Opinie o W rytmie mora, mora

4.5/6
(60 opublikowanych opinii)
Powyższa ocena stanowi średnią arytmetyczną ocen z opublikowanych opinii.
Zobacz szczegóły

Oceny szczegółowe

Intensywność programu
4.7
Pilot
4.8
Program wycieczki
4.6
Transport
3.7
Wyżywienie
4.5
Zakwaterowanie
4.3
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    9

    Madagaskar oraz Mauritius

    Łukasz 02.12.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Osoby wybierające się na Madagaskar powinny wiedzieć, na co się piszą: bieda, fatalne drogi, bardzo długie przejazdy w małym busiku (większe auta nie mają szans przejechać przez wertepy – maksymalnie mieliśmy około 17 godzin jazdy), a bagaże przewożone są w stylu afrykańskim, czyli na dachu. Gdy popada, mogą po prostu zmoknąć. W stolicy widać drogie samochody, ale na drogach dziury wielkości pół koła. Oczywiście brak klimatyzacji – również w hotelach. Natomiast widoki, przepiękne noclegi w namioto-domkach z odgłosami przyrody dochodzącymi z zewnątrz oraz niezwykła fauna i flora pozostaną w naszej pamięci do końca życia! W naszej grupie były także osoby starsze i zastanawialiśmy się, czy dadzą radę, jednak program został ułożony tak, że trudniejsze trasy trekkingowe czy wycieczkę do Isalo można pominąć. Kije trekkingowe okazały się im bardzo pomocne. Kąpiel w górskim jeziorku po upalnym trekkingu była niezapomniana! Tropiciele świetnie wskazywali rzadkie gatunki zwierząt – udało nam się nawet nagrać głośne nawoływania lemurów. Aparat z zoomem przydał się wielokrotnie, bo zwierzęta obserwujemy w naturalnym środowisku – czasem są tuż obok, a czasem wysoko na gałęziach. Walutą obowiązującą na Madagaskarze są Ariary. Z bankomatu udało i się tylko raz skorzystać na stacji benzynowej - ale to bardziej z ciekawości czy zadziała niż z potrzeby :P Na wsi nie ma prądu, więc tym bardziej bankowości. Walutę można wymienić na lotnisku albo pilot organizuje wymianę u miejscowego. Trzeba zabrać euro – z dolarami był duży problem (akceptowane są tylko najnowsze banknoty i był gorszy kurs). Po angielsku bywa trudno się dogadać, dominuje francuski. Z kolei część wypoczynkowa na Mauritiusie to zupełnie inny świat. Sami zorganizowaliśmy sobie część zwiedzania, ale jeśli ktoś woli odpocząć, może po prostu leżeć w hotelu z all inclusive. Lot helikopterem i zdjęcie „podwodnych wodospadów” – muszę nieskromnie przyznać – wyszło lepiej niż w prospektach! Mieszkaliśmy w hotelu z kuchnią indyjską, co bardzo nam odpowiadało, bo ją uwielbiamy; curry z ośmiornicą i ryby były rewelacyjne. Dla osób preferujących kuchnię europejską dostępna była lasagne, pizza, makarony czy sałatki. Najlepszy rum? Zdecydowanie Dzama Rhum Noire na Madagaskarze. A najlepsza wanilia? Na Madagaskarze uprawia się ją głównie na północy kraju, więc nie było możliwości zwiedzenia plantacji, ale można ją kupić w wielu miejscach – całe laski, koncentraty, pyłki, wanilię mieloną… W Polsce takiej jakości się nie dostanie. Na Mauritiusie odwiedziliśmy małą plantację i wanilia również była bardzo smaczna. Natomiast rum na Mauritiusie nam nie smakował – wiele smaków, ale wszystkie zalatują bimbrem. Nie ma porównania z Dzama Rhum. Osobom żebrzącym przy autobusach nie dajemy pieniędzy, bo tylko pogłębiamy problem! Pilot zabrał nas do wioski, gdzie mogliśmy przekazać realną pomoc. Na miejscu kupiliśmy w markecie pisaki, ołówki, strugaczki, książki (w języku francuskim lub malgaskim) i trochę sprzętu sportowego. Lepiej kupować na miejscu, bo wspieramy lokalną gospodarkę. Tam naprawdę niczego nie ma. Prądu także, więc jakiekolwiek urządzenia elektryczne są bezużyteczne. We wioskach mają jedną baterię słoneczną i telefon typu Nokia do komunikacji, ale niewiele więcej. Mimo niedawnego przewrotu było całkowicie bezpiecznie. Pilot jasno mówi, w jakich częściach stolicy nie należy się zapuszczać. Hotel w stolicy jest ogrodzony i strzeżony, a poza miastami noclegi znajdują się w lesie lub na terenie parków – sama natura. Pamiętajcie o profilaktyce antymalarycznej. Na wycieczkę warto zabrać około 270–300 EUR na osobę na wejściówki oraz dodatkowo około 200 EUR na codzienne wydatki. Lunch w ciągu dnia jest zapewniony, ale płatny osobno; śniadanie i kolacja są w cenie. Jeśli zostaną Ariary, można je wymienić na euro na lotnisku, więc najlepiej wymienić wszystko pierwszego dnia – później może nie być już takiej możliwości. Nawet w sklepach z drogimi jedwabiami nie przyjmowano euro. Wyjątkiem była galeria Pierrot Mena. Wyrazy szacunku dla naszego pilota, Pana Jacka. Pod jego opieką czuliśmy się bezpiecznie, a jego życzliwość, autentyczne zainteresowanie i troska o miejscowych ludzi, których spotkaliśmy podczas naszej madagaskarskiej podróży, sprawiły, że ta wyprawa była naprawdę wyjątkowa. Dziękujemy!

