Opinie o Dzikie i Zmysłowe

5.1/6
(139 opinii)
Intensywność programu
5.0
Pilot
4.9
Program wycieczki
5.3
Transport
4.9
Wyżywienie
4.4
Zakwaterowanie
4.2
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    26

    Niezapomniana podróż do Indii

    Katarzyna 30.04.2024 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Wycieczka do Indii ,,Dzikie i Zmysłowe” przerosła nasze oczekiwania ! Wspaniała organizacja- nigdy byśmy tego lepiej nie zaplanowali. Mnóstwo dodatkowych atrakcji, które nie były opisane w programie, a idealnie wypełniały nasz wolny czas. Jesteśmy przeszczęśliwy, że mieliśmy możliwość obserwacji tygrysów w naturalnym środowisku. To było niezwykłe doświadczenie, które na zawsze pozostanie w naszej pamięci ! Nasza pilotka, pani Ania jest wspaniałą przewodniczką oraz ciepłą osobą. Jej profesjonalizm, wiedza, zaangażowanie i przyjazne podejście do wszystkich uczestników grupy sprawiły, że czuliśmy się bezpieczni i zadbani na każdym kroku. Nigdy bym nie przypuszczała, że ten kraj zrobi na nas takie wrażenie i będziemy chcieli wrócić. Chętnie zwiedzimy w przyszłości południe Indii. Gorąco polecamy wycieczki objazdowe z RAINBOW- kolejny raz wróciliśmy zachwyceni !

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    15

    dzikie i zmysłowe

    OLGA, WARSZAWA 07.04.2025 | Termin pobytu: marzec 2025 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymi

    Jeżeli będziecie mieli na tej wycieczce Kamila za przewodnika to traficie w dziesiątkę. Nie wiem, czy spotkałam lepszego pilota w trakcie moich licznych podróży. Jest to pean na jego cześc, ale uważam, że w pełni zasłużony. Fantastyczny zasób wiedzy, a co najważniejsze sposób jej przekazywania. Jeżeli czegoś nie wiedział, nie wstydził się spytac miejscowego pilota - (też zresztą wspaniałego - ach jakże uroczy Vicki !!!). Kamil potrafił poradzic sobie w każdej sytuacji, co w warunkach indyjskich nie jest takie proste. Zawsze pomocny, nigdy nie olewał czasami bzdurnych problemów turystów. A turyści, jak wiemy, potrafią byc up....liwi. Fantastyczny organizator zwiedzania, potrafił również tak zintegrowac 25-osobową grupę, że wszyscy bawiliśmy się wyśmienicie. Kamilu, słodkiego, miłego życia i może do zobaczenia gdzieś na trasie. Wracając do wycieczki: - termin 20.03.-03.04. trochę za późno, zaczynają się upały. Lepiej jechac dwa-trzy tygodnie wcześniej, bo noce już ciepłe, a nie jest tak gorąco - transport - nam się trafił super autokar bez problemów z klimatyzacją, co podobno jest rzadkością. Sprawny kierowca i pomocnik, który rozdawał po minimum 2 butelki wody w dzień - no cóż - Ritze to to nie są. Raz lepsze, raz gorsze. Ale wszystko, co potrzeba było. Jak czegoś brakowało, Kamil interweniował i wszystko donosili. Nie zawsze czystośc zgodnie z naszymi standardami, ale żadnych robaków nie było. Nie było, o dziwo, komarów, na które byłam przygotowana. Codziennie w hotelu butelka wody na głowę, czajnik, herbata, kawa. - jedzenie. Miłośnicy golonki i schabowych nie będą zadowoleni. Mięsa prawie nie podawali (czasami curry z kurczakiem), ale chyba nikt głodny nie chodził dzięki przepysznym chlebkom naan i różnym potrawkom. Potrawy nie były aż tak ostre. Pyszne zupy. Nikt się nie pochorował. - program fantastyczny - może czasami za dużo czasu wolnego na zakupy, ale to jest indywidualna kwestia. Chociaż na takie wycieczki nie jeździ się chyba po to, by godzinami chodzic po kramach, w których jest taki sam towar. Zabytki fantastyczne, ale to jest opisane w programie. Wrażeń nie da się opisac -ani tych wizualnych ani duchowych. Każdy odbiera to inaczej. Jest to podróż inna niż wszystkie. Na pewno trzeba miec ze sobą chusty do przykrycia, kremy z filtrem, okulary, nakrycia głowy. Najlepiej zabrac ze sobą kilka par starych skarpetek, które potem można bez żalu wyrzucic - do wielu świątyń można wejśc tylko na bosaka (a podłoże pali) lub w skarpetkach. Do pociągu trzeba koniecznie zabrac coś ciepłego, bo wieje niesamowicie i nie da się tej klimy wyłączyc. I trzeba coś poczytac przed wyjazdem, żeby było choc minimalne wyobrażenie o kulturze, religii i historii Indii.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    33

