Opinie o W rytmie mora, mora
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wielka afrykańska wyprawa
Maciej, Poznań 08.02.2025 | Termin pobytu: styczeń 2025 | Tagi: 26-35 lat, w parzeHotele na objeździe Ogólnie standard niski, ale daje rade. Zdecydowanie na plus wyróżnia się lodge’a w Isalo. Nigdzie nie ma klimatyzacji, wszędzie są ręczniki i mydła w kostkach. Najsłabszy jak zwykle hotel transferowy w stolicy, ale potem jest już tylko lepiej. Jedzenie Dużo różnorodne, duży wybór dań zarówno mięsnych jak i wegetariańskich. Napoje darmowe tylko na śniadaniach. Ze względu na inną florę bakteryjną konieczność zaopatrzenia się w odpowiednie leki oraz żele lub chusteczki do dezynfekcji. Co ważne i trochę dziwne w busie nie ma skrzynki z napojami, które można kupić od kierowcy więc często koniczne są postoje na zakup napojów. Tu na pewno pole do poprawy logistyki wyjazdu. Pilot Pani Monika była świetnym pilotem. Zacznijmy od tego że zaczęła nas prowadzić już na lotnisku w Warszawie, mimo że nie musiała tego robić, a to że lecieliśmy razem z nią było przypadkiem. Mimo drobnej postury potrafiła okiełznać 12 osobową grupę indywidualistów. Wielokrotnie była na Madagaskarze, więc ma ogromną wiedzę o wyspie. Potrafi godzinami opowiadać o zwyczajach, historii i przyrodzie wyspy. Opowieści przeplata czytaniem książek innych zaznanych podróżników, którzy odwiedzili wyspę. Ma miły dla ucha głos i przyjemnie się jej słucha, szczególnie gdy mówi po francusku. W miarę możliwości logistycznych reaguje na każde prośby grupy i postój w interesujących miejscach, na straganach z owocami czy gdy po drodze natkniemy się na coś ciekawego np. na kameleona Jest bardzo empatyczna w stosunku do miejscowej ludności i dawała wskazówki jak najlepiej pomóc najbiedniejszym mieszkańcom. Transport W naszym przypadku lot realizowany był liniami Turkish Airlines, które nie bez kozery są uważane za jedne z najlepszych na świecie. Lot obył się bez zakłóceń, warto natomiast dodać że połączenie Stambuł - Antananarywa jest realizowane przez Mauritius, co nie wyświetla się w aplikacji i co było dla wielu z nas zaskoczeniem. Wydłuża to podróż o jakieś dwie godziny, ale za to mamy przyjemność lecieć w prawie pustym samolocie z Port Luis do stolicy Madagaskaru. Po wyspie cały czas poruszamy się kilkunastoosobowym busem marki Nissan. Nasz bus miał kilkanaście lat i jakieś pół miliona kilometrów na liczniku. Siedzenia nie były może szczególnie wygodne, ale widać postęp względem poprzednich opinii. Klimatyzacji brak, ale przy otwartych oknach nie jest gorąco. Miejsca jest dość mało i trzeba wykorzystać każdy kawałek przestrzeni żeby upchnąć wszystkie niezbędne na wyprawie rzeczy. Podczas jazdy nie ma dostępu do walizek które, jak to zwykle w Afryce bywa, jadą na bagażniku dachowym, zabezpieczone brezentem przed deszczem. Polecam plastikową twardą walizkę, żeby zminimalizować ryzyko zamoknięcia dobytku. Pogoda Mimo że impreza odbyła się w środku pory deszczowej ani razu nie zmokliśmy. Trzeba to jednak raczej uznać za przypadek niż regułę. Deszcze pojawiał się właściwie codziennie, ale wieczorem lub w nocy. Temperatury wahają się między 20 stopni rano i 28 w południe. Czyli można uznać że jest ciepło a czasem nawet gorąco. Długie spodnie czy rękawy przydają się tylko w parku Ranomafana dla ochrony podczas przedzierania się przez dżunglę w poszukiwaniu lemurów. Bardziej niż kurtka przeciwdeszczowa przydać się może parasol bo nawet jak pada deszcz temperatura nie spada znacząco, a przy okazji chroni też od słońca. Komary spotkaliśmy tylko w stolicy, za to w dużych ilościach. Program Program dobrze przemyślany, ale przez długi czas przejazdu między atrakcjami nie jest zbyt bogaty. Na