Opinie o Cesarskie Miasta

5.2/6
(2473 opinie)
Atrakcje dla dzieci
6.0
Intensywność programu
4.9
Obsługa hotelowa
6.0
Pilot
5.4
Plaża
6.0
Pokój
6.0
Położenie i okolica
6.0
Program wycieczki
5.3
Sport i rozrywka
6.0
Transport
5.5
Wyżywienie
4.4
Zakwaterowanie
4.4
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    4

    Ciekawa wycieczka

    Szymon, Zabrze 30.08.2023 | Termin pobytu: lipiec 2023 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Podczas wycieczki widać, że jest ona organizowana nie pierwszy raz przez Biuro Podróży. Zawiera ona dużo ciekawych elementów, można się niezwykle dużo dowiedzieć. Obejmuje ona praktycznie wszystkie najważniejsze obiekty w Maroku, dlatego polecamy ją wszystkim, którzy wybierają się do Maroka po raz pierwszy.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    8

    Gorące Maroko pełne kolorów

    Paulina i Daniel 08.11.2022 | Termin pobytu: październik 2022 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Pierwszy raz wraz z mężem wybraliśmy objazdówkę, to była spontaniczna decyzja, która okazała się doskonałym wyborem. Szukaliśmy miejsca, w którym będzie ciepło w październiku, prognozy pogody pokazywały okolice 28 stopni, będąc już na miejscu temperatura w południe osiągała 38 stopni. Wycieczka objazdowa wiąże się z małą ilością wypoczynku, lecz ogromem wydreptanych kroków po Cesarskich Miastach Maroko. Przepiękny krajobraz oraz malownicza architektura rekompensowały kilkugodzinne podróże autokarem. Świeżo wyciskane soki, aromatyczne przyprawy, przepyszne świeże owoce, tkaniny w intensywnych kolorach oraz wielokolorowe mozajki są sercem Maroko. Pomimo niewielkiej ilości snu, ponieważ po kolacji również sami zwiedzaliśmy miasta nocą, aby zobaczyć tętniącą w nich energię, jesteśmy bardzo zadowoleni z wyboru. Jadąc na wypoczynek nie bylibyśmy w stanie zobaczyć tylu pięknych miejsc, poznać kulture Marokańczyków oraz historię tego kraju. Martwiłam się jedynie jaką garderobę zabrać, żeby podporzadkować się panującym tam zasadom ubioru dla kobiet. Jedna długa sukienka z krótkim rękawem i delikatnym dekoltem wystarczy (zwiedzanie meczetu w Casablance), na zwiedzanie reszty atrakcji ubiór dowolny, polecam zabrać ciepłą bluzę lub sweter, wieczory są chłodne w porównaniu z wysoką temperaturą za dnia. Należy uważać na lokalnych naciągaczy i sprzedawców oraz pilnować portfela i dokumentów w bardzo zaludnionych miejscach (głównie na barazach gdzie jest dużo miejscowych).

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    10

    Moje wyobrażenia o Maroko a rzeczywisty, subiektywny ogląd

    MAŁGORZATA, Maslow 15.03.2017 | Termin pobytu: kwiecień 2017 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Witam wszystkich podróżników ja, zapalona podróżniczka, szczególnie aktywna ostatnio ( 3-ci kontynent w 4 miesiące). maroko wyobrażałam sobie, jako mało zaludnione, romantyczne, raczej pustynne miejsce, z nieiwlkimi miejscowościami w starym, dawnym kolonialnym stylu. Wzeczywistość całkowicie mnie zaskoczyła. Po proerwsze , tylko w rejonie Agadiru, gdzie gleba jest skalista, krajobraz stanowi skalistą półpustynię. Reszta tonie w zieleni, bez mała, jak u nas, tylko lasów znacznie mniej i roślinność inna. Druga sprawa, to pora roku ( 24 luty-3 marca) i deszcze, któe w poprzednim tygodniu były bardzo obfite. Nam pogoda się udała. Co do romantyzum małych miejscowości - nic takiego nie występuje. Wielkie, milionowe miasta z totalnie brudną, obskurną, śmierdzącą okropnie, ciasną starówką (medina, a szczególnie śmierdząca i ciasna i pełna nędzy była medresa pożydowska w Fezie). Suki czyli ich bazary to tez kosmiczny smród i nędza. Nawet w najgorszych czasach u nas nikt nie handlował takim szmelcem, jak tam). Małe miesciny tez straszna nędza i brud. Ponoć jest tam bogactwo, ale go trudno dostrzec, raczej nie widać go. Generalnie, warto zwiedzać, choćby po to, by zobaczyć, w jak pięknym, bogatym, zachodnim (jeszcze !) kraju, jakim jest (jeszcze! ) Polska, żyjemy.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Cesarskie Miasta

