Przejdź do treści

Trentino – atrakcje. Co zobaczyć zimą między Dolomitami a Gardą?

Jest słoneczny zimowy poranek. Wychodzisz z hotelu, zaczerpujesz świeżego górskiego powietrza. Gruba warstwa śniegu mieni się w promieniach słońca, a szron skrzypi pod naciskiem butów. Z oddali słyszysz szelest śniegu i świst przecinanego powietrza. Przed Twoimi oczami mknie właśnie w dół stoku narciarz, a za nim rozpościera się panorama górskich dolin. Czujesz tę adrenalinę? W takim razie oficjalnie witamy Cię w Trentino – krainie włoskich Dolomitów.

Trentino to zupełnie inne Włochy. Powietrze jest tu chłodniejsze, krajobraz wyraźnie pnie się w górę, a miejsce turkusowego morza zajmują górskie jeziora. Atmosfera jest spokojniejsza, bardziej alpejska i uporządkowana. Kuchnia jest bardziej syta, dominują tu aromatyczne, rozgrzewające potrawy – knedle i strudle, a do nich podawane są lokalne czerwone wina. Język? Z jednej strony słyszysz włoski, z drugiej zaś dialekty o germańskich korzeniach, a w głębi gór ladyński – język, którym mówi się tylko w kilku alpejskich dolinach. To zmiany zauważalne, choć nie radykalne.

Włoskie Dolomity to region, na który warto zwrócić uwagę – szczególnie gdy planujesz zimowy wyjazd na narty.

Z czego słynie region Trentino?

Trentino można podsumować jednym zdaniem – to Włochy nieoczywiste. Zamiast morza mamy wysokie góry. W miejsce śródziemnomorskiej, lekkiej kuchni wchodzą sycące, rozgrzewające dania. Zamiast luźnej, spontanicznej natury panuje tu alpejski spokój i porządek. To jednak przede wszystkim wolność – zapisana w kulturze i historii.

Rok 1027 – cesarz Konrad II przekazuje władzę nad obszarem Trentino biskupom. Powstaje Księstwo Biskupie Trydentu – od XIII wieku z siedzibą w zamku Buonconsiglio w Trydencie. Państwo cieszyło się dużą autonomią przez blisko osiem stuleci i to właśnie ta wolność była dla mieszkańców regionu najważniejsza.

Jednym z ważniejszych wydarzeń w historii księstwa był sobór trydencki – zwołany w Trydencie jako odpowiedź na kryzys związany z reformacją. Pokazuje to, jak istotnym ośrodkiem dla władz Kościoła było księstwo.

Całkowitą przemianę wprowadziły wojny napoleońskie. Na początku XIX wieku księstwo zostało sekularyzowane, a region znalazł się pod panowaniem Austrii. W regionie, gdzie wolność była rzeczą nadrzędną, wywołało to wielkie niezadowolenie. Z drugiej strony to właśnie ten etap, trwający do I wojny światowej, przyniósł modernizację – uregulowanie rzek, trasy kolejowe i rozwój Trydentu. Jednocześnie to wtedy wpływy austriackie zaczęły silnie oddziaływać na język, kulturę i tradycję regionu.

Po 1918 roku region trafił w granice Królestwa Włoch, a po II wojnie światowej, na mocy porozumienia z Austrią, zyskał część dawnej autonomii. W wielu dziedzinach – od edukacji po służbę zdrowia – władze prowincji mogą podejmować decyzje bez zgody Rzymu – tak jak w czasach Księstwa Biskupiego.

Niezależność, wpływy włoskie i austriackie oraz górski krajobraz – to elementy, które złożyły się na dzisiejsze Trentino, a jednocześnie na regionalną turystykę. Własny budżet pozwala na finansowanie i budowę infrastruktury narciarskiej, transportowej oraz efektywne zarządzanie ochroną środowiska.

Dziś Trentino to region znany przede wszystkim z aktywnego wypoczynku. Niemal 70% powierzchni to tereny powyżej 1000 metrów n.p.m., w tym 20% powyżej 2000 metrów n.p.m. Między górami, w dolinach, wyrastają małe miasteczka, a przy nich stacje narciarskie – to sieć kilkunastu dużych ośrodków, których łączna długość tras sięga około 800 kilometrów.

Atrakcje Trentino – miasta i miasteczka regionu

Między wysokimi pasmami gór rozciągają się długie doliny, a w nich leżą miasta i miasteczka. Jedne słyną z regionalnej kuchni, inne z narciarskiego klimatu, a jeszcze inne to historyczne ośrodki miejskie z zabytkami pamiętającymi czasy rycerzy i książąt.

Pora wybrać się w podróż przez górskie doliny Trentino.

Trydent (Trento) – stolica regionu i miasto soboru trydenckiego

Trydent to największe miasto i stolica Trentino, leżąca w dolinie Adygi między wysokimi górami. To dobra baza wypadowa do zwiedzania Dolomitów i miejsce ważne dla historii Kościoła, bo właśnie tutaj Kościół odpowiedział na ruchy reformacyjne podczas soboru trydenckiego.

Co zobaczyć w mieście? Przede wszystkim tutejszą wizytówkę, czyli Piazza Duomo. To naturalne serce miasta i częsty punkt startowy wycieczek po Trydencie. Wokół placu dumnie stoją renesansowe kamienice ozdobione freskami, a centralne miejsce zajmuje fontanna Neptuna z 1768 roku. Nad placem góruje Torre Civica – Wieża Miejska. Z jej szczytu rozciąga się panorama na całą starówkę.

Przy placu znajdują się dwa ważne historycznie obiekty – pierwszy z nich to katedra San Vigilio, najważniejszy budynek sakralny w mieście i miejsce, gdzie obradował sobór trydencki. Obok wznosi się najstarszy budynek w mieście – Pałac Pretorski, który dziś mieści Muzeum Diecezjalne.

Idąc dalej śladami historii, docieramy do Castello del Buonconsiglio – dawnej siedziby książąt-biskupów. Monumentalny zamek góruje nad miastem ze wzgórza i nosi miano największego kompleksu zamkowego w całym regionie. Na szczególną uwagę zasługuje Wieża Orła, której wnętrze zostało ozdobione gotyckim cyklem fresków „I Mesi”. Dzieło przedstawia życie średniowiecznych mieszkańców miesiąc po miesiącu.

Rodziny z dziećmi powinny zatrzymać się na dobrą chwilę w Muzeum Nauki MUSE. Nowoczesny budynek zaprojektowany przez Renza Piana skrywa w środku wystawy poświęcone przyrodzie i geografii Alp. Muzeum porusza tematy ekologii i bioróżnorodności.

Spacer po mieście zamyka Spazio Archeologico Sotterraneo del Sas. To podziemne muzeum skrywające historię Trydentu sprzed dwóch tysięcy lat – dosłowny spacer po ulicach starożytnego miasta. W środku można obejrzeć ruiny dawnej dzielnicy rzymskiego Tridentum z fragmentami domów, ulic, murów miejskich, warsztatów, a nawet antycznej infrastruktury – studni i wodociągów.

Rovereto – muzeum MART i Dzwon Poległych Maria Dolens

W południowej części Trentino, w dolinie Vallagarina, rozciąga się niewielkie miasto Rovereto. Jest znacznie mniejsze od Trydentu, choć w całym regionie jest drugim pod względem liczby mieszkańców miastem. Sekret Rovereto rozbrzmiewa jednak głośno na wzgórzu nad miastem.

Przenosimy się do Trentino tuż po zakończeniu I wojny światowej. Wcześniej na froncie alpejskim toczyły się krwawe walki, które pochłonęły życie tysięcy żołnierzy. W regionie zmęczonym wojną ksiądz Antonio Rossaro chce stworzyć symbol pojednania między narodami, które walczyły na pobliskim froncie.

Przyszedł czas na realizację szlachetnego pomysłu. Brąz z armat podarowanych przez 19 państw walczących w I wojnie światowej przetopiono na dzwon, który odlano w 1924 roku, a rok później zawieszono na bastionie zamku w Rovereto – ostatecznie jednak po dwukrotnym przetopieniu trafił na wzgórze Colle di Miravalle.

Dzwon Poległych Maria Dolens to największy na świecie dzwon bijący pełnym rozkołysem. Nazywany jest też Dzwonem Pokoju. Dźwięk, który wydaje, można usłyszeć każdego dnia o zachodzie słońca, gdy wybija sto uderzeń na cześć poległych we wszystkich wojnach.

Po chwili zadumy przychodzi pora, by wyjrzeć w przyszłość. Właśnie z tą myślą powstało w mieście Muzeum MART z bogatą kolekcją sztuki z XX i XXI wieku. Zbiory kładą mocny akcent na włoski futuryzm – bunt przeciwko tradycji, powolności i statyczności.

Poza samymi zbiorami na uwagę zasługuje bryła budynku. Sercem jest okrągły plac pod kopułą ze stali i szkła, nawiązujący do Panteonu. Fasady z żółtego kamienia z Vicenzy dopasowano stylem do głównego deptaku w mieście – XVIII-wiecznej ulicy Corso Bettini, przy której zresztą znajduje się samo muzeum. To kulturalna oś miasta, wzdłuż której mieszczą się najważniejsze pałace, teatr, biblioteka i muzea.

Moena i Canazei – ladyńskie miasteczka Val di Fassa

W głębi dolomickich dolin zmienia się krajobraz, a razem z nim kultura i język. Przechodzimy do doliny Val di Fassa, reprezentowanej przez dwa miasteczka – Moenę i Canazei. Oba miejsca zamieszkuje społeczność Ladynów.

Kim oni są? To alpejska mniejszość zajmująca kilka dolin wokół masywu Sella. Ich język należy do grupy retoromańskiej – nie jest to dialekt niemiecki ani włoski. Ladynowie pochodzą od Retów – starożytnego ludu alpejskiego, zamieszkującego ten region na długo przed przybyciem Rzymian. Surowy klimat, izolacja i brak dużych szlaków pozwoliły im zachować własny język i kulturę, mimo narastającej presji ze strony sąsiadów.

Kultura Ladynów różni się od kultury reszty Włoch, choć nie radykalnie. Mieszkańcy regionu są mocno związani z doliną i własną wspólnotą. W ich kuchni dominują mięsa i sery, w połączeniu z ziemniakami i kaszą. Ladynowie mają własny kalendarz świąt oraz charakterystyczne alpejskie stodoły – tabià.

Moena to największa miejscowość Val di Fassa, położona na południowym krańcu doliny. Nazywana jest potocznie „Fata delle Dolomiti” – Wróżką Dolomitów.

Oprócz pięknych widoków miejscowość słynie z biegu Marcialongi – jednego z najbardziej prestiżowych biegów narciarskich we Włoszech. Z kolei smakosze muszą spróbować lokalnego sera Puzzone di Moena – znanego z intensywnego aromatu i lekko pikantnego smaku.

Canazei leży na wysokości 1460 metrów n.p.m. u stóp masywu Sella – to jedna z najwyżej położonych miejscowości w dolinie. To główna baza wypadowa dla narciarzy, którzy wybierają się na pętlę Sellaronda. Trasa łączy cztery alpejskie doliny, oferując ponad 20 kilometrów zjazdów.

Miejscowość słynie z kultury après-ski, o której opowiem nieco później. Warto zajrzeć również do pobliskiego Sèn Jan di Fassa, gdzie działa Museo Ladin de Fascia – interaktywne muzeum poświęcone kulturze ladyńskiej.

Cavalese – Pałac Magnifica Comunità di Fiemme

Cavalese to główna miejscowość doliny Val di Fiemme. Tu, po raz kolejny, stajemy przed czymś zupełnie nietypowym – Magnifica Comunità, czyli Wspaniała Wspólnota.

Dolina Val di Fiemme nie ma zasobów złota ani drogocennych surowców – jedynie lasy, pastwiska i górskie łąki. Trudno dostępny teren nie zachęcał władców do siłowego podboju, a miejscowa ludność nigdy nie godziła się na podporządkowanie. Władze Trydentu postanowiły ten problem rozwiązać w sposób czysto pragmatyczny. 14 lipca 1111 roku biskup Gebhard podpisał Patti Gebardini – dokumenty nadające dolinie autonomię, na mocy których mieszkańcy zostali częściowo zwolnieni z ceł handlowych, otrzymali prawo do własnego samorządu i potwierdzenie własności ziemi. W zamian zaś zobowiązali się do płacenia podatku na rzecz księstwa oraz do politycznej lojalności. Magnifica Comunità trwa niemal nieprzerwanie od czasów średniowiecza.

Sercem małej republiki jest pałac Magnifica Comunità di Fiemme. Powstał na przełomie XIII i XIV wieku wokół istniejącej już średniowiecznej wieży obronnej. Początkowo służył książętom-biskupom Trydentu, którzy sprawowali sądy nad mieszkańcami miasteczka.

W XVI wieku przeszedł gruntowną przebudowę, zyskując charakterystyczny renesansowy wygląd. To właśnie wtedy pojawiły się eleganckie freski na fasadzie budynku, w środku zaś reprezentacyjne sale uczyniły z obronnej budowli również miejsce do odpoczynku. W 1850 roku Magnifica Comunità di Fiemme kupiła pałac za 3200 florenów i do dziś ma w nim swoją siedzibę.

Wracając na chwilę do sportów zimowych, warto dodać, że Cavalese jest metą słynnego (wspomnianego wyżej) maratonu narciarskiego Marcialonga.

Riva del Garda i Arco – zimowe oblicze północnego brzegu Gardy

Zmieniamy krajobraz diametralnie – opuszczamy górskie doliny i kierujemy się nad wody jeziora Garda. Tu, zamiast wysokogórskiej kosodrzewiny, rosną drzewa oliwne – co w Alpach jest rzadkością.

Garda to największe jezioro we Włoszech. Tutaj surowość gór łagodzi śródziemnomorskie słońce. Północny fragment wybrzeża leży w Trentino, a głównym miastem tej części regionu jest Riva del Garda.

W miasteczku przede wszystkim warto zobaczyć La Rocca – średniowieczną fortecę otoczoną lazurowymi wodami jeziora. Dziś funkcjonuje tam Museo Alto Garda – muzeum poświęcone historii i sztuce regionu. Nad miastem góruje z kolei Bastione – ruiny XVI-wiecznej fortecy, z której rozciąga się panorama na cały region. Na szczyt prowadzi winda i szlak trekkingowy.

Zimą Riva del Garda nabiera szczególnego uroku podczas jarmarku „Di Gusto in Gusto”. Na miejscu można spróbować lokalnych specjałów i win w wersji street food. Z kolei najmłodszych może zainteresować Casa di Babbo Natale – dom Świętego Mikołaja w murach La Rocca.

Innym miasteczkiem wartym szczególnej uwagi jest Arco. Położone jest na wysokości raptem 91 metrów n.p.m., nad rzeką Sarca. Nad miastem górują ruiny zamku – i właśnie z nimi wiąże się krótka anegdota. W 1495 roku miasteczko odwiedził Albrecht Dürer – niemiecki mistrz renesansu. Arco zostało uwiecznione przez artystę na akwareli „Widok doliny Arco w Tyrolu”. Artysta oddał z dużą precyzją otoczenie miasta, górski krajobraz i zamek górujący nad doliną. Dziś słynne dzieło przechowuje Luwr, a ruiny zamku można zwiedzać z przewodnikiem.

Arco jest znane również jako jedna ze światowych stolic wspinaczki skałkowej – co roku odbywają się tu zawody Rock Master, przyciągające najlepszych wspinaczy z całego świata. Z kolei od połowy listopada do początku stycznia można odwiedzić jeden z najbardziej klimatycznych jarmarków bożonarodzeniowych nad północną Gardą.

Po drodze z Arco warto zajrzeć do Canale di Tenno – niewielkiej, średniowiecznej wioski, uznawanej za jedną z najpiękniejszych w całych Włoszech. W przedświąteczne weekendy odbywa się tu jarmark ze świeżymi, lokalnymi produktami i rękodziełem. Krótki spacer dzieli wioskę od jeziora Tenno o turkusowej wodzie.

Zabytki Trentino – rezydencje, sanktuaria i renesansowe freski

Czas odbić od głównego szlaku w stronę zabytków Trentino. Niekiedy musimy spojrzeć w górę, by zobaczyć piękny fresk, a innym razem nasz cel dumnie maluje się na horyzoncie jeszcze na długo przed dotarciem.

Castel Thun – renesansowa rezydencja w dolinie Val di Non

Na wzgórzu nad Vigo di Ton, w dolnej części doliny Val di Non, wznosi się średniowieczna forteca Castel Thun. Dookoła wzgórza rosną gęste sady jabłoniowe, a w dolinie płynie rzeka Noce – o każdej porze roku widok ten zachwyca.

Zamek został wzniesiony w połowie XIII wieku jako główna rezydencja rodu Thun – jednej z najpotężniejszych rodzin szlacheckich w całym Trentino. Należał do nich przez ponad 700 lat.

Z czasów budowy zachowały się gotyckie elementy zamku – cztery wieże, fosa i wały obronne. W XVI wieku zamek przebudowano w duchu renesansowym. Surowa średniowieczna twierdza nabrała wówczas eleganckiego wyglądu.

Wnętrze zamku liczy 150 pokoi. Warto odwiedzić Salę Biskupią, która jest całkowicie wyłożona drewnem limbowym – styl typowy dla regionu Alp. Na uwagę zasługuje również kolekcja broni, biblioteka zamkowa oraz umeblowanie – w dużej mierze oryginalne.

Sanktuarium San Romedio – pustelnia na skalnej iglicy

Podążając szlakiem zabytków Trentino, docieramy do Sanktuarium San Romedio. Leży w gminie Predaia, w wąwozie wyżłobionym przez potok San Romedio. Rocznie miejsce to odwiedza nawet 200 tysięcy pielgrzymów.

Czym w ogóle wyróżnia się to miejsce? To pięć nałożonych na siebie kościołów, zbudowanych na 70-metrowej wapiennej skale. Wszystkie połączone są ze sobą wąskimi, zadaszonymi schodami liczącymi 131 stopni. Pierwszy kościół pojawił się około 1000 roku, a przez następne 900 lat powstawały kolejne konstrukcje – to przekrój różnych stylów architektonicznych w jednym miejscu.

Lokalne legendy przypisują powstanie kościołów świętemu Romedio z Thaur. Był to bawarski szlachcic, który oddał swój majątek Kościołowi i zamieszkał jako pustelnik w alpejskich grotach. A jak dotarł do Trydentu? W drodze świętego napadł wściekły niedźwiedź. Zagryzł konia, a jego zostawił na pastwę losu. Romedio jednak nie poddał się – oswoił niedźwiedzia i dojechał na nim do Trydentu.

Kościół San Vigilio w Pinzolo – „Taniec śmierci” Simone Baschenisa z 1539 roku

Ostatnim punktem na trasie jest kościół San Vigilio w Pinzolo. Na pierwszy rzut oka świątynia wydaje się skromna – surowa, prosta forma. Do budowy użyto lokalnego, twardego granitu, który dodatkowo podkreśla prostotę.

Prawdziwy sekret kryje się jednak na zewnątrz. Południowa ściana kościoła ozdobiona jest freskiem namalowanym przez Simone II Baschenisa. Artysta pochodził z rodu wędrownych malarzy z Averary koło Bergamo – jego rodzina malowała freski w wielu kościołach w Trentino w XV i XVI wieku.

Dzieło wykonano, według legendy, na zamówienie bractwa biczowników – wspólnoty religijnej, która wierzyła w uzyskanie boskiego przebaczenia poprzez surową pokutę cielesną. Bractwo pomagało ubogim, chorym i potrzebującym.

Fresk ma ponad 2 metry wysokości i 22 metry długości. Jego tytuł to „Danza Macabra” – „Taniec śmierci”. Na obrazie widać pochód, który otwiera Chrystus na krzyżu, wraz z trzema szkieletami. Dalej kroczy 18 postaci ze wszystkich stanów – od papieża po żebraka. Pochód zamykają Michał Archanioł i diabeł. Przesłanie fresku jest proste – wszyscy jesteśmy równi wobec śmierci.

