Penang i Langkawi leżą na tym samym malezyjskim zachodnim wybrzeżu, dzieli je nieco ponad 100 km i niespełna godzina lotu, a mimo tej bliskości oferują wakacje tak od siebie odmienne, jakby należały do innych krajów. Jedna to wyspa-miasto: wielokulturowa, głośna, pachnąca street foodem i pomalowana muralami od chodnika po dach. Druga to wyspa-plaża: spokojna, otoczona Morzem Andamańskim, z kolejką linową zamiast korków i strefą bezcłową zamiast bazarów.
Na pytanie „Penang czy Langkawi” nie ma jednej dobrej odpowiedzi, lecz taka dopasowana do tego, czego szukasz na wakacjach. W tym artykule porównuję obie wyspy punkt po punkcie – od klimatu i plaż, przez atrakcje i jedzenie, po życie nocne i zakupy – by ułatwić rozważającym te kierunki podróżnikom wybór miejsca dopasowanego do ich potrzeb.
W tym artykule przeczytasz o:
Na pierwszy rzut oka Penang i Langkawi mają ze sobą sporo wspólnego. Obie leżą u północno-zachodnich wybrzeży Malezji, obie otacza ciepłe morze, obie mają las tropikalny, dobre hotele i jedzenie, o którym pisze się w przewodnikach. Obie są też dostępne z Polski w ramach wycieczek objazdowych i pobytowych z Rainbow.
Ale wspólny mianownik kończy się dość szybko. Penang to wyspa z prawie półmilionowym George Town – miastem wpisanym na listę światowego dziedzictwa UNESCO, w którym od XV wieku współistnieją społeczności malajska, chińska i indyjska. Langkawi to archipelag 99 wysp na Morzu Andamańskim, ze strefą bezcłową, geoparkiem UNESCO i plażami, na których głównym dźwiękiem jest szum fal. Penang przyciąga tych, którzy chcą zwiedzać, jeść i chłonąć kulturę. Langkawi – tych, którzy chcą się zatrzymać, odetchnąć i patrzeć na morze.
Różnica temperamentów widoczna jest w każdym szczególe: w rodzaju plaż, w ofercie gastronomicznej, w sposobie spędzania wieczorów, a nawet w tym, jak porusza się po wyspie. Kolejne sekcje rozkładają te różnice na czynniki pierwsze.
Tu akurat Penang i Langkawi grają w jednej drużynie. Obie wyspy leżą w tej samej strefie klimatycznej – tropikalnej, monsunowej, z temperaturami stabilnymi przez cały rok w przedziale 27–33°C i wodą, która nie schodzi poniżej 26°C. Pora sucha na obu wyspach przypada na ten sam okres: od grudnia do marca, ewentualnie do kwietnia. To jednocześnie sezon, w którym Rainbow oferuje wyloty do Malezji.
Jeśli jest jakaś różnica, to marginalna: Penang jako wyspa bliżej kontynentu bywa nieco bardziej wilgotny i duszny, szczególnie w centrum George Town, gdzie beton kumuluje ciepło. Langkawi, otoczona otwartym morzem, łapie więcej wiatru. W praktyce jednak wybór między wyspami ze względu na klimat nie ma większego sensu – pogoda jest niemal identyczna. Decyzję warto podjąć na podstawie tego, co chcemy na tych wyspach robić. A tu różnice są już bardzo wyraźne.
Więcej o pogodzie na Penangu i pogodzie na Langkawi przeczytasz na naszych stronach dedykowanych kwestiom meteorologicznym.
Jeśli zwiedzanie jest priorytetem, wyspa Penang wygrywa samą skalą tego, co oferuje na niewielkim obszarze. George Town to jedno z najlepiej zachowanych kolonialnych miast w Azji Południowo-Wschodniej – ulice pełne brytyjskich, chińskich i indyjskich budynków z XVIII–XIX wieku, klanowe domy kongsi (z których Khoo Kongsi jest jednym z najpiękniejszych w regionie), hinduskie świątynie obok chińskich i meczetów. Na wzgórzu nad miastem stoi Kek Lok Si – jeden z największych kompleksów buddyjskich w Azji Południowo-Wschodniej, a na sam szczyt wyspy prowadzi kolejka na Penang Hill (830 m n.p.m.) z panoramą na całą wyspę i Cieśninę Malakka. Do tego street art, który z George Town zrobił jedno z najbardziej „instagramowych” miast w regionie – murale autorstwa litewskiego artysty Ernesta Zacharevica stały się wizytówką wyspy. Osobną atrakcją jest Entopia, czyli park motyli i owadów, jeden z największych tego typu w Azji Południowo-Wschodniej.
Langkawi ma mniej punktów na mapie zwiedzania, ale te, które ma, robią wrażenie skalą. SkyCab, czyli kolejka linowa na Gunung Mat Chinchang, zabiera na wysokość ok. 700 m n.p.m., a na szczycie czeka Sky Bridge – zakrzywiony most zawieszony na pojedynczym pylonie z panoramą na archipelag i Morze Andamańskie. Kilim Karst Geoforest Park – geopark UNESCO z wapiennymi formacjami, lasami namorzynowymi i jaskiniami – najlepiej poznaje się z łodzi, obserwując po drodze orły bieliki, zimorodki i wydry. Na wyspie jest też Eagle Square w Kuah, legendarne miejsce Mahsuri (tragiczna postać z lokalnego folkloru), kilka wodospadów i farmy krokodyli. Ale Langkawi to nie wyspa, którą zwiedza się z listą w ręku, bo tu atrakcje rozgrywają się bardziej w krajobrazie niż w zabytkach.
Krótko: Penang dla tych, którzy chcą chodzić, oglądać i wracać po więcej. Langkawi dla tych, którym wystarczy kilka mocnych punktów i dużo morza między nimi.
W tym przypadku to Langkawi nie ma sobie równych na zachodnim wybrzeżu Malezji. Pantai Cenang – najdłuższa i najbardziej popularna plaża wyspy – oferuje szeroki pas białego piasku, łagodne wejście do wody i zachody słońca nad Morzem Andamańskim, które same w sobie są powodem do wizyty. Kto szuka spokojniejszych miejsc, ma Tanjung Rhu na północy (otoczona wapiennymi klifami, bardziej kameralna) albo Pantai Tengah, która łączy plażowanie z dostępem do restauracji i barów. Datai Bay, ukryta w lesie deszczowym na północno-zachodnim cyplu, regularnie trafia na listy najpiękniejszych plaż Azji.
Penang ma plaże, ale nie o nie tu chodzi. Batu Ferringhi – główna strefa plażowa wyspy – to kilka kilometrów piaszczystego wybrzeża z hotelami i nocnym targiem, ale piasek nie dorównuje białością langkawskim plażom. Monkey Beach w Parku Narodowym Penang jest ładniejsza, ale wymaga trekkingu lub łodzi, żeby się tam dostać. Penang rekompensuje to jednak wszystkim innym – kulturą, jedzeniem, architekturą.
Krótko: Jeśli ktoś jedzie do Malezji głównie po plażę, Langkawi jest oczywistym wyborem.
Langkawi ma tu przewagę wynikającą z geografii – czysta woda Morza Andamańskiego, archipelag 99 wysp i rozbudowana sieć operatorów sportów wodnych. Pantai Cenang i Pantai Tengah to baza dla jet ski, parasailingu i kajaków, a island hopping między wyspami archipelagu (Pulau Dayang Bunting z legendarnym jeziorem, Pulau Beras Basah z piaszczystymi ławicami) jest jedną z najpopularniejszych aktywności na wyspie. Snorkeling działa dobrze w okolicach Pulau Payar – jedynego parku morskiego w okolicy, ok. 30 minut łodzią.
Trekking na Langkawi oznacza przede wszystkim szlaki w Kilim Karst Geoforest Park i wnętrze wyspy wokół Gunung Raya (881 m n.p.m.) – najwyższego szczytu archipelagu, z którego w bezchmurne dni widać wybrzeże Tajlandii.
Penang oferuje inny rodzaj aktywności. Penang National Park – jeden z najmniejszych parków narodowych na świecie – kryje kilka szlaków trekkingowych prowadzących do Monkey Beach i latarni morskiej na Cape Rachado. Penang Hill to opcja zarówno dla tych, którzy wolą kolejkę, jak i tych, którzy chcą wejść na piechotę (ok. 5 km stromego podejścia). Sporty wodne istnieją w Batu Ferringhi, ale skala i warunki nie dorównują Langkawi.
Krótko: Langkawi dla sportów wodnych i island hoppingu. Penang dla trekkingu z kulturowym kontekstem – bo nawet szlaki prowadzą tu obok świątyń i kolonialnych ruin.
George Town po zmroku to zupełnie inne miasto niż za dnia – i właśnie to jest jego siłą. Nocne targi zamieniają ulice w otwarte kuchnie, bary serwują koktajle z widokiem na kolonialne dachy, a w weekendy w klubach na Armenian Street i Love Lane robi się tłoczno. Penang ma też scenę craft-beerową (rzadkość w Malezji) i regularny kalendarz wydarzeń kulturalnych – od festiwali George Town Festival po kameralne koncerty w zaadaptowanych magazynach. Dla osób, które wieczór lubią spędzać poza hotelem, Penang oferuje zdecydowanie więcej opcji.
Wyspa Langkawi po zmroku zwalnia i to jej ogromna zaleta. Wieczór na wyspie to raczej kolacja z zachodem słońca na Pantai Cenang, drink w jednym z beach barów i spacer po nocnym targu w Kuah. Cenang ma kilka barów z muzyką na żywo i okazjonalnie głośniejsze lokale, ale to nie jest wyspa, na którą jedzie się po intensywne nocne życie. Langkawi wieczorem oferuje to, czego George Town nie ma – ciszę, ciemne niebo i szum morza. Dla jednych to za mało, dla innych dokładnie tyle, ile trzeba.
Krótko: Penang dla tych, którzy wieczorem chcą wyjść z hotelu i mieć dokąd iść. Langkawi dla tych, którym najlepszy plan na wieczór to brak planu.
To jedna z niewielu kategorii, w których odpowiedź jest jednoznaczna: Penang. George Town jest powszechnie uważany za jedną z kulinarnych stolic Azji Południowo-Wschodniej – i to nie jest marketingowa przesada, lecz opinia powtarzana przez szefów kuchni, krytyków i podróżników od lat. Fuzja trzech kuchni – malajskiej, chińskiej i indyjskiej – stworzyła tu tradycję, której nie da się odtworzyć w żadnym innym miejscu. Hawker centre i nocne targi działają tu na skalę niespotykaną na Langkawi – Gurney Drive, New Lane, Cecil Street to instytucje, przy których można spędzić kilka wieczorów, nie powtarzając zamówienia.
Langkawi ma dobrą kuchnię – świeże owoce morza prosto z łodzi, kilka hawker centreów w Kuah i przy Pantai Cenang, lokalne warianty nasi campur i roti canai. Ale skala, różnorodność i intensywność kulinarna nie dorównują Penang. To nie jest wada Langkawi, to po prostu inna liga.
Krótko: Kto jedzie do Malezji z apetytami gastronomicznymi jako główną motywacją, powinien wybrać Penang. Kto chce dobrze zjeść na wakacjach, ale nie buduje wokół jedzenia całego dnia – na Langkawi też nie będzie głodny ani rozczarowany.
Langkawi to jedna z kilku stref bezcłowych w Malezji – obok Tioman, Labuan i Pangkor – ale zdecydowanie największa i najlepiej rozwinięta pod kątem turystycznym. Alkohol, czekolada, kosmetyki i perfumy kosztują tu ułamek ceny z Penang czy Kuala Lumpur. Sklepy duty-free skupiają się w Kuah i przy Pantai Cenang, a zakupy bezcłowe są jedną z atrakcji wyspy samą w sobie, a wielu Malezyjczyków przyjeżdża tu specjalnie po to.
Penang oferuje inny rodzaj zakupów. George Town to spotkania z lokalnymi rzemieślnikami, butiki z batikiem, sklepy z przyprawami i herbatą, galerie z lokalną sztuką. Kto szuka centrum handlowego, znajdzie Gurney Plaza i Queensbay Mall, ale to nie jest powód, dla którego jedzie się na Penang. Siłą zakupów na tej wyspie są rzeczy, których nie kupisz nigdzie indziej – ręczne wyroby z cyny (Malezja jest jednym z głównych producentów), lokalne pasty curry, biała kawa z Ipoh.
Krótko: Langkawi, jeśli interesują Cię zakupy bezcłowe w klasycznym sensie. Penang, jeśli wolisz przywieźć coś, czego nie znajdziesz w strefie duty-free.
Penang i Langkawi to dwie odpowiedzi na jedno pytanie, jak spędzić wakacje w Malezji. Jedna prowadzi przez wielokulturowe ulice, hawker centre i kolonialne zabytki. Druga przez białe plaże, lasy namorzynowe i wieczory, w których jedynym planem jest zachód słońca. Obie są warte wizyty – ale raczej nie na tym samym wyjeździe, zwłaszcza jeśli zależy Ci na tym, by naprawdę poczuć charakter wyspy.
Rainbow ma w ofercie wycieczki objazdowe po Malezji – samodzielne, ale też łączone z Singapurem, Indonezją czy Brunei. W wielu trasach George Town jest stałym punktem programu, niezależnie od tego, gdzie i jak kończy się objazdówka. A kończyć się może różnie, bo część objazdówek przechodzi w wypoczynek i wakacje na Langkawi, część w wypoczynek na Penangu, a część w ogóle rezygnuje z części relaksacyjnej. Kto nie planuje objazdu, może też wybrać sam pobyt na jednej z wysp.
Wiesz już, jaka opcja będzie idealna dla Ciebie? Sprawdź aktualne oferty na r.pl/malezja i wybierz wariant, który pasuje do Twojej wizji wakacji w Malezji!
Zobacz inne o: