Opinie o Skarby Północnego Wybrzeża

4.9/6
(177 opublikowanych opinii)
Powyższa ocena stanowi średnią arytmetyczną ocen z opublikowanych opinii.
Zobacz szczegóły

Oceny szczegółowe

Intensywność programu
4.7
Pilot
5.3
Program wycieczki
5.1
Transport
5.4
Wyżywienie
4.7
Zakwaterowanie
3.7
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    7

    Mimo wszystko warto pojechać

    Marian 03.06.2025 | Termin pobytu: maj 2025 | Tagi: 56-65 lat, z rodziną

    Spodziewałem się po tym wyjeździe więcej w sensie atrakcyjności i lepiej jeśli chodzi o ogólny poziom wycieczki, oferowany przez biuro. Grupa była bardzo zdyscyplinowana i kulturalna. Byłem wcześniej na kilku objazdach z Rainbow, więc mogę dokonać porównań. Pani pilot pracowała sprawnie, natomiast oprowadzanie po zwiedzanych miejscach należało do lokalnych przewodników (miejscowi Polacy). Miejsca związane z życiem i twórczością Dalego na pewno warto było zobaczyć i usłyszeć ciekawe opisy. O ile do muzeum w Figueres trafia wiele wycieczek, o tyle do Cadaques z uwagi na trudny dojazd znacznie mniej,a dom Dalego i jego okolica są warte zobaczenia i taką możliwość mieliśmy. Girona mnie trochę rozczarowała, sądziłem że to miasto jest ładniejsze. Katedra ogromna i piękna, ale reszta zostawia wrażenie pewnego niedosytu. Montserrat w moim odbiorze wspaniałe i koniecznie trzeba zobaczyć, mimo że to fakultatywna wycieczka. Część "francuska" obejrzana wielkim pośpiechu, wyjazd jest tak ułożony że na Carcassone przypadają tylko dwie godziny a na Perpignan zaledwie jedna (to wszystko łącznie z czasem wolnym). Przewodnik w Barcelonie infantylny, z wyraźnym skrzywieniem antyreligijnym. W tych sprawach należy zawsze zachować obiektywizm i kulturę, a nie sprzyjają temu np.informacje o tym,że zasięg katolicyzmu w Hiszpanii to kilka procent społeczeństwa (w artykule na blogu Rainbow ok.70-80%) lub że główną atrakcją procesji jest łąpanie cukierków do parasoli. Zakwaterowanie w jednym hotelu w centrum Calelli. To miasto niczym się nie wyróżnia, podobnie jak sąsiednie miejscowości na Costa Brava, i nie polecałbym bym go na pobyt .Hotel duży, chyba jeszcze z czasy Franco i codziennie obsługujący setki gości,, głównie w ramach turystyki senioralnej. Obsługa codziennie sprząta i wymienia ręczniki, ale w pokojach unosi się przykry, trudny do wytrzymania zapach z kanalizacji. To naprawdę podważa reputację biura. Jedzenie urozmaicone i w dużych ilościach, ale ilość jedzących ogromna. Korzystaliśmy z parkingu Rainbow w Katowicach i jest to bardzo dobra opcja za 1 zł. Obsługa sprawna i bardzo kulturalna, zasługuje na pochwałę.

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Francja Hiszpania

    Anna 14.09.2025 | Termin pobytu: wrzesień 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Wycieczka ogólnie fajna..wyeliminowała bym Francję bo nic szczególnego nie wnosi ..pokój wiele do życzenia..ale wszystko da się przeżyć..jedzenie super..najbardziej zrobiła na mnie wrażenie pilotka Pani Ola przecudna miła osoba z dużą wiedzą o Hiszpanii ..tu chylę czoła 🙂

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    9

    Program ciekawy, noclegi w jednym ale fatalnym hotelu

    Jola 01.10.2024 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Wybraliśmy tę wycieczkę ze względu na interesujący program zwiedzenia Katalonii, inną zaletą jaką widzieliśmy był dla nas nocleg w jednym miejscu skąd startuje się na wycieczki i nie trzeba codziennie zmieniać hotelu. Program faktycznie okazał się ciekawy (choć można go poprawić), jednak radość z wycieczki popsuły nam noclegi w hotelu Olimpic Calella. W momencie zawierania umowy Rainbow nie chciał ujawnić, w jakim miejscu będzie zakwaterowanie, nawet nie otrzymaliśmy odpowiedzi na niespełna tydzień przed wylotem (rozmowa na czacie). Nie dziwię się, że tego Rainbow nie ujawnia. Teraz po powrocie przeczytaliśmy dokładnie opinie (wszystkie, nie tylko te posortowane na wierzchu jako najlepsze) i potwierdzają one nasze odczucia. Najniższe oceny klienci Rainbow na tej wycieczce dają od kilku ostatnich lata za zakwaterowanie i dziwne że biuro podróży chcąc zachować dobrą markę tego nie zmienia! Ten obiekt na booking.com ma ocenę 6.5 zaś ba google 3.0. Hotel to moloch, zbudowany w czasach dawno minionych, 7 pięter po 71 pokoi na każdym, można więc oszacować że na około 1000 osób. Przyjmuje grupy wycieczek szkolnych (chyba 50% gości) i grupy innych wycieczek, wiele z Polski. Wygląda na to, że firma hiszpańska rozesłała oferty do biur podróży i czerpie z tego zyski. Jednak dla gości hotelu, czyli klientów Rainbow ten hotel to wielki minus, nie można w nim po całym dniu zwiedzania odpocząć ze względu na liczne hałasy grup dzieciaków na balkonach (czuliśmy się jak na kolonii w PRL lub w akademiku), a także ze względu na to, że przez cienkie ściany słychać chrapanie, kaszel, rozmowy innych gości. Przeszkadzała w odpoczynku nocnym także bardzo głośna wentylacja (klimatyzacja podczas pobytu we wrześniu nie była nam potrzebna), pracowała non - stop nie dając się w żaden sposób wyłączyć lub wyregulować, stały szum męczył okrutnie, nie tak powinno być na urlopie. Rozumowanie, że lepsze hotele biuro daje na tzw. wypoczynek nas nie satysfakcjonują, klienci tzw. objazdówek też jadą na urlop i spędzają go intensywniej. Hotel - moloch Olimpic w Calella miał też gigantyczną stołówkę (trudno ją nazwać restauracją). W wielkiej sali było zawsze tłoczno i głośno (głośniej niż na przerwie w szkole). Zaletą był bufet i wybór potraw, jednak wadą przy tym to iż były zawsze spore kolejki i gdy się nabrało porcję i znalazło wolny stolik, to jedzenie na talerzu było już zimne (stąd ocena 3). W pokojach nie było stolika i krzeseł, tylko łóżka (dość wygodne) i szafa (ale bez drzwi), sejf bez klucza (z otworem zamiast zamka!), w łazience nie było haczyków na ręczniki. Natomiast program wycieczki nam się podobał, był bardzo ciekawy, choć można go trochę poprawić. Przykład: w Barcelonie płaciliśmy za bilety do parku Guell, a byliśmy w nim tylko 40 minut (bo dano nam łącznie godzinę na WC, do którego były kolejki i dojście na parking autobusów). Wyjechaliśmy na tę wycieczkę dopiero o 9,30 z Calella, wielka szkoda! Czasu wolny w Barcelonie dostaliśmy dopiero po 17-tej na zjedzenie lunchu lub wypicie kawy. Może warto rozważyć pominięcie innego punktu zwiedzania - wzgórza widokowego koło muzeum, skoro z parku Guell także roztacza się widok na Barcelonę. Świetna natomiast była wycieczka do Girony i Besalu, do miejsc związanych z Salwadorem Dali (obie pięknie poprowadziła przewodniczka pani Daria) zaś najlepsza to fakultatywna do Montserrat wspaniale zorganizowana i poprowadzona przez panią Olgę (która miała trudniejszą pracę bo nasz pilot pan Grzegorz nie dostarczył nadajników dla osób z wczasów pobytowych spoza naszej grupy, dlatego musiała kilka razy powtarzać i stale nas przeliczać). Piękne podziękowania dla obu Pań. Natomiast przypisany naszej grupie pilot - pan Grzegorz sprawiał wrażenie wypalonego pracą, wręcz znudzonego opowiadaniem o regionie, tak jakby pracował tam za karę. Źle się słuchało jego opowieści historycznych, gdyż każde zdanie było kończone słówkiem "no...!" O tym, co widzimy przejeżdżając przez Katalonię (jakie góry, jakie miasteczka), nie opowiadał, również o kulturze (muzyka, sztuka, literatura...), Jedynie historia i to przydługawo i nudnie. Nie potrzebne są również opowiadania o trunkach i potrawach regionalnych, gdyż nie wszyscy są zainteresowani. Zaś tzw. "degustacje" organizowane przez biuro, to może dla jednych uciecha, a dla drugich strata czasu przeznaczonego na dzień zwiedzania. I jeszcze jedna uwaga

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    4

    Skarby północnego wybrzeża

    Beata, Warszawa 06.07.2025 | Termin pobytu: czerwiec 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Wycieczka, przewodnicy bardzo fani, natomiast hotel to DRAMAT. Niestety praktycznie nie dało się tam spać. Grupy młodzieży, które tam nocują są okropnie głośne, a ściany papierowe. Wystrój: PRL. W łazience sanitariaty popękane, pleśń na silikonie wokół wanny i szparach. Po włożeniu suszarki do gniazda od razu zwarcie i suszarka się spaliła. Można by jeszcze dłużej tak wymieniać. Niestety cena wycieczki ( a nie była mała) w stosunku do jakości usługi grubo nie adekwatna. Jak zobaczycie, zakwaterowanie w hotelu Olimpic w calella nie kupujcie. Jeżdżę z RB od lat i po raz pierwszy jestem bardzo niezadowolona.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    5

    Skarby Północnego Wybrzeża

    Dariusz 14.05.2025 | Termin pobytu: maj 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Baza wypadowa w hotelu Htop Olimpic poniżej dwóch gwiazdek.W pokoju brakowało czajnika , suszarki do włosów, krzesła , szafek nocnych , była jedna mikroskopijna na której był telefon do recepcji ,sejf był z uszkodzonym zamkiem , w telewizorze leciały tylko reklamy hotelu ,brak było lodówki a nawet butelki wody , bardzo budżetowy pobyt .Ściany w pokojach tak cienkie że słychać naprawdę wszystko .Jedynym atutem była czystość w pokoju i w łazience .Jedzenie było monotonne, ale można było się najeść .Wycieczki objazdowe i fakultatywne jak zwykle dobrej jakości .

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    8

    Skarby północnego wybrzeża

    Dorota termin pobytu od 30 sierpnia 26.09.2024 | Termin pobytu: sierpień 2024 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymi

    Zwiedzane miejsca to rzeczywiście skarby. Zwiedzałam Hiszpanie po raz trzeci w tym Katalonię po raz drugi i ogólnie jestem zauroczona tym krajem. PANI PILOTKA JULIA ZNAKOMITA, OPIEKOWAŁA SIĘ NAMI JAK DZIEĆMI, ZAWSZE MOŻNA BYŁO NA NIĄ LICZYĆ I ZAWSZE UŚMIECHNIĘTA - TAKICH LUDZI NAM TRZEBA. Na uwagę zasługują również pani Daria i pan Jerzy - rezydenci z olbrzymią wiedzą, kochają to co robią. Kierowca znakomity. A teraz minusy zakwaterowanie w hotelu Olympic pomimo wcześniejszych bardzo negatywnych opinii to jakieś nieporozumienie. (pani biurze powiedziała, że firma reaguje na negatywne opinie - chyba jednak nie) Pobyt hotelu to nieprzespane noce - głośna muzyka do samego rana, walenie do drzwi, wrzaski, krzyki. Hotel na objazdówce powinien zapewnić ludziom chociaż minimum odpoczynku w nocy. Bo gdy my musimy wstawać w pokojach imprezowiczów zaciągają się zasłony. Hotel zaniedbany, w pokoju śmierdzi stęchlizną, ciasny, nie ma gdzie rozłożyć walizki. Najgorszy hotel ze wszystkich wyjazdów z firmą Rainbow aż nie mogłam w to uwierzyć Zakwaterowanie nas w takim miejscu jest poniżej krytyki. Jedynie na co nie można narzekać na jedzenie Bardzo mało czasu na zwiedzanie Barcelony, zwiedzanie parku Guell to jakieś nieporozumienie szkoda pieniędzy na wejściówkę . 40 minut w tym 10 minut na toaletę nie wiem po co myśmy się tam tak spieszyli żeby zobaczyć pożal się boże koncert flamenco.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    6

    Zawiedzenie

    Malgorzata 01.10.2025 | Termin pobytu: wrzesień 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Wrzesien 2025. Duze rozczarowanie jezeli chodzi o hotel Olympic I jego warunki. Bardzo zaniedbany fizycznie, male pokoje I brak miejsca na walizki, lazienki bardzo ubogie , materace ze sprezynami wbijajacymi sie w cialo, nie mowiac juz o wyzywieniu na wielkiej stolowce wielkosci hali targowej, obslugujacej niekiedy 1000-1500 gosci. Po prostu atmosfera nieprzyjemna. Wycieczka objazdowa z zakwaterowaniem w jednym hotelu powinna byc w hotelu lepszym aby mozna byloby sie normalnie rozpakowac i funkcjonowac.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    16

    Majówka 2024

    Katarzyna, --- 26.05.2024 | Termin pobytu: kwiecień 2024 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Majówka 2024 w Hiszpanii to pogodowy dramat - na 8 dni wyjazdu 5 dni deszczu i chłodu. Trudno, po prostu pech. Ale pilot wycieczki p. Urszula to fatalna decyzja biura i prawdziwy dramat dla uczestników. Brak precyzyjnych informacji i zgubienie 7 osób już drugiego dnia z komentarzem "nie będę traciła czasu na liczenie". W dniu wyprawy do Francji na trasie zaczął się psuć autokar, trzy postoje, w tym jeden na zjeździe z autostrady!!! Pilotka uznała, że precyzyjne informacje się nam nie należą, sytuację starał się ratować lokalny przewodnik, bo p. Ula nie widziała problemu również w tym, że zamiast wyjechać godnie z planem z Carcassone o 15.00 do Perpignan, do 18.30 cała grupa czekała w deszczu i chłodzie na przyjazd autokaru z naprawy. Rainbow nie przewiduje w takich sytuacjach podstawienia innego, sprawnego autokaru, bo (uwaga) autokary zamawia z Madrytu! Kierowca jadący z nami do Cadaques i Portligat "żartował", że jechał tą trasą pierwszy raz (serpentyny) i że to prawdziwy test dla kierowców! Pilotka nie zaprosiła nas zmarzniętych turystów nawet na kawę podczas 3 godzin oczekiwania. Wpadek było sporo, generalnie p. Ula uważa, że skoro wykonuje swoją pracę od 10 lat, to jest w tym świetna. Tej opinii nie podzielała znakomita większość wycieczki, bo przy pożegnaniu nikt się nie odezwał ani nie zaklaskał. Na pożegnanie przekazała info dotyczące transferu na lotnisko o godz. 9.05, finalnie odjechaliśmy spod hotelu o 10.30 (wylot o 12.00), bo kierowca nie dostał informacji, że ma być o 9.00 pod naszym hotelem. Pilotka nie nadająca się do kontaktu z klientem, położyła wycieczkę od pierwszego do ostatniego dnia. Dla porównania druga pilotka, jadąca z nami w ostatni dzień na lotnisko, zebrała ogromne brawa od uczestników swojej wycieczki, a w kolejce do odprawy jej uczestnicy nie szczędzili słów uznania pod jej adresem. Rekomenduję Rainbow rzetelną weryfikację swoich pracowników.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    24

    Mogło być lepiej, gdyby...

    Anna i Grzegorz 19.09.2023 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Witam, niestety była to jak dotąd najgorsza nasza objazdówka. Po pierwsze pilot pan Grzegorz nie podołał swoim obowiązkom, od samego początku bardzo mało się angażował, począwszy od tego, że nie było Go w hotelu przy recepcji po naszym transferze z Girony do Calelli. Na szczęście dla niektórych była w recepcji Polka, pani Julia, która profesjonalnie i z uśmiechem zajęła się nami. Hotel bardzo głośny, cienkie ściany między pokojami,łazienki stare i ciasne, brakowało w nich miejsca na kosmetyki. Brak suszarki do włosów, ale sama sobie ja zorganizowałam w recepcji ( depozyt 20 euro ). Pokoje ciasne, ale z wygodnymi łóżkami. Szafa bez drzwi. Sejf bez możliwości zamknięcia. Z każdego pokoju wyjście na balkon. Restauracja duża, szwedzki stół na śniadanie i obiadokolację. Jedzenie smaczne, choć śniadania po tygodniu już monotonne. Jeśli chodzi o autokar, to oczywiście z klimatyzacją, ale mało miejsca na nogi i brakowało na oparciach jakiś siateczek oraz podnóżka. Kierowca Miguel bardzo dobry. Niestety od środy jeździł z nami już inny ( Oscar ), który bardzo kasłał i kichał. I o to właśnie mamy z mężem duży żal, ponieważ sporo osób z naszej grupy ( w tym i my, gdyż siedzieliśmy dość blisko ) zostało zainfekowanych. Ból gardła, katar i kaszel, to dodatkowe prezenty, które wiele osób przywiozło do kraju. Zabrakło reakcji pilota, czy choćby założenia maseczki przez kierowcę, a pewnie wrócilibyśmy zdrowi.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    12

    Opinia wycieczki objazdowej Skarby Północnego Wybrzeża

    Dariusz, Wodzislaw Slaski 07.05.2024 | Termin pobytu: kwiecień 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Teren zwiedzanej Katalonii jest warty obejrzenia, jednak nasza wycieczka na majówkę przebiegała z kiepskimi przygodami. Za wszystkie problemy obarczam panią pilot wycieczki Urszulę Z. Pani Urszula nie ma zdolności organizacyjnych. Czas uciekał jej przez palce, wszędzie byliśmy spóźnieni, wejścia do muzeum Salwadora Dalii czy Parku Quell na ostatni moment. Nie była to wina uczestników ponieważ grupa była bardzo zdyscyplinowana, nikt się nie spóźniał. We Francji nie zrealizowaliśmy programu, bo zepsuł się autobus w Carcassonne, nie było zastępczego a naprawa trwała wiecznie i nie zdążyliśmy do Perpignan. Mieliśmy za to zwiedzić inne miasteczko średniowieczne w Hiszpanii, ale oczywiście nie zdążyliśmy. Pozytywnej energii nie dodała nam też pogoda, ale na to nie mamy wpływu. Hotel pobytowy w Calella był wielkim głośnym molochem, chociaż nie oceniałbym go negatywnie, ze względu na solidne posiłki wraz z napojami do kolacji (wino i woda), o czym Pani Urszula też nie wiedziała, chociaż było to zapisane na karcie meldunkowej do pokoju. Przewodnicy lokalni różni, na wyróżnienie zasługuje Pan Jerzy Leszczyński (obywatel świata). Podsumowując to miejsce ciekawe, warte zobaczenia ale organizacja wycieczki fatalna.