Phan Thiet – co zobaczyć? Poznaj atrakcje stolicy prowincji Binh Thuan

Phan Thiet budzi się wcześniej niż reszta wybrzeża. O świcie nabrzeże już tętni ruchem – rybacy wyładowują skrzynie z połowem, w powietrzu miesza się sól z zapachem fermentujących sardeli, a kolorowe łodzie kołyszą się ciasno jedna przy drugiej. Miasto często pozostaje w cieniu pobliskiego Mũi Né, ale to właśnie w takich miejscach najlepiej widać prawdziwy rytm życia południowego Wietnamu. Phan Thiet nie czeka na turystów – po prostu przeżywa po swojemu kolejne dni. A oprócz portu ma jeszcze wieże Czamów, świątynie ze szkieletami wielorybów i plaże, o których mało kto słyszał. Poznaj je bliżej – wszystkie opisujemy poniżej, a zakochać się w nich nietrudno.

Z czego słynie Phan Thiet?

Rybactwo od stuleci kształtuje tożsamość miasta i całego regionu. Już o świcie setki łodzi wracają do portu z połowów, a nabrzeża wypełniają się skrzyniami świeżych ryb, krewetek i kałamarnic. Phan Thiet znane jest również z fascynującego dziedzictwa kulturowego, będącego efektem przenikania się różnych tradycji. W ostatnich latach zyskało reputację miejsca łączącego historię z dostępem do pięknych plaż oraz egzotycznych krajobrazów prowincji Bình Thuận. Równowaga między tradycją, kuchnią opartą na darach morza i otwartością na turystów sprawia, że miasto wyróżnia się na tle innych nadmorskich miejscowości południowo-wschodniej Azji.

Van Thuy Tu Temple – świątynia ze szkieletem wieloryba

Van Thuy Tu Temple w Phan Thiết to ważny obiekt sakralny związany z tradycją nadmorskich społeczności Wietnamu, w których wieloryby od wieków otaczane są szczególnym szacunkiem. Świątynia powstała jako miejsce kultu „Pana Morza” (w lokalnych wierzeniach wieloryb jest opiekunem rybaków i ma pomagać im przetrwać sztormy, wskazując bezpieczną drogę do brzegu). Mieszkańcy przychodzą tu modlić się o pomyślne połowy, spokojne morze i bezpieczne powroty.

Najbardziej rozpoznawalnym elementem świątyni Van Thuy Tu jest ekspozycja szczątków wieloryba. Szkielet jest starannie przechowywany w wydzielonej części kompleksu i stanowi symbol czci, jaką mieszkańcy oddają tym zwierzętom. Wizyta w tym miejscu pozwala spojrzeć na Phan Thiết nie tylko jako miasto portowe, ale jako przestrzeń, w której codzienna praca na morzu splata się z duchowością i tradycją.

Po Sah Inu Cham Towers – wieże Czamów z VIII wieku

Po Sah Inu Cham Towers to niewielki, ale bardzo cenny kompleks świątynny pozostawiony przez Czamów – cywilizację, która przez stulecia rozwijała się na obszarach środkowego i południowego Wietnamu. Wieże datowane są na VIII wiek, a ich lokalizacja na wzgórzu nie jest przypadkowa: w tradycji czamskiej miejsca kultu często sytuowano w punktach dominujących nad okolicą, bliżej „sfery nieba”.

Ceglane wieże wzniesiono z niezwykłą precyzją, a ich trwałość do dziś budzi zainteresowanie, bo sprawiają wrażenie „zszytych” w jednolitą bryłę mimo upływu wielu stuleci. Choć kompleks nie jest duży, zwraca uwagę proporcjami, detalami i specyficzną atmosferą.

Port rybacki – poranne życie wietnamskich rybaków

Zanim słońce na dobre wzejdzie, w porcie Phan Tiet panuje już intensywny ruch. Skrzynie pełne owoców morza lądują na nabrzeżu, sieci są płukane i rozwieszane do wyschnięcia, a powietrze wypełnia zapach świeżego połowu. To scena daleka od turystycznej inscenizacji – wszystko dzieje się szybko, naturalnie i bez zbędnych słów.

Dla obserwatora to niezwykle barwny, ale też pouczający obraz życia podporządkowanego morzu i jego kaprysom. Port rybacki pokazuje Wietnam od bardzo ciekawej dla turysty strony i pozwala zrozumieć, jak wielką rolę odgrywa rybołówstwo w lokalnej kulturze. Stanowi też niewyczerpane źródło fascynujących fotografii zatoki wypełnionej po sam horyzont kolorowymi łódkami.

Produkcja sosu rybnego – najlepszy nuoc mam w Wietnamie

Phan Thiet stało się jednym z najważniejszych ośrodków produkcji nuoc mam, tradycyjnego sosu rybnego będącego fundamentem wietnamskiej kuchni. Rzędy ogromnych beczek, w których przez wiele miesięcy fermentują sardele z solą morską, są niemal symbolem miasta. Lokalny nuoc mam uchodzi za wyjątkowo aromatyczny, dlatego będąc tu, po prostu musisz go spróbować.

Sekret jakości tkwi w prostocie i cierpliwości – świeżo złowione sardele miesza się z solą morską, a następnie układa warstwami w ogromnych, drewnianych beczkach. Tam rozpoczyna się naturalna fermentacja, która może trwać od kilku do kilkunastu miesięcy. W tym czasie ryby stopniowo się rozkładają, tworząc klarowny płyn o bursztynowej barwie, niezwykle intensywnym zapachu i wyrazistym smaku umami.

Piękne plaże Phan Thiet – wypoczynek nad Morzem Południowochińskim

Plaże Phan Thiet wprost urzekają naturalnym pięknem. Mogą też pochwalić się spokojniejszą atmosferą niż wiele popularnych kurortów Azji Południowo-Wschodniej. Ciągnące się kilometrami pasy jasnego piasku łagodnie przechodzą w ciepłe wody Morza Południowochińskiego, tworząc idealne warunki zarówno do kąpieli, jak i niespiesznych spacerów brzegiem oceanu.

Doi Duong Beach – plaża z aleją drzew

Doi Duong Beach wyróżnia się malowniczą aleją drzew ciągnącą się równolegle do linii brzegowej. Wysokie kazuaryny i palmy tworzą naturalny zielony korytarz, który nie tylko chroni przed intensywnym słońcem, ale też nadaje temu miejscu wyjątkowo spokojny, niemal parkowy charakter. Spacerując tą zacienioną promenadą, można odnieść wrażenie, że plaża została zaprojektowana z myślą o niespiesznym wypoczynku.

O poranku spotkasz tu mieszkańców rozpoczynających dzień od ćwiczeń, jogi lub spokojnego biegu wzdłuż brzegu, natomiast popołudniami plaża staje się naturalnym miejscem spotkań – rodzin, przyjaciół i wszystkich tych, którzy chcą odpocząć po pracy. Drzewa szumią na wietrze, fale uderzają rytmicznie o brzeg, a powietrze wypełnia lekka morska bryza, przynosząc upragnione orzeźwienie. Doi Duong pozwala naprawdę zwolnić i poczuć spokojniejszy rytm nadmorskiego Wietnamu.

Bai Da Ong Dia – plaża z malowniczymi skałami

Bai Da Ong Dia zwana jest „plażą kamieni Ong Dia”, co doskonale oddaje charakter tego miejsca. Zamiast jednolitego pasa piasku znajdziesz tu liczne formacje skalne wystające z morza i rozsiane wzdłuż brzegu. Skały mają różne kształty i rozmiary, a przez lata zostały wygładzone przez fale oraz wiatr, tworząc efektowną scenerię pozwalającą na robienie cudownych zdjęć. 

Bai Da Ong Dia jest spokojniejsza niż inne popularne fragmenty wybrzeża, a jednocześnie pozostaje w miarę blisko turystycznych kurortów. Plaża bywa też odwiedzana przez lokalnych rybaków. Warto jednak pamiętać, że skaliste podłoże w niektórych miejscach może utrudniać kąpiel.

Co warto zobaczyć w okolicy Phan Thiet?

Okolice Phan Thiet to prawdziwa mozaika, która potrafi zaskoczyć nawet doświadczonych podróżników. W ciągu jednego dnia można przenieść się z „pustyni” na tropikalne wzgórza, a potem wrócić nad ocean. Region czaruje także miejscami, w których historia i codzienne życie splatają się w jedną opowieść.

Ta Cu Mountain – kolejka linowa i 49-metrowy leżący Budda

Ta Cu Mountain łączy spektakularne krajobrazy z duchową atmosferą, oferując doświadczenie znacznie wykraczające poza „zwykłe zwiedzanie”. Góra wznosi się na ponad 600 metrów nad poziom morza i już z daleka przyciąga uwagę zieloną sylwetką wyrastającą ponad równiny prowincji Bình Thuận. 

Najwygodniejszym sposobem dotarcia na górę jest kolejka linowa – spokojna podróż w gondoli pozwala podziwiać gęsty, tropikalny las oraz rozległe panoramy. Można też wybrać piesze podejście, które prowadzi przez kręte ścieżki pełne egzotycznych roślin i odgłosów dżungli.

Największym skarbem Ta Cu Mountain jest monumentalny, 49-metrowy posąg leżącego Buddy, uznawany za jeden z największych w całym Wietnamie. Biała figura przedstawia Buddę w pozycji nirwany, symbolizującej przejście do oświecenia i wyzwolenie od ziemskich cierpień. W pobliżu znajdują się pagody oraz kaplice, gdzie unoszący się zapach kadzideł podkreśla religijną atmosferę.

Latarnia morska Ke Ga – najwyższa i najstarsza latarnia w Wietnamie

Latarnia morska Ke Ga to prawdziwa perła wietnamskiego wybrzeża i świadek fascynującej historii Azji Południowo-Wschodniej. Zbudowana w 1899 roku przez Francuzów, do dziś pozostaje najstarszą i najwyższą latarnią morską w Wietnamie. Jej masywna, granitowa wieża wznosi się na niewielkiej, skalistej wysepce, kilkaset metrów od brzegu. Można tam dopłynąć łodzią, a przy niskim stanie wody nawet dotrzeć pieszo po odsłoniętym, skalistym dnie. 

Po wejściu na szczyt latarni czeka nagroda w postaci pięknego widoku na bezkres oceanu, surowe granitowe głazy i zielone fragmenty wybrzeża. Zapadają one szczególnie w pamięć o wschodzie i zachodzie słońca, gdy światło miękko rozlewa się po wodzie, a latarnia wygląda niczym samotny strażnik stojący na granicy lądu i morza.

Wyspa Phu Quy – spokojna wyspa 120 km od wybrzeża

Phu Quy to niewielka, wulkaniczna wyspa położona około 120 km od wybrzeża południowego Wietnamu, która wciąż pozostaje poza głównym nurtem turystyki. To właśnie jej największa siła – zamiast dużych resortów znajdziesz tu ciszę, autentyczne życie mieszkańców i krajobrazy, które wyglądają niemal nietknięte przez współczesność.

Wyspę otaczają krystalicznie czyste wody mieniące się odcieniami turkusu i głębokiego błękitu, a skaliste fragmenty wybrzeża przeplatają się z niewielkimi plażami idealnymi do odpoczynku. Phu Quy bywa nazywana „surowym klejnotem” regionu Bình Thuận – choć jest niewielka, oferuje zaskakująco dużo możliwości odkrywania. Najlepiej zwiedzać ją skuterem, zatrzymując się przy punktach widokowych, świątyniach stojących na klifach oraz w małych wioskach rybackich. Phu Quy przyciąga także miłośników snorkelingu i spokojnych kąpieli, bo przejrzysta woda sprzyja obserwowaniu podwodnego świata.

Atrakcje Phan Thiet odkryjesz podczas wakacji w Wietnamie Rainbow!

Szkielet wieloryba w świątyni nad portem, ceglane wieże Czamów na wzgórzu, rzędy beczek z fermentującym nuoc mam i plaże, na których jedynym towarzystwem bywa wiatr – Phan Thiet to kawałek Wietnamu, który wciąż ma sobie poblask dawno minionych, bliższych rytmowi natury czasów.

Ale prowincja Bình Thuận to dopiero fragment układanki. Wietnam ciągnie się od deltowych równin po górskie tarasy ryżowe i za jednym razem nie sposób go ogarnąć – choć wycieczki objazdowe po Wietnamie z Rainbow pozwalają zobaczyć zaskakująco dużo: Ho Chi Minh City, Hội An, Halong i wiele, wiele więcej.

Wolisz morze i spokój? Wakacje w Mũi Né dają bazę tuż obok Phan Thiet, z wydmami, plażami i bez pośpiechu. Tak czy inaczej, wczasy w Wietnamie z Rainbow to jeden z tych wyjazdów, z których wraca się z czymś więcej niż zdjęciami w telefonie.

Najlepsze terminy rozchodzą się szybko – sprawdź dostępne oferty wyjazdów do Wietnamu jeszcze dziś i zarezerwuj swoje miejsce!

Data Publikacji: 23.02.2026
autor artykulu zdjecie

Artykuł autorstwa: Michał Ostiak

Poznańska Pyra, z wykształcenia administratywista (nie mylić z administratorem). Przez lata opisywał świat filmu, gier i nowych technologii, ale coraz częściej zamiast tego, co na ekranie, woli odkrywać to, co skrywa się za horyzontem. Marzy mu się samochodowy Grand Tour po Europie i Stanach oraz wyprawa do Nowej Zelandii śladami Drużyny Pierścienia. Kocha miasta z duszą, lokalne smaki i trasy, które prowadzą dalej, niż pokazuje mapa. Uwielbia literaturę faktu – szczególnie gdy można ją czytać w drodze.

Zobacz inne o:

Podobne artykuły

krajobraz kierunku
Mui Ne – atrakcje. Co warto zobaczyć i zrobić na wietnamskim wybrzeżu?Mui Ne (lokalnie: Mũi Né) jeszcze kilkadziesiąt lat temu było spokojną wioską rybacką – dziś kierunek na ten coraz częściej obierają turyści. Ale przemiana nie wymazała charakteru tego miejsca. Rano zatoka wciąż wypełnia się okrągłymi łodziami wracającymi z połowów, na targu można kupić krewetki prosto z sieci, a w powietrzu miesza się zapach morza z aromatem phở. Region zaskakuje różnorodnością – obok plaż i ciepłego Morza Południowochińskiego znajdziesz tu wydmy przypominające pustynię, kolorowy kanion, przez który brodzi się boso, i jedne z najlepszych warunków do kitesurfingu w Azji. W tutejszej kuchni, zdominowanej przez świeże owoce morza i aromatyczne zupy, można się zakochać bez żadnego trudu. Z tego artykułu dowiesz się, skąd rosnąca popularność Mũi Né i jakie atrakcje tu na Ciebie czekają.
krajobraz kierunku
Puerto Vallarta – atrakcje. Co zobaczyć w „prawdziwym Meksyku”?Puerto Vallarta leży tam, gdzie Ocean Spokojny spotyka góry Sierra Madre, a rozległa Zatoka Banderas tworzy jeden z największych i najpiękniejszych naturalnych akwenów na zachodnim wybrzeżu Ameryki. Białe domy z czerwonymi dachami chronione lokalnym prawem budowlanym, kościół z koroną zamiast wieży, targ rzemiosła na wyspie pośrodku rzeki i wieloryby humbaki wynurzające się z wody o grudniowym świcie – to nie jest scenografia przygotowana dla turystów, tak to już tutaj po prostu wygląda. Puerto Vallarta uchodzi przy tym za jeden z najbezpieczniejszych i najlepiej zorganizowanych kurortów Meksyku, co sprawia, że równie dobrze sprawdza się jako baza do aktywnych wypraw w głąb dżungli i gór, jak i miejsce na spokojny urlop połączony z poznawaniem lokalnej kultury i życia codziennego. Co warto tu zobaczyć?
krajobraz kierunku
Bałkany – co zobaczyć, żeby poznać ich różnorodność?Bałkany bardzo trudno opisać jednym zdaniem – i właśnie w tym tkwi ich największa siła. Na stosunkowo niewielkiej przestrzeni spotykają się tu różne kultury, religie, krajobrazy i style życia, tworząc mozaikę, jakiej próżno szukać gdzie indziej. Choć zabrzmi to jak banał, Bałkany obfitują w liczne kontrasty: Wschód spotyka się tu z Zachodem, tradycja z nowoczesnością, a natura z historią. W tym przewodniku podpowiemy, co zobaczyć na Bałkanach, aby zrozumieć ich różnorodność i odkryć, dlaczego tak wiele osób wraca tu regularnie.
krajobraz kierunku
Wrota Piekieł w Turkmenistanie – krater gazowy płonący od dekadTurkmenistan to podróżniczy kierunek dla koneserów. To jeden z najrzadziej odwiedzanych krajów na świecie – rocznie przyjeżdża tu nie więcej niż kilka tysięcy turystów. Nic dziwnego, że niewiele o nim wiadomo i podobnie niewiele dowiemy się z Internetu. Jedno jest pewne: największą atrakcją tego postsowieckiego kraju w Azji Środkowej jest... wielka płonąca dziura na pustyni Kara Kum. Wrota Piekieł – doskonale prezentujący się na zdjęciach krater gazowy Derweze – powstały w 1971 roku w wyniku podpalenia ulatniających się złóż gazu. Czy naprawdę taka jest jego geneza? Jak można do niego dotrzeć? Co zobaczymy na miejscu? I jak długo jeszcze płomienie będą bez przerwy marnotrawić tutejsze złoża?