Zastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Świetny termin wycieczki w listopadzie, już koniec pory deszczowej A jeszcze nie ma uciążliwych do zwiedzania upałów. Wycieczka bardzo interesująca, wszystkie kraje ciekawe A zwiedzanie ich od razu jeden po drugim i możliwość porównania dla ogromny walor poznawczy. Ale zdecydowanie za mało Wietnamu, za duże tempo i za dużo w autobusie. Właściwie nie ma czasu na samodzielną eksploatację miasta. Jedynie wieczory, ale zmęczenie po całym dniu i perspektywa wczesnej pobudki nie sprzyja samodzielnym wieczornym wypadom. Sama organizacja dobra, po drodze wszędzie dostępne w miarę przyzwoite toalety w niektórych miejscach płatne. Hotele przyzwoite, pokoje wygodne chociaż i tak nie ma co się do nich przyzwyczajać bo ciągle się je zmienia. Chciałoby się mieć trochę wolnego w Sajgonie i czasu na zakupy. Na nocnym bazarze można kupić tanio wiele interesujących rzeczy. Laos jest przepięknie położony A warunki życia bardzo surowe. Szkoda, że krajobrazy ogląda się praktycznie tylko z okien autobusu. Przez wioske w ktorej dcieci w ludowych strojach sprzedaja upominki dosłownie przelecielismy jak burza przy czym nie było inhormacji czy bedziemy wracac tą samą drogą A okazało się że nie. Wsumie wycieczka za krótka na te 3 kraje, zdecydowanie przydałyby się przynajmniej 2 dni wolne gdzieś na miejscu aby wrażenia sobie poukładać no i dla wytchnienia, złapanie oddechu do dalszego zwiedzania. Pilotka dobrze zorganizowana ale mało pomocna jeśli chodzi o rady co warto kupić lub samodzielnie zwiedzić.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka przerosła moje oczekiwania. Po kilku nieudanych wyprawach z Rainbow, z czystym sumieniem znów mogę polecić to biuro podróży. Sprawny transport, zarówno przelot (nawet posiłki się poprawiły) jak i transport autobusami na miejscu. Dobra pilotka, p. Magda i sympatyczni przewodnicy w każdym kraju. Sprawne tempo zwiedzania, interesujące obiekty. Wszystkie hotele na dobrym poziomie (nastąpiła jakaś zmiana w porównaniu z wcześniejszymi wyjazdami). Posiłki do przyjęcia, zawsze można w ciągu dnia kupić owoce, koktajle lub przekąski. W autokarze codziennie woda dla każdego uczestnika i wilgotne chusteczki. Dość wczesne pobudki, ok. 5:30 i kilka razy długie przejazdy, ale z przerwami na zwiedzanie lub zakupy i toaletę. Napiwki rzetelnie wykorzystane, np. na przyspieszenie przekroczenia granicy i odprawy paszportowo-wizowej.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
W Azji byłam kolejny raz, zawsze chętnie tu jadę ale pierwszy raz korzystałam z formy typowanego wyjazdu objazdowego , zorganizowanego bez dnia wypoczynku, wszystko zorganizowane było bez zarzutu, może trochę długo odbywało się wizowanie na lotnisku w Sajgonie ale jak na liczbę osób przybyłych samolotem , to trudno sie dziwić, poza tym wszelkie transfery późniejsze, kwaterowanie do poszczególnych hoteli - bardzo sprawnie, nasz pilot Karol- kompendium wiedzy o regionie, ciekawie, przystępnie z przypowiastkami, wyjazd daje możliwość dotknięcia nieco krajobrazów Wietnamu, piękna przyrody Laosu i niesamowitego Angkoru w Kambodźy- warto pobyć w przeróżnych świątyniach tych krajów od nieco ascetycznych po przypominające Bollywood - barwne ,wręcz czasem koczowate ale przez swoją różnorodność i inność wyjątkowe , wszystkie miejsca odwiedzane w czasie wyjazdu dają pewne wyobrażenie o poszczególnych krajach i ich losach, bowiem odwiedzamy także dokumentujące trudne momenty -wojny i terror, ogólnie wyjazd bardzo się nam podobał, choć szkoda, że nie było możliwości choćby 3-4 dni wypoczynku na koniec pobytu, który dopełniłby pobyt .
