Przejdź do treści

6 filmów, dzięki którym zobaczysz prawdziwą Afrykę.

Dzika Afryka od zawsze fascynowała filmowców. Zapierające dech w piersiach krajobrazy, endemiczne gatunki drzew i, rzecz jasna, fascynujące zwierzęta – nigdzie indziej na świecie nie da się odtworzyć tych przyrodniczych warunków. Plan filmowy na tym kontynencie oznacza spore przedsięwzięcie finansowe i logistyczne, które wymaga wiele wytrwałości. Choć nieokiełznana natura nierzadko sprawia trudności filmowcom, determinacja w uwiecznieniu Czarnego Lądu jest większa i daje zachwycające efekty, które możecie dziś podziwiać na dużym ekranie. Poznajcie 6 filmów, które pokazują prawdziwą i nieokiełznaną Afrykę.

Pożegnanie z Afryką (1985)

reżyseria: Sydney Pollack
scenariusz: Kurt Luedtke

pozegnanie_z_afryka



Ten kultowy film o Afryce jest uznawany za prawdziwy klasyk – nie bez powodu. Już niedługo po premierze zdobył szerokie uznanie wśród widzów i krytyki oraz został nagrodzony aż 7 Oskarami w kategoriach: Najlepszy film, Najlepsza reżyseria, Najlepszy scenariusz adaptowany, Najlepsze zdjęcia, Najlepsza scenografia i dekoracje wnętrz, Najlepsza muzyka, Najlepszy dźwięk. Otrzymał też 4 nominacje do Oscarów. Dochodzą do tego trzy złote globy, 12 innych nagród i łącznie 18 nominacji.

„Miałam w Afryce farmę u stóp gór Ngong” – snuje swoją historię główna bohaterka, Karen Blixen (w tę rolę wciela się niezapomniana Meryl Streep). Zanim ze smutkiem pożegna się z ukochaną Afryką, zamiast kawowego biznesu z niewiernym mężem znajdzie tu prawdziwą miłość (w osobie Denysa, w postać którego wciela się Robert Redford), gorącą niczym spalona słońcem ziemia Czarnego Lądu. Tu, na nowo odkryje swoją kobiecość i dawno zapomniane emocje. Jednak po pewnym czasie dobra passa się od niej odwróci, a potężny pożar pochłonie kawowe plantacje i farmę. Po tych dramatycznych wydarzeniach główna bohaterka, pozostawiona bez źródeł dochodu, podejmuje rozpaczliwą decyzję o tym, by zostawić ukochanego na miejscu i powrócić do Danii.

Jeśli chodzi o same plenery, to w filmie wykorzystano około 70% autentycznych ujęć nakręconych w Afryce. Pięknej scenografii do adaptacji słynnej książki dostarczyła Kenia. Pozostałe zdjęcia przedstawiające Danię zrealizowano w Anglii (Shepperton). Z racji lokalnych ograniczeń prawnych, które ściśle regulują możliwości posługiwania się zwierzętami do celów filmowych, w poszczególnych ujęciach widzowie obserwują jedynie tresowane lwy o kalifornijskim rodowodzie, specjalnie sprowadzane do Kenii na potrzeby filmu.

Dom, w którym mieszkała główna bohaterka, stworzono w oparciu o ten prawdziwy, wybudowany w Kenii przez pisarki Karen Blixen. Na przekór przyrodzie postawiła ona budynek w na wskroś angielskim stylu. Początkowo scenarzyści chcieli zrealizować ujęcia w dokładnie tym budynku, jednak z powodu braku zgody na realizację planu filmowego musieli stworzyć replikę domu od podstaw. Ulokowali go nieopodal pierwotnej lokalizacji – u stóp gór Ngong.



Sceny o charakterze krajobrazowym, zwłaszcza na tle gór Ngong, w większości nakręcono na terenie Masai Mara – w odległości 200 kilometrów od Nairobi. Natomiast sceny, w których występują zwierzęta, wymagały od reżysera wybrania bardziej spokojnego i mniej uczęszczanego przez turystów miejsca. Masai Mara się do tego nie nadawało, toteż Sydney Pollack zdecydował się na rezerwat Shaba w Kenii. Tam też wynikły problemy z użyciem lwów w ujęciach. Prościej było z ludźmi – Masajowie z Parku Narodowego Nairobi chętnie wzięli udział w scenach i tchnęli w film swoją autentyczność, wyrażoną w ozdobach, strojach i śpiewie.

