Przejdź do treści

Olimpia – atrakcje. Co zobaczyć w kolebce igrzysk olimpijskich?

Współcześnie z wypiekami na twarzy oglądamy wyczyny sportowców podczas letnich i zimowych igrzysk olimpijskich. Czyż nie byłoby więc ciekawie zobaczyć miejsce, w którym igrzyska się narodziły?

Olimpia – dziś niewielkie miasteczko w zachodniej części półwyspu Peloponez, 320 km od Aten – w starożytności stanowiła najważniejszy kompleks religijno-sportowy świata. To tu mężczyźni z całej Hellady zjeżdżali się co cztery lata, by walczyć o wieniec z gałązek oliwnych i wieczną chwałę. Niegdyś pełna monumentalnych budowli i kunsztownych posągów, dziś zachwyca rozległym stanowiskiem archeologicznym wpisanym na Listę UNESCO i krajobrazami zachodniej części Peloponezu. Zwiedzanie starożytnej Olimpii to obowiązkowy punkt programu podróży po Grecji dla każdego miłośnika historii.

Z czego słynie Olimpia?

Historia igrzysk organizowanych w Olimpii sięga prawdopodobnie ok. 3 tys. lat wstecz. Nie wiadomo dokładnie, kiedy odbyły się po raz pierwszy – najstarsza pisemna wzmianka o nich pochodzi z 776 r. p.n.e. Trudno też powiedzieć, kto wpadł na pomysł ich stworzenia. Pewne jest jedno – w starożytności igrzyska miały zbliżać do siebie i jednoczyć poszczególne państwa-miasta świata hellenistycznego, toczące w tamtych czasach nieustające wojny między sobą. Na czas igrzysk ogłaszano święty pokój – walki ustawały, tak by sportowcy i widzowie mogli bezpiecznie dotrzeć do Olimpii. Igrzyska olimpijskie odbywały się nieprzerwanie do 393 roku n.e., kiedy to cesarz Teodozjusz I zabronił ich organizacji.

Warto przy tym zaznaczyć, że igrzyska miały charakter przede wszystkim religijny. Zawodom sportowym towarzyszyło składanie ofiar bogom i wizytowanie świątyń.

Igrzyska w Olimpii stanowiły inspirację dla organizowania tego typu imprez także w innych częściach Grecji. Ostatecznie kalendarz zawodów prezentował się następująco – igrzyska olimpijskie w Olimpii na cześć Zeusa co cztery lata, pytyjskie w Delfach na cześć Apolla co cztery lata, istmijskie w Koryncie na cześć Posejdona co dwa lata i nemejskie w Nemei na cześć Zeusa również co dwa lata. Daty igrzysk w poszczególnych miastach nigdy się ze sobą nie pokrywały.

Nagrodą dla zwycięzców był, oprócz wiecznej chwały, wieniec. Roślina, z jakiej go robiono, zależała od lokalizacji – w Olimpii były to gałązki oliwne, w Delfach laurowe, a w Koryncie sosnowe; w Nemei do wykonania wieńca służył seler. Triumfatorzy byli także wynagradzani po powrocie do domu – nieraz oferowano im zwolnienie z podatków, stawiano pomniki i pisano na ich cześć wiersze.

Stanowisko archeologiczne w Olimpii – co obejmuje?

Stanowisko archeologiczne obejmuje szereg pozostałości po zabudowaniach o charakterze sakralnym – świątyń, w tym świątyni Zeusa, i ołtarzy – oraz sportowym, jak stadion, gimnazjon, palestra i hipodrom, a także po budowlach użytku publicznego, jak prytanejon, buleuterion, łaźnie czy stoa. Na terenie Olimpii znajdują się także toalety, parking, kawiarnia i sklepik z pamiątkami.

Na zwiedzanie stanowiska i pobliskich muzeów trzeba przeznaczyć od 3 do 5 godzin. Warto rozważyć również nocleg w pobliżu, tak by oglądanie Olimpii rozpocząć zaraz po otwarciu. Jest to szczególnie ważne latem, jeśli chcemy uniknąć największych upałów.

Altis – święty okręg, serce starożytnej Olimpii

Najważniejszą częścią starożytnej Olimpii był Altis – święty gaj, oddzielony od reszty kompleksu murem. Zaczął kształtować się ok. X-IX w. p.n.e., kiedy to w starożytnej Grecji ugruntował się kult Zeusa. Miejsce to stopniowo zmieniło się z obszaru zamieszkałego w przestrzeń o charakterze sakralnym. Pierwsze monumentalne zabudowania zaczęły powstawać tu w VII w. p.n.e.

Altis miał kształt nieregularnego czworokąta o bokach długości ponad 180 m. W tym obszarze znajdowały się świątynie poświęcone Zeusowi, Herze, Demeter i Rei/Cybele, grobowiec Pelopsa, ołtarze, na których składano ofiary, a także tak zwane skarbce – małe budynki fundowane przez rozmaite miasta-państwa, w których przechowywano cenne dary.

Ze względu na ogromną liczbę monumentalnych antycznych budowli i bezcennych dzieł sztuki Altis wraz ze świecką częścią Olimpii został wpisany na Listę Kulturowego i Przyrodniczego Dziedzictwa UNESCO.

Świątynia Zeusa – największa świątynia na Peloponezie

Najważniejszą i jednocześnie najbardziej imponującą budowlą starożytnej Olimpii była świątynia Zeusa, zbudowana w pierwszej połowie V wieku p.n.e. Na zewnątrz zwracały uwagę pojedyncze rzędy 10-metrowych doryckich kolumn – po sześć z przodu i z tyłu oraz po trzynaście po bokach, wewnątrz natomiast trzynawowa cella (sala główna). Dach pokrywały marmurowe płytki, podłogi zaś mozaiki – do dziś w pronaosie zachowały się fragmenty mozaiki przedstawiającej trytonów. W środku znajdowało się wiele rzeźb i płaskorzeźb przedstawiających między innymi wyścig rydwanów Pelopsa i Ojnomaosa, dwanaście prac Herkulesa czy bitwę pomiędzy Lapitami a centaurami. Oraz oczywiście posąg Zeusa dłuta Fidiasza.

Świątynia została spalona w 426 r. n.e. z rozkazu cesarza Teodozjusza II, w ramach walki z pozostałościami pogańskiego kultu. Wiek później dzieło zniszczenia dopełniły trzęsienia ziemi – kolumny się zawaliły, a całość stopniowo zniknęła pod warstwą osadów z pobliskich rzek.

Posąg Zeusa – jeden z siedmiu cudów starożytnego świata

Posąg Zeusa dłuta Fidiasza, który znajdował się wewnątrz świątyni Zeusa, zalicza się do siedmiu cudów starożytnego świata. Zachwycał zarówno monumentalnymi rozmiarami – mierzył prawie 12 metrów – jak i bogactwem zdobień oraz misterną ornamentyką.

Posąg został wykonany z płytek ze złota i kości słoniowej ułożonych na drewnianej ramie. Dodatkowo szata Zeusa udekorowana była szklanymi kwiatami i cennymi kamieniami. Posąg przedstawiał Pana Olimpu siedzącego na tronie – w jednej ręce trzymał Nike, boginię zwycięstwa, w drugiej natomiast berło z orłem na szczycie. Grecki geograf Strabon zanotował, że gdyby Zeus wstał z owego tronu, głową rozwaliłby dach świątyni. Te słowa dają wyobrażenie o tym, jak monumentalne było to dzieło… Ponoć posąg robił tak ogromne wrażenie, że pielgrzymi zalewali się łzami na jego widok.

Co się stało z posągiem po upadku Olimpii? Wedle niektórych źródeł na przełomie IV i V w. trafił on do Konstantynopola, do pałacu eunucha Laususa służącego na dworze Teodozjusza II. Niestety w 475 r. cały pałac został strawiony przez pożar. Tym samym dzieło Fidiasza przepadło na zawsze.

Świątynia Hery – miejsce, gdzie zapala się znicz olimpijski

Herajon, zlokalizowany na północ od świątyni Zeusa, to jedna z najstarszych monumentalnych kamiennych budowli sakralnych starożytnej Grecji. Powstała ok. 600 r. p.n.e. Jej dolną część zbudowano z wapienia muszlowcowego, górną zaś z suszonej cegły. Kolumny – początkowo drewniane – z czasem wymieniono na kamienne. Z tego powodu różniły się one średnicą i kształtem kapiteli.

Świątynia Hery była odpowiedzialna za organizowanie zawodów sportowych dla młodych kobiet, zwanych Heraja. Panie rywalizowały ze sobą w biegach na stadionie, a zwyciężczyni otrzymywała wieniec z gałązek oliwnych – standardową nagrodę igrzysk.

Herajon uzyskał nowe, istotne znaczenie w czasach współczesnych. To właśnie tutaj, co dwa lata, przy pomocy lusterka rozpala się znicz olimpijski, który następnie – niesiony przez sportowców – dociera do miejsca kolejnych igrzysk. W ceremonii biorą udział zawodowe tancerki przebrane za starożytne kapłanki. Co ciekawe, jest to tradycja zupełnie nowa – w czasach antycznych podobny rytuał nie istniał, a wieczny ogień płonął nie w świątyni Hery, a w pobliskim prytanejonie.

Pracownia Fidiasza – warsztat twórcy cudu starożytnego świata

Pracownia Fidiasza to jedna z najważniejszych budowli Olimpii – to przecież tutaj powstawał monumentalny posąg Zeusa, uznany później za jeden z cudów starożytnego świata! Władze Elidy, które odpowiadały za budowę sanktuarium, postanowiły zaprosić słynnego rzeźbiarza, by stworzył dzieło godne ustawienia w nowo powstałej świątyni. Do pracy udostępniono mu zbudowany w połowie V w. p.n.e. trzynawowy warsztat w bezpośrednim sąsiedztwie Altis, vis-a-vis sanktuarium Zeusa. Jego wymiary – 15 na 32 metry – były niemal równe celli świątyni. Dzięki temu Fidiasz mógł pracować w przestrzeni o podobnym rozmiarze do tej, w której posąg ostatecznie stanął. Podczas wykopalisk archeologicznych w ruinach pracowni odnaleziono specjalistyczne narzędzia i gliniane matryce, którymi posługiwał się rzeźbiarz i jego rzemieślnicy, a nawet kubek z podpisem – Należę do Fidiasza.

Na fundamentach warsztatu w czasach bizantyjskich powstała trzynawowa bazylika, zniszczona podczas trzęsienia ziemi w 551 r. Do dziś możemy zobaczyć pozostałości narteksu – krytego przedsionka kościoła.

Stadion olimpijski – bieżnia, na której rywalizowali starożytni atleci

Triumfować na stadionie w Olimpii – to było marzenie każdego Greka w starożytności. Sam stadion, choć tak istotny z punktu widzenia odbywających się tam zawodów, nie był wcale jednym z najbardziej imponujących obiektów kompleksu. Składał się z długiego na 212,54 m toru wyścigowego, wzdłuż którego znajdowały się pojedyncze rzędy ławek dla widzów. Na raz sportowe wydarzenia mogło obserwować 45 tys. osób – wyłącznie mężczyzn; jedyną kobietą na widowni była kapłanka bogini Demeter. W III w. p.n.e. dobudowano kamienny tunel o łukowatym sklepieniu, łączący stadion z Altis – to tamtędy właśnie na arenę triumfalnie wchodzili zawodnicy i sędziowie.

Do głównych konkurencji rozgrywanych na stadionie należały – sprint, diaulos (dwuetapowy sprint), dolichos (bieg na wytrzymałość), zapasy, boks i pięciobój (rzut dyskiem, skok w dal, rzut oszczepem, sprint i zapasy).

Dziś stadion olimpijski to doskonałe miejsce, by poczuć się jak starożytny atleta – kiedy będziecie w Olimpii, urządźcie sobie rodzinne bądź grupowe zawody sprinterskie! Dzieci z pewnością będą zachwycone takim przerywnikiem w oglądaniu starożytnych ruin.

Obecnie stadion odgrywa jeszcze jedną istotną rolę – to tutaj trafia ogień olimpijski ze świątyni Hery i tu jest przekazywany przez kapłankę pierwszemu ze sportowców niosących pochodnię. Podczas olimpiady w Atenach w 2004 r. na stadionie rozgrywano konkurencję rzutu kulą.

Gimnazjon i palestra – gdzie sportowcy przygotowywali się do igrzysk

Gimnazjon był bez wątpienia jednym z najbardziej okazałych obiektów sportowych starożytnego świata. Miał 220 m długości i 120 m szerokości – wymiarami zbliżony był do stadionu. Wewnątrz znajdował się ogromny dziedziniec, na którym sportowcy na świeżym powietrzu mogli ćwiczyć bieganie, rzuty oszczepem, dyskiem i skoki w dal. Dziedziniec był otoczony kolumnowym portykiem, który zapewniał sportowcom cień podczas treningów w upalne letnie dni.

Bezpośrednio obok gimnazjonu znajdowała się palestra – obie te budowle tworzyły kompleks ćwiczeniowy Olimpii. O ile gimnazjon służył do trenowania sportów wymagających dużej przestrzeni, o tyle mniejsza palestra zarezerwowana była dla zapaśników, bokserów i uprawiających pankration (połączenie boksu z zapasami). Podobnie jak jej większa sąsiadka, palestra także miała otwarty dziedziniec wyłożony miękkim piaskiem, a także przebieralnię, magazyn, łaźnie oraz miejsca do nacierania ciała olejkiem i piaskiem.

Palestra służyła także jako miejsce spotkań sportowców z całego greckiego świata – zawierali tu przyjaźnie i wymieniali się technikami treningów. Współczesne określenie „palestra" oznaczające izbę adwokacką wywodzi się właśnie od nazwy tego starożytnego obiektu.

Filipejon – świątynia wzniesiona przez Filipa II i ukończona przez Aleksandra Wielkiego

Filipejon to jedyna okrągła budowla znajdująca się na terenie Altis. Jego budowę rozpoczął Filip II, by uczcić swoje zwycięstwo w bitwie pod Cheroneą w 338 r. p.n.e., ukończył zaś Aleksander Wielki. Filipejon powstał na planie okręgu o średnicy 15 m. Na dole znajdowała się marmurowa podstawa, na której wznosiła się główna budowla otoczona osiemnastoma jońskimi kolumnami. Całość zwieńczona była lekko spiczastym dachem pokrytym płytami marmurowymi, na szczycie którego umieszczono kwiat z brązu. Wewnętrzne ściany pokryto czerwonym tynkiem z białymi liniami, tak by imitowały cegły.

W środku świątyni znajdowało się pięć posągów przedstawiających rodzinę królewską – Aleksandra, jego rodziców i dziadków ze strony ojca – dłuta Leocharesa, rzeźbiarza, który pracował między innymi nad wystrojem Mauzoleum w Halikarnasie.

Muzea w Olimpii – co warto zobaczyć poza stanowiskiem archeologicznym

Olimpia to nie tylko rozległe stanowisko archeologiczne, lecz także kilka ciekawych muzeów, które pozwalają jeszcze lepiej poznać historię igrzysk i zobaczyć cenne artefakty znalezione wśród ruin. Najważniejsze z nich to Muzeum Archeologiczne, ale warto rozważyć także wizytę w Muzeum Historii Starożytnych Igrzysk Olimpijskich oraz w Muzeum Historii Wykopalisk.

Bilet na teren wykopalisk obejmuje wstęp do wszystkich muzeów – tym bardziej warto odwiedzić co najmniej jedno z nich.

Muzeum Archeologiczne w Olimpii – jedne z najcenniejszych zbiorów w Grecji

Muzeum Archeologiczne w Olimpii powstało pod koniec XIX w., kiedy to pojawiła się pilna potrzeba stworzenia nowego domu dla artefaktów odnalezionych podczas wykopalisk w świątyni Zeusa. W połowie XX w. budynek został uszkodzony podczas trzęsień ziemi, postanowiono więc wybudować nowe, większe muzeum. Ostatecznie otwarto je w 1970 r., a potem, na początku XXI w., jeszcze je rozbudowano i zmodernizowano. Dziś w dwunastu salach muzealnych można podziwiać znaleziska z każdej epoki historycznej istnienia Olimpii – od czasów prehistorycznych aż do VII w. n.e., kiedy została ostatecznie opuszczona.

Jednym z najsłynniejszych eksponatów jest marmurowy posąg Hermesa z małym Dionizosem w lewej ręce. Posłaniec bogów, wsparty na pniu drzewa, odpoczywa w trakcie podróży do Teb. Rzeźbie brakuje prawej ręki – przypuszcza się, że oryginalnie Hermes dzierżył w niej kiść winogron, symbol Dionizosa. Rzeźbę wykonał słynny ateński rzeźbiarz Praksyteles ok. 330 r. p.n.e., a odnaleziono ją w 1877 r. na terenie świątyni Hery.

Innym cennym obiektem w muzeum jest rzeźba bogini zwycięstwa Nike dłuta Pajoniosa. Bogini sprawia wrażenie, jakby właśnie wylądowała na ziemi – w oryginale miała rozpostarte skrzydła, które niestety uległy całkowitemu zniszczeniu.

Muzeum Historii Starożytnych Igrzysk Olimpijskich

Warte odwiedzenia jest także Muzeum Historii Igrzysk Olimpijskich, które zapoznaje zwiedzających z najważniejszymi momentami w historii wszystkich igrzysk panhelleńskich, przedstawia genezę starożytnych konkurencji, kult Zeusa oraz rolę Elidy w organizacji imprez, a także szczegółowo omawia detale dawnych sportów i etapy przygotowań do zawodów.

Wśród eksponatów muzeum znajdziemy gliniane dzbany, figurki z brązu, mozaiki i przyrządy sportowe – dyski, hantle czy strigile, czyli płytki z metalu lub kości służące do zeskrobywania z ciała oliwy.

Muzeum Historii Wykopalisk w Olimpii

Na terenie Olimpii znajduje się także niewielkie Muzeum Historii Wykopalisk (tuż obok Muzeum Historii Starożytnych Igrzysk). Wystawa zapoznaje zwiedzających z historią odkryć archeologicznych w tym rejonie. Ekspozycja obejmuje ryciny przedstawiające Olimpię tuż przed rozpoczęciem wykopalisk, zdjęcia pierwszych naukowców tu pracujących oraz ich odkryć, narzędzia, których używali, a także rozmaite dokumenty związane z postępami badań.

Nowoczesna Olimpia – miasteczko u stóp stanowiska archeologicznego

W pobliżu stanowiska archeologicznego znajduje się zupełnie współczesne miasto, zamieszkałe przez niecały tysiąc osób. Warto tu zajrzeć przy okazji zwiedzania starożytnej Olimpii – pełno tu hoteli, restauracji, kawiarni i sklepów z pamiątkami. Większość interesujących z punktu widzenia turysty przybytków znajduje się przy głównej ulicy miasteczka – Kondyli i na jej przecznicach.

W tutejszych tawernach serwowane są tradycyjne dania kuchni greckiej – musaka, souvlaki, faszerowane cukinie i pomidory, tzatziki czy słynna sałatka horiatiki (znana w Polsce jako sałatka grecka). Kawiarnie i bary w mieście oferują natomiast frappe z lodem i piwo Mythos – po kilku godzinach na stanowisku archeologicznym trudno o lepsze orzeźwienie.

Zwiedzanie Olimpii? Tylko podczas greckich wakacji z Rainbow!

Ruiny, które pamiętają narodziny idei łączącej narody przez sport, muzea pełne artefaktów sprzed tysięcy lat i miasteczko, w którym po zwiedzaniu można usiąść z frappe i sałatką horiatiki – Olimpia zasługuje na co najmniej cały dzień.

Jeśli chcesz zobaczyć kolebkę igrzysk na własne oczy, wybierz się na wycieczkę objazdową po Grecji z Rainbow. Zwiedzanie tego starożytnego kompleksu z przewodnikiem pozwoli ci dowiedzieć się jeszcze więcej o tutejszych zabytkach.

Rainbow ma w ofercie programy obejmujące zwiedzanie Olimpii, np. Dookoła Grecji, gdzie zobaczysz także klasztory w Meteorach, Partenon w Atenach, sanktuarium w Delfach i Małą Pętlę Argolidzką; czy Bliżej Bogów, który pozwoli ci dogłębnie zwiedzić Peloponez, a także zobaczyć słynną wyspę Zakynthos.

Sprawdź pełną ofertę wakacji w Grecji i zarezerwuj swoje miejsce!

Data Publikacji: 19.04.2026
autor artykulu zdjecie

Artykuł autorstwa: Paulina Tondos

Z wykształcenia kulturoznawczyni, absolwentka warszawskiego Ośrodka Studiów Amerykańskich, z zawodu pilotka wycieczek i przewodniczka, autorka książek „Islandia. Tam, gdzie elfy mówią dobranoc” i „Życie pod wulkanami. Ogniste serce Islandii”. W wolnych chwilach podróżuje po świecie. Odwiedziła blisko sto krajów na pięciu kontynentach – przemierzała już i bezdroża Timoru Wschodniego i pustynie Arabii Saudyjskiej i skuty lodem Svalbard. Najbliższe jej sercu są zdecydowanie klimaty dalekiej Północy. Część roku zwykle spędza na Islandii, która według niej, jest najpiękniejszym krajem świata.

Zobacz inne o:

Podobne artykuły

krajobraz kierunku
Laponia – atrakcje. Co zobaczyć za kołem podbiegunowym?Polarny lis biegnie przez tundrę tak szybko, że spod jego ogona sypią się iskry – wysoko, aż pod niebo. Tak Finowie tłumaczyli sobie zorzę, zanim zabrali się do tego fizycy, i tak nazywają ją do dziś – revontulet, dosłownie „lisie ognie” (przyznaję, że wolę tę wersję od tej z wiatrem słonecznym). Osobną nazwę ma tu również czas bez słońca – kaamos – który w Utsjoki, najdalej na północ wysuniętej gminie Finlandii, trwa blisko dwa miesiące. Laponia to kraina z własnym językiem, kalendarzem i niebem, na którym zorza pojawia się przez około 200 nocy w roku. Poza tym mieszka tu Mikołaj, chociaż to akurat informacja raczej powszechna. Tych mniej oczywistych faktów dowiecie się z poniższego tekstu.
krajobraz kierunku
Wyspa Palawan – atrakcje. Co warto zobaczyć na ostatniej naturalnej granicy Filipin?Rajskie wakacje, kąpiele w ciepłym morzu, spotkanie z tropikalną przyrodą i nurkowanie? Dzisiaj zaprezentuję jedną z najpiękniejszych wysp Filipin. Palawan wraz z otaczającymi go wysepkami tworzy prowincję złożoną z ponad 1700 wysp i wysepek. Sama wyspa mierzy 450 kilometrów i nie da się nią nasycić w jeden weekend. Zachwyci piaszczystymi plażami, przejrzystą wodą, rejsami od wysepki do wysepki, formacjami skalnymi. Przyroda jest tu zniewalająca – gęste lasy deszczowe schodzą wprost do wody, rafy koralowe ciągną się kilometrami, a zieleń rozciąga się od brzegu do brzegu. Przygotowałam krótki przewodnik dla podróżników, którzy szukają nowych kierunków na wakacje w ciepłych krajach.
krajobraz kierunku
Cartagena de Indias – atrakcje. Co warto zobaczyć w najczęściej odwiedzanym mieście Kolumbii?Wstaje dzień – promienie słoneczne rozświetlają horyzont. Potężne drewniane okręty przemierzają wody Morza Karaibskiego. Na okolicznych wyspach pnie się w górę trzcina cukrowa. Wokół rozciągają się białe plaże i barwne rafy koralowe. Żeglarze, choć zmęczeni rejsem, żyją obietnicą bogactwa – całą drogę słuchali opowieści o cywilizacjach, które skrywają tony złota i szmaragdów. Od karaibskich wysp po gęste lasy Amazonii – Nowy Świat od ery Kolumba fascynował Europejczyków szukających szansy na zdobycie chwały i bogactwa. Jednym ze skutków tego okresu jest powstanie Cartageny de Indias, którą bez ogródek można nazwać miastem kontrastów. Choć to pojęcie pojawia się w turystyce niezwykle często – zaufajcie mi, tutaj naprawdę ma ono sens. Z jednej strony można spacerować po kolonialnej starówce, a z drugiej podziwiać wyrastające drapacze chmur. Surowe, hiszpańskie fortyfikacje stoją ramię w ramię z rajskimi plażami. Wreszcie kolonialna historia, z hiszpańskimi podbojami i niewolniczą przeszłością, kontrastuje z kolorowymi fasadami domów, muralami i muzyką, która wieczorami wypełnia place. Cartagena to jedno z tych miejsc na Karaibach, które zostaje w pamięci na długo. W tym tekście przybliżę Wam historię, zabytki i atrakcje Cartageny, które zdecydowanie warto zobaczyć.
krajobraz kierunku
Bazyliki papieskie w Rzymie – cztery świątynie, które warto zobaczyćRzym kościołami stoi. Bazylika sąsiaduje z katedrą, a tuż za rogiem znajduje się kolejny obiekt sakralny. Podobno jest ich ponad dziewięćset i według danych diecezji rzymskiej żadne inne miasto nie ma takiego skupiska miejsc kultu. Co więcej, zaglądają do nich wszyscy, także wyznawcy innych religii i ateiści, bo rzymskie świątynie są istnymi muzeami sztuki. Nie sposób odwiedzić ich wszystkich, szczególnie gdy każda zachęca do zadumy i refleksji nad historią. Dlatego wyróżniam cztery najważniejsze kościoły miasta, czyli bazyliki papieskie. Są to Arcybazylika św. Jana na Lateranie, Bazylika św. Piotra, Bazylika Matki Bożej Większej oraz Bazylika św. Pawła za Murami.