Piramidy w Gizie to niekwestionowane gwiazdy każdej wycieczki do Egiptu. Pośród cudów starożytnego świata tylko one wciąż dumnie stoją – w północnej części kraju, w dolinie Nilu, chwilę drogi od Kairu, i to od ponad 4 tysięcy lat. Oprócz fascynacji i podziwu wywołują u dzisiejszych architektów lekki wstyd – jak można było je stworzyć przy ówczesnej technologii? I po co właściwie zaczynano je wznosić jeszcze za życia faraona? Czy poza górami kamieni zobaczymy tam coś jeszcze? Nim wybierzemy się w podróż, warto poznać fakty o piramidach w Gizie. Nasz syntetyczny przewodnik kierujemy do wszystkich, którzy chcą te zabytki zrozumieć, a nie tylko je obejrzeć. W tekście łączymy historię z doświadczeniami naszych podróżników.
W tym artykule przeczytasz o:
- Czym są piramidy w Gizie i z czego słyną?
- Historia powstania piramid w Gizie. Kto, kiedy i po co je zbudował?
- Jak starożytni Egipcjanie zbudowali piramidy w Gizie?
- Kiedy odkryto i zbadano piramidy w Gizie?
- Piramida Cheopsa – największa piramida w Gizie i cud starożytnego świata
- Piramida Chefrena – druga co do wielkości, z zachowaną czapą wapienia
- Piramida Mykerinosa – najmniejsza z wielkiej trójki
- Piramidy królowych i inne mniejsze piramidy Gizy
- Wielki Sfinks – strażnik płaskowyżu Giza
- Co jeszcze zobaczyć na płaskowyżu Giza?
- Piramidy w Gizie – ciekawostki
- Dlaczego piramidy w Gizie trzeba zobaczyć na własne oczy?
- Piramidy w Gizie i inne atrakcje Egiptu odkryjesz z Rainbow!
Czym są piramidy w Gizie i z czego słyną?
Piramidy w Gizie to grobowce faraonów, budowane w trzecim tysiącleciu przed naszą erą. Warto więc pamiętać, że Kleopatrze bliżej do współczesności niż do czasów ich powstania. To szczytowe osiągnięcie starożytnej inżynierii Egiptu, trudne do powtórzenia w kolejnych epokach. Majestat tego projektu poczują nie tylko architekci – piramidy są przykładem zaawansowanej wiedzy astronomicznej starożytnych Egipcjan, a także geograficznej – boki Wielkiej Piramidy (Cheopsa) zorientowano względem stron świata z drobiazgową dokładnością. Do tego dochodzi maestria geometrii.
Wraz z Doliną Królów, Luksorem i świątynią Amona w Karnaku, no i oczywiście wypoczynkiem nad ciepłym morzem, piramidy w Gizie to obowiązkowy punkt niemal każdej wycieczki objazdowej po Egipcie. Co do estetyki i zaplecza turystycznego można się spierać, która z tych atrakcji jest najlepsza. Piramidy w Gizie to jednak niemal symbol Egiptu i jeden z najbardziej rozpoznawalnych zabytków świata.
To budowlany majstersztyk, wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO już w 1979 roku. Egipt odwiedza rocznie ponad 14 milionów turystów, a niemal każdy z nich trafia pod piramidy – to jeden z najchętniej odwiedzanych zabytków świata, dostępny przez cały rok.
Piramidy znajdują się jedynie 13 kilometrów od centrum Kairu. Gdy po serii zdjęć na wielbłądach odwrócisz się tyłem do piramid, w niewielkiej odległości zobaczysz rozległe przedmieścia stolicy. Co ciekawe, piramidy w Gizie tak naprawdę nie leżą w Gizie, a tuż obok niej – sama Giza wchodzi w skład metropolii kairskiej. Z jednej strony rozciąga się bezkresna pustynia, z drugiej – chwilę dalej – zielona delta Nilu, który niestety stopniowo wysycha, a z trzeciej rozrastające się miasto.
Historia powstania piramid w Gizie. Kto, kiedy i po co je zbudował?
Piramidy w Gizie wchodzą w skład Nekropolii Memfickiej. Za tą nieco enigmatyczną nazwą kryje się długi na 30 kilometrów obszar, na którym przez wieki chowano faraonów. W piramidzie faraon miał wypocząć i zregenerować się przed drogą do Nieba. Grobowce budowano jednak już za życia, jak idealny apartament. O ile dziś pomniki wznosi się po śmierci, o tyle dla faraonów kwestia bycia upamiętnionym była niezwykle istotna już za życia. Czym prędzej rozpoczynali więc starania o wieczną pamięć.
Piramidy budowano przez około 1000 lat, z czasem coraz mniejsze, aż władcy imperium zrezygnowali z tego rozwiązania całkowicie. Jednym z powodów były, niestety, częste rabunki. W tym czasie powstało około 100 piramid.
Po co budowano piramidy? Grobowce faraonów i droga do nieśmiertelności
Piramidy w Gizie budowano jako miejsce odpoczynku dla zmarłych faraonów. System polityczny i religijny starożytnego Egiptu zakładał, że faraon po śmierci staje się bóstwem. Ich kształt miał symbolizować promienie słońca, w których odbywało się wniebowstąpienie zmarłego władcy. Po tych zastygłych promieniach słonecznych faraon miał wstąpić do Nieba, co widać wyraźnie na przykładzie starszych obiektów o schodkowej konstrukcji. Tak też piramidy nawiązywały do kamienia Benben, pierwotnego kopca, na którym stworzono życie. Budowano je w IV dynastii starożytnego Egiptu, czyli w okresie największego rozkwitu kraju.
Początkiem piramid była mastaba Dżesera. Ten faraon w 2670 r. p.n.e. nakazał wznieść dla siebie niską, kamienną ławę o spadzistych bokach, a jego architekt Imhotep raz po raz powiększał budowlę i dokładał na jej szczycie coraz mniejsze warstwy – aż z mastaby wyrosła pierwsza w historii piramida, sześciostopniowa. W głębokich szybach pod nią chowano członków królewskiej rodziny.
Jego następcy udoskonalili kształt grobowca, a najdalej poszedł Snofru. Wzniósł trzy piramidy, każdą nieco bardziej efektowną od poprzedniej – piramidę w Meidum o nieidealnej bryle, piramidę łamaną w Dahszur (już bliższą pożądanemu kształtowi) i w końcu Czerwoną Piramidę, pierwszą wzniesioną od razu w formie gładkiego ostrosłupa. Jej bloki skalne były lekko różowe, stąd jej nazwa.
Jak starożytni Egipcjanie zbudowali piramidy w Gizie?
Piramidy wzniesiono z kamiennych bloków, z których każdy ważył od 2,5 do nawet 15 ton. Wydobywano je w pobliskim kamieniołomie. Potrzeba było milionów bloków, by powstała choćby jedna, a co dopiero cały kompleks. Z badań, w tym eksperymentów, wynika, że robotnicy byli podzieleni na zespoły dwustuosobowe, które dzielono na dwudziestoosobowe grupy. Taka grupa mężczyzn mogła wspólnie przeciągnąć 2,5-tonowy blok skalny z kamieniołomu. Każdego dnia sprowadzano w ten sposób około 315-340 bloków skalnych.
By ułatwić transport materiału, drogę pokrywano mokrym mułem, w którym kamień mógł się ślizgać. Wraz z wysokością budowli zmniejszała się waga i rozmiar kamieni – aż do małych bloków skalnych na szczycie. Z drugiej jednak strony wciąganie ostatnich bloków na szczyt piramidy stawało się coraz trudniejsze, a miejsca dla robotników było podczas tej operacji coraz mniej.
Co więcej, eksperymenty Obayashi Corporation pozwoliły ustalić, jak czasochłonne było to zajęcie. Zespół przeciągał blok po rampie o nachyleniu 1 do 4 i osiągał prędkość ok. 18 m/min. W prawdziwej budowli rampy musiały być zresztą znacznie dłuższe i łagodniejsze – przy takim nachyleniu nikt nie utrzymałby wielotonowych bloków. O powodzeniu decydowała więc sprawna organizacja pracy.
Piramidy pokryto idealnie wypolerowanym białym wapieniem, który skutecznie odbijał promienie słoneczne. Schodkowy układ pokrywano więc gładką okładziną. I choć ten cud starożytności wyobrażasz sobie zapewne jako drobiazgowo wykończony i gładki, na żywo czeka Cię zaskoczenie – bloki skalne są dobrze widoczne, bo wapień uległ zniszczeniu przez te cztery tysiące lat. Tak, cztery tysiące. I zrobiono to wszystko bez przetargu i bez dźwigów.
