Opinie o Gruzja, Armenia - spod szczytów Kaukazu w doliny Armenii




Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka objazdowa z rodziną
Magdalena, 07.09.2026 | Termin pobytu: sierpień 2026 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąPrzede wszystkim pochwała dla przewodnika - Pana Piotra - najlepszy przewodnik jakiego do tej pory mieliśmy na różnych wycieczkach. Elokwentny, z ogromną wiedzą, pomocny. Rewelacja. do tego gruzińska przewodniczka Gaia - najlepsza. A teraz ocena samego wyjazdu;) Nie jest to wyjazd męczący, każdy bez problemu sobie poradzi. Co prawda 10 dni w autokarze i dwa razy pokonywanie granicy. Program dość dobrze ułożony, wystarczająco czasu na zwiedzanie, czas wolny i przerwy. Wszystko adekwatnie do atrakcji czy zabytku. Baza hotelowa...tu dwa ogromne minusy...jeden to nocleg w Kutaisi - Hotel Gora. Koszmarny hotel, śmierdzące pokoje, drzwi od łazienki nie można zamknąć. Winda dojeżdzająca na 4 piętro, a pokoje są też piętro wyżej. Okna się nie domykają. Śniadanie to totalna pomyłka - nie ma co jeść. Drugi koszmarny hotel to Tsaghahovit Hotel - jak hostel najgorszej kategorii. Mało miejsca w pokoju, łazienka śmierdzi, łóżka zużyte z lat 70tych, zasłon nie można zasłonić, okna nie można otworzyć. Do tego kolacja i śniadanie to totalne dno. Wybór nikły, a jak się skończą dania to już nikt nie dokłada. Stanowczo do wymiany oba te hotele.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kaukax
Paweł 19.08.2026 | Termin pobytu: lipiec 2026 | Tagi: 46-55 lat, w parzemoje wspomnienia to: intrygująca Armenia i zapierające dech Góry Kaukazu, tajemnicze świątynie i fantastyczne widoki, pyszne jedzenie i wino, skalne miasto i wizyty w wytwórniach koniaku. Niesamowiecie piekny był też Ogród Botaniczny w Batumi.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Naprawdę warto zobaczyć!
Elżbieta, Łódź 11.09.2015 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymiWycieczka objazdowa po Gruzji i Armenii okazała się być strzałem w dziesiątkę, jeśli chodzi o jej program - kolejność zwiedzanych miejsc (niezwykle różnorodnych klimatycznie, geograficznie i historycznie), możliwość poznania kuchni obu krajów, niezbyt wymagające tempo zwiedzania oraz świetną gruzińską obsługę - pilota (Schota)i kierowcę (Chwitia). Zachwycająca przyroda, architektura, niezwykle przyjaźni nam Gruzini (nie tylko w hotelach, ale i w codziennych sytuacjach) rekompensowały pewne uchybienia, które związane są chyba naturalnie z tego rodzaju imprezami turystycznymi. Ogólnie wycieczkę należy podsumować jako niezwykle udaną, godną polecenia i pozostawiającą wspaniałe wrażenia wzrokowe oraz smakowe na długie miesiące jesieni i zimy.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Moja Gruzińsko-Armeńska przygoda
Milena 20.07.2024 | Termin pobytu: czerwiec 2024 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymiW tym roku zdecydowałam się na kolejny wyjazd z Rainbow, tym razem padło na Gruzję i Armenię. Dwa bardzo różne kraje, bardzo zielone z pięknymi górami. W wielu miejscach miałam wrażenie, że cofnęłam się do lat 80-tych. Miało to swój klimat. Jestem zachwycona Tibilisi i Batumi, położenie hoteli w tych dwóch miastach pozwoliło na ich odkrywanie w czasie wolnym na własną rękę. W Tibilisi warto wybrać się na wzgórze Mtatsminda, piękna panorama na miasto i możliwość zobaczenia zachodu słońca. Sporo osób zdecydowało się też na pójście do łaźni. W Batumi można wybrać się do Ogrodu Botanicznego, skorzystać z bliskości Morza i promenady albo pospacerować i popodziwiać nowoczesne budynki. Przez te dwa tygodnie poznaliśmy historię tych dwóch krajów, pyszną kuchnię i kulturę. Największe wrażenie wywarła na mnie Wardzia - skalne miasto oraz Czarny Klasztor i wjazd najdłuższą kolejką górską. Na początku przygody z każdym krajem pilot wskazywał kantor aby wymienić gotówkę, w Gruzji na lari a w Armenii na dramy. Nie wszędzie można było płacić kartą. W nowych miejscach informował gdzie i co warto kupić, co jest charakterystyczne dla danego regionu. Zajadaliśmy się czurczchelami - gruzińskim deserem. Fakultety: Wieczór gruziński -nart się wybrać, sporo gruzińskiego jedzenia, wina; degustacja czaczy, muzyka i występy na żywo, można było potańczyć Łódki na jeziorze Sevan - nie odbyły się z powodu pogody. 2-dniowy wyjazd do Svaneti - piękne miejsce, góry, miasteczka ale bardzo dużo czasu spędzonego w autokarze, ok 7h w jedną stronę. Najłatwiej porozumieć się po rosyjsku, w wielu miejscach także po angielsku. To był wspaniały czas! Polecam niezdecydowanym, naprawdę warto! W tym roku zdecydowałam się na kolejny wyjazd z Rainbow, tym razem padło na Gruzję i Armenię.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Gruzja, Armenia
Maciej, Łódź 15.09.2025 | Termin pobytu: sierpień 2025 | Tagi: 56-65 lat, samemuBardzo sympatyczna objazdówka. Dowiedziałem się dużo ciekawych rzeczy; zobaczyłem wiele ciekawych miejsc. Pilot - Pan Wojciech - klasa światowa, poza zasięgiem konkurencji. Gaja i Susan, które pomagały na miejscu - także znakomite. Sofia (wyjazd do Svanetii) - jeden krok za wymienionymi wcześniej liderami (organizacyjnie nieco "nienadążająca", brak użycia tour-guidów przez co słyszana wyłącznie przez kilka osób najbliżej stojących - przy grupie 30-kilkuosobowej to problem) ale ogólnie "dawała radę". Jedzenie - to hotelowe - standard; znajdowane samodzielnie - znakomite w przystępnej cenie. Ogólnie - wspaniałe wakacje. Rainbow wysoko zawiesza sobie poprzeczkę i, jak zwykle - przeskakuje ją z zapasem.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka warta polecenia.
Maryla 03.09.2017 | Termin pobytu: wrzesień 2017 | Tagi: 56-65 lat, w parzeGruzja jest piękna, ale Armenia nas urzekła. Wycieczka świetnie zorganizowana. Trasa warta polecenia. Rainbow tours, z którym od lat z mężem podróżujemy jak zawsze niezawodny!
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Przyroda i historia w jednym
Jerzy i Sabina 14.07.2025 | Termin pobytu: czerwiec 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parzeW piątek zakończyliśmy wspaniałą wyprawę do magicznego świata pełnego cudownych krajobrazów i niesamowitych zabytków historii. Gruzini i Ormianie, odwieczni konkurenci i dumni ludzie zakochani we własnej przeszłości a jednocześnie otwarci na innych ludzi. Takich jak my. Te dwa tygodnie pozwoliły nam poznać zaledwie skromną część tych dwóch krajów. Każdy dzień pozwalał nam odkrywać cudowne miejsca. Jaskinie krasowe koło Kutaisi, fantastyczne przełęcze i szczyty Kaukazu wysokiego koło Stepansmindy, niesamowita jazda drogą wojenną i pocztówkowy kościółek Cminda Sameba to jedynie przedsmak. Dalej Mscheta ze swoją katedrą Sweti Cchoweli i futurystyczne budowle w centrum Tbilisi i degustacja zacnych koniaków firmy Sarajishvili. To kolejne doznania. A potem Armenia i kolejne cudowne miejsca jak choćby szmaragdowe jezioro Sewan z górującym nad nim klasztorem Sewanawang. Cmentarz haczkarów koło Noratusu, zapierający dech przejazd kolejką nad wąwozem Worotan do klasztoru Tatev. Dojad do rejonu pogranicza z Górnym Karabachem i Nachiczewaniem to również lekcja skomplikowanej i bolesnej historii Armenii. A wizyta w Erywaniu pod Pomnikiem Ludobójstwa Ormian to kolejne uzmysłowienie nam wszystkim jak groźna może okazać się nienawiść jednej nacji do innej. Nawet zasłonięty chmurami Ararat objawił swój ośnieżony szczyt naszym oczom. Powrót do Gruzji i kolejne wrażenia wykutego w skałach miasta Wardzia. Dalej Bordżomi ze swymi leczniczymi wodami i na koniec Batumi. Dla jednych gruziński Dubaj, dla nas chaotyczny moloch hotelowo rozrywkowy ogromnie uciążliwy swoim zgiełkiem i szkodliwy dla środowiska. Wszystko to udało się zobaczyć w dobrym tempie, bez pośpiechu i nawet bez większego zmęczenia. Na pochwałę zasługuje Pan Marcin. Chodząca encyklopedia a przy tym pełen humoru i ciętych ripost człowiek. Pani Gaja to niezwykle miła i pomocna organizatorka naszych eskapad a gruziński kierowca Pan Gocza to prawdziwy pogromca szos zapewniający nam komfort i bezpieczeństwo w drodze. Nawet codzienna zmiana hotelu i miejsca nie była aż tak uciążliwa jak mogłoby się wydawać. Dwa kraje. Wiele podobieństw, wiele różnic, wiele kontrastów. Ale przede wszystkim ogrom wrażeń. To w nas zostanie na długo.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
rekomendacja objazdu
Jerzy Zdzisław, Rzeszów 04.09.2018 | Termin pobytu: sierpień 2018 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeObjazd b dobrze pomyslany, w całości zrealizowany, b ciekawy, biorąc pod uwagę miejsca odwiedzane.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
objazd Gruzja - Armenia
KRZYSZTOF, Warszawa 11.09.2016 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeProgram bardzo dobrze zbudowany, interesujący. Pobudka wprawdzie 6.30-7, ale to normalne na objazdach. Powrót do hotelu 5-7, chyba tylko 2 razy było nieco później. Dawało to mozliwość odpoczynku po całym dniu zwiedzania. Powroty 9-10, jakie przeżyliśmy z innym biurem, były dla nas nie do zaakceptowania. Hotele bardzo dobre, czyste. Do kolacji zawsze była woda i herbata, bez dopłat. Pilot Marcin Madej bardzo kompetentny, dysponujący ogromną wiedzą zarówno historyczną, jak i o uwarunkowaniach i zwyczajach współczesnych, dbający o komfort uczestników i dobrą atmosferę. Jego gruziński partner Dima emanował spokojem i troską o obecność wszystkich uczestników - aby nikt się nie zgubił. Obaj bardzo pomocni przy różnego rodzaju zakupach. Autokar wygodny, z klimatyzacją i bardzo dobrym kierowcą - ale bez WC. Na szczęście pilot co 2 godziny (czasem częściej) robił krótki postój i wskazywał WC, przeważnie bezpłatne. Z programu wypadły niektóre pozycje, np, megality w Armenii (zamknięta droga - przebudowa), łódki na jeziorze Sewan (brak czasu - przejazd zniszczoną droga się wydłużył), wycieczka fakultatywna w góry Ajarii (brak chętnych). Pilot za to starał się pokazać dodatkowe miejsca nie ujęte w programie, za co wszyscy byli mu wdzięczni. W hotelach obsługa przenosiła bagaże z autokaru do drzwi pokojów, co było bardzo istotne - zwłaszcza dla starszych osób. Wszędzie było działające wifi - w pokojach, nie tylko przy recepcji. Wyżywienie obfite i smaczne. Sniadania zawsze w formie bufetu, obiadokolacja czasem serwowana ale w formie półmisków na stół. Nigdy dla nikogo nie zabrakło jedzenia, nawet przy kilku dokładkach. Na mieście bez problemu można sie porozumieć po rosyjsku, z młodymi ludźmi również po angielsku.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wehikuł czasu
Karolina, Żary 14.02.2026 | Termin pobytu: sierpień 2025 | Tagi: 26-35 lat, samemuWycieczka bardzo ciekawa, zwiedzanie miast, obiektów sakralnych, muzeów połączone z pięknymi widokami natury. Wyjazd uważam za bardzo udany. Żałuję jednak, że bardzo mało poruszaliśmy się pieszo, w plan wycieczki można by wpleść jeden dzień trekkingu. Duży minus za wyżywienie - często na śniadaniu nie było żadnych warzyw, choćby pomidora. W trakcie objazdu przewodnik zabierał nas na lunch do fast foodów, zamiast do lokalnych restauracji, co pozwoliłoby lepiej poznać smaki obu państw. Nie polecam wycieczki do Svanetii. Piękne widoki, mało spaceru, głównie siedzenie w autokarze.