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    mora mora

    MIROSLAW, MONIKA ZABRZE 21.12.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Chciałabym wyrazić bardzo pozytywną opinię na temat wycieczki po Madagaskarze z biurem podróży Rainbow, a w szczególności pracy pilotki Anastazji. Mimo młodego wieku świetnie poradziła sobie z grupą osób, która nie zawsze była łatwa we współpracy. Wykazała się dużym spokojem, opanowaniem i profesjonalizmem. Już na samym początku wyjazdu grupa została jasno poinformowana, że wycieczka po Madagaskarze nie należy do łatwych. Długie przejazdy, bardzo wczesne pobudki oraz brak dobrych dróg były momentami męczące, jednak – dzięki dobrej organizacji i odpowiedniemu nastawieniu – wszystko było do wytrzymania. Anastazja przez cały czas dbała o uczestników — regularnie pytała, czy wszystko jest w porządku oraz czy pojawiają się pytania. Zawsze chętnie i rzeczowo na nie odpowiadała. Pomimo tego, że grupa nie zawsze była cicho, z zaangażowaniem opowiadała o życiu na Madagaskarze, przekazując wiele ciekawych i wartościowych informacji. Dodatkowo, w trakcie przerw każdy mógł podejść do niej indywidualnie i zadać dodatkowe pytania, na które odpowiadała z dużą życzliwością i otwartością. Jej profesjonalne podejście, wiedza oraz troska o grupę sprawiły, że mimo trudnych warunków wycieczka była bardzo udana i pozostawiła po sobie świetne wspomnienia.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    110

    Mój Madagaskar

    Wiola, Kielce 04.03.2018 | Tagi: 56-65 lat, z rodziną

    Wycieczka godna polecenia. Pomimo wszystko należy jednak pamiętać, że jest to dzika częśc Afryki. Standarty odbiegają mocno od europejskich, dlatego zalecamy zabranie ze sobą dużej porcji dobrego humoru i cierpliwości. My mieliśmy szczęście i bus się nie zespół ani razu, hotele na objeździe były bardzo dobre, a jedzenia dużo i smacznego. Doradzamy zamawianie tam wszystkiego co sie da zrobionego z zebu czyli lokalnej odmiany krowy.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    78

    Inna,bardzo zielona Afryka.

