Zastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Na wycieczce byliśmy w terminie 26.09.-10.10.2023. Ze względu na pogodę myślę, że to był dobry wybór. Niestety po raz pierwszy nie jesteśmy zbytnio zadowoleni. Wylatywaliśmy 26.09. o godz. 6 rano. Jakie było nasze zdziwienie gdy dnia poprzedniego późnym popołudniem otrzymaliśmy informację, że należy wypełnić on-line i WYDRUKOWAĆ formularz wjazdowy na Mauritius. Nie dość, że byliśmy już w podróży do Warszawy ,bo w niej nie mieszkamy, więc niekoniecznie musieliśmy mieć dostęp do Internetu, to jeszcze drukarki ze sobą nie wożę. Nieco późno biuro sobie przypomniało. A poza tym instrukcja wypełniania tegoż była nieaktualna -ciężko zmodyfikować uwzględniając aktualne wymagania? I jeszcze informacja, że numer telefonu do hotelu na Mauritiusie należy sobie samemu wyszukać w Internecie. Ci którzy nie mieli wydrukowanego formularza to potem mieli problem gdzie w Madagaskarze wydrukować. Na dzień dobry oczywiście kolejność zwiedzania Madagaskaru została zmieniona. Pewnie z korzyścią dla turystów ale…skoro tak jest za każdym razem to czy Project Manager odpowiedzialny za tę wycieczkę, nie może zmodyfikować programu zanim zostanie ona ujęta w sprzedaży? Madagaskar-dobry pilot Kamil Zawal. I to chyba tyle dobrego. Codziennie lub prawie wyjeżdżaliśmy z hotelu ok. 5.30-6.00 rano wracaliśmy ok. 22-23 i wtedy kolacja. Jest to wycieczka objazdowa i na pewne trudności oczywiście należy być przygotowanym. Ale w każdy prawie dzień wyjazd o 5.30 a powrót mniej więcej 22-23 to jednak jest zbyt męczące co odbiło się na zdrowiu większości uczestników w różny sposób. Bus którym podróżowaliśmy nie był również delikatnie mówiąc komfortowy. Jak na tak dużą ilość godzin w nim spędzanych to , rozumiejąc iż Madagaskar to biedny kraj i luksusów nie należy się spodziewać, mimo wszystko nie był do przyjęcia. A spędzaliśmy w busie całe dnie bo drogi były dziurawe i szybkość poruszania się po nich była wręcz żółwia. Wg pilota dany odcinek, który niedawno pokonywał np. w 3 godziny, obecnie pokonuje się w 6 godzin. Pytanie, skoro tak pogorszyły się warunki to może zmodyfikować program lub zrezygnować w ogóle z wycieczki, która mimo, że istnieje w katalogu od wielu lat to jednak ma niskie oceny klientów. Hotele wg nas były skromne ale do przyjęcia. Niektóre nawet całkiem ładne. Atrakcje które wycieczka nam miała zapewnić również nie były zbyt ciekawe. Na pewno nie rekompensowały trudów podróży. Jedynie bardzo sympatyczny malgaski przewodnik Jimmy był super. Stolicy zobaczyliśmy niewiele-punkt widokowy i ulica Beniowskiego. Podczas kolejnych wycieczek sporo schodów tudzież podejść pod górę. W Parku Isalo strome podejście na punkt widokowy , strome zejście do wodospadu i przejście po dużych kamieniach, głazach przez wodę. Generalnie trudny szlak więc uprzedzam. Na szczęście sporo lemurów zobaczyliśmy, spacery po dżungli w dzień i w nocy mogły być atrakcją, baobab też się znalazł, wizyta w wiosce malgaskiej, przejazd rykszami i wisienka na torcie – wycieczka fakultatywna na wyspę Vakona. Generalnie cała nasza grupa 17 osób była raczej rozczarowana Madagaskarem ogólnie. Mauritius- bardzo zimno w samolocie Air Mauritius. Ok 1 godziny lotu. Hotele w porządku. My byliśmy w Tarisa. Gratis sauna, rejs stateczkiem ze szklanym dnem. W hotelu niekorzystny kurs Euro na rupie. W małym centrum miejscowości-ok. 30 minut drogi od hotelu, kantor , sklepiki, poczta. Najgorszym elementem tutaj była rezydentka Ola. W drodze z lotniska do hotelu przekazała nam niewiele informacji. Na zorganizowanie spotkania organizacyjnego w hotelu nie miała czasu. Na wycieczki fakultatywne nie można się było zapisać bo nie było już miejsc. W ogóle to kontakt tylko telefoniczny -ale twierdziła, że nie miała naszych numerów telefonów, żeby np. założyć grupę na Whatsapp. Totalny brak z jej strony zainteresowania naszą grupą. Godzinę spotkania przed wylotem do Polski zmieniała parę razy a i tak zakomunikowała nam, że nie jedzie z nami na lotnisko ani tam nie będzie gdy będziemy się odprawiać bo znowu nie ma czasu. Dobrze, że poinformowała nas, iż bus na lotnisko przyjedzie o 16.30. W tej sytuacji proponuję zrobić tak jak i cała nasza grupa-zarezerwować wycieczki fakultatywne u Agaty mieszkającej na Mauritiusie i organizującej świetne wycieczki po polsku. Cena taka sam lub nieco niższa a organizacja sprawna, programy ciekawe.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Madagaskar - objazd w nieklimatyzowanym , niewygodnym busie, dzienne przejazdy rozciągnięte ponad rozsądną odległość ( jechalismy nawet 12 godzin dziennie) , niskiej i b. niskiej jakości hotele, tylko jedzenie smaczne i niedrogie . Atrakcje do zwiedzania nie kompensują niewygód. Mauritius - piękny, luksusowy hotel , w pięknym ogrodzie , wszystko bez zarzutu , wycieczki fakultatywne może bez fajerwerków , ale sprawnie i ciekawie zorganizowane. Część wycieczki na Madagaskarze bezwględnie do zdecydowanej poprawy
