Opinie o Wielka azjatycka przygoda




Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Zawód po wycieczce objazdowej Wielka azjatycka przygoda
Barbara 19.01.2026 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWycieczka Wielka azjatycka przygoda ma ciekawy program, pozwala poznać 3 różne azjatyckie państwa. Niestety tym razem mam sporo negatywnych uwag, od których rozpocznę moją opinię. Przede wszystkim wycieczka powinna mieć nazwę Wielkie azjatyckie świątynie, bo świątyń buddyjskich było za dużo, brakowało nam np. wizyty w wiosce, poznania codzienności zwykłych ludzi, ich pracy, np. w wytwórni jedwabiu. Najgorsze były hotele na objeździe i nie chodzi o standard, ale ich zagrzybienie. W Tajlandii i w Wietnamie w pokojach było czuć smród pleśni. Jedna para z naszej grupy z tego powodu zmieniła pokój. Uważam, że to skandal, by Rainbow oszczędzał na zdrowiu klientów. Można było podwyższyć nieco cenę wycieczki, by zaoferować ludziom zdrowe powietrze w czasie snu. Poza tym klienci Rainbow mieli najgorsze pokoje- często od strony kuchni, zaplecza gospodarczego- z wyjącymi całą noc za oknem ok. 10 klimatyzatorami, wytwarzającymi gorąc, który czuć było przy oknie nawet przez zasłonięte grube zasłony. To była dla nas wielka trauma. Gdyby nie wspaniały pilot, pan Szymon, nasza ocena wycieczki byłaby dużo niższa. Chociaż ostatnio dowiedziałam się od pracownika Rainbow, że piloci Rainbow nie mają obowiązku opowiadać ze szczegółami, pan Szymon okazał się zaprzeczeniem tego twierdzenia. Opowiadał bardzo ciekawie, zachwycając nas swoją niesłychanie rozległą wiedzą na różne tematy- z historii, geografii, przyrody, architektury, rzeźby, codzienności, obyczajów ludzi. Potrafił odpowiedzieć na każde pytanie. Dodatkowo był bardzo opiekuńczy dla nas i zawsze pomagał, troszczył się o nas, pilnował, czy wszystko jest jak należy. To najlepszy przewodnik, jakiego spotkałam na wycieczkach Rainbow. W Tajlandii ciekawe były wycieczki fakultatywne, polecam sanktuarium słoni- bliskie spotkanie z tymi wspaniałymi zwierzętami jest niezapomnianym, zachwycającym wspomnieniem. Podobnie jak w Wietnamie zatoka Ha Long, koniecznie trzeba zejść ze statku i popłynąć łódką, by zobaczyć bliżej fascynujące, wystające z wody formy skalne. Również ekscytująca była podróż rikszami,można było podziwiać piękno Hanoi. W Kambodży zachwyt budzi ogromny, majestatyczny Anghor Wat i wesołe, kolorowe Siem Rep. Polecam zakupy różnych przypraw, jak np. cynamon, tamaryndowiec, suszone owoce manga czy chlebowca i czarny pieprz Kampot. Są zdrowe i smaczne. Warto wesprzeć Kambodżan, których życzliwość i serdeczność wobec turystów jest ujmująca, wręcz wzruszająca. To najwspanialszy naród z tych 3, które poznaliśmy. W Siem Rep polecam też masaż, przyda się odprężenie po kilku dniach podróżowania i zwiedzania. Kambodżańskie salony masażu są czyste, a panie masażystki solidne. Warto dać im od siebie przynajmniej 1 dolarka, to dla nas niewiele, a dla nich bardzo