Madagaskarze nie ma masowej turystki i miejsca zaprojektowane pod turystów po prostu nie istnieją. Dlatego zwiedza się góra dwa punkty programu dziennie bo więcej po prostu nie ma do zobaczenia. Brak atrakcji rekompensuje z nawiązką zróżnicowanie widoków za oknem. Góry, doliny, równiny, tarasowe pola ryżowe przeplatane wioskami. Główną atrakcją wyspy jest unikalna fauna i flora w postaci gatunków występujących tylko na niej. Z tego powodu najciekawsze punkty programu to spacery po terenie parków narodowych i obserwacja przyrody. Ze względu na ukształtowanie terenu nie jest to jednak opcja dla wszystkich, ponieważ osoby starsze czy po prostu z ograniczonymi możliwościami ruchowymi mogą nie dawać sobie rady przy pokonywaniu kolejnych stopni czy skakaniu z kamienia na kamień pośrodku strumienia. Na tych którzy jednak sprostają trudowi szlaku czeka nagroda w postaci orzeźwiającej kąpieli w wodospadzie lub stanięcia oko w oko z zagrożonym wyginięciem gatunkiem lemura. Takie przeżycia zostają na długo w pamięci. W programie pojawia się też kilka słabych punktów np. wioska Ilakaka znana z wydobycia kamieni szlachetnych. Mimo wspomnienia w programie nie ma możliwości zwiedzania np. sklepu z kamieniami ze względu na dużą przestępczość panującą w mieście. Podobnie rzecz się ma ze zwiedzaniem Antananarywy. Zdecydowanie jest to najbrzydsze miasto jakie widziałem i ciężko zrobić tam jakiekolwiek zdjęcie czegoś co nie jest połączeniem biedy i brudu. Zwiedzania pałacu Rova program nie przewiduje, dworzec kolejowy jest zamknięty bo nie odjeżdża z niego żaden pociąg, a ulica Bieniowskiego jest tak samo obskurna jak każda inna w okolicy i wyróżnia się tylko tablicą pamiątkową, słowem, nic ciekawego. Należy też wspomnieć o tym, że na skutek zmiany w przelotach nie zrealizowaliśmy ostatniego dnia programu w tym rezerwatu Voi i Wyspy Vakona co odbyło się z nie wątpliwą stratą dla atrakcyjności całego programu Pieniądze Euro lub dolary trzeba wymienić na tutejszą walutę tj. Ariary (1000 ariarów to około 1 zł). Ceny mniej więcej połowę niższe niż w Polsce. Szczególnie tanie są owoce i warzywa. Prawie nigdzie nie można płacić kartą lub euro. Ogólnie “To nie jest wycieczka tylko wyprawa” słowa te wypowiedział jeden z członków grupy pierwszego dnia i to zdanie najlepiej opisuje całą imprezę. Na pewno nie jest to objazd dla osób niesprawnych fizycznie i wytrzymałych na niewygody. W parkach narodowych są do pokonania duże wniesienia i łącznie setki schodów z czym połowa naszej grupy miała problem. W busie spędza się od 9-15 godzin na dobę bo po prostu taki jest program i nic nie można na to poradzić. Dodatkowo jest to jeden z najbiedniejszych krajów świata, więc jest duży problem ze znalezieniem toalety, a te które są rzadko mają sedesy nie wspominając nawet o papierze toaletowym. Więc jeśli ktoś szuka wygodnej i przynajmniej formy spędzenia tygodnia to nie jest to kierunek dla niego. Na tych którzy odważą się mimo wszystko błąkać przez tydzień po wyspie czeka wspaniała nagroda w postaci nietkniętych ludzką ręka krajobrazów, unikalnej przyrody i poczucia że dotarło się tam gdzie niewielu się zapuszcza.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
w rytmie mora
Jan, Tarnów 24.12.2017 | Termin pobytu: listopad 2017 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeW sumie jesteśmy zadowoleni z wycieczki.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Piękne widoki i tyłek ze stali
Jerzy, Łódź 03.02.2017 | Termin pobytu: styczeń 2017 | Tagi: 46-55 lat, w parzeNiezapomniane widoki ale kosztem bardzo niewygodnych (ciasnota w busie) warunków przejazdu
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Madagaskar super, Mauritius do poprawki.
