Opinie o Dzikie i Zmysłowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dziko, zmysłowo, kolorowo, ciekawie, bezpiecznie
JR 29.11.2018 | Termin pobytu: październik 2018 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiCiekawy plan wycieczki zrealizowany w całości. Wszystkie etapy podróży odbyły się planowo i bez spóżnień. Komfort hoteli i środków transportu wystarczający, a często bardzo dobry. Wzorowa postawa pilota, Pana Łukasza. Zawsze potrafił zrealizować program w bardzo ciekawy sposób, dbając jednocześnie o wszystkich uczestników wycieczki. A w miarę możliwości nie szczędził nam miłych niespodzianek. Brawo dla RAINBOW i Pana Łukasza!!!!!
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dzikie, zmysłowe … i niepowtarzalne!
Agnieszka 25.02.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąSuper program objazdu, bardzo przemyślany pomimo olbrzymich odległości. Przeurocza p. Małgosia, nasza pilotka, doskonale przekazywała swoją ogromną wiedzę i ogarniała wszystkich z wycieczki. Jak dla mnie 1000% satysfakcji! Polecam!
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ania
Anna Małgorzata, Warszawa 17.11.2023 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiNajlepsza przewodniczka i opiekunka grupy. ( dot. terminu2-16 listopada)Posiada dużą wiedzę o Indiach, opowiadała ciekawe legendy,zawsze uśmiechnięta i niespotykanie spokojna ( trafiły się w grupie pewne upierdliwe osoby ,mające pretensje do wszystkich I wszystkiego). przy kolejnej wyprawie będę prosić, aby jeśli to możliwe, właśnie Ania była przewodnikiem.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dzikie i Zmysłowe? Tak!!!
Robert RTM 21.04.2025 | Termin pobytu: marzec 2025 | Tagi: 56-65 lat, samemuJak zwykle Rainbow przygotowalo program na wysokim poziomie. Od zwiedzania parku narodowego ( z możliwoscią spotkania tygrysa, leoparda, krokodyla i niedźwiedzia), po wizytę w synkrettcznej świątynii sikhijskiej. Daję celowo 6 gwiazdek ponieważ na wycieczce można poczuć klimat Indii... ostre potrawy, uliczny gwar, tlok i hałas, odmienne do europejskiego podejscie Indusow do higieny, całkiem inne standardy hotelowe czy kolejowe. Kto się tym nie zrazi spotka się z życzliwoscią i sympatią lokalsów, ich otwartością i chęcią podzielenia się swoją kulturą i poznania naszej. Zdecydowanie polecam.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ta podróż pozostanie w mym sercu❤️
Królowa. 07.05.2026 | Tagi: 36-45 lat, w parzePrzepiękna podróż rozpoczętą w marcu 2026. Dzikie- TAK! Zobaczyłam przepiękne miejsca, Zmysłowe- TAK! Przesyłam wiele cudownych chwil. Początek podróży to Delhi. Szok i niedowierzanie. Start przygody to Brama Indii - łuk upamiętniajacy wojnę. Gurudwara- świątynia shikhijska też pięknie, wizyta w kuchni społecznej Langar( polecam to zobaczyć!!!). Pierwsza podpowiedź przewodniczki( lepszej nie mogłam trafić- Marta) że hotele mogą nie spełniać oczekiwanych standardów.. jakie? Hmmm. W sumie to codziennie "mój" standard to oczekiwanie żeby była ciepła woda w kranie i czysta pościel. Myślę że to atut tej wycieczki. Dopiero tu człowiek zmienia swoje oczekiwania i poglądy. Napewna się zmniejszają. Dla mnie pozytywnie. Wtedy człowiek uświadamia sobie że nie ważne są bogactwa tylko woda w kranie. Zobaczyłam grobowce: Isy Chana oraz Humajuna. Wizyta w emporium dywanów na niewielki minusik- mam słabość do pieknych rzeczy!!! Tyle cudowności i jak tu się powstrzymać od zakupów! Następnie Agra- Fort. Opisać się tego nieda! Trzeba to zobaczyć! Wieczorne wyjscie przed hotel to był Strzał w 10! Zaproszono mnie i moją kompankę w podróży na tradycyjne indyjskie wesele! Niedowiary! Ugościli nas, nakarmili, napoili, tańcowałam ze starszyzną i miliony zdjeć zrobionych nam z gośćmi. Wesele bardzo piękne i wystawne. Otrzymałyśmy od mamy panny młodej w prezencie bransoletki. To nie było w ofercie wycieczki- to był poprostu łód szczęścia. To pozostanie w mojej pamięci do końca życia. Każdy dzień wycieczki to mega przeżycie kulturowe, emocjonalne i duchowe. Wreszcie nadszedł czas na moje wymarzone Tadż Mahal. Co za miejsce! Przepiękne zdjęcia mam, budowla zapierająca dech w piersiach. To miejsce poprostu Kocham! Zobaczyć warto Kanion, Orcha Temple, i wiele wiele innych miejsc. Jako turystka byłam oblegana przez tubylców nagabujacych do kupna różnych pamiątek. Człowiek uczy się tu odmowy raz dwa. Wielką przygodą była podróż nocnym pociągiem. Mimo iż losowo otrzymałam miejsc wąskie tuż przy klimatyzacji, wcale źle nie było niż nas ostrzegała przewodniczka Marta. W sumie to mi się podobało. Nie ma co narzekać. Czysta pościel w pociagu . Była możliwość zamiany miejsca ( były 2 wolne- też u góry) nikt nie chciał skorzystać, każdy cieszył się z przyznanego miejsca losowo. Byli również ludzie starsi ale przewodnicy pomogli dostać się na górne łóżka. Służyli pomocą w każdej chwili. Bo mieliśmy Martę przewodniczę polską oraz przewodnika hindusa- Ganszama( chyba tak się wymawia) . Każda prośba i każdy problem rozwiązany od ręki . Podróż pociągiem to obowiązkowa atrakcja, warto ją przeżyć. Bo to nie luksus pierwszej klasy ale przeżycie prawdziwej podróży wśród ludności Indii. Nie ekspres, zwykły pociąg w którym wszystko może się wydarzyć. Trzeba być cierpliwym i wyrozumiałym. To nie luksusy jak w Dubaju tu to poprostu biedne, skromne życie pokazane , które przeżywamy w tej podróży. Kolejnym bardzo ważnym miejscem które zobaczyłam to Varanasi. Kontemplacja i rozmyślenia towarzyszyły mi w tym miejscu. Bardzo się wyciszyłam i przeżywałam emocjonalnie widok Ghat. Następnie przelot do Delhi. Co mogę powiedzieć na temat zakupów: kupować jak się coś podoba odrazu, potem już można danej rzeczy nie dostać. Mnóstwo pamiątek przywiozłam. Aaaa i wizyta u jubilera. Popłynęłam.... wróciłam z kolczykami z szmaragdami. Nie mogłam sie powstrzymać i wy tego również nie róbcie , kupujecie. Warto. Hotele: dobre, można przymknąć oko na czystość, to jednak Indie. Była czysta pościel i woda w kranie. Dla mnie git! Jedzenie. Hmmm. Po 2 tyg marzysz o kotlecie schabowym i rosołku. Przewodnicy: Hinduski: załatwi wszystko, wie wszystko i świetnie tańczy. Miły i uprzejmy. Posmiać się można śmiało Polski- nasza Marta. M to chodząca encyklopedia wiadomości o Indiach. Opowiada ciekawie, odpowiada na pytania. A pomocą służyła 24 h. Przykład: to mi się mogło tylko przydażyć, no zatrzasnęłam się w łazience. Telefon do Marty, ekipa ratująca w ciągu 5 min I pod drzwiami mnie ratowali. Zorganizowała na naszą prośbę wieczorne tańce i uwaga!!!! Uczyła nas tańca Bollywood. Bardzo w naukę zaangażowana była. Pośmialiśmy się powygupialiśmy. Marcie daję ocenę 10/10 albo nie 11/10. Przewodnik z powołaniem. Otwarta, zaangażowana, pomocna, uśmiechnięta, dowcipna, można z nią" konie kraść" Czy polecam wyjazd? Pewnie i tylko z Marta! P.S przygotujcie się na miliony zdjeć, bedzie się czuć jak gwiazdy Bollywood, bo to wam te zdjęcia bede robione. Wciągajcie brzuchy i piersi do przodu. Zdjęcia wychodzą czaderskie.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Indie
Elżbieta Anna, Lublin 26.02.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: 46-55 lat, w parzeWycieczka super !nic dodac nic ujac.Program bardzo fajny ,wypełniony po brzegi.Hotele jak na objazd bardzo dobre,jedzenie tez ,nikt głodny nie chodził. Indie sa przepiękne ja i mąż zakochaliśmy sie w Indiach i wrocimy tam na pewno!Przewodnik Pani Ania super.lokalny tez bardzo pomocny no i kierowcy również na medal .Wycieczkę polecamy ze szczerego serca!!!
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dzikie i zmysłowe, niesamowite i kolorowe
Katarzyna i Jędrzej 21.11.2023 | Termin pobytu: listopad 2023 | Tagi: 26-35 lat, w parzeWybór Indii nie był oczywisty. Ta decyzja kiełkowała w moim sercu od dawna. I okazała się strzałem w dziesiątkę. Indie to niezwykły kraj, pełen skrajności, kontrastów zaskoczeń. Bogactwo, przepych i luksus mieszają się z biedą i podupadłymi budynkami. Aby cieszyć się tym wyjazdem i w pełni przeżyć Indie, trzeba na lotnisku w Delhi zostawić wszystkie swoje dotychczasowe opinie, przekonania i uprzedzenia. Wkroczyć jako tabula rasa, czysta, niezapisana karta. I chłonąć, codziennie po trochę wszystko to, czym ten kraj nas obdaruje, co spotykamy za każdym rogiem. Bo każdy dzień to inna historia, każda ścieżka to kolejna przygoda. Wszystkie odwiedzone przez nas miejsca są warte uwagi, od Delhi, które przywitało nas gryzącym w oczy smogiem, ale jakże urokliwym, po Galtę-będącą rajem dla miłośników małp, po Agrę - tak, Maj Mahal naprawdę robi wrażenie, Khajuaraho, Gwalior, Orchhę ze znakomitymi fortami, fortecami, pałacami, wspaniałe parki Rathambore i Panna z długo wyczekiwanymi tygrysami, po Varanasi - miejsce, które wzbudziło we mnie najwięcej emocji. To miasto nie da się jednoznacznie określić. Wzrusza, zaskakuje, szokuje. Mozaika emocji, tych najbardziej skrajnych. Wieczorna ceremonia Aarti i poranny rejs po Gangesie - przeżycie nie do opisania. Mieliśmy szansę podglądać jedne z najintymniejszych zwyczajów i obyczajów mieszkańców. Poczułam się jak widz w teatrze, siedziałam i przeżywałam z "aktorami" każdą kolejną scenę, chłonęłam cały scenariusz, który w tym przypadku kreśli samo życie. Ludzie... Tutaj chcę się zatrzymać, bo uważam, że są jednymi z najbardziej ciepłych i życzliwych, jakie spotkałam podczas swoich podróży po całym świecie. Uśmiechnięci, chcieli robić z nami zdjęcia, komplementowali. Tego nam niestety brakuje i dlatego tak bardzo to doceniam. Program jest przemyślany, jednak wycieczka na samym programie się nie kończy. Dzięki naszej wspaniałej Przewodniczce Ani, mieliśmy okazję zasmakować dodatkowych atrakcji, niesamowitych przeżyć - wieczorne przejazdy jeepami czy rikszami po mieście. Dzięki Ani mogliśmy nie tylko zobaczyć, ale też posłuchać fascynujących opowieści o życiu codziennym, historii, zwyczajach, obyczajach tego kraju. Ogromna wiedza i pasja, zaserwowana nam w taki sposób, że nawet nie chciało się spać w autokarze podczas długich przejazdów. Indie to kolor, niesamowita feria barw, raj dla fotografów. I chociaż jest głośno, bo dotyka nas wszechobecny dźwięk klaksonów, jeżdżących riksz, tuk tuków, skuterów, to w Indiach ten hałas wyjątkowo nie przeszkadza. Nadmiar bodźców raczej hipnotyzuje. To kraj, który ma " to coś" w sobie, chce się tam wrócić. I jeśli planujecie podróż do Indii, to tylko z Rainbow, kolejny raz nie zawiedliśmy się, kolejna świetna wyprawa. Bez zbędnego upiększania i lukrowania. Uwagi: warto wziąć ze sobą ubranie z długim rękawem - przyda się podczas przejazdu pociągiem do Varanasi, ale też na porannym safari w Parku Panna czy podczas rejsu po Gangesie (wyjeżdżamy wcześnie rano o 5 i jest naprawdę rześko). Warto mieć ze sobą leki na przeziębienie/gorączkę czy problemy żołądkowe (chociaż na miejscu są apteki i bez problemu można kupić wszystko, co potrzebujemy). Każdy organizm jest inny i warto mieć to na uwadze. W autokarze jest serwowana woda 2 razy dziennie, więc jest pod dostatkiem, w pokojach hotelowych woda też jest w standardzie. Warto też wiedzieć, że przed podróżą pociągiem do Varanasi mamy możliwość pozostawienia bagażu w autokarze, który później możemy odebrać w hotelu w Delhi (w którym spędzamy pierwszą i ostatnią noc). To jest o tyle dobrze zorganizowane, że nie musimy wszystkich rzeczy zabierać do Varanasi i martwić się, że przekroczymy limit bagażu podczas lotu powrotnego do Delhi. Warto wziąć coś na komary - przyda się zwłaszcza wieczorami i w okolicy Parku Rathambore. Pościel jest czysta (zarówno w hotelach, jak i w pociągu) i naprawdę nie ma potrzeby zabierać swojej z Polski. Oczywiście, robiąc zakupy, warto, a nawet trzeba się targować. Najlepsze ceny są oczywiście na bazarach, chociaż przy hotelu w Varanasi jest bardzo fajny market (ceny są podane i naprawdę atrakcyjne - nie tylko ubrania, ale też słodycze). Jedzenie jest pyszne, stopień ostrości dostosowany do naszych europejskich podniebień, więc tutaj bez obaw, można jeść śmiało wszystko.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wielobarwne Indie
JOANNA, BIELSKO-BIAŁA 30.11.2023 | Termin pobytu: październik 2023 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąW Indiach byłam pierwszy raz razem z 14 letnim synem. Od lat, kraj ten był moim marzeniem, ze względu na kolory, smaki, historię i kulturę. Nie rozczarowałam się. Po pierwsze wycieczka zorganizowana świetnie. Troszkę miast i świątyń oraz fortów. Ale też dwa dni z przyrodą. Niestety, nam nie było dane pomimo trzech prób zobaczyć tygrysa. Koty tak mają, za to innych zwierząt było sporo. Z miast największe wrażenie zrobiło New Delhi, które jako stolica było pierwszym oddechem Indii, jego barw, hałasu i smaku. Kolejnym był Jagpur, którego podziwialiśmy jeepami za dnia piękny fort i fascynujące obserwatorium, z największym zegarem słonecznym na świecie, który odmierza czas co do minuty. A w nocy jeepami, w miłym towarzystwie, smakując indyjski rum podziwialiśmy pięknie oświetlone miasto również panoramę nocną. Agra nas zachwyciła jednym z siedmiu współczesnych cudów świata Taj Mahal, naprawdę zasługuje na ten tytuł. Wielkość, biel i piękno tego miejsca zrobiło na nas ogromne wrażenie. Fortu w Agrze i jego pięknych wnętrz. Oraz widoku z tego miejsca na Taj Mahal. Niezapomniane. Mieliśmy też szansę w tym miejscu pokarmić miejscową wiewiórkę. Ta wspaniała przyjemność kosztowała nas na spółkę 100 Rupi (ok.5 zł). Wycieczka do opanowanego przez małpy kompleksu świątyń w Galcie, była świetnym doświadczeniem. Przepiękne miejsce w górach z czarującymi małpeczkami, które również można było pokarmić i po dotykać, też za dodatkową opłatą, tym razem 500 rupi na osobę, ale i tak warto. Safari w Parku Ranthambore oraz wyprawa do Narodowego Parku Panna i kanion, warte zobaczenia. Piękne krajobrazy, zwierzęta i nawet wczesne wstawanie nie przeszkadza. Za najpiękniejszy fort uważam ten znajdujący się w Gwaliorze. Potężny i pięknie ozdobiony fort zwiedzaliśmy w środku, łącznie z pomieszczeniami pod ziemią. Najpiękniejsze świątynie w Khajuraho i Orcha, kompleks hinduistycznych oraz dżinijskich świątyń. Pół nocy w pociągu, to niezapomniana atrakcja. Było całkiem czysto, miło i wesoło. Natomiast Varanasi i rzeka Ganges wieczorem i o świcie to niesamowite przeżycie, wizytówka Indii. Na pewno warto wstać i zobaczyć przepiękny wchód słońca. Dodatkowych emocji dostarczyły nam riksze i tuk toki.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Było super
Lucek i Jurek 30.01.2020 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeBardzo interesująca wycieczka, zaskakująca róznorodnością, oddajaca klimat dzikich i zmysłowych Indii. Grupa bezkonflikowa. Serdecznie dziękujemy pani Magdzie - naszej przewodniczce, za wieką wiedzę i ciekawy sposób jej przekazania, za zrealizowamnie programu w stu procentach, za ciepło i opiekę jaka nas wszystkich otaczała, za przybliżenie zwyczajów panujących w Indich, za atrakcje i niespodzanki oraz za wyrozumiałość. Podrózowanie z taką przewodniczką to po prostu czysta przyjemność. Pani Magdo. Jeszcze raz serdecznie dziękujemy.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Było super.
Izabela, 29.03.2024 | Tagi: 56-65 lat, w parzeSzkoda tylko, że tak krótko. Drobne niedogodności, ale to drobiazgi takie jak jedzenie i transport brudnym pociągiem.