pomocne. Do Siem Rep koniecznie trzeba pojechać z hotelu tuk tukiem (3 dolarki) i zobaczyć to miejsce nocą. Bajka:) A będąc w Tajlandii na odpoczynku, my byliśmy w Pattayi. Nie polecam tego miejsca, to jest miasto brzydkie, głośne, cuchnące, nie nadaje się do wypoczynku. Będąc tam, koniecznie trzeba iść codziennie na bazarek, jeść świeże owoce, wypić wodę z kokosa, kupić sobie przygotowywane naszych oczach potrawy z owoców morza (polecam przepyszne ostrygi), różne gatunki ryb i mięs grillowanych, między mi.in. z krokodyla, pyszne lody tajskie z 2 składników - śmietanki i wybranego owoca, no i koniecznie ciastko rati, też przygotowywane na bieżąco, polecam podglądanie, to można będzie potem zrobić sobie podobne w domu.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka fajna, pilot wszystko popsuł
Paweł Zbigniew, Warszawa 22.07.2025 | Termin pobytu: luty 2025 | Tagi: 56-65 lat, z rodzinąWycieczka fajna,Wietnam, Kambodża super, zabytki świetne natomiast cały wyjazd popsuty przez tragicznego, aroganckiego i nieprofesjonalnego pilota pana Łukasza.Nasz któryś z kolei objazd z Rainbow i takiej porażki jeszcze nie było, hotel na przedłużenie słaby jak na 4*
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
GaagWielka azjatycka przygoda
MARZENA ANNA, Warszawa 03.04.2025 | Termin pobytu: marzec 2025 | Tagi: 56-65 lat, z rodzinąDzień dobry, jeśli ktoś z Państwa rozważa tę wycieczkę to musi wziąć po uwagę parę aspektów: 1. Po względem merytorycznym wycieczka jest bardzo ciekawa i trudno byłoby to samemu zaplanować. 2. Zarówno polska przewodniczka jak i lokalni przewodnicy byli mili i kompetentni. Ciekawie uzupełniali naszą wiedzę o zwiedzanych obiektach. 3. Warto było to wszystko zobaczyć i brawa za organizację. 4. Niestety baza hotelowa skandaliczna. Hotele stare, klimatyzacje zagrzybione i śmierdzące. Kładzenie ludzi w tak obskurnych hotelach urąga przyzwoitości! W hotelu w Sajgonie pokoje były pozbawione okien. Szczytem wszystkiego był hotel w Hanoi. Dwie noce spędzone w hotelu z karaluchami i szczurami! Za każdym razem sprawdzałam dostępne w okolicy hotele i zawsze można było znaleść 5 gwiazdkowy piękny, czysty hotel w granicach około 200 złotych. Biorąc pod uwagę potęgę firmy i ilość klientów, można było wynegocjować jeszcze lepsze ceny. To nieprzyzwoite, by firma tak żerowała na ludziach! Uczestnicy nie mają wcześniej żadnego wglądu w hotele. Podczas objazdu dowiadywaliśmy się na krótko przed, gdzie będziemy spać. Szczęśliwy Polak, bo mógł wyjechać z komuny, nie ważne jak i gdzie, dawno się skończył. Żadne „zachodnie” biuro nie pozwoliłoby sobie na takie traktowanie klienta! 5. Jeśli chodzi o autokary, to była to w przeciwieństwie do hoteli, miła odmiana. Nowoczesne, czyste, sprawne z dobrze funkcjonującą klimatyzacją. Tam można było odpocząć . Jeśli firma nie wprowadzi innowacji i nie zaproponuje pakietów np. standard i gold ( dla bardziej świadomych klientów) napewno nigdy więcej nie skorzystam z usług Rainbow. .
