Opinie o Wielka azjatycka przygoda

5.5/6
(636 opublikowanych opinii)
Powyższa ocena stanowi średnią arytmetyczną ocen z opublikowanych opinii.
Zobacz szczegóły

Oceny szczegółowe

Intensywność programu
5.3
Pilot
5.5
Program wycieczki
5.6
Transport
5.4
Wyżywienie
5.2
Zakwaterowanie
5.2
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    10

    Indochiny

    Krzysztof , Kielce 18.12.2019 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Zbyt długi pobyt w Hanoi.Mozna było to ograniczyć A przez to wydłużyć wypoczynek o jeden dzień .ogólnie wycieczka ciekawa,dobrze zorganizowana

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    4

    Wielka Azjatycka Przygoda

    Grzegorz Rybnik 03.12.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Właśnie wróciłem. Rejon ciekawy warty zobaczenia . Program zgodny z oczekiwaniem , natomiast jakość usługi a w szczególności jakość noclegów oceniam na mierny. Proszę firmę Rainbow o zastanowienie się nad tym , czy przypadkiem nie warto dopłacić 10USD do pokoju w hotelu z dużo wyższym standardem i zapewnić wygodę uczestnikom podczas dosyć intensywnej wycieczki. Również pomoc lokalnego rezydenta podczas załatwiania problemów oceniam na 1/5. Miałem 2 sytuacje związane z noclegiem, które musiał załatwić sam bezpośrednio z lokalnym przewodnikiem , lub bezpośrednio z hotelem pomagając przy tym również innym podróżującym z nami osobom . Chyba nie tak powinna wyglądać obsługa profesjonalnego biura podróży.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Wielki potencjał, słabe wykonanie

    Małgorzata 16.01.2026 | Termin pobytu: grudzień 2025 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Wycieczka „Wielka Azjatycka Przygoda” to przykład jak ogromny potencjał można niemal całkowicie zmarnować przez fatalną organizację. Sama trasa jest znakomita – Azja Południowo-Wschodnia, wyjątkowe miejsca i kultura, a Angkor Wat to bezdyskusyjnie punkt kulminacyjny programu. Niestety wykonanie tej wycieczki zdecydowanie nie przystaje do ceny ani renomy biura. Już pierwszy dzień w Bangkoku został w dużej mierze stracony na kilkugodzinne zbieranie pieniędzy na wstępy i wycieczki fakultatywne. Zamiast zwiedzania – chaos organizacyjny, który spokojnie można było rozwiązać wcześniej. Takie marnowanie czasu niestety powtarzało się wielokrotnie. Na konkretny termin wyjazdu skusił nas Sylwester w Bangkoku, jednak również tutaj biuro wykazało się praktycznie zerowym zaangażowaniem. Jedyną propozycją był rejs po rzece Menam w godzinach 19:00–21:00. Większość uczestników wolałaby rejs w okolicach północy i była gotowa za to dopłacić, jednak nie było ani elastyczności, ani realnej próby organizacji alternatywy. Ostatecznie Sylwestra spędziliśmy nad rzeką