    Dzikie i Zmysłowe

    Marcin, Katowice 10.02.2020 | Tagi: 36-45 lat, z rodziną

    Wyjazd w styczniu fantastyczny. Przygotowanie biura oceniam na 6 (program, hotele, jedzenie itd.) Przewodniczka Pani Magda K. swoim profesjonalizmem, wiedzą, fachowością, przygotowaniem, uczynnością oceniam ponad przeciętnie - wybiegającą dalece ponad standardy. Przyczyniła się do tego, iż planuję kolejny wyjazd w niedalekiej przyszłości.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    36

    pochwała

    zniesmaczona 01.04.2017 | Termin pobytu: październik 2017 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    bardzo dobra

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    62

    Indie: żadne opowiadania, zdjęcia ani nagrania nie przekazują tego, co widziały oczy

    Larysa i Grzegorz, Świdnik 10.05.2024 | Termin pobytu: marzec 2024 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Indie dzikie i zmysłowe. Termin podróży 21.03.2024 – 04.04.2024. Każdą zimę zmęczeni szarymi krótkimi dniami i brakiem słońca staramy się wyjechać do jakiegoś ciepłego kraju, żeby naładować baterie. Tym razem wybór padł na Indie, decyzja o miejscu podróży zapadła bardzo szybko – prawie tydzień do wyjazdu, ale był to strzał w dziesiątkę. Kapitalna, niesamowita, przepiękna, wspaniała – są to epitety, których używamy, kiedy dzielimy się wrażeniami o tej wycieczce z naszymi przyjaciółmi i znajomymi. Mówiąc o tej podróży nie raz łapałam siebie na myśli, że żadne opowiadania, zdjęcia ani nagrania nie przekazują tego, co widziały oczy w rzeczywistości – to po prostu trzeba zobaczyć, dotknąć, powąchać, spróbować, usłyszeć. Ilość bodźców zawartych w kolorach, zapachach, dźwiękach, smakach powodowała, że po dniu zwiedzania zasypialiśmy jak niemowlęta, a rano budziliśmy w oczekiwaniu na kolejne wspaniałe miejsca i to oczekiwanie nigdy nas nie zawiodło. Indie to starożytny kraj z bogatą kulturą i dawnymi tradycjami, wieloma religiami, więc miejsc do odwiedzenia jest mnóstwo, a program pozwolił wiele z nich zobaczyć. Każdy punkt programu zachwycił nas: świątynie różnych wyznań, grobowce, imponujące fortyfikacje, pałace, obserwatorium astronomiczne. Do tej pory za najpiękniejszą budowlę na świecie uważaliśmy Sagrada Familię w Barcelonie. Jeszcze większe wrażenie zrobiło na nas Taj Mahal. Gdy dojechaliśmy tam rano, tysiąctonowe mauzoleum wyłaniało się z mgły, jakby unosiło się w powietrzu. A tak a propos, krzywe łańcuchowe Gaudiego widać jak na dłoni w architekturze świątyni w Khajuraho z 10 wieku. Dużo emocji i wrażeń dostarczyły też rzeczy związane z codziennym życiem mieszkańców: podróż pociągiem z Satny do Varanasi, rytuały nad świętą rzeką Ganges - ghat kremacyjny, ceremonia Aarti na cześć boginki Gangi, oczyszczające z grzechów kąpiele i oczywiście bazary. Na szczególną uwagę zasługuje przejazd rikszami przez ruchliwe ulice, kiedy można poczuć się jak w środku filmu akcji – wszystkie środki transportu - samochody, autobusy, ciężarówki, motocykle, skutery, rowery, riksze rowerowe i motorowe (tuk-tuki) oraz inni uczestnicy ruchu (bezpańskie psy, święte krowy, czasami słonie i oczywiście ludzie) jadą, idą, biegną, skręcają, wyprzedzają jednocześnie we wszystkich kierunkach – żadne reguły przy tym nie obowiązują, trzeba przyznać mistrzostwo świata w ruchu ulicznym miejscowym kierowcom jak również i pieszym - żadnych chodników, przejść i ścieżek nie ma. Jedzenie w hotelach na trasie dość monotonne, przeważnie wegetariańskie – duszone warzywa, ryż, makaron, wegetariańskie zupy i sosy, zamiast chleba – placki, tosty. Ze świeżych warzyw tylko ogórki i pomidory, czasem cebula, czasem sałatka z pomidorów. Na pewno jedzenie mało przypomina polski stół – brak wędlin i żółtych serów, brak pieczywa, drożdżowych bułeczek i ciast – na deser najczęściej banany, lokalne małe pączki w słodkiej zalewie, ryż na słodko, czasem lody. Takie menu ma swoją dobrą stronę – można zrzucić parę zbędnych kilogramów, ale pragnący uzupełnić poziom cukru mają możliwość kupienia lodów, ciastek, chipsów (bardzo popularny towar) w czasach postojów na przystankach lub czasie wolnym. Hotele są różne, raz gorsze raz lepsze, główny problem – to nieprzyjemny zapach wilgoci często pochodzący z klimatyzacji, po za tym w miarę czyste, żadnych insektów nie spotkaliśmy – trują je skutecznie naftaliną. Praktyczne wskazówki Na wycieczce byliśmy na przełomie marca/kwietnia, ale temperatury były już dość wysokie, więc jak najbardziej sprawdza się lekkie zwiewne ubrania, otwarte buty, okulary słoneczne i czapki na głowę. Obowiązkowa rzecz to chusta, która przyda się w wielu przypadkach: jako ochraniacz na szyję od klimatyzacji w trakcie przejazdów, nakrycie głowy przy zwiedzaniu świątyń (w Indiach obowiązuje w świątyniach wszystkich wyznań), jako filtr do nosa przy zwiedzaniu stoisk z przyprawami na bazarze i podczas safari, okrycie szyi na otwartych przestrzeniach w celu zapobiegania oparzeniom. Skarpety lub ochraniacze na nogi warto mieć przy zwiedzaniu świątyń (do świątyń wszystkich wyznań wchodzi się bez butów). W większości hoteli nie ma suszarki do włosów. Apteczka: niestety klimatyzacja w autokarze i w hotelach (a bez niej nie da się wytrzymać) bywa często przyczyną przeziębienia, więc na wszelki wypadek trzeba zaopatrzyć się w odpowiednie lekarstwa. Ze względu na inną florę bakteryjną dobrze jest mieć ze sobą leki przeciwbiegunkowe oraz przeciwzaparciowe (chociaż to ostatnie wydaje się nieoczywiste). Zakupy: turysta ma z definicji nieograniczoną ilość pieniędzy i często licytowane przez sprzedawców ceny są nawet dziesięciokrotnie wyższe niż te, za które dany towar można nabyć (dotyczy to zwłaszcza pamiątek, ale nie tylko). Z reguły sprzedawcy stosują dość agresywny marketing. Jeśli dana rzecz jest do kupienia w supermarkecie lub markecie odzieżowym (np. sieć V2), to radzimy robić zakupy właśnie tam (wizytę w markecie załatwcie z przewodnikiem). Dobre jakościowo ubrania z bawełny lokalnych firm są w bardzo korzystnych cenach. Ogólnie ludzie są życzliwi i uśmiechnięci. Czuliśmy się bezpieczni podczas całej podróży. W tłoku należy uważać na kieszonkowców, zresztą jak wszędzie indziej. Brawa dla przewodnika wycieczki i pracowników biura Rainbow w Lublinie, z którym współpracujemy już od wielu lat.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    12

