Ameryka Środkowa to wąski pasek lądu między dwoma oceanami i wyspy rozsiane po Morzu Karaibskim. Gdzie nie spojrzysz – woda. Atlantyk z jednej strony, Pacyfik z drugiej, a pomiędzy nimi pierwotna, gęsta dżungla, wciąż skrywająca sekrety prekolumbijskich cywilizacji.
Na Kubie po ulicach Hawany jeżdżą amerykańskie chevrolety z lat pięćdziesiątych – pamiątka sprzed embarga, utrzymywana przy życiu przez mechaników, którzy potrafią zrobić wszystko z niczego. Kostaryka, będąca domem dla tysięcy gatunków ptaków i innych zwierząt, realizuje unikalną filozofię życia wyrażoną w prostych słowach: pura vida. Gwatemala skrywa miasta Majów, do których wciąż nie prowadzą utwardzone drogi. A karaibskie wyspy – Dominikana, Jamajka, Saint Lucia – oferują dokładnie to, co widać na zdjęciach: turkus, palmy, piasek, rum.
Ten region można zwiedzać na dziesiątki sposobów. Leżeć tydzień na plaży i nie robić nic. Wspiąć się na aktywny wulkan. Przepłynąć Kanałem Panamskim z jednego oceanu na drugi. Szukać leniwców i tukanów w kostarykańskiej dżungli. Albo zrobić to wszystko naraz – podczas jednych wakacji.
Dla tych, którzy potrzebują prawdziwego resetu. Dominikana, Jamajka, Saint Lucia, kubańskie Varadero – to miejsca wprost stworzone do leżenia na plaży z drinkiem w ręku, bez wyrzutów sumienia. Hotele All Inclusive załatwiają kwestie praktyczne, a turkusowa woda i białe plaże sprzyjają relaksowi. Jeśli ostatnie miesiące były zbyt intensywne i potrzebujesz miejsca, gdzie najtrudniejszą decyzją dnia jest wybór między plażą a basenem – Karaiby to miejsce dla Ciebie.
Dla poszukiwaczy przygód w wersji tropikalnej. Kostaryka ma więcej gatunków zwierząt na kilometr kwadratowy niż większość kontynentów. Leniwce zwisają z drzew przy drodze, tukany przelatują nad głową, a w parkach narodowych można natknąć się na jaguara. Nikaragua i Panama oferują wulkany, na które można się wspiąć i lasy deszczowe, przez które można się przedzierać. Ruszaj ku przygodzie!
Dla kolekcjonerów nieoczywistych doświadczeń. Ameryka Środkowa dopiero zaczyna pojawiać się na turystycznej mapie świata – i właśnie dlatego warto tu przyjechać teraz. Panama poza słynnym kanałem skrywa archipelag San Blas – wyspy zarządzane przez rdzennych Kuna, gdzie turystyka masowa po prostu nie istnieje. Belize oferuje drugą pod względem wielkości rafę koralową na świecie i piramidy Majów wciąż otoczone dżunglą. Jeśli masz już za sobą oczywiste kierunki i szukasz miejsc, które trzeba tłumaczyć znajomym po powrocie – tutaj je znajdziesz.
Rok 1900. Statek płynący z Nowego Jorku do San Francisco ma przed sobą ponad 20 tysięcy kilometrów morderczej przeprawy. Musi okrążyć całą Amerykę Południową, rzucając wyzwanie zdradliwym wodom wokół przylądka Horn, gdzie sztormy potrafią miotać potężnymi jednostkami niczym zabawkami. Taka podróż – o ile w ogóle skończy się sukcesem – trwa długie miesiące.
Rok 1914. Ta sama trasa, zupełnie nowa rzeczywistość. Jednostka pokonuje zaledwie 82 kilometry w poprzek lądu. System śluz podnosi kadłub na wysokość ośmiopiętrowego budynku, przeprawia go przez sztuczne jezioro w samym sercu dżungli i opuszcza po przeciwnej stronie. Przejście z Atlantyku na Pacyfik zajmuje teraz zaledwie kilka godzin.
Budowa Kanału Panamskiego wymagała przesunięcia gór, zalania ogromnej doliny i wzniesienia największych betonowych konstrukcji ówczesnego świata. Jakby wyzwanie inżynieryjne nie wystarczyło, budowniczowie musieli stoczyć walkę z malarią i żółtą febrą, które dziesiątkowały robotników. Bez wątpienia to jeden z największych triumfów techniki w dziejach ludzkości – do dziś każdego dnia tę wodną autostradę pokonuje około 40 statków.
Sezon suchy trwa od listopada do kwietnia i to właśnie wtedy większość turystów wybiera się na Karaiby. Deszcz pada rzadko, temperatury są przyjemne, a ryzyko huraganów jest praktycznie zerowe. Sezon deszczowy od maja do października nie oznacza jednak ciągłej ulewy, a raczej krótkie, intensywne opady po południu, po których znów wychodzi słońce. Jedyny okres, którego warto unikać, jeżeli marzy się o wypoczynku na plaży, to przedział sierpień-październik na północnych Karaibach, kiedy trwa sezon huraganowy.
Podróż z Warszawy do najpopularniejszych kierunków karaibskich – Cancún, Hawany czy Punta Cana – to około 10–11 godzin w powietrzu. Loty do Kostaryki czy Panamy są nieco dłuższe, trzeba liczyć 12–13 godzin. Różnica czasowa wynosi 6–7 godzin, więc pierwszy dzień na miejscu może wydawać się dziwnie długi, ale aklimatyzacja przychodzi szybko.
Karaibskie wyspy oraz turystyczne rejony Kostaryki, Panamy czy Belize są od lat przyzwyczajone do gości z całego świata. Infrastruktura turystyczna jest rozwinięta, hotele zadbane i odpowiednio strzeżone, a wycieczki organizowane przez doświadczonych przewodników. Wystarczy trzymać się standardowych zasad zdrowego rozsądku, które obowiązują wszędzie na świecie.
Kostaryka i Panama to jedne z najbogatszych przyrodniczo miejsc na Ziemi. Leniwce zwisają z gałęzi tuż przy ścieżce, tukany przelatują nad głową, kolorowe żaby jadowite mają wielkość paznokcia, a poranny koncert małp wyjców słychać z kilometra. W parkach narodowych można natknąć się na tapira, a szczęściarze zobaczą jaguara. Morze Karaibskie to z kolei żółwie morskie składające jaja na plażach, manty i rekiny wielorybie. To region, gdzie przyroda nie kryje się przed człowiekiem – wystarczy wyjść z hotelu i rozglądać się uważnie. Dla miłośników natury nie ma na lepszego miejsca na całym świecie!
Poznaj ją bliżej na blogu Rainbow