    ANDRZEJ, JASTRZĘBIE-ZDRÓJ 30.03.2017 | Termin pobytu: luty 2017 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymi

    Madagaskar zaskoczył mnie wspaniałą zielenią,która na tle "czerwonej" ziemi prezentowała się bajecznie.Zaskoczony byłem odmiennością Madagaskaru od innych dotychczas poznanych państw afrykańskich./byłem w:Kenii,Tanzanii,Gambii,Senegalu,Zanzibarze,Egipcie,Maroku i Tunezji/.Mieszkańcy z wyspy nie nauczyli się jeszcze wykorzystywać turystów tak jak można tego doświadczyć w innych krajach stawiających na turystykę.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    30

    Madagaskar w rytmie "JUMP JUMP"

    Iwona 27.12.2016 | Termin pobytu: styczeń 2017 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Wycieczkę jak najbardziej polecam. Dosyć męczący objazd, ale takie było założenie - intensywne zwiedzanie Madagaskaru i wypoczynek na Mauritius :)

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    37

    Spotkanie z Madagaskarem

    Iwona Irena, OLSZTYN 26.02.2018 | Termin pobytu: styczeń 2018 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Fantastyczne krajobrazy będące świadectwem geologicznej historii wyspy. Soczysta zieleń kontrastjąca z czerwoną glebą tzw czerwonoziemem. Różnorodność flory i fauny. Często spotykane urokliwe kaskadowe pola ryżowe. Przy drogach, wioskach, podziwialiśmy tutejsze hodowlane bydło - zebu z charakterystycznym "garbem" i niesamowitą różnorodnością umaszczenia. Przepiekne parki i rezerwaty z bujną roślinnością i niezwykłymi zwierzętami a szczególnie bardzo zwinnymi lemurami i "leniwymi" kameleonami. Na trasie przejazdów i wędrówek pieszych spotykaliśmy strumyki, strumienie i rzeki oraz wodospady. Należy zaznaczyć, że niezwykłe były barwy płynących wód - od krystalicznie czystych poprzez kakaowo- mleczne do czerwonawych pochodzące ze spłukanych czerwonoziemów. Spotykani Malgasze przyjażnie nas pozdrawiali. Jest to społeczeństwo młode, rodziny wielodzietne. Spotykane osoby na trasie charakteryzowały się szczupłą sylwetką w odróżnieniu od społeczności Zachodu. Pilot i lokalny przewodnik przekazali wiele informacji o historii Madagaskaru, religiach, zwyczajach i obyczajach.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    42

    Mieszane uczucia

    Marta, Mierzyn 02.11.2023 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Na Madagaskarze bardzo męczące przejazdy, przez słabej jakości drogi. Przewodnik Kamil najlepszy na świecie. Pomimo tych przejazdów, wycieczka warta każdej złotówki. Polecam dla osób w pełni zdrowych. Co do Mauritiusa, Rainbow wprowadza klientów w błąd opisując hotel Tarisa Resort, jako hotel z szeroka, piaszczystą plaża i możliwością bezpłatnego wynajęcia leżaków i parasoli, co jest kompletną bzdurą. W hotelu wrzask żab, przez które nie można spać, latające karaluchy to norma. Obsługa hotelu cudowna. Przemili ludzie.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    3

    Madagaskar: Super!!!!, Mauritius - tak sobie

    Siaka 28.01.2026 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Wysoki profesjonalizm u pilotki na Madagaskarze, przygotowany i w pełni zrealizowany program wymagającej od uczestników wyprawy. Julia bardzo zadbała o nasz dobrostan, dzieliła się użyteczna wiedzą. Dzięki niej, będziemy mile wspominać wyprawę na Madagaskar. Przeciwwagą okazała się rezydentka na Mauritius, która była tak skupiona na sprzedaniu nam wycieczek fakultatywnych, ze nawet nie przesłała nam informacji kiedy mamy transfer z hotelu na lotnisko.... Ogólnie pobyt udany, bo zorganizowaliśmy sobie zwiedzanie na własna rękę.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    26

    Kameleony, Lemury i ...Cyklony

    Stanisław 21.03.2018 | Termin pobytu: styczeń 2018 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Zawsze uważałem, że zanim zdecydujesz się na wybraną prze siebie wycieczkę, przeczytaj dokładnie jej program. Po wyjeździe na Madagaskar muszę tą zasadę nieco zweryfikować. Otóż nie tylko należy czytać program wycieczki, jak również opinie tych, którzy na niej już byli, ale trzeba wziąść pod uwagę to, że "życie" i tak napisze swój scenariusz i wszystko zweryfikuje.Czy można w tropikalnym klimacie, jaki panuje na Madagaskarze spędzić tygodniowe wakacje w jednej, zimowej zmianie odzieży? Okazuje się, że można.Aby nikt nie posądził mnie o krypto reklamę, jedna z francuzkich lini lotniczych, której nazwy nie wymienię, zafundowała nam taką atrakcję. Bagaż rejestrowy, który nadaliśmy w Warszawie, odebraliśmy na lotnisku w Antananarywie, ale dopiero w dniu wylotu z Madagaskaru na Maurytius.Tak więc odpadło nam wiele problemów z jakimi borykali się uczestnicy tejże wycieczki w innym niż nasz terminach.Nie mieliśmy problemów z miejscem na bagaż w busie,nie musieliśmy codziennie wypakowywać i ponownie pakować bagażu w hotelach.Paniom odpadł problem co dzisiaj na siebie włożyć.Latarki też były niepotrzebne,zresztą każdy ma ją w telefonie,( chyba, że nie zabrał do bagażu podręcznego ładowarki).W każdym bądż razie, ta sytuacja jedynie co, to "uatrakcyjniła" całą wycieczkę i w niesamowity sposób zintegrowała całą grupę pokazując Światu na co stać Polskiego Turystę. Ale nie tylko linie lotnicze poszerzyły o dodatkowe atrakcje nasz wyjazd. Pomogła w tym również sama Natura. Bo dzięki Cyklonowi który nam towarzyszył, a o którym w innym wpisie wspominala Basia, nie tylko że nie dojechaliśmy do niektórych hoteli, nie zwiedziliśmy zaplanowanych w programie miejsc, ale rownież nie musieliśmy pokonywać dwukrotnie jedynej drogi jaka biegnie przez Madagaskar aby wrócić do stolicy na lotnisko by móc odlecieć na Maurytius, gdyż Cyklon pozalewał i zniszczył na tej drodze mosty, paraliżując całkowicie komunikację lądową na wyspie.Jeśli ktoś uważa, że mieliśmy pecha, w mojej ocenie uważam, że nie.Mimo zaistniałych, wydawałoby się niekorzystnych okoliczności,dzięki inwencji naszego przewodnika Kamila oraz Biura Podróży Rainbow które stanęło na wysokości zadania,udało nam się zobaczyć te miejsca, których nie było w programie a stanowią również atrakcje godne polecenia na Madagaskarze. Toliara, Ogród Botaniczny Arboretum d`Antsokay, czy plaża i wycieczka łodziami w Ifaty.Mieliśmy również dwa razy więcej noclegów w "Namiotach".Nie ominął nas również pobyt w Stolicy i ulicy Maurycego Beniowskiego,Park Isalo, plantacja herbaty, no i oczywiście kameleony, lemury, zebu, pola ryżowe i pozostałe atrakcje jakże biednego a zarazem bogatego we wspaniałą przyrodę Madagaskaru.Jesli to co napisałem Cię nie zraża,ba, a może nawet ta nieprzwidywalność i takie dodatkowe atrakcje Ci sie podobają, to ta wycieczka jest dla Ciebie.Pozdrawiam

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    35

    Mora Mora

    Andrzej i Aneta 03.01.2017 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Madagaskar jest przepiękny. Piękne widoki, zwierzęta, atmosfera i mieszkańcy wynagradzają z naddatkiem dłuższe przejazdy. Również bardzo mili współtowarzysze podróży skracali czas przejazdów (pozdrawiamy całą grupę i pilota Dawida). Hotele lepsze niż spodziewaliśmy się w kraju uważanym za najbiedniejszy na świecie a większość bez zarzutu. Dwie noce pod namiotami przerosły nasze oczekiwania. W hotelach śniadania i obiadokolacje dobrej jakości a po drodze jedzenie tanie i dobre. Polecamy szczególnie owoce: mango i liczi. Druga część - Mauritius to już luksus. Hotel Anelia z pięknymi, dużymi pokojami, przepięknym ogrodem, basenem, plażą. Kuchnia serwuje codziennie nowe smaki. Polecamy smakoszom owoców morza i kuchni indyjskiej ale dla innych też jest kuchnia przypominająca europejską.