    Renata, Rabka Zdrój 26.01.2026 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    polecam piękne krajobrazy i super pobyt bardzo dużo zwiedziliśmy trasa pomimo że jedzie się czasami długo to nie jest męcząca można podziwiać piękne widoki i słuchać opowieści pilotki która ma dużą wiedzę mam na myśli Panią Anię polecam wszystkim którzy chcą zobaczyć piękne miejsca to Cesarskie Miasta. Rainbow bardzo dobre ma wycieczki objazdowe polecam każdemu.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    3

    Maroko - Cesarskie Miasta

    Piotr, Pabianice 09.11.2023 | Termin pobytu: wrzesień 2023 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Piękna wycieczka. Gwiazdą tej wycieczki była pani przewodnik Nina. Panuje nad wszystkimi sprawami w czasie wycieczki. Przygotowana jest do jej prowadzenia. Pilnuje grupy i pamięta nawet o różnych sprawach swoich podopiecznych. Polecam bardzo całą wycieczkę. Inna jest trochę specyfika Maroka - coś czego w Europie się nie znajdzie. A to jest taki przedsionek do Afryki. Ale wszędzie jest bezpiecznie, ciemną nocą można iść do miasta i nikt ci krzywdy nie zrobi. Ludzie są bardzo przyjaźni. Tylko ta zasada nie dotyczy nocy w Casablance - tam trzeba uważać na siebie i pani Nina o tym przestrzegała. Piękne miejsca, trasa jest podzielona na niezbyt długie odcinki i nie jest dolegliwa. Piękne widoki nad Oceanem, piękne plaże. Kierowca Mustafa zawsze na czas i bardzo uczynny i uprzejmy. Wyżywienie i hotele na objeździe nie są takie bajeczne tak jak na stacjonarnym pobycie. Polecam wszystkim.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    SUPER IMPREZA

    KAZIMIERZ, DĄBROWA GÓRNICZA 21.07.2016 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Dla osób które są ciekawe świata, poznania innej kultury, innych zwyczajów, historii nie koniecznie współczesnej, jak również ze znakomitej wiedzy przewodnika polecam. Oczywiście ZALECAM zabranie na objazd sporej kondycji.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    4

    Super Fajny wyjazd

    Marcin, Tychy 21.11.2018 | Termin pobytu: październik 2018 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    W pełni zadowoleni z wyjazdu, jego organizacji oraz opieki Pilota. Wycieczki dostarczył wielu różnych wrażeń...

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    To był niesamowity urlop

    Jarosław, Pelplin 20.10.2023 | Termin pobytu: wrzesień 2023 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Dzięki zaangażowaniu Pani pilot wyjazd genialnie pozytywny. Nie bez znaczenia jest również integracja uczestników. Było super. Bardzo pozdrawiamy Panią pilot M.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    38

    Wspaniała podróż po słonecznym Maroku

    Katarzyna 21.02.2019 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Wycieczka była bardzo udana – zwiedzane miejsca niezwykłe. Dopisała nam słoneczna pogoda. Jednak największym i najważniejszym atutem była nasza pilotka - Pani Małgosia. To osoba niezwykle sympatyczna, bardzo kulturalna, o ogromnej wiedzy, z pasją, kompetentna, a przy tym doskonale zorganizowana. Dzięki jej interesującym opowieściom bardzo dużo dowiedzieliśmy się o Maroku i jego mieszkańcach. Pani Małgosia cały czas służyła pomocą, dzięki czemu nie było żadnych organizacyjnych problemów.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    6

    Maroko - Afryka light

    Darek Podróżnik 15.11.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 46-55 lat, samemu

    Kolejna podróż za mną — tym razem kierunek Maroko, wycieczka „Cesarskie Miasta”. Lot z Poznania do Agadiru linią Enter trwa cztery godziny i nie oferuje żadnych darmowych przekąsek ani nawet wody; wszystko można jedynie kupić na pokładzie. Na szczęście poznańskie lotnisko ma nowoczesne skanery, dzięki czemu można wnieść przez kontrolę napoje, w tym wodę. Wybrałem ten kierunek ze względu na film „Casablanca”, który zmotywował mnie do zobaczenia tego miasta. Okazało się jednak, że Casablanca w ogóle nie wykorzystuje sławy filmu — trudno tam kupić nawet magnesy nawiązujące do „Casablanki”. To duże, nowoczesne miasto, które intensywnie się rozwija. Bardzo spodobał mi się tam monumentalny meczet Hassana II. Marrakesz zachwycił wielu uczestników wycieczki, choć mnie nie powalił na kolana. Podobała mi się za to magiczna atmosfera miasta po zachodzie słońca: tłumy ludzi zbierające się, by degustować różne potrawy (ze ślimakami włącznie). Ja piłem tam przepyszny, świeżo wyciskany sok z granatów i innych owoców (20 dirhamów, czyli ok. 2 euro). Klimat potęgowały grupy miejscowych, którzy siadali w kilkunastoosobowych kręgach i wsłuchiwali się w tradycyjne melodie. Warto wspomnieć też o licznych zaklinaczach węży i artystach ulicznych dających pokazy. „Czerwone miasto” ma zupełnie inną atmosferę w dzień i w nocy. Pozostałe miasta również okazały się różnorodne — każdy znalazł coś dla siebie. Mnie najbardziej spodobała się stolica, Rabat. W Agadirze uwagę zwróciła główna plaża, do której trzeba było dojść około 30 minut spacerem. Ciekawa była dla mnie także tradycyjna garbarnia skór. Uważam, że wycieczka była dobrze zorganizowana. Nasza grupa liczyła 44 osoby — bardzo sympatyczne towarzystwo, choć nie obyło się bez typowych mankamentów, takich jak wpychanie się do kolejki w różnych sytuacjach. Długie przejazdy umilała nam pani przewodniczka Sylwia, której należą się słowa uznania za ogromną wiedzę i piękny sposób jej przekazywania. Doskonale radziła sobie z organizacją tak dużej grupy, mimo że czasami bywała szorstka — co wynikało z pojawiających się problemów dyscyplinarnych i organizacyjnych. Hotele odpowiadały standardem cenie wycieczki. Problemem były jednak posiłki w formie bufetu. Przy dużej liczbie grup trzeba było wpuszczać gości o określonych godzinach, co czasem skutkowało tym, że spóźniając się kilka minut, zastawaliśmy już puste półmiski — choć po jakimś czasie jedzenie było donoszone, choć nie zawsze. Śniadania były dość skromne, ale można było się posilić. Śniadaniokolacje były dobre. W Afryce trzeba jednak uważać na jedzenie — wielu uczestników wycieczki doświadczyło problemów jelitowych, które niekiedy uniemożliwiły im zwiedzanie. Autokar był przyzwoity (choć bez toalety), ale zatrzymywaliśmy się na postoje. Toalety były praktycznie wszędzie płatne — zazwyczaj 2 dirhamy, czasem 5. Zdarzało się, że należało dać obsłudze kilka drobnych dirhamów. Wodę można było kupić na stacjach benzynowych (5 dirhamów za małą, 10 za dużą). W niektórych miejscach był też Carrefour, gdzie można było zrobić zakupy, kupić wodę i alkohol — bo poza tym alkoholu właściwie nigdzie nie sprzedają. Warto mieć euro, by wymienić je w kantorach na dirhamy. Pierwsza okazja była już na lotnisku w Agadirze — przewodniczka zaleciła wymienić na początek 60 euro na osobę. Otrzymaliśmy po 600 dirhamów w trzech banknotach po 200, co okazało się później problematyczne, bo na stacjach benzynowych brakowało drobnych. Monety 1, 2 czy 5 dirhamów są tam dosłownie na wagę złota. Płatność kartą była możliwa, ale raczej rzadko. Ogólnie wycieczkę oceniam dobrze, zarówno organizacyjnie, jak i pod względem programu. W czasie naszego pobytu (7–14 listopada) pogoda była idealna — bez upałów, na krótki rękaw, czasem z cienką kurtką przeciwwiatrową. Tylko ostatniego dnia padał deszcz i zrobiło się chłodniej. Hotele nie mają ogrzewania, więc osoby wrażliwe na chłód powinny mieć ciepłą piżamę — noce o tej porze roku są zimne. Dużo turystów jest tam z Polski — miejscowi nauczyli się nawet mówić trochę po polsku. Niewątpliwym plusem jest bardzo dobra jakość dróg jak na Afrykę. Ogólnie Maroko wydaje mi się „Afryką light”, z wieloma europejskimi podobieństwami. Myślę, że już tam nie wrócę — plaże w innych miejscach są piękniejsze, jest wiele innych miejsc na świecie do zwiedzenia. Natomiast dla osób, które jeszcze w Afryce nie były, Maroko wydaje się idealnym pierwszym krokiem na ten kontynent. Na plus zdecydowanie organizacja ze strony Rainbow. Z minusów — problemy na stołówkach hotelowych, ale przy takiej liczbie grup trudno tego uniknąć, trzeba mieć po prostu trochę cierpliwości. Śniadania często były o 7:00, a wyjazdy z hoteli o 8:00–8:30. To na pewno nie była moja ostatnia wycieczka z Rainbow — więc do następnego razu!