Opinie o Polinezja Atlantyku
Oceny szczegółowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Zachodnia Czarna Afryka
Globtroter 07.04.2016 | Tagi: 46-55 lat, w parzePolecam wycieczkę dla osób, które już zobaczyły trochę Afryki i biedniejsza jej część nie będzie rozczarowywała, a będzie stanowiła uzupełnienie poznania tego ciekawego kontynentu. Gambia, Senegal i Gwinea Bissau to kraje nizinne zdominowane przez delty rzek i Ocean Atlantycki. Wycieczka z Rainbow jest okazją do poznania tych mało jeszcze znanych krajów. Jako grupa objazdowa byliśmy jedynymi turystami. Brawa dla Rainbow za przecieranie szlaków. Pionierskie podejście skutkuje tym, że ponieważ infrastruktura turystyczna w tym rejonie nie jest dobrze rozwinięta, więc nie należy spodziewać się zajazdów, super toalet, supermarketów, czy częstych straganów z pamiątkami. Plan wycieczki pozwala poznać bogatą przyrodę tego rejonu. Przeważają oczywiście namorzyny, palmy oraz występują licznie ogromne baobaby i drzewa kapokowe. Spotyka się też różne odmiany drzew owocowych, w tym orzeszki. Piesze wycieczki przez dżunglę dają możliwość zagłębienia się w bogatą dziką przyrodę, która musi fantastycznie wyglądać w porze deszczowej. W dżungli docieraliśmy do wiosek pełnych dzieciaków i kobiet, często karmiących dzieci piersią. Jako zwierzęta gospodarskie dominują wolno pasące się kozy i świnie. Życie w tych wioskach jest proste, żeby nie powiedzieć pierwotne. Wycieczki pirogami to możliwość spojrzenia na lasy namorzynowe od strony wody i poznanie życia rybaków i zbieraczy ostryg. Jak na wycieczkę objazdową program był łatwy, dostosowany do osób o niskiej i przeciętnej kondycji. Dobrym pomysłem biura było odwrócenie kolejności zwiedzania. Planowany ostatni, uciążliwy dzień został w ten sposób wyeliminowany. Przewodniczka Dominika dokładnie informowała o wszelkich sprawach, a więc kantorach, kursach walut, cenach w sklepach, możliwościach zrobienia zakupów, czy spożycia lunchu w restauracji. Ceny napojów zbliżone do polskich, a nawet droższe. Na straganach można się targować zbijając cenę nawet do 50-30%. Ludzie są otwarci, chętni do robienia zdjęcia, no może poza Senegalem. Sprzedawcy nie nachalni. Dzieci sympatyczne, ciekawskie, ale bez narzucania się jak to ma miejsce w Kenii. Kobiety, jak w całej Czarnej Afryce, pięknie ubrane w kolorowe suknie i obowiązkowo noszące zakupy na głowie, a na plecach zawinięte dzieci. Klimat, jak dla uciekający od zimy, idealny. W dzień temperatura dochodziła prawie do 40 stopni, ale tylko w południe a wpływ oceanu łagodził upał. Wieczorem i w nocy było już chłodniej, trzeba było się ubrać. Klimatyzacja nie była potrzebna, poza busikiem. Oczywiście kremy obowiązkowe. Woda w oceanie cieplutka, idealna do pływania. Niestety maska i rurka nie przydadzą się. Woda nie jest przeźroczysta, brak rafy i kolorowych rybek. Popływać warto w oceanie na wyspie w Gwinea Bissau, bo w Senegalu i Gambii plaże znajdują się nad otwartym oceanem i kąpiel z powodu wysokich fal może być niebezpieczna. Za to plaże w Gwinei, a zwłaszcza w Senegalu, fantastyczne. Biały piasek, zupełny brak ludzi, szerokie plaże. W Gambii niestety jest już ludniej . To co rozczarowuje w tej części Afryki to brak dzikich zwierząt. Poza jaszczurkami, gekonami, sępami i orlikami nie spotyka się fauny. Okazjonalnie widzieliśmy metrowego warana, małpę i wyrzuconego na brzeg martwego delfina. Na wyspie w Gwinei można zobaczyć u wędkarzy złowione potężne barakudy, karpie, rekiny, płaszczki. Komary praktycznie nie występowały. W pokojach działał nasz Raid, a wieczorem pomagały długie rękawy i nogawki. Innych owadów brak.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Polinezja atlantyku
jaga m 03.02.2017 | Termin pobytu: grudzień 2016 | Tagi: 56-65 lat, samemuZnakomita impreza z doskonałym przewodnikiem, bardzo dobra kuchnia, ciekawy program
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Zobacz cudowną Polinezję Afryki
Krzysztof, Lublin 27.04.2015 | Tagi: powyżej 65 lat, ze znajomymiW marcu 2015 roku odbyłem niezwykłą podróż. Na krańce Afryki. Do Gambii, Senegalu i Gwinei Bissau. Po tym, co tam zobaczyłem i przeżyłem, teraz każdemu mogę ją śmiało polecić. Z podróży zapamiętam na zawsze przede wszystkim trzy rzeczy: hotel „No Stres” na przylądku Cap Skirring w Senegalu (sama nazwa dokładnie o nim świadczy), Polinezję Atlantyku zwanej też Polinezją Afryki (90 wysp i wysepek Archipelag Bijagos u wybrzeży Gwinei Bissau), i jak zwykle w podróżach z Reinbow- znakomitego przewodnika (sprawnego i z dużą wiedzą). W szczegółach wygląda to tak. Wszędzie jest pięknie i ciekawie, ale Archipelag Bijagos to jedyne takie miejsce w świecie. Hotele? Jeśli jest w nich czysta pościel, ciepła woda i codziennie go sprzątają, to czego właściwie chcieć więcej? Jeśli w dodatku hotel stoi nad brzegiem lub w pobliżu oceanu, a przed nim są bary, restauracje i zawsze czeka taksówka! Chyba wystarcza. A jedzenie? Znakomite. Dania składają się z owoców morza: krewetek, langust, wielkich ryb wprost z morza. Łowią je także europejscy wędkarze, głównie Francuzi, którzy specjalnie tu po to przyjeżdżają, a złowione ogromne ryby oddają hotelowym kucharzom, którym pozostaje je już tylko smacznie przyrządzić. I jeszcze coś. Jadąc do Afryki Zachodniej niczego się nie obawiajcie. Ludzi tu dobrzy, spokojni i przyjaźni. Mimo różnych wyznań żyją w zgodzie między sobą i z turystami. Aha, jeszcze jedno. W ostatni dzień pobytu na Bijagos, siedziałem sobie na wyspie Babaque nad brzegiem oceanu pod wielkim baobabem patrząc na czerwoną tarczę zachodzącego słońca i… cholernie żal mi było wyjeżdżać. Na szczęście, nie spotkałem tu żadnej Eboli. Nie było też żółtej febry ani malarii. Nawet komarów nie było, bo te są tylko w porze deszczowej. Ale… zbyt sensacyjne gadanie o Eboli w mediach całego świata sprawiło, że początkująca turystyka w Zachodniej Afryce w ciągu zaledwie paru miesięcy niemal zupełnie padła. Z braku turystów, wiele hoteli i restauracji zostało zamkniętych, a i miejscowe lotniska też są na krawędzi upadłości. Z drugiej strony może to i dobrze, bo dzięki temu ta część Afryki leżąca sobie spokojnie gdzieś na krawędzi realnego świata, nadal pozostaje autentyczna, na wpół dzika. Być może mieliśmy ostatnią szansę, by ją taką widzieć, zanim Chińczycy i inni inwestorzy z całego świata zmienią ją na gorsze. I to raz na zawsze.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Poznaj prawdziwą Afrykę Zachodnią - biednie i kolorowo
KRZYSZTOF, WROCŁAW 18.01.2017 | Termin pobytu: grudzień 2016 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąW skrócie: Fantastyczny wypoczynek na plażach Archipelagu Bijagos. Kolorowa Gambia i Senegal. Twarze - odcienie radości, smutku, dumy, wdzięczności..... Tacy są rdzenni mieszkańcy biednej Gwinei Bissau.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
opinia o pobycie w Afryce
Aneta Joanna, CZĘSTOCHOWA 23.12.2017 | Termin pobytu: grudzień 2017 | Tagi: 46-55 lat, samemuponiżej napisałam komentarz
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka godna polecenia dla cikawych Świata
Henryk , Katowice 19.03.2025 | Termin pobytu: styczeń 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeBardzo atrakcyjna wycieczka. Ciekawe miejsca, super organizacje. Zakwaterowanie na dobrym poziomie jak na te egzotyczne miejsca. Nowe wrażenia ze spotkań z ludnością we wioskach Gwinei Bissau. Wręcz dziewicze miejsca nienaznaczone agresywną turystyką. Jedzenie oparte na świeżych rybach było wartością dodaną. Wycieczka godna polecenia inna niż te na utartych i znanych szlakach i znanych miejscach na świecie.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
"Przygody" morskie
Janusz, WARSZAWA 24.02.2018 | Termin pobytu: styczeń 2018 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeWycieczka bardzo udanWróciliśmy z Polinezji Atlantyku jak z każdej wycieczki bardzo zadowoleni. Wyjazd był bardzo udany mimo czasami wietrznej i chłodnej pogody. Archipelag Bijagos naprawdę jestwart obejrzenia. Jednak Atrakcją wycieczki jest podróż morska z lądu na archipelag Bijagos. Odbywa to się małą łódką o długości ok. 15 m, obciążoną bagażami i grupą 20 osób. Jest to zupełnie bezpieczne przy dobrych warunkach pododowych (wiatr i fala). Jednak w drodze powrotnej mieliśmy dość dużą falę i przeciwny wiatr, i moim zdaniem (mam stopień kapitana jachtowego) Pan Bob (właściciel hotelu zapewniający transport) przekroczył granice zdrowego rozsądku płynąc w ówczesnych warunkach z pełna szybkością pod fale i wiatr. Awaria silników zakończyłaby tę podróż przed dopłynięciem do brzegu. Zdaniem Pani Pilotki nie były to jeszcze najgorsze warunki atmosferyczne w jakich odbywały podróże grupy Rainbow. Jednocześnie na lodzi nie zauważyłem kapoków dla pasażerów, które w takich warunkach powinny być obowiązkowo założone. Takie ryzyko pływania oczywiście udaje się w 99,99% przypadków, jednak proszę zwrócić uwagę na te pozostałe 0,01%, które oby się nigdy nie zdarzyło.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Rajskie wyspy
Krzysztof, Pewel Mala 16.12.2019 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymibardzo dobre jedzenie jak na Afrykę oraz piękne miejsca
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
fantastyczna odskocznia wakacyjna
Dariusz Marek, Warszawa 03.05.2026 | Termin pobytu: kwiecień 2026 | Tagi: 46-55 lat, samemuPolecam dla wszystkich niezdecydowanych wycieczkę Magiczne Gambia, Gwinea Bissau, Senegal to podróż z nieznane i fantastyczna odskocznia wakacyjna. Różnorodność kultury, smaków, kuchni, ludzi, fantastycznej przyrody to to co czeka na turystę który skorzysta z tej oferty. Rajskie krajobrazy wysp Bissau, butikowy hotel , plaża na wyciągnięcie ręki , świetnia kuchnia gwarantuje relaks i przeniesienie się do idealnego wypoczynku. W trakcie pobytu na wyspach można skorzystać z wielu atrakcji np. wędkowanie, lot samolotem, nurkowanie. Idealnie zbilansowany wypoczynek połączony ze zwiedzaniem i poznaniem kultury Senegalu i Gambii to dokonały sposób na spędzenie czasu . Zwiedziłem wiele miejsc na świecie ale ta wycieczka naprawdę jest warta poświecenia czasu. Pozdrawiam serdecznie.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo fajny program. Nigdy sam bym tam nie dotarl.
Piotr, Poznań 10.02.2020 | Tagi: 46-55 lat, samemuCiekawy prgram laczacy dosc dlugie przejazdy autobusem z pobytem w hotelach blisko ladnych plaz. Sam bym nigdy tam nie dotarl.