Opinie o Bałkany - 4 żywioły

5.2/6
(247 opinii)
Intensywność programu
5.1
Pilot
5.5
Program wycieczki
5.4
Transport
5.3
Wyżywienie
4.7
Zakwaterowanie
4.4
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    19

    Intensywny i ciekawy program, gdyby tylko z lepszym pilotem...

    Olga 19.07.2024 | Tagi: 36-45 lat, z rodziną

    Po krajach bałkańskich nie spodziewałam się wysokich standardów infrastruktury hotelowej czy drogowej, Wiedzieliśmy, że będą długie przejazdy po górach - dla widoków warto, zwłaszcza we wschodniej Czarnogórze. Program jest aktywny, a elementami chodzenia po górach, raftingiem - bardzo polecam! - i opcjonalnym lotem paralotnią - też było warto. Co prawda trafiliśmy na falę upałów, ale poza miastem było to do zniesienia. Niestety pierwsza wycieczka fakultatywna na biesiadę w macedońskiej wsi była takim zawodem (przyjęto gości na placu budowy i poczęstowano symbolicznie), że na wyjazd do Kotoru nie zebrała się już grupa. Niestety zawiodły dwie rzeczy: warunki w hotelach i pani pilot. Hotele były mocno zaniedbane i z poważnymi usterkami (i to nie po poprzednich gościach, a raczej sprzed lat). W jednym z pokoi w Ulcinij syn został lekko porażony prądem z gniazdka! W innym przy próbie wyjęcia wtyczki od klimatyzacji (inaczej nie zaczynała pracować, większość klimatyzatorów wyglądała na około dwudziestoletnie) plastikowe gniazdko rozsypało się ze starości. Niestety w tym hotelu przy ruchliwej drodze musieliśmy spędzić też dwie ostatnie noce. Trochę lepiej było w hotelu Klimetica w Ochrydzie, mimo że daleko od centrum miasta, to blisko do jeziora i kąpiel o zachodzie słońca oraz wieczory na tarasie rekompensowały usterki hotelowe. Hotel w Prizreniu w Kosovie wyglądał najlepiej, ale tylko na pierwszy rzut oka, bo we wszystkich pokojach od ulicy nie działała klimatyzacja, przy otwartych oknach nie dało się spać, bo życie nocne i głośna muzyka trwały do rana, a po chwili już słychać było muezina z meczetu. Wszystkie niedogodności byłyby łatwiejsze do zniesienia gdybyśmy mieli pilota, który dba o nasz komfort. Niestety mieliśmy wrażenie, że przeszkadzamy pani pilot w pracy. Niechętnie interweniowała w hotelach o zmianę pokoi - po pierwszych problemach uczestnicy wyjazdu zaczęli to załatwiać samodzielnie. Narzekających uczestników swojego wyjazdu obgadywała z recepcjonistką hotelu myśląc, że nie rozumiemy jej rozmowy w języku angielskim. Jechaliśmy autokarem bez toalety, więc na długich przejazdach potrzebne były postoje, o które trzeba było specjalnie dopytywać, a w pewnym momencie pani zarzadziła postój... w szczerym lesie na zakręcie górskich serpentyn! mimo, że wcześniej słyszeliśmy pytanie kierowcy przed bezpiecznym miejscem postoju z toaletą. Niewiele też się dowiedzieliśmy o krajach bałkańskich. Pani pilot czytała częściowo informacje wprost z Wikipedii. Właściwie wszystkie kaniony w jakich byliśmy, były najgłębsze w Europie! Więcej się dowiedzieliśmy o spływach Dunajcem, które organizuje znajomy pani pilot, niż o czekającym nas raftingu na rzecie Tara - tu szczerze polecam! Podziwiam u pani pilot umiejętność zapadania w sen nawet na pierwszym siedzeniu jeepa pędzącego po górskich drogach. Po pierwszych naszych skargach dotyczących jakości hotelu trudno jej było zachowywać się do nas z przychylnością, słyszeliśmy komentarze, że "państwo wiecie zawsze lepiej", a już kiedy nie znalazło się wystarczająco chętnych na fakultatywny wyjazd do Kotoru, to w zasadzie pani dopełniała już tylko minimum formalności i spędzała z nami tak mało czasu jak to tylko możliwe.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    6

