Większości osób Seattle kojarzy się głównie ze słynną komedią romantyczną „Bezsenność w Seattle”, deszczową pogodą oraz narodzinami grunge'u i zespołem Nirvana. Tymczasem największe miasto stanu Waszyngton to przede wszystkim dziewicza przyroda, barwna portowa historia i nowoczesna architektura.
To tutaj, na targu Pike Place Market, sprzedawcy od dekad rzucają klientom łososie ponad ladą, a przecznicę dalej działa kawiarnia, od której zaczęła się historia Starbucksa. Nad panoramą góruje futurystyczna Space Needle – pamiątka po wystawie światowej z 1962 roku – a na horyzoncie, przy odrobinie szczęścia, rysuje się ośnieżony wulkan Mount Rainier. Tuż za miastem zaczynają się zaś góry, lasy deszczowe i szlaki jednych z najpiękniejszych parków narodowych USA.
W tym przewodniku zebraliśmy najciekawsze atrakcje Seattle i okolic – od miejskich ikon po dziką przyrodę stanu Waszyngton. Sprawdź, co koniecznie trzeba zobaczyć w „Szmaragdowym Mieście”!
W tym artykule przeczytasz o:
- Z czego słynie Seattle?
- Ikony Seattle – Space Needle, Pike Place Market i słynne punkty widokowe
- Space Needle – futurystyczna wieża z tarasem widokowym na wysokości 160 metrów
- Kerry Park – słynny punkt widokowy na panoramę miasta i Mount Rainier
- Pike Place Market – jeden z najstarszych targów w Stanach Zjednoczonych i miejsce narodzin Starbucksa
- Gum Wall – ściana pokryta gumą do żucia w alejce pod targiem
- Muzea Seattle – od lotnictwa po szklane rzeźby
- Dzielnice Seattle – od historycznego centrum po nabrzeże
- Co warto zobaczyć w okolicach Seattle?
- Seattle i okolice odkryjesz podczas wycieczek z Rainbow!
Z czego słynie Seattle?
Położone na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, między wodami zatoki Puget Sound a jeziorem Washington, Seattle tylko z pozoru zasługuje na miano stolicy deszczu. Wbrew obiegowej opinii rocznie spada tu mniej deszczu niż w Nowym Jorku – opady są za to częste, lecz drobne. Tutejsze lato, co ciekawe, należy do najbardziej słonecznych w północno-zachodniej części USA.
Współczesna nazwa miasta pochodzi od zniekształconego imienia Si'ahl – wodza plemion Duwamish i Suquamish, zamieszkujących niegdyś te okolice. Ze względu na otaczającą je bujną zieleń lasów Seattle często nazywane jest także „Szmaragdowym Miastem”, czyli Emerald City.
Pod koniec XIX wieku, w czasie gorączki złota w Klondike, miasto stało się głównym punktem zaopatrzenia dla poszukiwaczy złota ściągających tu ze wszystkich stron. Seattle okazało się doskonałym przystankiem przed długą i niebezpieczną drogą na Alaskę i do Jukonu.
Miasto do dziś pozostaje ważnym portem. Rozlokowane zarówno na stałym lądzie, jak i na kilku wyspach, dysponuje największą flotą promową w całych Stanach Zjednoczonych. W samym Seattle mieszka już ponad 800 tysięcy osób, a populacja całej metropolii przekracza 4 miliony.
Seattle to również zagłębie kawiarni – właśnie tutaj, w pobliżu Pike Place Market, powstał pierwszy lokal Starbucks, zalążek znanej dziś na całym świecie sieci. W pobliskim Everett działa z kolei montażownia Boeinga, jeden z największych budynków świata, po którym oprowadzane są specjalne wycieczki. Zainteresowani lotnictwem mogą też odwiedzić tutejsze Muzeum Lotnictwa, a panoramę miasta podziwiać z przypominającej kosmiczny spodek wieży widokowej Space Needle.
