Duża walizka, która mieści się w kategorii bagażu rejestrowanego, ma zazwyczaj 51 centymetrów szerokości, 30 centymetrów głębokości oraz 75 centymetrów wysokości. Jej całkowita objętość wynosi średnio 100 litrów, a waga – w zależności od modelu i materiału – to około 5 kilogramów. Oznacza to jedno: ilość miejsca na ekscytujące pamiątki z Meksyku jest mocno ograniczona!
Jakie upominki w takim razie wybrać? Gdy wchodzimy na lokalne targowisko, naszym oczom ukazuje się morze kolorowych suwenirów. Półki wręcz uginają się pod ciężarem worków z aromatyczną meksykańską kawą, szklanych butelek z przezroczystą tequilą, tabliczek czekolady w błyszczących owijkach, tysiąca magnesów i miliona pocztówek. Wtedy właśnie dopada nas przeszywający ból, tętno drastycznie wzrasta, a przed oczami pojawiają się mroczki... Okazuje się, że ta najważniejsza urlopowa decyzja absolutnie nas paraliżuje.
Z tego właśnie powodu spieszymy z pomocą! Aby ułatwić Wam ten arcytrudny wybór, wraz z zespołem wykwalifikowanych kolekcjonerów upominków, suwenirów, gadżetów, fantów, bibelotów, durnostojek i szpargałów, zebraliśmy listę najlepszych pamiątek, które możecie przywieźć z wymarzonych wakacji w Meksyku!
W tym artykule przeczytasz o:
Meksyk charakteryzuje się ogromną różnorodnością – każdy region to oddzielna mikrokultura, która słynie ze swoich charakterystycznych produktów, kuchni i unikalnych tradycji. Choć kraj ten kojarzymy przede wszystkim z aromatyczną tequilą, miejscem narodzin czekolady, odważną twórczością Fridy Kahlo oraz barwnym kultem śmierci, warto sięgnąć po coś więcej. Najcenniejsze pamiątki to produkty lokalne, nierozerwalnie związane z konkretnym miejscem. Mogą to być chociażby kunsztowna ceramika z regionu Puebla, barwne koce z Saltillo czy też legendarne srebro z miasta Taxco.
Lokalne trunki – zarówno te alkoholowe, jak i bezalkoholowe – to znacznie więcej niż tylko sposób na ugaszenie pragnienia. To fundament życia społecznego, element rytuałów religijnych i dziedzictwo kulturowe, które przetrwało od czasów Majów i Azteków. W Meksyku każdy łyk jest formą celebracji – służy nie tylko docenianiu bieżącej chwili, ale bywa nawet rytualnym pomostem do rozmowy ze zmarłymi...
Tequila to jedna z najchętniej przywożonych pamiątek z Meksyku. Choć bez trudu znajdziemy ją w Polsce, rzadko dorównuje ona jakością tej produkowanej w Meksyku. Prawdziwa tequila pochodzi z okolic miejscowości Tequila w stanie Jalisco, choć na szczęście bez problemu kupimy ją w całym kraju.
Gdy wybieramy trunek na półce sklepowej, warto zwracać uwagę na etykiety. Najważniejszym oznaczeniem jest napis „100% de Agave” – gwarantuje on, że trunek powstał w całości z agawy, bez domieszki cukru trzcinowego czy zbędnej chemii. Kolejnym elementem jest czterocyfrowy numer NOM – oznacza on, że produkt pochodzi z legalnej destylarni. Na sam koniec, unikajmy butelek z napisem „Abocado” – oznacza on, że produkt jest sztucznie wzbogacany, by poprawić jego wygląd, zapach lub smak. Prawdziwa tequila powinna być w pełni naturalna!
Jeśli szukacie sprawdzonych marek, dobrym wyborem będą Don Julio, Patrón czy Herradura. Można je znaleźć w sklepach z pamiątkami, jednak najpierw warto zajrzeć do zwykłego supermarketu – różnica w cenie potrafi być naprawdę spora. Pamiętajmy, do Unii Europejskiej można wwieźć tylko litr mocnego trunku na osobę!
Co jeszcze warto przywieźć z wakacji w Meksyku? Kolejnym kultowym alkoholem jest mezcal. Choć podobnie jak tequila powstaje z agawy, różni się od niej zasadniczo: do jego produkcji wykorzystuje się ponad 30 gatunków tej rośliny, podczas gdy tequila powstaje wyłącznie z niebieskiej agawy. Mezcal wyróżnia się wędzonym smakiem i mocniejszym aromatem. Dymny posmak w mezcalu pochodzi z procesu jego wyrabiania – agawa jest pieczona w ognistych dołach przez kilka dni, co daje trunkowi niepowtarzalny aromat.
To właśnie w butelkach mezcalu możemy spotkać słynnego robaka – to larwa motyla żerującego na liściach agawy. Wbrew powszechnym wyobrażeniom, larwa nie wskazuje wcale na wysokiej jakości trunek. Dodawanie larwy zaczęło się w latach 40. XX wieku jako sprytny chwyt marketingowy, który miał odróżnić mezcal od tequili na amerykańskich półkach i przyciągnąć wzrok klientów. W praktyce larwa oznacza często trunek o gorszej jakości, który lepiej omijać z daleka.
Jak rozpoznać dobry mezcal? Przede wszystkim trunek musi pachnieć dymem, ziemią i owocami agawy. W smaku również powinny dominować nuty dymne i owocowe. Warto wykonać prosty test: energicznie wstrząśnijcie butelką. W mezcalu wysokiej jakości powinny pojawić się drobne bąbelki (tzw. perły), które utrzymują się przez chwilę na powierzchni – to znak odpowiedniego stężenia alkoholu i starannej destylacji.
Oprócz popularnych specjałów szeroko dostępnych w całym kraju, każdy region Meksyku ma swój własny, tradycyjny trunek:
Region Chiapas ma pox, czyli „napój duszy”. To tradycyjny trunek Majów Tzotzil używany zarówno w religijnych obrzędach, jak i podczas radosnych toastów. To naturalny bimber z kukurydzy, często występujący w różnych wariantach smakowych. W Polsce pox jest praktycznie nieosiągalny, warto zarezerwować dla niego miejsce w bagażu.
Na północy kraju króluje sotol – o trochę słodszym i delikatniejszym smaku niż tequila. Choć często bywa z nią mylony, technicznie nie jest destylatem z agawy – powstaje z rośliny Dasylirion wheeleri (Pustynna łyżka). Warto szukać go w regionach Chihuahua, Durango i Coahuila. Choć sotol bywa dostępny w niektórych polskich sklepach internetowych, jego cena bywa zawrotna, dlatego najlepiej kupić go u źródła.
W Puebli typowym napojem alkoholowym jest słodki likier jajeczny Rompope. Legenda głosi, że został stworzony przez zakonnice z klasztoru Santa Clara. W smaku pojawiają się egzotyczne nuty wanilii i cynamonu. Choć w Polsce mamy własne odpowiedniki, oryginalny Rompope jest praktycznie niedostępny.
Jeśli ktoś zamiast figurki do postawienia na półce woli przywieźć z Meksyku coś praktycznego, dobrym pomysłem jest kawa. Rośnie ona głównie w 3 stanach: Oaxaca, Chiapas oraz Veracruz i właśnie tam znajduje się najwięcej palarni i sklepów. Meksykańskie uprawy to w 100% szlachetna arabica. Co więcej, to właśnie na bazie tutejszego espresso powstaje słynny likier Kahlúa, który nie tylko zachwyci wielbicieli słodszych trunków, ale również będzie doskonałym prezent.
Jaką kawę wybrać? Ziarna z regionu Chiapas charakteryzują się głębokim, czekoladowo-orzechowym profilem. Kawa z regionu Oaxaca charakteryzuje się delikatnością i nutami karmelowo-owocowymi. Ziarna z regionu Veracruz mają większą kwasowość i wyczuwalne nuty cytrusowe. Wybierając kawę, warto zwracać uwagę na opakowania z napisem 100% arabica – mieszanki z robustą są gorsze jakościowo. Dodatkowym znakiem jakości jest napis „Altura” – to kawa, która rosła na wysokości powyżej 1200 m n.p.m. Im wyżej rośnie kawa, tym wolniej dojrzewa i tym bogatszy ma smak. Ostatni element, na który warto zwrócić uwagę to data palenia – najlepsza kawa to taka, która ma od 2 tygodni do 2 miesięcy od wypału.
Kawę najlepiej przewozić w walizce, gdyż temperatura w luku bagażowym jest niższa. Nawet jeśli aromat świeżo palonej kawy jest kuszący, lepiej nie otwierać opakowania. Dla pewności warto włożyć paczki w dodatkowe worki strunowe – dzięki temu unikniecie sytuacji, w której wszystkie ubrania w walizce zaczną pachnieć jak mała meksykańska palarnia.
Kuchnia meksykańska to nie tylko tacos czy burrito – to kulturowy fenomen wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Na ten prestiżowy tytuł zapracowały nie tylko gotowe dania, ale przede wszystkim unikalne składniki, tradycyjne techniki przyrządzania oraz wielowiekowe rytuały. Właśnie dlatego warto przywieźć z podróży lokalne produkty spożywcze, by po powrocie do domu móc raz jeszcze poczuć magię białych plaż, azteckich ruin i gorącego, meksykańskiego słońca.
Wiele osób zastanawia się, jakie słodycze warto przywieźć z Meksyku na pamiątkę. To właśnie z tego kraju pochodzi czekolada, na którą przepis według mitologii podarował ludziom bóg Quetzalcoatl (brzmi znajomo?). Tradycyjna meksykańska czekolada różni się od tabliczek, które znamy z europejskich sklepów. Przez wieki była ona podawana wyłącznie jako napój przygotowywany na bazie wody, a nie mleka. W czasach cywilizacji Majów i Azteków pito go podczas wesel i najważniejszych ceremonii, a także ofiarowywano bogu Ek Chuah – opiekunowi handlu i podróżników.
Dziś doskonałą pamiątką z podróży jest masa kakaowa (dostępna w wersji gorzkiej, słodkiej lub z przyprawami), z której w domowym zaciszu można przyrządzić aromatyczny napar. Najbardziej tradycyjna mieszanka zawiera ziarna kakaowca, wanilię, chili oraz miód. To pamiątka, która nie tylko pozwala odtworzyć smak Meksyku, ale również przenosi nas w czasy legendarnych cywilizacji.
Wśród najbardziej oryginalnych słodyczy, jakie można przywieźć z Meksyku, królują pasty i żelki owocowe obtoczone w mieszance ostrej papryki, limonki oraz soli. To prawdziwy test odwagi dla Europejczyków, a przy okazji świetny pomysł na unikalny, imprezowy challenge!
Autentyczny smak meksykańskich słodyczy zapewnia Pulparindo od firmy De la Rosa. To absolutny klasyk – sprasowany miąższ owocu tamarowca, wymieszany z solą i chilli. W konsystencji przypomina gęstą, ciągnącą się pastę. Występuje w oryginalnej, bardzo ostrej wersji oraz w wielu innych odmianach, w tym arbuzowej i mango. Kolejny producent warty uwagi to Vero – mistrzowie lizaków. Absolutne klasyki i ich flagowe produkty to Elotes – truskawkowe lizaki w kształcie kukurydzy obsypane chilli oraz Tarrito – lizaki w kształcie kufli piwa, które musują w ustach.
Meksykańskie słodycze to jedyne w swoim rodzaju doświadczenie smakowe, które polecamy szczególnie fanom nietuzinkowego jedzenia. Warto jednak zachować czujność – nawet dla osób przyzwyczajonych do jedzenia pikantnych potraw, te łakocie mogą okazać się zaskakująco ostre!
Cajeta to unikalny meksykański przysmak – rodzaj toffi z mleka koziego, które nadaje mu niepowtarzalny, lekko słonawy posmak. Można go kupić zarówno w formie smarowidła w słoiku, jak i pod postacią wafelków z nadzieniem lub cukierków. Wybór smarowidła w słoiku pozwala w pełni rozkoszować się głębią smaku, jednak jest to produkt delikatniejszy, który wymaga solidnego zabezpieczenia na czas podróży. Z kolei cukierki lub wafelki są niezwykle poręczne i bez trudu zmieszczą się w każdym zakamarku walizki.
Cajeta to wyjątkowy składnik, który potrafi zamienić każde danie w luksusowy posiłek. Nadaje się wprost idealnie do naleśników – klasyczne Crepas con Cajeta są obficie polane podgrzaną cajetą, często posypane posiekanymi orzechami włoskimi lub pekan. Genialnie pasuje również jako dodatek do lodów czy też gofrów. Bardzo ciekawym połączeniem jest dodanie łyżeczki cajety do filiżanki espresso – powstaje wtedy unikalny napój o niezwykłej głębi i aksamitnej konsystencji.
Co jeszcze warto przywieźć z Meksyku? Ogromną popularnością cieszą się pikantne sosy, które stanowią duszę meksykańskiej kuchni. Przyrządzane z lokalnych składników, zachwycają głębią aromatu i charakterystyczną skalą ostrości. Za królową meksykańskich papryk uznaje się habanero – tę niezwykle palącą odmianę spotkacie głównie na Jukatanie.
Środkowy oraz południowy Meksyk słynie z sosu mole – mieszanki papryki, kakaowca, czosnku, orzechów, pomidorów i wielu innych aromatycznych składników. Najlepiej taki sos oczywiście przyrządzić w domu, ale bez problemu można go kupić w supermarketach i na straganach. Występuje w proszku lub w formie masy, którą później wystarczy rozcieńczyć bulionem i zagotować.
Na Półwyspie Jukatan typowym sosem, w którym marynuje się mięso, jest pibil – zrobiony z rośliny achiote (po polsku arnota właściwa). To czerwone ziarenka, które rozciera się z sokiem z kwaśnej pomarańczy. Taki gotowy sos można kupić w sklepach w całym kraju i na pewno warto przywieźć z Meksyku jako kulinarną pamiątkę.
Półki w meksykańskich sklepach wręcz uginają się pod ciężarem przeróżnych sosów. Warto szukać produktów stworzonych przez marki takie jak Valentina (gęste sosy idealne jako dodatek do nachosów), Cholula (łagodne sosy, z charakterystycznym drewnianym korkiem), El Yucateco (sosy na bazie papryczek Habanero) oraz Salsa San Luis (rzadsza w konsystencji, idealna do codziennych dań).
Warto mieć na uwadze, że w bagażu podręcznym obowiązują limity płynów – można przewieźć jedynie płyny w butelkach do 100 ml zapakowane do szczelnie zamkniętego woreczka strunowego. Dlatego, warto przewozić sosy zamknięte w bagażu rejestrowanym. Warto każdą butelkę owinąć folią i włożyć do oddzielnego woreczka strunowego – zmiany ciśnienia w luku bagażowym mogą doprowadzić do rozszczelnienia nakrętek, a nikt nie chce, by jego ubrania wróciły z wakacji pokryte ostrym sosem!
Rękodzieło, w przeciwieństwie do napojów i jedzenia, to trwała pamiątka, która będzie przywoływać wspomnienia z Meksyku przez długie lata. Wybór autentycznych wyrobów jest ogromny – każdy region specjalizuje się w innych dziedzinach i oferuje unikalne dla danej kultury przedmioty.
Meksyk jest jednym z największych producentów srebra na świecie, a kunsztowną biżuterię wykonaną z tego kruszcu można nabyć w wielu górskich miejscowościach. Jedną z najpiękniejszych i najchętniej odwiedzanych jest Taxco w stanie Guerrero. To urokliwe miasteczko słynie z licznych warsztatów jubilerskich i manufaktur, w których znajdziecie niemal wszystko: od delikatnej biżuterii, przez srebrne figurki, aż po unikalne breloczki.
Jak rozpoznać czy kupujemy prawdziwe, meksykańskie srebro? Przede wszystkim, każdy wyrób ze srebra będzie miał oznaczenie próby, czyli procent zawartości srebra w stopie. Najwyższa wartość to 925 i takiego symbolu warto szukać na wyrobie. Produkt powinien również zawierać oznaczenie MEX/MEXICO oznaczający kraj pochodzenia oraz znak producenta – to najwyższy certyfikat autentyczności.
Jeśli jednak nie możecie odnaleźć tych symboli, a dany naszyjnik, zjawiskowe kolczyki czy lśniący pierścionek skradły Wasze serce, warto przeprowadzić proste testy, by uniknąć zakupu podróbki. Przede wszystkim przyłóż magnes – prawdziwe srebro nie jest magnetyczne. Warto również energicznie potrzeć metal i go powąchać – srebro jest bezwonne, gdy czujemy metaliczny odór, oznacza to najprawdopodobniej wyrób z miedzi. Ostatecznością może być test dźwięku – upuść delikatnie przedmiot na twardą powierzchnię. Srebro wydaje wysoki, czysty, dzwoniący dźwięk.
Stan Chiapas słynie z pięknych tkanin. W mieście San Cristobal de las Casas znajduje się targ Santo Domingo, na którym sprzedają ręcznie robione narzuty, bieżniki, ubrania i torebki w różnych kolorach. Tekstylia to idealny pomysł na wyjątkowy prezent, który warto przywieźć z Meksyku.
Wyroby z ciemnego, wulkanicznego kamienia – obsydianu, są tradycyjną pamiątką z okolic Teotihuacan. Wisiorki, bransoletki, figurki, naczynia oraz różne inne przedmioty zachwycają turystów z całego świata.
Prawdziwy obsydian rzadko kiedy jest idealnie czarny, przez co łatwo go pomylić ze zwykłym szkłem. Warto znać sprawdzone metody weryfikacji jego autentyczności: test światła oraz test temperatury.
Test światła polega na skierowaniu kamienia w stronę słońca lub latarki. Jeśli na cienkich krawędziach pojawi się lekka przezroczystość lub przydymienie, oznacza to, że jest to obsydian. Drugi test – ciepłem, wykorzystuje właściwości fizyczne kamienia. Prawdziwy obsydian, podobnie jak inne kamienie naturalne, jest wyraźnie zimniejszy w dotyku niż szkło. Przyłóż kamień do policzka i odczekaj chwilę – jeśli po kilku minutach jest nadal zimny, to trzymasz w rękach obsydian.
Na ogromnym targu w Chichén Itzá możecie kupić pamiątki z całego Meksyku, często w bardzo atrakcyjnych cenach. Jednym z tradycyjnych wyrobów, na które warto zwrócić uwagę, są maski oraz kalendarze majańskie i azteckie. Spacerując między alejkami, często można podejrzeć lokalnych rzemieślników przy pracy, gdy z wielką precyzją rzeźbią w drewnie figury o różnych kształtach z prehiszpańskimi motywami.
Jak sprawdzić, czy maska rzeczywiście jest rękodziełem? Najlepiej doszukiwać się niedoskonałości – ludzka ręka, w przeciwieństwie do maszyny, zawsze pozostawia unikalne ślady. Każda delikatna asymetria, widoczne cięcia dłuta czy nieco ostrzejsze krawędzie to dowód na to, że za danym przedmiotem stoi człowiek. Warto również przeprowadzić „test zapachu” – autentyczny produkt powinien pachnieć naturalnym drewnem, a nie lakierem czy tworzywem sztucznym.
Hamaki zdecydowanie kojarzą się z Meksykiem i wizją rajskiego wypoczynku. Tradycyjnym miejscem ich wyrobu jest miasto Merida. Cena zależy od wielkości, sposobu wykonania i materiału. Można kupić prosty, niewielki hamak albo też bogato zdobiony haftami i usztywniany, taki, w którym mieszczą się dwie osoby.
Alebrijes to drewniane lub papierowe, wielokolorowe figurki przedstawiające różne zwierzęta i smoki. Ich pomysłodawcą był Pedro Linares, któremu podczas choroby w 1936 roku przyśniły się dziwne kolorowe stwory, szepczące słowo „alebrijes”. Okazało się, że takie wyrażenie nie istnieje, ale zainspirowany snem Pedro postanowił zacząć rzeźbić w drewnie kolorowe postaci. Dzisiaj te fantazyjne, ręcznie malowane cudaki można kupić na lokalnych targach i w sklepach z rękodziełem. Meksykanie wierzą, że odpędzają złe duchy i przynoszą szczęście.
Ceramika nie należy do najłatwiejszych pamiątek w transporcie, jednak jej wyjątkowy urok sprawia, że wielu podróżników decyduje się na zakup choćby drobiazgu – od małego ceramicznego magnesu po kunsztowną filiżankę. Puebla to miasto słynące z ceramiki zwanej Talavera. Sposób jej wyrobu nie zmienił się od czasów kolonialnych i z tego powodu Talavera została wpisana na listę Niematerialnego Dziedzictwa UNESCO. Najlepiej kupić ceramiczne wyroby na targu El Parian, położonym w centrum Puebli.
W stolicy kraju znajduje się największe sanktuarium maryjne na świecie – Bazylika Matki Bożej z Guadalupe. To właśnie tam najlepiej nabyć wszelkiego rodzaju pamiątki związane z postacią patronki obu Ameryk. W przykościelnych punktach oraz w samej bazylice wierni mogą zaopatrzyć się w medaliki z wizerunkami świętych oraz biżuterię, często wykonaną ze srebra. Popularne są również figurki w każdym rozmiarze – od małych kieszonkowych, po naturalnej wielkości posągi – najbardziej cenione są te ręcznie malowane wykonane z żywicy lub ceramiki. Ponadto, w bazylice można kupić obrazki świętych oraz ręcznie robione różańce.
Do najpopularniejszych pamiątek z bazyliki należą charakterystyczne buteleczki na wodę święconą, ozdobne pudełeczka z miniaturowymi figurkami oraz szkaplerze – wisiorki z wizerunkiem Matki Bożej na małych (metalowych lub materiałowych) płytkach.
Często poświęcamy zbyt wiele energii na poszukiwanie doskonałych prezentów, podczas gdy te najlepsze są na wyciągnięcie ręki. Klasyczne, wręcz ikoniczne pamiątki to doskonały wybór, gdy szukamy czegoś, co już na pierwszy rzut oka budzi natychmiastowe skojarzenia z Meksykiem i jego unikalnym klimatem!
Poncho, magnesy i sombrero – to trzy najpopularniejsze wśród turystów pamiątki z Meksyku. Nie brakuje ich we wszystkich turystycznych miejscowościach, więc każdy powinien znaleźć coś dla siebie.
Magnes na lodówkę dostaniesz już za kilka złotych, sombrero to wydatek około 80-100 zł, a poncho można kupić już za 50 zł. Oczywiście cena zależy od tego, czy dana rzecz jest ręcznie robiona, czy też produkowana masowo. Na większości straganów można się targować, ale czasem warto docenić talent oraz pracę rękodzielników i zapłacić cenę, jaką proponują.
Tradycyjne pamiątki znajdziecie wszędzie: w hotelach, na lokalnych targowiskach, a nawet w supermarketach. Ceny różnią się jednak znacząco w zależności od miejsca. W centrach turystycznych i hotelach ceny są najwyższe, sprzedawcy są nachalni, ale mówią dobrze po angielsku. Na lokalnych targach możecie kupić te same produkty znacznie taniej, o ile opanujecie sztukę negocjacji. Zazwyczaj pierwsza cena podawana przez sprzedawcę jest o 30–50% wyższa od tej, którą jest on w stanie zaakceptować. Warto spróbować swoich sił w targowaniu – to nie tylko oszczędność, ale i unikalne doświadczenie!
Dom, w którym mieszkała słynna malarka Frida Kahlo, jest jedną z największych atrakcji stolicy Meksyku. W całym kraju, a w szczególności w mieście Meksyk, można kupić wszelkiego rodzaju pamiątki z charakterystycznym wizerunkiem Fridy. Postać kobiety ze zrośniętymi brwiami znajdziesz właściwie na wszystkim – na szalach, bluzkach, breloczkach, kubeczkach. Dużą popularnością cieszą się też reprodukcje jej obrazów na pocztówkach i magnesach.
Buszując po straganach z pamiątkami w Meksyku, na pewno natkniesz się na kolorowe czaszki oraz elegancko ubrane figurki kościotrupów, tzw. Catrinas. Motyw śmierci jest często przedstawiany w kulturze meksykańskiej w sposób wesoły, wręcz prześmiewczy, a samo Święto Zmarłych – Dia de los Muertos, to jedno z najbardziej kolorowych świąt w Meksyku. Nie chodzi jednak o to, że Meksykanie czczą śmierć. To element kultury, który ma swoje korzenie w cywilizacji Azteków. Co przywieźć z Meksyku? Turyści chętnie kupują koszulki, kubki czy figurki z motywem czaszki, która stała się swoistym symbolem kraju.
Choć liczba opcji może przyprawić o zawrót głowy, gdy poczujecie się przytłoczeni ich wyborem, warto przyjąć strategię ekonomiczną: wybierajcie te pamiątki, które w Polsce są nieosiągalne lub bardzo drogie.
Tequila i Mezcal to produkty, które można kupić w prawie każdym sklepie w Polsce. Różnica jednak jest gigantyczna – polski towar eksportowy jest znacznie gorszej jakości i nie smakuje tak dobrze, jak oryginał. Dodatkowo cena Tequili i Mezcalu w Meksyku jest znacznie niższa – za kwotę, którą wydalibyście w Polsce, na miejscu możecie nabyć trunek znacznie wyższej klasy.
Kawa to element kultury w Meksyku. Choć w kraju łatwo o dobre ziarna, trudno znaleźć te pochodzące bezpośrednio z meksykańskich plantacji – zazwyczaj kupujemy gotowe mieszanki z różnych części świata. Kupując kawę na miejscu, zyskujecie gwarancję świeżości, regionalnego pochodzenia i bez porównania niszą cenę.
A co z produktami spożywczymi? Masa kakaowa, czyli święty produkt Majów i Azteków, jest w Polsce praktycznie niedostępna. Podobnie sprawa wygląda z oryginalnymi przyprawami i sosami. Choć suszone papryczki habanero bywają u nas dostępne (zazwyczaj w wysokich cenach), to autentyczne pasty mole czy pibil są niemal niespotykane.
Zarówno pod względem ceny, jak i jakości, srebro oraz obsydian to strzał w dziesiątkę. Biżuteria z meksykańskiego srebra jest w Polsce znacznie droższa, podobnie jak obsydian, który w swojej ojczyźnie jest powszechny, natomiast u nas osiąga zawrotne ceny ze względu na koszty importu.
Jeśli szukacie unikatowej pamiątki w dobrej cenie, warto zakupić rękodzieło. Figurki alebrijes, ceramika Talavera czy tradycyjne tkaniny to suweniry w Polsce praktycznie nie do zdobycia. Kupując je, nie tylko zyskujecie małe arcydzieło, ale przede wszystkim wspieracie lokalnych twórców.
W przypadku kupowania pamiątek warto zastosować złotą zasadę – jeśli produkt jest wytwarzany w Meksyku tradycyjnie i własnoręcznie – warto go kupić! Jeśli na metce widnieje napis „Made in China” – lepiej go ominąć. Szukajcie autentyczności!
Gdy już zdecydujecie, jakie pamiątki chcecie przywieźć z Meksyku, warto poznać kilka praktycznych wskazówek, które pozwolą Wam oszczędzić zbędnych rozczarowań po udanych łowach. Przede wszystkim nie bójmy się targować! Cena wyjściowa to jedynie zaproszenie do rozmowy. Początkowe kwoty podawane przez lokalnych sprzedawców zawsze będą wyższe o 30-50%. Jeśli jednak negocjacje nie idą po twojej myśli, podziękuj z uśmiechem i zacznij odchodzić. To najskuteczniejszy sposób na usłyszenie magicznego zwrotu – special price for you!
Pamiątki najlepiej kupować poza hotelami i centrami turystycznymi. Ceny są tam sztywne, bez możliwości negocjacji i znacznie wyższe niż w innych miejscach. Produkty spożywcze najlepiej nabyć w supermarketach, których w Meksyku nie brakuje. Po prawdziwe rzemieślnicze perełki w dobrych cenach udajcie się na lokalne targowiska.
A jak możemy rozpoznać, czy suwenir, na który patrzymy, jest autentyczny? Szukajmy przede wszystkim symboli – srebro będzie miało próbę, tequila napis 100% Agave oraz numer NOM. Inne produkty oceńcie na zdrowy rozsądek – obsydian sprawdźcie pod światło, a przy rękodziele szukajcie drobnych niedoskonałości. Jeśli na straganie leży 10 identycznych, nieskazitelnych masek – to znak, że stoją za nimi maszyny, a nie ludzkie ręce.
Na koniec pamiętajmy o transporcie! Starajmy się przewozić pamiątki w bagażu rejestrowanym – w szczególności napoje, których przewóz jest mocno ograniczony w bagażu podręcznym. Pakujmy pamiątki ciasno, owijajmy je folią, zabezpieczmy ubraniami. Ceramikę, jeśli mamy miejsce, możemy spróbować przewieźć w bagażu podręcznym, a sombrero... cóż, zawsze możecie je przewieźć po prostu na głowie! Pamiętajmy również o limitach bagażowych – koszt nadbagażu potrafi skutecznie popsuć postwakacyjną aurę! Limity bagażowe można sprawdzić na naszej stronie poświęconej liniom lotniczym.
Przed zakupem, warto również sprawdzić prawne ograniczenia dotyczące wywozu produktów z Meksyku. Przewóz produktów chronionych – piasku z plaż, muszli, koralowców, roślin jest absolutnie zabroniony. To samo tyczy się wywozu antyków – przedmiotów o realnej wartości historycznej.
Przedmioty objęte akcyzą, czyli alkohol i papierosy, są dodatkowo ograniczone. Do Polski możemy przywieźć 1 litr alkoholu powyżej 22% oraz 2 litry alkoholu poniżej 22%. Dodatkowo można przewieźć do 200 sztuk papierosów i 50 sztuk cygar – limity obowiązują na jedną osobę dorosłą. Obowiązuje absolutny zakaz wwożenia produktów organicznych: nabiału, wędlin, świeżych owoców i warzyw.
Czy na myśl o aromacie mocnej, czarnej kawy prosto z meksykańskich wzgórz dostajesz dreszczy ekscytacji? Szukasz w sklepach jakichś ciekawych słodyczy, ale brakuje Ci oryginalnych, pikantnych łakoci? A może marzysz o nowej, srebrnej biżuterii, która wyróżni Cię z tłumu? Świetnie się składa! Po co przepłacać w Polsce, skoro autentyczne meksykańskie skarby możesz zdobyć podczas wymarzonych wakacji z Rainbow!
Wybierz meksykański wyjazd All Inclusive i połącz buszowanie po lokalnych targowiskach z beztroskim wypoczynkiem na zjawiskowych, piaszczystych plażach. A jeśli wolisz przygodę, postaw na wycieczkę objazdową po Meksyku śladami Majów i Azteków – zgłębiaj fascynującą kulturę i historię Meksyku, polując przy okazji na najlepsze upominki w regionie!
Zobacz inne o: