8 najpiękniejszych plaż na Wyspach Kanaryjskich

Wyspy Kanaryjskie to archipelag położony u północno-zachodniego wybrzeża Afryki, stanowiący część terytorium Hiszpanii. Wyspy te mają niezwykle przyjemny klimat oceaniczno-subtropikalny, charakteryzujący się umiarkowanymi temperaturami i rzadkimi opadami. Mówi się, że panuje tam wieczna wiosna, ponieważ temperatury od maja do września wynoszą 25-30 stopni, natomiast w okresie od kwietnia do października wahają się między 24 a 28 stopni. Znaczne różnice w temperaturach występują oczywiście między południową i północną częścią każdej z siedmiu wysp. Dlatego miłośnicy słonecznych kąpieli i pięknych plaż wybierają zazwyczaj południe archipelagu, z kolei północ ze względu na dobre warunki do żeglugi cieszy się olbrzymim powodzeniem wśród żeglarzy.
Właśnie z uwagi na gwarancję dobrej pogody turyści uwielbiają odwiedzać Wyspy Kanaryjskie nie tylko w okresie wakacyjnym, ale przez cały rok. Archipelag składa się z siedmiu wysp, które różnią się między sobą ukształtowaniem terenu i turystycznymi atrakcjami. Odnajdą się tam zarówno miłośnicy wędrówek po skałach wulkanicznych, jak i zwolennicy wypoczynku typu all-inclusive, w eleganckim hotelu przy plaży. Jeśli już o plażach mowa, to zdecydowanie na Wyspach Kanaryjskich jest w czym wybierać. Każda z wysp zachwyca na swój sposób, niezależnie od tego, czy jest to Fuerteventura ze swoimi rozległymi, piaszczystymi plażami, czy też Teneryfa ze skalistym wybrzeżem i plażami pokrytymi czarnym, wulkanicznym piaskiem. Przyjrzyjmy się zatem najpiękniejszym plażom na Wyspach Kanaryjskich, choć wybór ten jest niezwykle trudny, bo każda plaża archipelagu potrafi oczarować.

● Las Teresitas (Teneryfa)

Nie ma chyba w archipelagu Wysp Kanaryjskich bardziej znanego kąpieliska niż Playa Las Teresitas. To właśnie ta długa, piaszczysta plaża z charakterystycznym falochronem znajduje się najczęściej na pocztówkach przesyłanych z Teneryfy. Ciekawostką jest to, że Teresitas nie jest plażą naturalną, lata temu była zwykłym kawałkiem wybrzeża pokrytym czarnym, wulkanicznym piaskiem, ale w latach 70. ubiegłego wieku postanowiono ją poszerzyć i upiększyć. Posadzono palmy, a złocisty piasek sprowadzono aż z Sahary. Długi falochron wzniesiony wzdłuż plaży sprawia, że woda u jej brzegu jest spokojna i bezpieczna niczym w basenie. Plaża Las Teresitas ma 1,5km długości i jest chyba najdłuższą plażą miejską na Wyspach, położoną 10 minut drogi od stolicy wyspy Santa Cruz de Tenerife. Do plaży przylega dawna wioska rybacka – San Andrés – pełna doskonałych restauracji serwujących owoce morza. Najlepszą rekomendacją niech będzie to, że przesiadują w nich nie tylko turyści, ale miejscowi, a to zawsze dobrze świadczy o kuchni i kucharzu.


● Benijo (Teneryfa)

Playa de Benijo to druga, choć z pewnością nie ostatnia, warta polecenia plaża Teneryfy. Większość plaż na wyspie pokryta jest czarnym, wulkanicznym piaskiem, a znaczna część wybrzeża jest niezwykle stroma. I właśnie tak wygląda otoczona skałami, niezatłoczona i spokojna Playa de Benijo w północno-wschodniej części Teneryfy. Jest to świetna alternatywa dla tych, którzy nie przepadają za nadmiernym tłokiem i atmosferą karnawału, które w sezonie królują na niektórych plażach archipelagu. Tutaj można się wyciszyć, popływać na kitesurfingu i koniecznie zostać do zachodu słońca, który w tym miejscu jest prawdziwym spektaklem, magiczną grą świateł na wodzie.

● Maspalomas (Gran Canaria)

W południowej części wyspy znajduje się plaża kurortu turystycznego Maspalomas, granicząca ze Specjalnym Rezerwatem Przyrody Wydm Maspalomas. Plaża ciągnie się na długości trzech kilometrów wzdłuż obiektów hotelowych i apartamentów. Delikatny, złoty piasek i niewielkie fale, a także bliskość turystycznej infrastruktury sprawiają, że jest to miejsce idealne na rodzinne wakacje z małymi dziećmi. Z kolei zakochani chętnie spacerują wzdłuż pięknych wydm w stronę latarni morskiej w Maspalomas, by podziwiać zachód słońca. Ta długa plaża ma kilka odcinków, które zaspokajają zróżnicowane potrzeby poszczególnych grup turystów. Część zachodnia plaży łączy się z kurortem Maspalomas i jest oblegana przez turystów lubiących wylegiwanie się na słońcu, którzy mogą na miejscu wynająć leżaki i parasole, a w zasięgu kilku kroków mają szeroką i przystępną ofertę gastronomiczną. W miarę, jak plaża rozciąga się w kierunku Cypla Maspalomas, zmienia się jej charakter. Pojawiają się miejsca przeznaczone dla miłośników kitesurfingu i innych sportów wodnych, a także zaciszne i ustronne miejsca idealne dla nudystów.


● Papagayo (Lanzarote)

W południowej części wyspy znajduje się jedna z jej najbardziej popularnych plaż. Papagayo to niewielkich rozmiarów urokliwa zatoka z plażą pokrytą delikatnym, białym piaskiem. Papagayo kusi niezwykle spokojną i krystalicznie czystą wodą w kolorze szmaragdowym. To miejsce idealne dla miłośników snorklingu, którzy mogą podziwiać bogactwo morskich głębin. Plaża położona jest w niemal dzikiej okolicy, w cichej dolinie osłoniętej od wiatru, na terenie Zabytku Przyrody Los Ajaches, co znajduje odzwierciedlenie w jej nieco pierwotnym i dziewiczym charakterze.


● Famara (Lanzarote)

W północno-zachodniej części wyspy rozciąga się na ponad pięciu kilometrach jasnożółtego piasku plaża Famara. Jedna z najbardziej urokliwych plaż znajduje się na obszarze Naturalnego Parku Chinijo, pomiędzy nadmorskim miasteczkiem La Caleta de Famara a masywną skałą Famara. Najpiękniej prezentuje się podczas odpływu, gdy woda pokrywa piasek jedynie cienką warstwą, odbijając niczym olbrzymie lustro lazurowe niebo i imponującą skałę. Dzięki wysokim falom i stałym wiatrom, jest to idealne miejsce do uprawiania sportów wodnych takich, jak surfing, windsurfing i kitesurfing. Ponadto szczyt znajdującej się w pobliżu majestatycznej skały Famara stanowi świetne miejsce startowe dla paralotniarzy i lotniarzy, którzy uwielbiają unosić się nad rozległą plażą niczym olbrzymie mewy. Po długim i wyczerpującym dniu na plaży, warto udać się do jednej ze świetnych knajpek w pobliskim La Caleta i delektować się specjałami lokalnej kuchni.

● Nogales (La Palma)

W miejscowości Puntallana położonej na północy wyspy znajduje się jedna z najpiękniejszych plaż, która łączy w sobie wszystko to z czego słynie La Palma: góry, dzika przyroda, wulkaniczna lawa, przestwór oceanu i mnóstwo zieleni. Plaża Nogales pokryta jest czarnym, wulkanicznym piaskiem, z domieszką odcieni niebieskiego i szarego, co daje jej niepowtarzalny charakter. Otaczają ją spektakularne klify, o które rozbijają się spienione fale Atlantyku. To miejsce uwielbiane przez surferów i… naturystów, ponieważ położone jest z dala od zgiełku największych kurortów. Tutaj można cieszyć się bliskością nieskażonej ręką ludzką natury i niebywałą ciszą.

● Inglés (La Gomera)

To prawdziwa legenda, zapisana na wulkanicznym piasku historia ruchu hippie i awangardy lat 70. XX wieku. Plaża Inglés położona jest w pobliżu apartamentów, restauracji i lokali rozrywkowych, a mimo to pozostała plażą dziewiczą i dziką. Znajduje się w południowo-zachodnim krańcu pięknej Valle Gran Rey, podczas odpływu jest niezwykle szeroka, a wody otaczającego ją oceanu są zazwyczaj spokojne, co może stanowić miłą alternatywę dla wzburzonych fal odbijających się od brzegów innych pobliskich zatok.

● Sotavento (Fuerteventura)

Usytuowana w południowej części wyspy dziewięciokilometrowa plaża, której szerokość w niektórych miejscach dochodzi do jednego kilometra, jest uznawana za jedną z najpiękniejszych plaż świata. Pokrywa ją drobny, jasny piasek, a przypływy w niektórych miejscach są tak silne, że tworzą malownicze zatoczki. Niektóre odcinki plaży są oblegane przez rodziny z dziećmi, inne z kolei przez miłośników sportów wodnych. W rzeczywistości Sotavento obejmuje pięć plaż: La Barca, Risco del Paso, Mirador, Malnombre i Los Canarios. Plaża oferuje doskonałą infrastrukturę turystyczną, w tym toalety i prysznice, liczne bary i restauracje, a także szkoły kitesurfingu i windsurfingu oraz wypożyczalnie sprzętu do uprawiania różnych sportów wodnych. Ze względu na swe rozmiary plaża Sotavento praktycznie nigdy nie jest zatłoczona. Najlepszym miejscem, z którego można zrobić bajkowe zdjęcia, jest wzniesienie nad Laguną Sotavento oraz punkt widokowy Mirador del Salmo.
Data Publikacji: 03.07.2018
autor artykulu zdjecie

Artykuł autorstwa: Redakcja Rainbow

Eksperci z branży turystycznej – piloci wycieczek, animatorzy, rezydenci i przewodnicy i wielu innych specjalistów, którzy dzielą się swoimi doświadczeniami i wiedzą zdobytą podczas niezliczonych podróży. W tekstach łączą praktyczne wskazówki z fascynującymi historiami i ciekawostkami z różnych zakątków świata. Ich opowieści to nie tylko przewodniki po popularnych kierunkach, ale przede wszystkim autentyczne relacje osób, które na co dzień pracują z turystami i poznają opisywane miejsca od podszewki.

Zobacz inne o:

Podobne artykuły

krajobraz kierunku
Alicante – atrakcje, które musisz zobaczyć. Co zwiedzić w mieście i okolicy?Alicante oczarowuje już od pierwszego spaceru nadmorską promenadą. Położone na słonecznym wybrzeżu Costa Blanca miasto od lat przyciąga turystów szerokimi plażami, śródziemnomorskim klimatem i atmosferą, w której trudno się nie zakochać. To miasto, w którym historia przeplata się z codziennym, hiszpańskim życiem. Wąskie uliczki starego miasta prowadzą do ukrytych placów i klimatycznych tapas barów, lokalne targi kuszą aromatem świeżych owoców morza i przypraw, a wieczorami promenada wypełnia się mieszkańcami spacerującymi przy szumie fal Morza Śródziemnego. Co sprawia, że Alicante od lat pozostaje jednym z najchętniej wybieranych kierunków na hiszpańskim wybrzeżu? Co warto zobaczyć w Alicante? Oto najciekawsze atrakcje, miejsca i doświadczenia, które najlepiej przybliżą Ci charakter tego słonecznego miasta!
krajobraz kierunku
Azerbejdżan – co zobaczyć? Ciekawe miejsca w Krainie OgniaAzerbejdżan nieprzypadkowo nazywany jest Krainą Ognia. Z tutejszej ziemi od wieków samoczynnie wydobywa się gaz, który płonie na zboczach wzgórz – tym ogniom kłaniali się zaratusztriańscy pielgrzymi, a ich opis trafił podobno do zapisków Marco Polo. Dziś nad Baku górują trzy wieżowce w kształcie płomieni, a w powietrzu unosi się zapach grillowanych kebabów i mocnej herbaty z samowara. Między Morzem Kaspijskim a szczytami Wielkiego Kaukazu zmieściło się tu zaskakująco wiele – średniowieczne pałace i futurystyczne muzea, górskie wioski mówiące własnymi językami, kolorowe formacje skalne i wulkany pełne bulgoczącego błota. To kierunek dla podróżników, którzy lubią miejsca jeszcze nieoczywiste.
krajobraz kierunku
Neapol – atrakcje. Co warto zobaczyć w mieście u stóp Wezuwiusza?Neapol, stolica Kampanii, wyrósł z osady, którą Grecy założyli u tych brzegów już w VIII wieku p.n.e. Młodsze, sąsiednie miasto nazwano Neapolis – nomen omen, „nowym miastem” – i to właśnie ta nazwa przetrwała do dziś. Przez kolejne stulecia miasto przechodziło z rąk do rąk (Rzymianie, Normanowie, Andegawenowie, Aragończycy, hiszpańscy wicekrólowie, wreszcie Burbonowie), a każda z tych władz zostawiła coś po sobie w bramach, fasadach i w samym układzie uliczek. To trzecie pod względem liczby mieszkańców miasto Włoch, rozłożone u stóp Wezuwiusza i nad jedną z najpiękniejszych zatok Morza Tyrreńskiego, bywało już jednym z najświetniejszych dworów Europy – i choć tamta świetność dawno przebrzmiała, echo jej słychać w Neapolu na każdym kroku. Najłatwiej się o tym przekonać na własnych nogach, bo zwiedzanie Neapolu to ciągłe schodzenie z jednego poziomu na drugi – w zaułki centro storico, czyli historyczne centrum, w podziemia, gdzie czeka drugie miasto, i na wzgórza, z których widać całą Zatokę Neapolitańską. Chodź ze mną na ten spacer, poznaj największe atrakcje Neapolu i sprawdź, czego naprawdę nie wypada przegapić.
krajobraz kierunku
Katakumby Paryża – historia, legendy i zaginieni w mieście pod miastemPod kawiarnianymi stolikami, pod torami metra, pod brukiem, po którym przelewają się tłumy turystów, Paryż ma swoje drugie dno – i to całkiem dosłownie. Kilkanaście metrów niżej, w wilgotnym chłodzie i niemal zupełnej ciszy, zaczyna się labirynt wykuty w wapieniu, ciągnący się znacznie dalej, niż ktokolwiek zdołał go dotąd opisać. Wystarczy zejść po wąskich schodach spod jednego z placów, żeby światło dzienne zniknęło za plecami, a wraz z nim – pewność, w której części miasta właściwie się jest. Tym, co najmocniej wciąga w katakumby, nie są jednak ani liczby, ani daty. To raczej poczucie, że schodzi się w miejsce, które wciąż skrywa więcej, niż pokazuje – że za każdym oświetlonym korytarzem ciągnie się ciemność, w której wydarzyło się więcej, niż sugeruje tabliczka informacyjna. Są tu stulecia historii wciśnięte w ściany z ludzkich czaszek. Są legendy, o których do dziś nie wiadomo, gdzie kończy się fakt, a zaczyna mit. Są wreszcie ludzie, którzy zeszli pod ziemię z własnej woli i nigdy nie wrócili. O tym wszystkim – o tym, jak narodziło się miasto pod miastem, co naprawdę kryją jego korytarze i dlaczego wciąż znikają w nich ludzie – opowiada dalsza część tekstu. Warto zejść niżej.