    4 żywioły

    Mieczysław, Częstochowa 04.08.2017 | Termin pobytu: lipiec 2017 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    program nie został wykonany do końca ponieważ zapłacona usluga - lot paralotnią nie do końca został wykonany, nie otrzymałem płytki DVD z nagraniem mimo iż nagrałem skok otrzymaną kamerą - oczekuję interwencji w tym temacie.Usługa w ofercie kosztowała 55 euro a w realu musiałem zapłacić 65 euro. ostatni hotel miał wiele wad pozdrawiam Mieczysław

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    22

    Rozczarowanie przewodnikiem

    Kinga, Krakow 26.07.2024 | Termin pobytu: lipiec 2024 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Bylam na wycieczce w terminie 2-9 lipca 2024.To wycieczka objazdowa więc nie spodziewałam się luksusowych hoteli czy jedzenia. Mam zastrzeżenia co do lokalizacji hotelu w Ulcinj w którym spaliśmy aż 3 noce a znajdował się on ponad 30 min piechotą od morza i jego okolica nie była zbytnio przyjazna. Dodatkowo hotel nie miał nawet lobby co w przypadku ostatniego dnia gdzie należy się wcześniej wymeldować i coś zrobić ze swoim bagażem (bo lot dopiero wieczorem) jest problematyczne. Wycieczkę wybrałam przede wszystkim dlatego że chciałam się czegoś dowiedzieć na temat mało znanych mi krajów do jakich niewątpliwie zaliczam Czarnogórę, Kosowo czy Macedonie. Niestety moja wiedza na ich temat po wycieczce z panią przewodnik Małgorzata nie zwiększyła się ani trochę. Pani przewodnik ewidentnie wylądowała na tej trasie przez przypadek. Nie miała lokalnego numeru telefonu, nie miała nawet internetu i o udostępnianie go prosiła uczestników wycieczki. Nie była chętna do dzielenia się z nami wiedzą dotyczącą krajów w których przebywaliśmy. Robiła to dopiero po usilnych prośbach uczestników w autokarze kiedy ktoś udostępnił jej internet i mogła przeczytać nam dane z Wikipedii dotyczące powierzchni kraju, gęstości zaludnienia czy religii wyznawanych w danym kraju i na tym zwykle się kończyło. Ta pani nie miała wiedzy na temat zwyczajów czy historii tego skomplikowanego regionu, nie opowiadała nam żadnych anegdotek i było też widać po jej braku organizacji że na tej trasie jest pierwszy raz. Swoimi decyzjami wprowadzała zamieszanie i chaos - przez to że nie miała internetu często jej ogłoszenia na WhatsApp dochodziły do uczestników z opóźnieniem lub wgl nie dochodziły, zdarzyło się że czekaliśmy pod drzwiami stołówki 40 min na obiad bo podała nam złą godzinę. Sytuację ratowali lokalni przewodnicy - wszyscy bardzo dobrze przygotowani, widać że Bałkany to ich pasja ;) szczególnie pani przewodnik z wycieczki nad zatokę Kotorska zrobiła bardzo dobre wrażenie :) Warto rozwazyc czy z programu nie wyrzucić wycieczki jeepami nad wodospad - w jeepie spędza się około 5h, strasznie wieje bo jeepy nie mają szyb i nie wiem czy ten wodospad jest tego wart (koniecznie weźcie ze sobą kurtkę). Z uwagi na przewodnika jakiego dostała moja grupa jestem rozczarowana wycieczką i nie wiem czy zaufam Rainbow w przyszłości i czy zdecyduje się na kolejny objazd.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    4

    Piękne widoki i świetny przewodnik, ale bardzo męcząca wycieczka

    Krzysztof Sędek 11.07.2025 | Termin pobytu: lipiec 2025 | Tagi: 36-45 lat, z rodziną

    Na początek chciałbym podkreślić dwa ogromne plusy tej wycieczki. Przede wszystkim przepiękne krajobrazy – wszystkie miejsca, które odwiedziliśmy, były naprawdę urokliwe. Miasto Ochryda zrobiło na mnie ogromne wrażenie, podobnie jak kanion Matka, Theth w Albanii czy Kotor. Każde z tych miejsc było starannie wybrane i zachwycało malowniczymi widokami. Dodatkowo przejazd jeepami wśród gór był ciekawym doświadczeniem, choć momentami nieco stresującym. Na szczęście kierowcy byli bardzo profesjonalni i radzili sobie bez problemu. Drugim wielkim atutem był nasz przewodnik, Jonasz, który wykazał się ogromnym zaangażowaniem i profesjonalizmem. Od rana do wieczora zajmował się organizacją, służył pomocą w każdej sytuacji i potrafił wszystko klarownie wyjaśnić. Jego wiedza historyczna była imponująca, a dodatkowe aktywności i informacje przekazywane podczas podróży sprawiły, że mogliśmy lepiej poznać Bałkany. Niestety dla mnie wycieczka miała również duże minusy, których nie jestem w stanie pominąć. Przede wszystkim bardzo długa i intensywna podróż autokarem – wiem, że program obejmuje kilka krajów w siedem dni, jednak dla mnie liczba godzin spędzonych w autobusie była zdecydowanie zbyt duża. Dla przykładu, przejazd z Kosowa na rafting i później do Czarnogóry zajął nam w sumie około 12 godzin. Pozostałe dni również były bardzo intensywne po 4-5 godzin podróży. Po powrocie czułem ogromne zmęczenie. Uważam, że to wycieczka głównie dla osób, które mają więcej wolnego czasu i mogą po niej spokojnie odpocząć, np. dla emerytów lub nauczycieli, a także dla tych, którzy dobrze znoszą długie podróże autokarowe. Jeśli chodzi o hotele, było różnie – na szczęście w każdym miejscu mieliśmy pokoje z klimatyzacją, choć raz trzeba było interweniować i zmieniać pokój. Dla mnie klimatyzacja była bardzo istotna, bo temperatury sięgały nawet 40 stopni. Wiem, że nie wszyscy mieli takie szczęście i części uczestnikom kilka razy zdarzały się pokoje bez klimatyzacji. Jedzenie w hotelach również było zróżnicowane – w jednych miejscach lepsze, w innych gorsze. Ogólnie jednak było w porządku i nikt nie chodził głodny, a w razie potrzeby można było dokupić coś w sklepie. Mam świadomość, że to nie była wycieczka all inclusive, więc nie spodziewałem się luksusów pod tym względem. Program był bardzo intensywny, ale jeśli ktoś uwielbia piękne widoki, to będzie zachwycony – nie tylko w docelowych miejscach, ale też w czasie przejazdów przez wąwozy i góry. Dzięki przewodnikowi mogłem dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o historii Bałkanów, zwłaszcza o upadku Jugosławii. Bardzo dobrym pomysłem było puszczanie audiobooków na temat regionu – dzięki temu podróż się mniej dłużyła. Moim zdaniem warto byłoby częściej korzystać z takiej formy umilania drogi. Podsumowując: wycieczka oferuje wyjątkowe widoki i świetne prowadzenie przez przewodnika, ale wymaga bardzo dużej odporności na wielogodzinne przejazdy autokarem.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    7

    Praktycznie tydzień w autokarze !!!

    Jacek, Świnoujście 19.07.2024 | Termin pobytu: lipiec 2024 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Szczerze to uważam ,że zwiedzania Bałkanów- 4 kraje łącznie -autokarem to nie jest dobry pomysł Niestety ale spędzaliśmy od 8-10 godzin dziennie na przejazdach a jednego dnia było 12 godzin . Wszystkie przejścia graniczne są w górach, także jazdy serpentyną non stop, średnia prędkość około 40km/h.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    18