Piramida była częścią większego kompleksu grzebalnego. Towarzyszyła mu świątynia i długi kamienny chodnik, biegnący do świątyni w dole przy terenach zalewanych przez Nil.
Kto budował piramidy? Robotnicy, nie niewolnicy
Łatwo ulec wyobrażeniu, że w kraju, w którym faraon jest obiektem czci, piramidy były wznoszone siłami niewolników. Liczne dzieła kultury przedstawiają właśnie taki wizerunek, choćby animacja „Książę Egiptu”. Tak jednak nie było! Piramidy prawdopodobnie wznosili dobrze opłacani robotnicy (opłacani w naturze – Egipt nie znał pieniądza), wyspecjalizowani w trudnych technikach, wcale nie poganiani batem. Wspierali ich, jak się zdaje, okoliczni rolnicy – w trakcie wylewów Nilu nie dało się wykonywać prac rolnych, dorabiali więc jako pracownicy sezonowi.
Nad ich bezpieczeństwem i wydajnością czuwali starożytni brygadziści. To oni tworzyli też inskrypcje na blokach, dzięki którym można poznać egipskie poczucie humoru – bo czym innym jest nazwa brygady „Przyjaciele Chufu” czy „Pijacy Menkaure”? Kiedy odchodzili, zwykle z powodu urazów, grzebano ich na pobliskim, skromnym cmentarzu.
Na wszelki wypadek – piramid w Gizie nie budowali kosmici.
Kiedy odkryto i zbadano piramidy w Gizie?
Piramidy w Gizie zostały umieszczone na liście cudów świata starożytnego ok. II w. p.n.e. Przez te dwa tysiące lat w niewielkim stopniu zachowała się wiedza dotycząca poszczególnych budowli. Jako pierwszy dla cywilizacji greckiej opisał je Herodot w V w. p.n.e., jednak jego relacja zawiera wiele nieścisłości i opiera się na tym, co mu powiedziano, więc często na plotkach.
Pierwsi badacze płaskowyżu Giza
Już w antyku kompleks był celem wycieczek, raczej podróżniczych niż naukowych. Choć już wtedy tworzono wstępne teorie dotyczące historii grobowców w Gizie, ich wartość merytoryczna nie była za wysoka.
Przełomem była wyprawa Napoleona Bonaparte do Egiptu. W latach 1798-1801 oprócz wielkiej armii przybyła tu mniejsza armia uczonych, którzy przeprowadzili inwentaryzację i pomiary zabytków. Wyniki opublikowano później w wielotomowym dziele „Description de l'Égypte”. Na początku XIX wieku do ostatniego cudu świata starożytnego przybył Giovanni Battista Caviglia, na którego zlecenie usunięto piasek ze Sfinksa i odkryto znaczną część rzeźby. Także Howard Vyse, który działał tu w latach 30. XIX wieku, badał konstrukcje i odkrył wiele komór, choć niektóre z jego metod były inwazyjne.
Pod koniec XIX wieku archeologia zaczęła działać według innych reguł – zamiast poszukiwań za wszelką cenę liczyły się teraz badanie kontekstu i maksymalna ochrona wykopaliska. Prace Flindersa Petriego, w tym pomiary o niespotykanej dotąd dokładności, otwierały nową epokę w życiu po życiu piramid – nowoczesną egiptologię.
Współczesne odkrycia i niezbadane komory
Współcześnie archeologia oferuje ogrom metod do badania kompleksu. Dzięki nim wiadomo, jak przebiegała budowa i że wodę wykorzystywano jako narzędzie poziomujące. Wiadomo też, że podczas wyboru miejsca budowy prowadzono zaawansowane badania geologiczne, a następnie wyrównywano grunt.
Jednym z najciekawszych projektów badawczych było ScanPyramids. Wykorzystano skanowanie promieniowaniem, termografię i wreszcie modelowanie 3D. Bez użycia wiertła, w 2017 roku odkryto pustą przestrzeń nad Wielką Galerią, zwaną roboczo Big Void. Wciąż nie wiadomo, czy to zaplanowana przestrzeń dla nośności obiektu, czy nieodkryta komora – nie jedyna zresztą, bo potwierdzono istnienie wielu mniejszych pustych przestrzeni i korytarzy, do których jak dotąd nie znaleziono wejścia.
Wśród nowszych odkryć wymienić trzeba też prace archeologiczne, które odnalazły pobliskie osady robotnicze, piekarnie i warsztaty – dzięki którym wiadomo, że w prace zaangażowane były dziesiątki tysięcy ludzi.
Tajemnice, które wciąż pozostają nierozwiązane
Wciąż nie jest jasne, jakich narzędzi i technik budowlanych używano – choćby do obróbki kamienia czy budowy ramp. Nie wiadomo, ile ukrytych komór wciąż nie zostało otwartych. Także przeznaczenie wielu komnat nie jest jasne – czy tylko konstrukcyjne, czy jednak rytualne. Głównym pytaniem, które zadają sobie badacze i które rozpala wyobraźnię miłośników teorii spiskowych, jest to, jak Egipcjanom udało się tak doskonale zorientować piramidy względem stron świata i gwiazd – bez współczesnej wiedzy geograficznej i astronomicznej. I niestety, to jest pytanie, które prawdopodobnie pozostanie bez odpowiedzi.
Piramida Cheopsa – największa piramida w Gizie i cud starożytnego świata
Wielka Piramida, czyli Piramida Cheopsa lub Piramida Chufu, na tle pozostałych wyróżnia się rozmiarem. Pierwotnie mierzyła aż 146,5 metra (dziś ma wysokość 137 metrów), a jej boki mają długość 230,4 metry. To robi wrażenie. Taki zresztą był cel tej inwestycji – mieszkańcom okolicznych miejscowości widok zapierał dech w piersiach. Przez następne 3800 lat Piramida Cheopsa była najwyższym budynkiem świata. Tak długo nikt nie potrafił powtórzyć cudu inżynierii – budowla utraciła ten tytuł na rzecz katedry w Lincoln, wzniesionej dopiero w XIV wieku.
Wielka Piramida została zbudowana około 2580 roku przed naszą erą. Nie od razu. Powstawała przez około 20 lat i wymagała sprowadzenia aż 2,3 miliona bloków. Szacuje się, że w budowie piramidy Cheopsa brało udział około 4000 wykwalifikowanych robotników. Dla porównania ateński Partenon wznosiło tylko około 200 pracowników. Robotnicy zatrudnieni przy budowie dysponowali znakomitymi umiejętnościami – kamienie docięto tak, że szczeliny między nimi mają maksymalnie milimetr szerokości. Cała budowla waży około 6 milionów ton, a jej boki wyrównano do kierunków świata z marginesem błędu zaledwie 3,4 minuty kątowej, czyli mniej niż jedną piętnastą stopnia.
Wnętrze Wielkiej Piramidy – Wielka Galeria i Komora Króla
We wnętrzu piramidy Chufu skrywa się skomplikowany układ korytarzy i komnat. Największy podziw budzą Wielka Galeria i Komora Króla, ukryte głęboko wewnątrz budowli. Po wejściu przechodzi się systemem korytarzy w głąb konstrukcji, w tym przez korytarz wznoszący, który otwiera się nagle w ogromną przestrzeń Wielkiej Galerii – długą na około 47 metrów i wysoką na 8-9 metrów. Robi piorunujące wrażenie. Co istotne, jej ściany nie są pionowe – tworzą sklepienie wspornikowe, dzięki któremu ciężar milionów ton kamienia rozkłada się w sposób kontrolowany i bezpieczny. To godne podziwu rozumienie fizyki u antycznych projektantów. Przeznaczenie Galerii do dziś jest niejasne, podobnie jak sens wycięć i rowków w jej bocznych krawędziach.
Na jej końcu znajduje się niewielkie przejście prowadzące do Komory Króla. Do jej budowy, a raczej urządzenia, użyto ogromnych bloków granitu sprowadzanego z odległego Asuanu – największe monolity nad komorą ważą od 50 do nawet 80 ton, a to właśnie ich transport najbardziej zdumiewa współczesnych inżynierów. Pomieszczenie jest surowe, proste, bez dekoracji i inskrypcji. Granitowy sarkofag w jej centrum umieszczono prawdopodobnie jeszcze podczas budowy, jest bowiem szerszy niż przejścia. Sarkofag jest jednak pusty.
Najbardziej znane włamanie do Piramidy Cheopsa miało miejsce około 820 r. n.e. za panowania kalifa Al-Mamuna. Wybity wówczas tunel służy turystom do dziś. Wysłannicy kalifa nie zastali jednak ani skarbu, ani mumii – oznacza to, że piramida została zrabowana wcześniej, prawdopodobnie jeszcze w antyku.
Piramida Chefrena – druga co do wielkości, z zachowaną czapą wapienia
Piramida Chefrena, druga co do wielkości w kompleksie Gizy, dobrze przetrwała do współczesności. Mierzy 136 metrów. To na jej szczycie zachowało się równe zwieńczenie z białego wapienia – dziś można je nazwać czapką albo i czapą, ze względu na rozmiar. Dodatkowo jest osadzona nieco wyżej niż piramida Cheopsa, więc wydaje się wyższa od niej. To Chefren także był inicjatorem budowy Wielkiego Sfinksa. Jego piramida tworzy kompleks, który obejmował świątynię grobową, drogę procesyjną i świątynię dolną. Jego wnętrze jest raczej proste, bez licznych poziomów i komór.
Wejście do piramidy Chefrena znano już w starożytności. W 1818 roku ponownie odnalazł je Giovanni Battista Belzoni i dotarł do komory grobowej. Podobnie jak w przypadku Wielkiej Piramidy, i ona była pusta – w granitowym sarkofagu nie znaleziono zabalsamowanego ciała. To oznacza, że zrabowano ją wcześniej, być może także w antyku.
Piramida Mykerinosa – najmniejsza z wielkiej trójki
Spośród trzech głównych piramid w Gizie, piramida Mykerinosa jest najniższa. Jest też zasadniczo nieukończona. U dołu widać bloki skalne, których nie obłożono wapieniem – właśnie one wiele mówią o technikach kamieniarskich Egipcjan. Niższe partie wykończono czerwonym granitem, a niezwykle skomplikowany jest też jej wewnętrzny układ korytarzy i komnat. W odróżnieniu od Wielkiej Piramidy i Piramidy Chefrena jej detale architektoniczne i dekoracje są dużo lepiej dopracowane.
Do serca tej piramidy dotarł w 1837 roku Howard Vyse. Owszem, znaleziono fragmenty drewnianej trumny i szczątki ludzkie, ale później ustalono, że część materiału pochodziła z dużo późniejszego okresu niż budowa piramidy – to sensacja, bo oznacza, że komora była otwierana i wykorzystywana ponownie. Dla kogo? Trudno powiedzieć. Z kolei bazaltowy, bogato zdobiony sarkofag zatonął podczas rejsu powrotnego do Europy.
To wyjaśnia, dlaczego władcy Egiptu zrezygnowali z piramid. Widoczne z daleka, wzniesione ogromnym kosztem, kusiły przez stulecia swoimi skarbami. Nie dało się strzec ich wejść przez setki lat. Wtedy faraonowie zdecydowali się raczej ukrywać swoje grobowce niż je eksponować. Piramida Mykerinosa ucierpiała również w średniowieczu – w XIII wieku podjęto próbę częściowego rozebrania jej na polecenie ówczesnych władców Egiptu.
Piramidy królowych i inne mniejsze piramidy Gizy
Ile jest piramid w Gizie? Większość odpowie – trzy. To tylko częściowa prawda. Owszem, tylko trzy piramidy imponują rozmiarami, ale w kompleksie mieszczą się też świątynie grobowe Chefrena, grobowiec Królowej Khentkawes i jeszcze świątynia Mykerinosa. Piramid łącznie jest 10. Poza trzema wspaniałymi piramidami na turystę czeka 6 piramid królowych i jeszcze ruiny piramidy obok grobowca Chefrena, przeznaczonej najpewniej dla duszy faraona. Piramidy królowych są znacznie mniejsze, ale ich badanie pozwala odczytywać logikę nekropolii. Poza piramidami żon w Gizie znajduje się też kompleks cmentarny z tradycyjnymi mastabami, w których grzebano wysoko postawionych urzędników i dworzan. Czasami można w nich odnaleźć reliefy oraz inskrypcje. Pochówek blisko faraona był wyrazem prestiżu, ale w życiu pozagrobowym miał także zapewnić wysoką pozycję.
Wielki Sfinks – strażnik płaskowyżu Giza
Kolejna ikona kompleksu to Wielki Sfinks, który miał strzec grobowców. Wysoki na 20 metrów i długi na 73 metry, robi znacznie większe wrażenie na żywo niż na zdjęciach. Ludzka głowa leżącego kota, choć otoczona gigantycznym tłumem turystów i częściowo zniszczona, jest po prostu cudem rzeźbiarstwa. Posąg wyrzeźbiono bowiem w wapiennym ostańcu – skale, z której pozyskano bloki do sąsiedniej piramidy Cheopsa. Można to nazwać upcyklingiem albo zero-waste. Według Pliniusza twarz Wielkiego Sfinksa była barwiona na czerwono.
Sfinks był stopniowo przysypywany piaskiem z pustyni, aż w czasach XVIII dynastii (ok. 1550-1295 r. p.n.e.) Totmes IV we śnie usłyszał obietnicę bóstwa – pełną władzę nad pustynią w zamian za odsłonięcie Sfinksa i jego konserwację. Wykonał to zadanie niezwłocznie. O bogactwach skrytych w Sfinksie krążyły legendy, które przez kolejne tysiąclecia mamiły ludzi i przyczyniły się do wielu zniszczeń. W 1378 roku suficki fanatyk Muhammad Sa'im ad-Dahr, oburzony tym, że okoliczni mieszkańcy składali Sfinksowi ofiary w nadziei na dobre wylewy Nilu, uszkodził jego twarz – i został za to stracony. Narastające nad płaskowyżem piaski uznano zresztą za karę za to świętokradztwo. Ponownie zasypany (wielokrotnie w historii), został odkopany wreszcie w XIX wieku – dopiero wtedy poznano imponujące rozmiary budowli.
Co jeszcze zobaczyć na płaskowyżu Giza?
Giza to trzy piramidy i koniec? Otóż nie – ten kompleks to całe miasto stworzone z myślą o zapisaniu się i w historii, i w pamięci. Wielu turystów poprzestaje na zwiedzeniu Wielkiej Piramidy i zdjęciu na wielbłądzie. To błąd. Oprócz mniejszych piramid i świątyń czekają tu obszary okresowo otwierane dla zwiedzających, a także współczesne wykopaliska, które coraz więcej mówią o ludziach stojących za wzniesieniem nekropolii.
Łódź Cheopsa – słoneczna barka faraona
Łódź Cheopsa odkryto dopiero w 1954 roku. Archeolodzy natrafili na długi, uszczelniony szyb wykuty w skale, w którego wnętrzu zachowały się tysiące drewnianych elementów, starannie ułożonych i zabezpieczonych. Wymagało to wiele pracy i pomysłowości, ale udało się odtworzyć łódź o długości 43 metrów, wykonaną z drewna cedrowego bez ani jednego gwoździa – łączono ją drewnianymi kołkami i linami. To jeden z najlepiej zachowanych statków antyku, choć jego przeznaczenie nie jest jasne.
Najbardziej znana interpretacja mówi, że była to barka słoneczna, którą faraon miał podróżować wraz ze słońcem po niebie. Być może była używana jeszcze za życia władcy – w ceremoniach religijnych, a wreszcie do transportu ciała. Obecność innych szybów sugeruje, że nie była jedyną łodzią w kompleksie. Jej badania dostarczyły wiedzy o handlu i technologii Starego Państwa.
Świątynie dolinne i pozostałości kompleksu
Płaskowyż Giza to ogromny kompleks grobowy tworzony przez świątynie, drogi procesyjne, mniejsze piramidy i cmentarze. Piramidy są jego centralną częścią, ale wystarczy poświęcić trochę czasu na pozostałe budowle, by zrozumieć, że tworzono je z myślą o całym życiu pozagrobowym faraonów, żon, świty, nawet budowniczych. To było niemal miasto na całą wieczność. Interesującym miejscem jest punkt widokowy na skraju pustyni, idealny na zdjęcia i dłuższy rzut okiem na wszystkie trzy wielkie piramidy jednocześnie. Warto zwrócić uwagę na ślady dawnych kamieniołomów, z których pozyskiwano część materiału budowlanego. Przy piramidach znajdowały się także magazyny i pomieszczenia administracyjne. Po co? Otóż dla dalszego praktykowania kultu – wyznaczeni do tego kapłani składali tam ofiary przez wiele pokoleń.
Z czasem wiele z tych elementów zostało rozebranych lub zasypanych. Dzisiejsza archeologia wnikliwie bada teren i odszukuje ścieżki. Dzięki temu wiadomo, że całość – od brzegu Nilu i świątyń dolinnych po szczyt piramidy – była przejściem od świata ludzi do świata bogów. To zaś wiele mówi o obrzędowości pogrzebowej.
Piramidy w Gizie – ciekawostki
Na koniec garść faktów, które wplecione wcześniej w tekst rozbiłyby narrację, a szkoda byłoby je pominąć.
-
Pole golfowe i kurort tuż obok. Kilkaset metrów od Wielkiej Piramidy działają pole golfowe i luksusowy kurort – zaskakujące sąsiedztwo dla starożytnej nekropolii.
-
Doły widoczne z kosmosu. Na płaskowyżu bezprawnie i na ogromną skalę wydobywa się piasek, a powstałe wyrwy widać już w Google Earth.
-
Wielkie Muzeum Egipskie. Powstające przez ponad 20 lat muzeum tuż obok piramid gromadzi około 100 tysięcy zabytków datowanych na ponad 5 tysięcy lat – w tym kompletne wyposażenie grobowca Tutanchamona.
-
Każda z piramid miała własne imię. W martwym już języku Wielka Piramida, czyli piramida Chufu, to „Achet-Chufu” („Horyzont Chufu”), piramida Chefrena – „Uer-Chafre” („Chefren jest wielki”), a piramida Mykerinosa – „Neczeri” („Boska”).
Dlaczego piramidy w Gizie trzeba zobaczyć na własne oczy?
Trzy piramidy w Gizie to pokaz sprawności architektów, którzy pracowali na zupełnie innych narzędziach niż dzisiejsze programy pokroju AutoCAD-a. Wymagało to doskonałego warsztatu i może odrobiny geniuszu. Są swego rodzaju Egiptem w pigułce.
Oprócz zdjęcia na wielbłądach naprawdę jest tu co robić. Zwiedzenie całego kompleksu może zająć cały dzień, a dłuższa wycieczka pozwala przekrojowo poznać egipską duchowość, ale i państwowość. Warto przy tym pamiętać, że w ciągu najbliższych dekad Kair prawdopodobnie otoczy te konstrukcje. Jak się z nimi obejdzie współczesność? To się dopiero okaże.
Polecane wycieczki
Piramidy w Gizie i inne atrakcje Egiptu odkryjesz z Rainbow!
W głębi piramidy Cheopsa wciąż stoi granitowy sarkofag – i od tysiącleci jest pusty. Do dziś nie wiadomo, kiedy zniknęło ciało faraona ani dokąd prowadzi przestrzeń wykryta nad Wielką Galerią, której wejścia wciąż szukają. To zagadki godne najlepszych egiptologów i jeszcze jeden powód do rozmyślań po zobaczeniu egipskich piramid.
To wszystko odkryjesz z Rainbow, a formę wyjazdu dopasujesz do siebie. Wycieczki objazdowe po Egipcie prowadzą w jednej trasie przez Nekropolię w Gizie, Wielkiego Sfinksa, Wielkie Muzeum Egipskie, a często też Luksor i Dolinę Królów – to wybór dla tych, którzy chcą zobaczyć jak najwięcej. Hotele All Inclusive w Egipcie nad Morzem Czerwonym stawiają na wypoczynek – prywatne plaże, baseny, animacje i Figlokluby dla dzieci. Pod piramidy wybierzesz się stamtąd na wycieczce fakultatywnej. A gdy na decyzję masz mało czasu, oferty Last Minute pozwalają spakować walizkę i wyruszyć niemal od zaraz.
Teraz Twoja kolej. Zarezerwuj wakacje w Egipcie i sam stań u stóp piramid.
Artykuł autorstwa: Aleksandra Seń
Jestem wrocławianką z przekonania. Na nadodrzańskich ulicach w cieniu przykurzonych kamienic znalazłam inspirację dla projektu doktorskiego, który poświęciłam historii mówionej stolicy Dolnego Śląska. Wolny czas spędzam w Sudetach, realizując kolejne wyzwania trekkingowe. Interesuję się historią, dziedzictwem materialnym, powojennymi migracjami, literaturą małej ojczyzny. W podróżach szukam autentycznego doświadczenia mieszkańców, eksplorując ich codzienność. Każdy wyjazd poprzedzam gruntownym przygotowaniem – pomogę także Tobie stworzyć listę must-see i opowiem, gdzie się zatrzymać, by najlepiej poznać klimat miejsca.Zobacz inne o: