Opinie o Fiordy, Nordkapp i Lofoty - Po Koło Podbiegunowe
Oceny szczegółowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
pobyt czerwiec 2022
Beata 05.07.2022 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymiUważam że nie ma sensu jechać do tych trzech Państw na jednej wycieczce. Dużo zmarnowanego czasu na przejazdy. Nie pojechałabym już drugi raz na tę konkretnie wycieczkę. Lubię zwiedzać a tu w zasadzie jak dla mnie mało zwiedzania. Lofoty, Fiordy przepiękne.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bez tytułu
Grazyna, Warszawa 12.07.2022 | Tagi: powyżej 65 lat, samemuWycieczka była ciekawa dla osób ciekawych świata. Dużo zwiedzanych miejsc i skrajnie mieniających się krajobrazów. Trochę monotonny przejazd przez Finlandię.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Czas wolny.
Barbara Maria, Gdansk 10.07.2022 | Tagi: powyżej 65 lat, ze znajomymiWycieczka ciekawa ale czuję niedosyt. Znowu dużo czasu wolnego. Jak bym chciała sama zwiedzać to pojechałabym indywidualnie. Coraz częściej piloci zamiast oprowadzić wycieczkę proponują czas wolny.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Norwegia północ
JAROSLAWA, Gdynia 29.08.2025 | Termin pobytu: sierpień 2025 | Tagi: 56-65 lat, samemuZbyt dużo wizyt w marnych sklepach z pamiątkami. Powinni Państwo podawać pewna informację co do tego czy będzie osoba dodatkowa w sytuacji wyjazdu w pojedynkę . Super pilotka, podaje jasne, ciekawe informacje, dobrze zna Norwegię. Dba o turystów. 👍 Wygodny autokar i super kierowca.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Piękne fiordy ale słaby pilot
Józef, Płock 13.09.2015 | Tagi: 46-55 lat, w parzeWidoki warte trudów podróży, ale uwaga na pilota.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
uwagi dla organizatora
Janusz Koncewicz 03.07.2024 | Tagi: 56-65 lat, w parzewycieczka fajna, ciekawa ale ilość godzin przebytych w autokarze w stosunku do ilości miejsc odwiedzanych jest dalece niekorzystna. Brak możliwości zobaczenia jakiegoś dużego fiordu od strony wody jak i lądu. Podpłynięcie pod lodowiec łódką, gdzie lodowiec był widoczny w niewielkim zakresie wysoko w górze był wielkim rozczarowaniem. Poza tym przewodnik pani Magda merytorycznie przygotowana, dobrze i ciekawie prowadziła wycieczkę. Przewodnik po Sztokholmie był rewelacyjny oprócz dużej wiedzy jest osobą miłą, ciepłą, potrafiącą zainteresować tematem i przekazać wiedzę.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
widoki z autokaru
Emilia 26.09.2025 | Termin pobytu: wrzesień 2025 | Tagi: 36-45 lat, samemuwycieczka dosłownie objazdowa. Max 3 dni zwiedzania poza autokarem. decydując się na nią zdawałam sobie sprawę, że będą długie dystanse, jednak dzień zaczynał się późno generalnie przed 8:00 nie wyjeżdżaliśmy, a do celu docieraliśmy koło godziny 19-20 na kolację. w ciągu dnia max 1h czasu wolnego albo i nie. Były przerwy na zdjęcia i toaletę. Wycieczka na podziwianie natury … a czuję niedosyt możliwości z nią obcowania. jadąc do Skandynawii liczyłam na dietę rybną … a generalnie był kurczak, dane rybne było jedno w formie przystawki i na statku. Pilotka Magda nastawiona na swoje potrzeby nie grupy. Natomiast grupa była super ;)
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka dla zaprawionych objazdowych wyczynowców
Adam, Pruszków 15.07.2015 | Tagi: 26-35 lat, w parzePiękna miejsca, cudowne widoki, cudowny kraj ale niestety brak czasu żeby to wszystko spokojnie obejrzeć i "pobyć" choć przez chwilę.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Fiordy, Nordkapp i Lofoty - Po Koło Podbiegunowe
Jadwiga, Lewin Brzeski 22.07.2015 | Tagi: 56-65 lat, samemuWylatywałam samolotem z Katowic, więc w niedzielę o 8 rano wylądowaliśmy w Oslo Torp! Pierwszego dnia zwiedzaliśmy Oslo (4 godziny) – było ok – wszystkie punkty zostały zrealizowane, chociaż w bardzo dużym pośpiechu (nie da się dobrze poznać Oslo w cztery godziny!). Przewodnik po Oslo super! Pierwszy nocleg w hotelu Best Western Olso Airport w Gardermoen. Pokój ładny, wi-fi bezpłatne , tylko widok z okna na mur Drugi dzień minął pod znakiem deszczu. Dojechaliśmy do Trondheim po drodze podziwiając widoki i zatrzymując się w ciekawych miejscach. Nocleg w Hotelu Quality Airportw Stjordal. Hotel ok, wi-fi bezpłatne. Trzeciego dnia zwiedzaliśmy Trondheim – pogoda była pochmurna, było chłodno i wietrznie – około 11 stopni. Potem długa podróż z kilkoma postojami. Nocleg w Mo I Rana w hotelu Scandic. Hotel ok, wi-fi bezpłatne. Czwartego dnia lodowiec – super atrakcja! Najpierw stateczkiem przez jeziorko, potem szliśmy 3 km wśród dziewiczej przyrody (grunt skalisty, zieleni jak na lekarstwo), następnie podziwialiśmy jęzor lodowca i po chwili 3-kilometrowy powrót. Wszyscy byli zachwyceni! Trzy osoby zostały przy jeziorku i nie podeszły pod lodowiec. Każdy sam decyduje. Trasa dość łatwa, a pogoda była fajna – trochę chmur, trochę słońca, temperatura 13-14 stopni. Atrakcja niesamowita, widoki wspaniałe! Potem długa podróż z postojami i przecudnymi widokami. Około 20-tej dojechaliśmy do hotelu. Hotel Tysfjord Turistsenter AS w Storjord i Tysfiord. Hotel ok, ale dostęp do internetu tylko w pobliżu recepcji; ja nie miałam tego szczęścia. No i telewizja miała tylko dwa norweskie programy, a śniadanie było najsłabsze z wszystkich. Piąty dzień Lofoty – przepiękne widoki – na szczęście pogoda nam dopisała! Słońce i 19 stopni pozwoliło nam do woli rozkoszować się tymi widokami. Niestety nie pojechaliśmy do miejscowości A i nie spaliśmy na Lofotach, tak jak jest to zapisane w programie – powiedziano nam, że droga do A jest nieprzejezdna dla autokarów, co było zwykłą nieprawdą – wieczorem spotkaliśmy Polaków z innego autokaru i oni dojechali do A bez problemu. Około 19-tej przyjechaliśmy do Harstad do Hotelu Scandic – hotel bardzo fajny, wi-fi bezpłatne. Zwykle wyjeżdżamy z hoteli 7:30, tym razem wyjazd był dopiero o 9:30, więc rano pospacerowałam sobie po Harstad – ładne portowe miasteczko, o 7 rano było 14 stopni i słońce. Szósty dzień Narvik. Zanim wyjechaliśmy do Narviku wspięliśmy się na jakieś wzgórze skąd podziwialiśmy panoramę Harstad. W Narviku byliśmy 14:30, zatrzymaliśmy się przy pomniku upamiętniającym polskich marynarzy z ORP Grom. Potem zakwaterowanie w hotelu Quality – hotel fajny, wi-fi bezpłatne. Następnie udaliśmy się do muzeum bitwy o Narvik. Potem czas wolny. Pospacerowałam sobie po Narviku, weszłam na świetny punkt widokowy – słońce, 16 stopni, super widoczność. Zaglądnęłam również do centrum handlowego, aby stwierdzić, że niczym nie różni się od naszych, no oczywiście za wyjątkiem cen, które w Norwegii są dużo wyższe niż w Polsce. Wieczorem wjazd kolejką gondolową na górę Fogernesfjellet. Niestety wieczorem pojawiła się mgła i widoczność była bardzo słaba. Siódmy dzień - rano zwiedzaliśmy cmentarz w Narviku, a potem bardzo długa podróż. Kilka przystanków na podziwianie widoków i o 20-tej w Skaidi Hotel (dwie noce w tym hotelu). Może nie taki wypasiony jak poprzednie, ale miał wszystko to, co potrzebne turyście – łazienka z podgrzewaną podłogą, TV z anglojęzycznymi kanałami i wi-fi bezpłatne (podobno miałam szczęście z tym wi-fi w pokoju, inni tego nie mieli). Temperatura w Skaidi 12 stopni i słońce! Oj ciężko się zasypia jak cały czas jest dzień! Ósmy dzień – wymarzony – zdobycie Nordkapp! 8 stopni, prawie bezwietrznie, zero deszczu, ale widoczność tylko na 100-200 metrów. To i tak bardzo dobre warunki jak na Nordkapp. Dzięki dobrej pogodzie „bird safari” również świetnie się udało! O 21-szej byliśmy w hotelu. Podobno tak dobra pogoda w północnej Norwegii nie trafia się zbyt często Dziewiąty dzień to głównie podróż – zero deszczu, białe baranki na niebie, temperatura 13 stopni. Skansen Lapończyków bardzo ciekawy! Przekroczyliśmy tego dnia granicę z Finlandią. Hotel Lapland w Rovaniemi – brak windy, a połowa grupy mieszkała na piętrze. Bardzo duże okno, jednak bez możliwości otwierania. Pod oknem jest mały lufcik, który można sobie otworzyć. Podobno jest tak z powodu komarów, jednak w czasie naszego pobytu właściwie ich nie było . W hotelu dominującą grupą byli Rosjanie. W TV był anglojęzyczny program, wi-fi płatne 5 euro za cały pobyt. 10 dzień – na prośbę uczestników grupy skróciliśmy wizytę w wiosce Świętego Mikołaja, a za to dodatkowo zwiedziliśmy fascynujące Arctic Museum. Potem bardzo długa podróż do Jyvaskyla. Hotel Scandic – bardzo fajny, wi-fi bezpłatne, programy anglojęzyczne. Dzień jedenasty – przyjazd do Helsinek i 3-godzinne zwiedzanie. Pani przewodnik taka sobie. Następnie przejazd do Turku i zakwaterowanie na promie „Silja”. Ogromna ilość ludzi weszła na ten prom. Kabiny czteroosobowe, malutkie. Wejście na prom 20:15, od razu kolacja, która kończy się o 22 (wypraszają). Kolacja dodatkowo płatana 35 euro. Wi- fi bezpłatne i podobno działa w okolicy restauracji i w okolicy recepcji – ja osobiście nie próbowałam. Śniadanie od 4:30, przypłynięcie do Sztokholmu o 5:40. Dzień dwunasty – od 6 rano zwiedzanie Sztokholmu z fajnym przewodnikiem (4 godziny). Następnie bardzo długi przejazd do hotelu Scandic Park w Sandefjord – 650 km, a nie tak jak zostało to napisane w programie – 500 km. Super hotel – warunki jak w poprzednich Scandicach. Dzień trzynasty – o 6 rano wyjazd z hotelu na lotnisko (6 minut drogi). Samolot do Katowic o 8:30.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Skandynawia - objazd
Jacek, 14.07.2025 | Termin pobytu: maj 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parzeNigdy w życiu nie kupujcie imprezy Rainbow w przedsprzedaży, ceny zmieniają się z dnia na dzień z reguły maleją. Ja dałem się naciąć na najwyższą cenę za bardzo przeciętną imprezę. Przyznaję wyszedłem na frajera z własnej winy, bo chciałem zaplanować urlop z wyprzedzeniem. Może moje doświadczenia uchronią kolejne osoby przed wywaleniem kasy w błoto. Widać, że z tym biurem nie można planować wyjazdu z wyprzedzeniem, tylko trzeba czekać, żeby nie dać się naciąć. Nastawieni są na maksymalizaję zysku, klient jest potrzebny aby słono zapłacić, ewentualnie skorzystać dodatkowo płatnych atrakcji. Co do imprezy, to spędziłem 2 tygodnie w autobusie, postoje na kilka minut, czasem udało się zrobić zdjęcie. Najwięcej czasu na atrakcjach dodatkowo płatnych. Generalnie jazda,jazda,jazda, ewentualnie jakiś bardzo przeciętny hotel, ale bez żalu, bo i tak tylko do przespania się, bo pobudka o 4 i znowu jazda.