niemal codziennie były dłuższe niż te podawane uczestnikom w programie wycieczki przez biuro podróży. W dużym stopniu wpływ miał na to wybór hoteli wyznaczonych na noclegi. Tył autobusu nie był klimatyzowany i uczestnicy siedzący z tyłu wychodzili z niego mokrzy lub stali podczas podróży na środku autokaru, aby się schłodzić na tak długich trasach. Kierowca bardzo miły i profesjonalny. w przeciwieństwie do pilota. Pilot nie odpowiadał na pytania uczestników, nie tylko te merytoryczne, ale i organizacyjne. Trzeba było go wciąż ponaglać lub upraszać się o odpowiedź na pytania dotyczące kwestii organizacyjnych np. pory śniadania, godziny wyjazdu. W wielu miejscach, gdzie nie było przewodnika wykazywał postawę lekceważącą. Nie udzielał odpowiedzi lub złościł się, gdy ktoś zadawał jakieś pytania merytoryczne o oglądane miejsca i zabytki. Były to szybkie spacery w milczeniu. Pilot kazał fotografować wszystko, co mijamy i dawał do zrozumienia swą postawą, że jest tu za karę musząc w ogóle pracować. Kompromituje siebie i całe biuro podróży w oczach uczestników wycieczki. To któraś z kolei moja wycieczka z Rainbow, ale nigdy nie było takiego rozczarowania osobą reprezentującą Rainbow.
Damian - 20.08.2022
33/35 uznało opinię za pomocną
3.0/6
Wycieczka nie spełniła naszych oczekiwań. Zawiedliśmy się na organizacji tego wyjazdu.
Małgorzata, Świętochłowice - 24.08.2022
26/31 uznało opinię za pomocną
3.0/6
- do Awinionu dotarliśmy tak późno, że jedynie biegnąc do Pałacu Papieskiego udało się nam rzucić okiem na słynny most St. Benezet. Czas wolny był dopiero od godz. 19 kiedy to wejście na most było już zamknięte. Być w Awinionie i nie spacerować po ww. moście nucąc piosenkę " Na moście w Avignon" to tak jakby być w Paryżu i nie spacerować po Champs Elysees - do Lourdes dotarliśmy tak późno, że na zwiedzanie Sanktuarium wyruszyliśmy z hotelu dopiero o godz. 17:30. Po dotarciu na miejsce trzeba było dokonać wyboru : Krypta albo Bazylika św. Piusa X ponieważ obydwa te obiekty otwarte są tylko do godz. 18 . Na obejrzenie wnętrza zostało zaledwie 5 minut - w naszej grupie było kilka osób , które zwiedzanie standardowej trasy w Barcelonie miało już za sobą ( w ofercie BP Rainbow jest aż 5 imprez w programie których jest Barcelona). Dlaczego , mając do dyspozycji cały dzień , nie umożliwia się takim osobom obejrzenia najbardziej znanego zabytku Hiszpanii jakim jest Sagrada Familia? Dlaczego imprezą fakultatywną może być stadion Camp Nou a nie może być ten kościół? - nie było nam dane podziwiać pól lawendowych - nie skosztowaliśmy fiołków ani żadnych innych specjałów kuchni francuskiej. Dlaczego ( dotyczy to również innych imprez ) nie można w ramach obiadokolacji, każdorazowo spróbować chociaż jednego specjału? Smak kurczaków i frytek jest nam dobrze znany.
BARBARA , termin pobytu - czerwiec 2024r. - 04.06.2023
29/29 uznało opinię za pomocną
3.0/6
Byliśmy na tej wycieczce we wrześniu 2024. Krajobrazy piękne, hotele i śniadania - koszmarne. Program tak ułożony że między zwiedzanymi miejscami były bardzo długie i męczące przejazdy - rzędu 300 - 400 km. Znaczną część czasu spędzaliśmy więc w autokarze. Najgorsza była jednak przewodniczka/ opiekunka naszej grupy. Niska wiedza merytoryczna, przekazywanie "papki słownej" bez głębszej treści, o mijanych rejonach niewiele wiedziała. Na temat zwiedzanych miejsc też wiele nie miała do powiedzenia, chociaż czasami wystarczyło doczytać tablice informacyjne stojące przy zabytkach (a przecież bywa tam regularnie). Do tego kompletnie niezorganizowana, potrafiła np. podać dwa różne miejsca zbiórki o tym samym czasie dla tej samej grupy, co powodowało chaos. W efekcie bardzo często gubiła część grupy i zamiast zwiedzać, traciliśmy czas na odszukiwanie zagubionych - z jej winy - uczestników wycieczki. To że dojechaliśmy w komplecie do końca podróży zakrawa na prawdziwy cud. Mam nadzieję że więcej na nią nie trafimy na żadnej wycieczce.
Dariusz, ... - 01.02.2025 | Termin pobytu: wrzesień 2024
16/17 uznało opinię za pomocną