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wybierając tę wycieczkę, byłam świadoma, że jadę do biednego kraju ale nie spodziewałam się, że aż do tak biednego.Przyroda piękna, jeszcze dziewicza, nie zadeptana przez turystów, Malgasze bardzo biedni, ale zawsze życzliwi i uśmiechnięci.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
W 100% polecam
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka ciekawa, ale zbyt rozciągnięta w czasie.Zbyt długie codzienne trasy powodowały znużenie i zmęczenie uczestników.Obsługa tzn. kierowca,pomocnik kierowcy,przewodnik lokalny bez zarzutu(bardzo mili).Polski przewodnik bardzo grzeczny ale z powierzchowną wiedzą .Bus spisywał się dobrze ale warunki podróżowania cięzkie- niewygodne siedzenia,zbyt mało miejsca na nogi, brak miejsca na bagaż podręczny,niski stopień resorowania pojazdu.Niezgodność rzeczywistości z opisem wycieczki przez biuro- brak alei baobabów. Hotele dobre z nutką egzotyki.Jedzenie smaczne
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Intensywna! Bardzo interesująca! Przyroda wspaniała!! Ogranizacja nieco gorsza, a transport fatalny.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Po Madagaskarze wycieczka dosyc trudna i męczaca. Warto jednak zobaczyć jak ludzie tam żyją. Sa potwornie biedni, wydawało mi sie,że smutni oprócz obsługi lodgy Po męczacym dniu ciekawe lemurki - zwlaszcza w opcjonalnie wykupionej wycieczce. Ciekawa przyroda (las deszczowy), a potem ciekawa okolica na nocleg. Cieszyliśmy się, że możemy pomóc jednej ze szkół oraz szpitalowi prowadzonemu przez polską siostrę Weronikę. Szpitalik czyściutki, najpotrzebniejsze wyposażenie posiada. Wycieczka byłaby mniej męcząca gdyby w jedną stronę można byłoby przelecieć samolotem. Jedzie się tę samą drogą, więc nie jest to potrzebne w kwestii zwiedzania, a daje niepotrzebne zmęczenie także dla pilotów. P. Monika - pilotka dawała z siebie wszystko aby nas zadowolić, ale czasem marudziliśmy z powodu zmęczenia jazdą w tempie 30km/godz. Potem jednak mozna wypocząc na Mauritiusie. Byliśmy w hotelu Tarisa. Jest ok. + przyjemna duża zatoka daleko płytka - tak po szyję, wiec można sie napływac do woli. Zaskoczeni byliy małą ilościa owoców. Własciwie tylko ananasy i babany. Ananasy pyszne. W barze sałatkowym skromnie. Pomidory rzadko. Tak bylo też w innych hotelach. Byliśmy w okresie ich lata, więc spodziewaliśmy sie ferii owoców tak jak np na Sri Lance. Ogólnie jak zwykle warto zobaczyć dopóki ma sie siły i ochotę, no i troche kasy. Byliśmy w lutym.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Moja ocena będzie zdominowana zdarzeniem, które miało miejsce po przylocie do Antananarywy. Jakież było nasze zdziwienie gdy okazało się, że bagaże całej wycieczki nie doleciały z Paryża. Na następny dzień wyruszliśmy na objazd nie mając ze sobą nic. Ani ubrań, ani kosmetyków, ani leków ani sprzętu fotograficznego. To była jakaś masakra. Przeszliśmy przez to jakoś tylko dzięki naszemu pilotowi. Kamilu, dziękujemy. Po pięciu dobach, po powrocie z objazdu do tego samego hotelu dopiero odzyskaliśmy swoje bagaże. Z tego też powodu cała przyjemność uczestnictwa w tej wycieczce została nam odebrana. Sama wycieczka męcząca ale wiedzieliśmy na co się piszemy. Program w miarę dobry oprócz Antsirabe. Bez sensu wizyta w tym mieście. Wszystkie niedogodności długich przejazdów z miejsca na miejsce wynagradzała przyroda. Najlepszy punkt programu tej wycieczki to Park Isalo i dwa noclegi w namiotach. Proszę się nie przerażać te tzw. namioty są super, lepsze od pokojów hotelowych. Mają piękną ogrzewaną łazienkę. Weżcie ze sobą latarki bo na Madagaskarze kiepsko z prądem. Oczywiście peleryny od deszczu są niezbędne. No i jeszcze wyspa lemurów. Niezapomniane przeżycie. W tym naszym bagażowym nieszczęściu był też pozytyw. Mianowicie grupa się tak zintegrowała, że aż trudno się było rozstać. O jednym trzeba pamiętać, przez te siedem dni objazdu nia ma mowy o wypoczynku. Odpoczynek będzie na Mauritiusie.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
W części objazdowej na Madagaskarze zbyt duże odległości od noclegu do noclegu ,co przekłada się na bardzo wyczerpującą podróż.Srednia prędk.na drodze to ok.25-30 km/godz.Oległości do pokonania 300-400 km dziennie.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka bardzo wymagająca, dla naprawdę wytrwałych podróżników. Codzienne bardzo wczesne pobódki - 5:00 a nawet 4:30, no nie wyśpisz się. Całodzienne przejazdy busem z kolanami pod brodą, z wątpliwą klimatyzacją, no nie odpoczniesz. Standard zakwaterowania, no brak słów. No ale coś za coś, jak chcesz zobaczyc przepiękną przyrodę i cieszyć się kontaktem z niesamowitymi zwierzętami, to może warto się trochę pomęczyć.