we własnym zakresie – i paradoksalnie był to jeden z lepszych momentów wyjazdu. Wietnam został potraktowany bardzo powierzchownie. Zwiedzanie ograniczono praktycznie do dwóch miast – Sajgonu i Hanoi, a główną atrakcją był około 2-godzinny rejs po Zatoce Ha Long. Absurdalnie więcej czasu przeznaczono na zakupy w wytwórni pereł niż na samą zatokę. W Hanoi spędziliśmy 1,5 dnia, choć pokazane atrakcje spokojnie dałoby się zrealizować w kilka godzin. Zamiast wyjazdu w głąb kraju i pokazania prawdziwego Wietnamu, zostaliśmy zabrani do galerii handlowej, która miała rzekomo „zrekompensować” brak programu. W praktyce był to klasyczny turystyczny scam, z cenami kilkukrotnie wyższymi niż gdziekolwiek indziej. Powrót do Tajlandii został zaplanowany tak, aby zająć cały dzień, mimo że sam lot trwał około 2 godzin. Resztę czasu wypełniło chaotyczne rozwożenie pojedynczych par do różnych hoteli, co sprawiło, że do hotelu w Pattayi dotarliśmy dopiero około 20:00. Przez cały ten czas nie było żadnej realnej możliwości zakupienia czegokolwiek na obiad, mimo że wcześniej zapewniano, że taka przerwa będzie. Nie było też możliwości normalnego zakupu wody. Sam hotel w Pattayi to absolutne dno. Grzyb, pleśń, brud, brak sprzątania i karaluchy w łazience. Mimo dwukrotnej zmiany pokoju, standard pozostawał skrajnie niski. Ostateczną zmianę zakończyliśmy około północy. Próba zmiany hotelu – nawet za dopłatą – została odrzucona, mimo że dostępność hoteli o normalnym standardzie była oczywista. Co szczególnie bulwersujące, już na etapie rezerwacji dwukrotnie zgłaszaliśmy obawy dotyczące hotelu w Pattayi, po sprawdzeniu opinii w Google. Zostaliśmy zapewnieni, że hotel jest w porządku i nie mamy się czym przejmować. Jak się okazało – były to puste zapewnienia bez pokrycia w rzeczywistości. Dodatkowym, bardzo męczącym elementem wyjazdu było nieustanne namawianie do zostawiania napiwków – praktycznie każdemu, przy każdej okazji. W pewnym momencie człowiek zaczynał się czuć jak chodząca skarbonka, co skutecznie odbierało przyjemność z podróży. Żeby jednak nie było, że szukamy wyłącznie minusów: hotele w Kambodży były w porządku, udało się zorganizować wyjazd na wschód słońca nad Angkor Wat, co było niezapomnianym przeżyciem, noc sylwestrowa spędzona nad rzeką w Bangkoku – już poza oficjalnym programem – również była udana. Podsumowanie: Wyjazd, który mógł być wyjątkową przygodą, a okazał się ciągiem zmarnowanego czasu, chaosu organizacyjnego, nachalnych zakupów, presji na napiwki oraz skrajnie złego zakwaterowania na końcu trasy. Cena kompletnie nieadekwatna do jakości, a standard zdecydowanie poniżej oczekiwań wobec dużego biura podróży. Nie polecam. Najgorszy objazd na jakim bylismy a troche juz tego bylo...