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
ciężko nudno i głośno
Aneta 17.05.2025 | Termin pobytu: grudzień 2024 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinącałość oceniam na 3 program przesadzony w opowieści których po godzinie każdy miał dość .. hotele i jedzenie średnie poza tym cała wycieczka klimat Azji kontynentalnej to hałas tłok syf i mało przyjemne „widoki”
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
nieadekwatnie wysoka cena w stosunku do jakości wyjazdu
Sylwia 16.09.2022 | Tagi: 36-45 lat, w parzeJeżeli chodzi o program, to został on zrealizowany, wg mojej subiektywnej oceny mogłoby być więcej miejsc do zwiedzenia w Tajlandii, gdyż relatywnie więcej czasu program poświęca Kambodży i Wietnamowi. Hotele były o bardzo różnym standardzie, od kiepskiego do relatywnie dobrego, zdarzały się w pokojach lub łazienkach prusaki. Jakość jedzenia również była zróżnicowana od relatywnie słabej do relatywnie bardzo dobrej. Jakość transportu była też zróżnicowana, bardzo dobry w Kambodży i relatywnie słabszy w Wietnamie. Natomiast pilot posiadał rewelacyjną wiedzę i świetnie ją przekazywał, jedynie zła jakość mikrofonu w autokarze w Wietnamie nie pozwoliła na przekazanie wiedzy, nie dało się zrozumieć przekazywanych informacji. Trochę słabiej było w kwestii pytań typu organizacyjnego oraz informacji przekazanych przez biuro przed wyjazdem - tutaj zdecydowanie brakowało informacji o standardzie i wyposażeniu hoteli, o tym co warto wziąć, a czego nie brać, itd.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
WIELKIE ZAKOŃCZENIE Z WYCIECZKAMI OBJAZDOWYMI Z BIURA PODRÓŻY RAINBOW
Marek Krzysztof, 29.06.2023 | Termin pobytu: luty 2023 | Tagi: 46-55 lat, samemuPierwszą rzeczą jaka tutaj napiszę to sprawa wyżywienia. Uważam że wycieczka mogłaby być dużo tańsza jak w innych biurach gdyby wycofano kolacje i lunche, które są zbyteczne w restauracjach. W Azji posiłki spożywa się bardzo smacznie i tanio na ulicach więc po za śniadaniami hotelowymi należałoby zostawić wolna rękę. Jest naprawdę bardzo dużo wolnego czasu ponieważ czas wolny zaczyna się po pracy kierowcy autokaru czyli po 18.00. najpóźniej oprócz chyba podróży do Sajgonu. Podstawowy zarzut do firmy Rainbow to brak systemu tourguide i nagłośnienia. W autokarze z tyłu przewodniczki wogóle nie było słychać i nagłośnienie też było bardzo słabe. Tourguide było tylko na Angkor Wat. Po za tym ciągła bieganina za przewodniczka żeby coś usłyszeć. Sprint przez tunele wietnamskie gdzie przewodnik nie czekał nawet na wszystkich po drodze a później stanie przy autokarze. Sprint przez więzienie czerwonych kmerów gdzie również nie można było nic usłyszeć bo były małe pomieszczenia a przewodnik nasz oczywiście nie miał systemu tourguide. Nawet przewodnik lokalny był bardzo zdziwiony że nie mamy tych urządzeń. Ogólnie to na tej wycieczce można się poczuć jak na pielgrzymce. Większość starszych ludzi po 60-tce. Opowiadają o swoich chorobach ale nie przeraża ich 9 godzinny lot samolotem. Zazwyczaj dużo im przeszkadza. Dlatego ja dziękuję za takie wycieczki już. Nasza przewodniczka powinna chyba dawno udać się już na emeryturę. Często była zmęczona. W ogóle nieraz zachowywała się jakby pierwszy raz objeżdżała tą wycieczkę z nami. Nie raz nie rozumiała co mówi przewodnik lokalny. Być może operował złym angielskim ale przecież Ci przewodnicy się aż tak nie zmieniają w określonych obiektach żeby nie dopytać o co mu chodziło. Mijały nas inne grupy z Rainbow i mieli urządzenia systemu tourguide oraz dużo operatywniejszego przewodnika. Jeden np. był z nami na rejsie nocnym po rzece w Bangkoku. To niebo a ziemia różnica. Nasza przewodniczka nie powiedziała nic że na Walking Street jest tajski boks i o jakiej porze. Nie miała informacji co w ogóle można robić na wyspie Ko Lan i co warto zobaczyć oprócz samej plaży. Dodatkowe informacje: 1. Nie były potrzebne żadne zdjęcia do wiz a już na pewno nie 3 jak jest w informacji na stronie. 2. Mając kartę wielowalutową można płacić w sklepach spożywczych typu 7 eleven (najczęściej spotykane) Circle i inne. I tu uwaga że po włożeniu karty do terminala nie potrzeba znać PIN-u we wszystkich trzech krajach w większości sklepów co było dla mnie szokujące. Płatność zbliżeniową miałem skasowaną specjalnie. Czyli przy zgubieniu karty złodziej może przed zablokowaniem wyciągnąć cały limit dzienny i kolejny aż do zablokowania a wiadomo jak trudno i długo trzeba aby połączyć się z bankiem w Polsce. O kosztach za połącznie lepiej nie pisać. Przewalutowanie było w dobrym kursie. 3. Jeśli gotówka to w Kambodży były przyjmowane dolary bez problemu wszędzie. Warto mieć sporo jednodolarówek na bazarach u nich. W Tajlandii za masaż trzeba płacić tylko gotówką tylko w batach.




3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Opieka osób podróżujących samotnie.
STANISLAW, SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI 28.03.2014 | Tagi: powyżej 65 lat, samemuOcena dobra. Wycieczkę wspominam miło. Jednak podróżowałem samotnie i zostałem pozostawiony na miejscu zwiedzania!!!!.... przy Pałacu Prezydenckim w Sajgonie. Po godzinie oczekiwania udałem się na lotnisko, gdyż tego dnia był odlot do Hajpongu. Tam udało mi się uzyskać numer telefonu do hotelu a recepcjonista zadzwonił do Karoliny. Karolina miała dwóch pomocników / Wietnamczyków / a mimo to nikt nie zadbał o to aby sprawdzić obecność.Całe szczęście, że znam trochę angielski to się wyratowałem. WNIOSEK...osoby podróżujące SAMOTNIE powinny mieć sprawdzaną obecność w sposób szczególny / dodatkowo / bo nikt w autobusie nie powie, że ich nie ma. Jeśli są pary to jedno drugiego pilnuje. Nie narzekam. Jednak to było zaniedbanie ...nie z mojej winy!. Zostać w Sajgonie!!!!!...Straszne!!!! Jeździłem godzinę motorem z Wietnamczykiem ale mojego hotelu nie znalazł albo nie chciał znaleźć. Dlatego udałem się na lotnisko...i byłem na liście pasażerów do Hajpongu.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Rozczarowanie z powodu pilota
Elżbieta 18.08.2019 | Tagi: 46-55 lat, w parzeWszystkie dotychczasowe wyjazdy z Rainbow były rzeczywiście atrakcyjną „przygodą”. Ucieszyłam się, gdy w tym roku został potwierdzony wylot na "Wielką azjatycką przygodę". To oczywiste, że na całokształt wycieczki rzutuje praca pilota. Niestety, tym razem to nie była wspaniała przygoda - byliśmy pod „opieką" pana Łukasza - zamieszkałego na dłużej w Tajlandii (o czym w trakcie wycieczki szczegółowo opowiadał, w tym o zaskakujących zdarzeniach z życia osobistego zamiast np. o specyfice danego kraju), jednak mało zainteresowanego udogodnieniem naszego pobytu w trzech egzotycznych krajach. Pan Łukasz ogólnikowo zachęcał do poznania "fajnego klimaciku" w zwiedzanych krajach. Żenujące było m.in. przedstawienie walk w imperium Khmerów jako sporu między Pawlakiem a Kargulem. Dopiero po zakończeniu wycieczki wiem , że jej satysfakcjonujący przebieg wymagał znajomości angielskiego (np. rozumienia miejscowych przewodników) - biuro Rainbow nie poinformowało, że wymagana jest znajomość jęz. angielskiego (może przy innym pilocie nie byłoby to konieczne). Owszem, plan wycieczki został zrealizowany w podstawowych punktach, jednak ogólnie było to rozczarowanie. Chciałabym poznać niezwykłość m.in. Tajlandii, ale obawiam się, że pilotem może być pan Łukasz, toteż w przyszłości przy zwiedzaniu tego regionu będę korzystać z innych biur podróży. Po powrocie szukam informacji o zwiedzanych krajach, gdyż podczas wycieczki dowiedziałam się głównie błahych rzeczy, np. jak korzystnie finansowo zamieszkiwać w Tajlandii czy też jak przebiega tam egzamin na prawo jazdy w przypadku cudzoziemca.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wystarczyłaby sama Kambodża
Jolanta, NIEPOŁOMICE 23.04.2019 | Tagi: 56-65 lat, w parzeJestem połowicznie zadowolona z wycieczki. Najbardziej zachwyciła mnie Kambodża, dla której zresztą tam pojechaliśmy. Natomiast częśc wietnamska bez sensu, wtłoczona na siłę. Jazda i jeszcze raz jazda, póżnym wieczorem przyjazd do wielkiego miasta po to, by wczesnym rankiem go opuścić. Oprócz zatoki Ha Long, której zwiedznie też jest przepojone komercją, szkoda czasu i pieniędzy. Pilotka z wiedzą może i sporą, ale bardzo zarozumiała. W Większości zainteresowana wychwalaniem siebie jako wielkiej malarki. Na pytania odpowiadałą niechętnie i z pozycji wyższości nad nierozgarniętym turystą.
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Troszkę wycieczka stracona
IZABELA 10.03.2025 | Tagi: 46-55 lat, w parzeMieliśmy pecha z pilotem - p. Łukasz nie chętnie dzielił się wiedzą. Informacje przez niego przekazywane były minimalne i podstawowe. Jedna uczestniczka zwróciła uwagę, że powinien nam przekazywać więcej informacji o zwiedzanych krajach/objektach na to p. Łukasz wysłał nam przez WhatsApp na stworzoną grupę regułkę prawną czym zajmuje się pilot i żeby go nie mylić z przewodnikiem , którym on nie jest. Były momenty , w których p. Łukasz był arogancki. Do p.Łukasza nie dochodziła informacja , że my nie mamy w Tajlandii, Wietnamie i Kambodży internetu. Bardzo częstą informacją było: idźcie sobie do jakiegoś punktu i popatrzcie w telefonie, jak tam dojść i wrócić. Na pytanie ale gdzie? odpowiedź była na przecież macie telefony i mapy. Prosiliśmy, żeby więcej opowiedział odnośnie danego kraju usłyszeliśmy : „ to pytajcie , jest tu lokalny przewodnik to przetłumaczę i on wam odpowie „. Lokalni przewodnicy w Kambodży i Wietnamie byli chętni do dzielenia się wiedzą dla turystów lecz w języku angielskim, indywidualnie. Nasz pilot nie był chętny do tłumaczenia tej wiedzy, ani zdobywania nowej wiedzy dla siebie. Zachowanie pilota spowodowało ,iż cała wycieczka była bardziej wizerunkowa niż informatyczna. Równie dobrze mogliśmy jechać tam sami bez organizatora. W części objazdowej na serwowanych śniadaniach bywało, iż obsługa nie donosiła jedzenia. Często było kto pierwszy ten leszy. Były też momenty żenujące, np. pierwszy dzień w Wietnamie zaprowadzono nas do "jadłodajni" na obiad, mało jedzenia dali dla 5 osób i trzeba było się tym podzielić a to co podali to jak w najgorszym barze. Na zakończenie podeszła do nas właścicielka przybytku i zachęcała żebyśmy z nią śpiewali rosyjskie piosenki. Wyproszenie nas z teatru kukiełek z pierwszych rzędów i przesadzenie na sam tył po to żeby mogły na naszych już zajętych miejscach usiąść osoby z wycieczki premium. Wycieczki fakultatywne też nie porywały, Rejs statkiem po Menamie to zwykły spęd ludzi. Były występy ale przy takiej ilości osób siedząc tłem dużo się nie zobaczyło, Pokaz Kmerskich tańców ludowych to jak występy uczniów szkolnych. Wiele miejsc do oglądania było bezsensu np. rynek gdzie handlują Chińczycy . Zupełnie tego nie zrozumiałam, większość to sprzedaż hurtowa, a jeśli nie to rozmiar malutkie. Przestrzegam przed hotelem Asia Pattaya. Tego co tam się naprawdę dzieje nie wiem dlaczego ale w opiniach nie ma. Brud, brud , smród i robaki Jedna ze słabszych wycieczek