Przejdź do treści

Figlokluby Rainbow – tam, gdzie zaczyna się zabawa

Wiemy, że wakacje z całą rodzinną muszą być wyjątkowe, pełne wrażeń, radości oraz prawdziwego relaksu. Dlatego właśnie stworzyliśmy Figlokluby Rainbow. Do udziału w animacjach zapraszamy każdego w okresie od połowy czerwca do połowy września. Wszystkie Figlokluby znajdują się w odpowiednio dobranych hotelach przystosowanych do wymagań rodzin z dziećmi.

Rodzinne wakacje z Rainbow - jak działa Figloklub?

Animacje dla dzieci prowadzone są przez 6 dni w tygodniu po ok. 6 godzin dziennie. To idealny czas, aby przeżyć kilka niesamowitych przygód, zdobyć nową wiedzę, odtańczyć szalony taniec na wieczornym mini disco i znaleźć nowych znajomych. Zabawy organizowane są: 

  • między śniadaniem a obiadem i między obiadem a kolacją (w dwóch blokach tematycznych),
  • w godzinach wieczornych.

Animacje dla dzieci w Figloklubach Rainbow prowadzone są w języku polskim przez animatorów czasu wolnego. Są to różnorodne gry i zabawy wykorzystujące bogatą infrastrukturę hotelu oraz wciągające dni tematyczne.

Figloklub – strefa dla dorosłych

Animacje dla dorosłych to przede wszystkim zajęcia rekreacyjne. Należą do nich:

  • poranny stretching, który pozwala wspaniale rozpocząć dzień,
  • aqua gym,
  • tańce animacyjne,
  • zawody w rzutki czy boule.

W Figloklubie nie brakuje także innych atrakcji takich jak:

  • wyjścia do lokalnej knajpy,
  • intrygujące quizy,
  • wciągające kalambury,
  • radosne konkursy,
  • wybory miss i mistera hotelu.

Wiele z zabaw prowadzonych jest przez wszystkich animatorów pracujących w hotelu, więc atmosfera jest niesamowita! Uczestnictwo w animacjach pozwala zregenerować siły, zrelaksować ciało oraz nabrać energii. A to wszystko w otoczeniu najpiękniejszych miejsc na świecie, w wysokiej jakości hotelu i pod okiem doświadczonych animatorów czasu wolnego. Rodzinne wakacje z Rainbow to najlepszy pomysł na fantastyczną zabawę!

Data Publikacji: 07.07.2022
autor artykulu zdjecie

Artykuł autorstwa: Redakcja Rainbow

Eksperci z branży turystycznej – piloci wycieczek, animatorzy, rezydenci i przewodnicy i wielu innych specjalistów, którzy dzielą się swoimi doświadczeniami i wiedzą zdobytą podczas niezliczonych podróży. W tekstach łączą praktyczne wskazówki z fascynującymi historiami i ciekawostkami z różnych zakątków świata. Ich opowieści to nie tylko przewodniki po popularnych kierunkach, ale przede wszystkim autentyczne relacje osób, które na co dzień pracują z turystami i poznają opisywane miejsca od podszewki.

Zobacz inne o:

Podobne artykuły

krajobraz kierunku
Tanatoturystyka – czym jest dark tourism i dlaczego podróżnych przyciąga memento moriMiłość i śmierć, Eros i Thanatos, od wieków chodzą w kulturze parą. Poeci łączyli je w historiach od Tristana i Izoldy po Romea i Julię, a Freud widział w nich dwa podstawowe popędy, które nieustannie spierają się w człowieku o pierwszeństwo. Eros ma jednak jeszcze jedno oblicze, o którym pamięta się rzadziej – to on wyciąga ludzi z domu. U Platona jest bosym wędrowcem sypiającym pod gołym niebem przy drogach, bo pragnienie każe szukać tego, czego się jeszcze nie ma i nie zna. Skoro miłość prowadzi w drogę, a śmierć chodzi z nią w parze, łatwo zrozumieć, dlaczego niektóre podróże wiodą do krypt i katakumb. Można to jednak wytłumaczyć prościej, bez mitologii i psychoanalizy. Chodzi o tę samą ciekawość, która każe kierowcom zwalniać przy wypadku. Psychologowie nazywają ją chorobliwą ciekawością (ang. morbid curiosity) i widzą w niej strategię przetrwania – zagrożenie, które się poznało, łatwiej potem ominąć. Krypta pełna kości czy grobowiec faraona dają właśnie taką bezpieczną odległość od śmierci. Czym jest tanatoturystyka, skąd się wzięła i dokąd prowadzi – tego dowiecie się z poniższego tekstu.
krajobraz kierunku
Zorza polarna. Czy wszędzie jest taka sama? Gdzie i kiedy ją zobaczyć?Nazwę aurora borealis nadał zjawisku sam Galileusz. W 1619 roku astronom połączył imię rzymskiej bogini świtu z greckim słowem oznaczającym północny wiatr, wierząc, że patrzy na promienie słoneczne odbite od najwyższych warstw powietrza. Poetyckie sformułowanie zachwyciło świat i przetrwało próbę czasu, choć na wyjaśnienie prawdziwej natury zorzy trzeba było czekać kolejne trzy stulecia – do czasu, gdy norweski naukowiec Kristian Birkeland zamknął namagnesowaną kulę w szklanej próżniowej komorze i pchnął fizykę na nowe tory. Prawda okazała się bowiem niezwykła: zorza nie rodzi się na niebie, lecz na Słońcu. Jej bieg zaczyna się aż 150 milionów km od Ziemi, a kończy rozbłyskiem sto km nad naszymi głowami. To od tej drogi wiatru słonecznego zależy, w jakich miejscach i o jakiej porze roku pojawią się światła, dlaczego mienią się różnymi barwami oraz czemu spektakl obserwowany z fińskiej Laponii różni się od tego widzianego z norweskiego Tromsø czy z Islandii. O tej kosmicznej mechanice, lokalnych sekretach obserwacji, a także o dawnych wierzeniach Saamów i Wikingów, którzy oswajali niebo na długo przed fizykami – przeczytacie poniżej.
krajobraz kierunku
7 cudów świata natury – lista i jej geneza. Jak wybrano naturalne cuda świata?Listy cudów świata powstają od ponad dwóch tysięcy lat i niemal zawsze dotyczyły tego, co zbudował człowiek. Filon z Bizancjum spisał swoją siódemkę w III wieku p.n.e., a kolejne pokolenia jego zestawienie poprawiały, uzupełniały i przestawiały w nim kolejność. Z siedmiu cudów Filona stoi dziś jeden, piramida Cheopsa. Właśnie ta nietrwałość tłumaczy, dlaczego takie listy pisano od nowa – spis miejsc wartych zobaczenia traci sens, kiedy nie ma już czego zobaczyć. Przyroda długo do takich spisów nie trafiała, a powód tkwił w samym rozumieniu słowa „cud”. Chodziło o dowód kunsztu człowieka, o rzecz, którą ktoś zaprojektował i wykonał. Wodospadowi trudno przypisać autora, a górze projektanta. Zmieniło się to pod koniec XX wieku. W 1997 roku CNN ogłosiła własną siódemkę naturalnych cudów świata; dziesięć lat później ruszyło otwarte, ogólnoświatowe głosowanie; a 11 listopada 2011 roku w Zurychu podano jego wyniki. Od tego dnia funkcjonuje zestawienie znane jako siedem cudów świata natury i od tego samego dnia towarzyszą mu pytania o to, kto właściwie miał prawo je ustalić.
krajobraz kierunku
Najpiękniejsze plaże na świecie – niezwykłe kolory i kształty. Skąd się biorą?Wystarczy powiedzieć „plaża”, by w głowie pojawił się ten sam obraz – złoty piasek, błękitna woda, palma dla cienia. Natura dysponuje jednak paletą znacznie szerszą. Piasek jest bowiem niczym innym jak drobno zmielonym otoczeniem. Jego barwa zdradza zatem, co dokładnie fala rozdrobniła na danym brzegu – skorupki morskich stworzeń, wulkaniczny bazalt, marmur z pobliskich kamieniołomów, a niekiedy wręcz odłamki szkła albo lodu. Ruszam po najpiękniejsze plaże świata – przeczytajcie.