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Zawód po wycieczce objazdowej Wielka azjatycka przygoda

    Barbara 19.01.2026 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Wycieczka Wielka azjatycka przygoda ma ciekawy program, pozwala poznać 3 różne azjatyckie państwa. Niestety tym razem mam sporo negatywnych uwag, od których rozpocznę moją opinię. Przede wszystkim wycieczka powinna mieć nazwę Wielkie azjatyckie świątynie, bo świątyń buddyjskich było za dużo, brakowało nam np. wizyty w wiosce, poznania codzienności zwykłych ludzi, ich pracy, np. w wytwórni jedwabiu. Najgorsze były hotele na objeździe i nie chodzi o standard, ale ich zagrzybienie. W Tajlandii i w Wietnamie w pokojach było czuć smród pleśni. Jedna para z naszej grupy z tego powodu zmieniła pokój. Uważam, że to skandal, by Rainbow oszczędzał na zdrowiu klientów. Można było podwyższyć nieco cenę wycieczki, by zaoferować ludziom zdrowe powietrze w czasie snu. Poza tym klienci Rainbow mieli najgorsze pokoje- często od strony kuchni, zaplecza gospodarczego- z wyjącymi całą noc za oknem ok. 10 klimatyzatorami, wytwarzającymi gorąc, który czuć było przy oknie nawet przez zasłonięte grube zasłony. To była dla nas wielka trauma. Gdyby nie wspaniały pilot, pan Szymon, nasza ocena wycieczki byłaby dużo niższa. Chociaż ostatnio dowiedziałam się od pracownika Rainbow, że piloci Rainbow nie mają obowiązku opowiadać ze szczegółami, pan Szymon okazał się zaprzeczeniem tego twierdzenia. Opowiadał bardzo ciekawie, zachwycając nas swoją niesłychanie rozległą wiedzą na różne tematy- z historii, geografii, przyrody, architektury, rzeźby, codzienności, obyczajów ludzi. Potrafił odpowiedzieć na każde pytanie. Dodatkowo był bardzo opiekuńczy dla nas i zawsze pomagał, troszczył się o nas, pilnował, czy wszystko jest jak należy. To najlepszy przewodnik, jakiego spotkałam na wycieczkach Rainbow. W Tajlandii ciekawe były wycieczki fakultatywne, polecam sanktuarium słoni- bliskie spotkanie z tymi wspaniałymi zwierzętami jest niezapomnianym, zachwycającym wspomnieniem. Podobnie jak w Wietnamie zatoka Ha Long, koniecznie trzeba zejść ze statku i popłynąć łódką, by zobaczyć bliżej fascynujące, wystające z wody formy skalne. Również ekscytująca była podróż rikszami,można było podziwiać piękno Hanoi. W Kambodży zachwyt budzi ogromny, majestatyczny Anghor Wat i wesołe, kolorowe Siem Rep. Polecam zakupy różnych przypraw, jak np. cynamon, tamaryndowiec, suszone owoce manga czy chlebowca i czarny pieprz Kampot. Są zdrowe i smaczne. Warto wesprzeć Kambodżan, których życzliwość i serdeczność wobec turystów jest ujmująca, wręcz wzruszająca. To najwspanialszy naród z tych 3, które poznaliśmy. W Siem Rep polecam też masaż, przyda się odprężenie po kilku dniach podróżowania i zwiedzania. Kambodżańskie salony masażu są czyste, a panie masażystki solidne. Warto dać im od siebie przynajmniej 1 dolarka, to dla nas niewiele, a dla nich bardzo pomocne. Do Siem Rep koniecznie trzeba pojechać z hotelu tuk tukiem (3 dolarki) i zobaczyć to miejsce nocą. Bajka:) A będąc w Tajlandii na odpoczynku, my byliśmy w Pattayi. Nie polecam tego miejsca, to jest miasto brzydkie, głośne, cuchnące, nie nadaje się do wypoczynku. Będąc tam, koniecznie trzeba iść codziennie na bazarek, jeść świeże owoce, wypić wodę z kokosa, kupić sobie przygotowywane naszych oczach potrawy z owoców morza (polecam przepyszne ostrygi), różne gatunki ryb i mięs grillowanych, między mi.in. z krokodyla, pyszne lody tajskie z 2 składników - śmietanki i wybranego owoca, no i koniecznie ciastko rati, też przygotowywane na bieżąco, polecam podglądanie, to można będzie potem zrobić sobie podobne w domu.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    6

    Wycieczka fajna, pilot wszystko popsuł

    Paweł Zbigniew, Warszawa 22.07.2025 | Termin pobytu: luty 2025 | Tagi: 56-65 lat, z rodziną

    Wycieczka fajna,Wietnam, Kambodża super, zabytki świetne natomiast cały wyjazd popsuty przez tragicznego, aroganckiego i nieprofesjonalnego pilota pana Łukasza.Nasz któryś z kolei objazd z Rainbow i takiej porażki jeszcze nie było, hotel na przedłużenie słaby jak na 4*

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    17

    GaagWielka azjatycka przygoda

    MARZENA ANNA, Warszawa 03.04.2025 | Termin pobytu: marzec 2025 | Tagi: 56-65 lat, z rodziną

    Dzień dobry, jeśli ktoś z Państwa rozważa tę wycieczkę to musi wziąć po uwagę parę aspektów: 1. Po względem merytorycznym wycieczka jest bardzo ciekawa i trudno byłoby to samemu zaplanować. 2. Zarówno polska przewodniczka jak i lokalni przewodnicy byli mili i kompetentni. Ciekawie uzupełniali naszą wiedzę o zwiedzanych obiektach. 3. Warto było to wszystko zobaczyć i brawa za organizację. 4. Niestety baza hotelowa skandaliczna. Hotele stare, klimatyzacje zagrzybione i śmierdzące. Kładzenie ludzi w tak obskurnych hotelach urąga przyzwoitości! W hotelu w Sajgonie pokoje były pozbawione okien. Szczytem wszystkiego był hotel w Hanoi. Dwie noce spędzone w hotelu z karaluchami i szczurami! Za każdym razem sprawdzałam dostępne w okolicy hotele i zawsze można było znaleść 5 gwiazdkowy piękny, czysty hotel w granicach około 200 złotych. Biorąc pod uwagę potęgę firmy i ilość klientów, można było wynegocjować jeszcze lepsze ceny. To nieprzyzwoite, by firma tak żerowała na ludziach! Uczestnicy nie mają wcześniej żadnego wglądu w hotele. Podczas objazdu dowiadywaliśmy się na krótko przed, gdzie będziemy spać. Szczęśliwy Polak, bo mógł wyjechać z komuny, nie ważne jak i gdzie, dawno się skończył. Żadne „zachodnie” biuro nie pozwoliłoby sobie na takie traktowanie klienta! 5. Jeśli chodzi o autokary, to była to w przeciwieństwie do hoteli, miła odmiana. Nowoczesne, czyste, sprawne z dobrze funkcjonującą klimatyzacją. Tam można było odpocząć . Jeśli firma nie wprowadzi innowacji i nie zaproponuje pakietów np. standard i gold ( dla bardziej świadomych klientów) napewno nigdy więcej nie skorzystam z usług Rainbow. .

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    ciężko nudno i głośno

    Aneta 17.05.2025 | Termin pobytu: grudzień 2024 | Tagi: 36-45 lat, z rodziną

    całość oceniam na 3 program przesadzony w opowieści których po godzinie każdy miał dość .. hotele i jedzenie średnie poza tym cała wycieczka klimat Azji kontynentalnej to hałas tłok syf i mało przyjemne „widoki”

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    50

    nieadekwatnie wysoka cena w stosunku do jakości wyjazdu

    Sylwia 16.09.2022 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Jeżeli chodzi o program, to został on zrealizowany, wg mojej subiektywnej oceny mogłoby być więcej miejsc do zwiedzenia w Tajlandii, gdyż relatywnie więcej czasu program poświęca Kambodży i Wietnamowi. Hotele były o bardzo różnym standardzie, od kiepskiego do relatywnie dobrego, zdarzały się w pokojach lub łazienkach prusaki. Jakość jedzenia również była zróżnicowana od relatywnie słabej do relatywnie bardzo dobrej. Jakość transportu była też zróżnicowana, bardzo dobry w Kambodży i relatywnie słabszy w Wietnamie. Natomiast pilot posiadał rewelacyjną wiedzę i świetnie ją przekazywał, jedynie zła jakość mikrofonu w autokarze w Wietnamie nie pozwoliła na przekazanie wiedzy, nie dało się zrozumieć przekazywanych informacji. Trochę słabiej było w kwestii pytań typu organizacyjnego oraz informacji przekazanych przez biuro przed wyjazdem - tutaj zdecydowanie brakowało informacji o standardzie i wyposażeniu hoteli, o tym co warto wziąć, a czego nie brać, itd.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    61