Natura Trentino – jeziora, parki i panoramy Dolomitów

Spójrzmy teraz na przyrodę Dolomitów. Pasmo górskie powstało z raf koralowych i atolów pradawnego morza Tetydy – góry są więc wypiętrzonym dnem morskim, przekształconym w skały wapienne i dolomitowe.

Z czego słynie pasmo? Przede wszystkim z rzeźby terenu – poszarpane granie, turnie, strome stoki i bardzo głębokie doliny. Górskie jeziora mają intensywne kolory i krystalicznie czystą wodę, a lasy iglaste i łąki alpejskie są domem dla dzikich zwierząt – kozic i orłów.

W 2009 roku aż dziewięć obszarów Dolomitów zostało wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Przed Wami przyrodnicze atrakcje, które warto odwiedzić (z nartami na nogach lub bez).

Sass Pordoi – kolejką na „Taras Dolomitów” na wysokości 2950 m

Passo Pordoi to jedna z najbardziej znanych przełęczy w Dolomitach, położona między Canazei w dolinie Val di Fassa a Arabbą na granicy Trentino i Veneto. Przełęcz leży na wysokości 2239 metrów n.p.m.

Passo Pordoi jest jedną z czterech przełęczy Sellarondy – słynnej pętli narciarskiej – oraz fragmentem Strada delle Dolomiti – widokowej drogi łączącej Bolzano z Cortiną.

5 kwietnia 1963 roku otwarto kolej linową łączącą przełęcz z płaskowyżem Sass Pordoi – trasa pokonuje w zaledwie kilka minut przewyższenie przekraczające 700 metrów. Na szczycie – 2950 metrów n.p.m. – znajduje się schronisko Rifugio Maria z tarasem widokowym na całe Dolomity. Przy sprzyjających warunkach widok sięga nawet Alp austriackich – to jedno z najlepszych miejsc do obserwowania łańcuchów górskich.

Park Przyrody Paneveggio – las świerków, z których powstają skrzypce

Pora zajrzeć dalej, aż po samą granicę Trentino, gdzie rozciąga się Park Przyrody Paneveggio, który pokazuje, jak bogata jest przyroda Dolomitów.

Las Paneveggio zajmuje obszar około 2700 hektarów w dolinie Travignolo, na wysokości około 1600 metrów n.p.m. Przyjrzymy się jej z bliska – mowa o Foresta dei Violini, czyli lesie skrzypiec.

Rośnie tu świerk rezonansowy – drzewo o cenionych właściwościach akustycznych. Są one tak dobre, że od wieków drewno używane jest do produkcji jednych z najlepszych skrzypiec na świecie. Skąd te właściwości? Przede wszystkim przez powolny wzrost – pnie drzew mają gęste słoje, co daje równomierną strukturę drewna. Same drzewa są w dolinie silnie nasłonecznione, co wpływa pozytywnie na ich twardość i elastyczność. Dodatkowo istotna jest niska wilgotność, dzięki której drewno jest lekkie i jednocześnie bardzo wytrzymałe.

Rocznie z lasu pozyskiwane jest około 12 tysięcy m³ drewna, lecz jedynie 20-50 m³ nadaje się do produkcji instrumentów muzycznych. Od wieków, zgodnie z tradycją, drewno pozyskuje się na początku zimy, przy ubywającym księżycu. Ma ono wtedy najniższą wilgotność i najlepsze właściwości akustyczne.

Jezioro Tovel – dawne „czerwone jezioro” w Parku Adamello-Brenta

Szlakiem miejsc z baśniowych legend docieramy do jeziora, które niegdyś, niczym za sprawą zaklęcia, zmieniało swój kolor. Za tym zjawiskiem stała jednak czysta biologia.

Alpejskie jezioro znajduje się w dolinie Val di Non, na wysokości 1178 m n.p.m. Do 1964 roku jezioro latem zmieniało swoją barwę na czerwoną, co przykuwało uwagę fotografów i naukowców z całego świata. Obecnie zjawisko całkowicie zniknęło, lecz jezioro nadal jest popularnym miejscem turystycznym. Działa tu również Casa del Parco „Lago Rosso” – centrum edukacyjne parku, poświęcone przyrodzie jeziora i jego historii.

To skąd ten kolor wody? Od glonów – Tovellia sanguinea – które po raz pierwszy znaleziono i opisano właśnie w tym jeziorze. Pod wpływem światła i temperatury glony namnażały się w błyskawicznym tempie, zmieniając jednocześnie kolor wody. W 1964 roku zjawisko nagle zanikło, najprawdopodobniej z powodu znaczącego zmniejszenia dopływu substancji odżywczych. Wcześniej na okolicznych halach rolnicy wypasali bydło, a składniki odżywcze z jego odchodów trafiały do jeziora. Gdy krowy przestały się pojawiać na łąkach, tych składników trafiało do wody coraz mniej, więc glony zmniejszyły znacząco swoją populację – do dziś są w wodzie obecne, lecz nie powodują już widocznego zabarwienia.

Park Narodowy Stelvio – dzika strona Val di Sole

Temat przyrody regionu Trentino zamykamy z przytupem – Park Narodowy Stelvio to jeden z najstarszych i zarazem jeden z największych parków narodowych we Włoszech. Chroni przyrodę i krajobraz masywu Ortles-Cevedale. Skala jest prawdziwie widowiskowa – to obszar ponad 6 razy większy od Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Jednym z najwyższych szczytów parku jest Cevedale – 3769 metrów n.p.m. Sam szczyt jest częścią największego obszaru lodowcowego w Alpach Środkowych – aż 19 lodowców pokrywa łącznie 1444 hektary. Doliny pokryte są gęstymi lasami – świerkowymi i modrzewiowymi, a wyżej rozciągają się alpejskie łąki. Górskie lodowce z kolei zasilają szereg jezior i potoków. Na wysokości 3535 metrów n.p.m. znajduje się schronisko Rifugio Vioz – najwyżej położone schronisko w Trentino i dobry punkt, z którego można z góry obserwować bogaty krajobraz parku.

Region Stelvio, jak i cała dolina Val di Sole, szczególnie odżywają zimą. To właśnie tutaj znajduje się ośrodek Pejo 3000 – jedna z najwyżej położonych stacji narciarskich w regionie, z dostępem do tras lodowcowych. Po dniu spędzonym na stoku warto odwiedzić Pejo Fonti – uzdrowisko znane z leczniczych wód mineralnych.

Narty w Trentino – najlepsze doliny i trasy narciarskie

Kalendarz nieubłaganie zbliża się do ostatnich tygodni listopada. Za oknem pojawia się pierwszy śnieg, a z dachu zwisają kryształowe sople lodu. To znak – rozpoczyna się zimowe szaleństwo w Dolomitach.

Dolomity to jeden z najlepszych regionów narciarskich w Europie. Czym się wyróżniają? Przede wszystkim bardzo dobrymi warunkami klimatycznymi – większość tras znajduje się na wysokości minimum 1500 metrów n.p.m., gdzie śnieg utrzymuje się zwykle od początku grudnia do początku kwietnia. Na stoku niemal stałym towarzyszem jest słońce – średnio 6 godzin dziennie. A trasy narciarskie? Jest ich ponad 1200 kilometrów, dobrze oznakowanych i dostosowanych do różnych poziomów zaawansowania.

W takim razie, które doliny wybrać? Stawkę otwiera Val di Fassa. To największy i zarazem najbardziej zróżnicowany region narciarski w Trentino. Tutejsza trasa – Sellaronda – należy do najsłynniejszych w całych Dolomitach – około 40 kilometrów pętli wokół masywu Sella.

Z jednej strony dolina Val di Fassa ma dużo tras przeznaczonych dla wprawionych narciarzy. Z drugiej zaś strony infrastruktura rodzinna – place zabaw, szkoły narciarskie i łączki dla początkujących – jest na równie wysokim poziomie. To miejsce dla poszukiwaczy dużej różnorodności.

Val di Fiemme słynie z kolei z biegów narciarskich – przede wszystkim ze wspomnianej wyżej Marcialongi. To bardziej leśny i spokojniejszy obszar. Ośrodki narciarskie oferują tu długie, płynne zjazdy – dobre dla rodzin.

Val di Sole to dolina o bardzo wysokim nasłonecznieniu – ponad 150 kilometrów tras rozgrzewanych ciepłym zimowym słońcem. To, co najbardziej wyróżnia tę dolinę, to Pejo 3000 – kolejka na ponad 3000 metrów n.p.m., a z jej szczytu rozciąga się ponad 5-kilometrowa trasa. To propozycja dla osób, którym zależy na słońcu i dużej różnorodności.

Stawkę zamyka Val Rendena z Pinzolo – to propozycja najspokojniejsza ze wszystkich wymienionych. Dolina łączy stoki Madonna di Campiglio i Folgarida-Marilleva w jeden ponad 150-kilometrowy kompleks.

To jednak tylko drobny wycinek całości. Wszak Dolomity obejmują również region Południowego Tyrolu na czele z Bolzano. Kompleksowe porównanie włoskich stoków, które znajdziecie w ofercie Rainbow, opisujemy w osobnym tekście.

Hotele w opisanych dolinach znajdziesz w ofercie Rainbow na narty do Włoch. Z Rainbow masz najważniejsze elementy wyjazdu w gotowym pakiecie – wystarczy zarezerwować wyjazd, a reszta pozostaje po naszej stronie.


Doświadczenia, które przeżyjesz w Trentino

Górskie świeże powietrze miesza się z aromatem żywicy. W tle słychać rytmiczne uderzenia dzwonów, splatające się z szumem górskich potoków. Z okolicznych restauracji napływa zapach pieczonych jabłek, grzybów i aromatycznego gulaszu. Trentino to Włochy z innej perspektywy – tej wielokulturowej, przez wieki odizolowanej, górskiej i surowej.

Canederli, strangolapreti i polenta – kuchnia górskich schronisk

Lokalna kuchnia w Trentino to efekt wysokogórskiej izolacji. Nigdy nie było tu miejsca na lekkość – kluczem do przeżycia w trudnym klimacie była sycąca prostota oparta na tym, co udało się zachować na zimę. Od włoskich makaronów, przez austriackie szynki i pieczywo, po ladyńskie dary lasu – dziczyznę, grzyby i zioła – kuchnia w regionie to mozaika trzech różnych tradycji.

Daniem popisowym są canederli, po północnej stronie granicy znane jako Knödel. To kluski z czerstwego chleba, podawane w rosole, na sucho z masłem lub jako dodatek do gulaszu. Ich powstanie jest efektem górskiej ekonomii – z potrzeby niemarnowania chleba.

Znacznie ciekawszą legendę kryją strangolapreti – zielone kluski ze szpinaku. W dosłownym tłumaczeniu ich nazwa oznacza „dusicieli księży”. Według legendy było to ulubione danie duchownych podczas soboru trydenckiego. Proboszczowie zapraszani na obiad jedli je tak łapczywie, że dosłownie dławili się jedzeniem. Podobnie jak canederli, powstają z czerstwego pieczywa.

Bazą górskiej kuchni jest również polenta, czyli kaszka kukurydziana podawana z różnymi dodatkami – najczęściej z darami prosto z lasu. To sycące, tanie i proste do przygotowania danie – esencja gór.

A co z innymi specjałami? Warto spróbować carne salada, czyli peklowanej wołowiny, tortel di patate, czyli dobrze nam znanego prostego i sycącego placka ziemniaczanego, strudla jabłkowego, czyli najbardziej austriackiego elementu lokalnej kuchni, oraz słynnego sera – Puzzone di Moena, o wyrazistym pikantnym smaku. Tych dań najlepiej spróbować w górskich schroniskach i na stoku – w miejscach, gdzie ciepła i sycąca kuchnia działa cuda.

Do posiłku warto zamówić kieliszek Trentodoc – lokalnego wina musującego. W 1993 roku jako pierwsze we Włoszech wino musujące z metody klasycznej otrzymało ono status DOC.

Après-ski w Canazei, Madonna di Campiglio i na Passo Tonale – gdzie bawić się po nartach

Gdy słońce chyli się ku zachodowi, narciarzy na stokach ubywa. Część z nich wybiera wieczorne przejazdy po oświetlonych trasach, inni odstawiają narty i udają się na zasłużony relaks. Ten odpoczynek to właśnie après-ski – coś więcej niż tylko picie piwa – to cała kultura wspólnego spędzania czasu po dniu na nartach. Tradycja przybiera różne formy – jedni wprost ze stoku wpadają na parkiet, inni wybierają relaks w termach i centrach spa, a jeszcze inni biesiadują w schroniskach przy sycących potrawach i rozgrzewających drinkach.

Gdzie więc relaksować się po nartach? W dolinie Val di Fassa ducha après-ski najmocniej czuć w Canazei. Tutaj po dniu spędzonym na stoku można znaleźć niemal wszystko – od licznych barów i restauracji po dyskoteki, kino i salony gier. Madonna di Campiglio to odsłona après-ski w wersji VIP, z luksusowymi hotelami i barami. Passo Tonale w dolinie Val di Sole to ośrodek spokojniejszy, bardziej kameralny, ale również często wybierany przez młodych – tutejsze stoki są znane z dobrych tras dla snowboardzistów.

Marilleva, w dolinie Val di Sole, łączy kulturę après-ski z wieczorną jazdą na nartach – oświetlona trasa Biancaneve w akompaniamencie muzyki zamienia nocną jazdę we wspólną zabawę.

Spokojniejszą odmianę relaksu po nartach znajdziesz w Pozza di Fassa. Bije tu Alloch – jedyne źródło siarkowe w Trentino, znane od 1493 roku. Z jego wody korzystają Terme Dolomia i QC Terme Dolomiti.

Karnawał ladyński – bal maskowy w dolinie Val di Fassa

Mniej więcej w połowie stycznia społeczność ladyńska jednoczy się we wspólnym rytuale – uroczyście żegna zimę i wita wiosnę. Mieszkańcy skrywają twarze za ręcznie rzeźbionymi maskami z drewna, zwanymi facères, i wspólnie maszerują za postaciami prowadzącymi obrzędy – Laché, Bufonem i Marasconami. Po paradzie następuje mascherèdes, czyli krótkie, improwizowane komedie, grane przez lokalne grupy teatralne.

Karnawał ladyński to symbol przejścia. W akompaniamencie dzwonów, z pochodniami i drewnianymi maskami mieszkańcy od wieków przepędzają złe duchy zimy, a wspólne świętowanie integruje całą górską społeczność. W czasie karnawału warto odwiedzić Val di Fassa i na własne oczy zobaczyć te obchody.

Poznaj zimowe atrakcje Trentino z Rainbow!

Co jeszcze zobaczyć w Trentino poza stokami? Przede wszystkim zabytki, które pamiętają wydarzenia ważne dla historii całej Europy – od rzymskiego Tridentum, przez sobór trydencki, po zamki książąt-biskupów. Z kolei przyroda Dolomitów to lodowce Parku Stelvio, Taras Dolomitów na Sass Pordoi i jezioro Tovel, które niegdyś barwiło się na czerwono. Nie zapominajmy również o jarmarkach w Rivie del Garda i Arco oraz o après-ski w Canazei.

Górska izolacja pozwoliła zachować różnorodność, którą widać na co dzień w dolomickich dolinach. To dlatego Ladynowie wciąż rzeźbią drewniane maski na karnawał, a świerki na skrzypce ścina się w Paneveggio przy ubywającym księżycu, tak jak przed wiekami.

Odkryj świat ukryty w wysokich górach i wybierz się na zimowe wakacje we Włoszech z Rainbow. Planujesz wyjazd w ostatniej chwili? W takim razie zajrzyj do ofert Trentino Last Minute.

Data Publikacji: 30.10.2026
autor artykulu zdjecie

Artykuł autorstwa: Mikołaj Chomka

Absolwent dziennikarstwa międzynarodowego na Uniwersytecie Łódzkim. Pasjonat radia i audialnych formatów - amatorsko tworzy reportaże, a zawodowo pisze o kulturze, społeczeństwie i podróżach. Zafascynowany lotnictwem, historią i geografią, nieustannie szuka nowych inspiracji. Marzy o wyprawie kamperem przez obie Ameryki oraz o podróży do tajemniczych krajów arabskich. Najbliżej jego serca leży jednak Europa - szczególnie Wielka Brytania, Niemcy, Austria i region basenu Morza Śródziemnego. W podróżach najbardziej ceni lokalną kuchnię, osobliwą kulturę i unikatową historię. W najbliższym czasie planuje odwiedzić odległą Azję.

Zobacz inne o:

Podobne artykuły

krajobraz kierunku
Brazylia – atrakcje. Co warto zobaczyć w kraju samby i Amazonii?Brasil, terra boa e gostosa („Brazylia, dobra i zachwycająca kraina”) – właśnie ten fragment piosenki „Aquarela do Brasil”, uznawanej za nieoficjalny hymn brazylijskiej kultury, chyba najlepiej oddaje piękno i wyjątkowość tego kraju. Brazylia ma bogatą historię, fascynującą przyrodę i wielobarwną kulturę, kształtowaną przez wpływy europejskie, afrykańskie oraz dziedzictwo rdzennych mieszkańców Ameryki. Aby lepiej go poznać, warto wyruszyć śladami dawnych kolonialnych osad, odkryć dziką przyrodę i odwiedzić gwarne metropolie, z których każda opowiada własną historię. Jakie czekają na nas atrakcje w Brazylii? Od tętniącego życiem Rio de Janeiro nad Atlantykiem, przez amazońską dżunglę i wodospady Iguaçu, po zabytkowe miasta i miasteczka – wybór jest naprawdę ogromny.
krajobraz kierunku
Guadalajara atrakcje. Co warto zobaczyć?Guadalajara – stolica stanu Jalisco – uchodzi za jedno z najbardziej meksykańskich miast w kraju. To duża, nowoczesna metropolia pełna gwarnych placów, kolonialnych fasad i szerokich alei, a jednocześnie miejsce, w którym wciąż kwitnie lokalna sztuka i rzemiosło – od barwnych warsztatów ceramiki po festiwale muzyki i folkloru. Guadalajarę najlepiej poznać na spacerze. Kolonialna architektura przenika się ze street artem, a w nowoczesnych galeriach i na gwarnym targu San Juan de Dios czuć Meksyk w najbardziej autentycznym wydaniu. Ten sam rytm rozbrzmiewa także poza granicami miasta, w głębi stanu Jalisco. Wystarczy krótka podróż, by zgubić się w brukowanych uliczkach Ajijic nad jeziorem Chapala, zobaczyć ciągnące się po horyzont pola niebieskiej agawy wokół Tequili czy poznać tajniki rzemiosła w warsztatach ceramicznych Tonalá.
krajobraz kierunku
Seszele – atrakcje. Co warto zobaczyć na wyspach Oceanu Indyjskiego?Seszele kojarzą nam się z ekskluzywną turystyką i pięknymi plażami – miejsce idealne na wymarzoną podróż poślubną. To oczywiście prawda, ale rajski archipelag oferuje znacznie więcej. Wizyta na Seszelach to przede wszystkim szansa na wyjątkowe spotkania z przyrodą. Konstytucja wyspiarskiego kraju uznaje ochronę środowiska za wspólny obowiązek, a od wielu lat podejmuje się tam różnorodne działania związane z renaturyzacją, wykorzystywaniem odnawialnych źródeł energii, troską o naturalne siedliska zwierząt. Na archipelagu żyją długowieczne żółwie osiągające nawet metr długości i endemiczne ptaki, chowające się wysoko w koronach palm. To więc doskonałe miejsce dla miłośników przyrody.
krajobraz kierunku
Wiedeń – atrakcje. Co zobaczyć w stolicy Austrii? Wiedeń jest miastem, które przyciąga co roku ogromną liczbę turystów. Miejsce to imponuje architekturą, historią oraz sztuką. Nowoczesność przeplata się tu z przeszłością i tworzy wyjątkowy klimat, którego nie sposób nie docenić. W stolicy Austrii każdy znajdzie coś dla siebie – centrum Wiednia będzie idealną opcją na dłuższy spacer, Muzeum Historii Naturalnej zadowoli nie tylko miłośników biologii, a dzieła sztuki w Muzeum Historii Sztuki wprawią w osłupienie wielbicieli malarstwa i rzeźby. To jednak dopiero początek atrakcji, które czekają na Ciebie w Wiedniu.