    Bałkany wcale nie takie super

    Leszek 12.08.2022 | Tagi: 56-65 lat, samemu

    Wyieczka co prawda ciekawa ale nie obyło się bez niedociągnięć. Największym minusem był standard hoteli (brudne, cuchnące stęchlizną). Nie jestem wybredny, wiele wycieczek za mną, ale podczas całego objazdu tylko w jednym hotelu była sprawna klimatyzacja, co przy temperaturach tam panujących w sierpniu stanowiło dużą uciążliwość. A już największym skandalem było umieszczenie grupy na ostatnie dwie noce w hotelu o nazwie "Regina Jelena" w Budvie. Wspominałem już o niedziałającej klimatyzacji, do tego doszły mankamenty w postaci nieodpływającej wody ze zlewu, pęknietej desce klozetowej, przeciekającej cały czas wodzie z prysznica czy "dyskotece" w postaci migającego światła mimo jego wyłączenia(!?). Pokój nie posprzątany przed zakwaterowaniem. Nie tylko ja z grupy miałem podobne problemy. Dodajmy, że przy zakwaterowaniu część osób (posiadających wykupione "jedynki") zostało przegonionych z jednej części hotelu do drugiej poprzez inne wejście. A np. ja później z powrotem do pierwszej lokalizacji. Jedną z pań drugiego dnia przekwaterowano do innego pokoju, bez jej obecności przenosząc rzeczy. Do tego doszło fatalne jedzenie podane jednego razu z ok. 40min. poślizgiem przez co został opóżniony wyjazd całej grupy na "fakultet". Nawet pilot P. Krzysztof się zdenerwował. Chciałem pisać reklamację ale sobie odpuściłem. Nie obyło się też bez niedociągnięć organizacyjnych. Mam na myśli loty na paralotniach które z powodu pogody zostały przełożone na wcześniejszy dzień. Część grupy po przybyciu do hotelu zostało od razu zmuszonych do wyjazdu bez zakwaterowania w pokojach, odświeżenia i przebrania się a póżniej po odbyciu lotu i tak musiąła czekać ok.2 godziny aż przyjedzie druga grupa (która się zakwaterowała i odświeżyła) i się przeleci. Jeepy czekały nie wiadomo na co zamiast odwieżć tych co już lecieli do hotelu. Poza tym może to się wydać dla niektórych śmieszne ale podczas raftingu, już przy jego końcu dopadła nas ulewa a "dowódca" pontonu którym płynąłem, tuż po przybiciu do brzegu widocznie bojąc się deszczu, uciekł pierwszy z pontonu nawet go nie cumując, pozostawiając grupę na pastwę losu zamiast służyć pomocą przy wysiadaniu w tych szczególnych warunkach. To jest profesjonalizm? Wycieczka fakultatywna do wioski Ewszani moim zdaniem nie była warta aż 45 euro. W programie był trekking na punkt widokowy a później obiad przy rakiji i winie z lokalną muzyką. Ale jak powiedział nam pan pilot najdroższy w tych imprezach jest transport. Ogólnie jak zaznaczylem na wstępie Bałkany wcale nie były takie super jak piszą to inni.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    11

    4 żywioły inaczej

    Mariusz Leonard, ŁÓDŹ 05.10.2024 | Termin pobytu: wrzesień 2024 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Plan wycieczki zapowiadał wiele atrakcji, przede wszystkim tych związanych z aktywnością fizyczną i różnorodnością krajobrazów. Niestety, załamanie pogody ( które dotknęło w tym właśnie tygodniu spory obszar Europy) uniemożliwiło lot paralotnią a rafting i tyrolka odbyły się przy temperaturze 8C i siąpiącym deszczu. To siła wyższa, nikogo nie można winić, natomiast szkoda, że nie przewidziano rekompensaty finansowej w przypadku rezygnacji ze stałych punktów programu ( np. raftingu)z powodu drastycznej zmiany warunków. Okna pogodowe pozwoliły nam cieszyć się innymi atrakcjami: trekkingiem w Górach Przeklętych, rejsem w Kanionie Matka , bałkańską biesiadą ( i spacerem) w Parku Narodowym Galicica czy opcjonalną wycieczką do Kotoru i Njegusi . Wszystkie te punkty godne polecenia. Hotele i wyżywienie słabe, nawet jak na wycieczkę objazdową , na pewno nie warte zapłaconej ( przez uczestników) ceny. Tytuł opinii , 4 żywioły inaczej, odnosi się do słońca, deszczu, wiatru i... igiełek lotu, jakie spadły na nas w trakcie jednego z technicznych postojów.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    12

    4 żywioły i kilka w gratisie...

    Jola i Marek 23.07.2024 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Najlepszym wrażeniem z wyjazdu były dla nas zachwycające widoki, ciekawe miejsca, świetne atrakcje (lot paralotnią, rafting na rzece Tara, kolejka tyrolska - były powodem, dla którego zdecydowaliśmy się na tę wycieczkę). Natomiast największym zawodem i rozczarowaniem była pani Pilot, która naszym zdaniem była tam "za karę", a uczestnicy wyjazdu jej przeszkadzali. Nie potrafiła odpowiadać na konkretne pytania dotyczące organizacji kilku najbliższych godzin, czasu postoju itp. używała często odpowiedzi: "limit pytań został wyczerpany". Przejeżdżaliśmy przez różne miejscowości, tereny, a głośniki w autokarze milczały. Dopiero pytania uczestników o mijane miejsca skłoniły Pilota do odczytywania informacji z wikipedii, co było żenujące, bo chcieliśmy raczej usłyszeć coś o życiu tubylców ich statusie społecznym lub ciekawostkach związanych z miejscami, zza okien autokaru. Zamiast wykorzystać czas spędzony w autokarze do załatwiania formalności mieliśmy po kolacjach "zebrania" najczęściej aby zebrać kasę. Autokar, którym podróżowaliśmy, nie możemy narzekać, był dość dobry, kierowca świetnie sobie radził na górskich drogach lecz nie zawsze mógł znaleźć wspólny język z Pilotem. Hotele były różne, czasami brak wi-fi, ciepłej wody, klimatyzacji, hałas i trochę brudu nie wiadomo od kiedy. Wyżywienie takie sobie, nie zachwyca, ale idzie przeżyć. Program wyjazdu ciekawy, ale liczba godzin na siedzeniu w autokarze lub jeepie zbyt duża - może warto rozważyć pominięcie Kosowa. Atrakcją były też przejazdy statkami w Ochrydzie oraz rzeką Treska do jaskini. W drugim tygodniu podczas pobytu wypoczynkowego dowiedzieliśmy się więcej informacji i ciekawostek w czasie jednej wycieczki fakultatywnej niż tutaj podczas całego tygodnia od naszej Pani Pilot.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    14

    Słaby spogram , słaby przewodnik

    Iwona, Gdańsk 20.07.2024 | Termin pobytu: lipiec 2024 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Wrażenia po wycieczce są słabe, program zorganizowany tak żeby zaliczyć 4 kraje , ciagle przejazdy autokarem, wszystkie hotelu są słabe , tak jak i wyżywienie . Jedyne pozytywne w cenie to rafting i dodatkowo płatne to jazda tyrolka i paralotnia. Oraz a może przede wszystkim bardzo fajne towarzystwo , Cała imprezę zepsuła Pani pilotka, Małgorzata która była arogancka i niekompetentna i nudna ,Podczas przejazdu odczytywała Wikipedię o krajach odwiedzanych , najwazniesze dla niej to było podawanie zaludnienia na km2 , naprawdę istotna informacja, żadnych ciekawostek , wycieczka mocno budżetowa.. Rola Pani pilotki było załagodzenie niedogodności , z którymi się spotykaliśmy podłączasz całego przejazdu a Ona nie potrafiła tego zrobić

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    9

    rozczarowana

    Ewa, --- 06.09.2024 | Termin pobytu: sierpień 2024 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymi

    Program objazdu niezwykle urozmaicony. Niedogodność w objeździe to autokar bez klimatyzacji i część hoteli bez klimatyzacji i windy. Biuro nie było szczere w kwestii niedogodności a i pilot przed granica hotelu poinformował o niedogodnościach . Brak propozycji pomocy ze strony obsługi hotelowej. Rozczarowana .