Opinie o Polinezja Atlantyku

5.3/6
(331 opinii)
Intensywność programu
4.1
Pilot
5.3
Program wycieczki
5.3
Transport
4.8
Wyżywienie
5.1
Zakwaterowanie
5.0
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    4

    Polinezja Atlantyku grudzień 2023

    Teresa, 30.12.2023 | Termin pobytu: grudzień 2023 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Podróż życia. Przeżyliśmy wspaniałe chwile w strefie podzwrotnikowej z bogatą florą i fauną. Nasza pilotka Monika była empatyczna a zarazem profesjonalna. Na wyspie Gwinei Bijagos ugoścł nas Bob i Sabina świeżo złowionymi codziennie rybami, pysznośći doskonale przygotowane i podane. Towarzyszom podróży też dziękujemy. Cała grupa była zgrana. Pozdrowienia dla wszystkich, których poznaliśmy podczas podróży. Teresa i Adam

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    23

    Podsumowanie wycieczki: Gwinea Bissau, Senegal, Gambia - Polinezja Atlantyku

    Dariusz, Bełchatów 30.01.2016 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    16

    W nieznane ale nie ekstremalnie

    Katarzyna, Warszawa 12.03.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    "Polinezja Atlantyku" to idealna wycieczka dla osób które chcą odwiedzić jedną z tych części świata do której w dalszym ciągu dociera niewielka garstka turystów, ale jednocześnie nie są gotowe na ekstremalną wyprawę. Celem podróży jest Gwinea Bissau, która niepodległość odzyskała dopiero w 1984 r., a dokładniej archipelag 80 wysp Bijagos, zwanych Polinezją Atlantyku. Wyjazd rozpoczyna się 7-godzinnym lotem czarterowym do stolicy Gambii. Pierwszą noc spędziliśmy w Hotelu FIFA, o którym chodzą plotki, że jest najgorszy z dostępnych. Moim zdaniem wcale nie jest taki najgorszy – fakt, lata świetności ma za sobą, ale na jedną noc jest absolutnie wystarczający. Podane w nim posiłki były dobre i sycące – a to było najważniejsze po długiej podróży. Moja grupa realizowała program w wersji odwróconej, więc kolejne 3 noclegi spędziliśmy się w jednym hotelu na wyspach Bijagos, a kolejne 3 w hotelu w Cap Skiring w Senegalu. Jest to ogromny plus, gdyż nie ma gonitwy z codziennym pakowaniem i rozpakowywaniem bagażu. Transfer łodzią na wyspy wymagał zostawienia części bagażu w Bisssau – w przypadku podróżowania w parach, możliwe było przepakowanie się do jednej walizki na te 3 dni. Pobyt na wyspach Bijagos i potem w Cap Skiring był bardzo przyjemny, a realizowany program nie był intensywny – odwiedzaliśmy lokalne wioski i poznawaliśmy miejscowe zwyczaje. Przekonana przez innych uczestników zdecydowałam się dołączyć do dodatkowej wycieczki na łowienie ryb na Bijagos. Nasza czteroosobowa drużyna wędkarska złowiła w sumie 3 ryby, z czego dwie miały po 10 kg i 15 kg. Reszta współtowarzyszy wyprawy była pod wrażeniem, tym bardziej, że troje z nas pierwszy raz trzymało wędkę w ręku. To była niesamowita przygoda, a przyrządzona na kolację ryba którą sami złowiliśmy smakowała najlepiej na świecie. W Gwinei Bissau warto zaopatrzyć się w orzechy nerkowca, jeśli ktoś jest amatorem. Kawoszom polecam szukanie w sklepikach Cafe Tuba – lokalnej kawy z przyprawami, która jest wspaniała. Tą którą przywiozłam, przygotowana w zwykłym ekspresie ciśnieniowym, delikatnie posłodzona – smakuje dokładnie tak jak kupowana w centrum Cap Skiring od lokalnego sprzedawcy. Warto również zainteresować się afrykańskimi tkaninami, które charakteryzują się fantastycznymi wzorami i kolorami. Nie polecam jednak szycia na miejscu – lepiej albo kupić gotowy produkt, albo przywieźć materiał i skorzystać z usług krawcowej w kraju. Afrykańska dbałość o szczegóły odbiega od naszych europejskich oczekiwań. Polecam wyjazd, szczególnie z pilotką Anią, która wszystkich zaraziła charyzmą i miłością go Afryki. Plusy: - działająca klimatyzacja w busie, - niezwykle charyzmatyczna pilotka Ania Minusy: - wycieczka była tak dobrze zorganizowana, że jej największym minusem było to, że była za krótka. W tym rejonie - Gambia, Senegal, Gwinea Bissau jest tyle ciekawych rzeczy (o czym świadczy również ilość realizowanych programów), że aż prosi się aby zrobić dłuższy objazd - dwutygodniowy będący połączeniem dwóch wycieczek np. "Polinezja Atlantyku" i "Przez wydmy Dakaru" Informacje dodatkowe: - warto wziąć "coś cieplejszego", jak bluza czy kurtka wiatrówka, gdyż w czasie płynięcia łodzią na wyspy Bijagos i potem w Cap Sikirng (rano i wieczorem) wiało i było dość chłodno.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    5

    Nie chciałem wracać:-)

    MiKo 10.02.2019 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Było cudnie i przyjemnie i ciepło i dziwne

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Trzeba samemu zobaczyć

    Renata Ewa, LUBLIN 02.06.2025 | Termin pobytu: marzec 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Wycieczka godna polecenia. Dużo wrażeń. Organizacja bez zastrzeżeń. Odpowiednie proporcje czasu na zwiedzanie i na wypoczynek. Myślę, że program realizowany począwszy od wysp jest korzystniejszy dla osób, które po objeździe wracają do Polski. Ja z mężem zostawaliśmy na wypoczynek czyli po męczącej podróży do Gambii czekał odpoczynek. Hotele na objeździe w porządku, biorąc pod uwagę kraje do których jedziemy. Ludzie przyjaźnie nastawieni. Jedzenie smaczne, lokalne. Dużo ryb i owoców morza. Polecam.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Polinezja Atlantyku

    Tomasz, SOPOT 15.03.2018 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Bardzo fajna, spokojna, klimatyczna wycieczka, dla poznania ludzi i przyrody Prawdziwy diament w koronie Rainbow to pilot - Monika Mrówczyńska, miła, sympatyczna, ematyczna, czarująca. Również bardzo sympatyczny lokalny pilot -"Sachu"

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    6

    Niezapomniana przygoda

    Ewelina 04.03.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Wycieczka do Senegalu, Gambii i Gwinei Bissau była dla mnie niezapomnianym doświadczeniem, które pozwoliło mi odkryć fascynującą kulturę i przyrodę Zachodniej Afryki. Program w Gwinei Bissau szczególnie mnie zachwycił, ponieważ pozwolił mi poznać wiele unikatowych miejsc i tradycji. Wizyta na archipelagu Bijagos była prawdziwym highlightem tej podróży. Ponad 80 wysepek rozrzuconych na Atlantyku zapewniło mi możliwość podziwiania dziewiczych pejzaży, których piękno trudno opisać słowami. Dodatkowo, spotkanie z przyjazną lokalna ludnością oraz możliwość zobaczenia ich w codziennym życiu było niezwykle inspirujące i pozwoliło mi zanurzyć się w ich kulturze w sposób autentyczny. Wypoczynek na Cap Skirring to był czas na relaks i cieszenie się jedną z najpiękniejszych plaż Zachodniej Afryki. Czyste błękitne morze, złociste plaże i egzotyczna atmosfera sprawiły, że mogłam całkowicie się zrelaksować i odprężyć. Dodatkowo, opiekun grupy - Kamil, był niezwykle kompetentny i pomocny, co sprawiło, że cała podróż przebiegała płynnie i bezproblemowo. Podsumowując, wycieczka Polinezja Atlantyku była dla mnie nie tylko wspaniałą przygodą, ale także możliwością poznania fascynującej kultury i przyrody tego regionu. Gorąco polecam tę wycieczkę wszystkim, którzy pragną odkryć tajemnice Zachodniej Afryki w sposób autentyczny i komfortowy.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    10

    Wyprawa życia :-)

    J i L 10.03.2016 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Bardzo polecam tą wycieczkę! Ahh to ich beztroskie życie.... jacy oni sa szczęśiwi !

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    297

    REWELACJA ! ! !

    WITOLD STANISŁAW , Gdańsk 15.06.2015 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Kto nie był, niech żałuje. To co dzieje się na objeździe jest połączeniem zwiedzania, swojskości w stylu afrykańskim - taka cepelia w innym wydaniu i niesamowitych wrażeń z leniuchowaniem. Po prostu super, chcę więcej takich wakacji. Nie wiedziałem, że będę tak to wspominać. A jest co. Inna przyroda, odgłosy zwierząt dolatujące do sypialni (ptaki budziły nas rano), wspaniała kuchnia, wszystko dla nas dopieszczone. Bez pośpiechu. Prawdziwe wakacje.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    30

    Polinezja Atlantyku 29.12.2017-7.01.2018 r.

    Anna Maria, Warszawa 18.01.2018 | Termin pobytu: grudzień 2017 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Ogólnie oceniam wycieczkę jako bardzo udaną, ciekawą poznawczo, świetnie poprowadzoną, zarówno przez polskiego pilota Roberta Figurniaka - który wykazał się świetnymi umiejętnościami organizacyjnymi, rozległą i ciekawie przekazywaną wiedzą o zwiedzanych miejscach oraz dużą kulturą osobistą i taktem, jak też przez przewodnika gambijskiego Seku, który był życzliwy i pomocny we wszystkich sprawach i umiał sprawnie i bez zwłoki załatwiać sprawy na granicy i w punktach kontrolnych, oszczędzając nam wielu trudów podróży. Autobusik, którym podróżowaliśmy był sprawny, czysty i kierowany w sposób profesjonalny. Sam program wycieczki ułozony był niezwykle atrakcyjnie. Poznaliśmy 3 kraje ciekawe kulturowo i przyrodniczo, dowiedzielismy sie sporo o panujacych tu zwyczajach, obrzedach, religii, szkolnicwie i historii tych krajów. Zachwycilismy się wręcz egzotyką malowniczych wysp archipelagu Bijagos i wspaniałym standardem pobytu na miejscu. Małym zgrzytem było może niezbyt udane zorganizowanie kolacji sylwestrowej w Cap Skirring, która różniła się od normalnej kolacji w zasadzie tylko podaniem po lampce szampana i wina i zakończyła się o godz. 22. Nie włączono nawet żadnej muzyki w tle. Nie tak to chyba powinno wygladać i nie chodzi o menu - jedzenie było wystarczajace, tylko można było kolację sylwestrową rozpocząć dużo później i zakończyć lampką szampana - ale o północy. Przewodnik usiłował ratować sytuacje i zachęcał grupę do wspólnego wyjazdu do miasteczka, ale trudno było się na to zdecydować, nie mając w pierwszych dniach żadnego rozeznania, jak odbywa się taka impreza i bez mozliwości powrotu czekać na całą grupę, nawet gdyby nam sie nie spodobało. W rezultacie wszyscy przywitaliśmy Nowy Rok na plaży, dzielac sie tym, co kazdy przywiózł ze sobą. Drugim małym zgrzytem było na archipelagu uniemożliwienie przez właścicielkę chwilowego nawet skorzystania z WiFi (było w ofercie hotelu), poprzez odmowę udostępnienia hasła. Te drobne mankamenty nie zepsuły nam jednak odczucia przeżycia pieknej, kolorowej przygody, jaką była ta wycieczka.