Czy w Chorwacji są rekiny? Co warto wiedzieć o rekinach w Adriatyku

Przed wakacjami w sieci i mediach społecznościowych powraca coroczne pytanie: czy w Chorwacji są rekiny? Odpowiedź brzmi: tak. I niejednego turystę ta perspektywa napawa szczerą grozą. W praktyce ryzyko ataku rekina jest niewielkie i raczej można spodziewać się bliskiego spotkania z jeżowcem, który może nam zepsuć wypoczynek nad Adriatykiem. Miejscowe rekiny – w przeciwieństwie do iglastej kuli, niemal czyhającej na bosą stopę – nie stanowią realnego zagrożenia. Sprawdźmy, co kryje się w wodach Chorwacji.

Czy w wodach Adriatyku pływają rekiny?

W Adriatyku pływa między 30 a 47 gatunków rekinów, ale większość nie wykazuje żadnej agresji wobec człowieka. Wiele jest chronionych ze względu na ważną funkcję w ekosystemie. Lepsze pytanie brzmi: czy w Chorwacji są rekiny, które mogą wyrządzić krzywdę człowiekowi? Te wielkie ryby trzymają się morskich głębin z dala od brzegu i zdecydowanie unikają ludzi. Nie przepadają też za hałasem motorówek i skuterów wodnych.

Pora na liczby. Od 1900 roku w wodach Chorwacji odnotowano jedynie 25 ataków rekinów, a ostatni tragiczny wypadek miał miejsce w 1974 roku. Weźmy pod uwagę, że chorwackie, czasem zatłoczone plaże odwiedza nawet 20 milionów turystów rocznie. O ile więc nie szukamy przygody na otwartym morzu przy dnie, ryzyko jest niemal zerowe. W kąpieli przy brzegu można się obawiać raczej meduzy.

Gatunki rekinów występujące u wybrzeży Chorwacji

Żaden miejscowy gatunek nie stanowi prawdziwego zagrożenia dla człowieka. Te potencjalnie niebezpieczne szczególnie wolą trzymać się z dala od turystów i plaż. Należy też zaznaczyć, że rekiny słyną ze swoich migracji w poszukiwaniu pożywienia, dlatego czasem w Morzu Śródziemnym pojawiają się nietypowi podróżnicy.

Gatunki niebezpiecznych rekinów rzeczywiście obserwowane w Chorwacji to: żarłacz błękitny, mako ostronosy i rekin piaskowy. Obserwacje żarłaczy białych są niezwykle rzadkie. Poza nimi spotyka się jednak przede wszystkim niewielkie odmiany – większość miejscowych gatunków to małe, nieszkodliwe zwierzęta, których długość nie przekracza 1,5 metra.

Koleń pospolity – najpopularniejszy rekin Adriatyku

Koleń świetnie się odnajduje w Morzu Adriatyckim, lecz nie tylko tam. Na pytanie, czy w Chorwacji są rekiny, warto odpowiedzieć: tak, ale w Bałtyku też – koleń bowiem występuje także w zachodniej części Morza Bałtyckiego. Wśród jego uzębionych kuzynów to właściwie płotka. Jego długość rzadko przekracza 2 metry. Tym samym jest mniejszy od jesiotra, którego przecież się nie boimy, a już tym bardziej od suma.

Koleń pospolity preferuje wody o umiarkowanej temperaturze między 7 a 15 stopni Celsjusza. Jest towarzyski – występuje w stadach od kilkuset do kilku tysięcy osobników. Zajada się rybami, skorupiakami i stawonogami. Dieta rybna mu służy, bo dożywa nawet 75 lat. Jego status w Czerwonej Księdze to narażony na wyginięcie.