    Cudowna podróż

    MARTA, WARSZAWA 29.04.2024 | Termin pobytu: kwiecień 2024 | Tagi: 36-45 lat, samemu

    Cudowny program, świetna przewodniczka, dużo wiedzy. Pyszne jedzenie. Jestem na tym programie drugi raz. Jestem bardzo zadowolona. Nic bym nie zmieniła.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    171

    Indie Dzikie i Zmysłowe - PRZYGODA ŻYCIA :) !!! 1-15.02/2018

    Jane 25.02.2018 | Termin pobytu: marzec 2018 | Tagi: 26-35 lat, z rodziną

    Na tej wycieczce mogło mnie nie być, a okazała się przygodą życia! Opinię o niej wystawiam z wielką przyjemnością, radością i wdzięcznością! Chyba nazwa tej wycieczki najtrafniej oddaje charakter tego kraju i wszystkiego, czego możemy tam doświadczyć i co możemy zobaczyć. Oczywiście jego niezwykłość, różnorodność, kolorystykę i wspaniałość znałam z prasy, książek, telewizji i... bollywoodzkich filmów czy towarzyszącej im muzyki. Jednak nic nie jest w stanie oddać tego, co ma on do zaoferowania. To po prostu trzeba przeżyć, dotknąć i zobaczyć na własne oczy. To kraj, który wciąga i fascynuje. Dla nas ma równie dużo jasnych stron, co i ciemnych, wręcz mrocznych. Mimo to daje w zamian dużo światła - takiego prawdziwego, bijącego od ludzi i miejsc, które mijasz. Jest to po prostu coś, co zostaje na zawsze.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    23

    Wspaniały urlop

    Edward, Szczecin 02.04.2024 | Termin pobytu: marzec 2024 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymi

    Wycieczkę "Indie dzikie i zmysłowe" w terminie od 07.03 do 21.03.2024 uważamy za bardzo udaną. Jedynym minusem wyjazdu był hotel w Delhi ( pierwszy nocleg ) - straszne pokoje z oknami wychodzącymi na mur i obrzydliwe, brudne łazienki. Dalej było już tylko lepiej. Program wycieczki bardzo intensywny, ale dzięki temu dużo zobaczyliśmy. Wszystkim polecamy, naprawdę warto. Ciekawe zabytki, uśmiechnięci ludzie. Przejazd pociągiem do Waranasi był niewątpliwą atrakcją, ale trzeba być przygotowanym na intensywnie działającą klimatyzację ( cieplejsze bluzy ). Super też, że przed jazdą pociągiem mogliśmy zostawić część bagaży w autobusie, aby zmieścić się w dopuszczalnych 15kg na lot. To, że wycieczka była bardzo udana, zawdzięczamy też naszemu wspaniałemu pilotowi P. Michałowi, który sprawił, iż byliśmy "zaopiekowani" w każdym momencie wycieczki. Zawsze służył pomocą bez cienia zniecierpliwienia. Do tego to doświadczony podróżnik, raczył nas więc opowieściami na temat Indii i nie tylko. W naszym rankingu pilotów poznanych przy okazji różnych wycieczek P. Michał plasuje się na 1. miejscu. Naprawdę zależało mu abyśmy byli zadowoleni z tego wyjazdu, w przyszłości chętnie byśmy wzięli udział w innej wycieczce, którą będzie pilotował. Kierunek nie jest tu nawet decydujący. To dzięki niemu nasza grupa była też bardzo zgrana i bezproblemowa przez całe 2 tygodnie. Bardzo pozytywnie wspominamy też naszego hinduskiego przewodnika wkładającego dużo serca i wysiłku, aby wszystko przebiegło gładko, co nie zawsze było proste.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Niezapomniana przygoda

    DOMINIKA LIDIA, TORUŃ 27.03.2026 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem po tej wycieczce. Organizacyjnie wszystko świetnie przemyślane, bardzo bogaty program zwiedzania, różne środki transportu (pociąg był ekstra). Wspaniałe opowieści Pani Joanny przybliżyły nam niezwykle ciekawą kulturę tego kraju i rozbudziły ciekawość na tyle, że po powrocie sama jeszcze wyszukuję informacje o Indiach, zwyczajach i religii. Przewodniczka z ogromną wiedzą, wspaniale opowiadała. Zobaczyliśmy piękne zabytki, cudowną przyrodę ale też ludzi, którzy każdego dnia zmagają się z zupełnie innymi problemami niż my. Po części oficjalnej, prawie każdego dnia, kiedy był czas na odpoczynek. Zwiedzaliśmy wtedy trochę na własną rękę, chodząc po swiątyniach znalezionych w okolicy lub po prostu po ulicach i sklepikach. To też było super doświadczeniem. Hotele jak na 3* w Indiach były całkiem w porządku. Jedzenie bardzo dobre, choć mogliby rzucić kilka owoców więcej ale głodna nigdy nie byłam, wręcz musiałam się hamować. Posiłki w Indiach są dosyć ostre, to trzeba wziąć pod uwagę decydując się na podróż. Niestety raczej odradza się jedzenie w przypadkowych miejscach z uwagi na warunki sanitarne, czasem więc ślinka cieknie ale bezpieczniej jest jeść w wyznaczonych miejscach. Ogólnie zakochaliśmy się z mężem w Indiach. Wycieczka, na którą trafiliśmy trochę przypadkiem była jedną z ciekawszych przygód za co dziękujemy organizatorom, a w szczególności Pani Asi i Narendrze, którzy się nami opiekowali. Jeśli marzycie o Indiach, to nie ma nad czym się zastanawiać. Jeśli ktoś jest niezdecydowany, radziłabym poczytać o tym kraju i kulturze przed podjęciem decyzji - po prostu trzeba być przygotowanym na czasem trudne widoki, ubogich ludzi, trudniejsze niż w innych miejscach warunki sanitarne - dla niektórych osób może być to zbyt obciążające, wtedy można wybrać np. Sri Lankę czy Wietnam. W każdym razie organizacyjnie nie ma do czego się przyczepić, wręcz brawa za logistykę i dobór pracowników. Namaste 🙏

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    28

    Dziko, zmysłowo, kolorowo, ciekawie, bezpiecznie

    JR 29.11.2018 | Termin pobytu: październik 2018 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymi

    Ciekawy plan wycieczki zrealizowany w całości. Wszystkie etapy podróży odbyły się planowo i bez spóżnień. Komfort hoteli i środków transportu wystarczający, a często bardzo dobry. Wzorowa postawa pilota, Pana Łukasza. Zawsze potrafił zrealizować program w bardzo ciekawy sposób, dbając jednocześnie o wszystkich uczestników wycieczki. A w miarę możliwości nie szczędził nam miłych niespodzianek. Brawo dla RAINBOW i Pana Łukasza!!!!!