Goryle we mgle (1988)

reżyseria: Michael Apted
scenariusz: Anna Hamilton Phelan, Tab Murphy

goryle_we_mgle



Film otrzymał dwa Złote Globy – dla najlepszej aktorki, Sigourney Weaver oraz za najlepszą muzykę dla Mauricea Jarrea. Poza tym doszło jeszcze 8 nominacji.

Film opowiada historię życia i wielkiej pasji Dian Fossey (w roli głównej Sigourney Weaver), która poświęciła się bez reszty ratowaniu zagrożonych kłusownictwem goryli górskich. Zmagania miłośniczki zwierząt wzbogaca dodatkowo uczucie rodzące się pomiędzy nią a przybyłym tu fotografem National Geographic. Dramat w reżyserii Michaela Apteda nakręcono w Kenii oraz w Rwandzie (a dokładniej w Parku Narodowym Wulkanów). Choć część prawdziwej historii zapisana w pamiętniku amerykańskiej specjalistki od goryli rozgrywała się w Kongo, reżyser zdecydował się na realizację tych zdjęć do filmu w wymienionej już Kenii. Dalszy ciąg akcji rozgrywa się w Rwandzie i tego Micheel Apted już nie zmieniał.

Goryle są zwierzętami silnymi i impulsywnymi, dlatego nie wchodziło w grę zaaranżowanie sceny bardzo młodych goryli z dorosłymi osobnikami. Mogłoby to narazić młode na niebezpieczeństwo. Dlatego też sięgnięto po szympansy, które ucharakteryzowano na goryle, domalowując ciemniejsze twarze oraz zakładając im na głowy futrzane czapki imitujące prawdziwe owłosienie. Aby uczynić sceny bardziej widowiskowymi, korzystano również z kaskaderów w przebraniu.

Biała Masajka (2005)

reżyseria: Hermine Huntgeburth
scenariusz: Hermine Huntgeburth, Günter Rohrbach, Johannes W. Betz

biala_masajka



Kolejnym filmem z Afryką w tle jest Biała Masajka. Historia płomiennej miłości Europejki z przypadkowo poznanym mężczyzną z plemienia Masajów – brzmi jak romans. I tak jest w istocie. Silne uczucie zostaje wystawione na próbę czasu oraz przeciwności oparte na odmiennych wartościach i mentalności każdego z kochanków. Fascynująca opowieść o różnicach międzykulturowych (a wręcz cywilizacyjnych), podszyta erotycznym napięciem. Scenografią dla romansu jest dzika, piękna i nieujarzmiona Afryka, przedstawiona w niewyidealizowany sposób. Niezwykle barwna, przesiąknięta na wskroś masajską kulturą i obyczajowością, która determinuje zachowania głównego bohatera. Malownicza sceneria przybliża widzowi autentyczny klimat Czarnego Lądu. Oglądając film, można poczuć atmosferę miejsca. A może ten właśnie seans skłoni do podjęcia decyzji o wycieczce do Kenii?

Poszczególne ujęcia filmu nakręcono w Kenii. Część zdjęć zrealizowano natomiast w Niemczech (w Monachium). Dla uwiarygodnienia obrazu twórcy postanowili, że cała ekipa filmowa powinna spać w namiotach, stając się na ten czas częścią plemienia Samburu. Zaowocowało to przyswojeniem, przynajmniej częściowym, tutejszych obyczajów. W filmie można usłyszeć też wiele autentycznych języków regionu Afryki, w tym suahili i masajskiego.