Rekinek psi – niewielki mieszkaniec morskiego dna

Rekinek psi zaliczany jest do rekinkowatych – niewielkich i mało ruchliwych ryb. Ten gatunek ma też alternatywną nazwę: mały rekinek koci. Obie zwierzęce porównania odnoszą się do jego rozmiaru. Dorasta do 60-70 centymetrów i waży przy tym około 3 kilogramów. Jego długość jest więc zbliżona do maine coona. Żywi się rybami, kalmarami, mięczakami i skorupiakami.

Rekiny psie zwykle trzymają się swojego towarzystwa i wspólnie śpią w pobliżu dna. Mieszka w całym Morzu Śródziemnym i – szerzej – północno-wschodnim Atlantyku.

Żarłacz błękitny – potencjalnie groźny amator chłodnych głębin

To podróżnik w świecie rekinów, zamieszkujący wszystkie oceany i wiele mórz, w tym głębiny Morza Śródziemnego. Jest potencjalnie groźny, co czyni go wyjątkowym spośród rekinów w Chorwacji. Porusza się szybko, a dzięki kolorowi jest dość niewidoczny na tle wód – oczywiście dla ryb, ponieważ człowiek dysponujący lepszym wzrokiem i okularami płetwonurka się na to nie nabierze.

Żarłacz błękitny dorasta do 4 metrów i 200 kilogramów. Można go spotkać w całym Adriatyku, lecz i on najlepiej odnajduje się w chłodnych wodach przy dnie.

Rekin piaskowy – narażony na wyginięcie podróżnik niczym bocian

W chorwackiej części Adriatyku duże i potencjalnie groźne rekiny są rzadkością. Należy do nich rekin piaskowy, który w ciągu swojego życia odbywa liczne migracje, zawsze jednak wracając w to samo miejsce, co przywołuje skojarzenie z bocianem. Najbardziej lubi przebywać na skałach w głębokich wodach i woli chłodne warunki, nie bawi więc zbyt chętnie w tropikach. Jest nieznacznie większy od żarłacza błękitnego, ale sporo cięższy.

Biolodzy morscy nie poznali go jak dotąd zbyt dobrze i niewiele wiemy o jego trybie życia. Nie doszło jednak – od rozpoczęcia obserwacji – do żadnego ataku rekina piaskowego na człowieka. W Czerwonej Księdze ma status narażonego na wyginięcie. Jego populacja spada zwłaszcza w Adriatyku. Szkoda, ponieważ w przypadku bezpośredniego spotkania zachowuje spokój i nie wykazuje agresji.

Rekin olbrzymi – gigant, który budzi sensację (bez powodu)

Tak, ta nazwa może przerazić i przywołać drastyczne sceny ze „Szczęk”. Rekin olbrzymi, którego ewentualnie można spotkać w Chorwacji (jeśli się go szuka), odżywia się planktonem i jest zupełnie nieszkodliwy. Jego tryb życia jest intrygujący. Rekin olbrzymi pływa bowiem z otwartym szeroko wielkim otworem gębowym, stąd też nazwa alternatywna: długoszpar. To jego leniwy sposób pobierania pokarmu. W ciągu godziny pobiera w ten sposób 2 tysiące litrów wody z planktonem.

Lubi też czasem wygrzewać się przy powierzchni wody w promieniach słonecznych. Prowadzi niespieszny, ciągły żer, choć może czasem wyskoczyć z wody. Jego długość rzadko przekracza 6 metrów, znane były osobniki sięgające 12 metrów. Jest w istocie duży, wręcz olbrzymi, jego otwór gębowy może przerazić, ale ma łagodne usposobienie i w razie spotkania z człowiekiem spokojnie odpływa. Niesprowokowany jest całkowicie nieszkodliwy.

Rekin śledziowy – okazjonalny przybysz z głębin

To zdecydowany zwolennik chłodnej wody. Mieszka zarówno na północnej, jak i południowej półkuli, ale z dala od równika. Wiadomo, że występował w Morzu Śródziemnym. W północno-wschodnim Atlantyku jego populacja spada niestety bardzo szybko – zmniejszyła się o 80-95% w ciągu 57 lat. W Chorwacji jest już rzadkością i trudno stwierdzić, gdzie dokładnie rekin (żarłacz) śledziowy obecnie żeruje. Ryzyko spotkania go jest minimalne.

Dawniej naturalnie występował także w Bałtyku, dziś ewentualnie w duńskich cieśninach. Jego długość nie przekracza 3,5 metra. Odnotowano jak dotąd dwa niesprowokowane ataki rekina śledziowego na człowieka – oba na nurków i oba bez skutków śmiertelnych. W razie spotkania trzeba więc zachować zdrowy rozsądek – nie zbliżamy się do rekina i go nie straszymy.

Rekin ostronosy – sprinter w swojej kategorii

Jego długość wynosi ok. 3,5 metra. Rekin ostronosy, określany też mianem mako (co w języku maoryskim oznacza rekina), nie przepada za zimnymi wodami, dobrze też odnajduje się w obszarach przybrzeżnych i ma wielki apetyt. Ma też wyjątkowo duży mózg względem ciała i wykazuje interesujące zachowania, świadczące o inteligencji.

Warto bowiem pamiętać, że rekin to po prostu wielka ryba. Przedstawianie tych zwierząt jako krwiożerczych, agresywnych i złych to znaczne nadużycie. Rekiny mako w przeszłości atakowały ludzi, przede wszystkim jednak wędkarzy, gdyż ostronosy można złapać na wędkę. Ze względu na obfity połów mako jest obecnie zaklasyfikowany jako zagrożony. Nie uchroniła go przed tym jego spektakularna – jak na rekina – prędkość, która w zrywach osiąga 74 kilometry na godzinę.

Żarłacz biały – mit czy rzeczywistość chorwackich wód?

To rzeczywiście ogromna ryba – spośród mięsożernych największy rekin. Większe od niego są rekiny odżywiające się planktonem, czyli wspomniany długoszpar czy pięknie ubarwiony rekin wielorybi. Żarłacz biały osiąga długość 7 metrów, ale obserwowane były też osobniki większe. Z powodu rozmiaru ma też niebagatelną wagę: nawet 3 tony.

Wyczuwa krew z dużej odległości, jednak człowiek wcale nie jest jego przysmakiem. Naukowcy zauważyli, że żarłacz biały w razie spotkania z naszym gatunkiem zwykle ogranicza się do ugryzienia w celu spłoszenia. Oczywiście jest to potencjalnie niebezpieczne, ale liczba śmiertelnych ataków żarłaczy białych przez ostatnie 100 lat na całym świecie jest zbliżona do liczby rocznych śmiertelnych pogryzień przez psy tylko w Stanach Zjednoczonych. W chorwackich wodach przez ostatnie 30 lat tylko 3 razy zauważono ten gatunek rekina.

Rekiny w Chorwacji – gdzie można je spotkać?

Rekiny w Chorwacji nie stanowią realnego zagrożenia dla plażowiczów i turystów. Przypadkowy i z całą pewnością niepożądany kontakt zdarza się podczas łowienia ryb tutejszą tradycyjną metodą – poprzez linę z wieloma haczykami. W takich warunkach bliskie spotkanie może wywołać panikę. Obserwacje są jednak rzadkie, gdyż rekiny żyją na głębszych wodach i unikają człowieka.

Kvarner – rejon historycznych obserwacji

Historycznie to właśnie w tym regionie obserwowano liczne populacje i zróżnicowane gatunki rekinów. Postępująca degradacja środowiska i obecność człowieka doprowadziła do wycofania się tych ryb. To tutaj w przeszłości obserwowano żarłacze białe – dziś już się to nie zdarza. Ewentualnie można wypłynąć w rejs późną wiosną i latem, daleko od brzegu, w pobliżu gwałtownych spadków dna.

Dalmacja – wody o największej aktywności rekinów

Obecnie to w Dalmacji można zobaczyć kilka gatunków rekinów, rzecz jasna – na głębszych wodach. Rekiny przepadają za tutejszymi głębinami dzięki bogatej faunie rybnej. Szukamy ich w odległości kilku do kilkunastu kilometrów od brzegu. Zwłaszcza w południowej Dalmacji możemy spotkać rekiny mako. Możemy też wybrać się w rejs w pobliżu wysp lub w okolice uskoków dna morskiego.

Istria – najspokojniejsza część chorwackiego wybrzeża

Na Morzu Adriatyckim w pobliżu Istrii najtrudniej nam będzie spotkać rekiny, więc jeśli mimo naszych słów obawiasz się żarłaczy, polecamy plażować właśnie tutaj. Obserwacje są zwykle przypadkowe i tylko w wyjątkowo ciepłych sezonach, daleko od brzegu.

Na kiedy zaplanować obserwację rekinów w Chorwacji?

Obserwacje prowadzimy późną wiosną, latem i wczesną jesienią. Turysta wypoczywający na plaży nie musi się niczego obawiać. Jeśli chcesz zobaczyć rekiny w Chorwacji, potrzebujesz łodzi lub jachtu oraz wyposażenia płetwonurka. Ponadto te zwierzęta wykazują największą aktywność wczesnym rankiem i późnym popołudniem.

Czy ataki rekinów w Chorwacji naprawdę się zdarzają?

Ostatni incydent w Chorwacji, w wyniku którego człowiek doznał obrażeń, miał miejsce w 2008 roku, gdy słoweński nurek został ugryziony przez żarłacza białego. W 2019 roku niemiecki turysta sfilmował rekina mako niedaleko wybrzeża Makarskiej, dwa dni później zauważono innego rekina w pobliżu wyspy Korcula. To ostatnie obserwacje tych zwierząt w pobliżu kurortów. Ataki ze skutkiem śmiertelnym miały miejsce w przeszłości, głównie w I połowie XX wieku. Praktycznie niemożliwe było w tych przypadkach określenie gatunku i okoliczności.

Zła sława rekinów wynika z popkultury. Rocznie na całym świecie z ich powodu dochodzi do mniej więcej 10 zgonów. Dla porównania hipopotamy zabijają nawet 5 tysięcy osób w ciągu roku. Zanim więc odwołamy urlop nad Morzem Adriatyckim, zapamiętajmy to porównanie i puśćmy w niepamięć „Szczęki” Stevena Spielberga.

A teraz niech wybrzmi druga straszna statystyka: od czasu emisji tego dreszczowca systematycznie wzrasta liczba zabijanych rekinów. Człowiek rocznie pozbawia życia około 80 milionów osobników – ich płetwy w niektórych krajach uchodzą za wielki przysmak.

Zasady bezpiecznego pływania w Adriatyku

Chorwackie rekiny rzadko spotyka się w pobliżu plaż preferowanych przez turystów. Jeśli miejscowe władze dowiedzą się o prawdopodobnej obserwacji rekina, zamkną okoliczne plaże do wyjaśnienia sytuacji. Tak samo zakazują kąpieli, gdy są silne fale.

Dopiero nurkowanie na otwartym morzu wymaga ostrożności. Ataki mogą nastąpić podczas połowów lub w razie kontaktu ze zwierzęciem zranionym albo chorym. Nie trzeba chyba przypominać, że rekinów absolutnie nie straszymy i nie prowokujemy.

Co robi Chorwacja, by chronić turystów przed rekinami?

Władze Chorwacji śledzą wszystkie doniesienia o obserwacjach rekinów w Adriatyku. Rekiny spędzają życie na niespiesznych migracjach i zauważenie okazu w tej części Morza Śródziemnego nie oznacza, że dany osobnik tam zostanie na zawsze. Z tego powodu ważne jest monitorowanie ich wędrówek oraz zachowań. Tutejsze gatunki są łagodnie usposobione i ważne jest także ograniczanie ich połowów.

Rekiny potrzebują ochrony bardziej niż my – ekologia Adriatyku

Rekiny w Chorwacji są częścią tutejszego ekosystemu i nie powinny wzbudzać w turystach obaw. Populacje rekinów w Morzu Adriatyckim systematycznie spadają. Wpływa na to degradacja siedlisk, zbyt intensywne połowy (także innych ryb ze względu na utratę źródeł pożywienia), zanieczyszczenie wód i intensywna turystyka. Gatunki takie jak żarłacz zwyczajny i inne większe drapieżniki są istotne dla regulacji populacji innych ryb.

Polecane wycieczki

Beztroskie wakacje nad Adriatykiem? Jedź do Chorwacji z Rainbow!

Podczas wypoczynku na plaży, rejsów łodzią czy łowienia ryb ryzyko spotkania z rekinem w Chorwacji jest tak niewielkie, że stanowiłoby wręcz sensację. Dużo częściej urlopowicze mierzą się z urazami na skałach, oparzeniami przez meduzy czy bolesnymi kolcami jeżowców. Z tego powodu musimy pamiętać o odpowiednim ubiorze do kąpieli i specjalnych butach. Gdy będziemy tak przygotowani, wystarczy spokojne, rozsądne zachowanie.

Chorwacja oferuje spektakularne krajobrazy adriatyckiego wybrzeża, historyczne miasta pełne zabytków, przejrzyste wody i setki wysp idealnych na rejsy. Jak zaplanować podróż, by zobaczyć jak najwięcej?

W Rainbow organizujemy różnorodne wycieczki do Chorwacji. Od lat, korzystając z porad doświadczonych pilotów i podróżników, tworzymy niezapomniane urlopy. Wczasy All Inclusive, a może intensywna wyprawa objazdowa?

Sprawdź propozycje chorwackich wakacji z Rainbow, wybierz idealne dla siebie i zarezerwuj je jeszcze dziś!

Data Publikacji: 01.02.2026
autor artykulu zdjecie

Artykuł autorstwa: Aleksandra Seń

Jestem wrocławianką z przekonania. Na nadodrzańskich ulicach w cieniu przykurzonych kamienic znalazłam inspirację dla projektu doktorskiego, który poświęciłam historii mówionej stolicy Dolnego Śląska. Wolny czas spędzam w Sudetach, realizując kolejne wyzwania trekkingowe. Interesuję się historią, dziedzictwem materialnym, powojennymi migracjami, literaturą małej ojczyzny. W podróżach szukam autentycznego doświadczenia mieszkańców, eksplorując ich codzienność. Każdy wyjazd poprzedzam gruntownym przygotowaniem – pomogę także Tobie stworzyć listę must-see i opowiem, gdzie się zatrzymać, by najlepiej poznać klimat miejsca.

Zobacz inne o:

Podobne artykuły

krajobraz kierunku
Pamiątki z Meksyku. Co warto przywieźć? Co się opłaca?Duża walizka, która mieści się w kategorii bagażu rejestrowanego, ma zazwyczaj 51 centymetrów szerokości, 30 centymetrów głębokości oraz 75 centymetrów wysokości. Jej całkowita objętość wynosi średnio 100 litrów, a waga – w zależności od modelu i materiału – to około 5 kilogramów. Oznacza to jedno: ilość miejsca na ekscytujące pamiątki z Meksyku jest mocno ograniczona! Jakie upominki w takim razie wybrać? Gdy wchodzimy na lokalne targowisko, naszym oczom ukazuje się morze kolorowych suwenirów. Półki wręcz uginają się pod ciężarem worków z aromatyczną meksykańską kawą, szklanych butelek z przezroczystą tequilą, tabliczek czekolady w błyszczących owijkach, tysiąca magnesów i miliona pocztówek. Wtedy właśnie dopada nas przeszywający ból, tętno drastycznie wzrasta, a przed oczami pojawiają się mroczki... Okazuje się, że ta najważniejsza urlopowa decyzja absolutnie nas paraliżuje. Z tego właśnie powodu spieszymy z pomocą! Aby ułatwić Wam ten arcytrudny wybór, wraz z zespołem wykwalifikowanych kolekcjonerów upominków, suwenirów, gadżetów, fantów, bibelotów, durnostojek i szpargałów, zebraliśmy listę najlepszych pamiątek, które możecie przywieźć z wymarzonych wakacji w Meksyku!
krajobraz kierunku
Gdzie pojechać na ferie zimowe? Może wycieczka za granicę?Ferie zimowe to pomysł, którego wartość trudno przecenić. Dzisiaj trudno wręcz wyobrazić sobie, jak to było przed 1932 rokiem, gdy uczniowie mieli jedynie krótkie przerwy związane z obchodami Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku. Na szczęście dzisiaj, kiedy w Polsce zaczyna się najchłodniejszy okres roku i pojawia się zwątpienie w to, że kiedyś znów będzie ciepło, a chłód daje się we znaki do tego stopnia, że wspomnienie wakacji zaciera się niczym dawno śniony sen — nadchodzą one: ferie. Przerwa od szkolnych obowiązków pozwala zaszyć się w cieple czterech ścian, bez konieczności wyściubiania nosa za drzwi, ale jest to też okazją, by postawić na aktywny wypoczynek. Jedni wolą cieszyć się zimową aurą w najbliższej okolicy lub podróżując po Polsce, drudzy wykorzystują zimową przerwę jako okazję do ucieczki w ciepłe kraje. Niezależnie od tego, do której grupy należysz, mamy dla Ciebie całe mnóstwo propozycji, jak złapać w tym czasie oddech i porządnie wypocząć.
krajobraz kierunku
Gdzie na wakacje w kwietniu? Najlepsze kierunki na kwietniowy urlopChoć słońce świeci coraz śmielej, temperatury nie pozwalają nam jeszcze zapomnieć o zimowej garderobie. Mimo że majówka tuż-tuż, letni sezon wyjazdowy na dobre nie wystartował. Na południu Europy zaczynają się już pierwsze kąpiele w morzu, a ceny są wciąż niższe niż w wakacyjnym szczycie. Powiedzenie „kwiecień plecień” najlepiej opisuje tę nieprzewidywalną porę roku, w której trudno o jakąkolwiek gwarancję słonecznej aury. Początek wiosny w kraju często oznacza deszczowe dni i przeszywający chłód, ale z drugiej strony budzi w nas nową energię i radosne oczekiwanie na lato. Kwietniowe wakacje to doskonały moment na ucieczkę tam, gdzie piękna pogoda jest pewnikiem, a plaże pozostają wolne od wakacyjnych tłumów. Dokąd zatem polecieć? Zerwij z zimowym marazmem i zostaw w tyle chłodną polską wiosnę. Poznaj nasze propozycje na wiosenny urlop w pełnym słońcu, gdzie wysokie temperatury i lazurowe morze są gwarantowane.
krajobraz kierunku
Miejsca w samolocie – wszystko, co musisz wiedzieć przed ich wyboremPodróż samolotem to coś więcej niż sposób przemieszczania się z punktu A do punktu B – to moment, w którym zaczyna się przygoda. Dla jednych to pierwsze spojrzenie na świat z wysokości chmur, dla innych kolejny lot, który wciąż może być przyjemniejszy i bardziej komfortowy. Warto przygotować się do podróży nie tylko kompletując bagaż podręczny, ale także poświęcając chwilę na wybór miejsca w samolocie. Dzięki temu łatwiej zamienić stres w ciekawość i spokojnie zaplanować wymarzone wakacje.