Opinie o Dzikie i Zmysłowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Indie - Dzikie i Zmysłowe 9-23.11.2023 r
Ewa i Mariusz 26.11.2023 | Termin pobytu: listopad 2023 | Tagi: 56-65 lat, w parzeZalety tej imprezy to przede wszystkim możliwość zobaczenia Indii i wszystkich tych miejsc które mogliśmy zwiedzić. Pilotka Karolina okazała się osobą niezwykle profesjonalną , zaradną, doskonale radzącą sobie z naszą grupą i posiadająca dużą wiedzę o zwiedzanych obiektach w skali 1-5 , piątka z plusem. Wady to przede wszystkim niski standard hoteli, wątpliwa czystość pokoi a często ręczników i pościeli, położenie hoteli na obrzeżach miast co utrudniało samodzielne wychodzenie z hotelu w czasie wolnym i monotonne oraz skromne posiłki w tych hotelach.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Opieka medyczna
Bernadeta, 02.04.2024 | Termin pobytu: marzec 2024 | Tagi: 46-55 lat, w parzeBardzo zła opieka a właściwie jej brak , lekarze nie mają pojęcia o leczeniu jestem bardzo rozczarowana .
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Indie - Brudne i hałaśliwe
Dariusz 19.04.2026 | Termin pobytu: marzec 2026 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWybierając się do Indii mieliśmy w głowie pewien ich obraz, jednak bieda, brud i wszechogarniający hałas nas pokonały. To najbrudniejszy kraj w jakim byliśmy i fakt, ze większość wycieczki (łącznie z pilotką) się pochorowała mimo jedzenia w sprawdzonych restauracjach, picia i mycia zębów wyłącznie wodą z butelek, świadczy o warunkach, jakie tam zastaliśmy. Hotele zarezerwowane przez biuro miały swoje najlepsze czasy za sobą. Pobieżne sprawdzenie w internecie potwierdziło, że nie były remontowane od 15-20 lat. Nie sprawdziły się wcześniejsze informacje od turystów, że pościel jest brudna - była ok. Podobnie leciwy był nasz autobus, który intensywnie śmierdział potem. Jak się później okazało biuro nie wykupiło hoteli dla kierowcy i jego pomocnika i panowie spali w autobusie. W temperaturze w nocy prawie 30 stopni. Sam kierowca to mistrz, który bez GPS-a trafiał w każde miejsce i radził sobie z ruchem drogowym tak jak całe Indie: jechał pod prąd, na czerwonym i wymuszał pierwszeństwo, bo tam większy ma pierwszeństwo. Co do programu to jest on dość ciekawy, choć chętnie wymieniłbym kolejną świątynię na jakiś cud natury. Wycieczka do kanionu Raneh Falls czy safari w Rathambore w poszukiwaniu tygrysów to była duża frajda mimo, ze tygrysów nie zobaczyliśmy. Jaipur, Tadż Mahal czy Czerwony Fort w Agrze to niewątpliwie najmocniejsze punkty programu. Nieporozumieniem jest podróż pociągiem (kl. II, pilotka kl. I). Czystość przypomina pociągi z PRL-u. Pościel w kuszetce ma wszystkie kolory tęczy: od szarego po żółty, a koc jest sztywny z brudu (miesiąc po podróży pociągiem wciąż mam ślady ugryzień na ręce - co mnie pogryzło nie wiem). Podobnie nieprzyjemna była podróż rikszami w Varanasi. Ruch jest olbrzymi, a riksza przegrywa z tuktukami, motocyklami i samochodami - obawa o swoje życie nie była bezzasadna. Zwłaszcza, ze podróż trwa ok. 30 minut w jedną stronę. Nieco rozczarowujące było jedzenie. Kochamy azjatyckie jedzenie i choć indyjskie jest dość specyficzne, niewątpliwie miało być dodatkową zaletą wycieczki. Niestety szybko się okazało, że ok. 80 % dań powtarza się w każdym hotelu i w drugim tygodniu podróży mieliśmy go już dość. Ze względu na zawirowania geopolityczne (wojna w Zatoce) grupa była mała, ale przez to dość zdyscyplinowana i zgrana. Wszyscy pomagali sobie nawzajem, nikt nikomu nie wchodził w kadr podczas robienia zdjęć, a przy wszelkich dolegliwościach wymieniano się poradami czy medykamentami. Pilot Joanna też okazała się mocną stroną wycieczki. Komunikatywna, ogarnięta logistycznie i sprawnie rozwiązująca problemy. Zakochana w Indiach starała się przekazać część tej miłości nam. Operowała sporą wiedzą, choć ja osobiście wolałbym więcej informacji o życiu codziennym Hindusów, niż o szóstej żonie siódmego wcielenia kolejnego w bóstw. Niewątpliwym plusem byli też sami Hindusi - zawsze uśmiechnięci, chętni do pomocy i ciekawi białego człowieka. I gdyby nie to, że jedzenie, woda i ruch uliczny chcą cię zabić to czulibyśmy się całkiem bezpiecznie. Plusy z z minusami doskonale się równoważą dlatego ocena 3/6 chyba jest sprawiedliwa. Jeździmy w Rainbow od ponad 20 lat, zjeździliśmy kawał świata i do wielu ,miejsc pewnie chcielibyśmy wrócić. Ale nie do Indii.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pilot ma znaczenie
Jolanta , Trzebiatow 12.02.2024 | Termin pobytu: styczeń 2024 | Tagi: 46-55 lat, samemuZa dużo straconego czasu na umawiane przez pilota, Panią Martę zakupy. Tym samym mało czasu na zwiedzanie obiektów. Słaba informacja ze strony Pani Marty i kiepska komunikacja. Propozycja kępek trzcin przy drodze jako toaleta i to na widoku uczestników była bezczelnością ( nikt nie skorzystał). Niepotrzebne dodatkowe płatne safarii, z którego nie można było się wycofać nawet na kilka dni przed imprezą. Zwierząt mało, a tygrysa lokalni nigdy nie widzieli. 55 $ uważam za stracone. Program ciekawy, ale gdyby np zamiast dwóch godzin w centrum handlowym, które imituje europejskie standardy , wpisać jakiś obiekt??? Przecież Delhi ma co pokazać. Ogólnie cieszę się z wycieczki, ale jeszcze bardziej, że się skończyła.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Indie objazd
ankowalski@gmail.com 01.01.2024 | Termin pobytu: grudzień 2023 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeDobra wycieczka. Niesamowite przeżycia. Poznałem inną kulturę. Było warto to zobaczyć. Może jeszcze raz tam się wybiorę.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Piąty (najgorszy) raz w Indiach
Tomasz, Zabłocie 31.12.2023 | Tagi: 46-55 lat, w parze1.PROGRAM: zbyt dużo powtórek z innych programów. 2.PILOTKA: zbyt chaotycznie przekazująca informacje. Zapytana raz mówi: po co Wam to wiedzieć? 3.TRANSPORT: -samolot: nierówne traktowanie klientów. Prosiłem Rainbow o miejsca obok siebie, a zostaliśmy rozdzieleni o ponad 10 rzędów. Były osoby mające miejsca razem już na bilecie elektronicznym. Mi wielokrotnie powiedziano, że na ten lot nie ma takich biletów po czym mi je wręczono w Indiach!!! -autokar: klima bez regulacji, mimo próśb często włączana nawet przy niskich temperaturach na zewnątrz. Choroba rozprzestrzeniająca się od lokalnej pilotki po całym autokarze!!! 4.ZAKWATEROWANIE: dwa hotele w porządku. Reszta hoteli tragedia. Zniszczone sprzęty, grzyb, brud, pościel wyglądająca na niezmienianą, ślady używania (plamy, włosy), brudne szyby, szafki, podłogi, lustra. Po co 3* wg Rainbow? Lepiej bez gwiazdek - skromnie lecz czysto! Po przylocie zamiast odpoczynku to 2 godziny przyjmowania ,,fachowców" od ciągle działającej klimy lub zaciętych drzwi i w końcu wymiana pokoju. Kilkakrotnie zmienialiśmy pościel. 5. WYŻYWIENIE: powtarzające się, ale wystarczające.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
ocena
P Ja 28.01.2024 | Tagi: 56-65 lat, w parzenie rozumiem jak organizator może organizować taki wyjazd pry temperaturach w nocy od 5-8 stopni i rezerwować nieogrzewane hotele i autokar bez ogrzewania .Po zachorowaniu w pierwszych dniach objazdu wycieczka w ogóle nie cieszy. pomimo że wieczorami były czasami dostarczone koce albo farelki nie można było ogrzać pokoju i łazienki. czasami brakowało nawet ciepłej wody. Hotel w Dheli był skandaliczny: śmierdzący pokój stara bateria prysznicowa. Przed wyjazdem uczestnicy powinni być poinformowani o braku ogrzewania w autobusie i hotelach .zbędne safari i nocleg w loggy gdzie było bardzo zimno za mało dni w Dheli. Za dużo wolnego czasu w Orcha za mało w Radżastanie i Sarnath i jarpurze. Safari nieobowiązkowe ale płatne na Kanion i wyschnięte wodospady - też żadna atrakcja.Ponad połowa autobusu była chora i już tydzień po powrocie jesteśmy w leczeniu
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Indie dzikie i zmyslowe
Patrycja 29.01.2024 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąTo nie była moja pierwsza podróż do Indii, więc wiedziałam, czego się spodziewać. Na pytanie p. przewodnik jak hotele? Usłyszałam, czego można się spodziewać za taką cenę.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Indie „Dzikie i Zmysłowe”
Osttrry 08.02.2025 | Tagi: 36-45 lat, samemuWybrałem wycieczkę w Azji / Indie „Dzikie i zmysłowe” . Można wiele powiedzieć o tym co było nie tak. Lecz zacznę od „dzikie” - to były hotele, które w tej cenie nie wiem czy dochodziły do dwóch gwiazdek. Patrząc na brudne pokoje. Karaluszek w restauracji i pokojach to nic strasznego, człowiek mógł się spodziewać wszystkiego. Dziki był też plan, kilka rzeczy było na szybko a potem zbędne przestoje po 40 min. Na masaże bo zwykłej kawy człowiek tam na parkingach nie uraczy i stoi i czeka w wybieranych parkingach gdzie wszystko jest dość wysokich cenach do zakupu. Przypadek? Hmm ? nie sądzę! „Zmysłowe” był jeden park bo tylko to zobaczyliśmy niby dzikie a jednak sądzę że tamtejsze sarenki, antylopy i kopytne aż takie dzikie nie są. O Tygrysie można zapomnieć chyba ze się zagubi bo jak 4 grupy w innym kierunku go nie widziały to znaczy że po większym zainteresowaniu dowiadujemy się że jeździ się do granic tego dzikiego parku bo dalej nie można wjechać 🤣 Bardziej dla ornitologów. „Zmysłowa” była podróż pociągiem gdzie wyjazd był opóźniony o 5 godzin chyba a jazda pociągiem który miał dojechać w godzinach porannych dojechał po 16 godzinach i na stacji był 19.30. Bez jedzenia od 16 wyjazd z hotelu dzień wcześniej 😂 coś niesamowitego🥴 Zalety Pilot miał wiedzę o miastach, świątyniach. Wiedza o Indiach i kulturze na prawdę wielka. Wady Logistyka zawiodła w ostatnim dniu czas na zakupy a wszystko zamknięte przez wybory. W trakcie za dużo nie można było kupić bo był lot wewnętrzny z Varsnasi do New Dhali.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Zmysłowe I naciągane
Urszula, Zgierz 18.12.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parzeSame Indie piękne ale czas zle wykorzystany , przynajmniej dla klientów. W Khajuraho , w którym byliśmy 2 dni , na kompleks świątyń z listy UNESCO przewodniczka poświęciła 35 minut !!!! Choc to wspaniałe malownicze miejsce ale z punktu widzenia przewodniczki Malgosi lepiej było nagonić klientów na jakieś masaże ( bardzo malo osob dalo sie naciągnąć) a wcześniej dołożyć typową zapchajdziurę jako fakultet - odwiedziny u lokalnych znajomków przewodniczki za naszą sutą opłatą oraz hit - wypatrywanie trzech krokodyli przez lornetkę. Obciach . Kolejną fatalną decyzją było wepchniecie nas do obskurnych mega matych riksz rowerowych i koszmarny półgodziny przejazd nimi . Mimo kasy, którą wg słów przewodniczki dostali , stanęli, zbuntowali się i zaczęli się domagać od każdego klienta zapłaty. Bardzo żenujące. Tyle dolców się płaci a potem nie wiadomo kto i za co fostaje tą kasę... Przewodniczka mila i cierpliwa ale nieszczególnie uxo miała informacji . W dodatku w kółko to samo powtarzała. Staraliśmy się aby to nie zepsuło nam urlopu ( i wydanej kasy ) . Indie są niesamowite , bardzo różnorodne i zaskakujące kulturowo , krajobrazowi i smakowo