Poszukiwacze zaginionej Arki (1981)

reżyseria: Steven Spielberg
scenariusz: Lawrence Kasdan

poszukiwacze_zaginionej_arki



Kultowy film przygodowy, w którym Harrison Ford wcielił się w postać Indiany Jonesa zdobył aż 14 Oscarów, 22 inne nagrody i 21 nominacji. Był popularny, kiedy w Polsce królowały wypożyczalnie kaset wideo. Jak na czas, w którym film powstawał, zachwycał widowiskowymi scenami. Fabuła pociągała za sobą konieczność kręcenia ujęć w różnych miejscach świata. Wiele scen było zrealizowanych w krajach innych niż wskazywałby na to scenariusz. Przykładowo na planie Tunezja zagrała Egipt. Choć temat filmu nie jest typowo afrykański, warto zwrócić na niego uwagę ze względu na wykorzystanie tunezyjskich plenerów (w miejscowościach takich jak Susie, Sedali, Tauzar, Kairuan). Słynny kanion Sidi Bouhlel niedaleko Tauzaru posłużył nie tylko w tym filmie, ale także w wielu innych produkcjach (między innymi w scenach pustynnych w Gwiezdnych Wojnach, których pozostałości można zresztą do tej pory oglądać).

W pustyni i w puszczy (1973)

reżyseria: Władysław Ślesicki
scenariusz: Władysław Ślesicki

W pustyni i w puszczy (2001)

reżyseria: Gavin Hood
scenariusz: Gavin Hood



Na koniec polski akcent. Uwielbianą przez Polaków powieść Henryka Sienkiewicza zekranizowano aż dwukrotnie – po raz pierwszy w 1973, by odświeżyć ja w 2001 roku. W obu przypadkach mówiono o dużym sukcesie. Choć wersja z 2001 roku prezentuje się okazale z wynikiem 2 227 228 widzów, to ciężko jest przebić poprzednika z sumą 30 989 874 sprzedanych biletów. Zresztą pozwoliło mu to na zajęcie drugiego miejsca w kategorii największej widowni kinowej wśród polskich filmów (pierwsze należy do Krzyżaków).

Pierwsza ekranizacja (zrealizowana również w formie czteroodcinkowego serialu telewizyjnego nieco różniącego się od filmu) uważana jest za bardziej autentyczną. Możliwe, że przyczynił się do tego fakt, że do sporej liczby ról drugiego planu zaangażowano prawdziwych Afrykańczyków. Większość z nich była naturszczykami. Obydwa filmy były kręcone w zupełnie innych krajach. Do pierwszej wersji obrano plenery w Egipcie i Sudanie (częściowo też Bułgarii), w drugiej zaś były to Namibia, Republika Południowej Afryki oraz Tunezja. Jako ciekawostkę warto wspomnieć, że tunezyjski plener został wykorzystany w miejscowości Tozeur, w której przed laty kręcono Gwiezdne Wojny. Będąc na miejscu, warto skonfrontować je z książkowym pierwowzorem. Przykładowo w sudańskim Omdurman można zwiedzać grób Mahdiego. Pojawiająca się na kartach powieści Sienkiewicza postać była w rzeczywistości historycznym przywódcą powstania sudańskiego.
Data Publikacji: 19.01.2021
autor artykulu zdjecie

Artykuł autorstwa: Redakcja Rainbow

Eksperci z branży turystycznej – piloci wycieczek, animatorzy, rezydenci i przewodnicy i wielu innych specjalistów, którzy dzielą się swoimi doświadczeniami i wiedzą zdobytą podczas niezliczonych podróży. W tekstach łączą praktyczne wskazówki z fascynującymi historiami i ciekawostkami z różnych zakątków świata. Ich opowieści to nie tylko przewodniki po popularnych kierunkach, ale przede wszystkim autentyczne relacje osób, które na co dzień pracują z turystami i poznają opisywane miejsca od podszewki.

Podobne artykuły

krajobraz kierunku
7 cudów świata natury – lista i jej geneza. Jak wybrano naturalne cuda świata?Listy cudów świata powstają od ponad dwóch tysięcy lat i niemal zawsze dotyczyły tego, co zbudował człowiek. Filon z Bizancjum spisał swoją siódemkę w III wieku p.n.e., a kolejne pokolenia jego zestawienie poprawiały, uzupełniały i przestawiały w nim kolejność. Z siedmiu cudów Filona stoi dziś jeden, piramida Cheopsa. Właśnie ta nietrwałość tłumaczy, dlaczego takie listy pisano od nowa – spis miejsc wartych zobaczenia traci sens, kiedy nie ma już czego zobaczyć. Przyroda długo do takich spisów nie trafiała, a powód tkwił w samym rozumieniu słowa „cud”. Chodziło o dowód kunsztu człowieka, o rzecz, którą ktoś zaprojektował i wykonał. Wodospadowi trudno przypisać autora, a górze projektanta. Zmieniło się to pod koniec XX wieku. W 1997 roku CNN ogłosiła własną siódemkę naturalnych cudów świata; dziesięć lat później ruszyło otwarte, ogólnoświatowe głosowanie; a 11 listopada 2011 roku w Zurychu podano jego wyniki. Od tego dnia funkcjonuje zestawienie znane jako siedem cudów świata natury i od tego samego dnia towarzyszą mu pytania o to, kto właściwie miał prawo je ustalić.
krajobraz kierunku
Najpiękniejsze plaże na świecie – niezwykłe kolory i kształty. Skąd się biorą?Wystarczy powiedzieć „plaża”, by w głowie pojawił się ten sam obraz – złoty piasek, błękitna woda, palma dla cienia. Natura dysponuje jednak paletą znacznie szerszą. Piasek jest bowiem niczym innym jak drobno zmielonym otoczeniem. Jego barwa zdradza zatem, co dokładnie fala rozdrobniła na danym brzegu – skorupki morskich stworzeń, wulkaniczny bazalt, marmur z pobliskich kamieniołomów, a niekiedy wręcz odłamki szkła albo lodu. Ruszam po najpiękniejsze plaże świata – przeczytajcie.
krajobraz kierunku
Filmy o Toskanii. Historie wielkiego ekranu z cyprysami i winnicami w tleAleja cyprysów, żwir, kamienny dom o wyblakłym tynku – wystarczy taki kadr, żeby wiedzieć, gdzie się jest, jeszcze zanim ktokolwiek na ekranie się odezwie. Kino korzysta z tego skrótu od czterech dekad, a lista tytułów rośnie z każdym rokiem. Filmy w Toskanii pokazują jednak regiony zupełnie do siebie niepodobne – renesansową Florencję, winnice Chianti w sierpniowym skwarze, miasteczko na grzbiecie wzgórza, uzdrowisko z Belle Époque, pusty dom gospodarski czekający na remont. Niejedna podróż do Toskanii zaczęła się właśnie przed ekranem – od historii, w której można się zakochać na tyle, żeby zapragnąć zobaczyć jej scenerię na własne oczy. Działa to też w drugą stronę – kto już planuje wyjazd, może dzięki tym samym tytułom wejść w klimat regionu na długo przed spakowaniem walizki. Dla tych, którzy o Toskanii marzą i dla tych, którzy chcieliby zrozumieć te marzenia, zebrałem najlepsze filmy o Toskanii, od klasyki lat osiemdziesiątych po premiery z ostatnich miesięcy – z fabułami i lokacjami, które da się potem odnaleźć na miejscu. Zapraszam do wspólnej podróży.
krajobraz kierunku
Gdzie zobaczyć wieloryby? Poznaj najlepsze miejsca na świecie na whale watchingSłuch, nie wzrok, to pierwszy zmysł, który aktywuje się podczas obserwacji wielorybów. Głuchy, przeciągły wydech niesie się po wodzie dalej, niż sięga wzrok. Dopiero potem nad powierzchnią strzela fontanna i ciemny grzbiet. Żeby jednak ten dźwięk usłyszeć, trzeba znaleźć się w konkretnej zatoce w konkretnym momencie roku. Wielorybie zatoki leżą w zasięgu zwykłych wakacji. Trzeba tylko wiedzieć, który gatunek gdzie się zjawia, kiedy zbliża się do brzegu i jak zachować się na pokładzie, żeby olbrzymom nie przeszkadzać. Swojego kalendarza wieloryby trzymają się od milionów lat. Cała sztuka polega na tym, żeby dopasować do niego własny.