Fanów muzyki z pewnością zainteresuje fakt, że w Seattle tworzyły takie zespoły jak Nirvana, Pearl Jam, Alice in Chains czy Soundgarden. Swoją główną siedzibę ma tu założony przez Jeffa Bezosa Amazon, a w pobliskim Redmond – Microsoft. Na cmentarzu Lake View Cemetery znajduje się z kolei przyciągający rzesze fanów grób Bruce'a Lee i jego syna Brandona.
Ikony Seattle – Space Needle, Pike Place Market i słynne punkty widokowe
Za najbardziej rozpoznawalny symbol Seattle uchodzi Space Needle – wieża widokowa, z której doskonale widać panoramę miasta i okolic. Popularną atrakcją pozostaje również Pike Place Market, jeden z najstarszych wciąż działających targów w Stanach Zjednoczonych.
Space Needle – futurystyczna wieża z tarasem widokowym na wysokości 160 metrów
„Kosmiczna Igła” powstała w rekordowym tempie – w ciągu zaledwie 400 dni – z okazji wystawy światowej, która odbyła się w Seattle w 1962 roku. Motywem przewodnim ekspozycji była przyszłość i podbój kosmosu, co do dziś doskonale widać w sylwetce budowli.
Smukła konstrukcja mierzy 184 metry wysokości i w chwili ukończenia była najwyższym budynkiem Stanów Zjednoczonych na zachód od Missisipi. Zaprojektowano ją tak, by wytrzymała zarówno silne wiatry, jak i trzęsienia ziemi. Wieża spoczywa na sięgającym 9 metrów w głąb ziemi betonowym fundamencie, który waży tyle, co cała konstrukcja nad ziemią – dzięki temu środek ciężkości budowli znajduje się zaledwie półtora metra nad gruntem.
Na szczyt windy wjeżdżają w niecałą minutę, a zjeżdżają z prędkością 16 km/h – dokładnie taką, z jaką spada kropla deszczu. Zwieńczeniem Space Needle jest przypominający kosmiczny spodek taras widokowy, z którego przy dobrej widoczności zobaczysz panoramę centrum, zatokę Puget Sound, pasma Gór Olimpijskich i majestatyczny Mount Rainier. Odrobiny adrenaliny dodaje fakt, że część widoków podziwia się przez szklaną obrotową podłogę zawieszoną około 150 metrów nad ziemią – pierwszą tego typu na świecie.
Kerry Park – słynny punkt widokowy na panoramę miasta i Mount Rainier
Choć to Space Needle przyciąga najwięcej turystów – ponad milion osób rocznie – sami mieszkańcy po najpiękniejsze ujęcia miasta wybierają się na wzgórze Queen Anne, do zajmującego zaledwie pół hektara Kerry Park.
To właśnie tutaj wykonano większość promujących Seattle fotografii, które od lat trafiają do mediów i przewodników. Ten sam kadr regularnie pojawia się również w amerykańskich filmach i programach telewizyjnych.
Darmowy punkt widokowy najlepiej odwiedzić o zachodzie słońca. Przy dobrej pogodzie zobaczysz wówczas centrum Seattle z górującą nad nim Space Needle, a w tle Mount Rainier i najwyższe szczyty Gór Olimpijskich. Po zmroku największą atrakcją stają się zaś oświetlone drapacze chmur, ciągnące się aż po horyzont.
Pike Place Market – jeden z najstarszych targów w Stanach Zjednoczonych i miejsce narodzin Starbucksa
Działający nieprzerwanie od 1907 roku Pike Place Market należy do najstarszych targów w całych Stanach Zjednoczonych. Co ciekawe, swoje powstanie zawdzięcza protestom mieszkańców przeciwko zawyżaniu cen przez pośredników handlu żywnością. Hala, w której lokalni hodowcy sprzedają produkty bezpośrednio klientom, okazała się strzałem w dziesiątkę – dziś targ odwiedza ponad 20 milionów osób rocznie.
Pike Place Market słynie przede wszystkim ze stoisk rybnych i doskonałej jakości łososia. By przyspieszyć obsługę, sprzedawcy zamiast podawać sobie ryby, zaczęli je… rzucać. Z czasem stało się to lokalną tradycją, dlatego dziś nikt się nie obraża, gdy zamówiony okaz przelatuje nad ladą.
Na targu można również kupić kwiaty, warzywa, świeże owoce, rękodzieło, książki, a nawet świeżo paloną kawę.
Nic więc dziwnego, że to właśnie w pobliżu Pike Place Market w 1971 roku otwarto pierwszy lokal Starbucks. Początkowo sprzedawał on głównie ziarna kawy i akcesoria do jej parzenia. Choć kawiarnia działa dziś przecznicę od pierwotnej lokalizacji, dla miłośników kawy pozostaje obowiązkowym punktem wizyty w Seattle.
Gum Wall – ściana pokryta gumą do żucia w alejce pod targiem
Tuż obok Pike Place Market znajduje się jedna z najbardziej zaskakujących atrakcji, jakie oferuje Seattle – Gum Wall, czyli mierząca około 15 metrów ceglana ściana, niemal w całości pokryta… kolorowymi gumami do żucia. Zostawiają je tu po sobie zarówno mieszkańcy, jak i turyści.
Co ciekawe, pracownicy targu początkowo próbowali usuwać przyklejane do muru gumy, z czasem jednak miejsce zyskało status lokalnej atrakcji. Nawet gdy w 2015 roku zdecydowano się oczyścić fragment ściany, usuwając z niej ponad tonę gumy, sytuacja szybko „wróciła do normy”. W niektórych miejscach warstwa ma dziś grubość kilku centymetrów. A ponieważ ściana dekorowana jest na bieżąco – powstają na niej inicjały, serduszka i całe kompozycje – jej wygląd zmienia się niemal codziennie.
Dziś, paradoksalnie, Gum Wall należy do najczęściej fotografowanych zakątków Seattle. Bywa tłem filmów i teledysków, a w zestawieniach najdziwniejszych atrakcji USA pojawia się regularnie.
Muzea Seattle – od lotnictwa po szklane rzeźby
Seattle przyciąga także bardziej klasycznymi atrakcjami. Miłośnicy lotnictwa mogą odwiedzić położone w mateczniku Boeinga Muzeum Lotnictwa, a fani sztuki – Muzeum Popkultury. Co roku odbywa się tu również popularny festiwal muzyki i sztuki Bumbershoot.
Chihuly Garden and Glass – szklane rzeźby inspirowane światem podwodnym zatoki Puget
Niedaleko Space Needle mieści się Chihuly Garden and Glass – muzeum prezentujące prace jednego z najsłynniejszych współczesnych artystów szkła, Dale'a Chihuly'ego. Urodził się on w pobliskiej Tacomie i mimo że po wypadku samochodowym stracił wzrok w jednym oku, stworzył jedne z najbardziej rozpoznawalnych szklanych dzieł naszych czasów. Niektóre z nich składają się z tysięcy ręcznie wykonanych elementów!
Ekspozycja obejmuje instalacje inspirowane naturą, oceanem i podwodnym życiem północno-zachodniego wybrzeża USA. Niesamowite wrażenie robią zwłaszcza zawieszone pod sufitem kompozycje przypominające wielobarwną rafę koralową – pełną meduz, ukwiałów i ryb – oraz ogród, w którym szklane rzeźby wkomponowano w bujną roślinność.
Regularnie organizowane są tu także zwiedzania nocne, podczas których eksponaty podświetla kolorowe światło – rozszczepia się ono w szkle i tworzy zupełnie nowy spektakl.
Museum of Flight – interaktywne wystawy dla miłośników lotnictwa
Seattle od dziesięcioleci jest ściśle związane z przemysłem lotniczym, dlatego najważniejszym muzeum miasta pozostaje Muzeum Lotnictwa (Museum of Flight) – największe niezależne muzeum lotnictwa i kosmonautyki na świecie. Jego zbiory obejmują maszyny zarówno wojskowe, jak i cywilne.
