Z Turcji trudno wrócić z pustą walizką. Słodycze, przyprawy, ceramika, tekstylia, dywany, biżuteria – wybór tureckich pamiątek jest tak szeroki, że problemem bywa nie to, co kupić w Turcji, ale jak to wszystko zmieścić w bagażu. Turcja słynie z rękodzieła tworzonego od pokoleń według tych samych receptur, a obok niego kusi prostymi przyjemnościami – herbatą, kawą po turecku, lokum – których spróbujesz na miejscu i zechcesz przywieźć do domu.
Część z tych skarbów znajdziesz na wielkich bazarach Stambułu, część na cotygodniowych targach w nadmorskich kurortach, a część w niewielkich, rodzinnych warsztatach, gdzie wyroby wciąż powstają ręcznie. Co warto przywieźć z Turcji, na co zwrócić uwagę przy zakupach i jak nie dać się nabrać na podróbkę? Oto subiektywna lista pamiątek z Turcji – jadalne prezenty dla bliskich i przedmioty, które zostaną z Tobą na lata.
W tym artykule przeczytasz o:
- Z jakich produktów słynie Turcja?
- Herbata, kawa i przyprawy – co warto przywieźć z Turcji do kuchni?
- Tureckie słodycze i przysmaki – jadalny prezent z wakacji
- Rękodzieło i sztuka – pamiątki z tureckich bazarów
- Rakı – narodowy napój alkoholowy Turcji
- Gdzie kupować – przewodnik po tureckich bazarach
- Czego nie wolno przywozić z Turcji do Polski?
- Pamiątki z Turcji kupisz na wycieczkach z Rainbow!
Z jakich produktów słynie Turcja?
Na Riwierze Tureckiej, w Stambule i w Kapadocji znajdziesz szeroki wybór typowo tureckich wyrobów, a spora ich część ma za sobą wieki tradycji. Tureckie słodycze kupuje niemal każdy, bo są wyśmienite, a po jednej szklaneczce herbaty czy filiżance kawy po turecku od razu pojawia się pytanie, gdzie dostać taką samą. Hotelowe posiłki rozbudzają ciekawość przyprawami, takimi jak pul biber i sumak.
Do domu trafią tekstylia z tureckiej bawełny o znakomitej renomie – ręczniki, pościel, firany, zasłony czy wzorzyste narzuty. Kto ceni rzeczy służące przez pokolenia, sięgnie po dywany, a koneserów sztuki skuszą te jedwabne, wieszane na ścianie niczym obraz. Tureckie lampy i mozaikowe żyrandole rozświetlą niejedno wnętrze.
Od lat tureckim hitem modowym są lekkie kurtki ze skóry jagnięcej – szykowne i praktyczne. A panie skuszą się na biżuterię, na widok której serce bije szybciej – pierścionki haremowe, turkusy, wyroby z sułtanitu zmieniającego kolor czy srebrną bransoletę trabzońską. To wszystko trzeba zobaczyć i kupić, bo okazja może się nie powtórzyć.
Herbata, kawa i przyprawy – co warto przywieźć z Turcji do kuchni?
Turecka sztuka kulinarna zaliczana jest – obok francuskiej i chińskiej – do najlepszych na świecie. Składają się na nią świeże, lokalne składniki – warzywa, owoce i zioła. Do tego dochodzą przepisy udoskonalane jeszcze w czasach osmańskich, gdy imperium było kilkanaście razy większe od dzisiejszej Turcji. Bogactwo smaków bierze się więc i z historii, i z obfitości tego, co rośnie na miejscu.
Turecka herbata – napój podawany w szklankach w kształcie tulipana
Czaj, czyli czarna herbata, to podstawowy napój w Turcji. Dostępny jest niemal zawsze i wszędzie. Gorący czaj w szklaneczce w kształcie tulipana ma doskonały zapach, a smak jeszcze lepszy. Herbaty pije się dużo, od kilku do kilkunastu szklaneczek dziennie. To pretekst do przerwy, rozmowy, spotkania.
Podstawą dobrego naparu jest herbata z czarnomorskiego regionu Rize – kupując, sprawdź informacje na opakowaniu. Drugi ważny element to specjalny, dwuczęściowy czajnik. Na dole gotuje się woda, w górnej części esencja, którą potem rozcieńcza się zazwyczaj pół na pół z wrzątkiem. Herbatę można słodzić kostkami cukru, ale o cytrynę pod żadnym pozorem nie proś – zarezerwowana jest dla przeziębionych, nie do smaku.
Poza czarną herbatą można kupić też szałwię, a także suszone jabłka lub granat na gorący napój owocowy.
Turecka kawa i akcesoria do parzenia kawy – cezve jako pamiątka
Kawa po turecku to sposób parzenia, a nie żaden specjalny rodzaj ziaren. Jest drobno mielona, niemal na pył. Spopularyzowano ją w Imperium Osmańskim w XVI wieku, gdy napój zaprezentowano Sulejmanowi Wspaniałemu. Mimo upływu setek lat smakuje tak samo dobrze. Pamiętaj tylko, by przy zamawianiu powiedzieć, ile chcesz cukru. Do wyboru są trzy opcje – bez cukru, mało albo dużo.
Kawę parzy się w tradycyjnym, najlepiej miedzianym tygielku zwanym cezve (po polsku dżezwe). Miedź nagrzewa się szybko i równomiernie. Zmieloną kawę wymieszaj z zimną wodą, dodaj cukier i podgrzewaj. Gdy tworzy się piana i zaczyna podchodzić do brzegu, zdejmij tygielek z palnika, poczekaj, aż opadnie, i znów podgrzej. Powtórz to kilka razy.
Kawy po turecku nie dosładza się już po zaparzeniu ani nie dodaje do niej mleka. Podaje się ją w małych filiżankach, ze szklaneczką wody i kawałkiem lokum.
Tureckie przyprawy – sumak, cynamon i aromatyczne mieszanki z bazarów
Przyprawa, o którą najczęściej pytają turyści, jest purpurowa. Ma postać ziarnistego proszku i trafia do sałatek oraz mięs – łagodzi na przykład ostrość cebuli. Mowa o sumaku. Przyprawy można kupować na wagę albo w zestawach prezentowych. W takim gotowym zestawie znajdziesz na pewno kırmızı pul biber, czyli suszone płatki czerwonej papryki. Bywają ostre lub łagodne i służą do zup, mięs i jajek.
Kimyon, czyli kmin rzymski, to aromatyczna przyprawa wspomagająca trawienie, doskonała do kotlecików köfte czy dań strączkowych. Kup też kekik, czyli dziki tymianek – do mięs, drobiu, zup i marynat. Cynamon z kolei trafia do słodkich dań – deserów, puddingów czy gęstego, mlecznego napoju salep, idealnego na chłodniejsze dni.
Tureckie słodycze i przysmaki – jadalny prezent z wakacji
Tureckie przysłowie mówi, że gdy słodko jesz, słodko mówisz. Degustacja słodyczy to coś, czego podczas podróży po Turcji pominąć nie wolno. Każdy odnajdzie swoje ulubione smaki, a wybór jest spory – lokum, chałwa, „anielskie włosy” i wiele więcej. Próbowanie tureckich przysmaków nie ogranicza się jednak do tego, co słodkie. Są jeszcze najróżniejsze zdrowe przekąski, na przykład prażone orzeszki, oraz dodatki do dań, jak oliwa z oliwek i sos z granatów.
Lokum – słodki symbol Turcji w różnych smakach
Lokum to miękkie, żelowe kostki obsypane cukrem pudrem, tradycyjny turecki słodycz. Robi się je z cukru, wody i skrobi, co daje im charakterystyczną konsystencję. Występują w różnych smakach – m.in. pistacjowym, różanym czy granatowym. Lokum wymyślili osmańscy cukiernicy pod koniec XVIII wieku. Mniej popularna polska nazwa brzmi rachatłukum, co znaczy „ukojenie gardła”. Delikatne i aromatyczne, lokum idealnie komponują się z mocną kawą lub herbatą. Bardziej luksusowe odmiany zawierają kawałki pistacji, orzechów laskowych lub włoskich.
Dobre jakościowo lokum powinno być miękkie, elastyczne i niezbyt sztucznie aromatyzowane. Prosty skład, naturalne dodatki i sprawdzone miejsce zakupu dają pewność, że delektujesz się najlepszym lokum. To jeden z najlepszych prezentów z Turcji – w samym kraju podaje się je do kawy, na święta i wesela.
Baklawa, helwa i inne słodycze
Baklawa, czasem zwana bakławą, to wielowarstwowy deser z czasów Imperium Osmańskiego. Tworzą ją cienkie warstwy ciasta filo, przełożone pistacjami lub orzechami włoskimi i polane syropem cukrowym albo miodem. Palce lizać. Można na chwilę zapomnieć o kaloriach, pójść do dobrej cukierni i poczuć się jak prawdziwy sułtan. Najstarsze wzmianki o baklawie pochodzą z 1473 roku, z kuchennych ksiąg pałacu Topkapı. O pochodzenie i korzenie baklawy Turcy spierają się z Grekami. Nieważne, kto ją wymyślił – liczy się tylko to, że to deser doskonały.
Chałwa zaś ma irański rodowód, ale to Turcy ją ulepszyli i przemianowali na helwa. Ten kruchy deser z Bliskiego Wschodu powstaje z pasty sezamowej tahini, karmelizowanego cukru lub syropu. Dodatki, takie jak pistacje, wanilia czy kakao, decydują o ostatecznym smaku. Wariantów i regionalnych odmian chałwy są dziesiątki.
Pişmaniye to nietuzinkowy rodzaj chałwy nazywany „anielskimi włosami” ze względu na swój wygląd. Nitkowata struktura przypomina trochę watę cukrową albo puszysty kłębek wełny. Przysmak ten powstaje z karmelizowanego cukru z masłem i mąką. Rozpływa się w ustach.
Każdy łasuch powinien też spróbować sütlaç – tureckiego ryżu na mleku. Warto sięgnąć również po künefe, ciepły deser z cienkich nitek ciasta kadayıf, niesolonego sera i syropu. Skład może zaskakiwać, ale proszę mi wierzyć, to poezja smaku.
Oliwa z oliwek i sos z granatów
Jadąc przez Turcję, zobaczysz liczne gaje oliwne. Kraj ten jest jednym z ważniejszych producentów oliwy z oliwek na świecie. Oliwa świetnie nadaje się do sałatek, pieczywa, dań na zimno i innych potraw kuchni śródziemnomorskiej. Dostępna jest oliwa extra virgin, organiczna i tłoczona na zimno. Zwróć uwagę na datę zbioru lub tłoczenia, kwasowość oraz region pochodzenia. To wszystko wpływa na smak.
Sos, nie sok, z granatu to gęsty dodatek do sałatek i marynata do mięs o charakterystycznym, słodko-kwaśnym smaku. Należy do podstawowych składników kuchni tureckiej. Świetnie sprawdza się przy grillowanych mięsach, drobiu i rybach, bywa też wyrazistą polewą do deserów. Zawsze wybieraj sosy z wysoką zawartością soku z granatu i bez sztucznych barwników. Po otwarciu najlepiej przechowywać go w lodówce.
Rękodzieło i sztuka – pamiątki z tureckich bazarów
Przedmioty tworzone przez mistrzów rzemiosła według wielowiekowej tradycji mają swój czar. Nazywa się je „przedmiotami z duszą”. Robi się je ręcznie, więc każdy egzemplarz jest nieco inny, a obcowanie z nimi to czysta przyjemność. Tureckie misy, dywany i lampy zobaczone na bazarze to często miłość od pierwszego wejrzenia. Zdrowy rozsądek podpowiada zakup taniej masówki, ale serce zawsze wybierze unikalne rękodzieło.
Turecka ceramika – kolorowe misy i kafelki z miasta Iznik
Misy, miseczki, kubki i kubeczki zdobione są motywami kwiatowymi, takimi jak tulipany czy goździki, oraz geometrycznymi. Dostępne są w jaskrawych barwach – dominują intensywne turkusy, czerwień i zieleń, a wzory silnie nawiązują do osmańskiego rzemiosła. Najsłynniejszym historycznym centrum ceramiki jest miasto Iznik, ze swoim flagowym kolorem „pomidorowo-czerwonym”.
Kupuj w sprawdzonych miejscach, by odróżnić oryginał od imitacji. Różnicę czuć w dotyku, widać w detalach i kolorach, a także słychać przy stuknięciu. Oryginał brzmi głęboko, imitacja – matowo i pusto. Oryginały mają znak jakości, a tanie podróbki z czasem blakną i łatwo pękają.
Ręcznie robione dywany i kilimy – tradycja ludów koczowniczych
Na przełomie XI i XII wieku na ziemie dzisiejszej Turcji przybyły ludy koczownicze. Wraz z nimi zaczyna się w tych stronach historia dywanów. Sama tradycja tkania w Azji Centralnej jest oczywiście dużo starsza. Najstarsze przykłady dywanów seldżuckich z Anatolii pochodzą z XIII wieku. Już wtedy przejeżdżający przez Anatolię Marco Polo nazwał tutejsze dywany najpiękniejszymi na świecie. Koczownikom służyły jako izolacja od zimnej ziemi, ściana w namiocie, okrycie czy element posagu.
W Europie do domów trafiają dziś tanie wyroby z maszyn. W Turcji – ze względu na koczownicze dziedzictwo i historię – wciąż żywy jest sentyment do tych tkanych ręcznie. W manufakturze można zobaczyć panie przy pracy, jak tkają je z wełny, bawełny lub jedwabiu.
Wzory i symbole miały zaklinać rzeczywistość – odpędzać choroby albo zapewniać dobre zbiory. Po kolorach można było niegdyś odgadnąć region, z którego pochodził dany dywan. Barwniki były naturalne, więc o dostępnych odcieniach decydowało to, co rosło w okolicy.
Na pokazach widać, które egzemplarze najbardziej się mienią, a gołą stopą czuć różnicę w miękkości. Dywan z maszyny można tylko zrolować, a ręcznie robiony składa się w kostkę. Mieć w domu taki dywan to przedłużać wielowiekową tradycję.
Turecka biżuteria i Oko Proroka – amulety na szczęście
Na straganach pamiątkarskich niezmiennie króluje amulet Oko Proroka – nazar boncuğu. Zobaczysz setki jego najróżniejszych wariantów. Występują w różnych rozmiarach – malutkie, do przypięcia agrafką, i wielkie, do powieszenia w domu. Są niebiesko-biało-czarne, szklane lub plastikowe, niedrogie albo wręcz przeciwnie – złote, biżuteryjne i drogocenne.
Oko Proroka to jeden z najpopularniejszych turystycznych zakupów, bo – jak głosi wiara – ma magiczną moc. Sami Turcy używają nazar boncuğu przy każdej okazji i nie wyobrażają sobie bez niego codzienności.
Po zakupie mieszkania lub budowie domu Oko Proroka wiesza się nad wejściem. Bywa brelokiem do kluczy, leży w torebce, w samochodzie, w firmie. Świeżo upieczeni rodzice dostają je w prezencie i zawieszają przy wózku dziecięcym – noworodki są na zły urok szczególnie narażone, a amulet chroni przed „złym wzrokiem”, zawiścią i negatywną energią. Pomoże albo nie, ale lepiej mieć go na wszelki wypadek.
Największą moc ma Oko Proroka, które dostaniesz w prezencie lub znajdziesz. Sprzedawcy mówią, że potrzebują go zwłaszcza osoby piękne i bogate – i wymownie przy tym na Ciebie patrzą. Turcy wierzą, że gdy amulet pęknie, znaczy to, że zatrzymał zło i trzeba go wymienić na nowy.
Dla jednych są to zabobony, dla innych – pretekst, by zaklinać rzeczywistość. Niebieskie szklane koraliki w dzisiejszej formie wytwarzano już około 1500 roku p.n.e., choć sama wiara w zły urok jest jeszcze starsza. Dziś Oko Proroka jest w Turcji wszechobecne – to niemal symbol narodowy.
Naturalne mydła i kosmetyki z oliwą
Zwrot ku naturze to dobry kierunek, a naturalne kosmetyki z oliwą nawilżają, zmiękczają i łagodzą podrażnienia. Sprawdzają się zwłaszcza na skórze suchej i wrażliwej. W produktach do włosów oliwa z oliwek odżywia i wygładza.
Popularne mydła do ciała i włosów na bazie oliwy mają w składzie dodatki – olejek sosnowy, lawendę, trawę cytrynową czy liść laurowy. Łagodnie myją, są przyjazne zdrowiu i oparte na tradycyjnej osmańskiej recepturze. Unikaj tych, które tylko udają naturalne. W sprzedaży znajdziesz też kremy do twarzy i rąk, mleczka i balsamy do ciała, szampony i odżywki do włosów oraz olejki do ciała i paznokci.
Wyroby skórzane – torebki, paski i kurtki dobrej jakości
Tureckie wyroby skórzane są jednymi z najlepszych na świecie i konkurują z Włochami oraz Chinami. Ta branża przeszła długą drogę – od czasów Imperium Osmańskiego, przez kożuchy z lat 80. XX wieku, po modne, lekkie i praktyczne fasony w XXI wieku. Najbardziej polecane kurtki to te ze skóry jagnięcej, zwane „jedwabnymi”. Cechuje je lekkość, odporność na zagniecenia i wytrzymałość. Turcy szyją dla światowych marek.
Poszukując szykownej kurtki, wybierz sprawdzony sklep. Warto przymierzyć jak najwięcej modeli i zdać się na pomoc sprzedawcy. Bezwzględnie unikaj bazarowych okazji, by nie zafundować sobie podróbki z Chin. Z galanterii skórzanej można kupić też eleganckie torebki, rękawiczki, portfele i solidne paski.
Rakı – narodowy napój alkoholowy Turcji
Narodowa wódka Turcji to rakı (wym. raky). Produkuje się ją z winogron i destyluje z dodatkiem anyżu. Osiąga moc 40-50% i pierwotnie jest przezroczysta. Po rozcieńczeniu wodą mętnieje na biało – stąd przydomek „lwie mleko”. Turcy uwielbiają biesiadować, a do kieliszka podają mezze, czyli zimne przystawki – ser, oliwki, bakłażan, melon. Tradycyjny toast to „şerefe” – za honor.
Turcy mają też mnóstwo humorystycznych powiedzeń o piciu raki. „Gdy mąż pije raki, żona nie śpi. Gdy żona pije raki, mąż nie śpi. Gdy oboje piją raki, cały dom nie śpi”. Jest i inne, o lwim mleku. „Po pierwszej szklaneczce jesteś odważny niczym lew, po drugiej ryczysz jak lew, a po trzeciej śpisz jak lew”.
Popularne marki to Yeni Rakı i Tekirdağ Rakısı. Poza wysokoprocentowym trunkiem powstają w Turcji także znakomite wina i piwa.
Gdzie kupować – przewodnik po tureckich bazarach
Perskie słowo bazar oznacza po prostu targ. Do polszczyzny trafiło – wraz z innymi turcyzmami – w XVI wieku, przez kontakty z Imperium Osmańskim. Najbardziej znanym bazarem w Turcji jest stambulski Kapalı Çarşı, czyli Wielki Bazar – około 4000 sklepów pod jednym dachem.
Nie każdy musi jednak jechać do Stambułu, by trafić na bazar. W nadmorskich kurortach odbywają się cotygodniowe targi z owocami i tekstyliami. Najlepiej zapytaj w hotelu, w jaki dzień wypada ten miejscowy. Wizyta na bazarze to kultura w pigułce. Warto iść, nawet jeśli niczego nie kupujesz – a jeśli coś wpadnie Ci w oko, koniecznie się targuj.
Targowanie się w Turcji – ile można zyskać i jak zacząć?
Zakupy na bazarze to sztuka, której trzeba się nauczyć. Jedni mają to we krwi, inni czują się niekomfortowo. Zasady są proste. Zacznij od spaceru i rozeznania. Porównaj kilka stoisk, zanim cokolwiek kupisz. Zapytaj o cenę. To, co usłyszysz, potraktuj jako punkt wyjścia do negocjacji, a nie cenę ostateczną. Zaproponuj jakieś 30-40% ceny wywoławczej i spokojnie odpowiadaj na kontrpropozycje. Jeśli cena przekracza kwotę, którą chcesz zapłacić, podziękuj i bez żalu odejdź.
Bądź uśmiechnięty i nie okazuj desperacji. Negocjacje zaczyna się z realnym zamiarem zakupu – sprzedawcy nie lubią zabawy w przepychanki. Przy bardzo tanich rzeczach odpuść albo poproś o symboliczny upust. Twarde negocjacje przy drobiazgach uchodzą za nietakt. I na koniec – nie targuj się tam, gdzie ceny są stałe, na przykład u rezydenta.
Czego nie wolno przywozić z Turcji do Polski?
Przepisy zakazują wwozu do Polski wszelkich „podróbek”. Dotyczy to ubrań, butów, zegarków, torebek i wszystkiego, co jest nielegalną imitacją znanych marek. Bez wymaganych zezwoleń nie przywieziesz też świeżych owoców i warzyw, roślin, nasion ani cebulek. Na liście produktów zakazanych spoza Unii Europejskiej są również mięso i nabiał. Warto sprawdzić aktualne limity na alkohol i wyroby tytoniowe.
Obowiązuje absolutny zakaz przewozu pamiątek z koralowców, kości słoniowej i skór dzikich zwierząt. Najbezpieczniej nie zabierać do Polski muszli znalezionych na tureckiej plaży. Chyba że jesteś znawcą i masz pewność, że nie są objęte ochroną gatunkową. Przewóz muszli z konwencji CITES to przestępstwo przeciwko przyrodzie, za które grozi wysoka grzywna, a nawet pozbawienie wolności. Antyki i dzieła sztuki mogą z kolei wymagać zezwolenia na wywóz.
Polecane wycieczki
Pamiątki z Turcji kupisz na wycieczkach z Rainbow!
Jedni turyści skrupulatnie realizują plany zakupowe – bywa, że nie mogą domknąć walizki albo martwią się o nadbagaż. Inni wydają się nieczuli na uroki tureckich towarów, aż do chwili, gdy i oni znajdą tę jedną idealną rzecz. Powtarzam niezmiennie – jeśli coś się podoba, lepiej kupić, bo okazja może się nie powtórzyć.
Najwięcej okazji do zakupów dają wycieczki objazdowe. Wycieczki objazdowe po Turcji prowadzą przez Stambuł, Kapadocję, Pamukkale i wybrzeże, a po drodze mija się i wielkie bazary, i przydrożne manufaktury z ceramiką czy dywanami. To właśnie podczas objazdu najłatwiej trafić na warsztat, w którym wyroby wciąż powstają ręcznie.
Jeśli wolisz spokojniejsze tempo, sprawdzą się wczasy w nadmorskich kurortach. Hotele i Riwiera Turecka All Inclusive leżą blisko Antalyi, Side i Alanyi, skąd na cotygodniowe targi z tekstyliami i przyprawami można wybrać się choćby na popołudnie.
Trudno wrócić z Turcji z pustymi rękami. Każdy przywozi przynajmniej jadalne prezenty albo drobiazgi, które przypominają potem o tureckiej podróży. Jak choćby kolorowa lampa mozaikowa, którą powiesiłem w swoim przedpokoju.
Planujesz wakacje, na których będzie i czas na bazar, i na zwiedzanie? Sprawdź wszystkie nasze oferty wakacji w Turcji. Stambuł, Kapadocja, Pamukkale, ciepłe morze i bazary pełne lokum, przypraw i dywanów – czekają!
Artykuł autorstwa: Arkadiusz Braniewski
Licencjonowany pilot wycieczek od 2010 roku. Specjalizuje się w USA i Kanadzie, Australii i Nowej Zelandii, Bliskim Wschodzie oraz Azji Południowo-Wschodniej. Uczestnik studenckiego programu Work&Travel w USA i rocznego Working Holiday w Nowej Zelandii. Autor artykułów w prasie i magazynach podróżniczych. Współautor przewodnika książkowego po Turcji. Absolwent filologii polskiej na Uniwersytecie Gdańskim i podyplomowego dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Mieszka w Gdańsku i jako przewodnik lokalny pokazuje obcokrajowcom Trójmiasto. Lubi dobrą kawę i czytanie reportaży oraz bieganie.Zobacz inne o: