Opinie o Polinezja Atlantyku
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
trzy kraje, odmienny świat - warto
Daniel, ŁÓDŹ 09.03.2019 | Tagi: 56-65 lat, w parzeProgram intensywny z uwagi spore odległości, ale na Bijagos i Cap Skirring jeden dzien wolny. Pilotka proponuje wtedy wycieczki płatne i spacery darmowe.Warto wybrać się na wycieczki "wędkarskie"; ryb ogromne ilości nawet jeśli ktoś, jak my, nie lubi/lubił, to warto, 2 razy po 4 h = 2razy 7-10 kg ryb.Komarów było bardzo mało, ale świat jest nieprzyjazny, szorstki:cierniste rośliny nawet na plaży,przywry w ostrygach,dzieci wyciągają rzeczy z plecaków (Ihla Canjabaque, Bijagos),brak zwierząt oprócz domowych biegających luzem, dzikie wszyskie zjedzone. Stolica Bijagos, Bubaque czy wycieczka do wioski na naszej wyspie Rubane, to przykład szorstkości i odmienności tamtego świata od naszego,ale my pozostajemy odizolowani w hotelach i jest miło, dużo jedzenia rybnego, tylko raz kurczak gigant!Trudno coś zjeść samemu, bo nie ma gdzie; chyba że autokar dotrze w znane sobie miejsce, sklep, bar, tylko w Cap Skirring nieco lepiej w centrum. W Bijagos ocean między wyspami płytki i ciepły 28 stopni, w Cap Skirring woda 18-20 stopni powietrze 22, mgła bez słońca i wiatr, na plaży tylko krowy.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Fantastyczna przygoda
Aleksander, Jastrzębie-Zdrój 09.04.2024 | Termin pobytu: marzec 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parzeZ dużą dozą niepewności, co nas spotka w Afryce, wylecieliśmy z lotniska w Warszawie. Po ośmiu godzinach lotu, samolot spokojnie usiadł na płycie lotniska w Banjul. Szybko i sprawnie odebrała nas na pilotka Maja. Transfer do hotelu trwał krótko, hotel typowy na nocleg w trasie. Skromny, położony nad oceanem. Obiadokolacja i śniadanie były w porządku. Kolejne hotele w Cap Skirring i na wyspie Rubane, to gustowne, czyste i zadbane bungalowy, przepięknie położone nad plażą. Wyżywienie w obu hotelach bardzo dobre, powiedział bym wyszukane (prowadzone przez francuzów.). Ostatniego dnia dla grupy otrzymaliśmy podane w całości dwie ważące po 15 kg Barakudy. Sam widok tak dużej ryby na stole, to już coś, a smak, to już sam raj dla podniebienia. Obsługa w każdym hotelu, miła i pomocna. Głownie w Gwinei i Senegalu j. francuski, ale angielski również jest znany. Autokar, który z nami jeździł, to 20 osobowa Toyota. Widać było po niej, że ciężko pracuje w trudnym terenie. ale nie wyobrażam sobie innego pojazdu na tej trasie. Kierowca Baba bezbłędny, duże gratulacje za umiejętności jazdy po tak trudnym terenie. Przewodnik miejscowy Seedy, to bardzo opiekuńczy i sympatyczny człowiek, dbał o nas na całej trasie. I w końcu przejdę do najważniejszej osoby, czyli do sympatycznej i bardzo rzeczowej pilotki Mai, która nie tylko świetnie znała całą trasę, ale historię i politykę regionów przedstawiła w bardzo profesjonalny sposób. To tyle jeśli chodzi o obsługę i hotele. Trasa wycieczki, to dla mnie i wielu osób - spełnienie marzeń. Mogliśmy podziwiać ludzi, kulturę, naturę i pomniki przyrody na całej trasie. Tego co zobaczyliśmy, nie da się tutaj opisać to trzeba koniecznie zobaczyć. Wyspa Rubane i dotarcie do niej to już extra klasa. Polecam również lot awionetką nad wyspami archipelagu Bijagos i quady w Cap Skirring ( radzę zabrać prawo jazdy) Widoki tu i tam niezapomniane. Bardzo dziękuję za fantastyczną wycieczkę całemu zespołowi Rainbow. Pozdrawiam i do zobaczenia :) Aleksander
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
znakomity
Monika , Konstacin-Jeziortna 04.03.2016 | Tagi: 36-45 lat, samemurewelacja !
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
super wycieczka
MARIOLA, 04.01.2017 | Termin pobytu: listopad 2016 | Tagi: 46-55 lat, w parzePierwszy raz byłam w Afryce i jestem zachwycona uśmiechniętymi ludzmi,piękną przyrodą, wioskami ukrytymi na wyspach w Gwinea Bissau.Wycieczka połączona z wypoczynkiem bo hoteliki są nad oceanem .Dobre jedzonko przede wszystkim ryby świeżo zlowione. Piekna pogoda ciepła woda czego chcieć wiecej w listopadowe dni.Polecam.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Cudowne odkrywanie Afryki Zachodniej
Katarzyna, Bladzikowo 21.02.2023 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWycieczka bardzo interesująca, zobaczyliśmy piękne miejsca, dobrze wypoczęliśmy, jedliśmy przepyszne posiłki, kąpaliśmy się na bezludnych plażach, piliśmy napój z baobabu, zwiedzaliśmy autentyczne murzyńskie wioski. Pogoda wspaniała, było bardzo ciepło, ale niska wilgotność powietrza powodowała, ze nie czuliśmy się zmęczeni upałem. Bardzo dobre warunki wypoczynku na wyspie Bubaq - komfortowe domki z widokiem na ocean i fantastyczne posiłki z ryb. Miły pobyt w Senegalu, posiłki również dobre. Co ważne nikt z grupy nie odczuwał żadnych dolegliwości żołądkowych. Przewodnik Monika sympatyczna, pomocna starała się zaspokoić potrzeby każdego uczestnika wycieczki co przy grupie 18 osób nie jest łatwym zadaniem. Jest pasjonatką Afryki i ten fakt z pewnością pomogą wykonywać obowiązki przewodnika i opiekuna. Dla osób, które zastanawiają się nad wyjazdem na ta wycieczkę zdecydowanie polecam i rekomenduję. Rekomendacja dla biura- warto rozważyć zorganizowanie dodatkowego, tygodniowego pobytu na wyspie Bubaq u Sabiny. Chętnie skorzystam z takiej opcji.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
wspaniała wycieczka
Agata, Luszowice 07.02.2019 | Tagi: 46-55 lat, samemuobjazdówka pełna atrakcji, słońca, rozmaitości, spacery po sawannie, do wiosek murzyńskich, wizyty w szkołach, przejazd po plazy nad oceanem, smaczne owoce, przepyszne kolacje na wyspach Bijagos, długie pełne wrazen jazdy motorówka z portu na wyspy. Mozna je przezyc, Choć drugi raz nie chciałabym płynąć bez przerwy podskakując i patrzeć czy juz fale nas zalewaja ,czy jeszcze mam cały kregosłup. ale z wszyskim można sobie poradzic i zamienic na ciekawa przygodę.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Polinezja Atlantyku
WLODZIMIERZ, WARSZAWA 06.02.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeNasza wyprawa zaczęła się jak sen. Polinezja Atlantyku — miejsca, które na zdjęciach wyglądają jak pocztówki, a na żywo są jeszcze piękniejsze. Błękit oceanu, miękkie światło zachodów słońca, przestrzeń, która koi. Wydawało się, że nic nie przebije tego widoku. Przed wyjazdem czytaliśmy komentarze, oglądaliśmy filmy na YouTubie, próbowaliśmy przygotować się na to, co zobaczymy. Ale żaden film nie oddaje tego, co czuje się, stojąc tam naprawdę — w Gambii, Senegalu i Gwinei Bissau. To miejsca, gdzie piękno i trud codzienności splatają się w sposób, który zostaje w człowieku na długo. Krajobrazy są zachwycające: rozległe sawanny, palmy kołyszące się na wietrze, rzeki pełne życia, kolorowe wioski. Zwierzęta pojawiają się tuż obok ludzi, jakby to była najnaturalniejsza rzecz na świecie. A jednocześnie drogi są dziurawe do granic wyobraźni — dziura na dziurze, czasem bardziej przypominają tor przeszkód niż trasę. Wzdłuż nich piętrzą się sterty plastikowych butelek i śmieci wyrzucanych gdzie popadnie. Najbardziej poruszające były jednak spotkania z ludźmi, zwłaszcza z dziećmi. Na jednej z wysp zobaczyliśmy gromadę maluchów, które nie mają nawet szkoły. Biegają boso, uśmiechnięte, ale ich codzienność to walka o przetrwanie. Bieda jest tak dotkliwa, że dzieci łapią afrykańskie szczury i pieką je w ognisku — to ich jedyne źródło białka. W innym miejscu odwiedziliśmy szkołę. Budynek był w stanie surowym, w Polsce nigdy nie zostałby dopuszczony do użytku. Gołe ściany, brak wyposażenia, kurz, beton. A jednak dzieci siedziały w ławkach z błyszczącymi oczami, chłonąc każde słowo nauczyciela. Ich determinacja, by się uczyć, była czymś absolutnie niezwykłym. Widać było, że wiedza jest dla nich szansą — może jedyną. Ta podróż była jak dwa światy w jednym: bajkowe krajobrazy i twarda rzeczywistość, która potrafi ścisnąć za serce. Zobaczyliśmy piękno, ale też ogromne potrzeby. I choć wróciliśmy bogatsi o doświadczenia, trudno zapomnieć obrazy, które zostają pod powiekami jeszcze długo po powrocie.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
PIĘKNA AFRYKA
Ireneusz, Łódź 08.01.2024 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiWYCIECZKA ŚWIETNIE ZORGANIZOWANA POZOSTAWIAJĄCA ŻAL ŻE SIĘ WRÓCIŁO.JEDYNYM MANKAMENTEM JEST HOTEL NA WYSPIE BOB FISHING CLUB BIJAGOS,A WŁAŚCIWIE WYŻYWIENIE KTÓRE JEST W ILOŚCIACH NIEWYSTARCZAJĄCYCH DLA DOROSŁEGO CZŁOWIEKA.OBID W TYM HOTELU KOSZTUJE W PRZELICZENIU NA ZŁOTÓWKI 80ZŁ CO JEST CENĄ ASTRONOMICZNĄ ZA DWIE KUPKI SUCHEGO RYŻU I KAWAŁEK RYBKI UDEKOROWANE TO DANIE TRZEMA PLASTERKAMI OGÓRKA.NA WYSPIE NIE MA SKLEPU WIĘC TURYSTA JEST SKAZANY NA HOTELOWE '' PRZYSMAKI''.PRZED DOTARCIEM NA WYPĘ MOŻNA ZROBIĆ ZAKUPY W BISAU I NA TE TRZY DNI POBYTU ZAOPATRZYĆ SIE W NAPOJE I PROWIANT W POSTACI CIASTEK CZY ZUPEK CHIŃSKICH.DRUGIM MANKAMENTEM TEGO HOTELU JEST WYSTĘP REGIONALNYCH ARTYSTÓW PRZEDSTAWIAJĄCYCH TAŃCE AFRYKAŃSKIE ZA CO TRZEBA DODATKOWO ZAPŁACIĆ.PAN PRZEWODNIK INFORMUJE ŻE JEŻELI JEDNA OSOBA NIE ZECHCE SKORZYSTAĆ Z TEJ WĄTPLIWEJ MOIM ZDANIEM ATRAKCJI TO WYSTĘP SIĘ NIE ODBĘDZIE.DYKTATURA PILOTA ZASŁUGUJE NA POTĘPIENIE.LOTY SAMOLOTEM NAD ARCHIPELAGIEM NIE ODBYWAJĄ SIĘ OD DWÓCH LAT BO SAMOLOT JEST ZEPSUTY O CZYM W OFERCIE NIE MA SŁOWA NA TEN TEMAT.POLECAM Z CAŁEGO SERCA TĄ WYCIECKĘ BO TO JESZCZE NIE SKOMERCJALIZOWANY ZAKĄTEK ŚWIATA.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Smaki, zapachy, kolory Afryki
Natalia, Ożarów Mazowiecki 14.03.2024 | Tagi: 26-35 lat, samemuWycieczka fantastyczna, pilot Maja z ogromną wiedzą i darem przekazywania (z wyjazdu wróciłam z podaną bibliografią na temat wskazanych kierunków). Znacząca ilość punktów na mapie, zwiedzanie intensywne, ale był czas na odpoczynek i sjestę. Baza noclegowa jak na warunki afrykańskie na bardzo przyzwoitym poziomie. Codzienny połów ryb przez miejscowych rybaków powodował plażowe widowisko, gdzie mogliśmy podziwiać co tego dnia zjemy na obiadokolację. Te kierunki to możliwość poznania prawdziwej Afryki, uderzającej skrajnościami, zarazem pięknej przyrody i ogromnej ilości śmieci, ludzi skromnych, ale uśmiechniętych. Polecam z całego serca! Znaczaca ilość
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
VN
Vera, Olomouc 12.03.2019 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiZájezd skvělý, dobře zorganizovaný, příjemný a bezpečný. Ubytování pěkné, čisté a pohodlené, jídlo výborné. Přesuny autobusem po cestě pohodlné. Program cesty velmi pestrý a zajímavý, dostatek času na odpočinek. Drobné výhrady k průvodci Kamilovi. Poděkování české pobočce Raibow za důležité infomace v češtině. Tento zájezd doporučuji.