Zatoka Wraku – Zakynthos. Poznaj różne wersje historii jej powstania

Bajecznie błękitna woda i bielące się strome klify porośnięte żywozieloną roślinnością, które zamykają się wokół nadgryzanego przez czas wrak statku – oto pocztówkowy widok z greckiego Zakynthos. To właśnie dla zobaczenia tej atrakcji turystycznej wiele osób w ogóle decyduje się na wakacje w Grecji. Jakie tajemnice skrywa ten przepiękny zakątek? Skąd na tutejszej plaży w ogóle znalazł się wrak? Tego oraz praktycznych wskazówek dotyczących wizyty w Zatoce Wraku dowiecie się z poniższego artykułu.

Początkowo zatoka była znana jako Agios Georgios, nawiązując do pobliskiego klasztoru św. Jerzego. Gdy jednak w 1980 roku na mieliźnie w zatoce osiadł statek „Panagiotis”, stopniowo zaczęła zmieniać swoją nazwę. Lokalni mieszkańcy zaczęli nazywać zatokę Navagio, co w języku greckim oznacza „wrak statku”. Istnieje kilka wersji historii dotyczącej tego, skąd „Panagiotis” się wziął i dlaczego utknął w zatoce. Warto przy tym wiedzieć, że chociaż niektóre są bardziej rozpowszechniane i chętniej określane jako prawdziwe, to w rzeczywistości bez rozmowy z osobami bezpośrednio zaangażowanymi w sprawę trudno dzisiaj cokolwiek potwierdzić. Liczne artykuły na temat Zatoki Wraku odwołują się bowiem do odwołań z innych treści, a pierwotne źródło rozmyło się gdzieś i zaginęło w odmętach.

Według jednej z wersji historii „Panagiotis” był niewielkim statkiem towarowym, który pływał pod grecką banderą. W czasie swojego ostatniego rejsu przewoził ładunek, który miał obejmować nielegalne towary – w tym papierosy i alkohol. Grecka straż przybrzeżna podejrzewała statek o przemyt i podjęła próbę przechwycenia jednostki. Sytuację komplikował jednak sztorm, który nawiedził wówczas wybrzeże Zakynthos, co utrudniło manewrowanie i skutecznie odcięło „Panagiotis” możliwość ucieczki. W efekcie trudnych warunków pogodowych i presji ze strony straży przybrzeżnej, statek został wyrzucony na brzeg w odległej i trudno dostępnej zatoce. Załoga opuściła jednostkę, pozostawiając ją na plaży. Sam statek osiadł na mieliźnie, gdzie pozostał do dziś.

Poza tą historią można jeszcze napotkać wersje, mówiące o tym, że statek został celowo umieszczony na mieliźnie, by jego właściciel nie musiał ponosić kosztów jego napraw lub złomowania. Istnieje także wariant opowieści, w którym wrak jest efektem starannie zaplanowanych działań marketingowych, by wypromować ten region (gdyby tak było, trzeba przyznać, że cel został osiągnięty). Niektórzy sugerują również, że wrak mógł zostać przyniesiony na plażę przez morze w wyniku silnego sztormu. Teoria ta zakłada, że „Panagiotis” nie osiadł na mieliźnie bezpośrednio podczas swojego rejsu, ale został zniesiony na plażę już jako uszkodzony statek.

Istnieje wersja historii sugerująca, że „Panagiotis” mógł przewozić legalny ładunek w ramach regularnej trasy handlowej, łączącej port w Argostoli na wyspie Kefalonia z jednym z miast w Albanii. Za tę wersję odpowiada rzekomo sam kapitan Charalambos Kompothekras-Kotsoros – ostatni kapitan statku „Panagiotis” - który miał opublikować ją w sieci. Niestety, informacje o jego świadectwie pojawiają się jedynie w różnorakich artykułach i opracowaniach, a samej jego wypowiedzi (o ile w ogóle istnieje lub istniała) nie udało mi się odszukać.

Według relacji kapitana „Panagiotis” wypłynął z portu w Argostoli na Kefalonii do portu w Durrës w Albanii 6 września 1980 roku. Był to standardowy rejs handlowy. Podczas powrotu, 2 października 1980 roku, statek napotkał poważne trudności: złą pogodę oraz awarię mechaniczną, które uniemożliwiły dalszą nawigację. W rezultacie „Panagiotis” został wyrzucony na brzeg w zatoce w pobliżu Volimes, znanej obecnie jako Navagio.

Kapitan zgłosił wypadek lokalnym władzom, jednak z powodu trudności z dostępem do zatoki drogą lądową nie udało się zabezpieczyć statku. Wrak szybko stał się celem złodziei, którzy splądrowali jego ładunek i wyposażenie. Większość skradzionych przedmiotów została podobno później odzyskana podczas operacji policyjnej. Choć kapitan został oczyszczony z wszelkich zarzutów, sąd nakazał mu usunięcie wraku na własny koszt. Ze względu na trudności finansowe i techniczne nie było to jednak możliwe, więc pozostał on na plaży.

Poszukując informacji na temat Zatoki Wraku, można znaleźć jeszcze jeden zestaw informacji, który ma być tym rzekomo rozwiązującym sprawę. Podobno istnieje gdzieś sporządzony przez dziennikarza Sotirisa Skouloudisa (po wielomiesięcznych badaniach w Grecji, Włoszech, Tunezji i na Malcie) raport dotyczący historii statku „Panagiotis”. Powołują się na niego artykuły na wielu stronach z całego świata, ale żaden nie odsyła do realnego źródła, czyli samego raportu.

W tej wersji można dowiedzieć się nieco więcej o samym statku. Zbudowany w 1937 roku w Szkocji jako „Saint Bedan”, przez lata zmieniał właścicieli i nazwy. W 1975 roku został zakupiony przez greckiego armatora Charalambosa Kompothekra, który nadał mu nazwę „Panagiotis” i wykorzystał do transportu towarów na Morzu Śródziemnym.

W 1980 roku statek zaangażował się w przemyt papierosów z Tunezji do Włoch, współpracując z włoską mafią Camorra. W trakcie rejsu doszło do konfliktu między grecką załogą a włoskimi przemytnikami, co doprowadziło do uprowadzenia dwóch Włochów na pokład „Panagiotis”. Statek zmierzał w kierunku greckich wód terytorialnych, ale problemy techniczne i trudne warunki pogodowe sprawiły, że 1 października 1980 roku osiadł na mieliźnie w niewielkiej zatoce na północno-zachodnim wybrzeżu Zakynthos. Załoga nadała sygnał SOS, ale baterie radia wkrótce się wyczerpały. Następnego dnia, 2 października, załoga opuściła statek i dotarła do wioski Agios Georgios, gdzie została zatrzymana przez lokalne władze. Po przesłuchaniach i procesie sądowym członkowie załogi zostali uniewinnieni.

Według informacji z artykułów raport Sotirisa Skouloudisa miałby opierać się na zeznaniach dziewięciu członków załogi, w tym siedmiu Greków i dwóch Włochów, oraz analizie innych danych zebranych podczas wspomnianych wielomiesięcznych badań.

Jak można zwiedzić Zatokę Wraku na Zakynthos?

Zatoka Wraku jest otoczona stromymi klifami i nie da się do niej wygodnie dotrzeć od strony lądu. Istnieją więc dwa główne sposoby jej zwiedzania: od strony morza, korzystając z łodzi rejsowych, oraz z punktu widokowego na klifie. Należy jednocześnie zaznaczyć, że w momencie pisania tego artykułu zarówno wejście na punkt widokowy, jak i zejście na plażę są działaniami zabronionymi. Aktualnie można więc Zatoką Wraku zachwycać się jedynie z daleka. Warto jednak śledzić ten temat, ponieważ dostępność Plaży Wraku może się zmienić w zależności od wyników analiz geologicznych.

Plaża Wraku a ograniczenia zwiedzania

Problemy z bezpieczeństwem w Zatoce Wraku zaczęły być szczególnie widoczne po serii incydentów. W 2018 roku doszło do poważnego osunięcia się klifu, w wyniku którego rannych zostało siedem osób. Kolejne trzęsienia ziemi, w tym jedno o sile 5,4 stopnia w skali Richtera we wrześniu 2022 roku, przyczyniły się do dalszych uszkodzeń terenu. Skały stawały się coraz mniej stabilne, co zagrażało zarówno turystom przebywającym na plaży, jak i na punktach widokowych na klifach. W związku z tym greckie Ministerstwo Turystyki podjęło w 2023 roku decyzję o zamknięciu dostępu do plaży w Zatoce Wraku. Obowiązuje zakaz schodzenia na plażę, a także wchodzenia na klify w najbardziej popularnych punktach widokowych.

Zatoka Wraku od strony morza. Jak dostać się na plażę Navagio?

W sezonie turystycznym dotarcie na miejsce drogą morską jest niezwykle łatwe. Regularne rejsy organizowane są z kilku miejsc na wyspie:

  • Porto Vromi – najbliższy port, skąd rejs trwa około 30 minut.

  • Agios Nikolaos i Skinari – popularne punkty wyjścia z północno-wschodniej części wyspy, z których można dopłynąć na miejsce w ciągu 20-25 minut.

  • Miasto Zakynthos – z głównego portu wyspy odbywają się dłuższe rejsy, które często obejmują dodatkowe atrakcje, takie jak zwiedzanie Błękitnych Grot. Czas podróży do Zatoki Wraku wynosi około 1,5–2 godziny, w zależności od wybranej trasy i przystanków.

Poza tym można również wynająć prywatną łódź motorową i dostać się na miejsce samodzielnie.

Zatoka Wraku z góry. Jak dostać się do punktu widokowego na klifie?

Punkt widokowy (Navagio Viewpoint) znajduje się niedaleko wioski Anafonitria. Można tam dotrzeć samochodem, skuterem lub korzystając z lokalnych wycieczek. Droga jest dobrze oznakowana, a parkingi znajdują się w pobliżu platformy widokowej. Trasa prowadząca z miasta Zakynthos ma około 35 kilometrów, a jej pokonanie zajmuje 50-60 minut. Wizyta w punkcie widokowym to opcja dla osób, które nie czują potrzeby, by znaleźć się na samej plaży. Jak zostało już bowiem wspomniane, nie jest ona dostępna drogą lądową.

Zatokę Wraku i inne atrakcje Zakynthos oraz całej Grecji zobaczysz z Rainbow!

Zatoka Wraku na Zakynthos to miejsce owiane aurą tajemniczości i między innymi z tego powodu przyciąga turystów z całego świata. Warto jednak wiedzieć, że to tylko kropla w morzu wspaniałości, jakie znaleźć można czy to na samej greckiej wyspie (sprawdź nasz artykuł o atrakcjach Zakynthos), czy w ogóle w całej Grecji.

Z Rainbow znajdziesz się w niejednej pięknej zatoce z plażą o białym piasku oraz wsiądziesz na łódkę, by zobaczyć z bliska jakąś niesamowitą atrakcję. Doskonale bowiem wiemy, jak zaplanować wycieczkę marzeń. Nie wierzysz? Sprawdź nasze oferty wycieczek objazdowych po Grecji i przekonaj się sam. A jeżeli wolisz odkrywać okolice na własną rękę, ale z przyjemną bazą wypadową w postaci wygodnego hotelu z dobrym wyżywieniem, poznaj nasze propozycje wakacji na Zakynthos oraz bardziej ogólnie – wakacji w Grecji.

Data Publikacji: 30.12.2024
autor artykulu zdjecie

Artykuł autorstwa: Alicja Górska

Kulturoznawczyni z doktoratem, krytyczka literacka i filmowa oraz pisarka publikująca pod pseudonimem. Od ponad dekady związana zawodowo z branżą copywritingu i SEO. Absolwentka filmoznawstwa oraz twórczego pisania na Uniwersytecie Łódzkim, gdzie obecnie prowadzi zajęcia dla studentów. Miłośniczka różnorodnych tekstów kultury – klasycznych, popularnych i zupełnie niszowych. Szczególnie bliska jej sercu jest Islandia, o czym świadczy imponująca kolekcja literatury islandzkiej i o Islandii. Marzy o tym, by pewnego dnia zamieszkać w tej fascynującej krainie lodu i ognia. W podróżach jednak się nie ogranicza, chciałaby poznać cały świat. Ostatnio interesują ją zwłaszcza: Hawaje, Maroko i Korea.

Zobacz inne o:

Podobne artykuły

krajobraz kierunku
Atrakcje Batumi i Adżarii. Co zobaczyć w słynnym kurorcie Gruzji?Podobno, gdy Bóg dzielił ziemie między narody, Gruzini się spóźnili – akurat wznosili toasty na Jego cześć. Gdy w końcu się stawili, Bóg dał im ten kawałek lądu, który zachował dla siebie. Tak przynajmniej o tym opowiadają w swoim folklorze. Jeśli gdzieś czuć ten rajski klimat, to zwłaszcza w Batumi – uwielbianym przez turystów kurorcie na wybrzeżu Morza Czarnego. W Polsce miasto spopularyzowały Filipinki – w dobie PRL kojarzyło się z wakacyjnymi uciechami przy polach herbacianych. Dziś w całej Gruzji można zaobserwować rosnący ruch turystyczny, któremu towarzyszy modernizacja infrastruktury turystycznej. Komu wciąż „Batumi, ech, Batumi" gra w głowie, ten powinien zobaczyć zdjęcia i imponujący pejzaż współczesnego miasta ze strzelistymi wieżowcami i pięknymi tańczącymi fontannami. Na turystę czekają efektowne, długie plaże nad ciepłym morzem, stanowiska archeologiczne i zabytki, a do tego niepowtarzalne sąsiedztwo historii ze współczesnością. Jednocześnie w Batumi tętni nocne życie, turyści i mieszkańcy tańczą w tych samych klubach, a przez całe lato promenadami snuje się grana na żywo muzyka, nie tylko gruzińska. Po jednej stronie góry, po drugiej stronie morze wręcz czekające na pływaka. Dokąd warto zajrzeć w stolicy Adżarii? Jak ułożyć wycieczkę, by zobaczyć jak najwięcej i poczuć ducha tego miejsca?
krajobraz kierunku
Lizbona – atrakcje. Co zobaczyć w stolicy Portugalii?Lizbona to miasto o niezwykle długiej i gęstej historii, w którym warstwy czasu nakładają się na siebie niemal bez przerwy. Już około 60 roku p.n.e. istniała tu ważna osada rzymska – Olisipo, strategicznie położona nad ujściem rzeki, która kontrolowała szlaki handlowe zachodniego imperium. Od XIII wieku Lizbona jest stolicą Portugalii, a w epoce wielkich odkryć geograficznych stała się jednym z najbogatszych miast Europy dzięki handlowi i ekspansji morskiej. Dziś tę historię wciąż można tu odczytywać w układzie ulic, zabytkach i detalach architektury, ale Lizbona nie jest miastem zatrzymanym w przeszłości. Obok dawnych dzielnic rozwijają się nowoczesne przestrzenie, pełne współczesnej architektury, kawiarni i życia codziennego. Miasto rozciąga się wzdłuż wody, gdzie spotyka się szeroka rzeka Tag i otwarty Atlantyk, co od zawsze nadawało mu charakter portowy i „zwrócony ku światu”, a jednocześnie lekko melancholijny, jakby stale patrzący gdzieś dalej. Czas wybrać się na niespieszny spacer tymi melancholijnymi tropami – przez średniowieczne dzielnice, manuelińskie zabytki i tarasy widokowe.
krajobraz kierunku
Marsaxlokk – jakie atrakcje skrywa słynna wioska rybacka na Malcie?Malta kojarzy się turystom z popularnymi kurortami na północy wyspy, bogatą w historyczne atrakcje Vallettą, średniowieczną zabudową Mdiny... Ale warto wyjść także poza utarty plan zwiedzania, by odkryć Marsaxlokk – z pozoru zwyczajną wioskę rybacką, w której życie toczy się dziś tak samo jak przed stu laty. To właśnie tam można spotkać cichych bohaterów wyspy – rybaków, którzy od pokoleń wychodzą w morze tymi samymi łodziami. Poranki pachną tu morzem i świeżymi rybami. Marsaxlokk to niewielka miejscowość – liczy około 3500 mieszkańców, w większości związanych z morzem. Leży na południowym krańcu wyspy, niespełna dziesięć kilometrów od Valletty, a mimo tej bliskości ma klimat zupełnie inny od stolicy. Zamiast monumentalnej architektury wielkich mistrzów – kolorowe luzzu kołyszące się na wodzie. Zamiast wąskich uliczek pełnych turystów – szeroka nadmorska promenada, po której krążą rybacy wracający z porannego połowu i sąsiedzi z kawą w ręku. Przespacerujmy się po niej razem.
krajobraz kierunku
Pamukkale w Turcji – bawełniany zamek, wapienne tarasy i starożytne HierapolisLśniące bielą wapienne tarasy Pamukkale schodzą kaskadowo po zboczach gór Cökelez. Z daleka wyglądają jak zaspa świeżego śniegu, z bliska – po zdjęciu butów u wejścia – pod stopami czuć jednak twardniejący przez tysiące lat trawertyn i ciepłą, mineralną wodę spływającą z prosto z gorących źródeł do wapiennych niecek. Jedni przyjeżdżają tu po dobroczynne kąpiele w wodach termalnych, inni – po niesamowite zdjęcia. To bez wątpienia jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Turcji – iście wyjątkowe, już w 1988 roku wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. W tutejszych mineralnych wodach kąpano się jednak dwa tysiące lat wcześniej. Tuż obok wapiennych tarasów do dziś stoją ruiny rzymskiego uzdrowiska Hierapolis – z teatrem na 12 tysięcy widzów, świątynią Apollina i rozległą nekropolią rozciągającą się wzdłuż zbocza.