Opinie o Gruzja, Armenia - spod szczytów Kaukazu w doliny Armenii

5.3/6
(99 opublikowanych opinii)
Powyższa ocena stanowi średnią arytmetyczną ocen z opublikowanych opinii.
Zobacz szczegóły

Oceny szczegółowe

Intensywność programu
4.5
Pilot
5.4
Program wycieczki
5.5
Transport
5.3
Wyżywienie
5.1
Zakwaterowanie
4.9
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Gruzja, Armenia

    Maciej, Łódź 15.09.2025 | Termin pobytu: sierpień 2025 | Tagi: 56-65 lat, samemu

    Bardzo sympatyczna objazdówka. Dowiedziałem się dużo ciekawych rzeczy; zobaczyłem wiele ciekawych miejsc. Pilot - Pan Wojciech - klasa światowa, poza zasięgiem konkurencji. Gaja i Susan, które pomagały na miejscu - także znakomite. Sofia (wyjazd do Svanetii) - jeden krok za wymienionymi wcześniej liderami (organizacyjnie nieco "nienadążająca", brak użycia tour-guidów przez co słyszana wyłącznie przez kilka osób najbliżej stojących - przy grupie 30-kilkuosobowej to problem) ale ogólnie "dawała radę". Jedzenie - to hotelowe - standard; znajdowane samodzielnie - znakomite w przystępnej cenie. Ogólnie - wspaniałe wakacje. Rainbow wysoko zawiesza sobie poprzeczkę i, jak zwykle - przeskakuje ją z zapasem.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    63

    Wycieczka warta polecenia.

    Maryla 03.09.2017 | Termin pobytu: wrzesień 2017 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Gruzja jest piękna, ale Armenia nas urzekła. Wycieczka świetnie zorganizowana. Trasa warta polecenia. Rainbow tours, z którym od lat z mężem podróżujemy jak zawsze niezawodny!

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    3

    Przyroda i historia w jednym

    Jerzy i Sabina 14.07.2025 | Termin pobytu: czerwiec 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    W piątek zakończyliśmy wspaniałą wyprawę do magicznego świata pełnego cudownych krajobrazów i niesamowitych zabytków historii. Gruzini i Ormianie, odwieczni konkurenci i dumni ludzie zakochani we własnej przeszłości a jednocześnie otwarci na innych ludzi. Takich jak my. Te dwa tygodnie pozwoliły nam poznać zaledwie skromną część tych dwóch krajów. Każdy dzień pozwalał nam odkrywać cudowne miejsca. Jaskinie krasowe koło Kutaisi, fantastyczne przełęcze i szczyty Kaukazu wysokiego koło Stepansmindy, niesamowita jazda drogą wojenną i pocztówkowy kościółek Cminda Sameba to jedynie przedsmak. Dalej Mscheta ze swoją katedrą Sweti Cchoweli i futurystyczne budowle w centrum Tbilisi i degustacja zacnych koniaków firmy Sarajishvili. To kolejne doznania. A potem Armenia i kolejne cudowne miejsca jak choćby szmaragdowe jezioro Sewan z górującym nad nim klasztorem Sewanawang. Cmentarz haczkarów koło Noratusu, zapierający dech przejazd kolejką nad wąwozem Worotan do klasztoru Tatev. Dojad do rejonu pogranicza z Górnym Karabachem i Nachiczewaniem to również lekcja skomplikowanej i bolesnej historii Armenii. A wizyta w Erywaniu pod Pomnikiem Ludobójstwa Ormian to kolejne uzmysłowienie nam wszystkim jak groźna może okazać się nienawiść jednej nacji do innej. Nawet zasłonięty chmurami Ararat objawił swój ośnieżony szczyt naszym oczom. Powrót do Gruzji i kolejne wrażenia wykutego w skałach miasta Wardzia. Dalej Bordżomi ze swymi leczniczymi wodami i na koniec Batumi. Dla jednych gruziński Dubaj, dla nas chaotyczny moloch hotelowo rozrywkowy ogromnie uciążliwy swoim zgiełkiem i szkodliwy dla środowiska. Wszystko to udało się zobaczyć w dobrym tempie, bez pośpiechu i nawet bez większego zmęczenia. Na pochwałę zasługuje Pan Marcin. Chodząca encyklopedia a przy tym pełen humoru i ciętych ripost człowiek. Pani Gaja to niezwykle miła i pomocna organizatorka naszych eskapad a gruziński kierowca Pan Gocza to prawdziwy pogromca szos zapewniający nam komfort i bezpieczeństwo w drodze. Nawet codzienna zmiana hotelu i miejsca nie była aż tak uciążliwa jak mogłoby się wydawać. Dwa kraje. Wiele podobieństw, wiele różnic, wiele kontrastów. Ale przede wszystkim ogrom wrażeń. To w nas zostanie na długo.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    9

    rekomendacja objazdu

    Jerzy Zdzisław, Rzeszów 04.09.2018 | Termin pobytu: sierpień 2018 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Objazd b dobrze pomyslany, w całości zrealizowany, b ciekawy, biorąc pod uwagę miejsca odwiedzane.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    97

    objazd Gruzja - Armenia

    KRZYSZTOF, Warszawa 11.09.2016 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Program bardzo dobrze zbudowany, interesujący. Pobudka wprawdzie 6.30-7, ale to normalne na objazdach. Powrót do hotelu 5-7, chyba tylko 2 razy było nieco później. Dawało to mozliwość odpoczynku po całym dniu zwiedzania. Powroty 9-10, jakie przeżyliśmy z innym biurem, były dla nas nie do zaakceptowania. Hotele bardzo dobre, czyste. Do kolacji zawsze była woda i herbata, bez dopłat. Pilot Marcin Madej bardzo kompetentny, dysponujący ogromną wiedzą zarówno historyczną, jak i o uwarunkowaniach i zwyczajach współczesnych, dbający o komfort uczestników i dobrą atmosferę. Jego gruziński partner Dima emanował spokojem i troską o obecność wszystkich uczestników - aby nikt się nie zgubił. Obaj bardzo pomocni przy różnego rodzaju zakupach. Autokar wygodny, z klimatyzacją i bardzo dobrym kierowcą - ale bez WC. Na szczęście pilot co 2 godziny (czasem częściej) robił krótki postój i wskazywał WC, przeważnie bezpłatne. Z programu wypadły niektóre pozycje, np, megality w Armenii (zamknięta droga - przebudowa), łódki na jeziorze Sewan (brak czasu - przejazd zniszczoną droga się wydłużył), wycieczka fakultatywna w góry Ajarii (brak chętnych). Pilot za to starał się pokazać dodatkowe miejsca nie ujęte w programie, za co wszyscy byli mu wdzięczni. W hotelach obsługa przenosiła bagaże z autokaru do drzwi pokojów, co było bardzo istotne - zwłaszcza dla starszych osób. Wszędzie było działające wifi - w pokojach, nie tylko przy recepcji. Wyżywienie obfite i smaczne. Sniadania zawsze w formie bufetu, obiadokolacja czasem serwowana ale w formie półmisków na stół. Nigdy dla nikogo nie zabrakło jedzenia, nawet przy kilku dokładkach. Na mieście bez problemu można sie porozumieć po rosyjsku, z młodymi ludźmi również po angielsku.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Wehikuł czasu

    Karolina, Żary 14.02.2026 | Termin pobytu: sierpień 2025 | Tagi: 26-35 lat, samemu

    Wycieczka bardzo ciekawa, zwiedzanie miast, obiektów sakralnych, muzeów połączone z pięknymi widokami natury. Wyjazd uważam za bardzo udany. Żałuję jednak, że bardzo mało poruszaliśmy się pieszo, w plan wycieczki można by wpleść jeden dzień trekkingu. Duży minus za wyżywienie - często na śniadaniu nie było żadnych warzyw, choćby pomidora. W trakcie objazdu przewodnik zabierał nas na lunch do fast foodów, zamiast do lokalnych restauracji, co pozwoliłoby lepiej poznać smaki obu państw. Nie polecam wycieczki do Svanetii. Piękne widoki, mało spaceru, głównie siedzenie w autokarze.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    13

    Krzysztof 10.10.2016 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Wspaniała wycieczka. Zachęcamy wszystkich ,którzy jeszcze się wachają.Piękne góry ,krajobrazy ,kultura ,ludzle i wszystko. Fantastyczny wieczór gruziński.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    20

    Kaukaz Zdobyty

    Tomasz, ŁÓDŹ 13.07.2019 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Dla spragnionych świata kolejna wyprawa zapewniająca niezapomniane wrażenia i pozostawiające trwały ślad w pamięci.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    7

    Piękny Kaukaz

    Kasia 17.10.2019 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Wycieczka bardzo udana. Gruzja i Armenia pięknie położone. Dużo zwiedzania świątyń, wolałabym więcej przyrody. Kaukaz przepiękny, widoki zapierające oddech. Gruziński pilot bardzo sympatyczny i pomocny. Grupa bardzo zgrana i sympatyczna. Wycieczka godna polecenia.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    BEZKRES KAUKAZU

    Monika, 04.08.2025 | Termin pobytu: lipiec 2025 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Bezkres Kaukazu, jego zróżnicowane piękno w postaci malowniczych wzgórz, mrocznych dolin, formacji skalnych, falujących stepów, ośnieżonych szczytów jest w tej wycieczce urzekający. Oraz fakt, iż w górach owych historia krzyżuje się z różnymi cywilizacjami, mitologią oraz legendami. Natomiast sama Gruzja nami nie sponiewierała. Być może wymagania były zbyt duże, ale też gruzińska gościnność, bezinteresowność oraz szczerość okazały się li tylko marketingowym sloganem. Mam wrażenie, że dzięki tej właśnie legendzie kraj przyciąga niezliczoną rzeszę turystów, którzy na żywo mogą poczuć to samo, co my - może to być, skąd inąd urzekający, widok krów i koni chodzących po małych miasteczkach i wsiach, zachwyt nad niezliczoną ilością klasztorów i misternie rzeźbionymi chaczkari, bezcenny kontakt z przyjaznymi czworonogami , smak podobno najlepszego (bo najstarszego) wina na świecie  czy też zjedzenie, tudzież wyssanie, rekordowej ilości chinkali. Pozamiatane nie było. A co było? Wszechobecne stragany budowane z kartonów, kawałków blach, plandek i folii przy jakichkolwiek turystycznych trasach, tandetne pamiątki i pseudo-rzemieślnicze wyroby w myśl hasła "co mam, to sprzedam". Jest w tym gruzińskim przekazie i realnym obrazie pewna niespójność, która uwiera i rozczarowuje. O dziwo Armenia w tej nierównej walce o turystę zdaje się bronić naturalnością, autentycznością i serdecznością. Pod względem organizacyjnym zarówno Rainbow jaki i jego reprezentant ( a nasz pilot) - Marcin stanęli na wysokości zadania. Było ciekawie, chwilami zabawnie, a na pewno pouczająco. Jedyne do czego mam zastrzeżenia, to standard niektórych hoteli. Nocowaliśmy zawsze w turystycznych miejscach, które dysponują odpowiednim zapleczem hotelowym, więc kwestia wyboru hotelu, w którym będzie klimatyzacja (przy 35-stopniowym upale) lub po prostu ciepła woda jest dosyć istotna.