    WIELKIE ZAKOŃCZENIE Z WYCIECZKAMI OBJAZDOWYMI Z BIURA PODRÓŻY RAINBOW

    Marek Krzysztof, 29.06.2023 | Termin pobytu: luty 2023 | Tagi: 46-55 lat, samemu

    Pierwszą rzeczą jaka tutaj napiszę to sprawa wyżywienia. Uważam że wycieczka mogłaby być dużo tańsza jak w innych biurach gdyby wycofano kolacje i lunche, które są zbyteczne w restauracjach. W Azji posiłki spożywa się bardzo smacznie i tanio na ulicach więc po za śniadaniami hotelowymi należałoby zostawić wolna rękę. Jest naprawdę bardzo dużo wolnego czasu ponieważ czas wolny zaczyna się po pracy kierowcy autokaru czyli po 18.00. najpóźniej oprócz chyba podróży do Sajgonu. Podstawowy zarzut do firmy Rainbow to brak systemu tourguide i nagłośnienia. W autokarze z tyłu przewodniczki wogóle nie było słychać i nagłośnienie też było bardzo słabe. Tourguide było tylko na Angkor Wat. Po za tym ciągła bieganina za przewodniczka żeby coś usłyszeć. Sprint przez tunele wietnamskie gdzie przewodnik nie czekał nawet na wszystkich po drodze a później stanie przy autokarze. Sprint przez więzienie czerwonych kmerów gdzie również nie można było nic usłyszeć bo były małe pomieszczenia a przewodnik nasz oczywiście nie miał systemu tourguide. Nawet przewodnik lokalny był bardzo zdziwiony że nie mamy tych urządzeń. Ogólnie to na tej wycieczce można się poczuć jak na pielgrzymce. Większość starszych ludzi po 60-tce. Opowiadają o swoich chorobach ale nie przeraża ich 9 godzinny lot samolotem. Zazwyczaj dużo im przeszkadza. Dlatego ja dziękuję za takie wycieczki już. Nasza przewodniczka powinna chyba dawno udać się już na emeryturę. Często była zmęczona. W ogóle nieraz zachowywała się jakby pierwszy raz objeżdżała tą wycieczkę z nami. Nie raz nie rozumiała co mówi przewodnik lokalny. Być może operował złym angielskim ale przecież Ci przewodnicy się aż tak nie zmieniają w określonych obiektach żeby nie dopytać o co mu chodziło. Mijały nas inne grupy z Rainbow i mieli urządzenia systemu tourguide oraz dużo operatywniejszego przewodnika. Jeden np. był z nami na rejsie nocnym po rzece w Bangkoku. To niebo a ziemia różnica. Nasza przewodniczka nie powiedziała nic że na Walking Street jest tajski boks i o jakiej porze. Nie miała informacji co w ogóle można robić na wyspie Ko Lan i co warto zobaczyć oprócz samej plaży. Dodatkowe informacje: 1. Nie były potrzebne żadne zdjęcia do wiz a już na pewno nie 3 jak jest w informacji na stronie. 2. Mając kartę wielowalutową można płacić w sklepach spożywczych typu 7 eleven (najczęściej spotykane) Circle i inne. I tu uwaga że po włożeniu karty do terminala nie potrzeba znać PIN-u we wszystkich trzech krajach w większości sklepów co było dla mnie szokujące. Płatność zbliżeniową miałem skasowaną specjalnie. Czyli przy zgubieniu karty złodziej może przed zablokowaniem wyciągnąć cały limit dzienny i kolejny aż do zablokowania a wiadomo jak trudno i długo trzeba aby połączyć się z bankiem w Polsce. O kosztach za połącznie lepiej nie pisać. Przewalutowanie było w dobrym kursie. 3. Jeśli gotówka to w Kambodży były przyjmowane dolary bez problemu wszędzie. Warto mieć sporo jednodolarówek na bazarach u nich. W Tajlandii za masaż trzeba płacić tylko gotówką tylko w batach.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    57

    Opieka osób podróżujących samotnie.

    STANISLAW, SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI 28.03.2014 | Tagi: powyżej 65 lat, samemu

    Ocena dobra. Wycieczkę wspominam miło. Jednak podróżowałem samotnie i zostałem pozostawiony na miejscu zwiedzania!!!!.... przy Pałacu Prezydenckim w Sajgonie. Po godzinie oczekiwania udałem się na lotnisko, gdyż tego dnia był odlot do Hajpongu. Tam udało mi się uzyskać numer telefonu do hotelu a recepcjonista zadzwonił do Karoliny. Karolina miała dwóch pomocników / Wietnamczyków / a mimo to nikt nie zadbał o to aby sprawdzić obecność.Całe szczęście, że znam trochę angielski to się wyratowałem. WNIOSEK...osoby podróżujące SAMOTNIE powinny mieć sprawdzaną obecność w sposób szczególny / dodatkowo / bo nikt w autobusie nie powie, że ich nie ma. Jeśli są pary to jedno drugiego pilnuje. Nie narzekam. Jednak to było zaniedbanie ...nie z mojej winy!. Zostać w Sajgonie!!!!!...Straszne!!!! Jeździłem godzinę motorem z Wietnamczykiem ale mojego hotelu nie znalazł albo nie chciał znaleźć. Dlatego udałem się na lotnisko...i byłem na liście pasażerów do Hajpongu.