Bogusława, Szczecin 05.02.2020 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiWycieczka objazdowa na Madagaskar bardzo udana. Jasnym punktem wycieczki był rewelacyjny pilot Kamil Zawal. Jego profesjonalizm i ogromna wiedza spełniły moje oczekiwania. Mauritius natomiast zaskoczył mnie. Rezydent był jakby z innego świata. Zaoferował nam zwiedzanie wyspy po 1 lub 3 miejscach na wycieczkę. Nasza grupa liczyła 17 osób i wszyscy byliśmy gotowi na te wycieczki. Ceny tych kilku wycieczek były tez z kosmosu. Radzę by tak jak my, wykupili na miejscu z biur lokalnych( 4 do 5 razy taniej ). Pozdrawiam Bogusława
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pomarańczowa wyspa
WALDEMAR JAN, STANOWICE 01.04.2017 | Termin pobytu: luty 2017 | Tagi: 56-65 lat, w parzeMadagskar, piękna zielona wyspa z pomarańczową ziemią. Po tygodniu człowiek tęskni do widoku zwykłej czarnej ziemi. Podziwialiśmy mnogość pól ryżowych. Praktycznie w każdym miejscu gdzie to możliwe usytuowane poletko uprawne. Ludzie poza miastami biedni, ale nie widac głodu i nędzy. Uczą się dopiero turystyki, chociaż w Tanie ( stolica) podobnie jak w innych afrykańskich krajach spotykamy namolnych sprzedawców. Cóż więcej - przyroda, lasy deszczowe, lemury, kameleony i co najważniejsze temperatura 25 - 30 stopni co w miesiącach zimowych jest balsamem dla duszy. Organizacja jak zawsze w Rainbow pierwszorzędna. Wszystko na czas, od wielu lat jeździmy z tym biurem i zawsze tak samo - super. Hotele - na normalnym poziomie, może w Tanie troszeczkę odstają, jedzenie w nich - fajnie serwowane ale skromnie.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
mora mora znakomita
Jerzy, Łomianki 02.04.2017 | Termin pobytu: luty 2017 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeWarto pojechać
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Madagaskar nie zachwycił, Mauritius ciekawy
Elżbieta Maria, Gliwice 16.10.2023 | Termin pobytu: wrzesień 2023 | Tagi: 56-65 lat, w parzeNa wycieczce byliśmy w terminie 26.09.-10.10.2023. Ze względu na pogodę myślę, że to był dobry wybór. Niestety po raz pierwszy nie jesteśmy zbytnio zadowoleni. Wylatywaliśmy 26.09. o godz. 6 rano. Jakie było nasze zdziwienie gdy dnia poprzedniego późnym popołudniem otrzymaliśmy informację, że należy wypełnić on-line i WYDRUKOWAĆ formularz wjazdowy na Mauritius. Nie dość, że byliśmy już w podróży do Warszawy ,bo w niej nie mieszkamy, więc niekoniecznie musieliśmy mieć dostęp do Internetu, to jeszcze drukarki ze sobą nie wożę. Nieco późno biuro sobie przypomniało. A poza tym instrukcja wypełniania tegoż była nieaktualna -ciężko zmodyfikować uwzględniając aktualne wymagania? I jeszcze informacja, że numer telefonu do hotelu na Mauritiusie należy sobie samemu wyszukać w Internecie. Ci którzy nie mieli wydrukowanego formularza to potem mieli problem gdzie w Madagaskarze wydrukować. Na dzień dobry oczywiście kolejność zwiedzania Madagaskaru została zmieniona. Pewnie z korzyścią dla turystów ale…skoro tak jest za każdym razem to czy Project Manager odpowiedzialny za tę wycieczkę, nie może zmodyfikować programu zanim zostanie ona ujęta w sprzedaży? Madagaskar-dobry pilot Kamil Zawal. I to chyba tyle dobrego. Codziennie lub prawie wyjeżdżaliśmy z hotelu ok. 5.30-6.00 rano wracaliśmy ok. 22-23 i wtedy kolacja. Jest to wycieczka objazdowa i na pewne trudności oczywiście należy być przygotowanym. Ale w każdy prawie dzień wyjazd o 5.30 a powrót mniej więcej 22-23 to jednak jest zbyt męczące co odbiło się na zdrowiu większości uczestników w różny sposób. Bus którym podróżowaliśmy nie był również delikatnie mówiąc komfortowy. Jak na tak dużą ilość godzin w nim spędzanych to , rozumiejąc iż Madagaskar to biedny kraj i luksusów nie należy się spodziewać, mimo wszystko nie był do przyjęcia. A spędzaliśmy w busie całe dnie bo drogi były dziurawe i szybkość poruszania się po nich była wręcz żółwia. Wg pilota dany odcinek, który niedawno pokonywał np. w 3 godziny, obecnie pokonuje się w 6 godzin. Pytanie, skoro tak pogorszyły się warunki to może zmodyfikować program lub zrezygnować w ogóle z wycieczki, która mimo, że istnieje w katalogu od wielu lat to jednak ma niskie oceny klientów. Hotele wg nas były skromne ale do przyjęcia. Niektóre nawet całkiem ładne. Atrakcje które wycieczka nam miała zapewnić również nie były zbyt ciekawe. Na pewno nie rekompensowały trudów podróży. Jedynie bardzo sympatyczny malgaski przewodnik Jimmy był super. Stolicy zobaczyliśmy niewiele-punkt widokowy i ulica Beniowskiego. Podczas kolejnych wycieczek sporo schodów tudzież podejść pod górę. W Parku Isalo strome podejście na punkt widokowy , strome zejście do wodospadu i przejście po dużych kamieniach, głazach przez wodę. Generalnie trudny szlak więc uprzedzam. Na szczęście sporo lemurów zobaczyliśmy, spacery po dżungli w dzień i w nocy mogły być atrakcją, baobab też się znalazł, wizyta w wiosce malgaskiej, przejazd rykszami i wisienka na torcie – wycieczka fakultatywna na wyspę Vakona. Generalnie cała nasza grupa 17 osób była raczej rozczarowana Madagaskarem ogólnie. Mauritius- bardzo zimno w samolocie Air Mauritius. Ok 1 godziny lotu. Hotele w porządku. My byliśmy w Tarisa. Gratis sauna, rejs stateczkiem ze szklanym dnem. W hotelu niekorzystny kurs Euro na rupie. W małym centrum miejscowości-ok. 30 minut drogi od hotelu, kantor , sklepiki, poczta. Najgorszym elementem tutaj była rezydentka Ola. W drodze z lotniska do hotelu przekazała nam niewiele informacji. Na zorganizowanie spotkania organizacyjnego w hotelu nie miała czasu. Na wycieczki fakultatywne nie można się było zapisać bo nie było już miejsc. W ogóle to kontakt tylko telefoniczny -ale twierdziła, że nie miała naszych numerów telefonów, żeby np. założyć grupę na Whatsapp. Totalny brak z jej strony zainteresowania naszą grupą. Godzinę spotkania przed wylotem do Polski zmieniała parę razy a i tak zakomunikowała nam, że nie jedzie z nami na lotnisko ani tam nie będzie gdy będziemy się odprawiać bo znowu nie ma czasu. Dobrze, że poinformowała nas, iż bus na lotnisko przyjedzie o 16.30. W tej sytuacji proponuję zrobić tak jak i cała nasza grupa-zarezerwować wycieczki fakultatywne u Agaty mieszkającej na Mauritiusie i organizującej świetne wycieczki po polsku. Cena taka sam lub nieco niższa a organizacja sprawna, programy ciekawe.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Madagaskar
Beata, sodertalje 25.12.2025 | Termin pobytu: grudzień 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parzeOgólnie wycieczka ok tylko biuro słabo informuje i nie jest opisane że wycieczka jest ciężka i dla wytrzymałych oraz zdrowych ludzi trochę uważam zły plan cały czas w biegu i wszystko na godzinę
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka o dwóch obliczach i dwóch poziomach jakości usług
Marek 23.03.2023 | Tagi: 56-65 lat, w parzeMadagaskar - objazd w nieklimatyzowanym , niewygodnym busie, dzienne przejazdy rozciągnięte ponad rozsądną odległość ( jechalismy nawet 12 godzin dziennie) , niskiej i b. niskiej jakości hotele, tylko jedzenie smaczne i niedrogie . Atrakcje do zwiedzania nie kompensują niewygód. Mauritius - piękny, luksusowy hotel , w pięknym ogrodzie , wszystko bez zarzutu , wycieczki fakultatywne może bez fajerwerków , ale sprawnie i ciekawie zorganizowane. Część wycieczki na Madagaskarze bezwględnie do zdecydowanej poprawy
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Biedny Madagaskar, listopad 2018
Asia z mężem, Warszawa 27.12.2018 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWybierając tę wycieczkę, byłam świadoma, że jadę do biednego kraju ale nie spodziewałam się, że aż do tak biednego.Przyroda piękna, jeszcze dziewicza, nie zadeptana przez turystów, Malgasze bardzo biedni, ale zawsze życzliwi i uśmiechnięci.