W olbrzymich halach zgromadzono ponad 150 naturalnej wielkości samolotów i statków kosmicznych – w tym pierwszy egzemplarz Boeinga 747 i ponaddźwiękowego Concorde'a. Można tu wejść na pokład historycznego Air Force One, samolotu prezydentów Stanów Zjednoczonych, a także zobaczyć naturalnej wielkości replikę maszyny braci Wright – pionierów, którzy w 1903 roku wykonali pierwszy lot w dziejach. W ciągu 12 sekund pokonali zaledwie 37 metrów, ale to ich wyczyn otworzył drogę współczesnemu lotnictwu.
Dużym atutem muzeum są interaktywne wystawy, które w nowoczesny sposób opowiadają historię lotnictwa – od pionierskich konstrukcji po technologie podróży kosmicznych. O podniebnych podbojach opowiadają tu zresztą nierzadko sami bohaterowie, bo częstymi gośćmi muzeum bywają zasłużeni piloci i astronauci.
Museum of Pop Culture (MoPOP) – rock, science fiction i popkultura pod jednym dachem
Poświęcone muzyce, filmowi, literaturze science fiction i grom komputerowym Museum of Pop Culture mieści się w budynku zaprojektowanym przez Franka Gehry'ego, a jego budowę sfinansował współzałożyciel Microsoftu, Paul Allen. Już sama awangardowa, pofalowana bryła zapowiada niecodzienne zbiory, ale najciekawsze i tak czeka w środku.
Jak przystało na Seattle, dużą część kolekcji zajmują pamiątki po grunge'owym dziedzictwie miasta z lat 90. Fani legendarnej Nirvany znajdą tu takie rarytasy jak rękopisy Kurta Cobaina czy rozbite na scenie instrumenty, nie zabrakło też miejsca dla Pearl Jam oraz pochodzącego z Seattle Jimiego Hendrixa. W specjalnym studiu można nawet nagrać własny utwór!
Obok instalacji złożonej z kilkuset gitar znajduje się część wystawy poświęcona takim produkcjom jak „Star Trek”, „Gwiezdne wojny” czy „Harry Potter”. Regularne imprezy i ekspozycje czasowe sprawiają zaś, że do MoPOP warto wracać.
Dzielnice Seattle – od historycznego centrum po nabrzeże
Jak przystało na miasto portowe, Seattle jest mozaiką bardzo różnych dzielnic. Oprócz najpopularniejszego Downtown i słynącego z rzeźby trolla Fremont w północnej części miasta – oba pełne restauracji i knajpek – warto poznać zwłaszcza dwie. Pierwsza to zabytkowa Pioneer Square, a druga to portowy Fishermen's Terminal.
Pioneer Square – najstarsza dzielnica miasta z brukowanymi ulicami i wieżowcem Smith Tower
Najstarszą dzielnicą Seattle jest Pioneer Square. Choć po wielkim pożarze, który strawił miasto w 1889 roku, odbudowano ją niemal od podstaw, obrośnięte bluszczem ceglane budynki i brukowane ulice wciąż przypominają czasy gwałtownego rozwoju z końca XIX wieku. Najbardziej charakterystyczne punkty dzielnicy to indiański totem i zabytkowa pergola, a wokół rozciągają się pełne barów uliczki.
To właśnie tu wznosi się jeden z najstarszych drapaczy chmur zachodniego wybrzeża – ukończony w 1914 roku Smith Tower, przez lata najwyższy budynek na zachód od Missisipi. U jego podnóża często odbywają się wydarzenia artystyczne i kulturalne.
Podczas popularnych wycieczek po dzielnicy można też zejść pod ziemię – do tzw. podziemnego Seattle (Seattle Underground). Po pożarze z 1889 roku ulice podniesiono bowiem o całą kondygnację – dawne partery zmieniły się w piwnice, a pod dzisiejszymi chodnikami przetrwały fragmenty dziewiętnastowiecznych witryn i przejść.
Fishermen's Terminal i nabrzeże – owoce morza, widoki na zatokę i lwy morskie
Seattle od ponad stu lat pozostaje ważnym portem dla rybaków łowiących na wodach północnego Pacyfiku i Alaski. Do dziś cumują tu jednostki znane z programu „Najniebezpieczniejszy zawód świata”, uczestniczące w połowach krabów na Morzu Beringa, a w sezonie można obserwować rozładunek świeżych owoców morza, które trafiają stąd wprost do restauracji w całym regionie. Rybakom, którzy nie wrócili z połowów, poświęcono tu z kolei specjalny pomnik.
Sam Fishermen's Terminal zachował przy tym dawny urok. Przy nabrzeżu stoją domy na palach i kolorowe kutry rybackie, a w okolicznych knajpkach można kupić owoce morza prosto z oceanu. Z pomostów rozciągają się widoki na zatokę, dodatkową atrakcją są zaś wylegujące się na platformach olbrzymie lwy morskie, które nierzadko słychać – i czuć – już z daleka. Turyści najczęściej porównują ten zapach do „mieszanki gnijących ryb, starego, mokrego psa, który wyturlał się w oborniku, i festiwalowej toalety w upalny dzień”. Gdy będziesz w Seattle, koniecznie podejdź pod wiatr!
Co warto zobaczyć w okolicach Seattle?
Mimo że samo miasto oferuje mnóstwo atrakcji, wielu turystów ściąga do stanu Waszyngton przede wszystkim dziewicza przyroda. Pokryte bujnymi lasami góry, parki narodowe i urokliwe nadmorskie miejscowości to skarb północno-zachodniego wybrzeża USA – i wymarzony teren do trekkingu.
Olympic National Park – las deszczowy, lodowce i Hurricane Ridge
Położony na półwyspie Olympic park narodowy zajmuje ponad 3,7 tys. km² i należy do największych obszarów chronionych stanu Waszyngton. To także jeden z najbardziej zróżnicowanych krajobrazowo parków w Stanach Zjednoczonych – w jego granicach sąsiadują ze sobą umiarkowane lasy deszczowe, ośnieżone szczyty Gór Olimpijskich i dzikie plaże nad Oceanem Spokojnym.
Pierwotnie tereny te zamieszkiwały liczne plemiona indiańskie, a od XIX wieku okolica służyła osadnikom za cenne źródło drewna. Ochronę wprowadzano stopniowo – w 1897 roku prezydent Grover Cleveland utworzył tu rezerwat leśny, a w 1938 roku powstał park narodowy, którego granice kolejni prezydenci sukcesywnie poszerzali. W 1981 roku obszar trafił na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Ze względu na specyfikę środowiska park dzieli się na część wysokogórską, leśną i nadmorską. Żyją tu endemiczne świstaki olimpijskie, a obok nich baribale, pumy, kojoty, rysie, szopy oraz ponad 300 gatunków ptaków. W otaczających park wodach można z kolei wypatrzyć lwy morskie, orki i humbaki.
Ważną częścią parku jest umiarkowany las deszczowy Hoh, którego drzewa osiągają nawet 90 metrów wysokości! Wiele z nich pokrywają zwisające, przypominające brody porosty. To jedno z najbardziej mokrych miejsc w całym kraju – drobny deszcz pada tu niemal codziennie.
Warto wybrać się zwłaszcza na Hurricane Ridge, skąd rozciągają się szerokie widoki na okoliczne szczyty i położone u ich stóp jeziora. Poza pieszymi wędrówkami można tu zimą pojeździć na nartach i snowboardzie.
Mount Rainier – wiecznie ośnieżony wulkan widoczny z całego miasta
Najwyższy szczyt Gór Kaskadowych i całego stanu Waszyngton, a zarazem jeden z najbardziej charakterystycznych wulkanów Ameryki Północnej – Mount Rainier – w pogodne dni widać niemal z każdego miejsca w Seattle. W języku miejscowych Indian góra nosi nazwę Tahoma, czyli „góra, która jest matką wszystkich wód”. Współczesne miano nadał jej, na cześć brytyjskiego admirała, sam George Vancouver.
Wznoszący się na 4392 m n.p.m. Mount Rainier nie jest wprawdzie najwyższym szczytem Stanów Zjednoczonych, odznacza się jednak jedną z największych na świecie wybitności topograficznych, czyli różnic wysokości między wierzchołkiem a otaczającym go terenem. W przypadku wyrastającej niemal znad poziomu oceanu góry wynosi ona aż 4026 metrów. Masyw jest więc nie tylko wysoki, ale i potężny, a spływające z niego rzeki zaopatrują w wodę sporą część stanu Waszyngton.
Choć wulkan pozostaje aktywny, w czasach współczesnych nie doszło do żadnej dużej erupcji. Szczyt pokrywa ponad 20 lodowców, co czyni Mount Rainier najbardziej zlodowaconym szczytem kontynentalnej części USA i wymagającym celem wspinaczkowym. Mimo to każdego roku próbuje go zdobyć kilka tysięcy śmiałków. Podnóża masywu zachwycają za to ukwieconymi alpejskimi łąkami, wodospadami i szlakami dostępnymi dla każdego.
Fabryka Boeinga w Everett – tam powstawały Dreamlinery
Około 40 kilometrów na północ od Seattle znajduje się miejsce niemal kultowe – zakład Boeinga w Everett. To największy budynek świata pod względem kubatury. Jego objętość przekracza 13 mln m³, a powierzchnia sięga blisko 400 tysięcy m². Otwarty w 1967 roku kompleks zatrudnia tysiące pracowników różnych specjalizacji i przypomina wręcz małe miasto.
Przez lata produkowano tu jumbo jety, czyli Boeingi 747, a obecnie powstają między innymi modele 767 i 777. Do 2021 roku, kiedy produkcję przeniesiono do Karoliny Południowej, montowano tu również Dreamlinery 787 – maszyny, które latają dziś w barwach Polskich Linii Lotniczych LOT na dalekich trasach. Ogromne elementy samolotów dostarczano do Everett specjalnymi transportowcami Boeing Dreamlifter.
Podczas zwiedzania kompleksu można zobaczyć proces montażu największych samolotów pasażerskich i poznać kulisy funkcjonowania firmy. Na miejscu działają wystawy, nowoczesny teatr, kawiarnia oraz – obowiązkowo – sklepik z lotniczymi pamiątkami.
Polecane wycieczki
Seattle i okolice odkryjesz podczas wycieczek z Rainbow!
Seattle łamie schematy na każdym kroku. Ściana oblepiona gumą do żucia trafia tu do przewodników, w porcie cumują kutry znane z „Najniebezpieczniejszego zawodu świata”, a najstarsza dzielnica skrywa pod ulicami całe fragmenty dziewiętnastowiecznego miasta. Wieczorem zostaje już tylko wjechać na wzgórze Queen Anne i patrzeć, jak nad zatoką zapalają się światła drapaczy chmur.
Ten zakątek Ameryki najwygodniej odkrywać podczas wycieczek objazdowych po USA – z przemyślaną trasą i polskim pilotem. W mieście Boeinga to zresztą jedyny pilot, jakiego potrzebujesz. My pilnujemy planu podróży, Ty w tym czasie wypatrujesz lwów morskich, zanim dadzą o sobie znać zapachem.
Wybierz swój idealny termin i już dziś zarezerwuj wakacje w USA – kurs na północny zachód!
Artykuł autorstwa: Kasia Przygodzka
Geograf. Pilot wycieczek. Pracowałam na wszystkich kontynentach, od Galapagos przez Etiopię, aż po Nową Zelandię. Najbliższe są mi jednak pustynie Australii i miejskie dżungle Stanów Zjednoczonych. Lubię robić zdjęcia i gotować.Zobacz inne o: