Opinie o Po drugiej stronie Ziemi

5.2/6
(98 opinii)
Intensywność programu
4.9
Pilot
5.5
Program wycieczki
5.3
Transport
4.9
Wyżywienie
4.0
Zakwaterowanie
4.8
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    41

    Bajeczne upside down:)

    Magda i Waldek 07.05.2017 | Termin pobytu: marzec 2017 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Wycieczka spełniła nasze oczekiwania pod każdym względem. Polecamy każdemu, kto lubi kontakt z przyrodą i ciekawymi zjawiskami, których po drugiej stronie ziemi nie brakowało. Codziennie mnóstwo wrażeń, niesamowity klimat Australii i Nowej Zelandii, przyjaźni mieszkańcy, interesująca kultura rdzennej ludności, egzotyka na każdym kroku. Ale największym atutem wycieczki był niewątpliwie nasz super pilot Andrzej Strauss!! Każdy, kto trafi na wycieczkę prowadzoną przez Andrzeja jest szczęściarzem:)). Ogromna wiedza, super kontakt z ludźmi, dyspozycyjność, uśmiech i poczucie humoru oraz życzliwość i pomocna dloń, to tylko kilka cech Andrzeja, które spowodowały, że czuliśmy się wszędzie bezpiecznie, a wycieczka nabrała znamion niesamowitej przygody. To prawdziwy wulkan energii, który wszystkich nas pilnował na każdym kroku i był w kilku miejscach jednocześnie:)). Wspominamy czas spędzony na Antypodach jako jeden z najlepszych wyjazdów w naszym życiu i zachęcamy niezdecydowanych do "zaliczenia" tej atrakcji. Zachętą powinien być także fakt, iż niezmiernie trudno jest nam powiedzieć, co się podobało najbardziej, bo praktycznie wszystko było niezapomniane, nowe, niezwykłe i pozostawiło w nas wspomnienia na zawsze. Australia, to zupełnie inny świat - uśmiechnięci ludzie, rozczulające kangury i misie koala, cudowna przyroda, skrajne klimaty, od pustynnego upału na Uluru, poprzez wilgotne tropiki Rafy Koralowej aż do przyjemnej pogody i spokojnych klimatów południa. Nowa Zelandia, to przecudowna i wszechobecna zieleń, wszędzie krajobrazy jak z filmów, o czym przekonaliśmy się w Hobbitonie, Mordorze czy na plaży Piha. Polecamy! Magda i Waldek

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    171

    Antypody - świetna wycieczka

    W parze 11.01.2018 | Termin pobytu: styczeń 2018 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Świetna wycieczka, moim zdaniem naprawdę warto polecieć i zobaczyć inna kulturę i ludzi otwartych i życzliwych, kapitalny pilot.Faktycznie po Dubaju w którym wszystko jest "naj", bo największe, najnowsze, najdroższe, nowoczesna architektura nie robi wrażenia. Jeszcze 40 lat temu pasły się tam kozy a teraz, szkło i metal, w supermarketach są trasy narciarskie, lodowisko czy olbrzymie akwarium z możliwością nurkowania. Niesamowity Burj Khalifa, tańczące fontanny, wyspa w kształcie palmy to wszystko robi wrażenie. Szkoda że nam nie udało się wjechać na Burj Khalifa. Australia czaruje natomiast swoją historią, czasami dość niechlubną w aspekcie Aborygenów oraz przyrodą. Może i Opera i Harbor bridge na pierwszy rzut oka w porównaniu z Dubajem to takie "nic" ale jak posłucha się historii to człowiek zmienia zdanie. Zwiedzanie Sydney co prawda trochę męczące ale warto wytrwać do końca żeby zobaczyć to miasto nocą, jest piękne. Park olimpijski robi spore wrażenie. Niestety w Blue Mountains mieliśmy chmury i nie mogliśmy zobaczyć masywu górskiego 3 sióstr, ale za to wizyta w parku ze zwierzaczkami nam to wynagrodziła. Wrażenie zrobiła też wycieczka do Morisset gdzie mogliśmy spotkać się oko w oko z kangurami szarymi w ich naturalnym środowisku, pogłaskać je.Ayers Rock i park Kata Tjuta, to już całkiem odmiany klimat niż Sydney, serce Australii, czerwona ziemia, gorąco i sucho oraz przepiękne formacje skalne. Biuro zorganizowało nam fajny poczęstunek z przekąskami i winem przy zachodzie słońca w parku.W Cainrs mieliśmy możliwość nurkowania. Wszystko jak zwykle świetnie zorganizowane, pełen profesjonalizm i obsługa nurkowa. niestety rafa obumiera i myślę że to jest ostatnia możliwość obejrzenia jej. Mimo iż rafa w Egipcie jest dużo mniejsza, jednak jest bardziej kolorowa. ale być tam i nie skorzystać to grzech! Samo Cainrs jest cudnym miejscem, klimatycznym, ciepłym, kolorowym, opanowanym przez nietoperze co ma swój urok. Wizyta w lesie deszczowym w Curandzie wynagrodziła nam chmury i zamglone 3 siostry, mogliśmy poznać kulturę aborygeńską, porzucać bumerangiem, zobaczyć pokaz rozpalania ognia czy na deser w zoo wziąć na ręce koalę. :-)Nowa Zelandia to inny klimat niż Australia. Pełne czynnych stożków wulkanicznych i gorących źródeł jak Rotorua. Krajobraz momentami wręcz jest nieziemski. Warto skorzystać z dodatkowych atrakcji jak rafting. Świetna przygoda, zorganizowana naprawdę profesjonalnie i bezpiecznie. Myśmy mieli zabawę po pachy. Byliśmy sceptycznie nastawieni do wieczoru maoryskiego. Raczej do tej pory żaden wieczór lokalny nas nie urzekł, ale ten to jednak co innego, warto zobaczyć chociażby ze względu na ich tatuaże, taniec, i miny bojowe.Dla miłośników Władcy Pierścienia oczywiście Hobbiton, co tu dużo pisać, jest to atrakcja sama w sobie, a jeszcze smaczku dodaje pyszne śniadanie w karczmie pod zielonym smokiem oraz smaczki i anegdoty na temat powstawania tego miejsca które opowiadał nam pilot.Na koniec czarna plaża Piha oraz kolonia głuptaków. Jedynie brakuje jednego no może dwóch dnia na odpoczynek i lenistwo na plaży, ale może to i dobrze bo mając lekki niedosyt mimo ogromu wrażeń, kiedyś jeszcze tam wrócimy.:-)Oczywiście muszę jeszcze dodać że trafiliśmy na super grupę, która bardzo szybko się zintegrowała i z ogromną ciekawością, uśmiechem na ustach zwiedzała wszystko. Bardzo, bardzo Wam wszystkim dziękuję za wspaniałe chwile i wspomnienia (30 październik do 17 listopad).

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    7

    Odległe marzenia ale do spełnienia.

    Małgorzata i Marian , Gdańsk 09.05.2025 | Termin pobytu: kwiecień 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Wycieczka z ogromnymi odległościami od przebycia. Na szczęście wszystkie przeloty jak i przejazdy autokarowe odbywały się bez opóźnień. Jedynym mankamentem przelotów samolotowych było częste usadzanie daleko od siebie, czasem kilka rzędów osób, które podróżowały razem. Każdy dzień był dobrze zaplanowany, bez przeładowania i konieczności pośpiechu. Gdzie było to możliwe był czas przeznaczony na własną aktywność, którą każdy członek grupy mógł wykorzystać na własny sposób jak np: dalsze zwiedzanie okolicy, zakupy, filmowanie, plaża lub relaksująca posiadówka w kafejce. W większości miejsc w obu krajach, a zwłaszcza objektach typowo turystycznych jest obrót bezgotówkowy co eliminuje konieczność wożenia dużej ilości gotówki / inaczej niż jest napisane w informatorze/. Autokary podwoziły jak najbliżej zwiedzanych miejsc, co zwłaszcza w Nowej Zelandii skutecznie eliminowało konieczność forsownych podejść i było znacznym ułatwieniem dla starszych uczestników. Hotele: we wszystkich odpowiedni standard. Dobrze , że w niektórych można było zrobić pranie co przy 3 tygodniowym wyjeździe ma znaczenie. Śniadania we wszystkich hotelach w stylu "english breakfast" to znaczy boczek, jajecznica , kiełbaski, fasolka czasem bez możliwości innego wyboru. Po trzech tygodniach staje się to monotonne. Dużym ułatwieniem było przygotowanie kluczy do pokoi przed przybyciem grupy co skutecznie eliminowało czas oczekiwania na przydział pokoju w recepcji hotelu. Pilot JAREK - piszę dużymi literami bo się należy. Nawiązał kontakt ze wszystkimi uczestnikami . Z niczego nie robił problemów a pojawiające się kłopoty skutecznie rozwiązywał. Wprowadzał wczasową atmosferę to znaczy," spokojnie mamy czas , zdążymy". Dostosowywał tempo marszu do możliwości uczestników. Wykazywał dużą znajomość zwiedzanych miejsc, zawsze zorientowany co do kierunku przemieszczania się. Kontrolował prognozę pogody i starał się modyfikowąć i dostosować odpowiednio plan dnia często kończąc go dodatkowym bonusem wartym zobaczenia jeśli akurat był gdzieś w naszym zasięgu i to wszystko bez stresowo .Wycieczka z udziałem Jarka jako pilotem znacznie zyskuje . Wycieczka jako całość spełniła oczekiwania i warta jest polecenia.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    21

    Pięknie spędzony czas

    Jola 20.02.2019 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymi

    Super wycieczka. Grupa sympatycznych ludzi prowadzona przez niesamowitego pilota Andrzeja Straussa. Urzekła nas Australia ale Nowa Zelandia powaliła na kolana. Piękna, zielona i pełna niespodziewanych zjawisk. Polecamy wycieczkę każdemu kto lubi naturę, szczególnie tak niezwykłą.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    7

    Australia Nowa Zelandia - Po drugiej stronie Ziemi

    Halina, Plock 04.12.2015 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    2-20.11.2015 H.G. z Plocka - cudowne chwile podczas bardzo. udanego wyjazdu z p.Andrzejen najlepszym z najlepszych pilotow, który w sposób bardzo profesjonalny przeprowadzil grupe dbając o bezpieczeństwo i max.przekazanie .wiadomości oraz wykorzystanie czasu na zwiedzanie przepięknych zakatkow Swiata.Liczymy na dalsza wspolprace z Waszym Biurem oraz z p. Andrzejem.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    62

    Super, wycieczka zaplanowana i realizowana profesjonalnie, zgodnie z programem. Bardzo ciekawa.

    Wojtek 06.02.2015 | Tagi: 46-55 lat, samemu

    Wspominam ją do dziś i często przeglądam zdjęcia. Radzę zabrać z sobą kamerę i dwa dobre aparaty fotograficzne, jeden do filmów pod woda (wielka rafa koralowa):) - moim zdaniem najciekawszy punkt wycieczki, ale było ich wiele.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Antypody: pięknie i bezpiecznie

    Katarzyna i Andrzej, Kalisz 14.03.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Super wycieczka. Duża w tym zasługa pilota Andiego (pozdrawiamy). Bardzo kompetentny, doświadczony, z dużym poczuciem humoru, ale i odpowiedzialności, z ogromną wiedzą, z chęcią pokazania nam jak najwięcej, również z miejscami poza programem wycieczki. Z dużym wyczuciem przeprowadził nas przez meandry lotnisk, tajniki atrakcji ZEA, Australii i Nowej Zelandii, jak i powrotu do Polski przez USA, gdy lotnisko w Dubaju było zamknięte. Wielkie dzięki dla Biura RAINBOW TOURS, koordynatora i włąśnie pilota, że tak bezproblemowo z małym poślizgiem wróciliśmy do Polski. Dużo zobaczyliśmy: najpierw to co najciekawsze w Dubaju, następnie Sydney, Brisbane, Cairns, Uluru w Australii, a potem Nowa Zelandia, z jej zielonymi wzgórzami, wulkanicznymi szczytami, gejzerami i wiecznie zielonymi lasami, w których ma się wrażenie, że zaraz pojawi się jakiś dinozaur, . Każde miejsce inne, ciekawe i warte zobaczenia. Dla nas wisienką na torcie był pobyt przy Uluru. Oglądanie tej skały podczas zachodu słońca, przy lampce szampana zorganizowanego przez pilota Andiego, w dobrym towarzystwie, to naprawdę emocjonalna uczta. Nawet duża grupa Chinczyków, bardzo obecnych w tym czasie w Australii tego nie zmąciła. Sydney ze swoją operą, rafa koralowa, zwierzęta Australii z Koalą na czele również będziemy długo wspominać. Nowa Zelandia to również bardzo ciekawy kraj, inny niż Australia, żyjąca swoim rytmem, dopasowanym do przyrody i z dużym luzem i uśmiechem. Oba kraje bardzo nam przyjazne cenowo, gdzie bez problemów można płacić kartą (są miejsca, że tylko kartą), z dobrą kuchnią (steki, kuchnie azjatyckie, ale MacDonaldy, KFC i inne). Dobre hotele ze śniadaniami w stylu angielskim i w większości dobrymi, autokary też ok, nie narzekaliśmy, Owszem jest dużo przelotów, ale dzięki pilotowi, doświadczeniu grupy przebiegały bez problemów. Oczywiście nie obyło się bez rekordów-5 szt zabranych grupie nożyczek przez ochronę lotniska. Wycieczkę pozwoli zapamiętać duża możliwość nabycia wielu pamiątek za fajne pieniądze. Warto skorzystać z wycieczek fakultatywnych. Każda wzbogaciła naszą wiedzę, dużo widzieliśmy i przeżyliśmy. Wycieczka owszem droga, ale warto. Będzie wielką "ozdobą" we wspomnieniach z dotychczasowych przygód. Pozdrawiamy pilota Andiego, koleżeństwo, no i... Karusię. A świeżo zaręczonym życzymy tylko fajnych chwil i wspaniałych przygód w podróżach. Andrzej i Kasia

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    4

    Po drugiej stronie ziemi

    Bożena, Zawiercie 21.05.2018 | Termin pobytu: marzec 2018 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Byłam z tym biurem kolejny raz na objazdówce i wybiorę się kolejny raz.Polecam

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Wycieczka marzeń

    Mariola Anna, Chrzanów 07.04.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Ta wyprawa była najbardziej odległą podróżą. Australia zachwyciła nas fauną i florą ,szczególnie koale ,zielona wyspa i Uluru. Rafa koralowa nie spełniła naszych oczekiwań, bo jest zniszczona. W Nowej Zelandii piękne turkusowe jeziora, Rotorua z gejzerami ,warto zobaczyć Hobbiton, poznać kulturę Maorysów. Mieliśmy super przewodnika Andrzeja Straussa. Nasza grupa była bardzo sympatyczna ,to byli ludzie którzy wiedzieli po co przyjechali. Mina zrzedła nam na koniec, kiedy nie mogliśmy o czasie wylecieć z Nowej Zelandii z powodu zamknięcia Dubaju. Biuro stanęło na wysokości zadania i zapewniło nam opiekę Przewodnika w skomplikowanych przelotach do Polski przez Honolulu i Los Angeles. Mieliśmy zapewniony hotel i jeszcze przez 3 dni dodatkowo mogliśmy zwiedzać sobie Auckland . Bezpiecznie wróciliśmy do domu za co bardzo Pilotowi i Panu Jerzemu Koordynatorowi . Polecamy bardzo tą wycieczkę.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    31

    Ewa i Jacek

    Ewa Końska 21.04.2016 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Bardzo udana impreza, świetny przewodnik Andrzej ., który zorganizował nam wiele dodatkowych atrakcji wykraczających poza program wycieczki. Zawsze chcielibyśmy latać z Panem Andrzejem! Jedyne co, to proponowalibysmy skrocenie Fidżi, a dorzucenie pólnocnej wyspy lub Australii. Trochę za dlugi postroj na powrocie w Hong Kongu. Musimy także bardzo pochwalic kierowce - przewodnika z Nowej Zelandii.