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka bardzo intensywna, dużo przelotów, przejazdów. Pierwszy dzień na Phu Quoc zmarnowany, można było choćby pokazać wyspę objeżdżając ją pobieżnie, lub dokładnie wyjaśnić jak i gdzie dojechać darmowym autobusem. Sama wyspa komercjalna i oblężona przez Rosjan na all inclusive, którzy faktycznie w większości okazują się Kazachami. Bardzo piękna świątynia na jeziorze w Hanoi, warto oglądać ją po zachodzie słońca. Świetny teatr lalek wodnych, tu technika poruszania kukiełkami trudna do rozpracowania. W miastach wietnamskich (de facto wciąż w komunizmie) dominuje small biznes w postaci barów z krzesełkami i stolikami wielkości jak w przedszkolu. Laos uroczy, pozbawiony jeszcze nowoczesności dominującej w Wietnamskich metropoliach, przepiękne świątynie, klimatyczni mnisi w pomarańczowych ubiorach, szkoda jednak, że tu nie było rejsu po czystym Mekongu, zamiast późniejszej przejażdżki łódką już w Wietnamie po kanale pełnym śmieci, z obawą o czystość wielokrotnie używanych wietnamskich kapeluszy. W Laosie dużo wizytujących Chińczyków, zbudowali linię kolejową o dworcach wielkości naszych portów lotniczych, gdzie check in jest bardziej detaliczny niż na lotnisku (nie wolno dezodorantów i sprayu nawet w głównym bagażu). Ankor Vat – ogromny, nie zdawałam sobie z tego sprawy – miasto 4*4 km, świątynia 1*1 km, dużo chodzenia, ale warto. Warte są uwagi detale – mniejsze precyzyjne płaskorzeźby na co dzień mało pokazywane w mediach. W zasadzie najbardziej atrakcyjne na wycieczce były trzy punkty nie ujęte w sztywnym programie: - wyprawa na wodną wioskę nad jeziorem Tonle Sap w Kambodży -wieczorna przejażdżka po Sajgonie na motorkach (z degustacją wspaniałej zupy rybnej) -nocleg w przepięknym klimatycznym home stay w delcie Mekongu z przyrządzaniem sajgonek i świetną kolacją, to była wisienka na torcie Co prawda w łazienkach bez dachu obrośniętych zielenią przelatywały jaszczurki, ale to tylko dodatkowa atrakcja. W Wietnamie i Kambodży wyczuwalny sentyment do wojen i przebytych tragedii. Mumia wodza przerażająca, straszyła mnie po nocach, a bomby amerykańskie kilkumetrowe przerażająco wielkie. Pieczone tarantule, węże i koniki polne stanowiące jedzenie za Pol Pota jedzą już chyba tylko turyści. Pilot Marek pod względem organizacyjnym świetny, tłumaczył czasem jak matołom (ze wspólnego talerza nie jemy naszą łyżką), ale musi poprawić posługiwanie się językiem polskim, nie można każdego zdania zaczynać od „ no i „ , warto też więcej opowiadać o mentalności, kulturze i rozwoju odwiedzanych krajów, znaleźć ciekawostki…
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wspaniała przygoda,niektóre hotele poniżej krytyki. Przewodnicy na 6. Warto
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Cały plan wycieczki objazdowej był precyzyjnie opracowany, cała logistyka i harmonogram starannie wykonany. Podczas tak dużej ilości miejsc zwiedzanych i tak dużej ilości transferów czy to drogą powietrzną czy lądową ani razu nie wystąpiły żadne komplikacje. Pani Asia jako Pani pilot wycieczki spisała się na medal. Posiada niesamowita wiedzę, dawała informacje na każdy możliwy temat, a także dużo podpowiadała w przeróżnych kwestiach czy to dotyczących restauracji, lokalnych produktów, a nawet atrakcji podczas czasu wolnego w ciągu dnia. Wyjazd warty każdej złotówki. Cały plan wyjazdu był w punkt pod względem intensywności zwiedzania, było sporo czynności w ciągu dnia, a mimo tego można było się nacieszyć i mieć czas na podziwianie atrakcji w danym miejscu. Świetna objazdówka zarówno dla osób starszych jak i młodych.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka spełniła moje oczekiwania. Super Pani (Ona) przewodnik. Doskonała organizator. Pani Asia była na dużą "5"
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
W sumie jednak byliśmy z żoną zadowoleni
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ogólnie wycieczka udana. Dobra organizacja. Ciekawy program, po niewielkich korektach mógłby byc jeszcze lepszy. Organizatorzy powinni zastanowic się, czy jest to odpowiedzialne, a przede wszystkim bezpieczne dla uczestników wycieczki, aby jechac w terenie górzystym autokarem prowadzonym przez JEDNEGO kierowcę z Vientiane do Luang Prabang 15 godzin (wyjazd o 7.30, przyjazd na miejsce przed 23, a od 18 jazda nocą)! Kwota 190 USD nie została rozliczona przez pilotkę, jak to bywało na innych imprezach, pomimo zwrocenia sie z odnosna prosba. Bilety wstępu są w tym rejonie świata niezbyt wygórowane, napiwki dla pilotów lokalnych, kierowców, tragarzy jak najbardziej zrozumiałe, ale podana kwota, którą uczestnicy muszą wpłacic na miejscu niezależnie od tego, na jaką imprezę jadą i jaki program realizują, może budzic - i budzi - wątpliwości co do jej pełnego wykorzystania. Na dwóch innych imprezach z Rainbow Tours pilotka przedkładała dokładny wykaz na co i ile zostało przeznaczone, a kwota niewykorzystana zwrócona uczestnikom! I jeszcze jedna uwaga co do Mui Ne - opisywanego w katalogu jako kurort turystyczny z pięknymi plażami. Według mojej wiedzy kurort to nie wieś ciągnąca się kilometrami, gdzie z jednej strony restauracyjki w garażach, a z drugiej sklepiki, wieś ogólnie niezbyt czysta i bez jakiegokolwiek charakteru. A plaże, no cóż, trzeba pojechac i samemu się przekonac, ale zdechły szczur na plaży, ogólnie brud poza plażami hotelowymi nie zachęca do przyjemnych spacerów, nie wspominając już o wodzie w morzu, która równie nie zachęca do kąpieli. Ale to już indywidualne podejście do tematu.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wietnam nie ma nic do zaoferowania tylko świątynię brud na ulicach i korupcję Laos jeszcze bardziej brudny restauracje nie mają zmywarek i o zatrucie pokarmowe bardzo łatwo Kambodża perełka i jedyna atrakcja ankiet restauracje trochę wyższy poziom i bardziej czysto Generalnie ten rejon świata nie ma nic do zaoferowania